Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 134 ]

Temat: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Co to jest DDA?

DDA to skrót oznaczający Dorosłe Dzieci Alkoholików. Dorosłe Dzieci Alkoholików to osoby, które dorastały w rodzinach dysfunkcyjnych, rodzinach z problemem alkoholowym i rodziny te wypaczyły w znaczny sposób ich pogląd na świat i na siebie samych. Z zewnątrz DDA wyglądają tak samo jak każdy, mimo jednak iż są ludźmi dorosłymi w wielu przypadkach zachowują się jak dzieci.

DDD

Dorosłe Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych
U dorosłych wychowywanych w rodzinach alkoholowych lub w innych pozbawionych uczuć wyższych można odkryć pewnego rodzaju wspólne cechy:
1. Zgadują, co jest normalne,
2. Mają trudności z przeprowadzeniem swoich zamiarów od początku do końca,
3. Kłamią, gdy równie dobrze mogłyby powiedzieć prawdę,
4. Osądzają siebie bezlitośnie,
5. Trudno się im bawić i przeżywać radość,
6. Traktują siebie bardzo poważnie,
7. Trudno im nawiązywać bliskie kontakty,
8. Przesadnie reagują na zmiany, na które nie mają wpływu,
9. Bezustannie poszukują potwierdzenia i uznania,
10. Myślą, że różnią się od wszystkich innych,
11. Są albo nadmiernie odpowiedzialne, albo nadmiernie nieodpowiedzialne,
12. Są niezwykle lojalne, nawet w obliczu dowodów, że druga strona na to nie zasługuje,
13. Nagminnie ulegają impulsom.
I to jest mniej więcej cała litania - może coś znajdziesz u siebie z tych rzeczy, to chętnie podyskutujemy.

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Gdzie znalazłaś tą listę cech? Zastanawiam się czy jest to potwierdzone jakimiś badaniami? Czy te cechy zanikają jakoś w życiu? Można się ich pozbyć? Wypracować inne zachowania?

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

jestem też dda/ddd po terapii i wiem czego gdzie szukać

Choć określenie "syndromu DDA" jest jedno, różne mogą być metody pracy nad usuwaniem skutków dorastania w "alkoholowym lub inny sposób dysfunkcyjnym domu":

1. Terapia indywidualna ? w formie indywidualnych konsultacji z terapeutą, rozmowy o problemach, przeżywanych emocjach, z możliwością otrzymywania informacji zwrotnych.

2. Terapia grupowa DDA pod kierunkiem terapeuty możliwe jest dzielenie się przez uczestników swoimi przeżyciami i problemami, otrzymywanie informacji zwrotnych od innych uczestników; w bardziej zaawansowanych formach możliwe jest także zadawanie prac pisemnych, praca w parach lub małych grupach, czy bardziej zaawansowane formy psychoterapii (np. psychodrama czy ustawienia).

W Polsce istnieje możliwość korzystania z obu form terapii w wersji płatnej albo całkowicie lub częściowo refundowanej przez ośrodki rządowe lub samorządowe (NFZ, PARPA, budżety gmin).

3. Uczestnictwo w mityngach DDA ? "dzielenie się doświadczeniem, siłą i nadzieją", w połączeniu z pracą na programie 12 kroków DDA. Mityng jest grupą samopomocową: podczas spotkań możliwe jest korzystanie z doświadczeń innych uczestników, jednak bez możliwości udzielania rad, komentowania, czy przerywania wypowiedzi innych uczestników; prowadzącymi mityngi są zwykle osoby ze Wspólnoty DDA dysponujące największym doświadczeniem, zaangażowaniem lub "stażem zdrowienia"; jednym z warunków bezwzględnie obowiązującym na mityngach jest zachowanie anonimowości spotkanych tam osób oraz zasłyszanych spraw i zdarzeń.

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

4

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Od jakiegos czasu szukalam tu na forum tego tematu i jestem bardzo zaskoczona, ze go nie bylo az do teraz. Uwazam,ze to wspanialy pomysl! Sama jestem DDA/DDD i od niedawna zaczelam uczeszczac na mitingi/grupe wsparcia dla DDA/DDD.
Mam nadzieje, ze bedziemy mogli rowniez tu na forum podzielic sie swoimi przezyciami i jakos sobie pomoc. Jesli mialabym opisac siebie w kilku slowach to bylyby one nastepujace - ojciec bezrobotny alkoholik (ma ciagi alkoholowe srednio co 2 miesiace) na utzrymaniu mamy, ja - 3 epizody depresji, niska samoocena, chroniczny stres, beznadzieja, obawa o przyszlosc, samotnosc, nerwica, niemoc i wiele wiele innych. Ogolnie moje zycie to jedna wielka meczarnia psychiczna natomiast nikt z zewnatrz by mnie tak nie ocenil. Mam prace, przyjaciol, jestem towarzyska, wesola - "maska".

Na dzien dzisiejszy czuje, ze sama zamecze sie swoimi myslami. Katorga.

Pozdrawiam

The Game of Life is Hard to Play...

5 Ostatnio edytowany przez trzeźwy alkoholik (2013-02-06 14:43:47)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

role DDA
Cztery podstawowe role pełnione przez dzieci w rodzinach alkoholowych to:

BOHATER (ratownik)
KOZIOŁ OFIARNY (buntownik)
ZAGUBIONE DZIECKO (dziecko we mgle)
MASKOTKA (błazen)

kozioł ofiarny często sam sie uzależnia i najcześciej to on zrywa z tajemnicą rodziny i podejmuje leczenie

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

6

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Witam,
myślę, że jest to bardzo dobry temat wątku do rozwinięcia i dyskusji.
Alkoholizm jest u nas w kraju plagą,przez co cierpi wiele rodzin.
Zastanawiało mnie,że tak mało mówi się na forum o tym problemie.
Nie tylko alkoholicy potrzebują pomocy,ale również całe rodziny.
Wielu ludzi czeka na wsparcie i radę,dlatego bardzo popieram.Pozdrawiam

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

DDA - kac na całe życie?

Nałóg ojca lub matki to cień, który rzutuje na późniejsze życie dzieci. By się od niego uwolnić, trzeba najpierw zrozumieć, czym jest syndrom Dorosłych Dzieci Alkoholików.

polecam swój profil pomocowy na facebooku Jarek Giec Warszawa

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

8

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Wybacz, że to napiszę, jesteś 42-letnim facetem, który nie pije niecałe 4 lata, obudził się i nagle chce zostać psychoterapeutą.
Wątpię, byś potrafił pomóc komuś, kto przeżył piekło z rąk innego alkoholika.

Od DDA nie da się uwolnić, to nie nałóg alkoholowy.
DDA trzeba zaakceptować, pogodzić się z nim i nauczyć się z nim żyć!

Oglądałam Twój profil na fb i osobiście nie zwróciłabym się do Ciebie o pomoc.

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
Cynicznahipo napisał/a:

Wybacz, że to napiszę, jesteś 42-letnim facetem, który nie pije niecałe 4 lata, obudził się i nagle chce zostać psychoterapeutą.
Wątpię, byś potrafił pomóc komuś, kto przeżył piekło z rąk innego alkoholika.

Od DDA nie da się uwolnić, to nie nałóg alkoholowy.
DDA trzeba zaakceptować, pogodzić się z nim i nauczyć się z nim żyć!

Oglądałam Twój profil na fb i osobiście nie zwróciłabym się do Ciebie o pomoc.

zakładając tu watki zdaję sobie sprawę,że bedę atakowany/krytykowany przez osoby nie stabilne emocjonalnie i uczuciowo,jednak jestem na takim etapie,że mnie to krzywdy nie robi,to problem tych osób nie mój i brak wiedzy na tematy o których piszą

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

10

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

"Wybacz, że to napiszę, jesteś 42-letnim facetem, który nie pije niecałe 4 lata, obudził się i nagle chce zostać psychoterapeutą.
Wątpię, byś potrafił pomóc komuś, kto przeżył piekło z rąk innego alkoholika."

Cynicznahipo w oparciu o jakie podstawy wątpisz w pomoc trzeźwego alkoholika ? Nie pije od 4 lat i chce zostać psychoterapeutą- czy coś jest w tym złego? czy Twoim zdaniem takich ludzi powinno się stygmatyzować do końca ich życia? bo ja tak odebrałam Twojego posta,
żaden psychoterapeuta nie jest w stanie pomóc każdemu a być może niektórym trzeźwiejącym alkoholikom osoba będąca żywym świadectwem tego że jednak da sie wyjść z nałogu jest w stanie pomóc? nie można przecież tego wykluczyć?!
I zauważyłaś coś co bardzo pasuje mi do sytuacji tego człowieka, napisałaś - " obudził się " właśnie tak,dokonał wielkiego postępu chociażby z tego względu, niektórzy zdrowi ludzie potrafią spać przez całe życie!

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

znany psycholg Bohdan Woronowicz w swojej książce napisał,że najceniejszymi psychoterapeutami są osoby uzależnione, osoby z dysfunkcjami,które same przeszły terapię i nadal się leczą

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

12

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

C.holera, ja chciałam być, ale powiedziano mi u źródeł, że nie mam sznas sad

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

zdrowienie ze swoich dysfunkcji to proces,są etapy przez które należy przejść,nie da się choć jednego z nich ominąć...daj czas - czasowi,ale do czasu...nie zwlekaj w nieskończoność,tylko od ciebie zależy Twoja WOLNOŚĆ smile

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

14 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-02-06 16:40:32)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:

zdrowienie ze swoich dysfunkcji to proces,są etapy przez które należy przejść,nie da się choć jednego z nich ominąć...daj czas - czasowi,ale do czasu...nie zwlekaj w nieskończoność,tylko od ciebie zależy Twoja WOLNOŚĆ smile

Czas czasowi? Może i tak, tylko że czas płynie wiekow na moją niekorzyść.... Taka prawda... Dałam sobie już spokoj .... z tą chęcią...Staram się podchodzić do życia realsitycznie. Myślenie życzeniowe, rteż nie jest dobre dla osoby uzależnionej.

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Dysfunkcja rodzinna, której skutki dotykają dzieci, może przybierać różne formy:
? alkoholizm, inne uzależnienie lub choroba psychiczna w rodzinie
? przemoc fizyczna lub/i psychiczna, maltretowanie i wykorzystywanie seksualne
? psychiczne opuszczenie dzieci (nieobecność emocjonalna rodzica), chłód
emocjonalny
? czynne odrzucanie i dewaluowanie dziecka
? nadużyc...ia emocjonalne, czyli używanie dziecka przez dorosłego do zaspokajania
swoich potrzeb emocjonalnych (np. czynienie z niego powiernika spraw dorosłych,
tworzenie koalicji z dzieckiem przeciw drugiemu rodzicowi)
? stawianie nieadekwatnych do rozwoju i możliwości dziecka wymagańinfantylizowanie
dziecka lub żądanie spełniania nadmiernych, perfekcjonistycznych
oczekiwań
? przerost sztywnych wymagań nad okazywaniem miłości i czułości
? nadopiekuńczość i nadmierna kontrola

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

16

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

A tu chcesz eobić wykłady i sesje terapeutyczne, że tak przepisujesz nam teksty terapeutyczne?

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Modlitwa Piotrusia

Dobry nasz Panie Jezu Chryste,
Bardzo gorąco proszę Ciebie
Nie chcę żyć dłużej na tym świecie
Zabierz mnie prędko stąd do Siebie.

Tatuś pijany wrócił do domu,
Rozbitą flaszkę trzymał w dłoni
Mój Anioł Stróż gdzieś sobie poszedł,
Bo mnie przed biciem nie obronił.

Mamy od wczoraj nie ma w domu.
Nic nie mieliśmy na śniadanie,
Więc zabierz Nas do Nieba Jezu
Mnie i siostrzyczkę moją Hanię.

Tam sie spotkamy z babcią Rózią,
Co zawsze piekła nam kołacze.
I była dobra lecz umarła ,
Hania do dzisiaj za nią płacze.

Będziemy grzeczni i posłuszni,
Starczy nam trochę mleka ,chleba.
Kredki dla Hani jeśli będą,
A dla mnie..........dla mnie, nic nie trzeba.

Ja sam potrafię wszystko zrobić,
Garnuszki umyć, chleb pokroić.
Niech tylko zawsze będzie jasno,
Bo się po ciemku Hania boi.

Tatuś dziś rozbił trzy żarówki,
I świece się skończyły właśnie.
Więc zapaliłem gaz w kuchence
Żeby nam było troszkę jaśniej.

Lecz tatuś zgasił płomyk łokciem.....
Tak się zatoczył ,trzasnął drzwiami,
I poszedł sobie, a tu ciemno,
I my w kąciku całkiem sami.

Wiem że zakręcić kurek można,
Zaraz to zrobię , chwilka mała......
Niech tylko Hania mocniej zaśnie,
Tyle się dzisiaj napłakała.

Tu nam wygodnie na podłodze,
Za taboretem i ławeczką.
Nawet poduszkę Hani dałem,
Lecz trudno uspać głodne dziecko.

O jeszcze wzdycha, ciszej, ciszej....
A mnie tak słabo... Matko Święta.
Wszystko sie wokoł mnie kołysze,
Coś miałem zrobić? Nie pamiętam.

Gdzie jestem?.... Tak mi w uszach szumi,
Noc za oknami ciemna głucha.......
Jezu modliłem się do Ciebie,
Wiem, że wkrótce mnie wysłuchasz

Jezus usłyszał prośby Twoje,
Zaraz Wam wyjdzie na spotkanie,
Weźmie do Nieba Was Oboje---------
Ciebie i Twą siostrzyczkę Hanię

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

18

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Mam wrażenie, że Ty sobie jaja robisz wspisując tu te wszystkie teksty...albo nie umiesz poprowadzi ć dyskusji, powiedzieć czegoś od siebie...Tylko cytujesz jakieś formułki... Dziwne....

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

nie prowadzę dyskusji z osobami które innych krytykują/oceniają i mówią co im wolno,czego nie potrafia itd,
unikam osób agresywnych i hałaśliwych,jasno wyrażam swoje zdanie,bronię swoich praw i stawiam granice

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

20

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
missnowegojorku napisał/a:

Mam wrażenie, że Ty sobie jaja robisz wspisując tu te wszystkie teksty...albo nie umiesz poprowadzi ć dyskusji, powiedzieć czegoś od siebie...Tylko cytujesz jakieś formułki... Dziwne....

Moze raczej to drugie? Mam nadzieje, ze dyskusja jako taka bedzie miala miejsce w danym watku. Mysle, ze jest wiele osob, ktore chetnie sie przylacza. Nie sadzisz, ze oceniasz zbyt pohopnie?

Cynicznahipo Twoj komentarz jest co najmniej nie na miejscu. Jestes moderatorem tego forum?

Pozdrawiam

The Game of Life is Hard to Play...
Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

każda konstruktywna dyskusja jest cenna,gdy jest szacunek i tolerancja dla innych,bez agresji i krytyki

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

22

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Ale o czym jest ta dyskusja, narazie przeczytałam kilka formułek i tekstów przepisanych z literarury AA czy tam terapeutycznyc. Duskusja dotyczy jakiegoś problrmu lub zagadnienie? A ta o czym jest? O przepisywaniu czyichś tekstów?

23 Ostatnio edytowany przez trzeźwy alkoholik (2013-02-06 17:49:44)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

w swoim wątku mam prawo robić co uważam za słuszne i pomocne,nie obrażam,nie krytykuję i nie oceniam,nie mówie też nikomu co ma robić...każdy materiał jest cenny aby uświadamiać,może ktoś nigdy z tym się nie zetknął,może nie wie gdzie tego szukać?

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.

Czy czujesz że ciągle żyjesz przeszłością? Czy jest w Tobie żal i smutek, że coś się skończyło? Czy nie możesz zaakceptować przemijania? Dopóki nie uwolnisz się od przeszłości, dopóki nie zaakceptujesz zmiany, nie będziesz w stanie spojrzeć w swoją przeszłość i dostrzec w niej nic pozytywnego. Twoje działanie będzie pozbawione wiary i motywacji. Uwolnij się od swojej przeszłości by wreszcie zacząć żyć.

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

24

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
missnowegojorku napisał/a:

Ale o czym jest ta dyskusja, narazie przeczytałam kilka formułek i tekstów przepisanych z literarury AA czy tam terapeutycznyc. Duskusja dotyczy jakiegoś problrmu lub zagadnienie? A ta o czym jest? O przepisywaniu czyichś tekstów?

Lepiej by bylo jesli nie krytykowalabys zalozyciela watku a po po prostu przestala tu zagladac jesli nie jest to to, czego szukasz.

The Game of Life is Hard to Play...
Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

w każdej sferze życia są osoby nie stabilne uczuciowo i emocjonalnie,agresywne i hałaśliwe,wystarczy je ignorować

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

26

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Wybacz, to może jest Twój wątek, ale forum jest publiczne i każdy może do niego zaglądać.
Nie widziałam, żeby ktoś Cię obraził, czy atakował, jak na razie robisz to Ty.
Poza tym zachowujesz się niegrzecznie, nie odpisując na pytania.

Nie widzę dyskusji, tylko właśnie ignorancję.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą
Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Przeszłość, która nie zerwała z nami


Psycholodzy wciąż spierają się o to, do jakiego stopnia kształtuje nas przeszłość, ale wszyscy zgadzają się, że nie można zrozumieć człowieka i jego zachowań w oderwaniu od jego historii. Wydaje nam się często, że zerwaliśmy z naszą przeszłością, ale życie pokazuje ? nie tylko w gabinecie psychoterapeuty ? że przeszłość wcale nie zerwała z nami. Chcąc uciec przed nią, musielibyśmy uciec przed sobą, a pozostając w przeszłości nigdy byśmy nie stali się dojrzali.

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

28 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-02-06 19:29:35)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

A dlaczego nie mogę dyskutować, to nie sekta,z e wszyscy przyklaskują założycielowi. Przecież nikogo nie obrażam, a próbuję dyskutować...

"nie prowadzę dyskusji z osobami które innych krytykują/oceniają i mówią co im wolno,czego nie potrafia itd,
unikam osób agresywnych i hałaśliwych,jasno wyrażam swoje zdanie,bronię swoich praw i stawiam granice"

Ależ nie uznajesz żadnej krytyki.... Dlaczego? Obrona praw i stawianie granic
są właśnie zasadami dyskusj? Dlaczego nie chcesz dyskutować?

"w każdej sferze życia są osoby nie stabilne uczuciowo i emocjonalnie,agresywne i hałaśliwe,wystarczy je ignorowac"

Dlaczego uważasz, że jestem ageresywna? Na czym polega moja agresja?

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Przydatne książki:
* Janet Wojtitz, "Lęk przed bliskością - jak pokonać dystans w związku?
* Janet Woititz, "Dorosłe dzieci alkoholików?
* Beattie Melody, "Koniec współuzależnienia?
* Susan Forward, "Toksyczni rodzice?
* Sandra Ray, "Zasługuję na miłość?
* Anna Dodziuk, "Pokochać siebie"
* Alice Miller, "Mury milczenia"
* Pia Mellody, "Toksyczna miłość"
* Susan Forward, "Gdy mój partner łże jak... pies?
* Katarzyna Miller, Ewa Konarowska, "Chcę być kochana tak jak chcę?
* Marcin Pietraszek, "Dlaczego warto pokochać siebie?
* Veronica Ray, "Jak być sobą. Dobre życie bez uzależnień"
* Abraham Twerski, "Uzależnione myślenie?

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

30 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-02-06 19:48:45)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:

nie prowadzę dyskusji z osobami które innych krytykują/oceniają i mówią co im wolno,czego nie potrafia itd,
unikam osób agresywnych i hałaśliwych,jasno wyrażam swoje zdanie,bronię swoich praw i stawiam granice

Gratuluję sukcesu w walce z nałogiem,to po pierwsze.
Po drugie,od osoby dojrzałej oczekuje sie jednak że będzie umiała zając stanowisko w dyskusji i MERYTORYCZNIE obronić swoje zdanie. Przepraszam za szczerośc ale z podejściem 'krytykujesz mnie czy oceniasz to z tobą nie rozmawiam' spotkałam się ostatnio w przedszkolu,najpóźniej bardzo wczesnej podstawówce.
Mówisz że chcesz oferować pomoc osobom z rodzin alkoholików ale jak sam cytujesz to często osoby o wrazliwej czy nawet nieprawidłowej strukturze psychicznej. Z Twoim podejściem nie liczyłabym na jakieś spektakularne sukcesy.  Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie że możesz im zrobić jakąś krzywde.

Jak ja nienawidzę życia!

31 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-02-06 19:51:05)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
cytrusowa napisał/a:

"Wybacz, że to napiszę, jesteś 42-letnim facetem, który nie pije niecałe 4 lata, obudził się i nagle chce zostać psychoterapeutą.
Wątpię, byś potrafił pomóc komuś, kto przeżył piekło z rąk innego alkoholika."

Cynicznahipo w oparciu o jakie podstawy wątpisz w pomoc trzeźwego alkoholika ? Nie pije od 4 lat i chce zostać psychoterapeutą- czy coś jest w tym złego? czy Twoim zdaniem takich ludzi powinno się stygmatyzować do końca ich życia? bo ja tak odebrałam Twojego posta,
żaden psychoterapeuta nie jest w stanie pomóc każdemu a być może niektórym trzeźwiejącym alkoholikom osoba będąca żywym świadectwem tego że jednak da sie wyjść z nałogu jest w stanie pomóc? nie można przecież tego wykluczyć?!
I zauważyłaś coś co bardzo pasuje mi do sytuacji tego człowieka, napisałaś - " obudził się " właśnie tak,dokonał wielkiego postępu chociażby z tego względu, niektórzy zdrowi ludzie potrafią spać przez całe życie!

Nie, nie, nie, mnie chodziło o to, że według mnie nie nadaje się na terapeutę dla osób z DDA.
Sama do nich należę.
Nie skorzystałabym z jego pomocy (pisałam WYŁĄCZNIE o swoich osobistych odczuciach), bo czułabym się trochę jak gdyby przyszedł do mnie mój ojciec pijak i zaczął mi prawić o cudzie wyjścia z nałogu. Tyle.

Natomiast uważam, że z powodzeniem mógłby pomagać wyjść z nałogu innym alkoholikom, ponieważ zna ich problemy.
Nikogo nie chciałam obrazić, wypowiedziałam się tylko na dany temat.

Do Autora: bardzo dojrzałe jest pisanie o kimś, że jest niestabilny emocjonalnie tylko dlatego, że ma odmienne zdanie od Twojego. Gratuluję. Chyba jeszcze pełna droga przed Tobą.

Edit: Ja również nie widzę sensu w kopiowaniu i wklejaniu nie swoich przemyśleń.

Do margaryna: nie wiem, dlaczego uważasz, że moje wypowiedzi są ''nie na miejscu''. Nikogo nie obraziłam, wyraziłam jedynie swoją opinię.

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

jestem też dda/ddd

Co to znaczy kochać siebie?

Gdybym miał w jednym zdaniu powiedzieć czym jest kochanie siebie, powiedziałbym, że to pragnieniem dla siebie tego co najlepsze. To nie egoizm, egocentryzm czy narcyzm, ale uczciwe spojrzenie na siebie.

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

33 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-02-06 19:51:51)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

No dobra, ja jestem DDD (nie dda) i chciałabym na ten temat porozmawiać, panie trzeźwy alkoholik smile Od czego zaczynamy?

PS.
Tylko proszę bez sloganów z modlitwami - jestem niewierząca i nie lubię, kiedy psycholog/terapeuta próbuje miksować swoje religijne przekonania z psychologią. Obraża to moje przekonania. smile

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

nie rozmawiam z osobami które mnie nie szanują i piszą z pogardą (panie trzeźwy alkoholik)

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

35

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:

nie rozmawiam z osobami które mnie nie szanują i piszą z pogardą (panie trzeźwy alkoholik)

Żartujesz, prawda? Gdzie w tym widzisz pogardę i brak szacunku...?

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

gdy bedę żartował,napiszę to

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

37 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-02-06 19:59:21)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

A w ogóle z kimś rozmawiasz, Panie Obrażalski? To dla kogo wklejasz te informacje? Niepochodzace z Twoich własnych doświadczeń, a z pomocy naukowych. Masz jakąś misję do spełniena? Tylko wobec kogo? Nawet nie podajesz źróseł sląd pochodzą Twoje "wklejanki".... Może jeszcze napisz że to Twoje osobiste przemyślenia....

38

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:

nie rozmawiam z osobami które mnie nie szanują i piszą z pogardą (panie trzeźwy alkoholik)

Fakt, że napisałam per pan do Ciebie jest dla Ciebie pogardą..? O.o
Nick to już sobie sam wybrałeś.

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

wyjdź ze swojej skorupy...zrzuć maskę którą nosisz...zburz świat budowny na kłamstwie...a staniesz się woln/a...skorzystaj z pomocy ludzi życzliwych i fachowców

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

40

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Uważaj,bo z taką drażliwością możesz popchnąć jakiegoś biedaka do samobojstwa.
DDA to nie to samo co twarde baby z forum.

Jak ja nienawidzę życia!

41

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:

wyjdź ze swojej skorupy...zrzuć maskę którą nosisz...zburz świat budowny na kłamstwie...a staniesz się woln/a...skorzystaj z pomocy ludzi życzliwych i fachowców

To znaczy?
Bo to na razie wiesz, hasła takie, a ja bym chciała żebyś poważnie ze mną porozmawiał. Poważnie i praktycznie.

42

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Bez komentarza. Chyba kroi się powstanie nowej sekty, o ile znajdą się wyznawcy, guru już jest.

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

kto chce ze mna pisać na wzajemnym szacunku prosze bardzo i chetnie odpowiem na każde pytanie,inne zachowania nie tolerancyjne bede ignorował

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

44

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

No ja chcę. Jestem DDD i chciałabym na ten temat porozmawiać - piszę to n-ty raz. To jak? Od czego zaczynamy?

45 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-02-06 20:09:00)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

To podaj jakiś rzeczowy temat do dyskusji, chłopie. Myslisz że na terapiintrawisz na ludzi niezadających pytań i nie prowokującyc Ciebie do róznych zachowań.? To na pewno nie bdzie ekpia zdyscyplinowanych kadetów....

46

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

No i co? I jajco.

Najpierw, trzeźwy alkoholiku, zapraszasz DDD do rozmowy, deklarujesz chęć pomocy, bo przecież znasz się na tym i chcesz zostać terapeutą, a jak ja się zgłaszam, to najpierw dostaję fochem między oczy za napisanie do Ciebie per pan (bardzo "terapeutyczna" postawa, którą zniechęcisz 90% potencjalnych osób szukających pomocy), potem rzucasz we mnie garścią sloganów ze stron motywacyjnych, potem powtarzasz swoje zaproszenie do rozmowy, ale mnie całkiem olewasz, a wreszcie sobie znikasz.

Nieładnie.

47

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
Vian napisał/a:

No i co? I jajco.

Najpierw, trzeźwy alkoholiku, zapraszasz DDD do rozmowy, deklarujesz chęć pomocy, bo przecież znasz się na tym i chcesz zostać terapeutą, a jak ja się zgłaszam, to najpierw dostaję fochem między oczy za napisanie do Ciebie per pan (bardzo "terapeutyczna" postawa, którą zniechęcisz 90% potencjalnych osób szukających pomocy), potem rzucasz we mnie garścią sloganów ze stron motywacyjnych, potem powtarzasz swoje zaproszenie do rozmowy, ale mnie całkiem olewasz, a wreszcie sobie znikasz.

Nieładnie.

Cóż, dlatego też na wstępie napisałam, że nie chciałabym się leczyć u kogoś takiego.
Uznano, że moja wypowiedź była nie na miejscu.

W innym swoim wątku, tym razem o współuzależnieniu, Autor twierdzi, że z alkoholizmu można wyjść jedynie za pomocą terapii.
Drogi Autorze, wprowadzasz ludzi w błąd. Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę.
A do tego, każdą osobę, która ma inne zdanie niż Ty posądzasz o brak tolerancji i brak szacunku.

Nie jesteś materiałem na psychoterapeutę. Tylko nie doszukuj się w tym niczego złośliwego.

48

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Całkiem serio trzeźwy alkoholik wygląda na radosnego neofitę - i tyle. smile Normalne, że neofita próbuje przekonać wszystkich do tego, co jemu pomogło i co jego cieszy. No ale przeciętna osoba DDD odbierze takie slogany od 'obojętnie' do 'wkurzy się'. W każdym razie raczej negatywnie, bo każdy potrafi powiedzieć "zrzuć maskę', "pokochaj siebie", tylko nikt jej nie mówi, jak tongue

Poszukaj pomocy specjalisty podobnie - jak ktoś już wie, że jest DDA to wie i o tym. smile

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

zmieniam siebie,nie mam zamiaru nikogo przekonywac do swoich racji,ja wyrazam jasno swoje poglądy,a czy ktoś z tym się zgadza czy nie,to nie mój problem,osoby dda/ddd często mają problem z poczuciem krzywdy,żalem a nawet nienawiścią,każdy dda/ddd ma problem z wewnetrznym dzieckiem,które zostało bardzo skrzywdzone i rządzi już osobą dorosłą...jesli chcesz być szczęśliwym/wą zrób porzadek z przeszłością,bo nie uciekniesz od niej,bo jak uciec od siebie?
co do psychoterapii,to napisałem,że chcę nim być w przyszłości,tu piszę jako osoba dda i zdrowiejąca z alkholizmu,czy widać róznicę?

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

50

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Zaprosiłeś do dyskusji a potem najpierw się wykręcałeś, a potem zwiałeś - bez urazy, ale to widać. smile

Nigdzie nie napisałam, że oczekuję od Ciebie ekwiwalentu terapii, ale skoro najpierw wychodzisz z apelem do DDD a potem się zachowujesz jak zachowujesz, to trochę nie w porządku, szczególnie, że wiesz, jak nadwrażliwi bywają w tych kwestiach DDD, a Ty chcesz być terapeutą.

Wszystko jasne?

51 Ostatnio edytowany przez Czarna2020 (2013-02-06 23:25:11)

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Witajcie
Wybaczcie, że się tak wtrącam ze swoim problemem,macie już swoją dyskusję ale nie wiem zupełnie co z tym zrobić..
Otóż mam 20 lat i od dwóch lat nie mieszkam już z rodzicami,bo wyjechałam za granicę. Dopiero od niedawna wiem, że jestem DDA.
Mój ojciec nie tylko pił,ale i bił moją matkę,mnie,brata... Przeszłam już depresję,próby samobójcze,doły,ile by ich nie było..nie ważne..
Najgorsze w tym było, że na codzień był "normalnym" ojcem,szanowanym wysoko postawionym wojskowym,niestety po kilku kieliszkach potrafił zwyzywać mnie od szmat,dziwek i wytargać za włosy tylko po to, żeby za chwilę się popłakać i powiedzieć jak to bardzo on mnie kocha.
Postawa matki była typowa. " Co sąsiedzi powiedzą" , gdy przychodził zamykała okna,żeby nikt nie słyszał jego wrzasków.
Tego jest za dużo,żeby teraz opisywać,ale niestety w sylwestra miał miejsce nieprzyjemny indycent.
Ja bardzo dobrze wiem, że mój ojciec mnie bardzo kocha..Zrobiłam rodzicom niespodziankę i przyjechałam bez ich wiedzy na święta i sylwestra. Bardziej swoją radość okazał ojciec ( był trzeźwy ).Popłakał się,przytulił mnie i takie tam...
te 10 dni ( do sylwestra ) był super,spędzałam całe dnie z rodzicami,bratem w domu, żeby korzystać z nich ile się tylko da.
W sylwestra byłam u tarocisty,który powiedział, że jest we mnie coś tak silnego z przeszłości, że sama odpycham mężczyzn, że zapewne wiem o co chodzi..Nigdy nie miałam faceta,przerazam ich swoją postawą,wszystkich odstraszam.Ale tak naprawdę to ja tak strasznie się ich boję. Boję się, że zostanę skrzywdzona, zostawiona,zdradzona ( mój ojciec matkę zdradzał notorycznie,jak nie w burdelach,to ze stałymi kochankami ). W moim umyśle wyrył się już pewien schemat.Schemat, że każdy facet to skurczybyk, że prędzej czy później zdradzi,zostawi.Schemat, że małżeństwo to klatka i  dobrowolne skazanie się na porażkę życiową.Dzieci nigdy nie chcę mieć,bo związują do końca życia z jednym mężczyzną,doszło do tego, że szukałam sposobów jak stac się bezpłodną ( żeby nie dac szansy instynktowi macierzyńskiemu ). Wiem, że to chore... ;(
Wracając do tego sylwestra..po tej wizycie u tarocisty wszystko było jasne.To jego wina.W zasadzie ich ,i mojego ojca i matki.

Sylwestra spędziliśmy w domu.Cała moja rodzina ,starsza kuzynka ( najbliższa ) i druga kuzynka ( przyjaciółka mamy).
Po kilku kieliszkach drugiej kuzynce włączył się jakiś dołek i zaczęła opowiadac jak jej to było źle z mężem, że ją bił itp...
Powiedziała do mnie, że ja nie wiem jak to jest ,więc nie wytrzymałam i wtrącałam co chwilę jakiś komentarz,odnosząc się oczywiście do ojca,który siedział obok. Widziałam, że mu przykro,nie chciałam go ranić ale to było silniejsze ode mnie.
Po prostu wypływało ze mnie to wszystko,co siedziało.Nie mogłam przestać mu dogryzać. Ona w końcu się popłakała i dalej stała przy swoim ,czyli tekst typu " Ty nic nie wiesz,nie miałas takiego życia jak ja!!"
Nie wytrzymałam,popłakałam się i wszystko wygarnęłam,dosłownie wszystko,co robił,jak traktował matkę i mnie,później wybiegłam do innego pokoju.Kuzynka za mną pobiegła ,powiedziała, że nie wiedziała, że miałam taką sytuację .Że moja mama wszystkiego jej nie mówiła,przeprosiła mnie i poszła do nich.
Żałuję tego co powiedziałam,nie przebierałam w słowach..np " nienawidze cię za to,najlepiej gdybyś się powiesił.Nigdy nie byłeś moim ojcem itp.."
Po chwili ( dłuższej chwili) przyszła do mnie moja matka.I wiecie co ? Pierwsze co powiedziała to coś w stylu " Ja wiem, że nie było dobrze ,ale po co to wszystko mówiłas przy nich ? Nie przejmuj się,chodź do nas."
Powiedziałam , że mnie to nie interesuje,że sa goście i , ze nie wiem czemu to zrobiłam ( nie byłam az tak pijana) ,zaczełam tez znowu wspominac to co było..I w tamtym momencie załamała mnie swoimi słowami. Odrzekła " A zastanowiłas się dlaczego pił ? Ile problemów mieliśmy przez ciebie? jak się zachowywałaś jako nastolatka? " Wtedy nogi mi się ugięły. To była sprzeczność,zupełna sprzeczność, którą kiedyś czytałam w jednej książce o alkoholikach,że "dziecko nigdy nie jest winne picia rodzica".Odparłam na to "A czy ty zastanowiłaś się,dlaczego ja się tak zachowywałam?!"
Mój tata nie wytrzymał napięcia i wyszedł na zewnątrz.
Nie mogłam się uspokoic cały wieczór,ale poszłam o nich.Gdy wrócił, zalezało mi , żeby z nim porozmawiać,wszystko wyjaśnić,czułam, że już czas na to. Ale on mnie ignorował.Bawił się w najlepsze w drugim pokoju.Nie wiem dlaczego,ale znów ja rozpoczełam kłótnię,już nie pamiętam co dokładnie mówiąc...ale wtedy już zamiast siedzieć cicho i mnie olewać , pokazał jaki jest naprawdę.Krzyczał , że po co przyjeżdżałam, że ma już mnie w dupie, żebym się wynosiła stąd. Usłyszałam też epitety typu "szmata".
Wiem, że to ja wywołałam tą wojnę ale najbardziej boli mnie to, że moja matka po całym zdarzeniu miała pretensje jedynie o to, że zrobiłam to przy kuzynkach.I, że teraz będa plotki ;( Raz tylko spytała co mi jest, że tak się zachowuję i to po kilku dniach,jak już wyjechałam.
Nie wiem co mi strzeliło do głowy,ale tak jak przed przyjściem gości czułam do ojca tylko miłość i sympatię,tak zmieniło się to o 360 stopni w nienawiść,wszystko się przypomniało.Nie mogłam się opanować,byłam jak w amoku.Alkohol pewnie pomógł ale to nie w tym rzecz.Wcześniej piłam o wiele więcej,nawet w dniu przyjazdu "na powitanie",nic takiego nie miało miejsca.Dopiero wtedy.
Moja matka nie rozumie tego,co się ze mną dzieje,ja sama chyba tego nie rozumiem. Myślałam, żeby wysłać jej książkę o DDA,ale obawiam się, że przeczyta,chwilę pomyśli nad całą sprawą,rzuci w kąt i zapomni..
Z jednej strony czułam ulgę po tym co zrobiłam,a z drugiej strony żal,żal do siebie, że tak potraktowałam stęsknionych rodziców,którzy tak cieszyli się gdy przyjechałam.
No i nie czuję, żeby to był koniec.Nie otrzymałam żadnej odpowiedzi na ten mój "wyskok".Oni chyba nawet nie zdają sobie sprawy, że jest coś takiego jak DDA i , że tak oddziałuje na człowieka.
Co mam teraz robić? nie mam mozliwości chodzić na terapię,nie mieszkam w Polsce.
A czuję, że aby w końcu skończyć moją mękę,muszę wybaczyć im to wszystko,ale i oni muszą wybaczyć mi.
Jak przygotować ich na tą rozmowę ? Póki co,niestety nie są gotowi.Nie potrafili ze mną wtedy nawet porozmawiać...
Ojciec od 1 stycznia nie odezwał się do mnie słowem.A matka do tej pory prawie przy każdej rozmowie powtarza " zepsułaś wszystkim sylwestra".
Mimo tego,co robił,jak bardzo cierpiałam przez niego,bardzo go kocham.
Za wszelkie rady będe wdzięczna

Z góry dzieki.
C.

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Czarna2020...za granica są polsko-języczne grupy dda,zależy w jakim kraju jesteś,są tez terapie przez internet,nie wiem jaki dają efekt,ale jest to jakaś pomoc,wiedza też jest potrzebna o syndromie dda,możesz ją zdobywać sama w internecie
Pogody Ducha

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

53

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:

Przeszłość, która nie zerwała z nami


Psycholodzy wciąż spierają się o to, do jakiego stopnia kształtuje nas przeszłość, ale wszyscy zgadzają się, że nie można zrozumieć człowieka i jego zachowań w oderwaniu od jego historii. Wydaje nam się często, że zerwaliśmy z naszą przeszłością, ale życie pokazuje ? nie tylko w gabinecie psychoterapeuty ? że przeszłość wcale nie zerwała z nami. Chcąc uciec przed nią, musielibyśmy uciec przed sobą, a pozostając w przeszłości nigdy byśmy nie stali się dojrzali.

Jeżeli wklejasz czyjeś słowa to warto ująć je w cudzysłów lub chociaż podać źródło, inaczej jest to zwykły plagiat.

Założyłeś ciekawy wątek i chętnie poczytam o twoich doświadczeniach i przemyśleniach, ale będzie stosownym abyś odpowiednio moderował dyskusję w swoim wątku. Zakładam, że jako osoba mająca aspirację pomagać ludziom uzależnionym wie na czym polega moderacja?

Czarna2020...za granica są polsko-języczne grupy dda,zależy w jakim kraju jesteś,są tez terapie przez internet,nie wiem jaki dają efekt,ale jest to jakaś pomoc,wiedza też jest potrzebna o syndromie dda,możesz ją zdobywać sama w internecie
Pogody Ducha

to żart?  Rozumiem, że to nowa metoda terapeutyczna ? mam nawet dla niej nazwę "spuszczam cię na drzewo".
Jeżeli deklarujesz pomoc, piszesz o swojej wiedzy i chęci podzielenia się nią to poza wklejaniem zapożyczonych myśli warto się zainteresować  jeśli ktoś o tą pomoc prosi.


co do samego DDA
Zgodnie z informacją o syndromie DDA to osoby które cechuje niska samoocena, poczucie wstydu, mają zbyt wysoką potrzebę aprobaty, uczucie bezradności, skołonnościami do brania na siebie zbyt dużej odpowiedzialności za innych.
Badania nie potwierdzają jednak, aby takie cechy były typowe dla DDA. Zgodnie z badaniami ( Tarter, R. E., Alterman, A. I., & Edwards, K. L. (1985). Vulnerability to alcoholism in men: A behavior-genetic perspective. Journal of Studies on Alcohol, 46,) osoby, które miały ojca albo matkę, lub oboje rodziców alkoholików, są statystycznie trochę bardziej nerwowe, towarzyskie i skłonne do podejmowania ryzyka.

"Rozpowszechnienie syndromu DDA wynika prawdopodobnie z faktu, że cechy, które jakoby opisują typowe dorosłe dziecko alkoholika to ogólniki, które łatwo do siebie przypisać. Osoba, która ma pewne problemy w życiu i szuka przyczyny tych problemów, a jednocześnie miała wśród rodziców alkoholika, kiedy przeczyta takie cechy, często stwierdza, że większość z nich do niej pasują. Czuje wtedy ulgę, ponieważ w końcu ?dowiedziała się?, dlaczego jej w życiu nie idzie ? wszystko dlatego, że jest Dorosłym Dzieckiem Alkoholika. W rzeczywistości jednak jej problemy mogą wynikać z zupełnie innej przyczyny, w ogóle nie związanej z dzieciństwem."

Chętnie poczytam jakie jest twoje zdanie w stosunku do powyższego.

Cel bez planu jest tylko marzeniem
Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

do KGB...ja nie żartuję,gdy bedę to robił napiszę,powtarzam,za granicą są polsko-języczne grupy dda,oraz są terapie przez internet/skaypa z psychologiem/psychoterapeuta jeśli,powtarzam jeśli nie ma innego wyjścia

Pokochaj siebie,a pokochasz innych ludzi i świat takim jakim być powinien

55

Odp: Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD
trzeźwy alkoholik napisał/a:

zmieniam siebie,nie mam zamiaru nikogo przekonywac do swoich racji,ja wyrazam jasno swoje poglądy,a czy ktoś z tym się zgadza czy nie,to nie mój problem,osoby dda/ddd często mają problem z poczuciem krzywdy,żalem a nawet nienawiścią,każdy dda/ddd ma problem z wewnetrznym dzieckiem,które zostało bardzo skrzywdzone i rządzi już osobą dorosłą...jesli chcesz być szczęśliwym/wą zrób porzadek z przeszłością,bo nie uciekniesz od niej,bo jak uciec od siebie?
co do psychoterapii,to napisałem,że chcę nim być w przyszłości,tu piszę jako osoba dda i zdrowiejąca z alkholizmu,czy widać róznicę?

A zmieniaj siebie, kto Ci broni?
Tylko przestań wmawiać ludziom, że obrałeś JEDYNĄ słuszną drogę, bo jest ich wiele.
Powtórzę to po raz trzeci: Nie wprowadzaj ludzi w błąd.

P.S. Kopiować i wklejać potrafi każdy, ale ludzie nie takiej pomocy oczekują.

Posty [ 1 do 55 z 134 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dorosłe Dzieci Alkoholików i DDD

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018