Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 151 152 153 154 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,777 do 5,814 z 5,826 ]

5,777

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Hm. Ja też odnoszę korzyści materialne z prostutucji. Dzięki nim oszczędzam bowiem nie wydając aż tyle na podrywanie i ogólnie na utrzymanie kobiety. Czy podlegam także karze ?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

5,778 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-17 23:01:26)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:

Jeśli mam mieszkanie i wynajmuje je, zdarzyło się, prostytutce jak każdemu innemu, to jest to normalny deal biznesowy. Nie czerpię dochodów z nierządu, mój dochód pochodzi z wynajmu mojej  własności. Jeślibym wynajmowała mieszkanie prostytutce za 10000 PLN mieszkanie, za które normalny czynsz wynosi 2000 PLN, to owszem, ryzykuje, że wpadnę pod ten paragraf, bo jasne jest, że coś tu nie gra i może zachodzić podejrzenie, że świadomie wynajmuję na burdel. Sąd posiłkuje się w takich sprawach wartością rynkową.

Bardzo się mylisz. Bo jeśli akurat "zdarzy się" tak, że ta prostytutka zarabia w Twoim mieszkaniu właśnie, bo tam przyjmuje klientów, to Ty (jako wynajmujący lokal prostytutce) ułatwiasz prostytucję poprzez udostępnianie lokalu i czerpiesz dochód z nierządu.
I nie udowodnisz przez sądem, że nie wiedziałaś.

Nie czyń samej siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz (Janis Joplin)

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi (Edward Stachura)

5,779 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-18 01:18:45)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

odnoszę korzyści materialne z prostutucji. Dzięki nim oszczędzam bowiem nie wydając aż tyle na podrywanie i ogólnie na utrzymanie kobiety.

Oszczędzasz, ale tylko pieniądze. A tracisz o wiele więcej niż pieniądze, bo tracisz szansę na miłość. A może nawet miłość.
Myślę, że na łożu śmierci na pewno będziesz żałował, że nie zaoszczędziłeś więcej pieniędzy big_smile big_smile

Nie czyń samej siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz (Janis Joplin)

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi (Edward Stachura)
Reklama

5,780 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-10-18 08:34:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
nimfa_błotna napisał/a:

Oszczędzasz, ale tylko pieniądze. A tracisz o wiele więcej niż pieniądze, bo tracisz szansę na miłość. A może nawet miłość.

No ale tu jest błąd w rozumowaniu. Właśnie dlatego faceci chodzą do agencji, że minęło ileś tam lat np. 10, 15; gdy właśnie nie mieli dziewczyny, Miłosci, seksu. I tym im chcesz powiedzieć tak : >> no poczekajcie jeszcze ten rok, dwa, może więcej. Milość Wam się trafi. Będziecie żałować. <<. Czy tak ? No ale jakie są szanse ? Jak ktoś nie poznał np. do 30-tki dziewczyny która dała się choćby złapać za rękę czy umówić więcej niż raz to jakie są szanse ? Młodość ucieka.

Nie można stracić czegoś czego i tak się nie ma i nie miało.

A brak seksu także jest dotkliwą stratą.

Zresztą czy Miłośc nie jest przereklamowana ? Popularny szybki pogląd : Miłość jest wspaniała, to sól życia, da szczęście i to do śmierci. No to skąd tutaj, na tym forum, tyle wątków jak to Miłość się wypaliła, jak to jest nawet przemoc w związkach które się kochają, jak są zdrady małżeńskie ? No to może jednak Miłość wcale nie jest czymś takim co jak się spotka to daje szczęście i wiąże ludzi ? Zwłaszcza do śmierci ? Czemu zakładasz, że na łożu śmierci można żałowąć braku Miłości ? A rozwody ? Co jeśli nawet znajdę Miłość i się ożenię ale żona zostawi mnie po 5 czy 10 latach ? I czyż właśnie Miłości bym wówczas nie żałował, że w ogóle spotkałem tę kobietę która przyniosła więcej nieszczęść ? To loteria. Miłośc nie gwarantuje szcżęścia nawet jeśli jedna strona się bardzo stara. Ktoś może się odkochać z dnia na dzień. Osobiście niebardzo ufam emocjom. Czy Miłośc to nie jest tylko stan eoforii trwający te 2-5 lat ?

5,781

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jedzenie jest ważne.
Nad tym poczucie bezpieczeńśtwa jest ważne.
Nad tym seks jest ważny.
Nad tym przyjaźń, miłość też jest ważna.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości.
Reklama

5,782

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Waleczny Pielgrzym napisał/a:


Może dlatego że cały czas się łudzą na normalny związek i że jest cień szansy że na kogoś jeszcze trafią ? na pewno takie tematy jak i opinie niektórych pań zniechęcają żeby podjąć decyzje. Zresztą pisanie dlaczego tego nie robili mając 20 lat jest głupie. Dlatego że a) byli nieśmiali lub zakompleksieni, B) mieli nerwice, depresje itp, c) byli nieatrakcyjni i ta można jeszcze sporo punktów wymienić. A z wiekiem parcie żeby w końcu to zrobić jest coraz większę dlatego takie osoby w późniejszym wieku się nad zastanawiają. Tylko że tutaj X77 przesadza bo tego 30 latek czy 40 nie ma wypisane na głowie, fakt może jego zachowanie zdradzić ale watpię żeby ktoś na pierwszej czy drugiej randce był pewny czy ta osoba współżyła czy nie, może przy pierwszym razie ale wtedy to wiesz, nie ma znaczenia czy ciebie zostawi czy nie, będziesz miał już problem z głowy.

Jak miałem 20 lat(a to było w 2004 roku) to jeszcze nie miałem Internetu, więc nie było gdzie tych prostytutek szukać, i nawet nie wiem czy wtedy była już roksa?
Pamiętam że wtedy w tym 2004 roku wracając ze szkoły, przejeżdżałem koło tej agencji towarzyskiej, i nawet miałem w głowie żeby tam wtedy zajrzeć smile ale jednak nie zdecydowałem na coś takiego.
Bo z jednej strony wydawało mi się że w środku tej agencji, jest mnóstwo ludzi, a ja będę musiał podchodzić do będących tam dziewczyn i pytać się czy są prostytutkami smile i proponować im całe te seksy.
Ogólnie spodziewałem się że to jest tam w środku mało przyjaźnie, bo jakbym wiedział jak to faktycznie tam wygląda, to może bym się i zdecydował.
Też trochę się spodziewałem że to wszystko jakoś inaczej będzie, więc w wieku 20 lat, jeszcze trochę z tym czekałem.

nimfa_błotna napisał/a:
Facet79 napisał/a:

odnoszę korzyści materialne z prostutucji. Dzięki nim oszczędzam bowiem nie wydając aż tyle na podrywanie i ogólnie na utrzymanie kobiety.

Oszczędzasz, ale tylko pieniądze. A tracisz o wiele więcej niż pieniądze, bo tracisz szansę na miłość. A może nawet miłość.
Myślę, że na łożu śmierci na pewno będziesz żałował, że nie zaoszczędziłeś więcej pieniędzy big_smile big_smile

Wydaje mi się że z "Facet79" może być odwrotnie, i on będzie żałował że za te prostytutki, wziął się zbyt późno.

5,783 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-10-18 21:45:16)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasku, ty na łożu śmierci będziesz żałować, że nie ukończyłeś gimnazjum. Już straciłeś swoją szansę.

Brzydasku, gimbazo, 20 lat to ty dopiero będziesz miał.

5,784 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-23 19:30:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
nimfa_błotna napisał/a:
Facet79 napisał/a:

odnoszę korzyści materialne z prostutucji. Dzięki nim oszczędzam bowiem nie wydając aż tyle na podrywanie i ogólnie na utrzymanie kobiety.

Oszczędzasz, ale tylko pieniądze. A tracisz o wiele więcej niż pieniądze, bo tracisz szansę na miłość. A może nawet miłość.
Myślę, że na łożu śmierci na pewno będziesz żałował, że nie zaoszczędziłeś więcej pieniędzy big_smile big_smile

Wydaje mi się że z "Facet79" może być odwrotnie, i on będzie żałował że za te prostytutki, wziął się zbyt późno.

Nie odwrotnie, tylko i tego, i tego będzie żałował big_smile

Facet79 napisał/a:

No ale tu jest błąd w rozumowaniu. Właśnie dlatego faceci chodzą do agencji, że minęło ileś tam lat np. 10, 15; gdy właśnie nie mieli dziewczyny, Miłosci, seksu. I tym im chcesz powiedzieć tak : >> no poczekajcie jeszcze ten rok, dwa, może więcej. Milość Wam się trafi. Będziecie żałować. <<. Czy tak ? No ale jakie są szanse ? Jak ktoś nie poznał np. do 30-tki dziewczyny która dała się choćby złapać za rękę czy umówić więcej niż raz to jakie są szanse ? Młodość ucieka.

Oczywiście nie zrozumiałeś tego, co napisałam. To Ty popełniasz błąd w rozumowaniu. Ograniczony masz pogląd na tę sprawę, to i w sposób ograniczony odczytujesz moje wypowiedzi. Dostrzegasz w nich tylko to, co chcesz dostrzegać. To, co Ci pasuje i co się wpasowuje w Twoje poglądy.
Nigdzie nie napisałam, że ktoś ma czekać z inicjacją seksualną, niech idzie zainicjować do prostytutki, niech chodzi sobie na divy, why not? Niech się uczy jak najwięcej i jak najszybciej, jeśli nie ma innej możliwości/chce tak. Voila!
Ale jeśli uważasz, że nie warto podrywać dziewczyn i rezygnujesz z tego, to świadomie pozbawiasz się miłości/szansy na miłość.
Przecież można uprawiać seks z prostytutkami i jednocześnie nie zamykać się na "normalne" dziewczyny. Próbować. Ale to wymaga wysiłku i pracy nad sobą, prawda? Odniosłam się do tego fragmentu Twojej wypowiedzi:

Facet79 napisał/a:

odnoszę korzyści materialne z prostutucji. Dzięki nim oszczędzam bowiem nie wydając aż tyle na podrywanie

Facet79 napisał/a:

Zresztą czy Miłośc nie jest przereklamowana ? Popularny szybki pogląd : Miłość jest wspaniała, to sól życia, da szczęście i to do śmierci. No to skąd tutaj, na tym forum, tyle wątków jak to Miłość się wypaliła, jak to jest nawet przemoc w związkach które się kochają, jak są zdrady małżeńskie ? No to może jednak Miłość wcale nie jest czymś takim co jak się spotka to daje szczęście i wiąże ludzi ? Zwłaszcza do śmierci ?Czemu zakładasz, że na łożu śmierci można żałowąć braku Miłości ? A rozwody ? Co jeśli nawet znajdę Miłość i się ożenię ale żona zostawi mnie po 5 czy 10 latach ? I czyż właśnie Miłości bym wówczas nie żałował, że w ogóle spotkałem tę kobietę która przyniosła więcej nieszczęść ? To loteria. Miłośc nie gwarantuje szcżęścia nawet jeśli jedna strona się bardzo stara. Ktoś może się odkochać z dnia na dzień. Osobiście niebardzo ufam emocjom. Czy Miłośc to nie jest tylko stan eoforii trwający te 2-5 lat ?

I znowu popełniasz błędy w rozumowaniu.
Miłość nie ma nic wspólnego ze zdradą, z przemocą, rozwodami. Miłość to nie emocja, a uczucie (i nie będę tu tłumaczyć różnicy).
Miłość z małżeństwem również niewiele ma wg mnie wspólnego.
Poza tym zawsze można się odkochać. Nigdy nie ma gwarancji szczęścia. To jest ryzyko, a kto nie ryzykuje, nic nie zyskuje.

Co do żałowania czegoś na łożu śmierci, to nic nie muszę zakładać, ja to wiem. Kilka lat temu przez dłuższą chwilę miałam do czynienia ze śmiercią i umierającymi ludźmi. I właśnie braku/niedostatku miłości ci ludzie najbardziej żałowali umierając.

Nie czyń samej siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz (Janis Joplin)

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi (Edward Stachura)

5,785 Ostatnio edytowany przez X77 (2017-10-24 12:39:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
nimfa_błotna napisał/a:

Miłość to nie emocja, a uczucie (i nie będę tu tłumaczyć różnicy).

Czytałem gdzieś, że miłość to nie emocje ani uczucia tylko postawa wobec drugiego człowieka.
Osobiście wiem, że zakochanie się miłością nie jest, tylko nieszczęściem.
Pomijając fakt, że emocja od uczucia różnią się tylko i jedynie nazwą.

nimfa_błotna napisał/a:

Nigdzie nie napisałam, że ktoś ma czekać z inicjacją seksualną, niech idzie zainicjować do prostytutki, niech chodzi sobie na divy, why not? Niech się uczy jak najwięcej i jak najszybciej, jeśli nie ma innej możliwości/chce tak. Voila!
Ale jeśli uważasz, że nie warto podrywać dziewczyn i rezygnujesz z tego, to świadomie pozbawiasz się miłości/szansy na miłość.
Przecież można uprawiać seks z prostytutkami i jednocześnie nie zamykać się na "normalne" dziewczyny. Próbować. Ale to wymaga wysiłku i pracy nad sobą, prawda?

Ogromna większość kobiet(nie tylko na tym forum) jasno sugeruje, bądź nawet pisze wprost), że:

- jeśli ktoś nie ma możliwości seksu z "normalną" kobietą, to powinien pozostać już prawiczkiem(nawet do 50-60tki bądź do końca życia) niż iść do prostytutki.

- jeśli ktoś już był u prostytutki(zwłaszcza przeżył z nią inicjację) to może już z góry darować sobie ten "wysiłek i całą pracę nad sobą", chyba że "zamierza budować swój związek na kłamstwie". Że powinien już się zamknąć na inne kobiety i trzymać się od nich z daleka a nie "próbować".

Poczytaj pierwsze kilka-naście stron tego wątku, a zobaczysz jak to wygląda.

nimfa_błotna napisał/a:

Co do żałowania czegoś na łożu śmierci, to nic nie muszę zakładać, ja to wiem. Kilka lat temu przez dłuższą chwilę miałam do czynienia ze śmiercią i umierającymi ludźmi. I właśnie braku/niedostatku miłości ci ludzie najbardziej żałowali umierając.

A pytałaś każdego z nich czy którykolwiek z nich był prawiczkiem/dziewicą?
Widziałaś umierającego prawiczka który mówił to, co opisałaś?
Inna sprawa to to, że najczęściej w parze z miłością idzie właśnie bliskość i seks.

Ale nikt normalny raczej nie będzie żałował nieszczęśliwej miłości.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

5,786

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie chce mi się czytać całego wątku bo naprodukowanych tych stron, że hohoho. Powiem tylko tyle. Gdybym była facetem, lat dwadzieściapare i czuła bym, że nie mam szans na standardowy związek to poszła bym do prostytutki. A w sumie to zamówiła bym ją sobie do domu żeby było mi bardziej komfortowo. Taką ładna i miłą panią co by mi pokazała co i jak. Nie raz nawet. Prostytutki to też ludzie, pogadać można i poprzytulać pewnie też, a potem barabara. Czego więcej chcieć jeżeli nie ma się szansy na wejście w stały związek? Tak samo mniej więcej jest w przelotnych romansach  czy w FWB tyle tylko, że trzeba zapłacić.

5,787 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-24 23:23:58)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:
nimfa_błotna napisał/a:

Miłość to nie emocja, a uczucie (i nie będę tu tłumaczyć różnicy).

Czytałem gdzieś, że miłość to nie emocje ani uczucia tylko postawa wobec drugiego człowieka.
Osobiście wiem, że zakochanie się miłością nie jest, tylko nieszczęściem.
Pomijając fakt, że emocja od uczucia różnią się tylko i jedynie nazwą.

nimfa_błotna napisał/a:

Nigdzie nie napisałam, że ktoś ma czekać z inicjacją seksualną, niech idzie zainicjować do prostytutki, niech chodzi sobie na divy, why not? Niech się uczy jak najwięcej i jak najszybciej, jeśli nie ma innej możliwości/chce tak. Voila!
Ale jeśli uważasz, że nie warto podrywać dziewczyn i rezygnujesz z tego, to świadomie pozbawiasz się miłości/szansy na miłość.
Przecież można uprawiać seks z prostytutkami i jednocześnie nie zamykać się na "normalne" dziewczyny. Próbować. Ale to wymaga wysiłku i pracy nad sobą, prawda?

Ogromna większość kobiet(nie tylko na tym forum) jasno sugeruje, bądź nawet pisze wprost), że:

- jeśli ktoś nie ma możliwości seksu z "normalną" kobietą, to powinien pozostać już prawiczkiem(nawet do 50-60tki bądź do końca życia) niż iść do prostytutki.

- jeśli ktoś już był u prostytutki(zwłaszcza przeżył z nią inicjację) to może już z góry darować sobie ten "wysiłek i całą pracę nad sobą", chyba że "zamierza budować swój związek na kłamstwie". Że powinien już się zamknąć na inne kobiety i trzymać się od nich z daleka a nie "próbować".

Poczytaj pierwsze kilka-naście stron tego wątku, a zobaczysz jak to wygląda.

nimfa_błotna napisał/a:

Co do żałowania czegoś na łożu śmierci, to nic nie muszę zakładać, ja to wiem. Kilka lat temu przez dłuższą chwilę miałam do czynienia ze śmiercią i umierającymi ludźmi. I właśnie braku/niedostatku miłości ci ludzie najbardziej żałowali umierając.

A pytałaś każdego z nich czy którykolwiek z nich był prawiczkiem/dziewicą?
Widziałaś umierającego prawiczka który mówił to, co opisałaś?
Inna sprawa to to, że najczęściej w parze z miłością idzie właśnie bliskość i seks.

Ale nikt normalny raczej nie będzie żałował nieszczęśliwej miłości.

Od razu widać, że niewielkie masz doświadczenie jeśli chodzi o miłość, bliskość, związki i kobiety. Szczerze współczuję.
I nie obchodzi mnie "większość kobiet", mam swoje zdanie i Ty też miej swoje. Co się tak przejmujesz opiniami innych ludzi?
To Twoje życie. Rób swoje, miej wyj...ane na opinie innych, a poczujesz się dużo szczęśliwszy smile

Nie czyń samej siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz (Janis Joplin)

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi (Edward Stachura)

5,788

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
nimfa_błotna napisał/a:

Co do żałowania czegoś na łożu śmierci, to nic nie muszę zakładać, ja to wiem. Kilka lat temu przez dłuższą chwilę miałam do czynienia ze śmiercią i umierającymi ludźmi. I właśnie braku/niedostatku miłości ci ludzie najbardziej żałowali umierając.

Według tego co tutaj przedstawiasz, to "Facet79" przed swoją śmiercią będzie żałował tego, że nikt go nigdy nie chciał.

5,789

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jeśli mogę wtrącić pytanie, bo bardzo mnie to nurtuje - jak w ogóle rozpoczyna się przystępowanie prostytutki do pracy. Przeważnie nie ma chyba miziania, całowania i z tego, co słyszałam z opowieści wszystko się dzieje raczej mechanicznie i w pośpiechu, więc czy jest jakaś standardowa formuła rozpoczynająca - oral, ręka? Jak to jest?

5,790

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak to naprawdę jest możesz poczytać na Garsonierze. U prostytutek to jest dobre, że zawsze bierze się na początku prysznic. Jest to jednocześnie złe, bo jesteśmy wtedy tacy sterylni. Klient i prostytutka. Dbają o to bardzo, bardzo. Daje się jej pieniądze, ona je bierze. I wtedy mamy dwoje ludzi -- klient, który chce seksu, oraz prostytutka, która chce go zadowolić. Jak się zaczyna? Zależy od dziewczyny... jedna zacznie mizianki, inna będzie całować (raczej nie usta, tylko szyja, klatka piersiowa), albo handjob, guma, seks. Jedne się spieszą, inne nie spieszą. U jednych jest usługa byle do orgazmu klienta, u innych nie ma różnicy w stosunku do wolnego seksu i może sobie wyobrazić, że to to seks z córką sąsiadki z mieszkania w bloku którą się czasem widuje, mamą koleżanki która patrzy z błyskiem w oku, "solara" z dyskoteki, seksowna 30-tka z pracy.

Cały ten seks za pieniądze jest mocno demonizowany przez media. Pieniądze zmieniają tylko to, że ona chce... bardziej lub mniej ale chce. Czasami się trafia na oszustkę, co wzięła kasę i nie chce... ale kto nie próbuje ten błędów nie zalicza.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości.

5,791 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-10-26 23:37:50)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dokładnie. Równie dobrze można pytać o tzw "normalny seks" z własną dziewczyną :

Też dziewczyny chcą przecież by najpierw wziąć prysznic.

Też nie wiadomo na jaki humor danego dnia u własnej dziewczyny się trafi.

Też bywa mechanicznie.

Też można pytać jak zaczyna się taki normalny seks : oral ? ręka ?

No dziewczyny w agencji też mają piersi, też mają ręce, nogi. To pewnie tak samo jak w "normalnym seksie" całuje się te części ciała.  Itd.

Kasa zmienia to, że jest pewność, że jest seks. Nie ma oczywiście uczuć, ale nigdy się nie wie co ktoś ma w głowie, nawet własna dziewczyna. Tak samo może już kochac kogoś innego a z nami już tylko udawać.

Jak ktoś kiedyś powiedział i co moim zdaniem najtrafniej podsumowuje seks w agencji : płaci się tam nie tyle nawet za sam seks co za to, że można bez słowa jak chcę wyjśc i nigdy nie wracać. Bez tłumaczenia. Płaci się więc za pozostanie wolnym bez zobowiązań i bez wyrzutów, że kogoś się wykorzystało.

Czyli najważniejsze różnice są przed (nie trzeba się upraszać o seks) i po (można wyjść bez tłumaczenia się) a nie w samym seksie.

5,792

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
maniola napisał/a:

Jeśli mogę wtrącić pytanie, bo bardzo mnie to nurtuje - jak w ogóle rozpoczyna się przystępowanie prostytutki do pracy. Przeważnie nie ma chyba miziania, całowania i z tego, co słyszałam z opowieści wszystko się dzieje raczej mechanicznie i w pośpiechu, więc czy jest jakaś standardowa formuła rozpoczynająca - oral, ręka? Jak to jest?


Z tym różnie bywa, w końcu każda prostytutka robi to wszystko trochę inaczej, jedna musi sobie wypalić najpierw papierosa, a ja ją wtedy obmacuje smile , a druga od razu mówi żeby się rozbierać.
I też zauważyłem że nie ma możliwości żeby ona się najpierw rozebrała, a ja bym został jeszcze w ubraniu, tutaj chcą żeby się rozbierać w tym samym momencie, i ciekawe dlaczego tak jest?
Bo do tej pory to spotkałem się tylko z jednym przypadkiem, że dziewczyna się rozebrała wcześniej niż ja, więc to też wszystko jest trochę takie ciekawe smile

5,793

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek strasznie przezywasz te spotkania z prostytutkami, jakbys tylko tym zyl smile Moze zajmij sie czyms w zyciu przyszlosciowym?

ZGAS podly usmiech LUDZI zlych.

5,794

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Loto napisał/a:

Brzydasek strasznie przezywasz te spotkania z prostytutkami, jakbys tylko tym zyl smile Moze zajmij sie czyms w zyciu przyszlosciowym?

No bo tylko tym żyje cool no i co mi mówisz że w tej prostytucji nie ma przyszłości, w końcu sam ze sobą seksu nie będę uprawiał, więc te prostytutki są potrzebne, i dzięki nim mam przyszłościową gwarancie na to że ten seks będzie.
W końcu to jedynie kwestia pieniędzy.

5,795 Ostatnio edytowany przez eszylak1 (2018-01-25 14:50:20)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Panowie według mnie to nie ma co w ogóle porównywać zwykłych dziewczyn do prostytutek

Znacie w ogóle jakieś prostytutki z agencji bądź cichodajki, które wcale mniejszych przebiegów od tych z agencji nie mają na tyle , że są powiedzmy waszymi koleżankami, a nie na tyle co je widzicie przez godzinę co jakiś czas?

dajmy przykład prostytutki która ma 35 lat i jest 15 lat w branży , a zwykłej kobiety, która jest wyzwolona seksualnie i tez miała sporo partnerów plus takiej normalnej co miała kilku

-prostytutka 15 lat w branży licząc średnio 3 klientów dziennie i powiedzmy ,że pracuję 20 dni w miesiącu to macie 60 w miesiącu czyli 720 rocznie razy 15 lat to macie 10 800 ( a jeszcze często po dwa spusty każdy) plus do tego dochodzą przypadkowe osoby przez te lata , którym dają za darmo i często też bez gumy, a oralny to większość robi bez gumy każdemu , a i trzeba jeszcze brać pod uwagę, że klienci , którzy przychodzą do danej prostytutki bądź cichodajki chodzą też do innych prostytutek , które mają taki sam przebieg, więc mają ryzyko zarażenia się od kolejnych tysięcy osób chodząc nawet tylko do jednej regularnie i to są i tak wyliczenia zaniżone

- zwykła dziewczyna wyzwolona seksualnie niech ma w miesiącu 2 partnerów to rocznie wychodzi 24 razy 15 lat to wychodzi 360 , a większość ich partnerów seksualnych nie chodzi do prostytutek plus jeszcze przez te 15 lat mają stałe związki czasem paro letnie , gdzie współżyją tylko z jednym partnerem więc wyjdzie dużo mniej niż 360

- normalna dziewczyna wyjdzie kilku bądź kilkunastu w 15 lat i to maksymalnie już licząć

i wy twierdzicie , że ryzyko zarażenia się jest większe od normalnej dziewczyny niż od prostytutki....... no litości ludzie

5,796

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ilość seksu bez gumy przez 15 lat:

-- prostytutka -- zero
-- dziewczyna z disco -- dziesięć

Ilość kontaktu skóra-skóra przez 15 lat:

-- prezydent -- milion
-- zjadacz chleba -- 500

Wniosek? Prezydent powinien mieć wszystkie możliwe choroby skóry.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości.

5,797 Ostatnio edytowany przez eszylak1 (2018-01-25 15:39:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

seksu bez gumy zero to chyba nie znasz prostytutek , już pomijając oralny co większość robi każdemu bez gumy to one mają w życiu masę przypadkowych typów co dają im za darmo i często bez gumy,a i nie którym klientom też potrafią jakimś stałym , bądź co jej więcej zapłaci itp to Ci wyjdzie o wiele więcej facetów i i wiele większa liczba stosunków bez gumy

nie które prostytutki po kilka razy w życiu usuwają ciąże

większość chorób skóry nie jest zaraźliwa przez podanie ręki, ale już np przez seks jak najbardziej


Gary wysłałem Ci wiadomość odezwij się jak możesz bo mam sprawę

5,798 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-01-25 18:29:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kobiety na ogol nie widza najlepiej mezczyzny ktory korzystal z takich uslug, ale ciekawi mnie czy z drugiej strony tez jest tak samo. Wiem ze przypadki kobiet odwiedzajacych meskie prostytutki bardzo rzadko sie zdarzaja, ale wyobrazcie sobie ze znacie jakas dziewczyne/kobiete ktora interesuje was jako potencjalna partnerka, i tutaj pytanie: czy zraziloby was gdyby przyznala sie ze placila kiedys jakiemus mezczyznie za seks? big_smile
Pytanie zadane z czystej ciekawosci.

5,799

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mi wszystko jedno czy płaciła czy za darmo, ale nie wierzę w równouprawnienie w temacie. Facet idzie spuścić z krzyża. Zazwyczaj nie angażuje się emocjonalnie w takich sytuacjach. Wpływ na psychikę jest inny. W całym swoim życiu trafiłem na jedną kobietę, która korzystała i to było w Internecie, więc zjawisko marginalne.

Nobody Is Born Gay - GOD

5,800 Ostatnio edytowany przez Buniaa (2018-01-27 05:42:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No niestety niektorym tylko prostytutki pozostaja, moze i nawet do konca ich dni.Smutne to.

Ale okropne musi byc uczucie jak kobieta/prostytutka uprawia seks, ssa facetowi ktory nie jest w jej typie, a sadze ze 90% klientow
to nie sa ci faceci z marzen.

5,801

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
lilly25 napisał/a:

Kobiety na ogol nie widza najlepiej mezczyzny ktory korzystal z takich uslug, ale ciekawi mnie czy z drugiej strony tez jest tak samo. Wiem ze przypadki kobiet odwiedzajacych meskie prostytutki bardzo rzadko sie zdarzaja, ale wyobrazcie sobie ze znacie jakas dziewczyne/kobiete ktora interesuje was jako potencjalna partnerka, i tutaj pytanie: czy zraziloby was gdyby przyznala sie ze placila kiedys jakiemus mezczyznie za seks? big_smile
Pytanie zadane z czystej ciekawosci.

Nie zraziło.

5,802 Ostatnio edytowany przez wpanek4 (2018-01-29 20:17:48)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

a ja przyznam się korzystam z agencji towarzyskich i nie wstydzę się tego choć powiem że znajomym swoim się nie przyznaję ja chodzę dlatego bo jestem w umiarkowanym stopniu niepełnosprawny mam lekooporną padaczkę z każdą kobietą co się spotykałem jakiś czas po pewnym czasie powiedziałem o mojej chorobie i na tym kończy się nasza znajomość nigdy nie miałem dłuższych relacji z kobietami ze względu na moją chorobę  mimo że to jest padaczka w umiarkowanym stopniu ataków nie ma bo zażywam leki pracuję mam stałą pracę mam 44 lata

jestem mężczyzną i jak każdy facet ma swoje potrzeby w sprawach seksualnych i dlatego za godzinę zapłaciłem i byłem i będę chodził

5,803

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Buniaa napisał/a:

No niestety niektorym tylko prostytutki pozostaja, moze i nawet do konca ich dni.Smutne to.

Do pewnego wieku to jest bardzo wygodne smile

Buniaa napisał/a:

Ale okropne musi byc uczucie jak kobieta/prostytutka uprawia seks, ssa facetowi ktory nie jest w jej typie, a sadze ze 90% klientow
to nie sa ci faceci z marzen.

Jasne, że nie są w jej typie co nie znaczy, że są starzy, grubi, obleśni, śmierdzący i chamscy. Rzeczywistość jest bardzo daleko od stereotypów. One robią to dobrowolnie, dostają za to pieniądze nieosiągalne w innej branży, więc nie ma powodu, żeby się nad tym rozczulać szczególnie, że w tych czasach ludzie nie umierają na ulicach, są zasiłki na dzieci i można żyć. Jak się chce żyć na wysokim poziomie to trzeba ruszyć głową albo d%$^ wink Swoją drogą to co raz więcej cichodajek i rasowe prostytutki muszą ostro walczyć o klienta.

Nobody Is Born Gay - GOD

5,804

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Dokładnie. Równie dobrze można pytać o tzw "normalny seks" z własną dziewczyną :

Też dziewczyny chcą przecież by najpierw wziąć prysznic.

Też nie wiadomo na jaki humor danego dnia u własnej dziewczyny się trafi.

Też bywa mechanicznie.

Też można pytać jak zaczyna się taki normalny seks : oral ? ręka ?

No dziewczyny w agencji też mają piersi, też mają ręce, nogi. To pewnie tak samo jak w "normalnym seksie" całuje się te części ciała.  Itd.

Kasa zmienia to, że jest pewność, że jest seks. Nie ma oczywiście uczuć, ale nigdy się nie wie co ktoś ma w głowie, nawet własna dziewczyna. Tak samo może już kochac kogoś innego a z nami już tylko udawać.

Jak ktoś kiedyś powiedział i co moim zdaniem najtrafniej podsumowuje seks w agencji : płaci się tam nie tyle nawet za sam seks co za to, że można bez słowa jak chcę wyjśc i nigdy nie wracać. Bez tłumaczenia. Płaci się więc za pozostanie wolnym bez zobowiązań i bez wyrzutów, że kogoś się wykorzystało.

Czyli najważniejsze różnice są przed (nie trzeba się upraszać o seks) i po (można wyjść bez tłumaczenia się) a nie w samym seksie.

Nigdy nie wymagałam prysznica od partnera przed seksem, nie zawsze humor w ciągu dnia na przełożenie na seks i absolutnie nie wyobrażam sobie seksu bez całowania. Z rozmów z koleżankami wynika podobnie. A jeśli uwodzenie się wzajemnie na seks nazywasz upraszaniem...to nie dziwne,że nie masz dziewczyny. Z takim przedmiotowym podejściem.

...a dni, których nie pamiętasz, nigdy nie było..

5,805

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

i jednak przychodzi się na seks, który jest pewny i opłacony, dochodzi do pewnej transakcji bez właśnie uwodzenia, przytulania, no i pożądania ze strony prosytutki... ona to jednak robi za pieniądze, a nie dla własnej przyjemności. i też trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek intymną atmosferę i naturalność, dlatego tak zapytałam o to, jak się taka inicjacja zaczyna, bo wyobrażam to sobie trochę jako takie - no dobra, to przystępujemy do pracy, teraz możesz mnie obmacać, ale tu nie dotykaj, tam nie wkładaj itd. a za całusa dopłata

5,806

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
statystyczna_polka napisał/a:

A jeśli uwodzenie się wzajemnie na seks nazywasz upraszaniem...to nie dziwne,że nie masz dziewczyny. Z takim przedmiotowym podejściem.

Zapewniam, że można przedmiotowo postrzegać a nawet traktować kobiety i mieć przy tym ogromne powodzenie. Ilość tematów/wypowiedzi porzuconych/zdradzonych kobiet, zwłaszcza samotnych matek, na samym tylko tym forum mówi sama za siebie.

lilly25 napisał/a:

Kobiety na ogol nie widza najlepiej mezczyzny ktory korzystal z takich uslug,

Najlepsze jest to, że te kobiety same nieraz mają za sobą seksualne przygody, więc nie są lepsze, a już na pewno nie warto pod takie dostosowywać swojego życia.

Z drugiej strony, to te same kobiety nie widzę najlepiej mężczyzny, który ma ponad X lat a jest jeszcze "nietknięty" więc dla takiego faceta zdecydowanie bardziej opłaca się iść do "profesjonalistki" niż przeżyć całą swoją młodość w celibacie.

lilly25 napisał/a:

Wiem ze przypadki kobiet odwiedzajacych meskie prostytutki bardzo rzadko sie zdarzaja, ale wyobrazcie sobie ze znacie jakas dziewczyne/kobiete ktora interesuje was jako potencjalna partnerka, i tutaj pytanie: czy zraziloby was gdyby przyznala sie ze placila kiedys jakiemus mezczyznie za seks?

Raczej już nie. Ale żeby taka była zmuszona pójść do żigolaka, to musiała by naprawdę być odrażająco brzydka i paskudna, ew. poważnie okaleczona w wypadku i ja do tego nic nie mam.
Zresztą, sporo kobiet którym lata już uciekają a jakoś nie wychodzi z facetami to nawet idą gdzieś na imprezę/gdziekolwiek i uprawiają seks z kimś zupełnie nieznajomym, bo jak to jedna gdzieś napisała "szkoda najlepszych lat życia, a młodość ma się tylko jedną".

Poza tym odnoście "płacenia za seks" to powtórzę to, co nie raz powtarzałem: Za seks się zawsze w jakikolwiek sposób płaci. Nie ma, czegoś takiego, jak seks za darmo. Zawsze trzeba spełnić jakiś warunek bądź warunki żeby do niego doszło. I to dotyczy obu płci, chociaż z wyraźnym zaznaczeniem, że kobiety mają tu o wiele łatwiej - bez porównania.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

5,807

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
maniola napisał/a:

i jednak przychodzi się na seks, który jest pewny i opłacony, dochodzi do pewnej transakcji bez właśnie uwodzenia, przytulania, no i pożądania ze strony prosytutki... ona to jednak robi za pieniądze, a nie dla własnej przyjemności. i też trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek intymną atmosferę i naturalność, dlatego tak zapytałam o to, jak się taka inicjacja zaczyna, bo wyobrażam to sobie trochę jako takie - no dobra, to przystępujemy do pracy, teraz możesz mnie obmacać, ale tu nie dotykaj, tam nie wkładaj itd. a za całusa dopłata

a każda kobieta w związku Twoim zdaniem robi to dla własnej przyjemności? : ) Nie, robi to, by:

- manipulować partnerem
- by wymóc pieniądze i zgodę na konkretny zakup
- by się odczepił i przestał nagabywać

itp, itd : ))

"Bóg stworzył ludzi, Samuel Colt uczynił ich równymi"

5,808

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Z przyjemności też tongue
Powiedziałabym, że w większości dla przyjemności.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5,809

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Unreal napisał/a:

a każda kobieta w związku Twoim zdaniem robi to dla własnej przyjemności? : ) Nie, robi to, by:

- manipulować partnerem
- by wymóc pieniądze i zgodę na konkretny zakup
- by się odczepił i przestał nagabywać

itp, itd : ))

O ja p.... yikes
Jakie trzeba mieć doświadczenia, żeby tak z przekonaniem pisać.
Nie twierdzę, że tak nie bywa.

Z drugiej strony szkoda tych kobiet kupczących seksem, bo nigdy nie spotkały mężczyzny, który potrafiłby rozbudzić je seksualnie.

5,810

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
summerka88 napisał/a:
Unreal napisał/a:

a każda kobieta w związku Twoim zdaniem robi to dla własnej przyjemności? : ) Nie, robi to, by:

- manipulować partnerem
- by wymóc pieniądze i zgodę na konkretny zakup
- by się odczepił i przestał nagabywać

itp, itd : ))

O ja p.... yikes
Jakie trzeba mieć doświadczenia, żeby tak z przekonaniem pisać.
Nie twierdzę, że tak nie bywa.

Z drugiej strony szkoda tych kobiet kupczących seksem, bo nigdy nie spotkały mężczyzny, który potrafiłby rozbudzić je seksualnie.

Aaa, to facetów wina, że ktoś ma deficyty przyzwoitości i moralności?  : D Piękna logika.

"Bóg stworzył ludzi, Samuel Colt uczynił ich równymi"

5,811 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-02-02 17:50:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Unreal napisał/a:
summerka88 napisał/a:
Unreal napisał/a:

a każda kobieta w związku Twoim zdaniem robi to dla własnej przyjemności? : ) Nie, robi to, by:

- manipulować partnerem
- by wymóc pieniądze i zgodę na konkretny zakup
- by się odczepił i przestał nagabywać

itp, itd : ))

O ja p.... yikes
Jakie trzeba mieć doświadczenia, żeby tak z przekonaniem pisać.
Nie twierdzę, że tak nie bywa.

Z drugiej strony szkoda tych kobiet kupczących seksem, bo nigdy nie spotkały mężczyzny, który potrafiłby rozbudzić je seksualnie.

Aaa, to facetów wina, że ktoś ma deficyty przyzwoitości i moralności?  : D Piękna logika.


Predzej smutna refleksja.
Jasne, że kupczenie seksem jest kupczeniem seksem. BTW: współczuję tobie doświadczeń.
Zdałam sobie tylko sprawę, że najprawdopodobniej te kobiety nie spotkały na swojej drodze faceta, który umiałby dać im przyjemność. Zamiast tego jest udostępnianie i branie.

5,812

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

Poza tym odnoście "płacenia za seks" to powtórzę to, co nie raz powtarzałem: Za seks się zawsze w jakikolwiek sposób płaci. Nie ma, czegoś takiego, jak seks za darmo. Zawsze trzeba spełnić jakiś warunek bądź warunki żeby do niego doszło. I to dotyczy obu płci, chociaż z wyraźnym zaznaczeniem, że kobiety mają tu o wiele łatwiej - bez porównania.

Do agencji towarzyskich chodzi wielu mężczyzn w związkach, którzy seks za darmo mają na codzień. Czasem idzie się dla umiejętności, urody albo możliwości spełnienia fantazji np.: trójkąta, Murzynki czy seksu z otyłą. Kiedyś w TV był reportaż gdzie pokazali klienta zakłutego profilaktycznie w kajdanki z obrączką na palcu i to nie jest odosobniony przypadek.

Nobody Is Born Gay - GOD

5,813

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
summerka88 napisał/a:

Zdałam sobie tylko sprawę, że najprawdopodobniej te kobiety nie spotkały na swojej drodze faceta, który umiałby dać im przyjemność. Zamiast tego jest udostępnianie i branie.

Skąd masz takie dane? rozmawiałaś z jakąś prostytutką? z jakimś klientem?
Pewnie i sa takie przypadki, nie przeczę, ale większość (nie pisze o zmuszanych) robi to z własnej nieprzymuszonej woli i chęci zysku i w ich odczuciu łatwego zarobku, ktoś lubi pracę w biurze 8 godzin, albo przynajmniej bardzo nie cierpi w takiej pracy, a niektórzy wolą udostępniać swoje ciało napaleńcom. Ich wybór. Zresztą prostytutki, albo cichodajki spotykają się z innymi ludźmi, chodzą na imprezy i wyobraź sobie, że uprawiają też seks nie za kasę, a dla przyjemności z kimś kto im się podoba. Zresztą przy niektórych klientach też dochodzą. Prostytutki nie mają wagin z azbestu i nie sa obrzezane, żeby nic nie czuć wink Zatem przyjemności to one mają, no i też kazda z nich pisze na co się godzi, a jakich usług nie oferuje. Uwierz mi prostytutki to nie niewinne, skrzywdzone przez złych mężczyzn kobiety, które nigdy w życiu nie zaznaly miłości, czy przyjemności wink Po prostu w pewnym momencie swojego życia wybrały tak, a nie inaczej, zazwyczaj z powodów materialnych.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

5,814

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Unreal napisał/a:
maniola napisał/a:

i jednak przychodzi się na seks, który jest pewny i opłacony, dochodzi do pewnej transakcji bez właśnie uwodzenia, przytulania, no i pożądania ze strony prosytutki... ona to jednak robi za pieniądze, a nie dla własnej przyjemności. i też trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek intymną atmosferę i naturalność, dlatego tak zapytałam o to, jak się taka inicjacja zaczyna, bo wyobrażam to sobie trochę jako takie - no dobra, to przystępujemy do pracy, teraz możesz mnie obmacać, ale tu nie dotykaj, tam nie wkładaj itd. a za całusa dopłata

a każda kobieta w związku Twoim zdaniem robi to dla własnej przyjemności? : ) Nie, robi to, by:

- manipulować partnerem
- by wymóc pieniądze i zgodę na konkretny zakup
- by się odczepił i przestał nagabywać

itp, itd : ))

O Chrystusie, są takie kobiety? Przecież teraz więcej kobiet jest nie ezaleznych finansowo i nawet mężczyzna powinien dążyć do tego, przynajmniej ma pewność,że nie jest skarbonką. Z mężem kocham się jak mamy nastrój i ochotę, a wydatki i inne decyzję podejmujemy podczas rozmów.

...a dni, których nie pamiętasz, nigdy nie było..

Posty [ 5,777 do 5,814 z 5,826 ]

Strony Poprzednia 1 151 152 153 154 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018