Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 826 827 828

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49,621 do 49,631 z 49,631 ]

49,621

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.
Dziewuchy 2 miesiące się nie odzywać? Nieładnie,nieładnie big_smile tongue

Zobacz podobne tematy :

49,622

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka smile

Cayenn, prawda jest taka, że odzwyczaiłam się od Netek i zaglądam jak mi się przypomni. Poza tym problemów zdrowotnych u mnie ciąg dalszy - wyleczę/zoperuję jedno, pojawia się drugie. Na koniec marca mam wyznaczony termin wizyty u nefrologa z uwagi na duże (i utrzymujące się), stężenie białka w moczu, co sugeruje problemy z nerkami, jakbym innych problemów zdrowotnych nie miała. sad
Ale żeby nie było, że tylko narzekam - młody mój jest już po sesji egzaminacyjnej, a w zasadzie był już po niej zanim się zaczęła, ponieważ do egzaminów podchodził w terminie zerowym (w ostatnim tygodniu stycznia, a sesja zaczynała się od 3 lutego), i tym samym wydłużył sobie wolne o dodatkowe dwa tygodnie. Obawiałam się czy sobie poradzi na tych studiach, bo są to studia techniczne, a tymczasem okazało się, że niepotrzebnie, bo młody sesję zakończył z jedną oceną 3,5 z fizyki natomiast z pozostałych przedmiotów ma 4 i 5.
Nie wiem jak jest na innych uczelniach, ale u młodego przesiew był straszny. Gdy zaczynali było ich 92. Z każdym miesiącem wykruszało się po kilka osób głównie z powodu problemów z matematyką i fizyką (fizyka laboratorium). Część przenosiła się na inne uczelnie, część zrezygnowała ze studiów w ogóle. Do ostatniego egzaminu z matematyki podchodziło już tylko 51 osób, a zdało ją TYLKO 18. roll Nie wiem jak po poprawce, która miała miejsce w połowie lutego, ale mimo wszystko liczby są zatrważające. Mój młody natomiast przed egzaminem z matematyki, na wszelki wypadek, wykupił sobie 4 godziny korepetycji i egzamin z matmy napisał na 5. tongue Szkoda, że studenci pierwszego roku nie mogą już po pierwszym semestrze składać wniosków o stypendium rektora, bo wpadłoby mu ''parę groszy'' do kieszeni.

Cayenne, napisz co u Ciebie słychać, jak chłopaki?
Bombelku, rozpoczęłaś przygodę z mundurem czy nadal czekasz na powołanie, bo męża Twojego w mundurze widziałam.
Niki, jak wnuczka? Syn już skoczył studia?
Co u pozostałych: Aga, Olcia, Pigwa, Kasjana, Malina?


Dziewczyny, od około roku mam nowych sąsiadów. Mili państwo około 60 lat. Ona emerytowana nauczycielka, on hm... Myślałam, że facet pracuje w Niemczech, albo w delegacjach, bo raczej pomieszkuje niż mieszka. Czasami przyjeżdża na weekend, innym razem na dwa/trzy dni w tygodniu, ale jak już jest to aż miło na nich patrzeć - miłość bije po oczach. Z czasem jednak, coraz więcej osób (sąsiadów, ale nie tylko) zaczęło plotkować, że ów pan jest księdzem. hmm Nie wierzyłam, bo wydawało mi się, że gdyby nim był, to by się tak z tą relacją nie afiszował, poza tym on strasznie klnie, więc jakoś mi to do niego nie pasowało, ale przyszła do mnie koleżanka, która idąc minęła go na klatce schodowej. Okazało się, że on był proboszczem u niej na wiosce i 30 lat temu udzielał jej bierzmowania, a że pamiętała jego imię i nazwisko to odnalazła jego zdjęcie w sutannie w Internecie. Dziewczyny, on naprawdę jest księdzem w parafii oddalonej od mojego miasta o kilkadziesiąt kilometrów. big_smile Ja słyszałam o takich przypadkach, ale słyszeć, a widzieć to na własne oczy, to zupełnie dwie różne sprawy. tongue



Pozdrawiam, odzywajcie się czasem.

49,623

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.
Miriam fajnie że się odezwałaś smile

Współczuję Ci naprawdę tych problemów zdrowotnych,bo faktycznie wychodzi na to że jak nie urok to sr.... Nie mniej jednak życzę Ci aby wszystko ułożyło się po Twojej myśli .
Ale jeszcze spytam,przecież Ty masz dopiero 43 lata,czyżby to wszystko to był efekt menopauzy?

Odnośnie tych księży... Powiem Ci że niedawno przeczytałam książkę "Czarni" w sumie nawet polecam,zresztą ja ogólnie jestem fanką literatury faktu.
A więc książka "Czarni" to nic innego jak opowieść księży o ich życiu.
Co tam się dzieje to głowa mała.Dlatego ja jestem za tym aby księża mieli swoje rodziny i normalnie chodzili do pracy na 8 godzin dziennie.
A tu rewelacja ,czytam sobie w tygodniu że w Szczecinie wydzierżawiono działkę na prawobrzeżu na budowę koscioła.Pytam się po co? Zresztą nie tylko ja... Serio nie ma na co przeznaczać kasy,ziemi itd?


Ja też tu zaglądam ja mi się przypomni. Nadchodzi sezon więc zacznie się ciekawsza praca,a tak ogólnie to bez zmian.Chłopaki rosną ,ja się strzeje big_smile Koronawirus atakuje świat,Polska jak zwykle odporna na ataki big_smile
A tak na serio jeżeli chodzi o ten wirus to ludzie powariowali. Ceny maseczek powalają na kolana,a nie wiem czy większość zdaje sobie sprawę że one zdrowym ludziom nie pomogą i w zasadzie działają bardzo krótko. Ceny środków do dezynfekcji poszły w cholerę w górę,ludzie powariowali normalnie.

A czytają co epidemii Sars,to w sumie u nas chyba nawet nie stwierdzono przypadku.
Cóż komuś chyba zależy aby siać panikę ...

Pozdrawiam babeczki i zapraszam tu na relację tongue smile

49,624

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Miriam tak idę w to dalej. Przeszłam testy psychologiczne, badania lekarskie również. W piątek będzie 2 tyg. od decyzji, wtedy się ona uprawomocni i dostanę papiery i książeczkę wojskową mi wyrobią. Szkolenie miałam mieć w marcu, jednakże tam gdzie miałam jechać zostało odwołane. Więc jadę 16 maja do 31 maja. I 31 będę miała przysięgę żołnierską, i po tym szkoleniu będę wiedziała co dalej. Tak się nastawiłam na wyjazd marcowy aż mi troszkę żal. No ale co się odwlecze to nie uciecze. Także cierpliwie czekam, biorę się za siebie i szlifuję formę.
Bardzo mi przykro z powodu Twoich problemów zdrowotnych i trzymam kciuki aby wszystko dobrze się skończyło smile

Cayenne81 kochana dzięki za polecenie, jak znajdę chwilę to sobie wypożyczę albo zakupię. Zobaczymy.

Co do koronawirua to mam wrażenie, że niektórzy ludzie przestali nagle myśleć.... Ach szkoda gadać, a ci co mają to zarabiają.

A u mnie wszystko po staremu, poza tym że młodej czasem buzują hormony na tyle że usiąść i płakać, albo i się śmiać wink Młody jest jak zwykle rozszczekany i jak coś powie to... haha No i leci dzień za dniem, o meble wymieniliśmy tyle co...

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,625

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ale jeszcze spytam,przecież Ty masz dopiero 43 lata,czyżby to wszystko to był efekt menopauzy?

43 miałam dwa lata temu, za m-c skończę 45. cool

Moje problemy zdrowotne spowodowane są zaburzeniami hormonalnymi (endometrioza, PCOS, tarczyca), które ujawniły się już na etapie ciąży i ciągną się za mną do dziś. Pierwszą operację ginekologiczną miałam w wieku 36 lat, z biegiem lat kolejne. Pewnie w niedalekiej przyszłości czeka mnie operacja radykalna, no bo ile razy można iść pod skalpel. roll Rozmawiałam na ten temat z lekarzem, ale stwierdził, że póki co, jestem za młoda, ale nie wyklucza, że kiedyś do tego dojdzie. Na dzień dzisiejszy mam torbiel i mięśniaki do usunięcia, ale mięśniaków nie można usunąć laparoskopowo, potrzebne jest cięcie jak do cesarki, więc bronię się rękami i nogami żeby odwlec operację w czasie.


Bombelini napisał/a:

Więc jadę 16 maja do 31 maja.

Jak na Twój wyjazd zareagował mąż? Pytam z ciekawości, bo skoro on już był na takim zgrupowaniu to wie, że w przeciwieństwie do mężczyzn, kobiet jest tam jak na lekarstwo, a to może budzić niepokój u zazdrośnika, który zostaje domu. wink

49,626

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam w sumie nic nie mówi, opowiadał jak było i jak miałam chwilę zwątpienia to mnie pocieszał i namawiał że mam jechać, że dam sobie rade itd. Więc zmienił się bardzo pod tym względem. Aczkolwiek jak on pojechał, prawie się do mnie/nas nie odzywał. Aż mu powiedziałam że zachowuje się jak kawaler skoro nawet o dzieci nie zapyta ani nie chce z nimi porozmawiać. Bo pal licho ze mną, ale dzieci się dopytywały i czekały... No trochę się obraził, doszło do małej potyczki słownej i wtedy codziennie choć na chwilkę dzwonił. Zresztą wrócił bardzo odmieniony, ale dlaczego nie mam pojęcia...

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,627

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.
U was też taka panika z tym wirusem??
Byłam w środę na szkoleniu we Wrocławiu. To co widziałam w Biedronce. Ludzie walczyli o paczkę makaronu. Nie mówiąc już o papierze.
W pracy nic nie mamy. Jak chcesz rękawiczki to sobie z domu przynieść.
W czwartek szkoły zamkniete a dzieciaki po galeriach latały lub na zakupach z rodzicami.
Obawiam się kryzysu po tej całej epidemi.
Bo niby ma trwać więcej niż 2 tygodnie...
A co u mnie życie leci praca-dom-praca.
W pracy super mi się pracuje.
Pozdrawiam;)

49,628

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ciekawy temat

49,629

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Halo halo dziewczynki

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,630

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ależ tu cisza... chyba nam wątek umiera hmm

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,631

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

W sumie jestem tu od jakiegoś czasu ale jakoś nie zdarzyło mi się napisać tutaj postu smile
Zatem jako mężatka mam prawie 2 letnie doświadczenie. Ale w moim przypadku nic się nie zmieniło po ślubie, tzn nic tak znaczącego między mną a mężem, gdyż przed ślubem mieszkaliśmy ze sobą ok 4 lat, więc w tym okresie dość dobrze się poznaliśmy. Bo jak zapewne wiele z was przyzna, spotykając się raz na jakiś czas to istna sielanka. Sztuką jest wytrzymać ze sobą będąc 24/7 i widząc np brudne skarpetki na podłodze tongue
A wracając do sedna...na pewno , cały czas się czegoś o sobie dowiadujemy...uczymy się bardziej rozmawiać, szanować i doceniać.
Nie wiem czy można, czy wypada się chwalić, co się osiągnęło...ale jestem bardzo dumna z tego i oboje bardzo to doceniamy co mamy, bo udało nam się kupić wymarzone mieszkanie smile Każdy kto szukał to zapewne ma podobne doświadczenie, że jak miał wymarzone 4 kąty to musiał stopniowo rezygnować z jakiś drobnych szczegółów albo z uwagi że takie mieszkanie jednak ciężko spotkać albo odstraszała cena...u nas różowo też nie było ale najważniejsze że jest to wymarzone mieszkanie jakie w 99% chcieliśmy. I to co zapewne wiele nas łączy dziewczyny  - to kredyt big_smile

?Wierzę w karmę. Dostajesz to, co dajesz, czy to złe, czy dobre. ?

Posty [ 49,621 do 49,631 z 49,631 ]

Strony Poprzednia 1 826 827 828

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021