Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 186 ]

Temat: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Jak to z nami kobietami jest?

Czy krępujecie się przed swoim partnerem? Wstydzicie jakiejkolwiek części ciała i macie problem z jej odsłanianiem przed Waszą drugą połówką?
Wiele kobiet wstydzi się pokazywać swoje ciało po czasie. Kształty już nie te co kiedyś i starają się ukrywać w sypialni jak się da te niedoskonałości.

Czy kiedykolwiek wstydziłyście się i krępowałyście rozebrać przed partnerem? Czy nigdy nie miałyście z tym problemu?

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja nie znoszę swojego ciała i każde odsłonienie choćby skrawka jest dla mnie męczarnią. I nic nie pomagają wszystkie pozytywne opinie ludzi z mojego otoczenia, ja po prostu nie umiem siebie samej zaakceptować sad

3

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

kiedyś jak byłam baaardzo młodziutka to oczywiście, że miałam z tym problem.
Ale teraz to już byłoby nienormalne wink

''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

4

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

na początku wstydziłam się siebie nawet na codzień w ubraniach, kiedy na mnie patrzył i dotykał. stopniowo, na prawde powoli pozwalaliśmy sobie na więcej i więcej, aż do nagości, najpierw mojej, potem jego i w końcu wspólnej smile dla mnie jest to kwestia czasu i stopniowego odkrywania. mam 21 lat i dopiero od nie dawna nie jestem dziewicą, ale nie żałuje, bo warto było czekać na kogoś z kim taką relacje można zbudować, kto nie pogania.

jak wiele z was ja też nie lubie swojego ciała, mam różne kompleksy, ale staram się w miare możliwości niwelować niedoskonałości i troche też 'udawać' pewność siebie, bo facet to facet i myśle że wiele rzeczy które mnie załamują, dla niego nie mają znaczenia.

uwielbiam tę bliskość nagich ciał i pragnienie jej jest silniejsze niż wstyd.

5

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Mam bardzo duzo kompleksow i kiedys nie pozwalam się rozebrac, czy też dotykać w pewnych miejscach, bo się po prostu tego wstydziłam. Mam podobny problem do monic116. Teraz już nie zwracam tak na to uwagi i kiedy ma dojść do zbliżenia jest mi tak przyjemnie, że nie myslę tak o tym, ze czuje sie grubo, nieatrakcyjnie. Jestem już trochę z chłopakiem, więc w pewnym sensie wyzbyłam się tej wstydliwosci i nie robie już zadnych ograniczeń czy scen z powodu moich kompleksow. Choc zdarza się, jak mam zły dzień, że nie pozwole się rozebrac itp ale to już rzadkość.

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

6 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-04 19:48:07)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
CupraFR napisał/a:

Jak to z nami kobietami jest?

Czy krępujecie się przed swoim partnerem? Wstydzicie jakiejkolwiek części ciała i macie problem z jej odsłanianiem przed Waszą drugą połówką?
Wiele kobiet wstydzi się pokazywać swoje ciało po czasie. Kształty już nie te co kiedyś i starają się ukrywać w sypialni jak się da te niedoskonałości.

Czy kiedykolwiek wstydziłyście się i krępowałyście rozebrać przed partnerem? Czy nigdy nie miałyście z tym problemu?

Na początku związku owszem, bo jeszcze się "nie rozkręciłam". Teraz jednak nie mam żadnych zahamowań i nie ma dla mnie osobiście znaczenia, że nawet może mam parę kg za dużo ( w sensie spory brzuch ) . Ogólnie podobam się sobie, a wiadomo, że brzuch może mi się nie podobać, nikt nie jest idealny.. ale nie wstydze się mego partnera. Wiem, że jestem atrakcyjna i znam swoja wartosc, nawet jak nie wygladam idealnie i uwazam, ze zadna kobieta nie powinna sie wstydzic, nasi mezczyzni sa z nami, na pewno uwielbiaja na nas patrzec smile
Kiedys mialam wielkie kompleksy, ale mozna powiedziec ze przy obecnym chlopaku je pokonalam. Kiedys nie wierzylam w siebie i po prostu dolowalam sie, teraz znam swoją wartość i myślę, że tego nie zmieni nic. Nawet gdyby obecny chlopak zranil mnie tak jak byly to mysle, ze i tak bym w siebie wierzyla, bo tak powinno byc ! smile
a jak ktoś mówi bo zdarzylo sie ze jestem gruba to jednym uchem wpuszczam innym wypuszczam. Nie przejmuje sie smile Ja sie sobie podobam i to najwazniejsze.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

7

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

truskaweczka19, chciałabym mieć tyle optymizmu co Ty smile

8

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
bloody_mary napisał/a:

truskaweczka19, chciałabym mieć tyle optymizmu co Ty smile

No widzisz smile  Wiesz co, kiedyś trochę jak jeszcze na poczatku zwiazku mialam kompleksy, to non stop gadalam mojemu facetowi ze jestem gruba i wiesz co tak sie wkurzyl, ze w koncu powiedzial, ze jestem gruba, ze moglabym cos ze soba zrobic i nie moze patrzec na moj brzuch czy jakos tak. Wiesz co, na poczatku sie wkurzylam strasznie, a on dlugo utrzymywal taka wersje, ale potem mi przeszlo, a wiesz czemu ? bo wiem, ze on nie mowil szczerze , tylko w zlosci, bo jak nopn stop tak sie mowi facetowi, to on w koncu moze nie wytrzymac i tak powiedziec , mam racje ?:)

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

9

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

masz smile

ja jestem zbyt nieśmiała, żeby nawet wspomnieć chłopakowi że jestem za gruba czy coś... po prostu to przemilczam i licze że on nie będzie zwracał na to uwagi. skoro jest ze mną to muszę mu się podobać - tak sobie myśle, chociaż trudno mi w to uwierzyć. chociaż wiele nocy wspólnych już za nami to nadal śpie w lekkim makijażu, żeby rano w miarę wyglądać...

nie mam takiej wiary w siebie jak Ty, Truskaweczka. Mimo że waże 54 kg i jestem raczej niska to serio miałam wieeelkie opory i stres nawet w ciuchach...

10 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-04 20:06:19)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
bloody_mary napisał/a:

masz smile

ja jestem zbyt nieśmiała, żeby nawet wspomnieć chłopakowi że jestem za gruba czy coś... po prostu to przemilczam i licze że on nie będzie zwracał na to uwagi. skoro jest ze mną to muszę mu się podobać - tak sobie myśle, chociaż trudno mi w to uwierzyć. chociaż wiele nocy wspólnych już za nami to nadal śpie w lekkim makijażu, żeby rano w miarę wyglądać...

nie mam takiej wiary w siebie jak Ty, Truskaweczka. Mimo że waże 54 kg i jestem raczej niska to serio miałam wieeelkie opory i stres nawet w ciuchach...

No jasne, dlatego ja wiem, że przesadzałam i już tak nie robię smile Zaakceptowałam siebie, poza tym ja i mój chłopak jak bęzie ciepło pewnie bęziemy chodzić na basen i na rower , więc jeśli bede miala ochote zrzucic troche brzuszka, to na pewno to zrobie, ale w sumie to chodzi o zdrowie, bo wtedy lepiej sie czuje, jak pocwicze smile zrozumialam, ze moj facet nie uznaje mnie za gruba, sama zaakceptowalam siebie i ok. a jakby uznwal za gruba to juz jego sprawa, ja sie sobie podobam smile


Jesteś niska ? A ile masz wzrostu ?  z ciekawosci smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

11

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

bloody_mary , to jestesmy poodobne:) sama też nie mówie facetowi o swoich kompleskach, skrywam to w sobie, bo nie chce z tego problemu robic, Wole dusic to w sobie, sama ze soba zyc w niezgodzie i nie wprowadzac tego w zwiazek. Facet sam pare razy wytknal mi moje kompleksy, zabolalo, ale przeprosil, pogadalismy i teraz jest ok jak na razie:)
Trzeba uwierzyc w siebie jakos, zmóc się, sama staram się od niedawna wejść w etap akceptowania siebie i doceniania, szukania zalet, omijania wad:) slabo mi to idzie, ale staram sie i mysle, ze trzeba miec wiecej wiary w siebie, troche wiecej optymizmu jak to truskaweczka ma i mysle, ze bedzie ok:) ale do tego trzeba czasu

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

12

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

163 cm. ale na basen to nie pójde na pewno... w łóżku z chłopakiem to co innego, publicznie nie miałabym odwagi się pokazać, bo ja się sobie nie podobam.

13 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-04 20:31:19)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
bloody_mary napisał/a:

163 cm. ale na basen to nie pójde na pewno... w łóżku z chłopakiem to co innego, publicznie nie miałabym odwagi się pokazać, bo ja się sobie nie podobam.

To nie mało, raczej średnio.

Rozumiem smile Ja mam 170 cm i 68 kg i się nie wstydzę wink Ale wiem.. czasem ciężko się przełamać smile

a jazda na rowerku jest super, ale na razię odpada sad

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

14 Ostatnio edytowany przez falka (2011-05-04 20:39:24)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Przed partnerem nigdy - bardziej wstydzę się przed obcymi ludźmi, kiedy na przykład wychodzimy gdzieś wieczorem a ja mam akurat dzień pt. "nie mam co na siebie włożyć, we wszystkim wyglądam beznadziejne".
Faktem też jest, że przez 3 lata związku moje ciało bardzo się zmieniło - z chudych 57kg na początku stałam się kobiecymi 67 wink to trochę wpędziło mnie w kompleksy, ale tylko chwilami. To też duża zasługa mojego faceta, który twierdzi że jestem boska i piękna i w ogóle - chociaż ja myślę że to dlatego że mi cycki urosły ;D

(ps. Truskaweczka - napisałam Ci maila)

15

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

O tak, ja też na basen nie pójdę. Przy facecie mogę się już rozebrać, choć to też zależy od dnia tongue ale tak publicznie to w życiu, musialabym schudnąć niewiadomo ile, żebym mogla naprawde poczuć sie seksowna, atrkacyjna i wyjść smile ale wszystko da się zrobić smile

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

16

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

no ja w ciągu 3 tygodni schudłam 3 kg bez żadnej diety, tylko przez lekkie problemy ze zdrowiem, ale podobnie jak Mika, musiałabym schudnąć jeszcze wiele, żeby się dobrze czuć i wyjść do ludzi. w łóżku to wszytsko jest takie intymne i prywatne i aż chce się pokonać ten wstyd przed sobą, żeby być bliżej...

17

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

bloody_mary dokłądnie:) dlatego staram się nie wnosić do związku swohego wstydu, krępowania się swojego ciała i jego nieakceptowania. Natomiast nawet nie mam w co się ubrać, by czuć się atrakcyjniej sad wszystko co zaloze, mnie pogrubia, przynajmniej tak mi sie wydaje i zaczelam juz chodzic w szpilkach, bo nogi mam dluzsze to i chudsze sie wydaja hehe

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

18

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

znam ten problem, wszytskie spodnie mam czarne, jak rajstopy zakładam to też czarne nie prześwitujące, bo lepiej w tym wyglądam, chociaż tęsknie za niebieskimi dżinsami. to jest okropne, bo noszę małe rozmiary - S na górze, czasami M na dole i przecież wiem że nie jestem gruba... ale wstyd pozostaje wstydem, a najgorszy jest dla mnie ten przed samą sobą.

19

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

No wlasnie, dziewczyny S lub rozmiar M to naprawde szczupla dziewczyna, musicie zaakceptowac siebie, bo inaczej doprowadzicie sie do anoreksji, a nie dosc, ze to ciezka choroba i moze doprowadzic do smeirci, to poza tym facetom nie podobaja sie takie anorektyczki, one sa odpychajace, zawsze jak takie widze, to z jednej stony szkoda mi ich, a z drugiej strony czuje obrzydzenie na widok ich ciala i faceci na pewnjo tak smao, bo tak samo jak otylosc chudosc jest odpychajaca. Trzeba zachowac umair i zloty srodek i czasem uwierzyc innym, bo WAsze kompleksy siedza tylko w Waszych glowach , a w rzeczywistosci jestescie szczuple i na pewno bardzo ladne smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

20

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Kobietki nie wstydźcie się przed facetami pokazać Waszych ciał. Uwierzcie, że jesteście atrakcyjne, i piękne! Mi również nie podoba się pare cech w moim wyglądzcie, ale je zaakceptowałam, i przez to stałam się bardziej pewna siebie. Jeśli chodzi o pokazywanie się nago przed facetem, to nie mam z tym dużych oporów, jednak uważam, że piersi mogłyby być większe, i pupa jędrniejsza wink Ale, ale.... co tu się przejmować?? Najważniejsze to nie biadolić im o naszych kompleksach, bo po co ? Po to, żeby wkońcu sam zauważył Nasze niedoskonałosci??  Zaakceptujcie siebie, a jeśli macie problemy z nadwagą, to może warto pomyśleć o diecie, lub jakimś sporcie? np. bieganie? :-) Pamiętajcie, pusty facet będzie patrzał na wygląd a Ci z drugiej paki, na charakter. Pozdrawiam :-)

Relationships are like addiction. Cut it off clean and fast. If you ever find yourself tempted to go back, run away and don't look back!

21

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Dziewczyny.. tak czytam wasze posty i sama nie wiem, albo musicie mieć w pasach i biodrach wiecej niż 170cm, albo przesadzacie.. takie odnosze wrażenie.
Mam 22lata, 170cm wzrostu i waże ok.57kg. Mam głegoko wcięta talie, długie szczupłe nogi, długa szyje, jędrne posladki, ładna buzie, sprawne rozciągniete ciało..
Można? można tak siebie widzieć, można, TRZEBA CHCIEĆ tak siebie widzieć. Stanąć w lustrze..nago i pomyśleć, spróbowć zobaczyć co naprawde jest wyjątkowego, powabnego, pięknego w nas samych. Co widza w nas nasi mężczyzni. Uciszyć strofującą w nas babe i z obiektywizmem, dobrocią i wyrozumiałością dotknąć siebie dłońmi i oczmi.

Od paru miesiecy mam współlokatorke, która wciąż od rana narzeka na to, że ma za duży biust, że jest "kwadratowa" (cytruje), że cere ma straszną, stopy..że włosy... STRASZNE! ileż można tego słuchać? ileż można tak paplać!? na każde moje niewymuszone "masz ładne to i tamto" jest; nie, nie, zobacz wcale nie...
Kiedy ja słysze komplementy z jej strony, jest mi miło, dziękuje i sie uśmiecham, a ona sie dziwi ze ja nie mam kompleksów..
Owszem mam, ale nie dotyczą one wyglądu zewnętrznego, wiec ona tego nie rozumie, bo jej ciało to dla niej dramat a jest to naprawde śliczna dziewczyna, która zamiast zrzędzić i wpychac w siebie tony makaronu w pospiechu na stojącą, mogła by zadbać o siebie.
Bo tak drogie panie ale kiedy myslimy o sobie negatywnie i użalamy sie nad własną fizjonomią jemy wjęcej niż potrzbujemy i postrzegamy siebie w tak krytyczny sposób, że z każdej zalety możemy zrobic wade i nikt nam nie wmówi że jest inaczej!

KOBIETA KTÓRA CZUJE SIĘ WARTOŚCIOWA, PIĘKNA I SEKSOWNA, AKCEPTUJE SIE I JEST PEWNA SIEBIE, BEDZIE TAK POSTRZEGANA W OCZACH MĘŻCZYZN..
proste..

Ja odchudzałam się chyba ostatni raz w gimazjum, i tylko dlatego ze dziewczyny z klasy to robiły i chciałam być w temacie.
Nie sztuka sie głodzić i obiecywać że od jutra nic nie jem..
Sztuka nie prztyyc, jesc tak i to co dość wartościowe i w odpowiedniej ilości...

A na koniec dodam, że moglam dołożyć do opisu mojej sylwetki, że gdy tyje to gł. w brzuch, jak facet, a jak chudne to w pierwszej kolejności piersi, które i tak nie sa wielkie.. że długo wstydziłam się krztałtu mojego nosa i palca u nogi bo sie nie zgina i że robi mi się drugi podbrudek (jak u wszystkich kobiet z rodziny) że mam rozstęy na pośladkach... coś bym pewnie jeszcze znalazła.... ale,
po co, mi to wszystko nie przeszkadza.. wiec skoro mi nie, to komu?
Moj kochany K. twierdzi, że jestem idealna, i mi taka opcja pasuje smile

22

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Zahamowanie było gdy pierwszy raz pokazałam mu się w pełnej krasie. Bałam się - chyba jak każda z nas gdy dochodzi do pierwszej takiej sytuacji - czy aby na pewno dobrze wyglądam itp itd. Spowodowane jest to tym, iż mam grube uda z delikatnym (jeszcze) cellulitem (to chyba geny) i brak wcięcia w tali (sylwetka Kate Hudson). W ciagu dnia potrafię to zatuszować odpowiednimi ciuszkami, ale będąc nago - raczej nie tongue Zahamowanie z czasem znikło po zapewnieniach partnera, że się podobam, co nie tylko wyrażone w słowach ale i czynach, a ja sama znalazłam pozytywy mojego wyglądu, ot choćby niczego sobie biust, niebieskie oczy big_smile Nauczyłam patrzeć na siebie z innej perspektywy, nie takiej panny, która widzi swoje minusy w wyglądzie, ale umie dostrzec plusy i je akcentuje smile

Akceptacja samej siebie to najważniejsze co wpływa na wspomniane zahamowania. Niezależnie od tego ile mamy wzrostu i ile waga wskazuje, jeśli MY KOBIETY dobrze czujemy się w swoim ciele, faceci będą umieli to dostrzec i sami będą o nas miło myśleć, a zahamowania znikną smile

Niektórzy tak bardzo pamiętają o celu, do którego zmierzają - iż zapomnieli o ruszeniu z miejsca

23

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Mika09 napisał/a:

O tak, ja też na basen nie pójdę. Przy facecie mogę się już rozebrać, choć to też zależy od dnia tongue ale tak publicznie to w życiu, musialabym schudnąć niewiadomo ile, żebym mogla naprawde poczuć sie seksowna, atrkacyjna i wyjść smile

Wiecie co dziewczyny, ja myślę, że Wy sie same nakręcacie. Wydaje Wam się, że na basenie czy na plaży wszyscy będą na Was patrzeć bo macie kilka kg więcej? Wybierzcie się i same zobaczcie, że nie chodzą tam tylko "wieszaki". Oczywiście na pewno znajdzie się kilka pustych osób, które się krzywo popatrzą czy nawet zaśmieją ale czy warto sobie nimi zawracać głowę? Warto rezygnować z takich przyjemności jak wypoczynek na plaży?
Ja jestem szczupła i wysoka ale mam kompleksy na punkcie piersi (dość małe) i szerszych bioder. Myślicie, że podoba mi się jak kości mi odstają przez to, że mam płaski brzuch? Nie podoba mi się no ale taka już moja uroda...
Wystarczy jak dbacie o siebie, robicie fajną fryzurę, lekki makijaż, malujecie paznokcie i dobieracie odpowiednie ubrania do swojej figury i każda z Was na pewno pięknie wtedy wygląda big_smile
Na prawdę nie wszstkie szczupłe osoby uważają że nadmiar ciałka nie jest sexy...
Co innego dziewczyna z nadwagą wcinająca kanapki z mc donalda....

A dodatkowo - na pewno doskonale wiecie, że pływanie świetnie wpływa na ciało więc czy na pewno chcecie z tego rezygnować? big_smile

"You know You love me. X.O.X.O. GossipGirl"

24

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Hm, a ja tam niewiem jak to do konca ze mna jest.. zalezy chyba od dnia..
Bo raz mam tak, ze wychodze z kapieli nago i ide przez cale mieszkanie, a czasem taki, ze wstydze sie zdjac gornej czesci garderoby przy mezu.. wiecie, cialo po dwoch ciazach to juz nie jest takie jedrne jak kiedys.. moge smialo powiedziec, ze mam okropne kompleksy nad moim biustem.. trudno..

O i kiedys wstydzilam sie mojego ``motylka`` tzn. powiekszone wargi sromowe.. ale mojemu w zadnym wypadku.. nawet nie wiedzial o jakims podziale.. wiec i ja je zaakceptowalam smile

"Matka, jak Pan Bóg, może kochać wszystkie swe dzieci, każde z osobna i każde najwięcej."

25

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
gossipgirl napisał/a:

Wydaje Wam się, że na basenie czy na plaży wszyscy będą na Was patrzeć bo macie kilka kg więcej? Wybierzcie się i same zobaczcie, że nie chodzą tam tylko "wieszaki". Oczywiście na pewno znajdzie się kilka pustych osób, które się krzywo popatrzą czy nawet zaśmieją ale czy warto sobie nimi zawracać głowę? Warto rezygnować z takich przyjemności jak wypoczynek na plaży?

na prawdę podziwiam Waszą pewność siebie. Nie wiem jak inne dziewczyny, ale mi nie chodzi o to że KTOŚ OBCY będzie na mnie krzywo patrzył, tylko o to jak JA się czuję. Nie jestem taką egoistką, że myśle że wszyscy skupiają na mnie uwagę. Po prostu nie chce się źle czuć i unikam takich sytuacji.

26

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
bloody_mary napisał/a:

na prawdę podziwiam Waszą pewność siebie. Nie wiem jak inne dziewczyny, ale mi nie chodzi o to że KTOŚ OBCY będzie na mnie krzywo patrzył, tylko o to jak JA się czuję. Nie jestem taką egoistką, że myśle że wszyscy skupiają na mnie uwagę. Po prostu nie chce się źle czuć i unikam takich sytuacji.

To samo chciałam napisać.
Nie zwracam uwagi na to, że ktoś krzywo na mnie popatrzy i pomyśli sobie "patrz, jak ona wygląda". Chodzi o to, że ja sama źle się czuję w swoim ciele i chciałabym to zmienić. Toteż właśnie to robię. Pływać lubię, na basen chodziłam kiedyś póki nie miałam jeszcze takich kompleksów. Teraz po prostu nie umiałabym założyć stroju kąpielowego i wyjść tak o na plażę czy na basen, bo się będę źle czuła i żądna przyjemność  tego, że poleniuchuje sobie na kocu skoro ciągle będę myślała o tym, jak ja wyglądam.
Rozumiem to, że wydaje Wam się to śmieszne, a może nawet i chore i nienormalne, bo do takiego wniosku to i ja ostatnio doszłam. Naprawdę uważam, że jestem gruba, mam fioła na tym punkcie i nienawidzę wystającego brzucha, za to kocham odstające kości smile Staram się to zmienić, coś z tym zrobić i może kiedyś uda mi się z tego wyleczyć.

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

27

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Biust, a właściwie jego brak. Mimo zapewnien, że jest okej, nie wierzę, że istnieje facet, który lubi deski. Waga... Też. Ale w mniejszym stopniu, w tym się przełamałam.

28

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Joasia123456 uwierz mi, ze kochający facet uwielbia Twoje ciało takim jakim jest i nic by nie zmienił. smile Na pocieszenie powiem Ci tylko, że przyjaciółka mojej przyszłej teściowej ma usunięte dwie piersi i po nich zostały jej tylko dwie blizny. Mówiła, że przemogła się i nadal pokazuje się nago przed swoim mężem. Ciesz się, ze masz biust i nie musisz zmagać się z takim problemem jaki ona miała.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

29

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja mam 163 wzrostu i gdybym ważyła 54 kg jak niektóre tu płaczące, że są grube to bym uznała, że wyglądam jak wieszak nie kobieta i natychmiast rozpoczeła kurację w McDonald's tongue A ponieważ jestem odwrotność wszelkich statystyk więc powiem, że przed własnym partnerem robię się wstydliwa smile Teraz, bo na poczatku nie miałam żadnych oporów. Przed przygodnymi facetami nigdy mnie jakoś skrępowanie nie ogarniało...

30

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Staramy się być idealne fizycznie dla swoich partnerów i jak to nam nie wychodzi, to już zaczyna się pojawiać skrępowanie. Ja początkowo miałam tak z cellulitem na pośladkach i udach. Walczę z tym zacięcie. smile

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

31

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Kurcze nie mam zadnych zahamowan. Czytajac Wasze posty widze,ze powinnam sad 20 lat temu tez nie mialam, dzisiaj 20 lat pozniej 20 kg. wiecej i ten sam bezwstyd smile  Mysle,ze mnie pomaga perfekcyjna depilacja, jakis brazujacy balsam do ciala, ladne perfumy i usmiech.

Sa dwie drogi, aby przezyc zycie. Jedna to zyc tak,jakby nic nie bylo cudem. Druga to zyc tak jakby cudem bylo wszystko.

                                                                                                                                         A. Einstein

32 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-05 20:39:08)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
vinnga napisał/a:

Ja mam 163 wzrostu i gdybym ważyła 54 kg jak niektóre tu płaczące, że są grube to bym uznała, że wyglądam jak wieszak nie kobieta i natychmiast rozpoczeła kurację w McDonald's tongue A ponieważ jestem odwrotność wszelkich statystyk więc powiem, że przed własnym partnerem robię się wstydliwa smile Teraz, bo na poczatku nie miałam żadnych oporów. Przed przygodnymi facetami nigdy mnie jakoś skrępowanie nie ogarniało...

W przygodnym seksie doświadczeń nie mam jak pisałam, ale to raczej normalne. Partnera kochasz i po prostu przed nim się denerwujesz, a mało znany facet jest Ci całkiem obojętny.

Xenna i prawidłowo, każda kobieta powinna starać się być otwartą w łóżku, bez względu na to czy ma super figurę czy nie.. czy nie ma celluitu czy nie.. faceci naprawdę nie zwracają uwagi na takie detale, jak Cię kocha, to po prostu pożąda i chce z Tobą isc do lozka, kochac się i tylko to ma wredy znaczenie, nue trzeba być perfekcyjnym, bo przecież i nie da się smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

33

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
CupraFR napisał/a:

Staramy się być idealne fizycznie dla swoich partnerów i jak to nam nie wychodzi, to już zaczyna się pojawiać skrępowanie. Ja początkowo miałam tak z cellulitem na pośladkach i udach. Walczę z tym zacięcie. smile

A wiesz, jak ja "wrobiłam" mojego faceta? Jakiś czas temu poprosiłam go, czy może przed spaniem wmasowywać w uda i pośladki krem - niby że mam mocno przesuszoną skórę. Tak naprawdę to dość silny specyfik antycelulitowy - bo mam trochę tego świństwa, i nie chcę żeby mi się powiększał, a wiadomo, że nic tak dobrze nie robi jak mocne wmasowanie smile
Więc... kochanie moje dzielnie co wieczór, w pełnej nieświadomości walczy z moimi kompleksami smile a najśmieszniejsze jest - ostatnio spytał mnie co to tak naprawdę celulit jest, bo rozmawiał z kimś i zastanawia się jak to wygląda big_smile

Wniosek - facetom naprawdę mało do szczęścia potrzeba smile

34

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
falka napisał/a:
CupraFR napisał/a:

Staramy się być idealne fizycznie dla swoich partnerów i jak to nam nie wychodzi, to już zaczyna się pojawiać skrępowanie. Ja początkowo miałam tak z cellulitem na pośladkach i udach. Walczę z tym zacięcie. smile

A wiesz, jak ja "wrobiłam" mojego faceta? Jakiś czas temu poprosiłam go, czy może przed spaniem wmasowywać w uda i pośladki krem - niby że mam mocno przesuszoną skórę. Tak naprawdę to dość silny specyfik antycelulitowy - bo mam trochę tego świństwa, i nie chcę żeby mi się powiększał, a wiadomo, że nic tak dobrze nie robi jak mocne wmasowanie smile
Więc... kochanie moje dzielnie co wieczór, w pełnej nieświadomości walczy z moimi kompleksami smile a najśmieszniejsze jest - ostatnio spytał mnie co to tak naprawdę celulit jest, bo rozmawiał z kimś i zastanawia się jak to wygląda big_smile

Wniosek - facetom naprawdę mało do szczęścia potrzeba smile

Sprytna bestia smile Mieszkając z facetem można nieźle go "powykorzystywać" big_smile he he.

No ja raczej mam celluit i to sporo, ale nie przejmuję się. Nigdy nie był moją zmorą. A co to jest chyba dowiedziałam się dopiero w liceum, gdybym się nie dowiedziała, to pewnie nadal bym nie wiedziała. No bo my kobiety zazwyczaj zwracamy uwagę na drobnostki, dlatego przejmujemy się nawet czymś maleńkim ( choć powiem szczerze ja tu raczej jestem jak facet, patrzę na całość, dlatego nigdy nie przejmowałam się takimi "bzdetami" jak celluit, który i tak moim zdaniem nie wyklucza, by ładnie i ponętnie wyglądać ) no i faceci patrzą na całość, nie zauważają nawet celluitu i często nie wiedzą nawet co to jest, dlatego my sądzimy, że jesteśmy mało atrakcyjne, bo celluit, a tak naprawdę faceci uwazaja nas za atrakcyjne, ponetne i tego nie widzą.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

35

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Nie, ten celulit napewno nie powoduje u mnie poczucia bycia mniej atrakcyjną. Nie wstydzę się go. Po prostu... no nie wiem. Próbuję się go pozbyć dla własnego poczucia posiadania gładkiej skóry na pośladkach?
...albo dla przyjemności masażu co wieczór ;P

36

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
CupraFR napisał/a:

Staramy się być idealne fizycznie dla swoich partnerów i jak to nam nie wychodzi, to już zaczyna się pojawiać skrępowanie.

A może raczej dla samych siebie?

37

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Rozumiem Falko gdybym teraz mieszkała już ze swoim Ukochanym, to na pewno poprosiłabym go o taki masażyk, na pewno byłóby bardzo przyjemnie, a i potem skóra gładsza smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

38

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

ja zupełnie nie mam oporów ni wstydu, jak już pisałam akceptuje siebie w pełni i znam swoją wartość.. z moim facetem (jesteśmy razem 1,5roku)  po 2tyg. znajomości wylądowaliśmy nago (ja tylko w białym fartuszku od pasa) w kuchni w świetle świecy u mnie w domu..i nie po to by uprawiać seks, ale żeby zapalić papierosa i szczerze gadać, a nagość sama w sobie jest szczera wiec sprzyjała rozmowie smile
zupełnie nie miałam z tym problemu...chodziłam nieskrępowanie po kuchni zeby zrobić kawe i widziałam kątek oka ze pożera mnie wzrokiem kiedy niby jestem tego nieświadoma... miałam satysfakcje jak bardzo mu sie podobam i tymbardziej rosło moje przekonanie ze apetyt na "skonsumowanie mnie" powieksza sie wraz z każdą chwilą... i czekałam. Pierwszy raz kochaliśmy się po 1,5 mieś. od momentu gdy nazwalismy się parą... .

smile

39

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
bloody_mary napisał/a:
CupraFR napisał/a:

Staramy się być idealne fizycznie dla swoich partnerów i jak to nam nie wychodzi, to już zaczyna się pojawiać skrępowanie.

A może raczej dla samych siebie?

A to w szczególności. Ładnie zrobię włosy, to w szczególności dla siebie, później sobie myślę, że mój M. będzie zachwycony. smile

U mnie cellulit zaczyna przeszkadzać, bo już go mocno widać w spodenkach a co dopiero w stroju. Nie przejmuję się tym aż tak, żeby nie pokazywać się latem w stroju, ale staram się go zwalczyć jak tylko mogę. Mój M. powiedział, że "no mocniej już Ci ten cellulit widać" ale się tym nie przejmuje, czy nago czy nie. smile Dlatego nawet nie przejmuję się tym gdy M. widzi moje pośladki i uda nago.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

40

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

ja sie wstydze niestety mimo ze jestesmy ze soba 5 lat to sie wstydze tzn krepuje mnie moj brzuch...

Michalinka:* - ur. SN 27.08.2012 g.10.16  3350g 55 cm

41

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Kobietka89 co się kobietko przejmujesz, żadna z nas nie jest doskonała, jesteś w stałym związku, Twój partner na pewno nie zrazi się Twoim brzuchem i nie ukrywaj go przed nim. W końcu jesteście parą już tak długo. smile

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

42

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

dokładnie, nie ma co się wstydzić, tym bardziej, że jak psialas (chyba) planujecie slub (?) Kobietko smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

43

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Najgłupsz jest ta nadzieja, że On może nie zauważy. A jak zauważył to czy tamto to ze wstydu najchętniej bym wyszła. Mam zahamowania, chociaż coraz mniejsze, ale niektóre chyba nigdy nie miną. Bo jak sobie z tym radzić, skoro nawet pełna akceptacja partnera nie pomaga?

44 Ostatnio edytowany przez miska93 (2011-05-07 19:36:41)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Na początku oczywiście trochę tych obaw było. Zwłaszcza, że to mój pierwszy i jedyny partner seksualny.
Jednak z czasem wystarczyło patrzeć na jego pożądanie w oczach albo ten lubieżny wzrok mówiący o tym, że w tej chwili liczę się tylko ja.
Poza tym, kiedyś powiedział mi, że cytuję: "Gdy facet kogoś kocha i ma okazję z tym kimś uprawiać seks, to nie widzi żadnej niedoskonałości" big_smile

Nie zapominajmy też, że wiele rzeczy sobie same wymyślamy smile

45

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

sad. Dzisiaj rozmawiałam z chłopakiem na komunikatorze i oglądaliśmy sobie bieliznę. Potem on chciał żebym pokazała mu się nago, albo chociaż w bieliźnie.
Jestem wysoka i szczupła 175cm/56kg ... naprawdę niektóre dziewczyny wiele by dały żeby być takimi patykami , mieć takie włosy itd.ale ja już sama nie wiem raz czuje sie za chudo raz za,  grubo i tak non stop. Ale wracając do tematu wstydziłam mu się pokazać nago sad i w bieliźnie nawet sad Coraz częściej zauważam że czuje się tak że się siebie wstydzę ,że mam chyba mnóstwo urojonych kompleksów sad. Nie wiem czy to wynika z tego, że zostawił mnie dla eks nie wiem z czego to wszystko wynika sad:(.
Eks jego była kaszalotem, ale chyba nie miała żadnych kompleksów tylko uważała się za ideał, mimo , że wierzcie nie miała najmniejszych powodów, przynajmniej wizualnych.
No właśnie oglądając tą bieliznę wszystkie dziewczyny miały opalone ciałka ja torche blada jestem teraz bo mam dużo nauki i siedze w murach, i miały również piękne biusty a ja mam tylko 70 B czyli rodzynki sad I w sumie chyba największym moim kompleksem jest biust. On czasem też coś żartobliwie powie że rodzynki, ja udaje że też sie z tego śmieje, ale w takiej chwili jak ta jest mi przykro.

46

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Marissa1988, uwierz mi , że nie każda dziewczyna chciałaby być takim "patykiem" , powaga. Tu nie mam na celu obrazić Cię, tylko po prostu nie każda kobieta czuję się dobrze w takim ciele. Ja np ważąc kiedyś 57 kg przy 166 cm wzrostu (wówczas ) czułam się średnio, a przecież szczupła ze mnie była kobietka. Ja jednak czułam się za chuda, teraz mam 68 kg i 170 cm wzrostu i mimo że chciałabym mieć trochę mniejszy brzuch, to generalnie obecnie uwielbiam swoje ciało i krągłości. A więc to kwestia osoby kochana smile
A możliwe też, że po prostu wcześniej miałam większe kompleksy, ale wyleczyłam się z nich smile

Jesteś blada ? Witaj w klubie, ja także , nigdy - nawet jak długo opalałam się, to nie mogłam się opalić. A opalałam się, żeby zobaczyć jaki będzie efekt i z nudów, bo jeżeli mam być szczera należę do grona ludzi, którym bardziej podoba się jasna karnacja, nawet blada niż opalona. Taki ze mnie evenement chyba.
Lubię swoją bladość smile
Jeżeli jednak ta bladość Ci tak doskwiera, to przecież zawsze możesz posmarować ciało samoopalaczem czy jakimś bronzerem ( nie znam się dobrze ) i wtedy będziesz miała wymarzone opalone ciało.

Piersi B małe ? big_smile Rozśmieszyłaś mnie kochana. Oczywiście to kwestia gustu, ale dla mnie biust o rozmiarówce B , C jest to biust średni, a nie mały smile Sama mam C i jest dość widoczny w każdej bluzce, moja koleżanka jedna ma podobno B i też nie jest to taki mały biust, żeby być niewidoczny. Także ja bym małym absolutnie go nie nazwała.
Sama uważam, że mam ładne piersi, choć przyznam niezbyt jędrne ostatnio, a i np ta koleżanka co ma B raczej też nie ma powodów do wstydu. Gdy jest jędrny i w ogóle, to nie ma co się przejmować. Zresztą takie biusty są bardzo miłe dla oka, nie za duże, nie za małe, no dla mnie same plusy - oczywiście nie obrażając żadnych dziewcząt, po prostu uwielbiam mój biust i tak uważam smile

Porównujesz się do jego eks ? Fail. Zostawił Cię dla niej wcześniej ? To może nie jest Ciebie wart, nie pomyślałaś o tym ? No fakt, może i zasługiwał na drugą szansę, ja nie wiem i nie wnikam, ale widać, że bardzo zawiódł Twoje zaufanie.
Nie katuj się tym czy Ty jesteś ładniejsza czy ona - po co ? Zapewniam Cię, że wygląd i jego postrzeganie to kwestia względna, bo są gusta i guściki, Ty kogoś możesz uznać za niewartego spojrzenia, a komuś może się spodobać. Poza tym ważna oprócz wyglądu jest pewność siebie, ona może dużo dać nawet jeśli nie zachwycamy urodą. Po tym co napisałaś uważam, że Ty nie rozumiesz, że poza wyglądem zewnętrzynym (opakowaniem człowieka ) jest coś jeszcze - jego charakter i nie możemy oceniać "książki po okładce"
Pozdrawiam serdecznie.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

47

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Marissa1988, a ile jestescie razem? ja na poczatku zwiazku tez mialam opory, zreszta do tej pory przez moja niska samoocene i kompleksy wstydze sie przed nim rozebrac. O ile on przebiera sie przy mnie, to ja musze isc i zrobic to w lazience, bo po prostu nie umiem... niekiedy w pospiechu przebiore sie przy nim, ale to tak, zeby czasem czegos nie zauwazyl smile a ja bym duzo dala, zeby byc takim patykiem jak Ty, bo mam swira na punkcie figury tongue niestety sama naleze do niskich osob i do tego grubokoscistych, wiec o jakiejs normalnej idealnej figurze, to moge sobie tylko pomarzyc:) Biust B? witaj w klubie:) na mnie nawet 70B jest za duzy, bo mam dosc odstajace piersi, i w biustonoszu sie one nie wypelniaja tylko zawsze mi odstaje duzo stanika, bo nie umie sie dopasowac do cyckow:/ w bluzce tego nie widac, bo ona zakrywa, ale w samej bieliznie mam wiecej kompleksow niz nago tongue moj facet tez mowi, ze pojdziemy na zakupy, to kupie sobie jakis stanik, majteczki, ale ja nie umialabym z nim isc na takie zakupy. Zreszta nie umialabym w ogole pojsc z nim na zakupy ciuchowe, bo wstydzialabym sie pokazywac mu w przebeiralni w tych ciuchach, serio. Jak kupuje nowe rzeczy i on sie pyta, czy to nowe, to mowie, ze nie, ze juz kiedys to mialam i nosilam, Po prostu nawet nie potrafie mu wiedziec, ze kupilam sobie to i to i sie tym pochwalic. Cóz, nie wiem jak bedzie nasze zycie wygladalo, jak bedziemy razem mieszkac, ale bede ciagle go oklamywala z tymi ciuchami, bo inaczej nie bede umiala. Takze ja Ciebue doskonalne rozumiem jesli chodzi o wstyd, bo sama jestem na tym etapie. Moze musimy sie otworzyc, powiedzic, ze jestesmy piekne i walic te wszystkie kompleksy? ale tak sie niestety nie zasze da:(

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

48

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

A) Jeśli chodzi o wygląd to ja mam kompleksy sama w sobie, niska samoocena, nie wiem dlaczego sad Widzę na ulicy , że podobam się facetom i koleżanki też uważają że wszystko jest ok, jak jest dzień że gorzej wyglądam tez mi to mówią, więc teoretycznie nie ściemniają. Co do figura uważają , że jest ok i nie za duże piersi to mniejszy problem.Chociaż wolałabym c tongue, ale mniejsza z tym.
Nie skupiam się tylko na zewnętrzności, po prostu zeszło mnie na głupie zwierzanie na forum, każda dziewczyna w tej dziedzinie ma coś do pomarudzenia i ogólnie powiedzenia.Wszystkie chciałyby być najpiękniejsze i najmądrzejsze.
B) Wiem , że nie ocenia się ksiązki po okładce, to że jego eks to chodzący wizulany koszmar i stylistyczna porażka to jedno, nie obrażam jej , ale po prostu nawet jak on do niej odchodził to głównie byłą jej broszka w tym wszystkim, my mieliśmy jakiś tam kryzys , nie ściagam z niego winy bo takowa też jest, a ona mu dodatkowo wchodziła w tyłek. Ogólnie go nie kochała nie szanowała, wiedziała , ze jesteśmy razem i mimo wszystko robiła absolutnie wszystko aby go odbić dla hecy. Odeszła od niego bo spotykała się z innym.

49

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja marzę o ładnych piersiach. Naprawdę mam małe i mają brzydki kształt. Poza tym podziwiam mojego faceta, że wytrzymuje ze mną fizycznie, bo raczej mężczyżni traktują mnie jako miłą paskudę.

50

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

jest udowodnione badaniami (amerykańce! hah) że facet nie widzi defektów (np. cellulitu, rozstepików, szerszych ramion niż biodra itd itp) dopóki kobieta mu nie powie. nie mówi się facetowi o swoich wadach, fałdkach, niezadowoleniach.

nawet jak siebie nie lubisz, to wmawiaj facetowi, że się sobie podobasz.
oni uwielbiają kobiety które same siebie kochają i akceptują.
wmawiaj mu (az sama uwierzysz również). zresztą, ja narzekałam i się wzięłam za ćwiczenia i mi w tydzień kilo spadło. mniej jem i ćwicze w domu. nie narzekam, jak widzę o ho ho masz ze  kg więcej, biorę sie za siebie a nie narzekam smile

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

51

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Marissa1988 napisał/a:

A) Jeśli chodzi o wygląd to ja mam kompleksy sama w sobie, niska samoocena, nie wiem dlaczego sad Widzę na ulicy , że podobam się facetom i koleżanki też uważają że wszystko jest ok, jak jest dzień że gorzej wyglądam tez mi to mówią, więc teoretycznie nie ściemniają. Co do figura uważają , że jest ok i nie za duże piersi to mniejszy problem.Chociaż wolałabym c tongue, ale mniejsza z tym.
Nie skupiam się tylko na zewnętrzności, po prostu zeszło mnie na głupie zwierzanie na forum, każda dziewczyna w tej dziedzinie ma coś do pomarudzenia i ogólnie powiedzenia.Wszystkie chciałyby być najpiękniejsze i najmądrzejsze.
B) Wiem , że nie ocenia się ksiązki po okładce, to że jego eks to chodzący wizulany koszmar i stylistyczna porażka to jedno, nie obrażam jej , ale po prostu nawet jak on do niej odchodził to głównie byłą jej broszka w tym wszystkim, my mieliśmy jakiś tam kryzys , nie ściagam z niego winy bo takowa też jest, a ona mu dodatkowo wchodziła w tyłek. Ogólnie go nie kochała nie szanowała, wiedziała , ze jesteśmy razem i mimo wszystko robiła absolutnie wszystko aby go odbić dla hecy. Odeszła od niego bo spotykała się z innym.

Rozumiem, ale przez Ciebie po pierwsze przemawia złość na nią, że Ci go odbiła, poza tym nie powinno się kogoś obrażać za wygląd, jak sama widzisz jest wiele kobiet, które mimo niezbyt ładnej buzi czy figury mają faceta, który ich kocha oraz duże powodzenie smile
ja sama do pięknych nie nalęże i do stylistki mi daleko, ubieram się zwyczajnie .. i co z tego ? wierzę w siebie i to grunt smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

52

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

mam mnostwo kompleksow. chcialabym miec plaski, umiesniony brzuch, pozbyc sie cellulitu, miec jedrniejsze posladki, szczupleksze uda, moglabym tak wymieniac bez konca. obecnie nie mam stalego partnera, ale nigdy przy zadnym facecie nie wstydzilam sie rozebrac. teraz jak o tym mysle, to troche dziwne, ze w sytuacji intymnej nie mam zahamowan nawet przy chlopaku, ktory nie jest mi specjalnie bliski, ale np na plazy w stroju kapielowym staram sie zakrywac swoje faldki itp.
ja mysle, ze faceci lubia w lozku miec kobiete pewna siebie, pozbawiana kompleksow i przekonana o swojej wartosci. mysle tez, ze z taka kobieta seks jest lepszy i faceci czesto nawet nie zauwazaja naszych niedoskonalosci.
a moze warto dla samej sie powalczyc troche z niedoskonalosciami naszych cial? warto zrobic to dla samej siebie, naszego dobrego samopoczucia. jasne, ze bardzo trudno sie nieraz zmobilizowac i niektorych rzeczy nie da sie pokonac, ale mozna probowac;)

53

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Staram się walczyć (diety, ćwiczenia). Pomaga;) ale nie na biust;p Przykro mi, że mój kochany facet nie może być z dziewczyną, która będzie dla niego nobilitacją. Przepraszałam go wielokrotnie, że zabieram mu szansę na związek z prawdziwą kobietą, a nie czymś pośrednim, przepraszałam.

54

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Joasia123456 napisał/a:

Staram się walczyć (diety, ćwiczenia). Pomaga;) ale nie na biust;p Przykro mi, że mój kochany facet nie może być z dziewczyną, która będzie dla niego nobilitacją. Przepraszałam go wielokrotnie, że zabieram mu szansę na związek z prawdziwą kobietą, a nie czymś pośrednim, przepraszałam.

Joasiu - a nie sądzisz, że to właśnie Ty jesteś dla niego prawdziwą kobietą? Że to dlatego z Tobą jest? Bo jesteś dla niego idealna?

55

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ciężko mi w to uwierzyć, patrząć w lustra, żyjąc sama ze sobą tyle czasu. Zawsze byłam brzydka i w tej kwestii odrzucona. Sympatyczna, wesoła itd, ale nigdy chłopcy, mężczyźni nie patrzyli na mnie jako na dziewczynę, bo po prostu jestem brzydka. Teraz to już nie chodzi o mnie, ja się z tym pogodziłam. Mam tylko wyrzuty sumienia, że ktoś chce taki niepełnowartościowy towar jak ja, a nalezy mu się ktoś lepszy...

Posty [ 1 do 55 z 186 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018