"Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Strony Poprzednia 1 13 14 15 16 17 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 771 do 825 z 904 ]

771 Ostatnio edytowany przez umajona (2019-08-30 22:19:54)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Snake napisał/a:
Luxie napisał/a:

I to właśnie o to chodzi, że dziewicę rozpoznaje się po tym "krygowaniu się"?

Nie, po tym, ze zaczyna opowiadać głodne kawałki o tym cudzie natury, który postanowiła zachować dla jednego, jedynego księcia z bajki.

Myślałam, że opiszesz jakieś inne zachowania big_smile Wiesz, nietrudno poznać dziewicę po tym, że sama mówi, że nią jest big_smile

Edit:
Chyba już wiem, o co Ci chodziło - o to, jakie zachowania ogólnie charakteryzują dziewice, a nie po jakich zachowaniach je rozpoznać. No, takie górnolotne teksty też by mnie zniechęcały wink

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/
Zobacz podobne tematy :

772

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Ale to kogoś znacie co przy 30 dalej kieruje się taką górnolotną logika? Przecież taki argument jest śmieszny.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

773 Ostatnio edytowany przez umajona (2019-08-30 22:38:27)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Lucyfer666 napisał/a:

Ale to kogoś znacie co przy 30 dalej kieruje się taką górnolotną logika? Przecież taki argument jest śmieszny.

Wypowiem się za siebie:
mi osobiście po cichu marzy się, żeby być tylko z "tym jedynym". Aczkolwiek wiem, że życie może się różnie ułożyć. I jeśli zrobię "to" z kimś, z kim po czasie się rozstanę, to nie będę z tego robić dramatu. Najważniejsze jest dla mnie, żeby "to" zrobić z kimś, na kim mi będzie zależało i komu będzie zależało na mnie. Nawet jeśli ostatecznie się okaże, że to nie był "ten jedyny".

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

774

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

W wielu męskich wypowiedziach tu na forum można przeczytać, że kobiety są nielogiczne i niespójne. To teraz popatrzcie jacy wy, mężczyźni jesteście niespójni. Narzekacie że kobiety są puszczalskie, nie szanują się, mają wielu partnerów a kiedy jakaś dziewczyna przyznaje się że czeka na szczerą, prawdziwą i jedyną miłość wyśmiewacie ją komentując że jest z nią coś nie tak i od takiej należy dać chodu.
To może w końcu zdecydujecie się jakie wartości cenicie u kobiet.

Komunikaty Firefox

Komar ma na swojej trąbce 47 ostrych "ząbków". Przepraszamy: jeśli my musimy to wiedzieć, Ciebie też to nie ominie.

775

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Luxie napisał/a:

W wielu męskich wypowiedziach tu na forum można przeczytać, że kobiety są nielogiczne i niespójne. To teraz popatrzcie jacy wy, mężczyźni jesteście niespójni. Narzekacie że kobiety są puszczalskie, nie szanują się, mają wielu partnerów a kiedy jakaś dziewczyna przyznaje się że czeka na szczerą, prawdziwą i jedyną miłość wyśmiewacie ją komentując że jest z nią coś nie tak i od takiej należy dać chodu.
To może w końcu zdecydujecie się jakie wartości cenicie u kobiet.

A kto tak napisał?
Ba jakby same kobiety na prawiczków swoje nie mówiły smile

We all make choices. But in the end, our choices make us.

776

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Luxie napisał/a:

W wielu męskich wypowiedziach tu na forum można przeczytać, że kobiety są nielogiczne i niespójne. To teraz popatrzcie jacy wy, mężczyźni jesteście niespójni. Narzekacie że kobiety są puszczalskie, nie szanują się, mają wielu partnerów a kiedy jakaś dziewczyna przyznaje się że czeka na szczerą, prawdziwą i jedyną miłość wyśmiewacie ją komentując że jest z nią coś nie tak i od takiej należy dać chodu.
To może w końcu zdecydujecie się jakie wartości cenicie u kobiet.

Luxie, spokojnie wink To tylko opinia Snake'a, nie wszystkich mężczyzn wink Ciekawe jest poznawanie poglądów różnych osób.

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

777

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Są jeszcze odcienie szarości między puszczalską, a świętą dziewicą. Po prostu tak około 30-tki nie należy oczekiwać, że fakt dziewictwa rozczuli faceta i rzuci na kolana. Prędzej nabierze podejrzeń, że coś jest nie tak. No chyba, że mówimy o wiecznych prawiczkach. Może im to zaimponuje i poczują jakieś pokrewieństwo duszy.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

778 Ostatnio edytowany przez Luxie (2019-08-30 22:46:43)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Lucyfer666 napisał/a:
Luxie napisał/a:

W wielu męskich wypowiedziach tu na forum można przeczytać, że kobiety są nielogiczne i niespójne. To teraz popatrzcie jacy wy, mężczyźni jesteście niespójni. Narzekacie że kobiety są puszczalskie, nie szanują się, mają wielu partnerów a kiedy jakaś dziewczyna przyznaje się że czeka na szczerą, prawdziwą i jedyną miłość wyśmiewacie ją komentując że jest z nią coś nie tak i od takiej należy dać chodu.
To może w końcu zdecydujecie się jakie wartości cenicie u kobiet.

A kto tak napisał?

A nie jest tak, że mężczyźni nie chcą "używanych" kobiet? tongue
W kółko tutaj krążą takie opinie, pretensje i takie tam o kobietach.

umajona napisał/a:
Luxie napisał/a:

W wielu męskich wypowiedziach tu na forum można przeczytać, że kobiety są nielogiczne i niespójne. To teraz popatrzcie jacy wy, mężczyźni jesteście niespójni. Narzekacie że kobiety są puszczalskie, nie szanują się, mają wielu partnerów a kiedy jakaś dziewczyna przyznaje się że czeka na szczerą, prawdziwą i jedyną miłość wyśmiewacie ją komentując że jest z nią coś nie tak i od takiej należy dać chodu.
To może w końcu zdecydujecie się jakie wartości cenicie u kobiet.

Luxie, spokojnie wink To tylko opinia Snake'a, nie wszystkich mężczyzn wink Ciekawe jest poznawanie poglądów różnych osób.

Mnie bynajmniej nie o opinie Snake chodziło wink

Snake napisał/a:

Są jeszcze odcienie szarości między puszczalską, a świętą dziewicą. Po prostu tak około 30-tki nie należy oczekiwać, że fakt dziewictwa rozczuli faceta i rzuci na kolana. Prędzej nabierze podejrzeń, że coś jest nie tak. No chyba, że mówimy o wiecznych prawiczkach. Może im to zaimponuje i poczują jakieś pokrewieństwo duszy.

To jaki jest w końcu ten męski punkt widzenia? Kobieta może mieć trzech, czy nie? tongue

Komunikaty Firefox

Komar ma na swojej trąbce 47 ostrych "ząbków". Przepraszamy: jeśli my musimy to wiedzieć, Ciebie też to nie ominie.

779

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Luxie napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
Luxie napisał/a:

W wielu męskich wypowiedziach tu na forum można przeczytać, że kobiety są nielogiczne i niespójne. To teraz popatrzcie jacy wy, mężczyźni jesteście niespójni. Narzekacie że kobiety są puszczalskie, nie szanują się, mają wielu partnerów a kiedy jakaś dziewczyna przyznaje się że czeka na szczerą, prawdziwą i jedyną miłość wyśmiewacie ją komentując że jest z nią coś nie tak i od takiej należy dać chodu.
To może w końcu zdecydujecie się jakie wartości cenicie u kobiet.

A kto tak napisał?

A nie jest tak, że mężczyźni nie chcą "używanych" kobiet? tongue
W kółko tutaj krążą takie opinie, pretensje i takie tam o kobietach.

umajona napisał/a:
Luxie napisał/a:

W wielu męskich wypowiedziach tu na forum można przeczytać, że kobiety są nielogiczne i niespójne. To teraz popatrzcie jacy wy, mężczyźni jesteście niespójni. Narzekacie że kobiety są puszczalskie, nie szanują się, mają wielu partnerów a kiedy jakaś dziewczyna przyznaje się że czeka na szczerą, prawdziwą i jedyną miłość wyśmiewacie ją komentując że jest z nią coś nie tak i od takiej należy dać chodu.
To może w końcu zdecydujecie się jakie wartości cenicie u kobiet.

Luxie, spokojnie wink To tylko opinia Snake'a, nie wszystkich mężczyzn wink Ciekawe jest poznawanie poglądów różnych osób.

Mnie bynajmniej nie o opinie Snake chodziło wink

To jakieś cienkie bolki...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

780

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Luxie - kto ma takie podejście, ten ma.
Ja w swoim wieku nie oczekuje od rówieśniczki od bycia dziewicą, a bardziej ogarniętą życiowo osobą.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

781

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Lucyfer666 napisał/a:

Luxie - kto ma takie podejście, ten ma.

Wielu ma takie podejście. Jak nie dziewica, to puszczalska. Jak dziewica, to dziwadło tongue

Komunikaty Firefox

Komar ma na swojej trąbce 47 ostrych "ząbków". Przepraszamy: jeśli my musimy to wiedzieć, Ciebie też to nie ominie.

782

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Jak nie ruchacz, tak niedojda prawiczek.
Tak wahadełko się porusza, a ostatecznie nikomu to nie pomaga, bo tylko piętnuje.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

783

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Lucyfer666 napisał/a:

Jak nie ruchacz, tak niedojda prawiczek.

smile

Komunikaty Firefox

Komar ma na swojej trąbce 47 ostrych "ząbków". Przepraszamy: jeśli my musimy to wiedzieć, Ciebie też to nie ominie.

784

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Lucyfer666- owszem, nikt nie karze czekać, ale jednak nie chciałabym robić tego z pierwszym lepszym napaleńcem, bo to obleśne. Ja tego nie odczuwam jako presja społeczna, bo tak jak mówię- nie przyznaję się, więc presji nie ma, z resztą mam dużo znajomych, którzy nigdy nikogo nie mieli. Po prostu za długo czekam będąc gotowa fizycznie i psychicznie i takie są niestety skutki

umajona- nie wolno Ci myśleć, że to Twoja wina. Szczerze mówiąc nawet nie dziewica nie pójdzie od razu z facetem do łóżka. Najpierw trzeba się poznać i to nie tylko moja opinia, bo często widzę podobne na forach. To nowe doświadczenie i nie ma nic na szybko. Jakby takiemu facetowi kazali skoczyć na bungee, gdy nigdy tego nie robił to też by nie skoczył tak od razu, tylko potrzebował instrukcji, wytłumaczenia, pokazania, chwile się zastanowi i wtedy skoczy

Snake- Mam 2 bliższe koleżanki: jedna szara cicha myszka w swetrach siedząca w książkach, miała kilku chłopaków, druga wyglądająca jak modelka, wysportowana, często rzuca seksualne podteksty i nie miała nigdy chłopaka, ja o tym wiem, ale z zewnątrz ciężko się domyślić, tak więc na czole wypisane to nie jest, jeśli już to by ktoś powiedział to na odwrót, a Ty piszesz o przypadku, gdy dziewica mówi wprost, że nią jest "głodne kawałki o zachowaniu dziewictwa do ślubu...", to co innego. Ja nie przyznaję się ludziom, że jestem dziewicą (lepiej się wtedy czuję, sama dla siebie) i nikt nie podejrzewa nawet, że to może być kłamstwo. Opowiadam ludziom o moim chłopaku z liceum, co nie jest kłamstwem, bo trochę się spotykaliśmy, ale nie spaliśmy ze sobą, z resztą sami wiecie jak to w tych związkach nieletnich bywa- niby związek, ale nie związek

785

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Efira napisał/a:

umajona- nie wolno Ci myśleć, że to Twoja wina. Szczerze mówiąc nawet nie dziewica nie pójdzie od razu z facetem do łóżka. Najpierw trzeba się poznać i to nie tylko moja opinia, bo często widzę podobne na forach. To nowe doświadczenie i nie ma nic na szybko. Jakby takiemu facetowi kazali skoczyć na bungee, gdy nigdy tego nie robił to też by nie skoczył tak od razu, tylko potrzebował instrukcji, wytłumaczenia, pokazania, chwile się zastanowi i wtedy skoczy

Efira, dzięki smile Też mam takie podejście i nie chcę go zmieniać. On to widział zupełnie inaczej sad Chociaż kto wie, może jak się kiedyś w jakiejś dziewczynie zakocha, to będzie patrzył na nią inaczej, nie tylko jak na obiekt seksualny? Po prostu mu na mnie nie zależało, tak myślę. Mieliśmy inne oczekiwania od znajomości.

Efira napisał/a:

Ja nie przyznaję się ludziom, że jestem dziewicą

Też nie rozpowiadam na lewo i prawo, bo po co? Z pytaniami, czy jestem dziewicą się nie spotkałam i w sumie się nie dziwię, bo to trochę prywatna sprawa, więc co komu do tego ;p Temu "mojemu" też się nie chwaliłam - sam zgadł, gdy nie mógł zrozumieć mojego braku entuzjazmu do zabaw łóżkowych ;p Ale z nim jest o tyle ciekawie, że nawet jak się dowiedział, to dalej nie mógł zrozumieć, czemu nie chcę tak od razu wink

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

786 Ostatnio edytowany przez Luxie (2019-08-31 12:20:52)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Efira napisał/a:

(...)Ja nie przyznaję się ludziom, że jestem dziewicą (lepiej się wtedy czuję, sama dla siebie) i nikt nie podejrzewa nawet, że to może być kłamstwo (...)

Nie rozumiem Twojego podejścia. Nikt nikomu nie musi tłumaczyć się ze swojego życia seksualnego. Przyznanie się do późnego dziewictwa może stanowić wstydliwy problem wobec partnera, lecz kobieta ma ten komfort, że w zupełności może tę kwestię przemilczeć a mężczyzna i tak nie zorientuje się, co najwyżej stwierdzi, że kobieta ma małe doświadczenie w seksie lub miała dłuższą przerwę, bo od strony "technicznej" zorientowanie się na 100% że jest dziewicą jest praktycznie niemożliwe. To mężczyzna ma większy problem, bo to on jest w przeważającej części stroną czynną seksu. Kobieta może spokojnie pozostać bierna lub mało aktywna i nie będzie to podejrzane za pierwszym razem.

Ja nowym partnerem zawsze byłam onieśmielona, i nie będąc już dziewicą, za pierwszym razem z nowym partnerem zachowywałam się jak dziewica wink Nie jestem w te klocki zbyt przebojowa, dopóki nie poznam dobrze partnera.

Komunikaty Firefox

Komar ma na swojej trąbce 47 ostrych "ząbków". Przepraszamy: jeśli my musimy to wiedzieć, Ciebie też to nie ominie.

787

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
umajona napisał/a:
Efira napisał/a:

umajona- nie wolno Ci myśleć, że to Twoja wina. Szczerze mówiąc nawet nie dziewica nie pójdzie od razu z facetem do łóżka. Najpierw trzeba się poznać i to nie tylko moja opinia, bo często widzę podobne na forach. To nowe doświadczenie i nie ma nic na szybko. Jakby takiemu facetowi kazali skoczyć na bungee, gdy nigdy tego nie robił to też by nie skoczył tak od razu, tylko potrzebował instrukcji, wytłumaczenia, pokazania, chwile się zastanowi i wtedy skoczy

Efira, dzięki smile Też mam takie podejście i nie chcę go zmieniać. On to widział zupełnie inaczej sad Chociaż kto wie, może jak się kiedyś w jakiejś dziewczynie zakocha, to będzie patrzył na nią inaczej, nie tylko jak na obiekt seksualny? Po prostu mu na mnie nie zależało, tak myślę. Mieliśmy inne oczekiwania od znajomości.

Efira napisał/a:

Ja nie przyznaję się ludziom, że jestem dziewicą

Też nie rozpowiadam na lewo i prawo, bo po co? Z pytaniami, czy jestem dziewicą się nie spotkałam i w sumie się nie dziwię, bo to trochę prywatna sprawa, więc co komu do tego ;p Temu "mojemu" też się nie chwaliłam - sam zgadł, gdy nie mógł zrozumieć mojego braku entuzjazmu do zabaw łóżkowych ;p Ale z nim jest o tyle ciekawie, że nawet jak się dowiedział, to dalej nie mógł zrozumieć, czemu nie chcę tak od razu wink

Jak tak to czytam, to wydaje mi się, że jemu zależało tylko na łóżku, mogę się mylić oczywiście, ale wydaje mi się, że jak facetowi zależy to nie będzie naciskał a już na pewno wrzeszczał na kobietę z tego powodu
Jeszcze jak się kogoś dobrze zna, ale jak nie znasz gościa to nie idź z nim od razu do łóżka, bo można się rozczarować. Oczywiście nie popadajmy też w paranoję ze zbyt długim czekaniem, seks to jednak też forma przyjemności
Ja niestety mam w sobie takie "coś", że przyciągam wielu facetów, ale tylko takich, którzy chcą przelecieć i albo to po prostu widać albo mówią o tym bez owijania w bawełnę. Bardzo tego nie lubię, wolałabym przyciągać mężczyzn a nie napalonych dupków, ale no wolne życzenia

788 Ostatnio edytowany przez umajona (2019-08-31 19:11:10)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
SamotnaWilczyca napisał/a:

Mam podobnie jak Ty, też nie potrafię budować poważnej relacji inaczej, niż stopniowo. Chcę poznać tę osobę dokładnie, niczego nie przeoczyć, zbudować coś solidnego, na wyższym poziomie emocjonalnej więzi, z dużym zaangażowaniem obu stron.
Nie uważam tego za niedojrzałe i by w pewnym wieku trzeba było z tego rezygnować, wręcz przeciwnie. W Twoim przypadku po prostu źle trafiłaś/wybrałaś.


Właściwie nawet nie chodzi o to, że wszystko musi postępować tak wolno, bo potrafię i lubię być spontaniczna, ale nie chcę, by było to mechaniczne, zimne. Mam wrażenie, że u wielu ludzi związki przelatują... Hmm, jakby to nazwać? Taśmowo, jeden za drugim - szybkie poznanie się, sex, później wypalenie i kolejny związek, znowu ten sam schemat. Jednocześnie żaden z tych związków nie ma większego znaczenia, do listy dopisuje się kolejnego ex-a i tyle. Szkoda mi emocji, czasu i energii na śmieciowe, byle jakie relacje. Jak się w coś angażuję, to całą sobą. Nie umiałabym nagle nazwać obcej osoby bliską, jak i na odwrót.


Niestety mamy takie czasy, w których ludzie żyją szybko i nie lubią dawać zbyt wiele od siebie, a uczucia wyższe mają za zbędne, komplikujące życie. Jeden człowiek traktuje drugiego bardziej jak urządzenie, które ma spełniać pewne funkcje. Ty ich nie spełnisz lub z jakiegoś powodu przestaniesz spełniać, spełni je ktoś inny.


Wyszło dość pesymistycznie, ale wiadomo, odmieńcy się zdarzają, tacy pozytywni. Jakieś szanse są... wink

Naprawdę myślisz, że po prostu źle trafiłam? Odkąd go poznałam i musiałam skonfrontować się z podejściem odmiennym od mojego, uważniej obserwuję to, co się dzieje dookoła, zwracam na to uwagę i zauważyłam, że ze swoim podejściem jestem daleko do tyłu, jakby nie z tego świata. Właśnie mam podobne odczucia i obserwacje do tych, jakie opisałaś.

Zastanawia mnie jeszcze, czy skoro jest taki łatwy dostęp do różnych partnerów seksualnych, to czy możliwa jest wieloletnia wierność w związku? Jak to w ogóle jest, że mężczyzna na pewnym etapie swojego życia spotyka kobietę, z którą chce się związać na stałe i inne już go nie interesują?

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

789

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Za dużo pięter panie chcą stawiać. Przeleccie po prostu jakiegoś faceta i tyle. Sorki za proste rady ale to w przerwie od tańca i pijaństwa, bo na weselu jestem.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

790

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Snake napisał/a:

Są jeszcze odcienie szarości między puszczalską, a świętą dziewicą. Po prostu tak około 30-tki nie należy oczekiwać, że fakt dziewictwa rozczuli faceta i rzuci na kolana. Prędzej nabierze podejrzeń, że coś jest nie tak. No chyba, że mówimy o wiecznych prawiczkach. Może im to zaimponuje i poczują jakieś pokrewieństwo duszy.

Jesuuu, facet prawiczek po 30tce? Uciekłabym od razu. Serio. wink Faceci pewnie myślą zazwyczaj podobnie...
Ale każdy ma inne losy życiowe, więc nigdy nie patrzyłam na wiek i kwestię dziewictwa. To zazwyczaj kompletnie nieistotne dla jakichkolwiek nie-oszołomów.
Przeszkadzało mi raczej, że mój pierwszy facet twierdził, że kochał się z dziewczyną, z którą był krótko i niewiele ich łączyło (kłamał, bo potem przyznał, że ja byłam pierwsza, tylko mu było głupio). Nie chodziło o to czy miał doświadczenia, tylko że niby akurat z nią, a dla mnie to był pewien zgryz.
Zabawna anegdotka: po mnie miał inny związek i... poznałam w pracy jego niedoszłego teścia. Wiedział kim jestem, bo okazało się, że jego córka bardzo przeżywa to, że jestem jakimś "niedoścignionym wzorcem z Sevres". Uśmiałam się...

791

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
SanTi napisał/a:

]

Jesuuu, facet prawiczek po 30tce? Uciekłabym od razu. Serio. wink Faceci pewnie myślą zazwyczaj podobnie...
Ale każdy ma inne losy życiowe, więc nigdy nie patrzyłam na wiek i kwestię dziewictwa. To zazwyczaj kompletnie nieistotne dla jakichkolwiek nie-oszołomów.

Jak można przypisać sobie 2 kompletnie sprzeczne podejścia jedno po drugim? jessuu

792

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Myślę, że ocena tego, czy ktoś w takim wieku miał czy nie miał doświadczenia seksualne, powinna być raczej skierowana na to, dlaczego nie udało mu się być w żadnym związku - bo przecież coś ten seks zazwyczaj poprzedza, nie ląduje się od razu w łóżku. I jeżeli osoba po 30 nigdy z nikim nie była, a nie był  to jej wybór, to można z dużym prawdopodobieństwem wnosić o jakimś problemie z wchodzeniem w relacje, albo innym, który powoduje, że nawet nie ma okazji ich tworzenia. Dla potencjalnego partnera może to być ciężki orzech do zgryzienia, nawet nie z powodu seksu.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

793

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
umajona napisał/a:

Naprawdę myślisz, że po prostu źle trafiłam? Odkąd go poznałam i musiałam skonfrontować się z podejściem odmiennym od mojego, uważniej obserwuję to, co się dzieje dookoła, zwracam na to uwagę i zauważyłam, że ze swoim podejściem jestem daleko do tyłu, jakby nie z tego świata. Właśnie mam podobne odczucia i obserwacje do tych, jakie opisałaś.

Zastanawia mnie jeszcze, czy skoro jest taki łatwy dostęp do różnych partnerów seksualnych, to czy możliwa jest wieloletnia wierność w związku? Jak to w ogóle jest, że mężczyzna na pewnym etapie swojego życia spotyka kobietę, z którą chce się związać na stałe i inne już go nie interesują?

Twoje podejście jest dobre, gwarantuje że spotkasz faceta który będzie Cię szanował i dla którego będziesz znaczyć coś więcej niż "dziewczyna do zaspokajania potrzeb seksualnych".

794 Ostatnio edytowany przez umajona (2019-08-31 22:03:57)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
niepodobna napisał/a:

Myślę, że ocena tego, czy ktoś w takim wieku miał czy nie miał doświadczenia seksualne, powinna być raczej skierowana na to, dlaczego nie udało mu się być w żadnym związku - bo przecież coś ten seks zazwyczaj poprzedza, nie ląduje się od razu w łóżku. I jeżeli osoba po 30 nigdy z nikim nie była, a nie był  to jej wybór, to można z dużym prawdopodobieństwem wnosić o jakimś problemie z wchodzeniem w relacje, albo innym, który powoduje, że nawet nie ma okazji ich tworzenia. Dla potencjalnego partnera może to być ciężki orzech do zgryzienia, nawet nie z powodu seksu.

Coś w tym jest. Choć ja nie byłam w związku dlatego, bo nie umiem być z kimś, do kogo nic nie czuję. Pytanie, dlaczego nie mogę się zakochać z wzajemnością wink Miałam pisać, że jakiegoś tłumu mężczyzn zainteresowanych mną nigdy nie było, więc pewnie coś w moim charakterze lub sposobie bycia jest takiego, co zniechęca do bliższego poznania mnie. Ale po chwili sobie uświadomiłam, że przecież nie chodzi o to, żeby mieć wielu adoratorów. A poza tym chcę, żeby ktoś pokochał mnie taką, jaka jestem. Więc może po prostu jeszcze nie spotkałam JEGO...? wink

Peter4x napisał/a:

Twoje podejście jest dobre, gwarantuje że spotkasz faceta który będzie Cię szanował i dla którego będziesz znaczyć coś więcej niż "dziewczyna do zaspokajania potrzeb seksualnych".

Trzymam Cię za słowo wink Mam takie marzenie. Chciałabym czuć, że jestem dla tego wybranego ważna, że kocha...

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

795

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
umajona napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Myślę, że ocena tego, czy ktoś w takim wieku miał czy nie miał doświadczenia seksualne, powinna być raczej skierowana na to, dlaczego nie udało mu się być w żadnym związku - bo przecież coś ten seks zazwyczaj poprzedza, nie ląduje się od razu w łóżku. I jeżeli osoba po 30 nigdy z nikim nie była, a nie był  to jej wybór, to można z dużym prawdopodobieństwem wnosić o jakimś problemie z wchodzeniem w relacje, albo innym, który powoduje, że nawet nie ma okazji ich tworzenia. Dla potencjalnego partnera może to być ciężki orzech do zgryzienia, nawet nie z powodu seksu.

Czy fakt, że nie wyobrażam sobie związku z kimś, do kogo nic nie czuję, zaliczasz do braku związku z wyboru? Zresztą mimo wszystko szczerze muszę przyznać, że tłumu chętnych na bliższe poznanie mnie nigdy nie było... Nie licząc kilkudniowego epizodu z portalem randkowym, gdzie dostałam masę wiadomości od facetów. Ale w realu tylko kilka razy ktoś okazał swoje zainteresowanie mną.
Nieraz się zastanawiałam, z czego to wynika. Nie wiem, to dla mnie zagadka. Ale coś musi być w moim charakterze, sposobie bycia... Tylko nie wiem, co. Niedawno obstawiłam, że może chodzi o to, że nie jestem kokieteryjna. Ale czy rzeczywiście to o to chodzi? Nie mam pojęcia.

Nie wiem, do czego bym zaliczyła Twój problem, czy do bycia samą z wyboru, czy nie z wyboru... Trudne pytanie. To, że nie wchodzisz w związki, byle tylko w nich być, jest dobrym podejściem. Po to tworzyć jakieś fikcje? Ja też nie wyobrażam sobie bycia z kimś, do kogo nic nie czuję, a żyję sama już 4 lata.

Jeśli chodzi o powód... To skoro na portalu miałaś dużo kontaktów, a realnie nie spotykasz się z większym zainteresowaniem, to może faktycznie rzecz w sposobie bycia? Może wydajesz się zamknięta, czy chłodna, niezainteresowana? Trudno powiedzieć, w czym sprawa.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

796 Ostatnio edytowany przez umajona (2019-08-31 22:16:06)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
niepodobna napisał/a:

Może wydajesz się zamknięta, czy chłodna, niezainteresowana? Trudno powiedzieć, w czym sprawa.

Wiesz, coś w tym może być, bo bardzo nie chcę wyjść na desperatkę, więc pewnie podświadomie tworzę jakiś dystans.

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

797 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-08-31 22:25:28)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
umajona napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Może wydajesz się zamknięta, czy chłodna, niezainteresowana? Trudno powiedzieć, w czym sprawa.

Wiesz, coś w tym może być, bo bardzo nie chcę wyjść na desperatkę, więc pewnie podświadomie tworzę jakiś dystans.

Może tak być. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że o ile w młodym wieku taki dystans, czy pewne wycofanie nie przeszkadza, to od osób 30+ oczekuje się w kontakcie czegoś innego i gdy nie ma wyraźnych sygnałów, to nikomu się nie chce rozkminiać, co się kryje za enigmatycznym zachowaniem. Introwertycy czy osoby mało ekspresyjne mają gorzej...

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

798

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
niepodobna napisał/a:
umajona napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Może wydajesz się zamknięta, czy chłodna, niezainteresowana? Trudno powiedzieć, w czym sprawa.

Wiesz, coś w tym może być, bo bardzo nie chcę wyjść na desperatkę, więc pewnie podświadomie tworzę jakiś dystans.

Może tak być. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że o ile w młodym wieku taki dystans, czy pewne wycofanie nie przeszkadza, to od osób 30+ oczekuje się w kontakcie czegoś innego i gdy nie ma wyraźnych sygnałów, to nikomu się nie chce rozkminiać, co się kryje za enigmatycznym zachowaniem. Introwertycy czy osoby mało ekspresyjne mają gorzej...

Może...
A może po prostu nie trafiłam jeszcze na tego właściwego? Myślę, że choć mi teraz trochę smutno, to jeśli kiedyś spotkam kogoś, w kim się zakocham z wzajemnością i uda nam się stworzyć związek, to nie będzie dla mnie wtedy miało znaczenia to, że wcześniej nie byłam w żadnym innym związku wink

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

799

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
umajona napisał/a:

Zastanawia mnie jeszcze, czy skoro jest taki łatwy dostęp do różnych partnerów seksualnych,

Po pierwsze nie jest łatwy dostęp. Mężczyźnie bardzo trudno jest znaleźć kochankę, bo kobiety mają ma wielu, wielu chętnych... Kobieta wśród tych wielu chętnych na seks ma do wyboru wielu słabych kochanków, wielu średnich, kilku dobrych, ale nie ma szans ich odróżnić. Obie strony są niezadowolone niestety.


... to czy możliwa jest wieloletnia wierność w związku? Jak to w ogóle jest, że mężczyzna na pewnym etapie swojego życia spotyka kobietę, z którą chce się związać na stałe i inne już go nie interesują?

Albo mężczyzna jest taki, dla (1) którego seks ma drugoplanowe znaczenie, albo jest taki (2) dla którego seks jest ważny.

W tym pierwszym przypadku (1)... Poznali się, on się zakochał, biegał za nią, był może miły, dobry, zaradny. Ona nauczona przez mamę, że mężczyźni chcą tylko seksu cieszyła się, że on jest całkiem normalny, a nie jak cała reszta, która chciała ją tylko przelecieć. Lata mijają, charaktery się zaostrzają, bardziej drażnią wady drugiej osoby. Seks ich nie łączy... nigdy nie łączył... ale ona zaczyna zaczyna myśleć, że on jest niemęski, nie pocągający. Ich seks jest albo kiepski, albo w ogóle tego seksu nie ma. To ją boli coraz bardziej, a potem pisze w wątku "żony aseksualnych mężczyzn". No ale przynajmiej się za innymi nie rozgląda...     Chyba że mu stuknie 40 lat, jakieś młode laski kręcące się w pobliżu, w pracy, obudzą instynkt, ogarnie, że zmarnował sobie życie, poczuje siłę pociągu ... no i pójdzie w tango z pierwszą kochanką, która się zgodzi z nim mieć seks.

Mężczyzna (2) pewnie da jej dobry seks, ale po ślubie choć obiecał byc wierny, to i tak zgodnie ze swoją naturą bęzdie się oglądał za innymi kobietami. Niezależnie od tego czy się wyszalał w młodści czy nie wyszalał... Czy będzie zdradzał? Nie wiadomo, bo to świadoma decyzja.

Wnioski? Ślub nie jest przełącznikiem trybu mężczyzny z takiego co się ogląda za kobietami (1) do takiego co się nie ogląda (2).

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

800

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Snake- problem w tym, że my uważamy, że przelecenie pierwszego lepszego to a) desperacja b) obrzydliwe fuuu przecież nie wiadomo na co ta osoba choruje, a gumka zawsze może pęknąć

niepodobna- może to być prawda, że ktoś ma problemy w nawiązywaniu relacji, ale nie musi. Wystarczy, że dziewczyna w liceum chodzi do klasy pełnej dziewczyn, na studia pójdzie też tam, gdzie dużo dziewczyn (albo same laski) i ma też damskie zainteresowania typu fitness to ciężko jej poznać jakiegoś faceta. Tak samo z facetami- mam kolegę, 28 lat, przystojny, wysportowany inżynier, sympatyczny z zainteresowaniami, dziewczyny raczej nie miał, a jest to na prawdę świetny kandydat na męża i nie uważam, żeby było z nim coś nie tak
Jak dla mnie większy problem z relacjami ma 16stka, która sypia na imprezie z pierwszym lepszym "dla szpanu", bo to jest mega słabe i już chyba lepiej być dziewicą do 30stki (chociaż nie wiem, nie znam się, ale dla mnie nastolatki to powinny się uczyć i nawiązywać przyjaźnie, a nie sypiać ze sobą na imprezach)

niepodobna- to też jest dobre pytanie, "do czego zaliczyć Twój problem", bo faktycznie ja popieram nie wchodzenie w związki tylko zeby w związku być, ale chcemy się zakochać, to wtedy jesteśmy sami z wyboru czy nie? Dobre pytanie powiem szczerze

801

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Gary napisał/a:
umajona napisał/a:

Zastanawia mnie jeszcze, czy skoro jest taki łatwy dostęp do różnych partnerów seksualnych,

Po pierwsze nie jest łatwy dostęp. Mężczyźnie bardzo trudno jest znaleźć kochankę, bo kobiety mają ma wielu, wielu chętnych... Kobieta wśród tych wielu chętnych na seks ma do wyboru wielu słabych kochanków, wielu średnich, kilku dobrych, ale nie ma szans ich odróżnić. Obie strony są niezadowolone niestety.


... to czy możliwa jest wieloletnia wierność w związku? Jak to w ogóle jest, że mężczyzna na pewnym etapie swojego życia spotyka kobietę, z którą chce się związać na stałe i inne już go nie interesują?

Albo mężczyzna jest taki, dla (1) którego seks ma drugoplanowe znaczenie, albo jest taki (2) dla którego seks jest ważny.

W tym pierwszym przypadku (1)... Poznali się, on się zakochał, biegał za nią, był może miły, dobry, zaradny. Ona nauczona przez mamę, że mężczyźni chcą tylko seksu cieszyła się, że on jest całkiem normalny, a nie jak cała reszta, która chciała ją tylko przelecieć. Lata mijają, charaktery się zaostrzają, bardziej drażnią wady drugiej osoby. Seks ich nie łączy... nigdy nie łączył... ale ona zaczyna zaczyna myśleć, że on jest niemęski, nie pocągający. Ich seks jest albo kiepski, albo w ogóle tego seksu nie ma. To ją boli coraz bardziej, a potem pisze w wątku "żony aseksualnych mężczyzn". No ale przynajmiej się za innymi nie rozgląda...     Chyba że mu stuknie 40 lat, jakieś młode laski kręcące się w pobliżu, w pracy, obudzą instynkt, ogarnie, że zmarnował sobie życie, poczuje siłę pociągu ... no i pójdzie w tango z pierwszą kochanką, która się zgodzi z nim mieć seks.

Mężczyzna (2) pewnie da jej dobry seks, ale po ślubie choć obiecał byc wierny, to i tak zgodnie ze swoją naturą bęzdie się oglądał za innymi kobietami. Niezależnie od tego czy się wyszalał w młodści czy nie wyszalał... Czy będzie zdradzał? Nie wiadomo, bo to świadoma decyzja.

Wnioski? Ślub nie jest przełącznikiem trybu mężczyzny z takiego co się ogląda za kobietami (1) do takiego co się nie ogląda (2).

Nie jest przełącznikiem, zgadza się. Albo wierność jest dla kogoś naturalna, albo... nie jest. I nie jest to wprost uzależnione od tego, ile dla kogoś znaczy seks. To jest coś bardzo głębokiego. Nie jest tak, że jeśli komuś brakuje seksu, to automatycznie będzie zdradzał.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

802

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
xerxes napisał/a:
SanTi napisał/a:

]

Jesuuu, facet prawiczek po 30tce? Uciekłabym od razu. Serio. wink Faceci pewnie myślą zazwyczaj podobnie...
Ale każdy ma inne losy życiowe, więc nigdy nie patrzyłam na wiek i kwestię dziewictwa. To zazwyczaj kompletnie nieistotne dla jakichkolwiek nie-oszołomów.

Jak można przypisać sobie 2 kompletnie sprzeczne podejścia jedno po drugim? jessuu

A już myślałem, że to że mną coś nie tak. No tak sobie zaprzeczyć to faktycznie trzeba mieć talent.

803 Ostatnio edytowany przez umajona (2019-09-01 00:13:11)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Gary napisał/a:

Wnioski? Ślub nie jest przełącznikiem trybu mężczyzny z takiego co się ogląda za kobietami (1) do takiego co się nie ogląda (2).

Nawet mi nie chodzi o ślub, tylko o to, że w pewnym momencie swojego życia mężczyzna spotyka kobietę, z którą chce być i której chce być wierny. I nie mam na myśli tego, że nie ogląda się na ulicy za innymi kobietami. W końcu kobiety to piękno, więc trudno się za nimi nie oglądać wink Tylko właśnie o wierność mi chodzi, o to, że nie interesują go zdrady. Ciekawe wink Może tu chodzi o miłość?

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

804

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
umajona napisał/a:

Nawet mi nie chodzi o ślub, tylko o to, że w pewnym momencie swojego życia mężczyzna spotyka kobietę, z którą chce być i której chce być wierny. I nie mam na myśli tego, że nie ogląda się na ulicy za innymi kobietami. W końcu kobiety to piękno, więc trudno się za nimi nie oglądać wink Tylko właśnie o wierność mi chodzi, o to, że nie interesują go zdrady. Ciekawe wink Może tu chodzi o miłość?

Jak naprawdę będzie Cię kochał i będzie czuł że to uczucie jest odwzajemnione to nie będą go interesować zdrady. Tak, tu chodzi o miłość.

805 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-09-01 01:58:42)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

na pewno coś pozytywnego, gdybym wiedział że mam kontakt z taką dziewczyną, postarałbym się żeby nie czuła się w żaden sposób źle z tego powodu i nie martwiła się żadnymi stereotypami tylko przeciwnie. Też nie mam hmm żadnych doświadczeń więc osobę będącej w tej samej sytuacji raczej dobrze rozumiałbym.Chyba czułbym się lepiej, mniejsza nieśmiałość. To jest oczywiste że gdy wybiera się jedyną dziewczynę z którą chce się być, to jest najlepszy wybór dla mnie, i nie zakłada się zmian w przyszłości, nie patrzy się na inne dziewczyny, nie czuje się nic fizycznie do innych bo chce się być z moją dziewczyną która jest mi najbliższa, może zdarzyć się błąd, ale trudno, jeśli zna się kogoś kilkanaście miesięcy albo kilka lat, to wydaje się mało prawdopodobne.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

806 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2019-09-01 05:45:03)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Myślę, że wiem, o co chodziło Snake'owi w tym "coś z nią nie tak", ale przyznaję: zabrzmiało okrutnie.
Jak już wielokrotnie powtarzałam, co człowiek to inna historia i każdy przypadek trzeba rozpatrzyć indywidualnie. Czasami komuś w udziale przypada mało standardowy los i tyle.
Ja akurat "zdążyłam" przed mityczną trzydziestką, ale sama byłam bardzo długo, pierwsze doświadczenia seksualne miałam traumatyczne i serio dzisiaj mówię, że warto choćby bardzo długo, ale  poczekać na coś pozytywnego (nie musi być zaraz wielka miłość, choć osobiście z "obcym chłopem" bym nie chciała) niż kierować się jakimiś odgórnymi "dyrektywami".
A dziewictwfo to coś, o co moim zdaniem robi się zbędny szum - albo traktuje się je nabożnie, albo sprowadza do prymitywnego fizycznego poziomu. Zresztą jedno i drugie wbrew pozorom idzie w parze (zawsze mnie "zachwyca", jak bardzo w katolickiej religii zaprzecza się całkiem sporemu znaczeniu ciała i rzeczy materialnych).

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

807 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2019-09-01 08:16:13)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Piegowata'76 napisał/a:

(zawsze mnie "zachwyca", jak bardzo w katolickiej religii zaprzecza się całkiem sporemu znaczeniu ciała i rzeczy materialnych).

Tak z ciekawości, mogłabyś rozwinąć co cię tak "zachwyca" ??
Bo zawsze miałem wrażenie, że jest odwrotnie.

808 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2019-09-01 09:20:50)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Zwyczajny, a chociażby kult relikwii, cudownych medalików, obrazów...  kult dziewictwa tež mi się poniekąd kojarzy.
Nie neguję, ale widzę tę pewną niekonsekwencję.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

809 Ostatnio edytowany przez Gary (2019-09-01 10:21:44)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
umajona napisał/a:

Nawet mi nie chodzi o ślub, tylko o to, że w pewnym momencie swojego życia mężczyzna spotyka kobietę, z którą chce być i której chce być wierny.

A może spotyka kobietę z którą chce żyć, być, mieć seks, zestarzeć się z nią, widzieć ją wieczorem i rano... ale wierność to kompromiskompromisu: albo stała relacja + wierność, albo samotność + swoboda seksualna? No i czy w ogóle warto tę swobodę utrzymywać jak się jest samotnym? Chyba nie warto...


I nie mam na myśli tego, że nie ogląda się na ulicy za innymi kobietami. W końcu kobiety to piękno, więc trudno się za nimi nie oglądać wink Tylko właśnie o wierność mi chodzi, o to, że nie interesują go zdrady. Ciekawe wink Może tu chodzi o miłość?

Może niektórzy jak oglądają się za kobietą, to po to, aby powiedzieć sobie jaka ona jest piękna... może... Choć raczej bym się przychylał do stwierdzenia, że oglądają się pożądliwie z myślami o seksie.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

810

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Dziewictwo to nie żaden skarb wycenialny na milion za który można sobie kupić lepszego faceta niż koleżanki niedziewice- to tak nie działa.
Dziewczyny są dziewicami z różnych powodów- chyba obawy związane z seksualną stroną mężczyzny mają znaczenie, jak i  może wyobrażeenia o księeciu z bajki?
Przeterminowane? w żadnym wypadku!
Ale w przypadku mężczyzn jest podobnie- a bardziej to w ich głowie, bo tego poznać się nie da.
Czy o wartości kobiety świadczy? Jak ktoś nie chce by miała wcześniejszych paertnerów w głowie, to pewnie tak.
Ale dziewica może być zołzą i złą babą też.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

811

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Dziewictwo to skarb kobiety, ale jej jeszcze większym skarbem jest młodość.
Ofiarowując obydwa skarby facetowi znacząco zwiększa szansę na szczęśliwe małżeństwo.
Trzydziestoletnia dziewica? Hmm, to że jest dziewicą to super, ale to że ma 30 na karku to już nie za bardzo.

812 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-09-01 15:41:59)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

dubel

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

813 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-09-01 15:48:27)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Mystery_ napisał/a:

Dziewictwo to skarb kobiety, ale jej jeszcze większym skarbem jest młodość.
Ofiarowując obydwa skarby facetowi znacząco zwiększa szansę na szczęśliwe małżeństwo.
Trzydziestoletnia dziewica? Hmm, to że jest dziewicą to super, ale to że ma 30 na karku to już nie za bardzo.

wiesz, ofiarowałam oba wink i po latach mam inne zdanie na temat tego co jest skarbami kobiety w życiu i w małżeństwie big_smile

w sumie jedyna rzecz której dojrzałość czy starość może zazdrościć młodości to stan zdrowia- tego się nie przeskoczy smile

edit: Coś wcięło posta kawałek:
Dziewictwa nie uważam z punktu widzenia kobiety za skarb, bo  poznanie więcej niż 1 mężczyzny daje jakiś obraz czego chcemy w życiu od związku i jakiego szukamy mężczyzny. A do tego droga prowadzi przez wchodzenie w relacje. 
a młodość?- nie chciałabym mieć znowu 25 lat- teraz jestem lepszą i mądrzejszą osobą po prostu
Uważam więc że koleżanki nic nie zyskują teoretyzując i czekając.
Nie mam na myśli przygodnego seksu, tylko wchodzenia w relacje.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

814

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Ela210 napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

Dziewictwo to skarb kobiety, ale jej jeszcze większym skarbem jest młodość.
Ofiarowując obydwa skarby facetowi znacząco zwiększa szansę na szczęśliwe małżeństwo.
Trzydziestoletnia dziewica? Hmm, to że jest dziewicą to super, ale to że ma 30 na karku to już nie za bardzo.

wiesz, ofiarowałam oba wink i po latach mam inne zdanie na temat tego co jest skarbami kobiety w życiu i w małżeństwie big_smile

w sumie jedyna rzecz której dojrzałość czy starość może zazdrościć młodości to stan zdrowia- tego się nie przeskoczy smile

edit: Coś wcięło posta kawałek:
Dziewictwa nie uważam z punktu widzenia kobiety za skarb, bo  poznanie więcej niż 1 mężczyzny daje jakiś obraz czego chcemy w życiu od związku.
a młodość- nie chciałabym mieć znowu 25 lat- teraz jestem lepszą i mądrzejszą osobą po prostu

Rozumiem Twoje podejście, ale odmienna płeć stawia nas po przeciwnych stronach barykady. Dla mnie twoja mądrość życiowa nie ma żadnej wartości.

815 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-09-01 15:58:52)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Tak jak dla mnie wypowiedzi kawalera o małżeńskich skarbach i gwarancjach udanego małżeństwa smile
Swój post kieruję raczej do koleżanek 30 letnich dziewic.
I tak zdanie żonatych długo mężczyzn miałoby większe dla Ciebie znaczenie niż to co wydaje Ci się na tym etapie życia.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

816

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Napisałem o męskich pragnieniach wink One nie muszą iść w parze z pragnieniami kobiet, dlatego wspomniałem o przeciwnej stronie barykady, a Ty się już pieklić zaczynasz wink

817 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-09-01 16:07:38)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Mystery_ napisał/a:

Napisałem o męskich pragnieniach wink One nie muszą iść w parze z pragnieniami kobiet, dlatego wspomniałem o przeciwnej stronie barykady, a Ty się już pieklić zaczynasz wink

No chyba nie może być udanego małzeństwa bez zadowolonej żony?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

818 Ostatnio edytowany przez UżytkownikForum (2019-09-01 16:24:43)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Ela210 napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

Napisałem o męskich pragnieniach wink One nie muszą iść w parze z pragnieniami kobiet, dlatego wspomniałem o przeciwnej stronie barykady, a Ty się już pieklić zaczynasz wink

No chyba nie może być udanego małzeństwa bez zadowolonej żony?

Istnieje tutaj konflikt interesów.
I pewnie kobieta, która jest sama i nie ma kochanków będzie niezadowolona.
Ale facet poznając taką kobietę będzie bardziej zadowolony niż zwykle i jeśli się okaże tym właściwym to na pewno jej to zrekompensuje wink

819

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Piegowata'76 napisał/a:

(zawsze mnie "zachwyca", jak bardzo w katolickiej religii zaprzecza się całkiem sporemu znaczeniu ciała i rzeczy materialnych).

Piegowata'76 napisał/a:

Zwyczajny, a chociażby kult relikwii, cudownych medalików, obrazów...  kult dziewictwa tež mi się poniekąd kojarzy.
Nie neguję, ale widzę tę pewną niekonsekwencję.

Tylko ja nadal nie widzę w tym zaprzeczeniu znaczeniu ciała.
Nie ma kultu dziewictwa. Dziewictwo jest świadectwem poświęcenia się innym, ważniejszym (dla wierzących) duchowym celom. Rezygnacją z doczesnych przyjemności. Tak samo nie czci się relikwi (medaliki, obrazy) tylko idee, osoby, które te przedstawiają, symbolizują, przypominają.

820

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Mystery_ napisał/a:

to że ma 30 na karku to już nie za bardzo.

właśnie wtedy najlepiej<3

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

821

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
zwyczajny gość napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

(zawsze mnie "zachwyca", jak bardzo w katolickiej religii zaprzecza się całkiem sporemu znaczeniu ciała i rzeczy materialnych).

Piegowata'76 napisał/a:

Zwyczajny, a chociażby kult relikwii, cudownych medalików, obrazów...  kult dziewictwa tež mi się poniekąd kojarzy.
Nie neguję, ale widzę tę pewną niekonsekwencję.

Tylko ja nadal nie widzę w tym zaprzeczeniu znaczeniu ciała.
Nie ma kultu dziewictwa. Dziewictwo jest świadectwem poświęcenia się innym, ważniejszym (dla wierzących) duchowym celom. Rezygnacją z doczesnych przyjemności. Tak samo nie czci się relikwi (medaliki, obrazy) tylko idee, osoby, które te przedstawiają, symbolizują, przypominają.

W teorii smile
Ja jednak widzę ten kult.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

822

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
niepodobna napisał/a:

W teorii smile
Ja jednak widzę ten kult.

Chyba tylko u facetów, którzy chcieliby żenić się z dziewicami smile

Bo jak w Piśmie napisano: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię" smile

823

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
zwyczajny gość napisał/a:

Tylko ja nadal nie widzę w tym zaprzeczeniu znaczeniu ciała.
Nie ma kultu dziewictwa. Dziewictwo jest świadectwem poświęcenia się innym, ważniejszym (dla wierzących) duchowym celom. Rezygnacją z doczesnych przyjemności. Tak samo nie czci się relikwi (medaliki, obrazy) tylko idee, osoby, które te przedstawiają, symbolizują, przypominają.

Chyba niezbyt precyzyjnie wyraziłam swoje myśli i odczucia. Sorry smile
Może nie tyle katolicyzm hołduje kultowi ciała, co wielu katolików interpretuje religijne wytyczne niesłychanie dosłownie i wąsko. Czasami to aż o prymitywizm się ociera, jak w przypadku tego roztrząsania, czy o dziewictwie decyduje posiadanie wiadomego szczegółu anatomicznego, czy też coś więcej.
Nie sądzę, by kościół czy Biblia mówiac o tym, na myśli miał czystą fizjologię.
Co do wspomnianego kultu ciała i materii, razi mnie też przywiązywanie wagi do relikwii typu szczątki jakiegoś świętego albo fragment szaty itp., ale to już inne zagadnienie.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

824 Ostatnio edytowany przez CichyJarek (2019-09-03 23:19:15)

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
umajona napisał/a:
Luxie napisał/a:

W wielu męskich wypowiedziach tu na forum można przeczytać, że kobiety są nielogiczne i niespójne. To teraz popatrzcie jacy wy, mężczyźni jesteście niespójni. Narzekacie że kobiety są puszczalskie, nie szanują się, mają wielu partnerów a kiedy jakaś dziewczyna przyznaje się że czeka na szczerą, prawdziwą i jedyną miłość wyśmiewacie ją komentując że jest z nią coś nie tak i od takiej należy dać chodu.
To może w końcu zdecydujecie się jakie wartości cenicie u kobiet.

Luxie, spokojnie wink To tylko opinia Snake'a, nie wszystkich mężczyzn wink Ciekawe jest poznawanie poglądów różnych osób.

Masz racje, nie patrz się na takie osoby jak Snake czy Gary boi to starzy ru.... Ja bym się cieszył jakbym na taką kobiete trafił byle by nie miała przesadnych wymagań. Dlatego bardzo mnie cieszy że jeszcze takie osoby są.

PS Tylko mam nadzieje że jak poznasz np mężczyzne który nie mieszka sam(czyt z rodziną), to go za to nie skreślisz, bo jednak sama też nie mieszkasz. smile

Odp: "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce
Luxie napisał/a:

W wielu męskich wypowiedziach tu na forum można przeczytać, że kobiety są nielogiczne i niespójne. To teraz popatrzcie jacy wy, mężczyźni jesteście niespójni. Narzekacie że kobiety są puszczalskie, nie szanują się, mają wielu partnerów a kiedy jakaś dziewczyna przyznaje się że czeka na szczerą, prawdziwą i jedyną miłość wyśmiewacie ją komentując że jest z nią coś nie tak i od takiej należy dać chodu.
To może w końcu zdecydujecie się jakie wartości cenicie u kobiet.

Ja bym nosił na rękach smile Tylko ostrzegam uczciwie żeby potem nie było że brzydki czy głupi, Ty byś pewnie nie chciała być noszona przeze mnie big_smile I tak to sie kręci big_smile Ale na serio, jeden bedzie nosic na rekach, inny ucieknie, jeszcze inny oleje, jeszcze inny stwierdzi okej ale to nie ma znaczenia. Kwestia perspektywy doświadczeń itp. Ale wiedz że ja bym sie posikał ze szczęścia a raczej z komfortu psychicznego. Yayyy nikt mi nie bałamucił żony jak fajnie.

Posty [ 771 do 825 z 904 ]

Strony Poprzednia 1 13 14 15 16 17 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » "Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018