Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Strony Poprzednia 1 192 193 194

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10,616 do 10,667 z 10,667 ]

10,616

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Hej jestem tu nowa i mam pewien problem z narzeczonym.  sad Jesteśmy w związku od roku, mamy syna 4 miesięcznego, lecz od jakiegoś czasu on mi się pytz czy mam jakieś fantazje erotyczne i czy chciałabym coś spróbować. Chodzi tu typowo o trójkąt i czworokąt.
Mam czasem fantazje ale nie mam zamiaru ich spełniać. po fantazjować można ale nie w realu. Ja osobiście sobie nie wyobrażam trójkąta z kobietą albo czworokata z parą, czyli jego tzw. wymianka. Nie chce tego. Rozmawiałam z nim już o tym ale on ciagle to samo, że ma fantazje i że chce je zrealizować, lecz nie rozumie ze ja tego nie toleruje i nie chce. Ale cały czas mówi że mnie kocha i nigdy mnie nie zdradzi.

Prosze pomóżcie, powiedzcie co mam z tym zrobić, bo juz nie wiem.

A za kazdym razem jak mu mówie że nie chce to on sie obraża.

Zobacz podobne tematy :

10,617

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
anah20 napisał/a:

Witajcie! Chociaż konto mam już z tego co widzę kilka lat, to teraz postanawiam wyjść z cienia:) Niestety problem odczuwalnej samotności z biegiem czasu nie mija, a jak nie ma przyjaciół "bo tak wyszło" to jest ciężko, a jak jeszcze ostatnio przez swoją głupotę traci się znajomość to człowiek ma ochotę iść skoczyć z mostu. Czy znajdują się tutaj życzliwe kobietki, którym życie nie układa się jak powinno? Pozdrawiam wszystkich:)

Mam podobnie z przyjaciółmi. Gdybyś chciała pogadać to się odezwij tutaj, albo na maila smile

10,618

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

ciezko to z siebie wyplenić, mam podobny problem

10,619

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Cześć. Jestem studentką informatyki smile Jest tu ktoś to chciałby pogadać ?

10,620

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Witam ja mam pytanko mój partner jest w zk starał się o dozór elektroniczny i nie dostał a mi jest ciężko z dwójką małych dzieci i dlatego  chciałam napisać pismo do sądu i tu właśnie moje pytanie wie ktoś jak to napisać??? Z góry dziękuje za odp

10,621

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Hej.
Witam, pewnie mój temat nie jest oryginalny ale musiałem go założyć bo mam już dosyć. Ciężko mi się z tym pogodzić ale jestem chyba jednym z najbrzydszych ludzi na świecie bo żadna z dziewczyn nigdy nie okazała mi elementarnego zainteresowania. Gdy idę do klubu dostaję do zrozumienia że nie jestem mile widziany w towarzystwie pięknych pań. Na uczelni próbując rozmawiać też jestem traktowany jak powietrze.
Pisze to bo muszę się wyżalić a mam już dość tej sytuacji. Marzę o prawdziwej miłości ale wiem że nie mam na nią szans.
Co może być nie tak?

10,622

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Witam. W maju tego roku odbylo sie nasze huczne wesele. Miesiac po slubie dowiedzielismy sie ze zostaniemy rodzicami. Wszystko bylo okej .. Troszczyl sie o mnie .. Przynosil mi wszystko pod nos.. Obdarowywal mnie kwiatami .. Myslalam ze jest miedzy nami okej.. W sierpniu i sie ze poronilam... Udalam sie na zabieg..:( caly dzien byl ze mna w szpitalu trzymajac mnie za reke... Calujac i mowil ze jak sie wylecze to postaramy sie o nastepne... Caly czas jak byl w domu (o ile nie byl w pracy) troszczyl sie o mnie... Niestety... 2 tygodnie pozniej dowiedzialam sie ze mnie zdradzil sad wyprowadzilam sie z naszego mieszkania.. Kilka dni pozniej jak sie z nim zobaczylam dlugo rozmawialismy .. Mowil ze potrzebuje czasu.. Dalam mu ten czas.. On wybral kochanke... Podobno z nia mieszka ... Pozostalismy w relacjach przyjacielsskich... Jak widzielismy sie ostatnio przytulal sie do mnie tak mocno ze nie moglam oddychac... Placzac przy tym i mowil ze nie chcial mnie w zaden sposob skrzywdzic... Mial zawsze taki nawyk bawienia sie moimi wlosami i wlasnie robil to przez cale spotkanie... Jeszcze na odchodne zapytalam czy zrobimy to ostatni raz to dlugo go nie namawialam po prostu sie pocalowalismy tak jak za dawnych czasow ... Nie chce rozwodu... Kocham go i zalezy mi na nim.. Bylismy ze soba 7 lat... Co robic ???

10,623

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Zdradzona 93 napisał/a:

Witam. W maju tego roku odbylo sie nasze huczne wesele. Miesiac po slubie dowiedzielismy sie ze zostaniemy rodzicami. Wszystko bylo okej .. Troszczyl sie o mnie .. Przynosil mi wszystko pod nos.. Obdarowywal mnie kwiatami .. Myslalam ze jest miedzy nami okej.. W sierpniu i sie ze poronilam... Udalam sie na zabieg..:( caly dzien byl ze mna w szpitalu trzymajac mnie za reke... Calujac i mowil ze jak sie wylecze to postaramy sie o nastepne... Caly czas jak byl w domu (o ile nie byl w pracy) troszczyl sie o mnie... Niestety... 2 tygodnie pozniej dowiedzialam sie ze mnie zdradzil sad wyprowadzilam sie z naszego mieszkania.. Kilka dni pozniej jak sie z nim zobaczylam dlugo rozmawialismy .. Mowil ze potrzebuje czasu.. Dalam mu ten czas.. On wybral kochanke... Podobno z nia mieszka ... Pozostalismy w relacjach przyjacielsskich... Jak widzielismy sie ostatnio przytulal sie do mnie tak mocno ze nie moglam oddychac... Placzac przy tym i mowil ze nie chcial mnie w zaden sposob skrzywdzic... Mial zawsze taki nawyk bawienia sie moimi wlosami i wlasnie robil to przez cale spotkanie... Jeszcze na odchodne zapytalam czy zrobimy to ostatni raz to dlugo go nie namawialam po prostu sie pocalowalismy tak jak za dawnych czasow ... Nie chce rozwodu... Kocham go i zalezy mi na nim.. Bylismy ze soba 7 lat... Co robic ???

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego w jakiej sytuacji jesteś... Młoda mężatka w separacji, a wszystko to w "relacjach przyjacielskich" i z kochanką w tle. Na jakie rozwiązanie liczysz? Że się opamięta? To chyba tylko w filmach... Jeśli nawet za jakiś czas zamydli Ci oczy tym, że tamto już skończone, to będzie kolejna... Póki jeszcze nie macie dzieci warto podjąć zdecydowane kroki. Szkoda tylko tej kasy, która poszła na to "huczne wesele".

10,624

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Hej dziewczyny, jeżeli szukacie osób do pogadania z Białegostoku to sprawdźcie temat stworzony przeze mnie wink

10,625

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Witam serdecznie. Jestem studentką studiów magisterskich na kierunku kosmetologia bioestetyczna i prowadzę badania na temat zastosowania naturalnych olejków eterycznych w pielęgnacji domowej. Szukam chętnych kobiet, które mogłyby poświęcić parę minut i wypełnić ankietę. Ankieta jest anonimowa i posłuży mi do napisania pracy magisterskiej. Z góry dziękuję smile https://www.interankiety.pl/i/YAWgQa1A

Kobieta albo kocha albo nienawidzi. Nie ma nic trzeciego.

10,626

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

witam ; mam 23l i zero wiary ze spotkam jeszcze kokos kto mnie pokocha . Mam trójkę wspaniałych dzieciaczków najmłodsze ma 4 miesiące pierwsze urodziłam po 18roku życia taki cudowny prezent. pisze bo teraz zostałam zupełnie sama. ojciec moich dzieci uznał że jest nie szczęśliwy ze mną a mi bardzo brakuje żeby ktoś mnie przytulił. obawiam się że nikt mnie nie zechce z trójką dzieci. wiem wszystko zaczęłam bardzo wcześnie ale też wszystko się tak skonczyło

10,627

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
agnieszka234kot napisał/a:

witam ; mam 23l i zero wiary ze spotkam jeszcze kokos kto mnie pokocha . Mam trójkę wspaniałych dzieciaczków najmłodsze ma 4 miesiące pierwsze urodziłam po 18roku życia taki cudowny prezent. pisze bo teraz zostałam zupełnie sama. ojciec moich dzieci uznał że jest nie szczęśliwy ze mną a mi bardzo brakuje żeby ktoś mnie przytulił. obawiam się że nikt mnie nie zechce z trójką dzieci. wiem wszystko zaczęłam bardzo wcześnie ale też wszystko się tak skonczyło

Na pewno znajdzie się ktoś, kto pokocha Twoje dzieciaczki równie mocno, jak Ciebie. smile

10,628

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Wesoło się to czyta od początku big_smile Jestem na 21 stronie, nie zawiodę się dalej? xd

10,629

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
netoowka napisał/a:
agnieszka234kot napisał/a:

witam ; mam 23l i zero wiary ze spotkam jeszcze kokos kto mnie pokocha . Mam trójkę wspaniałych dzieciaczków najmłodsze ma 4 miesiące pierwsze urodziłam po 18roku życia taki cudowny prezent. pisze bo teraz zostałam zupełnie sama. ojciec moich dzieci uznał że jest nie szczęśliwy ze mną a mi bardzo brakuje żeby ktoś mnie przytulił. obawiam się że nikt mnie nie zechce z trójką dzieci. wiem wszystko zaczęłam bardzo wcześnie ale też wszystko się tak skonczyło

Na pewno znajdzie się ktoś, kto pokocha Twoje dzieciaczki równie mocno, jak Ciebie. smile

podpisuję się pod tym obiema rękami! to, że są dzieci nie sprawia, że stałaś się mniej atrakcyjna, czy cokolwiek. na każdego czeka gdzieś miłość smile

10,630

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Mając 29 lat, jeszcze jestem 20+ tak? To troszkę dołujące... ;p Czas... Po co to tak szybko płynie?

10,631

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Zdradzona 93 napisał/a:

Witam. W maju tego roku odbylo sie nasze huczne wesele. Miesiac po slubie dowiedzielismy sie ze zostaniemy rodzicami. Wszystko bylo okej .. Troszczyl sie o mnie .. Przynosil mi wszystko pod nos.. Obdarowywal mnie kwiatami .. Myslalam ze jest miedzy nami okej.. W sierpniu i sie ze poronilam... Udalam sie na zabieg..:( caly dzien byl ze mna w szpitalu trzymajac mnie za reke... Calujac i mowil ze jak sie wylecze to postaramy sie o nastepne... Caly czas jak byl w domu (o ile nie byl w pracy) troszczyl sie o mnie... Niestety... 2 tygodnie pozniej dowiedzialam sie ze mnie zdradzil sad wyprowadzilam sie z naszego mieszkania.. Kilka dni pozniej jak sie z nim zobaczylam dlugo rozmawialismy .. Mowil ze potrzebuje czasu.. Dalam mu ten czas.. On wybral kochanke... Podobno z nia mieszka ... Pozostalismy w relacjach przyjacielsskich... Jak widzielismy sie ostatnio przytulal sie do mnie tak mocno ze nie moglam oddychac... Placzac przy tym i mowil ze nie chcial mnie w zaden sposob skrzywdzic... Mial zawsze taki nawyk bawienia sie moimi wlosami i wlasnie robil to przez cale spotkanie... Jeszcze na odchodne zapytalam czy zrobimy to ostatni raz to dlugo go nie namawialam po prostu sie pocalowalismy tak jak za dawnych czasow ... Nie chce rozwodu... Kocham go i zalezy mi na nim.. Bylismy ze soba 7 lat... Co robic ???

To jest doskonaly moment by zamknąć za soba drzwi i wyrzucić klucz.
Patrząc ciagle za siebie, nie zobaczysz co jest przed Toba...
7 lat to kupa czasu,ale naprawde chcesz poświęcac kolejne lata na gonitwe za czymś co przestalo istniec?
Wybral kochanke, nawet jesli wróci to na chwile. Dopoki nie znajdzie nowej...
Zastanów sie czy chcesz zyc na hustawce...
Wiem jak ciężko jest zamknąć cos z czym wiazalo sie ogromne nadzieje i isc naprzod, kiedy w sercu bol, ale warto smile Na swoim przykladzie powiem Ci, ze warto!

10,632

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Hej smile Jestem nowa i mam nadzieję, że przyjmiecie mnie cieplutko ^^ Mam 21 lat, plany na przyszłość i zapał do pracy, złamane serce i wiele za sobą... jestem z Krakowa

10,633

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Ktoś tu jeszcze zagląda? smile

10,634

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Cześć. Mam pewien problem, liczę na Waszą pomoc. Od kilku lat mam kontakt (na odległość, on mieszka za granicą. Przyjeżdża 1-2 razy do roku, bardzo chcielibyśmy częściej ale niestety nie ma takiej możliwości) z pewnym, dużo starszym mężczyzną. To dość skomplikowana relacja. Nie jesteśmy parą, ale oboje zdeklarowaliśmy, że to co czujemy do siebie jest wyjątkowe).
Problem w tym, że na początku on bardzo się starał. To raczej ja byłam stroną bierną. Jednakże, gdy wyznałam co czuje i zaczęło mi cholernie na nim zależeć i stałam się stroną aktywną w tym "związku" - on nie stara się już tak bardzo. Mam wrażenie, że bierze mnie za pewnik, że mnie nie straci bo wie jak bardzo mi zależy. Jest bardzo zapracowany, ma naprawdę poważne stanowisko, często podróżuje biznesowo ale zawsze zapewnia mnie, żebym nie wątpiła w to co do mnie czuje, że jest już dojrzały i jego uczucia się do mnie nie zmieniły, po prostu czasem jest naprawdę zajęty. Ja to rozumiem. Jestem bardzo wyrozumiała, ale trochę źle się czuję z tym, że to ciągle ja piszę pierwsza, mówię, że tęsknię, że o nim myślę. On też potrafi się bardzo otworzyć ale są takie momenty, że zamienia się w skałę, rozmawia ze mną jak gdybym była jego znajomą. Zdarza się to zwłaszcza, gdy ma dużo pracy na głowie.
Ja naprawdę nie wymagam by siedział na telefonie cały dzień. Ale czy naprawdę tak ciężko jest znaleźć minutę z rana żeby napisać dzień dobry albo że za mną tęskni. Najczęściej ja piszę pierwsza i wtedy czuję jakby tylko mi zależało.
Gdy poruszam ten temat, on zawsze zapewnia mnie że wszystko między nami okej i, żebym się nie martwiła, bo po prostu jest zapracowany...

Proszę poradźcie mi jak się w takich sytuacjach zachować: zdystansować się, przeczekać czy też może być nadal wyrozumiałą, czułą i zaufać, że nadal jest między nami dobrze.

10,635

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

I ja wpisuję się w kafejce wink Jestem partnerką Albańczyka i mieszkam w Warszawie. Mam 20 lat na karku, niedługo będę zdawać. Miło czyta się posty, mimo że są ciężkie. Mam dużą chęć do pomocy, więc i to zrobię!

10,636

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

nie denerwuje Was ten stereotyp, że kobieta powinna być taka, a nie inna?

10,637

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Hejka mam 24 wiosen i mieszkam w Jaworznie (Śląsk) big_smile
Od kwietnia tamtego roku szczęśliwa mężatka i od roku jeszcze bardziej szczęścia mama ❤️
Służę rozmowa w chwili wolnej smile

Pozdrawiam ❤️

"(...)Biżuteria nie ma sprawiać, że kobieta wygląda na bogatszą, tylko ma ją ozdobić, a to zupełnie co innego."
Christopher W. Gortner - Mademoiselle Chanel

10,638

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Cześć
Chciałabym, żeby ktoś z was mi poradził w sprawie zerwania, (to będzie post bez polskich znaków częściowo) bo sie poklocilismy w srode i mu powiedzialam ze sie powiesze zeby mi wybaczyl i cos  w nim peklo i powiedzial dosyc ze on nie bedzie sie cale zycie martwil czy ja cos sobie zrobie czy nie a ja nie chcialam tego powiedziec tak mi sie wymsknelo w nerwach
wczoraj do niego napisalam z przeprosinami a on mi kazal wypierdalac i mnie zablokowal na fb
bo dwa lata temu tez tak wystraszylam i potem obiecalam mu ze nigdy wiecej tego nie powiem
i powiedzialam
a on pow ze juz ma wszytsko w chuju i nie chce mnie znac
a zaczelo sie od glupoty bo go strzelilam  w tylek mocno bo mnie denerwowal i z zartu przerodzilo sie w klotnie bo mnie nie chcial przytulic i pocalowac za to ze go walnelam
i mnie prowokowal bo nie chcialam go wypusic z pokoju
i on mowil ze za 10 sekund jak nie wyjdzie to wiecje w tyg do mnie nie przyjdzie do aka po pracy a ja go dalej trzymalam to on ze dopieor na wyjezdzie sie zobaczymy a aj nadal go trzymalam bo chcialam tylko zeby mnie pocalowal
a on to ze teraz nigdzie nie jedzie
az we mnie cos peklo i powiedzialam o tym wieszaniu, bo zamkenlam pokoj na klucz zeby sie uspokoil a on sie zaczal ze mna szarpac o ten klucz
a ja nie chcialam tylko zeby wychodizl w nerwach
i w koncu wylecialam za nim
do samochodu
i wsiadlam
a on odjechal i pojechal za plock 15 km
ze on nie zartuje
bo nie ma czasu ani pieniedzy zeby mnie odwozic
i ze juz nic nie znacze dla niego
a ja cala droge go prosilam zeby mnie wypuscil ale zeby powiedzial ze mnie nie zostawi
a on ze juz swoje powiedzial
i w koncu zawrocil
i pow ze jesli nie zamkne mordy to mnie wysadzi w polu
i odwiozl mnie pod aka a ja ze nie chcialam zeby tak wyszlo
i ze jesli chce to niech napisze na fb i ze sie zobaczymy na wyjezdzie
i ze go kocham
a on wypieprzaj stad bo nie mam czasu
i poszlam i on odjechal
i wczoraj napisalam z przeprosinami i napisal: wypierdalaj i blok. I chce się was zapytać czy warto jeszcze czekać czy on już naprawde nie wróci a we wrześniu mieliśmy razem zamieszkać

10,639

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
gosiula1678 napisał/a:

Cześć
Chciałabym, żeby ktoś z was mi poradził w sprawie zerwania, (to będzie post bez polskich znaków częściowo) bo sie poklocilismy w srode i mu powiedzialam ze sie powiesze zeby mi wybaczyl i cos  w nim peklo i powiedzial dosyc ze on nie bedzie sie cale zycie martwil czy ja cos sobie zrobie czy nie a ja nie chcialam tego powiedziec tak mi sie wymsknelo w nerwach
wczoraj do niego napisalam z przeprosinami a on mi kazal wypierdalac i mnie zablokowal na fb
bo dwa lata temu tez tak wystraszylam i potem obiecalam mu ze nigdy wiecej tego nie powiem
i powiedzialam
a on pow ze juz ma wszytsko w chuju i nie chce mnie znac
a zaczelo sie od glupoty bo go strzelilam  w tylek mocno bo mnie denerwowal i z zartu przerodzilo sie w klotnie bo mnie nie chcial przytulic i pocalowac za to ze go walnelam
i mnie prowokowal bo nie chcialam go wypusic z pokoju
i on mowil ze za 10 sekund jak nie wyjdzie to wiecje w tyg do mnie nie przyjdzie do aka po pracy a ja go dalej trzymalam to on ze dopieor na wyjezdzie sie zobaczymy a aj nadal go trzymalam bo chcialam tylko zeby mnie pocalowal
a on to ze teraz nigdzie nie jedzie
az we mnie cos peklo i powiedzialam o tym wieszaniu, bo zamkenlam pokoj na klucz zeby sie uspokoil a on sie zaczal ze mna szarpac o ten klucz
a ja nie chcialam tylko zeby wychodizl w nerwach
i w koncu wylecialam za nim
do samochodu
i wsiadlam
a on odjechal i pojechal za plock 15 km
ze on nie zartuje
bo nie ma czasu ani pieniedzy zeby mnie odwozic
i ze juz nic nie znacze dla niego
a ja cala droge go prosilam zeby mnie wypuscil ale zeby powiedzial ze mnie nie zostawi
a on ze juz swoje powiedzial
i w koncu zawrocil
i pow ze jesli nie zamkne mordy to mnie wysadzi w polu
i odwiozl mnie pod aka a ja ze nie chcialam zeby tak wyszlo
i ze jesli chce to niech napisze na fb i ze sie zobaczymy na wyjezdzie
i ze go kocham
a on wypieprzaj stad bo nie mam czasu
i poszlam i on odjechal
i wczoraj napisalam z przeprosinami i napisal: wypierdalaj i blok. I chce się was zapytać czy warto jeszcze czekać czy on już naprawde nie wróci a we wrześniu mieliśmy razem zamieszkać

Bardzo ciężko się to czyta. W sumie to do końca nie zrozumiałam o co wam poszło

"(...)Biżuteria nie ma sprawiać, że kobieta wygląda na bogatszą, tylko ma ją ozdobić, a to zupełnie co innego."
Christopher W. Gortner - Mademoiselle Chanel

10,640 Ostatnio edytowany przez shqiptare (2018-08-07 11:15:31)

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

@Baby-dreams ma rację, ciężko się czyta. Ale udało mi się zrozumieć.

@gosiula1678, żaden mężczyzna nie jest stworzony, by przeżyć dramat kobiety. Facet zrozumiał, że zmarnowałaś kolejną (albo być może ostatnią) szansę i nie ma sensu ciągnąć tego chorego związku. "Powieszanie się" czy "cięcie się" może wzbudzić strach w drugim partnerze, ale takie akcje powtarzane więcej niż raz sprawiają, że to nie na serio i on wie, że nigdy nie powiesisz się czy potniesz się.
Czy pomyślałaś może o tym, że mężczyzna potrzebuje kobiety, która tylko "zdrowo" i normalnie myśli? Wiem, że kochasz go całym serduszkiem, ale takim sposobem nie odzyskasz go. Takie zachowanie świadczy o chorobie psychicznej.
W tej chwili powinnaś dać mu spokój, przemyśleć nad swoim niedojrzałym zachowaniem i skupić się na swoim życiu.

10,641

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Hej wink
Mam 22 lata i mam pewien problem . A mianowicie jestem z chłopakiem od niedawna . Przez internet był taki napalony ciągle miał chcice itd a odkąd ze sobą mieszkamy muszę go zmuszać nie czuje się zaspokojona . Jestem drażliwa . Nie kochamy się prawie wcale . O to są tylko kłótnie. Co mogę zrobić. Dlaczego on nie chce . Dodam że z nim juz rozmawiałam na ten temat . Obiecał że to zmieni i nic .... Już nie wiem jak do niego dotrzeć . Ja mam swoje potrzeby . Nie musi być to codziennie ale gdyby raz na jakiś czas on wyszedł z inicjatywą a tutaj nic . Az mi się płakać chce ;(

10,642

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
chencinek napisał/a:

Hej wink
Mam 22 lata i mam pewien problem . A mianowicie jestem z chłopakiem od niedawna . Przez internet był taki napalony ciągle miał chcice itd a odkąd ze sobą mieszkamy muszę go zmuszać nie czuje się zaspokojona . Jestem drażliwa . Nie kochamy się prawie wcale . O to są tylko kłótnie. Co mogę zrobić. Dlaczego on nie chce . Dodam że z nim juz rozmawiałam na ten temat . Obiecał że to zmieni i nic .... Już nie wiem jak do niego dotrzeć . Ja mam swoje potrzeby . Nie musi być to codziennie ale gdyby raz na jakiś czas on wyszedł z inicjatywą a tutaj nic . Az mi się płakać chce ;(

Pracujecie? Uczycie się? I czy macie bogate życie towarzyskie? Bo to pytanie jest zbyt ogólne, by znaleźć jakiś powód...

10,643

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Hej kochane , wierzę w Was otóż mam pewien problem ,w sobotę jadę z moim chłopakiem nad morze a swego czasu poprzez zbyt duży poziom stresu cierpiałam na depresję, chodziłam do psychologa i broniłam się za wszelką cenę przed farmakoterapią, moja Pani psycholog uważa że od wakacji już dawno jest po sprawie tylko ja tak bardzo przyzwyczailam się do tego stanu depresyjnego że wmawiam go sobie I po prostu nie potrafię już o nim zapomnieć a zawsze jak czuje się lepiej od razu sobie wmawiam że pewnie cierpię na zaburzenia afektywne dwubiegunowe bo że nagle poczułam radość  lub inne zaburzenia np demencje w której obniżony nastrój jest słabszy niż w depresji,tak naprawdę celowo bronie się podświadomie przed szczęściem. Zapewne moja psycholog ma rację że gdybym nie analizowała tak każdego uczucia i ciągle o tym nie myślała mogłabym żyć znów pełnią życia jak kiedyś ... Macie może jakieś rady jak przestać sobie to wszystko wmawiać bo chyba serio już byłoby ok ale ja już sama nie wiem co mi jest jakoś dziwnie się ciągle czuję albo sobie wmawiam

10,644

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Zakręcona2000 napisał/a:

Hej kochane , wierzę w Was otóż mam pewien problem ,w sobotę jadę z moim chłopakiem nad morze a swego czasu poprzez zbyt duży poziom stresu cierpiałam na depresję, chodziłam do psychologa i broniłam się za wszelką cenę przed farmakoterapią, moja Pani psycholog uważa że od wakacji już dawno jest po sprawie tylko ja tak bardzo przyzwyczailam się do tego stanu depresyjnego że wmawiam go sobie I po prostu nie potrafię już o nim zapomnieć a zawsze jak czuje się lepiej od razu sobie wmawiam że pewnie cierpię na zaburzenia afektywne dwubiegunowe bo że nagle poczułam radość  lub inne zaburzenia np demencje w której obniżony nastrój jest słabszy niż w depresji,tak naprawdę celowo bronie się podświadomie przed szczęściem. Zapewne moja psycholog ma rację że gdybym nie analizowała tak każdego uczucia i ciągle o tym nie myślała mogłabym żyć znów pełnią życia jak kiedyś ... Macie może jakieś rady jak przestać sobie to wszystko wmawiać bo chyba serio już byłoby ok ale ja już sama nie wiem co mi jest jakoś dziwnie się ciągle czuję albo sobie wmawiam

Ja myślę, że Pani psycholog nie ma racji. Skoro twierdzi, że już "po sprawie", to nie wiadomo, czemu mówi, że "wmawiasz sobie". Tak to już byłabyś "zdrowa".
Postaraj się skupiać na czymś ważnym do życia.

10,645

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Apeluje do wszystkich kobiet! Aby reagowały na przemoc fizyczną i psychiczną w związkach czy to chłopak z dziewczyną mąż i żona lub narzeczeństwo mam bardzo agresywnego faceta nie szanuje mnie, poniewiera! To jest okropne ale dobrze że przez te 2 lata zdążyłam zobaczyć z kim tak naprawdę byłam! Właśnie niedawno mnie obudził zaczął wyzywać od najgorszych bo ruszyłam zepsuty przedłużacz kto rodzi takich gnoji?! Matka? Dziewczyny mówcie o swoich problemach bardzo głośno!

10,646

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
paulaniemiec napisał/a:

Apeluje do wszystkich kobiet! Aby reagowały na przemoc fizyczną i psychiczną w związkach czy to chłopak z dziewczyną mąż i żona lub narzeczeństwo mam bardzo agresywnego faceta nie szanuje mnie, poniewiera! To jest okropne ale dobrze że przez te 2 lata zdążyłam zobaczyć z kim tak naprawdę byłam! Właśnie niedawno mnie obudził zaczął wyzywać od najgorszych bo ruszyłam zepsuty przedłużacz kto rodzi takich gnoji?! Matka? Dziewczyny mówcie o swoich problemach bardzo głośno!

Bardzo mądrze powiedziane, ale to nie jest takie proste.

10,647

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Zacznę od tego ze mam 20 lat i kilka związków za sobą ,ale jeden ,który utkwił mi gleboko w pamięci ( No wiecie złamane serce itp).
Długo cierpiałam i nie miałam żadnego faceta , były tylko jakieś przelotne znajomosci ... Po tym związku miałam w głowie ,ze jesyem samowystarczalna , No wiecie silna niezależna kobieta. Aż do pewnego czasu , kiedy moje wszystkie przyjaciółki połączyły się w pary ,a ja zostałam jedyna singelka w paczce. Brakowało mi cZulosci , zainteresowania moja osoba , Alw jakoś to wytrzymywałam. Aż do teraz , kiedy odnowilam stara znajomość z kolega , który studiuje z moja najlepsza przyjaciółka.
A wiec problem polega na tym ,ze strasznie mi się podoba i czuje to co , czego nie czułam bardzo długo. W tym rzecz ,ze on traktuje mnie tylko jako koleżankę , wychodziliśmy kilka razy sami , dawałam mi jAkeis małe znaki ,ze mu się podoba. Nie Mowialam nikomu ,co czuje do niego , nawet mojej przyjaciółka , która przyjaźni się tez z nim i ostatnio przez przypadek powiedziała mi,ze on żalił jej się ze się zakochał ( problem ,ze nie we mnie

10,648

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Witam
Mam pytanie odnośnie ciąży...
Jestem w ciąży pierwszy miesiąc. Za miesiąc przeprowadzamy się do Niemiec. Niestety ja nie mam tam nic przepracowane... jak to wszystko wygląda? Co załatwiać trzeba ?.

10,649

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

.

10,650

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

czesc

10,651

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Mam dość, nie mam chęci do życia, codziennie kładę się spać i proszę Boga żeby zabrał mnie z tego świata, :-(

10,652

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Hej, mam dylemat.

10,653

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Spójrzcie... na ostatnie posty w tym temacie. Co się tu wyrabia?

-

10,654

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Cześć jestem tu nowa mam świadomość że to nie na temat ale potrzebuje się wygadać... W wakacje szukałam pracy przez Internet znalazłam promowanie sklepu internetowego warunkiem na czas próbny było podać własne dane czyli numer konta bankowego  i PESEL.  Na konto miałam mieć przelewane pieniądze i podawać je dalej z własnego kąta przez stronę bicointy potem okazało się że to była oszustka która okradala ludzi  policja wzywa mnie na przesłuchania miałam 4 takie przelewy. Dostałam już za swoje od chłopaka dobra pogadanke. Byłam na jednym przesłuchaniu teraz idę ja drugie gdy policja do mnie zadzwoniła byłam cała w stresie boję się tego co będzie tego że mogę być o coś oskarżona że będzie mi coś grozić mam lek w sobie płacze cały czas boję się tego co może być mam dopiero 20 lat A zachowałam się jak gowniara potrzebuje się komuś wygadać jakiejś rady.  Tam są tylko moje dane bardzo się boję...

10,655

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Co tutaj się dzieje? Jakieś brednie są pisane...

https://www.youtube.com/watch?v=QPSBjqqxsEI - to jest dobre! Wejdź i daj like

10,656

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Hej, jestem nowa, ale potrzebuję rady. Jestem z moim chłopakiem od ponad roku. Od początku bycia w związku robię mu ciągłe awantury. Raz - (praca do późna, przez co często jest tak że piszemy w ciągu dnia naprawdę mało). Dwa - (nie umiem mu zaufać, jeśli rozmawia z jakąś dziewczyną przy mnie to aż się we mnie gotuje). Na każdej imprezie potrafimy się grubo pokłócić, bo wydaję mi się że chciałabym go na wyłączność. Jeśli widzę, że już tańczy z kimś innym, szaleję ze wściekłości. Potrafię zrobić awanturę nawet o polubienie naszej wspólnej znajomej zdjęcia na Instagramie. Gdy się widzimy czekam tylko na niego, odrzucę spotkania ze znajomymi, z rodziną. Przez co nawet nie mam przyjaciół. Wcześniej miałam, ale odkąd jestem z K. stwierdziłam że nie mogę się przyjaźnić z innymi, bo jeśli chcą się spotkać, odrzucę zaproszenie, bo wybieram K. Wiem, że to niedobrze, on sam mówi, że czuję się tak jakby on stanowił problem. POMOCY..nie wiem co robić. Szczególnie z zazdrością...

10,657

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

wink

Nie bój się dużego kroku. Nie pokonasz przepaści dwoma małymi.

10,658

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Cześć dziewczyny. Szukam porady. Jestem z narzeczonym 4 lata, rok do ślubu a ja mam pewne obawy. Na początku naszego związku mój facet miał wiele koleżanek itp. Wkurzalo mnie strasznie gdy widziałam jak z nimi pisze itp. Widziałam smsy jak umawial się z nimi na imprezy, czasem nawet te, na które jeździliśmy razem. Oczywiście wtedy nigdy nie było sytuacji że mnie zostawił i poszedł do innej, wiem że tego bym nie zniósla.Mysle że jak jeździł na imprezy sam to nic z nimi nie było bo pewnie bym się dowiedziała od jakiegoś wspólnego znajomego. Porozmawialam z nim o tym i po nie całym roku on przestał się z nimi kontaktować, żadnego pisania czy spotkania. Miałam jednak ostatnio pewne leki co do tego ślubu, jestem bardzo zazdrosna i przejrzałam mu telefon. Oprócz wiadomości takich zwykłych typu co tam itp. Znalazłam jak pisał na początku naszego związku do innych czy się spotkają na imprezie, że szkoda że jej nie będzie bo by sobie potanczyli. A do innej wysłał swoje zdjęcie jak jest wystrojony w koszuli, ona odesłała mu swoje i on wysłał jej buziaka i tyle. Było to po 3 tygodniach naszego związku i nie wiem co teraz zrobić. Niby po tej fazie "docierania" i rozmowach że tego sobie nie życzę czyli jakieś pół roku nic nie było takiego, albo poprostu o tym nie wiem. Przyznalam mu się że miałam pewne obawy i przejrzałam mu telefon, powiedział że nigdy mnie nie zdradził, że tylko czasem napisał do kogoś, ale jak mi nie pasowało to przestał ale ja nie wiem czy mu wierzyc. Nie wiem czy jest sens kończyć wszystko przez coś takiego, coś co się wydarzyło 4 lata temu ale nadal mnie to boli bo traktuje to jak ewidentny podryw. Poradzcie coś bo wariuje.

10,659

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Hej, czy jest tu jeszcze ktoś poszukujący koleżanek, być może i przyjaciółki? Jestem nowa i w sumie zdesperowana by poznać kogoś nowego, z kim można wyjść na kawę czy zakupy.

10,660

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

A skąd dokładnie jesteś?

10,661

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Paulka96 napisał/a:

Hej, czy jest tu jeszcze ktoś poszukujący koleżanek, być może i przyjaciółki? Jestem nowa i w sumie zdesperowana by poznać kogoś nowego, z kim można wyjść na kawę czy zakupy.


Też kogoś szukam do pogaduch. Pisz śmiało  smile

10,662

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Ja również się podłączam na pogaduchy smile

10,663

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Jakby ktoś chciał pogadać czy się poznać to zapraszam. Jestem z okolic Gdańska wink

10,664

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Mam pytanie, czy powodem spozniajacego sie okresu pare dni moze byc angina, którą przeszłam w ostatnich dwóch dniach ostatniego okresu, który juz byl mniej obfity niż zawsze.....?

10,665

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
PJulia napisał/a:

Mam pytanie, czy powodem spozniajacego sie okresu pare dni moze byc angina, którą przeszłam w ostatnich dwóch dniach ostatniego okresu, który juz byl mniej obfity niż zawsze.....?

Choroby jak najbardziej mogą opóźniać miesiączke, jednak nie można wykluczać ciąży.

10,666

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Hej,
bardzo potrzebuje rozmowy sad Jeśli masz jakieś problemy chętnie ich wysłucham i postaram się pomóc.

10,667

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Nie wiem, czy jest to dobre miejsce na ten post, ale pragnę się wygadać..
Od jakiegoś czasu czuję, jakoby moje życie mogłoby sie nadawać na odcinek jakiejś kiepskiej telenoweli. Wszystko czego dotknę się sypie i ciężko mi jest o tym gadać z przyjaciółmi. Mimo iż wiem, że mogę im zaufać i cenię ich zdanie w każdym aspekcie, to nie wiedzą oni o wszystkim. Każdy z nich zna jakiś fragment, ale nikt nie zna wszystkiego i właśnie dlatego tu jestem. Chce to z siebie wyrzucić, a jeśli ktoś mnie zrozumie albo da jakąś radę, to jeszcze lepiej.

Zacznę od tego, że poszłam w tym roku na studia, o których od zawsze marzyłam. Z tego powodu musiałam zrezygnować z pracy, która dawała mi mega radość i wyprowadzić się  z mojego rodzinnego miasta, by zamieszkać w obecnym, czyli Łodzi. Mimo, że zamieszkałam z kuzynem, z którym mam bardzo dobry kontakt - czuję się źle. Idąc na uczelnię, do pracy, czy wracając do mieszkania pragnę jedynie wrócić do Olsztyna, do mojego domu, prawdziwego domu. Nie potrafię rozmawiać z ludzmi z kierunku, nie potrafię rozmawiać z ludźmi z pracy, nie potrafię znieść tego, że żyje w mieście, którego nienawiedzę. 
Pracę, którą mam tutaj jest tą samą(kino), którą miałam w Olsztynie, jednakże jest pewien problem. W Olsztynie ją kochałam - W Łodzi nienawidzę. Sądziłam, że będzie mi łatwiej, bo przecież posiadałam doświadczenie, aczkolwiek widzę i czuję, że kierownicy traktują mnie gorzej niż nowych. Krytykuja mnie za każdm razem, jak zrobię coś nie tak, jak oni chcą, a co, jak robiłam w Olsztynie, było dobre. Zawsze przy takich sytuacjach złośliwie mówią, że "chyba za długo nie pracowałaś w kinie" albo "chyba nigdy na kasie nie siedziałas". Siedziałam na kasie, byłam na barze i sprzątałam sale. Robiłam wszystko, ale nie tak, jak chcą oni. Za każdym razem, gdy wracam z pracy do domu chce mi się płakać z mojej bezsilności.

Rozmawiałam z rodzicami oi tym, bym mogła studiwać zaocznie, jednakże moje prośby spełzły na niczym. Uważają, że jest to niesprawiedliwe względem kuzyna i mam się ogarnąć. Nawet nie wiecie, jak ciężko jest mi się "ogarnąć" i żyć w Łodzi, kiedy w każdym momencie bycia tam mam ochote pociąc sobie żyły. Czuje się tam taka pusta i osamotniona..
Zawsze, gdy wracam do Olsztyna - idę się napić, by zapomnieć chociaż na chwilę o wszystkim.

Do tego wszystkiego nie ma dnia, kiedy bym nie myślała o pewnym chłopaku. Na wstępie powiem, że nie jestem w nim zakochana czy coś.. po prostu.. lubię go, a i w pewnym aspekcie mi się podoba, ale nie pragnę mieć z nim związku. Z żadnym facetem nie chce mieć związku, ale to może za chwilę wyjaśnię.
Wracając do niego. Raz na jednej imprezie się napiliśmy i tą miłą noc mieliśmy dokończyć u niego, jednakże z samego rana musiałam iśc do pracy, więc grzecznie odmówiłam. Przez nastepne dni unikał mnie (pracowaliśmy razem). Oddawał wspólne zmiany i nie gadał. Było mi serio przykro. Kilka razy chciałam z nim o tym pogadać, ale zawsze kończyło się to tak samo. Dopiero kilka dni przed moim wyjazdem do Łodzi, zaczął ze mną rozmawiać,  a nawet zarzucać jakieś propozycje. Byłam mega zadowolona, bo bardzo chciałam się z nim przespać, ale za każdym razem kończyło się to tym samym, czyli niczym.
Nic mnie bardziej nie denerwuje, niż niewiedza. Pragnę jedynie, by powiedział raz na zawsze, czy w końcu się prześpimy czy też nie. Jednakże dla niego, to chyba za dużo..

Ostatnia rzeczą jaką  chce z siebie wyrzucić jest fakt, że podobają mi się kobiety. Nie jestem jednakże lesbijką, a przynajmniej nie w 100%, gdyż, jak widać powyżej, podobają mi się i faceci. Niewielu moich znajomych o tym wie, a jak wiedzą, to albo szanują mój wybór albo chcą mnie "naprawić" albo nakłonić, bym związała się z facetem. Jest to strasznie męczące zarówno do słuchania, jak i życia, gdyż faceci mnie kręcą.. do momentu. Jak lubię mówić "lubie facetów do pewnej granicy. Tylko od pasa w górę." Nie trawię, nie znoszę, a wręcz obrzydza mnie to, co panowie mają w spodniach. Zawsze, gdy miałam propozycję "zabawy" reagowałam identycznie. Najpierw byłam mega nakręcona, by później uświadomić sobie, że nie mogę.. W przypadku wyznania o chłopaku wyżej miałam tak samo. Z jednej strony chcę, pragnę, ale z drugiej..
Najpewniej w przyszłości zwiążę się z kobietą, a przynajmniej bardzo bym tego chciała, ale cóż.. albo jestem ślepa albo nie jestem w stanie innej bi czy les znaleźć.

Jesli ktokolwiek to przeczytał, to czapki z głow.
Dziękuję, że mogłam się wyżalić.

Posty [ 10,616 do 10,667 z 10,667 ]

Strony Poprzednia 1 192 193 194

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018