Świadkowie Jehowy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Świadkowie Jehowy

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 166 do 192 z 192 ]

166

Odp: Świadkowie Jehowy

Muszę się z Tobą zgodzić. Dlatego ja w swoim wpisie nie wymądrzam się, że znam na wylot wiarę ŚJ, bo tak nie jest. Pisałam raczej o ludziach jako ludziach - a więc o tym, że każdy, bez względu na pochodzenie i poglądy religijne, popełnia masę błędów i nie może być idealny.

"...to be or not to be this is the question..."
Zobacz podobne tematy :
Odp: Świadkowie Jehowy

na tym polega fanatyzm.Nikt nie jest idealny poza fanatykami w ich mniemaniu

168

Odp: Świadkowie Jehowy
Emilia napisał/a:

Wydaje mi się, że nazywanie Świadków Jehowy "kocią wiarą" może być dla nich uwłaczające. Chciałabyś, żeby Ciebie ktoś nazywał KAToliczką? Czym się różnią od nas (czyli katolików, jak się domyślam?)? Przede wszystkim Jezus jest dla nich prorokiem - a dla nas Mesjaszem, Zbawicielem. My nazywamy Boga, podobnie jak Żydzi, Jahwe (z hebrajskiego zapisu pozbawionego samogłosek JHWH), oni Jehowa. Oni są sektą, my jesteśmy religią. Nie uznają urodzin ani nie imprezują. Twierdzą, że w niebie znajdzie się tylko 44 tysiące wybranych - a my wiemy, że to liczba symboliczna (w Biblii jest wiele takich liczb, a ta szczególna oznacza tak naprawdę, że tych ludzi będzie bardzo dużo - bo dla Żyda żyjącego w pierwszym wieku te 44 tysiące było niewyobrażalnie wielkie). Weź raz ich pismo, Strażnicę - zobacyzsz w niej (oprócz kiczowatej grafiki) parę rzeczy, które Cię poruszą lub zbulwersują. Tylko nidgy nie bierz żadnego pisma, kiedy zapukają do Twoich drzwi, bo wrócą z amiesiąc, żeby pogadać o tym, co przeczytałaś. A jeżeli Twoja wiara nie ma teoretycznej podbudówki, to leżysz. Przekonają Cię bez trudu. I jeszcze jedno - ich założyciel miał wizję, ukazywały mu się anioły i opoiwadaŁy różne bajki. Tyle tylko, że był alkoholikiem znęcaj`acym się nad rodziną...

O hahaha a ja pierwszy raz od 28 lat, a moja ciotka od 48...pierwsze słyszymy zeby o SJ mówiono "kocia wiara" - bo u nas tak nazywa sie tych zielonoswiatkowcow czy jak im to tam big_smile

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

169 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-01-03 02:42:45)

Odp: Świadkowie Jehowy
aneczka88 napisał/a:

epilenka."Popatrz, przytaczam Ci argumenty, które świadczą, że ŚJ wcale nie są tacy w porządku, nie kierują się też logiką, ich wywody nie są mądre, a dzwne zwyczaje mogą mieć fatalne i tragiczne skutki, a Ty jakbyś nie czytała mojej wypowiedzi, tylko dalej piszesz, jacy są mądrzy i wspaniali..."chodzi mi o te zdanie...a dziwne zwyczaje moga miec fatalne i tragiczne skutki...

big_smile to sie bardziej usmialam...chrzescijanstwo..katolicyzm...ile osób zgineło w jej imie? ile oni osób zabili? A SJ?
Taki tragizm..tacy be...a ofiar na koncie...zero...sami skazywani byli na smierc, na obozy, bo odmawiali udzialu w sluzbie wojskowej i ponoc w wojnach.
A takie inne nie "sektowe", dobre i cacy wiary - raczej ludzie, zabijali bez zmruzenia okiem, bo trza oswiecenie o Bogu szerzyc,wsrod dziczy,bezboznych ludków ...co ???? nie chcesz w Jezuska wierzyc?  Na pal go!!! i jeszcze kamieniami...nie ma juz pali? Aaaa skonczyły się? To sznureczkiem za raczki, nozki, z jednej strony kunik, z drugiej chabeta i jazda...niech rozerwie antychrysta...!!! A co!! Bo Jezuska nie zna i nie kuma dlaczego ma wierzyć!


Bardzo Bogobojne...milosierne...super,po prostu mniamuśne...

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

170

Odp: Świadkowie Jehowy

Kyntia - jeśli ktoś zabijał w imię chrześcijaństwa, czy uważasz, że to był chrześcijanin? smile

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

171

Odp: Świadkowie Jehowy

Uważam że znalazł sobie dobra wymówkę abby mordować- w imię Boga, no bo skoro w imię Boga, to usprawiedliwiony jest nieprawdaż?

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

172

Odp: Świadkowie Jehowy

Kyntia - możesz czasem odpowiadać na pytania?

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

173

Odp: Świadkowie Jehowy
heathcliff napisał/a:

Kyntia - możesz czasem odpowiadać na pytania?

Odpowiadam...pij mniej to zrozumiesz.
Kto normalny zabija w imie Boga? Podaj...wiarę ..lub Boga który popiera mord...

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

174

Odp: Świadkowie Jehowy

Kyntia - wyżej sugerujesz, że chrześcijanie mordują, niżej sugerujesz, że chrześcijanie nie mordują. W pisaniu z sensem nie jesteś tak dobra jak w niskich pyskówkach.

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

175

Odp: Świadkowie Jehowy
heathcliff napisał/a:

Kyntia - jeśli ktoś zabijał w imię chrześcijaństwa, czy uważasz, że to był chrześcijanin? smile

a jeśli chrześcijanin zabija w imię patriotyzmu albo demokracji lub innych racji?

176

Odp: Świadkowie Jehowy

Nie ma wątpliwości, że najkrwawsze wojny, jakie zanotowała historia, to wojny religijne.


Sorry, ale denerwuje mnie ten tytuł wątku...

177 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-01-30 02:01:09)

Odp: Świadkowie Jehowy
Emilia napisał/a:

. My nazywamy Boga, podobnie jak Żydzi, Jahwe (z hebrajskiego zapisu pozbawionego samogłosek JHWH), oni Jehowa. Oni są sektą, my jesteśmy religią. Nie uznają urodzin ani nie imprezują. Twierdzą, że w niebie znajdzie się tylko 44 tysiące wybranych - a my wiemy, że to liczba symboliczna (w Biblii jest wiele takich liczb, a ta szczególna oznacza tak naprawdę, że tych ludzi będzie bardzo dużo - bo dla Żyda żyjącego w pierwszym wieku te 44 tysiące było niewyobrażalnie wielkie). Weź raz ich pismo, Strażnicę - zobacyzsz w niej (oprócz kiczowatej grafiki) parę rzeczy, które Cię poruszą lub zbulwersują. Tylko nidgy nie bierz żadnego pisma, kiedy zapukają do Twoich drzwi, bo wrócą z amiesiąc, żeby pogadać o tym, co przeczytałaś. A jeżeli Twoja wiara nie ma teoretycznej podbudówki, to leżysz. Przekonają Cię bez trudu. I jeszcze jedno - ich założyciel miał wizję, ukazywały mu się anioły i opoiwadaŁy różne bajki. Tyle tylko, że był alkoholikiem znęcaj`acym się nad rodziną...

1.
Od 20 lat mam do czynienia z ŚJ i nie nazywają Boga Jehowa tylko, ale Jahwe.
Nie są sekta a Religijnym Stowarzyszeniem.
Największym problemem - jesli chodzi o uznawanie ich za sektę jest to -że ich nauka jest bardzo sprzeczna z nauką Kościoła katolickiego. A co niekatolickie to juz be.
Czy to buddyzm czy protestantyzm czy prawosławie...nie będę nadmieniać już takich wyznań jak scjentyzm.

2. nie uznają urodzin i nie imprezuja...Dziwne, bo na weselach sa, Sylwestra obchodzą, na urodzinach sa...dziwne. A może to przez to że nie upijają się jak inni? 3 kieliszki wódki przy toaście wystarczą im za 2 litry wódki na łebka?

4.
Poczytaj Biblię ja byłam tym zainteresowana i naprawdę tak tam pisze - o zgrozo...mało miejsc trza rezerwować bilety....

5.
Straznica to nudziarskie pismo, ja zawsze proszę o "Przebudzcie Się" jest tam wiele naukowych artykułów, - zwierzaki, nauka, Swiat itp itd. Mało o Biblii.

6.
Jeśli piszesz to z własnego doświadczenia współczuję...trafiłaś na "moherotowego Świadka Jehowy"

Throe napisał/a:

Świadkowie Jechowy to baaaardzo dziwna religia.

Katolicy to okroooopnie dziwna religia smile Czy chrześcijanie...a Buddyści to już w ogóle smile

Szczurunia napisał/a:

Nic nie mam do wyznawców, ale czasem ich nachalność wzbudza we mnie irytację. Rozumiem, że ktoś ma prawo zaczepić mnie na ulicy, ale kiedy grzecznie odmawiam  to chyba w złym tonie jest iść za mną, mimo że sobie tego nie życzę. Wiem, że nie wszyscy są tacy, no ale nigdy nie spotkałam się, żeby ktoś innego wyznania był nachalny.
Kiedyś wpuściłam do domu pewną panią, która zaczęła mi mówić o Biblii i o 'złych interpretacjach', że przestawiając kropki czy przecinki bla bla bla.... przecież Biblia była pisana bez znaków interpunkcyjnych... no nieważne. W każdym razie jestem nieco zrażona.

Ja też byłam zrażona księdzem proboszczem który darł się na mnie ze dzieci chrztu nie maja i diabelskie nasienie z nich wyrosnie... A fajny Marian księzyk proboszcz był...tyle babć do niego lgnęło.

plumpla napisał/a:

Jeśli chodzi o krew, to powiem ci, że ten temat dla każdego Świadka Jehowy, jest dziwny, jeśli chodzi o częstotliwość pytań do nas. Więc tak Świadkowie Jehowy uważają, że krew jest święta, swoje słowa opierają na Biblii, nie powiem ci dokładnie gdzie, bo jestem w pracy a tutaj Biblii ze sobą nie mam. Opieramy to na wersecie biblijnym, w którym jest napisane, że krew jest święta, i przeznaczona wyłącznie, dla Boga, dlatego nie spożywamy krwi- kaszanki, ani nie podajemy jej w żadnych zabiegach leczniczych. Zadałaś pytanie, które naprawdę często się przewija, i które za każdym razem mnie osobiście dziwi, rodzice są odpowiedzialni za dziecko prawda? Skoro je wychowują , karmią i ubierają, darzą je miłością, to chcą dla nich jak najlepiej, dla nas rozwiązanie jest takie krew- Nie przetaczamy, jest wiele przypadków w medycynie, że krew została źle dobrana, że nie wykryto choroby wenerycznej, która została przez krew przeniesiona itp. itd. W obecnych czasach kiedy medycyna jest tak rozwinięta, zrezygnowanie z przetaczania krwi nie jest już problemem (choć nie zawsze), często lekarze chcą przetaczać, tak w razie czego, wcale ta krew nie jest potrzebna. Poza tym jak pisałam jest bardzo dużo urządzeń i lekarstw, które bezproblemowo zastępują krew, Np. urządzenie, które przenosi krew z twojego ciała, do innego urządzenia, które ją tam oczyszcza, flirtuje i powrotem w nienaruszonym stanie trafia ona do organizmu, lekarstwa, które rozrzedzają krew, wiec jak tracisz jej bardzo dużo to więcej tak naprawdę tracisz wody niż krwi, bo jest ona rozrzedzona, a poza tym mamy takich profesjonalnych lekarzy, i cały zespół medyczny, że tak naprawdę nie ma przypadku, w którym jest jasno napisane, żeby kogoś wyleczyć niezbędna jest tylko i wyłącznie krew, żadne środki zastępcze, czy aparaty nie będą tak działać jak krew. Nie ma takiego przypadku, i to wiele lekarzy potwierdziło. Jeśli chodzi o dzieci, powiedz mi czy ludzie uważają( ty i inni), że my swoich dzieci nie kochamy? Przecież to nasze dzieci, nasze maleństwa, instynkt macierzyńskim, mamy tak samo wyćwiczony jak inne kobiety, chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej, kochamy je, idziemy na różne ustępstwa, chcemy je przed wieloma rzeczami uchronić, wiec popatrz skoro dla nas bardzo ważna zasadą jest unikanie krwi to, dlaczego mamy pozwalać na przetoczeni krwi naszemu dziecku skoro chcemy dla niego jak najlepiej? Kwestia krwi jest dla nas tak ważna jak dla was dziesięć przykazań. Można to porównać z przytkaniem nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, wiec skoro do tego się stosujemy to, dlaczego mamy ominąć kwestie krwi, która jest łatwiejsza do stosowania, niż Np. cudzołóstwo? Przecież na pewno jest łatwiej komuś kogoś zdradzić, zapłonąć do kogoś pożądaniem, niż przetoczyć krew. Kwestia krwi, jest dla świadków naprawdę ważna, i nie znaczy to, że chcemy umierać ITP.
Chciałabym żebyś zrozumiała to nie, dlatego że jestem Świadkiem Jehowy i w to wierze, ale dlatego że jestem zwykłym człowiekiem jak ty, i uważam, że takie zachowanie jest całkiem hmm normalne i logiczne.

Akurat dla mnie jest to jedno z najdziwniejszych rzeczy.
Jestem matką...dziecku zdarza sie wypadek. trzeba mu przetoczyć krew. Bez tego dziecko moje umrze....ja sie nei zgadzam bo zabrania mi tego religia...owszem są te jakies tam krwiozastępcze chulelniki, ale krew to krew...

No nie rozumiem mam skazać dziecko świadomie na smierć...bo krew...
Nigdy tego nie kumałam i kumać nie będę i tyle.

Beatriz35 napisał/a:

Dla mnie jest to stek bzdur.Przyznam,że dziś rzadziej spotykam się z takim nagabywaniem niż kiedyś.W moim mieście wybudowano dom świadków Jehowy i jeżeli ktoś ma ochotę to po prostu tam idzie....natomiast drażni mnie ogromnie wystawanie starszych pań na dworcach z rozłożonymi pismami typu Strażnica czy Przebudźcie się.Stoją "biedne sieroty" i opowiadają o końcu świata.Korzystniej by było gdyby pomogły swoim dzieciom i zajęły się wnukami.

Sierotą mozliwe ze Ty jesteś. Duchową. One mają i dzieci i wnuki i potrafia tak podzielić czas że w ciągu doby mają czas na pracę,dom,wnuki,dzieci, 8 h pracy i sen i w miedzyczasie chwilę dla siebie.
A Ty?

Tak ogólnie to temat rzeka...mozna by i pisać i pisać tak samo jak o Buddyzmie.

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

178

Odp: Świadkowie Jehowy

Kyntia - Dziwne, że po 20 latach nie słyszałaś, że Świadkowie nazywają Boga Jehowa nawet z nazwy to wynika. Ile to rozmów na ten temat przeprowadziłem, że nie wiadomo jak powinno się wymawiać to imię. Od paru lat rzeczywiście mniej naciskają, że Jehowa a nie Jahwe.
Jeśli chodzi o 144 tysiące to jasno tam jest napisane (Apokalipsa), że z pokoleń Izraela a dalej autor opisuje wielkie tłumy pod tronem Boga. Dzielenie wierzących na niebiańskich i ziemskich nie trzyma się ogółu fragmentów w Biblii.

179

Odp: Świadkowie Jehowy
Kyntia napisał/a:

2. nie uznają urodzin i nie imprezuja...Dziwne, bo na weselach sa, Sylwestra obchodzą, na urodzinach sa...dziwne. A może to przez to że nie upijają się jak inni? 3 kieliszki wódki przy toaście wystarczą im za 2 litry wódki na łebka?

Kyntia, Emilia ma racje, że ŚJ nie obchodzą urodzin... tak samo jak imienin, sylwestra, wszelkiego rodzaju świąt, itd. Co do wesel masz oczywiście rację - biorą w nich udział smile Na pewno nie odmówią też zaproszenia na rocznicę ślubu wink Jeżeli chodzi o picie czy zabawę/imprezowanie, to są to ludzie jak wszyscy inni smile Może nie szaleją co weekend do białego rana i wracają zataczającym się krokiem do domu, ale na pewno "korzystają z życia" tongue

Zawsze trzeba wiedzieć, kiedy kończy się jakiś etap w życiu. Jeśli uparcie chcemy w nim trwać dłużej niż to konieczne, tracimy radość i sens tego, co przed nami.

180

Odp: Świadkowie Jehowy
koma5 napisał/a:

Nie ma wątpliwości, że najkrwawsze wojny, jakie zanotowała historia, to wojny religijne.


Sorry, ale denerwuje mnie ten tytuł wątku...

Tytuł tego wątku jest ?kocia wiara?. Mam pytanie: Dlaczego nazywa się Świadków Jehowa,w potocznej mowie Kocikami a ich wiarę kocią wiarą ???????

181

Odp: Świadkowie Jehowy
Ahriman napisał/a:
koma5 napisał/a:

Nie ma wątpliwości, że najkrwawsze wojny, jakie zanotowała historia, to wojny religijne.


Sorry, ale denerwuje mnie ten tytuł wątku...

Tytuł tego wątku jest ?kocia wiara?. Mam pytanie: Dlaczego nazywa się Świadków Jehowa,w potocznej mowie Kocikami a ich wiarę kocią wiarą ???????

To takie pogardliwa nazwa mająca podkreślić, że skoro ktoś nie jest "nasz" czyli nie jest rzymskim katolikiem, to jego wiara jest czymś gorszym, nawet nie dla ludzi tylko dla ...kotów. Z tego samego powodu nazywa się gdzieniegdzie mariawitów kozłami (pewnie skojarzenie z jednym z  symboli szatana jakim jest głowa kozła). Taki przejaw nietolerancji rodem ze średniowiecza.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

182

Odp: Świadkowie Jehowy
Kyntia napisał/a:
Emilia napisał/a:

Wydaje mi się, że nazywanie Świadków Jehowy "kocią wiarą" może być dla nich uwłaczające. Chciałabyś, żeby Ciebie ktoś nazywał KAToliczką? Czym się różnią od nas (czyli katolików, jak się domyślam?)? Przede wszystkim Jezus jest dla nich prorokiem - a dla nas Mesjaszem, Zbawicielem. My nazywamy Boga, podobnie jak Żydzi, Jahwe (z hebrajskiego zapisu pozbawionego samogłosek JHWH), oni Jehowa. Oni są sektą, my jesteśmy religią. Nie uznają urodzin ani nie imprezują. Twierdzą, że w niebie znajdzie się tylko 44 tysiące wybranych - a my wiemy, że to liczba symboliczna (w Biblii jest wiele takich liczb, a ta szczególna oznacza tak naprawdę, że tych ludzi będzie bardzo dużo - bo dla Żyda żyjącego w pierwszym wieku te 44 tysiące było niewyobrażalnie wielkie). Weź raz ich pismo, Strażnicę - zobacyzsz w niej (oprócz kiczowatej grafiki) parę rzeczy, które Cię poruszą lub zbulwersują. Tylko nidgy nie bierz żadnego pisma, kiedy zapukają do Twoich drzwi, bo wrócą z amiesiąc, żeby pogadać o tym, co przeczytałaś. A jeżeli Twoja wiara nie ma teoretycznej podbudówki, to leżysz. Przekonają Cię bez trudu. I jeszcze jedno - ich założyciel miał wizję, ukazywały mu się anioły i opoiwadaŁy różne bajki. Tyle tylko, że był alkoholikiem znęcaj`acym się nad rodziną...

O hahaha a ja pierwszy raz od 28 lat, a moja ciotka od 48...pierwsze słyszymy zeby o SJ mówiono "kocia wiara" - bo u nas tak nazywa sie tych zielonoswiatkowcow czy jak im to tam big_smile

Tutaj z kolei ja się uśmiałam, bo, UWAGA UWAGA, zielonoświątkowcy to CHRZEŚCIJANIE, TaDaaa!!! big_smile

Co do kolejnego postu (pozwolę sobie już nie cytować) owszem, Świadkowie Jehowy wg prawa itd. to JEST sekta, nie uznana prawnie przez Polskę jako religia, czy wyznanie.

183

Odp: Świadkowie Jehowy

Przepraszam,nie czytałam wszystkich wypowiedzi ale odniosę się do nurtującej mnie kwestii.Siostra mojej mamy jakiś czas temu została wyznawczynią ŚJ. Odnoszę wrażenie,że ta grupa działa jak sekta."Bracia" i "siostry" przychodzące do cioci są wiecznie uśmiechnięci i tacy jacyś.........przesłodcy.Zalatuje mi to fałszem.Kiedy,będąc przejazdem w jej mieście odwiedziłam ją była bardzo dziwna.Przy posiłku kazała wziąć się nam za ręcę i odmówiła dziękczynną modlitwę a następnie zakrzyknęła,że jest tak podekscytowana naszą wizytą...Pamiętałam ją jako normalną kobietę,bez takich euforyczno-patetycznych zachowań.Wolę szczerość zamiast tego przesłodzenia.
Moja ciotka jest samotną kobietą,która została jakby otoczona przez społeczność o charakterze sekty,która uśmiechami i traktowaniem jej jak malutkiego bezbronnego dziecka właściwie zamknęła jej możliwość spotykania się z rodziną i przyjaciółmi.Jej "siostry" tłumaczą jej,że rodzina jest zła,za dużo wymaga,nic w zamian nie dając,przyjaciółka za mocno się maluje i ma nią zły wpływ.
Prawdę mówiąc chwilami jestem przerażona...

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

184

Odp: Świadkowie Jehowy

Dla mnie te wszystkie odpryski chrześcijaństwa to już kompletne aberracje i sekciarstwo. Księży, Pastorów i Popów jeszcze zniosę choć jakimś gorącym uczuciem do nich nie pałam ale tych natrętów z SJ nie. Nie lubiłem ich od dziecka i mówiąc szczerze nie pojętym dla mnie jest jak można w takim bagnie skończyć.

I feel the anger bleeding inside of me, I see your weakness growing more and more.
I share your insanity, I support your inner demons

185

Odp: Świadkowie Jehowy
gojka102 napisał/a:

Przepraszam,nie czytałam wszystkich wypowiedzi ale odniosę się do nurtującej mnie kwestii.Siostra mojej mamy jakiś czas temu została wyznawczynią ŚJ. Odnoszę wrażenie,że ta grupa działa jak sekta."Bracia" i "siostry" przychodzące do cioci są wiecznie uśmiechnięci i tacy jacyś.........przesłodcy.Zalatuje mi to fałszem.Kiedy,będąc przejazdem w jej mieście odwiedziłam ją była bardzo dziwna.Przy posiłku kazała wziąć się nam za ręcę i odmówiła dziękczynną modlitwę a następnie zakrzyknęła,że jest tak podekscytowana naszą wizytą...Pamiętałam ją jako normalną kobietę,bez takich euforyczno-patetycznych zachowań.Wolę szczerość zamiast tego przesłodzenia.
Moja ciotka jest samotną kobietą,która została jakby otoczona przez społeczność o charakterze sekty,która uśmiechami i traktowaniem jej jak malutkiego bezbronnego dziecka właściwie zamknęła jej możliwość spotykania się z rodziną i przyjaciółmi.Jej "siostry" tłumaczą jej,że rodzina jest zła,za dużo wymaga,nic w zamian nie dając,przyjaciółka za mocno się maluje i ma nią zły wpływ.
Prawdę mówiąc chwilami jestem przerażona...

ja też jestem przerażona SJ tym bardziej że jakiś czas temu wśród nich zapanował trend przekupowania wartościowymi rzeczami do przejścia na ich wiarę

186 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2012-11-30 08:47:30)

Odp: Świadkowie Jehowy

Nikt nikogo nie zmusza do zostania Świadkiem Jehowy. Ja zauważyłam, że jest to trend wśród ludzi mocno rozczarowanych Kościołem katolickim, a jednocześnie wierzących. Problem w tym, że ta ich wiara jest zwykle strasznie płytka, ludzie będąc katolikami nie wiedzą często, w co wierzą, nie znają zupełnie Pisma Świętego, pomimo wielu lat nauki religii. Takie osoby łatwo jest przekonać, zwłaszcza, że Świadkowie Jehowy oferują jeszcze silne poczucie wspólnoty.
W każdym razie ŚJ nikomu krzywdy nie robią, nawet jak są niektórzy czasem trochę namolni, ale bez przesady, znowu nie wyskakują zza każdego rogu. Bądźmy bardziej tolerancyjni, bo innych może drażnić z kolei to panoszenie się katolicyzmu, te procesje w Boże Ciało, te dzwony o 6 rano albo msze na każdą możliwą państwową okazję i święcenie każdego nowego szaletu itd. To jest drodzy przyjaciele  katolicy o wiele bardziej upierdliwe dla niekatolików (dla samych katolików czasem też) niż zaczepienie przez ŚJ na ulicy od czasu do czasu.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

187

Odp: Świadkowie Jehowy

Kizia75 tak ogólnie niech sobie będą tylko niech po domach nie chodzą i nie wciskają tej swojej wiary ludziom na siłę,sama mam sąsiadów SJ od prawie 20 lat,nigdy mnie nie namawiali aby przejść na ich wiarę,niestety mam też znajomych co przeszli na ich wiarę będąc przekupionymi wartościowymi rzeczami

188

Odp: Świadkowie Jehowy
lena812 napisał/a:

Kizia75 tak ogólnie niech sobie będą tylko niech po domach nie chodzą i nie wciskają tej swojej wiary ludziom na siłę,sama mam sąsiadów SJ od prawie 20 lat,nigdy mnie nie namawiali aby przejść na ich wiarę,niestety mam też znajomych co przeszli na ich wiarę będąc przekupionymi wartościowymi rzeczami

Akurat edytowałam, jak mi odpisałaś, więc nie mogłaś przeczytać, że już w sumie odniosłam się do tego nauczania po domach. Napisze jednak jeszcze raz:
mniej mi przeszkadza jak raz na rok przyjdzie do mnie do domu ŚJ a ja mu grzecznie ale stanowczo odmówię, niż namolne narzucanie się katolików ze swoimi mszami, kropieniem święconą wodą każdego nowego budynku itd. Tu niestety nie mogę odmówić, bo jestem w to mimowolnie wciągana, chociaż nie mam wcale ochoty.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

189 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-11-30 11:03:41)

Odp: Świadkowie Jehowy

Kizia75 czy Ci się to podoba czy nie ale katołki są w większości więc sobie kropią. Mnie chyba tak naprawdę to irytują tylko procesje bo powodują utrudnienia w ruchu ale z drugiej strony ile ich jest w ciągu roku?

I feel the anger bleeding inside of me, I see your weakness growing more and more.
I share your insanity, I support your inner demons

190

Odp: Świadkowie Jehowy
Bullitt napisał/a:

Kizia75 czy Ci się to podoba czy nie ale katołki są w większości więc sobie kropią. Mnie chyba tak naprawdę to irytują tylko procesje bo powodują utrudnienia w ruchu ale z drugiej strony ile ich jest w ciągu roku?

Znalazło by sie jeszcze trochę powodów do irytacji gdybyś miał np. dzieci w wieku szkolnym smile.  Szkoły są całkowicie zawłaszczone przez Kosciół katolicki, świeckie to one są tylko z nazwy.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

191

Odp: Świadkowie Jehowy

sama jestem katoliczką  która nie biega do koscioła co niedzielę,ale co do szkoły powiem tyle że po co komu 2 religie w tygodniu?sa duzo ważniejsze przedmioty niż religia

Posty [ 166 do 192 z 192 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Świadkowie Jehowy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018