Koszty wesela - ile się zwraca ?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Koszty wesela - ile się zwraca ??

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 105 z 105 ]

77

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??
Bubuś napisał/a:
Bastat napisał/a:

U nas daje się wychodząc z wesela. Jak zabawa była nieudana to zawsze część można wyjąć. A na dodatek jak potem taka para ma sprawdzić, kto dał ile? No przecież to się wszystko wymiesza i nie dojdzie się kto dał np. pustą kopertę!" Powiem wam, że mnie zatkało.

Przepraszam, ale zapytam, czy jest to może rejon woj. mazowieckiego? smile

W praktyce, to faktycznie tak wygląda big_smile Brat ma żonę spod Wawy, byliśmy zdziwieni jak przy życzeniach młodzi dostawali same kwiatki big_smile
Podobało się dajesz 700, nie podobało dajesz 400 tongue

Ale lipa tongue

U nas (czyli południe Polski) prezenty daje się na początku smile I koperty sa podpisane (tzn kartki z życzeniami) smile

A jeśli chodzi o kradzieże zawartości kopert - na moim weselu po zebraniu wszystkich kopert zostały zapakowane do bezpiecznej koperty (pracowałam wtedy w banku, więc sobie przyniosłam takie koperty z plombą - choć można je tez kupić) i schowane do sejfu w hotelu - nawet gdyby właściciel hotelu chciał mnie okraść tongue (a i o takich rzeczach mnie znajomi straszyli) to by mu raczej nie wyszło tongue

Gdy Ty i Ja, cały świat jest dla nas ...
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

U mnie wesele zwróciło się z nawiązką. Wesele trwało dwa dni + poprawiny, gości około 200 (oboje mamy duże rodziny), sala świeżo po remoncie, bardzo ładna, przestronna, z pięknymi dekoracjami i ślicznymi nowymi meblami. Kucharkę wybraliśmy wśród sprawdzonych przez rodzinę. Uwielbiam jej gotowanie i do tej pory czasem zamawiamy u niej różne dania;P Kamerzystę mieliśmy po znajomości, ale naprawdę rewelacyjnie nam film nagrał i jeszcze zdjęcia porobił. Za nasze stroje razem 3tys. W sumie tych kosztów wyszło nam niecałe 42tys zł. Natomiast w kopertach, prezentach dostaliśmy niemal równe 50tys.

I nie robiliśmy wesela, żeby się zwróciło, w sumie to nawet byliśmy tym zaskoczeni, bo przygotowaliśmy się na większe koszty, i dużo mniejsze prezenty. To było dla nas po prostu miłe, że tak wyszło, bo nie oszczędzaliśmy na gościach, chcieliśmy żeby się dobrze bawili, czuli na naszym weselu i chyba się udało, bo po dziś dzień mnóstwo członków rodziny przy różnych okazjach wspomina nasze wesele;)

79

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

ja mam wesele za 3tyg ale nie mysle o tym czy sie zwroci czy nie, ojciec moj nam placi za sale i i tak bedziemy chcieli mu zwrocic ta kase w jakichs ratach, starczy ze dostalismy od niego prezent w postaci samochodu, nie mam sumienia brac wiecej

80 Ostatnio edytowany przez Sundari (2013-08-19 11:45:28)

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??
YOGI bear napisał/a:
Bastat napisał/a:

A tu cię zaskoczę bo w samej stolicy to koperty i prezenty daje się od razu z kwiatkami. Wiem, bo ja pochodzę z Warszawy.

Ja lubię żartować z Warszawy smile.
Pracując w redakcji, spędzałem tam kiedyś dużo czasu smile (nawet dziewczynę tam miałem smile).
Zawsze bawiła mnie jedna sprawa. Część ludzi wypowiadała się w pewną wyższością, w końcu oni byli mieszkańcami stolicy. Po krótkim śledztwie odkryłem, że żaden z nich nie mieszkał w granicach administracyjnych stolicy big_smile big_smile big_smile.
Już ich nie widuję, ale "pośmiewność" z warszawki mi została smile.

Idiotyzm. Mierzenie ludzi jedną miarą. Wierz mi, że ludzie są różni. Ja pochodzę z Wawy, mój ojciec, jego ojciec a mój dziadek pochodził z Warszawy i dopiero mój pradziadek był napływowym mieszkańcem Warszawy. Zresztą cała moja rodzina pochodzi z Warszawy i okolic (do 60 km od jej granic). I jakoś ludzie pochodzący z innych rejonów Polski zawsze dziwili się, że jestem z tego miasta. "A taka swoja jesteś" - zawsze padało. Więc widocznie nie jesteś aż takim "znawcą" warszawiaków. Sam zauważyłeś, że "żaden z nich nie mieszkał w granicach administracyjnych stolicy". Dlaczego masz żartować więc z Warszawy? Pośmiej się z siebie, bo tacy jak ty budują ten oszukany obraz tego miasta. U mnie w rodzinie daje się koperty, prezenty, kwiaty po wyjściu z kościoła - rozwiązanie dobre z logistycznego punktu widzenia, bo od razu wszystko jest pakowane do samochodu. Więc jak widzicie co rodzina to inny obyczaj.

Mnie nie stać na wesele, a moich rodziców nie mam zamiaru naciągać na taki wydatek (to nie jest ich obowiązek!) - wolę by pojechali sobie na fajną wycieczkę za tę kasę. A może inaczej - nawet gdybym miała te 40 tys. wolałabym je zainwestować w mieszkanie, meble, AGD, edukacje dzieci czy nawet nasze nietypowe dość marzenia. Nie lubię wesel, bo od zawsze wydawały mi się taką niepotrzebną szopką. Dodatkowo wszędzie chcą człowieka tylko wydupczyć. Usługi w tej branży są drogie, a jakość średnia. Dodatkowo irytują mnie komentarze ludzi na weselu (na weselach byłam wielu w całej Polsce!). Zawsze spotykałam się z obrabianiem tyłka (aj te "PLOTECZKI" - zapewne wg was też bardzo "warsiaskie":/), wypominaniem że wino nie takie, muzyka nie taka, sala źle przybrana, wódka złej jakości (to nie odnosi się tylko do mojej rodziny, ale też do innych rodzin). Jakoś nie mam parcia na pokazanie się. Mam fajne profilowe na fejsie więc nie potrzeba mi ślubnego tongue Zresztą liczy się dla mnie "ten" moment i wolę go spędzić z osobami naprawdę najbliższymi, a nie ciociami widzianymi przy "okazji". Jeżeli ktoś ma potrzebę to nic mi do tego:) Ale ja sama zastanawiam się jak ominąć tę "imprezkę". Czytał może ktoś Upadek gigantów Follett'a? Ślub Maud i Waltera - to mój ideał (no dodałabym kilka osób jeszcze tongue). O ile z cywilnym nie ma w sumie problemu o tyle kościelny ślub może być problematyczny - cały kościół pusty i my tylko.

"Im wyżej wzlatujemy, tym mniejsi wydajemy się tym, którzy nie potrafią latać"

81

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??
Sundari napisał/a:

Idiotyzm. Mierzenie ludzi jedną miarą. Wierz mi, że ludzie są różni. Ja pochodzę z Wawy, mój ojciec, jego ojciec a mój dziadek pochodził z Warszawy i dopiero mój pradziadek był napływowym mieszkańcem Warszawy. Zresztą cała moja rodzina pochodzi z Warszawy i okolic (do 60 km od jej granic). I jakoś ludzie pochodzący z innych rejonów Polski zawsze dziwili się, że jestem z tego miasta. "A taka swoja jesteś" - zawsze padało. Więc widocznie nie jesteś aż takim "znawcą" warszawiaków. Sam zauważyłeś, że "żaden z nich nie mieszkał w granicach administracyjnych stolicy". Dlaczego masz żartować więc z Warszawy? Pośmiej się z siebie, bo tacy jak ty budują ten oszukany obraz tego miasta.

Ja nie żartuję z Warszawy, ale z warszawki, czyli zbieraniny, uważającej się za lepszą od "reszty pospólstwa" z powodu swojego pobytu (nie zamieszkania) na terenie Miasta Stołecznego Warszawa big_smile.
Co nie zmienia faktu, ze lekko rozśmieszyła mnie Twoja poważna reakcja smile.

Sundari napisał/a:

Mnie nie stać na wesele, a moich rodziców nie mam zamiaru naciągać na taki wydatek (to nie jest ich obowiązek!) - wolę by pojechali sobie na fajną wycieczkę za tę kasę. A może inaczej - nawet gdybym miała te 40 tys. wolałabym je zainwestować w mieszkanie, meble, AGD, edukacje dzieci czy nawet nasze nietypowe dość marzenia. Nie lubię wesel, bo od zawsze wydawały mi się taką niepotrzebną szopką. Dodatkowo wszędzie chcą człowieka tylko wydupczyć. Usługi w tej branży są drogie, a jakość średnia. Dodatkowo irytują mnie komentarze ludzi na weselu. Zawsze spotykałam się z obrabianiem tyłka, wypominaniem że wino nie takie, muzyka nie taka, sala źle przybrana, wódka złej jakości (to nie odnosi się tylko do mojej rodziny, ale też do innych rodzin). Jakoś nie mam parcia na pokazanie się. Mam fajne profilowe na fejsie więc nie potrzeba mi ślubnego tongue Zresztą liczy się dla mnie "ten" moment i wolę go spędzić z osobami naprawdę najbliższymi, a nie ciociami widzianymi przy "okazji". Jeżeli ktoś ma potrzebę to nic mi do tego:) Ale ja sama zastanawiam się jak ominąć tę "imprezkę". Czytał może ktoś Upadek gigantów Follett'a? Ślub Maud i Waltera - to mój ideał (no dodałabym kilka osób jeszcze tongue). O ile z cywilnym nie ma w sumie problemu o tyle kościelny ślub może być problematyczny - cały kościół pusty i my tylko.

To samo myslę o weselach. Niestety kiedyś musiałem ulec swoim rodzicom smile.

82

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Ja jestem w trakcie przygotowań i planów. Moi rodzice się uparli, że to oni zapłacą za ślub, ponieważ tak jest w zwyczaju. Pewnie właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na ślub tak wcześnie. W sumie mamie też na rękę, że nie będziemy żyć "na kocią łapę".

Gdybym miała wybierać zrobiłabym duże wesele lub tylko przyjęcie na parę osób. Moi znajomi zaprosili na obiad tylko najbliższą rodzinę i mówili, że im się zwróciło. Sama jestem zdania, że na weselu,ślubie jest wiele kosztów stałych: sukienka, obrączki, biżuteria, przystrojenie sali, kościoła, opłaty za ceremonie.. Jedyną rzeczą, która u mnie wzrasta jest liczba osób. Teraz.. im więcej ich zaproszę tym więcej dostanę. Liczenie na zwrócenie się jest dla mnie trochę bez sensu, nie śmiem nawet o tym myśleć. U mnie chodzi o coś innego.. Im więcej dostaniemy, tym mniej dołożymy do kupna wspólnego mieszkania.

Planuję trochę ponad 60 osób, max 20 tys

83

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??
YOGI bear napisał/a:

Ja nie żartuję z Warszawy, ale z warszawki, czyli zbieraniny, uważającej się za lepszą od "reszty pospólstwa" z powodu swojego pobytu (nie zamieszkania) na terenie Miasta Stołecznego Warszawa big_smile.
Co nie zmienia faktu, ze lekko rozśmieszyła mnie Twoja poważna reakcja smile.

Przeczytaj to co wcześniej napisałeś:

YOGI bear napisał/a:

Ja lubię żartować z Warszawy .

Zdecyduj się - lubisz żartować z Warszawy, czy z "warszawki".

"Im wyżej wzlatujemy, tym mniejsi wydajemy się tym, którzy nie potrafią latać"

84

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

A i słyszałam kiedyś, że gdzieś jest tak, że tort je się o północy a otrzęsiny są popołudniem??

85

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??
Sundari napisał/a:

Zdecyduj się - lubisz żartować z Warszawy, czy z "warszawki".

YOGI bear napisał/a:

Ja lubię żartować z Warszawy smile.
Pracując w redakcji, spędzałem tam kiedyś dużo czasu smile (nawet dziewczynę tam miałem smile).
Zawsze bawiła mnie jedna sprawa. Część ludzi wypowiadała się w pewną wyższością, w końcu oni byli mieszkańcami stolicy. Po krótkim śledztwie odkryłem, że żaden z nich nie mieszkał w granicach administracyjnych stolicy big_smile big_smile big_smile.
Już ich nie widuję, ale "pośmiewność" z warszawki mi została smile.

YOGI bear napisał/a:

Ja nie żartuję z Warszawy, ale z warszawki, czyli zbieraniny, uważającej się za lepszą od "reszty pospólstwa" z powodu swojego pobytu (nie zamieszkania) na terenie Miasta Stołecznego Warszawa big_smile.

Nie można nabijać się z osób uważających się za lepszych, bo znajdują się na terenie Miasta Stołecznego Warszawa, nie używając słowa Warszawa smile. Tak więc żarty dotyczą Warszawy, a kpią z osób uważających się za lepszych, bo znajdują się na terenie Miasta Stołecznego Warszawa smile.
Nie potrafię już tego prościej wyjaśnić sad.

86

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Słuchajcie, nie ma co skupiać się nad Warszawą, jaka jest a jaka nie. Na ten temat można założyć osobny wątek i tam sobie pogadać o subiektywnej ocenie ludzi zamieszkujących to lub inne miasto.

Co do GŁÓWNEGO wątku to myślę, że na weselu raczej się nie da zarobić i sama nie mam do tego takiego podejścia. Nie interpretuję również, by Słonecznej w 100% chodziło tylko o zysk z wesela.
Przeprowadźmy jednak pewną symulację smile Myślę, że taka symulacja mogłaby pomóc osobom, które np. biorą kredyt na wesele (bo nie każdego stać na wyprawienie imprezy, a czasami presja ze strony rodziny jest tak silna, że kieruje ludzi również do takich poczynań). Pamiętajmy jednak o tym, że cały czas jest to "gdybanie", bo każde wesele kosztuje mniej lub więcej i każda rodzina jest mniej lub bardziej majętna i tyle też wrzuca do kopertek na ile ich stać.
Jeżeli koszt ślubu i wesela wynosi np. 40 tys. a w kopertach znajduje się np. 10 tys. to faktyczny koszt wesela można szacować jako 30 tys. zł. ( OHHH jaka jestem dobra w obliczeniach big_smile:D:D:D:D) Można by rzec, że impreza się "zwróciła" w wysokości 10 tysięcy, choć "zwrot" to nie jest zbyt odpowiednie słowo. Dla osób, którym imprezę sponsorują rodzice, kaska z kopert to z pewnością spory zastrzyk gotówki, który można zainwestować lub podzielić się z rodzicami.

Co do osób oburzonych wierszykami na temat kaski zamiast prezentów, to dam taki przykład. Znam osobę, która faktycznie miała taki wierszyk w swoich zaproszeniach, natomiast wiedziała, że w rodzinie są osoby, które czasami mają problem by zaoszczędzić 100zł w miesiącu, nie w spominając o tym, że nie stać ich na robienie komukolwiek prezentów za 500 czy więcej. W związku z tym, najlepszym rozwiązaniem była szczera rozmowa. Jeżeli ktoś ma normalne podejście do życia i nie jest zakompleksiony to zrozumie. Osoby (mam na myśli gości), które biły się z myślami typu "nie pójdę na wesele bo mnie nie stać" już nie miały problemu i ku radości pary młodej pojawiły się na imprezie. Zamiast koperty para młoda dostała piękne książki kucharskie, które nie kosztowały majątku a wyglądały na bardzo porządny prezent. Jak to mówiąc wilk syty i owca cała. Para młoda cieszyła się, że gość się pojawił, a gość "nie czuł się gorszy", że nie dał koperty bo dał bardzo fajny prezent.

Proszenie o kaskę, jest w dzisiejszych czasach najwygodniejsze. I nie dziwię się parom młodym, że tak robią. Należy jednak pamiętać, że nie każdego stać na taki prezent i warto być wyrozumiałym dla tych osób. Z resztą "bogaty" jak się uprze, że nie da kaski tylko jakiś prezent typu wazon albo zastawa to i tak zrobi swoje. Nie należy się na nikogo obrażać tylko cieszyć się obecnością bliskich.
Sama organizuję wesele w sierpniu i myślę, że poproszę o kaskę bo wolę sama kupić sobie np. elementy wystroju mieszkania ale jeśli ktoś uzna, że woli mi kupić żelazko a takich osób będzie np. 3 to nie będę płakać i tupać nogą tylko śmiać się z sytuacji bo to kolejny powód do wspominania wesela w przyszłości smile

Lubię słuchać kłamstw kiedy znam prawdę...Niektóre osoby mogłyby się zabić skacząc z poziomu swego "ego" na poziom swojego IQ.
http://www.netkobiety.pl/t28507.htmlBydgoszcz-znacie ciekawe miejsca??
http://www.netkobiety.pl/t29052.htmlWybielanie zębów u dentysty
- taka mała podpowiedź dla mnie i innych forumowiczek w razie dręczących pytań wink

87 Ostatnio edytowany przez Bastat (2014-01-22 10:24:35)

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??
baronova1 napisał/a:

W związku z tym, najlepszym rozwiązaniem była szczera rozmowa. Jeżeli ktoś ma normalne podejście do życia i nie jest zakompleksiony to zrozumie. Osoby (mam na myśli gości), które biły się z myślami typu "nie pójdę na wesele bo mnie nie stać" już nie miały problemu i ku radości pary młodej pojawiły się na imprezie.

Cóż, nie zawsze w rodzinie ma się osoby z "normalnym podejściem do życia" (zresztą w ogóle nie podoba mi się to sformułowanie). Ja akurat znam bardzo wiele osób, które jeśli napisze im się żeby dawać kasę to albo nie przyjdą, albo staną na głowie żeby dać tyle kasy co inni. A na jakąkolwiek rozmowę zareagują "Radzimy sobie" i na tym będzie koniec rozmowy. Bo często ludzie wstydzą się swojej złej sytuacji i nie chcą litości. Im bardziej będzie się im tłumaczyć, że jak ich nie stać to nie muszą dawać tym bardziej zaprą się, żeby udowodnić, że wcale nie jest tak źle. Jak nie dostaną "instrukcji" to nie będą się czuli przymuszani do czegokolwiek i dadzą (lub nie) tyle na ile będzie ich stać.

88

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Witaj baronova1, widze czas idze do przodu, wesele sie szykuje. gratuluje, i zycze wszystkiego najlepszego. A tak wogole to co slychac smile

89

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Dziwne że ktoś jeszcze dzisiaj robi wesele pod kontem ile sie zwraca...

90

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Szok :-O Wyprawiać wesele tylko po to by na nim zarobić :-O Brak słów...

21.12.2011- ...You're My Life now...
20.09.2013- happy event
20.04.2014- wedding
08.08.2014-Emily,

91

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Mieszkam na wsi, u mnie jest zwyczaj, że to rodzice płacą młodym za wesele. Pewnie wesele np. w remizie wychodzi taniej niż w lokalu/hotelu/restauracji. Często słyszę od znajomych, że kasa, którą dostali na wesele wynosiła mniej więcej tyle ile w nie włożyli rodzice.
Wiadomo, że wesela nie robi się, żeby na nim zarobić, jednak myślę, że młodzi ludzie, którzy są na dorobku i budują dom/ kupują mieszkanie czy samochód jednak liczą, że trochę tej kasy się zbierze, to normalne podejście, kiedy ktoś potrzebuje na start.

92

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Normalnie nienormalne wink
Jeżeli zamiast wypompować się na wesele, przeznaczę tę kasę na start, to nie muszę liczyć, na kogoś, bo sama jestem sobie w stanie wystartować na nowej drodze życia  - taka filozofia pozwala uniknąć rozczarowania, że jednak się nie zwróciło wink

93

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??
Słoneczna86 napisał/a:

Witam wszystkich,
proszę podzielcie się jak to u Was było z tym zwrotem kosztów wesela z prezentów i kopert ?? Jaki procent udało się "odzyskać "
Ja niedawno organizowałam taką imprezę i szczerze mówiąc jestem trochę zawiedziona, bo bardzo mało się zwróciło.
Ale przynajmniej wspomnienia z imprezy będą:)
A jak to u Was wyglądało ??

Jak widzę i słyszę cos takiego, to mi się nóż w kieszeni otwiera.
Wesele robi się dla siebie i dla gości, a nie po to żeby zarobic. Niestety jest dużo osobników, które liczą, że zarobią jeszcze na weselu.

Jak ktos napisał - ciulowych gości zaprosiłaś, mogłaś to lepiej wykalkulować.
Szkoda słów.

It's like you're screaming and no one can hear. You almost feel ashamed that someone could be that important that without him you feel like nothing.
And when it's over and it's gone you almost wish that you could have all that bad stuff back so that you could have the good.

94

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Faktycznie, troche slabe jest podejscie do wlasnego wesela jak do okazji do latwego zrobku...  My robilismy sobie wesele sami. Placilismy za wszystkich gosci z wlasnych pieniedzy. Moi rodzice jednak chcieli oplacic nam autokar i kupili mi suknie. Przy czym mialam to szczescie, ze akurat kolo ich miejsca zamieszkania likwidowano sklep z moda slubna i byly duze promocje... Suknia kosztowala 80 funtow, czyli okolo... 250 zl wink. Same przerobki, po przywiezieniu jej do PL + dodatki, wyniosly mnie okolo 1000 zl. Ale i tak sie oplacilo. Wesele bylo na 120 osob. Placilismy 120 zl od osoby. To i tak nie duzo. Na wesele wydalismy +/- 28 tys zl. Zebralismy 23 tys. A wiec calkiem sporo. Ale nigdy nie podchodzilismy do wesela jak do okazji do zebrania kupy kasy. Dla nas to byl po prostu NASZ DZIEN. Zreszta, ja na poczatku chcialam tylko slub cywilny. To maz uparl sie, ze chce miec wesele. Stac nas bylo, wiec zrobilismy. Gdybym nie miala swoich pieniedzy, to do glowy by mi nie przyszlo by zapraszac tyle osob. Tym bardziej, gdyby rodzice mieli je finansowac. Dodam, ze razem z nami brala slub jeszcze jedna para- tylko ze oni  godzine wczesniej sie pobierali. Wesele mieli na ponad 300 osob. Gdzie za osobe placili 250 zl... Wiem, bo sami pytalismy w tym domu weselnym o koszty, ale nas zwyczajnie przerosly. Sam fotograf u nich oplacony byl na 2500 tys, gdzie u nas dla porownania byla tylko kamerzystka i wziela 900 zl. A wiec sa wesela i WESELA. Koszt dekoracji kosciola rowniez byl ogromny. Wstepnie umowilismy sie z tamta para, ze wykladamy gora po 600 zl. Wyszlo po 1000 zl... W sumie duzo zaplacilismy, ale to tamta pani mloda wybierala kwiaty, kolory, jezdzila i latwila. A wiec ja mialam spokoj, zreszta mi bylo wszystko jedno, jakie kwiatki beda na oltarzu staly. Dlatego nie wyklocalam sie o zbyt wygorowana (wedlug nas) cene dekoracji. Gdy rozmawialam z nia o kosztach ich wesela to wlosy mi sie jezyly na glowie. W domu obliczylismy z mezem, ze musieli wydac na nie CO NAJMNIEJ 100 tys zl.... Glupota? Dla mnie tak, ale skoro ich stac? Nie przewidzieli tylko jednego- taki tlum ludzi + opary wydychanego alkoholu= brak tchu na sali. Od zanajomej, ktora byla na tym weselu dowiedzielismy sie pozniej, ze i tak duza czesc gosci wiekszosc wesela przesiedziala na dworze, bo bylo po prostu za goraco na sali. Pomimo klimatyzacji.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

95 Ostatnio edytowany przez Olinka (2017-11-10 01:47:40)

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Wydaje mi się że to zależy od kosztów samego wesela oraz od tego ile dostaniesz "w kopertach". O ile możesz łatwo policzyć ile będzie cię kosztowało [nieregulaminowy link], o tyle trudno przewidzieć ile otrzymasz w kopertach. Możesz oczywiście zaprosić tylko tą część rodziny i znajomych, którzy mają pieniądze i pewnie włożą do koperty trochę więcej, ale nie o to chyba chodzi smile

96

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

My juz jesteśmy rok po ślubie.
Robiąc wesele nie liczyliśmy na to ze się nam zwróci. I nie zwróciło się.

Po za tym robiliśmy takie wesele na jakie nas było stać. Nie braliśmy kredytów nie pozyczalismy od nikogo.
Nie powiem rodzice nam troszkę dali pieniążków na wesele ale to już był "preznet" i to była minimalna kwota.

97

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Ja nie wiem po weselu się dowiem. Wiem że mojej siostrze się zwróciło i jeszcze trochę ponadto było więc nie jest źle ale to zalezy od wielu rzeczy

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Biorę ślub za kilka miesięcy, za wszystko płacimy sami. Nie liczymy na to, że cokolwiek się zwróci - nie o to nam chodzi w tym dniu.

Dziwi mnie trochę takie kalkulowanie. Skoro ktoś po cichu oczekuje, że mu się zwróci kasa zainwestowana w wesele to może warto zrobić wesele mniejsze albo wręcz z niego zrezygnować? W końcu jest to, nie oszukujmy się, spory wydatek, a można się gorzko rozczarować...

Parę osób z rodziny pytało nas, co byśmy woleli: kasę czy prezent. Wszystkim odpowiadamy, że liczy się ich obecność i że mogą przyjść nawet z pustymi rękami, byle byli z nami w tym dniu.

Pytanie, czy gdyby autorka wątku wiedziała zawczasu, że goście przyszliby bez prezentów, to wciąż by ich zaprosiła? Bo jeśli nie to można się zastanawiać o co tak naprawdę chodzi...

99 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2017-12-07 00:51:18)

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??
Jesiennowiosenna napisał/a:

Biorę ślub za kilka miesięcy, za wszystko płacimy sami. Nie liczymy na to, że cokolwiek się zwróci - nie o to nam chodzi w tym dniu.

Dziwi mnie trochę takie kalkulowanie. Skoro ktoś po cichu oczekuje, że mu się zwróci kasa zainwestowana w wesele to może warto zrobić wesele mniejsze albo wręcz z niego zrezygnować? W końcu jest to, nie oszukujmy się, spory wydatek, a można się gorzko rozczarować...

Parę osób z rodziny pytało nas, co byśmy woleli: kasę czy prezent. Wszystkim odpowiadamy, że liczy się ich obecność i że mogą przyjść nawet z pustymi rękami, byle byli z nami w tym dniu.

Pytanie, czy gdyby autorka wątku wiedziała zawczasu, że goście przyszliby bez prezentów, to wciąż by ich zaprosiła? Bo jeśli nie to można się zastanawiać o co tak naprawdę chodzi...

Za wszystko płacicie sami, czyli sala, goście, alkohol, fotograf, wszystko tak? Ile Was wyniesie? No my z facetem jak będziemy coś robić to tez sami, no coś tam babcie pewnie dadzą, ale dużo raczej nie, same bardzo mało mają, tata jak ma więcej, to też nie chcę naciągać, niech ma dla siebie. No bo i on uważa, że lepiej samemu sobie opłacać takie rzeczy, nie jest jego obowiązkiem pomagać w tym i zgadzam się. Zresztą ja wielkiego wesela to nie chcę. Ja to nie liczę, by wesele się zwróciło, bo to jest kiepskie. Wiadomo miło coś dostać, ale to nie jest konieczne, by ktoś opłacił sobie talerz. Jak coś się robi to już niech się robi na swoje możliwości. Zresztą i tak w mojej rodzinie jest wiele skąpych osób zwłaszcza z dalszej rodziny, więc tym bardziej bym nie liczyła na zwrócenie się tongue

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

100

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Truskaweczko, napisałam na priv smile

101

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Ok spojrzę później i odpiszę smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

102

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??
Jesiennowiosenna napisał/a:

Biorę ślub za kilka miesięcy, za wszystko płacimy sami. Nie liczymy na to, że cokolwiek się zwróci - nie o to nam chodzi w tym dniu.

Dziwi mnie trochę takie kalkulowanieSkoro ktoś po cichu oczekuje, że mu się zwróci kasa zainwestowana w wesele to może warto zrobić wesele mniejsze albo wręcz z niego zrezygnować? W końcu jest to, nie oszukujmy się, spory wydatek, a można się gorzko rozczarować...

Parę osób z rodziny pytało nas, co byśmy woleli: kasę czy prezent. Wszystkim odpowiadamy, że liczy się ich obecność i że mogą przyjść nawet z pustymi rękami, byle byli z nami w tym dniu.

W niektórych rodzinach jest tak, że kasę wykładają rodzice, a to co się uzbiera w czasie wesela idzie do młodych, więc zysk jest lol
Są ludzie, którzy robią listy prezentów i wtedy sprawa jest prostsza: ciocia Krysia kupuje żelazko, a kuzyn Franio deskę do prasowania... no albo magiczna kopertka, wtedy nie ma obawy, że prezent się nie podobał tongue przecież odcisków palców nikt nie będzie sprawdzać.

Skąd to oburzenie, że ktoś oczekuje, że odzyska trochę kasy? Dla niektórych może to fajna sprawa, sprosić wszystkie ciotki klotki, które ostatni raz widzieli, gdy byli małymi, słodkimi brzdącami i na równi z partnerem muszą dopiero od rodziców dowiadywać się, kim są ci ludzie i z jaką obstawą przyjadą.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

103

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??
Averyl napisał/a:

W niektórych rodzinach jest tak, że kasę wykładają rodzice, a to co się uzbiera w czasie wesela idzie do młodych, więc zysk jest lol
Są ludzie, którzy robią listy prezentów i wtedy sprawa jest prostsza: ciocia Krysia kupuje żelazko, a kuzyn Franio deskę do prasowania... no albo magiczna kopertka, wtedy nie ma obawy, że prezent się nie podobał tongue przecież odcisków palców nikt nie będzie sprawdzać.

Skąd to oburzenie, że ktoś oczekuje, że odzyska trochę kasy? Dla niektórych może to fajna sprawa, sprosić wszystkie ciotki klotki, które ostatni raz widzieli, gdy byli małymi, słodkimi brzdącami i na równi z partnerem muszą dopiero od rodziców dowiadywać się, kim są ci ludzie i z jaką obstawą przyjadą.

To po co zapraszać osoby, na które żal wydać kasę? Bo tak wypada? My zapraszamy tylko najbliższych i przyjaciół. Skoro nie widziało się ciotki od 20 lat i nie czujemy z nią więzi to jaki jest sens ją zapraszać?

Może mam staroświeckie poglądy, ale nie podoba mi się ani wpisywanie wierszyków odnośnie kasy do zaproszeń, ani liczenie na zwrot kosztów. Mam takie same odczucia odnośnie prezentów komunijnych i robienia wokół tego takiego szumu. Czy rodzice liczą, że za komunię też się zwróci talerzyk? Słyszałam o takich, co zabierają swoim dzieciakom pieniądze "komunijne"... Dla mnie komunia, tak samo jak ślub, powinna być wydarzeniem o jakimś wymiarze duchowym, a nie jarmarcznym. Ale ja może mam inne podejście bo na komunię dostałam Pismo Święte i zegarek wink

104

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??
Jesiennowiosenna napisał/a:

To po co zapraszać osoby, na które żal wydać kasę? Bo tak wypada? My zapraszamy tylko najbliższych i przyjaciół.

Kilku moich znajomych zrobiło małe wesele (prawie taki duży obiad, a nie wesele). Ja też nie rozumiem, po co zapraszać ludzi, których się nie zna, ale wypada.

Jesiennowiosenna napisał/a:

Dla mnie komunia, tak samo jak ślub, powinna być wydarzeniem o jakimś wymiarze duchowym, a nie jarmarcznym. Ale ja może mam inne podejście bo na komunię dostałam Pismo Święte i zegarek wink

Masz fajne podejście, ale wiele osób bierze ślub... bo musi tongue (dziecko w drodze, bo rodzice cisną, że bez ślubu, nie po bożemu, bo chcą się popisać mega imprezą, super kiecką ślubną, itp)

Życzę dużo szczęścia na nowej drodze życia.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

105

Odp: Koszty wesela - ile się zwraca ??

Averyl, z serca dziękuję smile

Posty [ 77 do 105 z 105 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Koszty wesela - ile się zwraca ??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018