Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 153 do 186 z 186 ]

153

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Mój depilator leży na strychu. Raz go użyłam i więcej nie mam zamiaru. Po pierwsze nie dokładnie zbierał włoski a po drugie niezbyt przyjemne uczucie. Wolałabym codziennie golić nogi, niż raz na miesiąc depilatorem.

Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób.
                                      - Oscar Wilde
Zobacz podobne tematy :

154 Ostatnio edytowany przez madamecharlotte (2011-08-19 17:40:34)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Depilator, który nie zawsze wyrwie włosa, tylko go naciągnie, urwie w połowie, zrobi rankę, która szybciej się zagoi niż wyrośnie włos i tak oto wrasta mi się pod skórę. Ostatnio jest tego mniej i staram się nie dłubać w nogach. Wosk jest dla mnie lepszy, a maszynka robi straszne podrażnienia :<
Używałam peelingów, ale jakoś specjalnie nie działają. Muszę spróbować przykładać aspirynę.

155

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

ja na początku się wstydziłam, ale teraz już nie mam z tym problemu i przy moim partnerem mogę byc non stop bez ubrania tongue

156

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja z moim partnerem jestem prawie 6 lat, zachamowań większych nie mam, poza tańcem erotycznym. Chciałabym kiedyś zatańczyć dla niego, ale na chwilę obecną nie jestem w stanie...
Natomiast, gdyby nie fakt, że mieszkamy z teściem, mogłabym chodzić nago non stop tongue

Gdy zaczynasz traktować miłość, jako coś co jest Ci dane raz na zawsze, to jest początek jej końca. cool

157

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

ja tam nie jestem doskonala i wstydze sie kilku rzeczy w moim ciele ale przed wlasnym facetem trzeba byc soba on kocha nas nie tylko za wyglad ale i za harakter i mysle ze kilka faldek tluszczu pod bluzka nie zmieni jego uczuc. poza tym powiem ze mezczyzna jak jest podniecony to nie zauwaza takich rzeczy interesuje go co innego wtedy hihi

158 Ostatnio edytowany przez mysza93 (2012-09-16 11:16:35)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja tam nigdy się nie wstydziłam swojego ciała i nie miałam problemów z nagością.
Lubię być naga i lubię nago chodzić po domu bo czuję się wtedy swobodnie. Szczerze to ja osobiście nie rozumiem czemu wiele osób wstydzi się nagości przed ukochanymi osobami. Ja osobiście kocham pochodzić sobie po domu naga.

Nie wiem czy istnieje cokolwiek, bo przecież nie zaznałam nicości. Zatem poddaję w wątpliwość to co jest, bo nie widzę tego, czego nie ma :-)

159

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
mysza93 napisał/a:

Ja tam nigdy się nie wstydziłam swojego ciała i nie miałam problemów z nagością.
Lubię być naga i lubię nago chodzić po domu bo czuję się wtedy swobodnie. Szczerze to ja osobiście nie rozumiem czemu wiele osób wstydzi się nagości przed ukochanymi osobami. Ja osobiście kocham pochodzić sobie po domu naga.

Mam to samo- jestem zdeklarowaną ekshibicjonistką:) i nic mnie nie powstrzyma,żeby sobie wygodnie na golasa pośmigac po domu przed mężem i córką także.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

160

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Dziewczyny,
ideałów nie ma smile
nawet facetom, co w Photoshopie seryjnie tworzą sexbomby nie zawsze się to udaje smile
póki co mój kochany ciągle powtarza mi, ze nie mam sie czego wstydzić, a że spojrzenia innych Panów potwierdzają jego słowa, to swoje obawy na razie chowam pod sexowną bieliznę smile

Piękność jest dla kobiety ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyźnie łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie ...

161

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

gojka102 - też jestem zdeklarowaną ekshibicjonistką, ale tylko w domu tongue Taki przemarsz nago jest fajny, zwłaszcza przy mężczyźnie smile

Nie wiem czy istnieje cokolwiek, bo przecież nie zaznałam nicości. Zatem poddaję w wątpliwość to co jest, bo nie widzę tego, czego nie ma :-)

162

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

a chodzicie czasem bez majtek poza domem? Dla mnie to megaseksowne big_smile

"Odebranie sobie życia niweluję przyjemność kpienia sobie z niego". - E. Cioran

163

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja chodzę, ale jak mam spódnicę na sobie do kostek (tylko takie noszę) jak spodnie to już z smile

Nie wiem czy istnieje cokolwiek, bo przecież nie zaznałam nicości. Zatem poddaję w wątpliwość to co jest, bo nie widzę tego, czego nie ma :-)

164

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Jak byłam młodsza i nie miałam stałego partnera pare razy poszłam do pracy bez majtek smile i w spódnicy lub sukience "grzecznej" długości.
Nie miałam zamiaru udawać Sharon Stone z "Basic Instinct" smile ale sama świadomość tego że nic nie mam pod spodem była tak silna że nie mogłam sie skupić na żadnym zadaniu poza myśleniem... ten wysoki tak na mnie popatrzył w kuchni ze na pewno wie ze nie mam majtek... smile Na szczęście dla firmy w której pracowałam, poznałam kogoś i swoje fantazje z pracy przerzuciłam na życie prywatne smile

165 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-09-18 00:19:10)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

chodzenie bez majtek jest bardzo wygodne. Cialo wtedy oddycha;}

Ogólnie raczej zwiewniej się ubieram niz reszta zmarzluchów. Nie ma nic bardziej odpychajacego niz cieplo ubrana babka, podczas gdy ja jestem w samym T-shircie.



Bardzo proszę, będąc na naszym forum, przestrzegaj zasad Regulaminu i nie używaj słów powszechnie uznanych za obraźliwe. Swe negatywne zdanie można wyrazić w taki sposób, by nie urażać innych użytkowników.
Zapoznaj się z Regulaminem http://www.netkobiety.pl/t4298.html

Moderatorka Wielokropek

"Odebranie sobie życia niweluję przyjemność kpienia sobie z niego". - E. Cioran

166

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
nihilista napisał/a:

chodzenie bez majtek jest bardzo wygodne. Cialo wtedy oddycha;}

Jak zwykle jakieś dziwne fantazje... a ciebie mój kolego nihilisto podnieca to że chodzisz bez gaci?

Tak z innej beczki - moja dziewczyna na początku bardzo się wstydziła (jest DDA) ale potem zobaczyła że uwielbiam ją i jej całe ciało i sama chętnie z siebie zrzuca ciuszki. Gdy tylko mamy dłuższą chwilę (pośpiech niewskazany) dla siebie to obcałowuję ją całą i komplementuję jej wdzięki. Jest szczupła i ok 10 cm niższa ode mnie.
Ale z drugiej strony widzę że może być jakiś problem w przyszłości z nią - nie lubi sportu, odżywia się strasznie (zupki chińskie i inne takie), ma odrobinę cellulitu. Mimo że zwracam jej uwagę na te rzeczy ona nic sobie z tego nie robi - twierdzi że przesadzam itd. mnie chodzi wyłącznie o jej dobro, dla mnie i tak jest sexy - ale taki tryb życia za parę lat może mieć fatalne skutki (ma problem z żylakami czy coś - dziedzicznie). Sam dbam o siebie, biegam, pakuję, lubię pracę fizyczną, nie palę dlatego też boli mnie kiedy ona się zaniedbuje. Proponowałem wspólnie uprawiać sport czy jakieś inne formy aktywności ale ona woli siedzieć w mieszkaniu, rozmawiać i do łóżka. co byście poradzili? Ja nie mam niestety pomysłu.

167

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Hmm, to ja generalnie wstydze sie swojego ciala, uwazam je za obtluszczone i oblesne.. ale przy chlopaku latam w majtach. Widzial mnie juz chyba z kazdej strony, pod kazdym katem, wszedzie zagladal. Przed nim sie nie wstydze. Na basenie zawsze zakrywam sie recznikiem. tongue

Life is hard. After all it kills you.

168

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja jestem z chłopakiem od około pół roku i mam problemik wink Planujemy zbliżyć się do siebie ale ja czuję, że trudno mi będzie się pokazać bez ubrania. Jestem szczupłą osobą i mam bardzo małe piersi. Wiem że mój chłopak nie przywiązuje do rozmiarów dużej wagi (tak mówi) ale ja jednak czuję dyskomfort. Oj będzie ciężko.

169

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Oj tak...Niby jestem " super laska ", ale mam takie czesci ciala, ktore mnie sie nie podobaja i staram sie unikac ich odslaniania ...Te nasze kompleksy..

Zamknij oczy,ale nie umieraj... Masz prawo do płaczu...       
A teraz wstań i walcz o następny dzień...

170

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

To ja Wam powiem tak:
Mam 164cm wzrostu, waga 55kg. Mam raczej mały biuścik, takie małe B. Brak mi konkretnego wcięcia w talii, mam boczki wink
Tyłek mam "brazylijski" czyli mam sobie na czym usiąść wink Na udach, brzuchu, tyłku i piersiach mam rozstępy. I żeby było śmiesznie zupełnie nie mam kompleksów. Mój mąż uwielbia moje ciało (choć nie obraziłby się, gdyby mi go trochę przybyło) i co najśmieszniejsze lubi małe piersi - także dziewczyny które tu napisały, że nikt im nie wmówi iż na tym świecie żyje facet który nie lubi desek, to ja mogę zapewnić że jeden się znalazł - mój ;D. Kilka dziewczyn również napisało, że przy wzroście 163 - 54kg uważają sie za grube - jestem w szoku bo w zasadzie mam identycznie i uważam, ze jestem nawet pyci pyci za chuda.

Nigdy nie miałam kompleksów na swoim punkcie i jedynie kiedy się np. nie pokażę na basenie to wtedy gdy zapomnę wydepilować nogi wink Ale to dla mnie sprawa wyłącznie estetyczna wink

A prawda jest niestety taka, że światem obecnie rządzi władza, pieniądz i piękno - tylko ja się pytam czemu to piękno to wieszaki i anoreksja? (za otyłością również nie obstaję, choćby przez wzgląd na zdrowie).

Dla mnie najpiękniejsza kobieta to ta, która kocha siebie, swoje ciało i jest pewna siebie. i tego Wam drogie netkobietki życzę wink

Śmieję się na samą myśl o ludziach, którzy robią różne rzeczy myśląc, że zrobią mi na złość.

171

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

jestem 3 lata z mezczyzna, ktory codziennie mowi mi, ze jestem piekna. nie jest tak, mam lekka nadwage, czasem gorsze dni i tradzik przed okresem, ale w sypialni te slowa daja mi wielka moc i mase przyjemnosci

172 Ostatnio edytowany przez katy360flover (2012-10-25 21:11:37)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

ja jak zaczełam uprawiać seks to miałam 21 lat. Wtedy byłam straszna chodzina bo mam 170 i ważyłam 46 kg. No a teraz mam 30, urodziłam dziecko i waże 54 kg. Mąż mowi że jest mnie troche za mało smile Ja nie umiem przytyc bo mam szybka przemianę materii. Biegam, chodze na fitness. Ja naprawde lubie sobie dobrze zjeść. Byłam u masy lekarzy a oni mi że to materia itp.       Co do moich kształtow to nie sa złe. Jak przy mojej wadze to sa nawet niezłe wink

173

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja znam swojego chłopaka 7 lat. Aż do dnia kiedy pierwszy raz bylismy w łóżku nie widziałam go nago, ani on mnie nie widział nago. W dniu naszego pierwszego razu zobaczyliśmy swoje ciała.

174

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

No, to chyba na tym polega, że obiektywnie nie będąc doskonałym jest się tym najpiękniejszym dla partnera. Bo to uczucia tworzą 'ideał', nie odwrotnie. Problem może być, gdy widać, że tak nie jest, wtedy mogą się odzywać kompleksy i to jest uzasadnione, bo kiedy się kogoś kocha to nawet niedoskonałości pasują i wszystko jest tak, jak powinno..
Inna sprawa, że JAKIŚ poziom, czy rodzaj tej 'nieidealności' już na początku  powoduje, że nic się do tego kogoś nie poczuje, a wtedy i w łóżku nie ma czego szukać.
Myślę, że i wady, i kompleksy mają coś do powiedzenia na krótkim etapie znajomości.. potem już nie.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

175

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
niepodobna napisał/a:

No, to chyba na tym polega, że obiektywnie nie będąc doskonałym jest się tym najpiękniejszym dla partnera. Bo to uczucia tworzą 'ideał', nie odwrotnie. Problem może być, gdy widać, że tak nie jest, wtedy mogą się odzywać kompleksy i to jest uzasadnione, bo kiedy się kogoś kocha to nawet niedoskonałości pasują i wszystko jest tak, jak powinno..
Inna sprawa, że JAKIŚ poziom, czy rodzaj tej 'nieidealności' już na początku  powoduje, że nic się do tego kogoś nie poczuje, a wtedy i w łóżku nie ma czego szukać.
Myślę, że i wady, i kompleksy mają coś do powiedzenia na krótkim etapie znajomości.. potem już nie.

Tak POWINNO być, ale nawet w tym dziale było już przynajmniej kilka wątków, gdzie autorki miały problem z rozluźnieniem się, bo tak były zafrapowane tym, jak się prezentują :-D

176

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja tutaj chyba jestem specjalnym przypadkiem. Z samą nagością nie mam jakoś specjalnie problemu.
Łaźnie pracownicze, sauny i człowiek się przyzwyczaił do tego. W zasadzie będąc sam w domu w lecie zwykle lubię chodzić, tak jak bozia stworzyła. Po prostu tak jest wygodnie.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

177

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Natchnął mnie ten post, ponieważ jak mi się polepszyło, to wynajęłam mieszkanie i długo mieszkałam sama. Po mieszkaniu chodziłam bez stanika, często też bez majtek, bo tak po prostu wygodniej tak jak Lucyfer666 to napisał. po pewnym czasie zauważyłam, że jestem podglądana przez sąsiada. jednak nic z tym nie zrobiłam. Nie mam pojęcia czy mnie fotografował, czy kręcił filmy. Generalnie nie lubię się fotografować, mam mało zdjęć, a już na pewno nie lubię tych zdjęc pokazywać na portalach i ogólnie w internecie.
pamiętam w wieku 17-20 lat miałam bardzo duże problemy z nagością.

Dezuls napisał/a:

Ja znam swojego chłopaka 7 lat. Aż do dnia kiedy pierwszy raz bylismy w łóżku nie widziałam go nago, ani on mnie nie widział nago. W dniu naszego pierwszego razu zobaczyliśmy swoje ciała.

Pamiętam z moim chłopakiem, robiliśmy to tylko w nocy w całkowitej ciemności, bez żadnego światła, żadnego światełka. Chłopak chciał mnie zobaczyć, ale powiedziałam mu, że się wstydzę. Kiedyś raz a może dwa pokazałam mu się przez chwilę w pełnej nagości, ale potem zawstydziłam się i powiedziałam mu, że się wstydzę. Dla niego było to niezrozumiałe, dlaczego skoro jesteśmy razem i kochamy się, jest sex, w pełnej ciemności, ale jest, a ja się wstydzę, a ja po prostu tak miałam.

178

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
MagdaLena1111 napisał/a:
niepodobna napisał/a:

No, to chyba na tym polega, że obiektywnie nie będąc doskonałym jest się tym najpiękniejszym dla partnera. Bo to uczucia tworzą 'ideał', nie odwrotnie. Problem może być, gdy widać, że tak nie jest, wtedy mogą się odzywać kompleksy i to jest uzasadnione, bo kiedy się kogoś kocha to nawet niedoskonałości pasują i wszystko jest tak, jak powinno..
Inna sprawa, że JAKIŚ poziom, czy rodzaj tej 'nieidealności' już na początku  powoduje, że nic się do tego kogoś nie poczuje, a wtedy i w łóżku nie ma czego szukać.
Myślę, że i wady, i kompleksy mają coś do powiedzenia na krótkim etapie znajomości.. potem już nie.

Tak POWINNO być, ale nawet w tym dziale było już przynajmniej kilka wątków, gdzie autorki miały problem z rozluźnieniem się, bo tak były zafrapowane tym, jak się prezentują :-D

No tak. Czasem same sobie wkręcamy 'jazdę'. Faceci nie widzą połowy z tego, a szczególnie w intymnej sytuacji.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

179

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
niepodobna napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
niepodobna napisał/a:

No, to chyba na tym polega, że obiektywnie nie będąc doskonałym jest się tym najpiękniejszym dla partnera. Bo to uczucia tworzą 'ideał', nie odwrotnie. Problem może być, gdy widać, że tak nie jest, wtedy mogą się odzywać kompleksy i to jest uzasadnione, bo kiedy się kogoś kocha to nawet niedoskonałości pasują i wszystko jest tak, jak powinno..
Inna sprawa, że JAKIŚ poziom, czy rodzaj tej 'nieidealności' już na początku  powoduje, że nic się do tego kogoś nie poczuje, a wtedy i w łóżku nie ma czego szukać.
Myślę, że i wady, i kompleksy mają coś do powiedzenia na krótkim etapie znajomości.. potem już nie.

Tak POWINNO być, ale nawet w tym dziale było już przynajmniej kilka wątków, gdzie autorki miały problem z rozluźnieniem się, bo tak były zafrapowane tym, jak się prezentują :-D

No tak. Czasem same sobie wkręcamy 'jazdę'. Faceci nie widzą połowy z tego, a szczególnie w intymnej sytuacji.

Ale problem taki też dotyczy co niektórych facetów.
Ci co dbają o swoje ciało i budowę z natury zaczynają łapać tego typu uwagi.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

180

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Lucyfer666 napisał/a:
niepodobna napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Tak POWINNO być, ale nawet w tym dziale było już przynajmniej kilka wątków, gdzie autorki miały problem z rozluźnieniem się, bo tak były zafrapowane tym, jak się prezentują :-D

No tak. Czasem same sobie wkręcamy 'jazdę'. Faceci nie widzą połowy z tego, a szczególnie w intymnej sytuacji.

Ale problem taki też dotyczy co niektórych facetów.
Ci co dbają o swoje ciało i budowę z natury zaczynają łapać tego typu uwagi.

Łapać uwagi, to znaczy?

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

181

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Aj - kolokwializm napisałem.
Po prostu jak zaczynamy dbać o swoje ciało, formę itd. tak wszelkie skazy zaczynają nam się bardziej rzucać i wolelibyśmy je ukrywać smile

We all make choices. But in the end, our choices make us.

182

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Lucyfer666 napisał/a:

Aj - kolokwializm napisałem.
Po prostu jak zaczynamy dbać o swoje ciało, formę itd. tak wszelkie skazy zaczynają nam się bardziej rzucać i wolelibyśmy je ukrywać smile

Rozumiem, ale czy to nie jest tak, że zawsze będzie coś do poprawienia? Tak można całe życie : l

Pamiętam post, w którym autorka pisała o swoich kompleksach, które jej przysłaniały wszystko, sama podsumowała swój problem tak, że jej życie jest wieczną walką o dobry wygląd.

Pewnie podobnie to wygląda, kiedy się wie, że jest dobrze, ale ciągle czegoś brakuje do ideału, bo 'apetyt rośnie w miarę jedzenia'.

No i może zabraknąć miejsca na cieszenie się życiem i już wypracowanymi efektami wink

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

183

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
niepodobna napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Aj - kolokwializm napisałem.
Po prostu jak zaczynamy dbać o swoje ciało, formę itd. tak wszelkie skazy zaczynają nam się bardziej rzucać i wolelibyśmy je ukrywać smile

Rozumiem, ale czy to nie jest tak, że zawsze będzie coś do poprawienia? Tak można całe życie : l

Pamiętam post, w którym autorka pisała o swoich kompleksach, które jej przysłaniały wszystko, sama podsumowała swój problem tak, że jej życie jest wieczną walką o dobry wygląd.

Pewnie podobnie to wygląda, kiedy się wie, że jest dobrze, ale ciągle czegoś brakuje do ideału, bo 'apetyt rośnie w miarę jedzenia'.

No i może zabraknąć miejsca na cieszenie się życiem i już wypracowanymi efektami wink

Tak - dlatego takowa "wymuszona" nagość, czyli sauna czy łaźnie w przypadku pracy/siłowni ułatwia to przełamać.
Bo wtedy widzi się, że nikt nie jest doskonały big_smile

Sam mam jedną dużą szramę na dłoni, która mnie drażni, bo a) złe wspomnienia i b) każdy się pyta co się stało (nie sposób jej przeoczyć)

We all make choices. But in the end, our choices make us.

184

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Lucyfer666 napisał/a:

Tak - dlatego takowa "wymuszona" nagość, czyli sauna czy łaźnie w przypadku pracy/siłowni ułatwia to przełamać.
Bo wtedy widzi się, że nikt nie jest doskonały big_smile

Sam mam jedną dużą szramę na dłoni, która mnie drażni, bo a) złe wspomnienia i b) każdy się pyta co się stało (nie sposób jej przeoczyć)

ja nie uważam się za nieatrakcyjną, ale drażnią mnie spojrzenia; chodze ubrana normalnie, nie podreślam ubiorem kształtów, a i tak na mnie się patrzą, co mnie krępuje, tj. teraz może trochę mniej, ale 20 lat temu 10 lat temu mnie krępowało;
dlatego nie chodziłam na plaże, nie chodziłam do sauny, ukrywałam nagośc przed prtnerem.

niepodobna napisał/a:

No tak. Czasem same sobie wkręcamy 'jazdę'. Faceci nie widzą połowy z tego, a szczególnie w intymnej sytuacji.

Mnie się wydaje, że mój nic nie widział.

185

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Nie mam żadnych problemów ani zahamowań z pokazywaniem nagości partnerowi.
Pamiętam pierwszego partnera, spotykalismy się i gdy miało się zdarzyć, to pozbycie się ubrania nie było dla mnie problemem. Po tym poleżeliśmy sobie jeszcze nago.
Gdy mieszkałam z kolejnym partnerem, chodzenie nago po mieszkaniu było dla nas naturalne i normalne. Nie było to tak, że cały czas chodzilismy nago, ale jesli było ciepło.
Na wycieczkach nie świeciłam cyckami, ale np. nie robiłam problemu z tego, że kolega mnie zobaczy nago.

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

186

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
KatMal napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Tak - dlatego takowa "wymuszona" nagość, czyli sauna czy łaźnie w przypadku pracy/siłowni ułatwia to przełamać.
Bo wtedy widzi się, że nikt nie jest doskonały big_smile

Sam mam jedną dużą szramę na dłoni, która mnie drażni, bo a) złe wspomnienia i b) każdy się pyta co się stało (nie sposób jej przeoczyć)

ja nie uważam się za nieatrakcyjną, ale drażnią mnie spojrzenia; chodze ubrana normalnie, nie podreślam ubiorem kształtów, a i tak na mnie się patrzą, co mnie krępuje, tj. teraz może trochę mniej, ale 20 lat temu 10 lat temu mnie krępowało;
dlatego nie chodziłam na plaże, nie chodziłam do sauny, ukrywałam nagośc przed prtnerem.

niepodobna napisał/a:

No tak. Czasem same sobie wkręcamy 'jazdę'. Faceci nie widzą połowy z tego, a szczególnie w intymnej sytuacji.

Mnie się wydaje, że mój nic nie widział.

Może fajnie wyglądasz, i dlatego patrzą.
A może patrzą, bo masz jakiś nietypowy język ciała, tak też bywa. Jak ludziom coś nie pasuje, ale nie wiedzą co, to próbują to ustalić ; )

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

Posty [ 153 do 186 z 186 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018