Nie mam nikogo - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 44 ]

Temat: Nie mam nikogo

Nie mam nikogo bliskiego, takiego z kim możnaby porozmawiać, spotkać się czy tak po prostu zadzwonić bez powodu. Mam jedynie rodziców, ale z nimi nie mam dobrego kontaktu emocjonalnego nie zwierzam się im. Poza tym pochodzę z rodziny z problemami. Jestem osobą zamkniętą w sobie i bardzo trudno jest mi nawiązywać kontakty. Teraz już i tak nie wierzę w to, że ktoś chciałby jakiś kontakt ze mną nawiązać.

Kiedyś znałam jedną osobę, która chciała mi pomóc stać się osobą śmielszą, tzn. zapraszała mnie do jej znajomych na jakieś spotkania. Ale ja tam niestety nie umiałam złapać kontaktu z tymi ludźmi. Więc dała sobie spokój ze mną. Bardzo mi jej brakuje, ale wiem że jej mnie nie. Po prostu jak ktoś daje mi odrobinę ciepła i miłości, to przywiązuje się bardzo szybko, bo bardzo mi tego brakuje. Wiem że dla niej nasza znajomość nic nie znaczyła, bo ona ma to wszystko w nadmiarze.

I jak patrzę na ludzi, którzy sobie świetnie radzą, to jest mi bardzo przykro, że ja tak nie umiem. Ja mam problemy nawet z pójściem do sklepu czy zadzwonieniem gdzieś. To wszystko kosztuje tyle stresu i nerwów. Nigdy nie osiągne tego co inni ludzieNie wyobrażam sobie dalszego życia w taki sposób.

Chciałam się wygadać.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie mam nikogo

też mi jest przykro jak patrze na innych ludzi, którym się układa w życiu, że ja tak nie umiem i co ze mną jest nie tak.. a mam wrażenie, że tylko mi nic nie wychodzi :(
niektórzy ludzie chyba są skazani na samotność :(

3

Odp: Nie mam nikogo
James napisał/a:

I jak patrzę na ludzi, którzy sobie świetnie radzą, to jest mi bardzo przykro, że ja tak nie umiem. Ja mam problemy nawet z pójściem do sklepu czy zadzwonieniem gdzieś. To wszystko kosztuje tyle stresu i nerwów. Nigdy nie osiągne tego co inni ludzieNie wyobrażam sobie dalszego życia w taki sposób.

Wiesz, że ja też tak mam.Jak mam,gdzieś zadzwonić i o coś zapytać to się denerwuję tym co mam powiedzieć.Mój chłopak się ze mnie śmieje, bo zawszę się go pytam: A co ja mam powiedzieć?A mi wcale nie ma do śmiechu.Mam nadzieję, że mi to kiedyś przejdzie.

Ankaa19 nikt nie jest skazany na samotność!!Trzeba tylko wziąć się w garść i wyjść do ludzi,a nie siedzieć w domu i się zamartwiać.

? ? ? Tylko ja sypiam w jego ramionach
To dla niego zostałam stworzona
Tylko do mnie mówi `KOCHANIE`
To mój teren pod jego ubraniem ? ? ?  ;-*

4

Odp: Nie mam nikogo

Oj dziewczyny jak ja Was rozumiem...Mam chłopaka, koleżankę/przyjaciółkę, mimo wszytsko czuję się sama. Ona ma więcej znajomych i dobrych znajomych, poza tym, wiadomo, z chłopakiem nie pogadasz o wszystkich sprawach, bo to facet i jak zawsze powie,że nie rozumie tych problemów...Chciało by się mieć kogoś,kogo było by sie pewnym,że nie zawiedzie, że nie zmieni zdania co do Ciebie nawet jeśli ty będziesz miała nawet gorszy czas przez miesiąc czy dłużej...Pewność,że masz komu sie pożalić, bez zastanawiania się czy ten ktoś nie ma już dość ciągłego "użalania się nad sobą" i "marudzenia" jak to nam źle...Nie każdy to zrozumie...Że czasem nam źle i smutno, że brak TEJ właściwej osoby...

5

Odp: Nie mam nikogo
truskawka1005 napisał/a:

Oj dziewczyny jak ja Was rozumiem...Mam chłopaka, koleżankę/przyjaciółkę, mimo wszytsko czuję się sama. Ona ma więcej znajomych i dobrych znajomych, poza tym, wiadomo, z chłopakiem nie pogadasz o wszystkich sprawach, bo to facet i jak zawsze powie,że nie rozumie tych problemów...Chciało by się mieć kogoś,kogo było by sie pewnym,że nie zawiedzie, że nie zmieni zdania co do Ciebie nawet jeśli ty będziesz miała nawet gorszy czas przez miesiąc czy dłużej...Pewność,że masz komu sie pożalić, bez zastanawiania się czy ten ktoś nie ma już dość ciągłego "użalania się nad sobą" i "marudzenia" jak to nam źle...Nie każdy to zrozumie...Że czasem nam źle i smutno, że brak TEJ właściwej osoby...

nie wiem, czy to możliwe, żeby mieć taką osobę, która na 100% nas nie zawiedzie, a z moich doświadczeń wynika, że nie ma takich osób. A Ty masz chłopaka, więc nie czujesz się na pewno całkiem sama.

6

Odp: Nie mam nikogo

Hmm...to ciężki temat. Ja też nie miałem sporo towarzystwa nigdy. może byłem w grupie, ale bardziej osobno. podobnie jest teraz w zasadzie. ale kiedyś też sie wstydziłem odzywać, teraz jest nieco inaczej. mam znajomych, ale nie mam nikogo. najlepiej poznać osoby, gdzieś w okolicach swoich zainteresowań czy to muzyka (jakieś zajecia), czy to sport - wtedy rozmowa i wszystko inne idzie naturalnie. generalnie wszystko przez nieśmiałość, kompleksy które powodują brak pewności siebie. niestety innego lekarstwa jak przełamanie się nie ma. i jakaś spoko osoba się kiedyś znajdzie ;)

7

Odp: Nie mam nikogo

Ja też straciłam sporo osób/kontaktów, pare lat temu dopadła mnie nerwica i bezsens życia przez toksyczną rodzinę, a potem smierc bliskiej osoby, pewnie to w większości moja wina bo w tym czasie zaczełam się izolować. Teraz powoli staję na nogi. Ale wierzę, że to się da zmienić tylko trzeba działać, jeszcze nie wiem jak, ale jestem dobrej myśli i wam również tego życzę ;)

Nie wiem jaki jestem, ale cierpię, gdy mnie deformują.. Wbrew wszystkiemu chcę być sobą.
(Witold Gombrowicz)

8

Odp: Nie mam nikogo
samotna_osoba napisał/a:

I jak patrzę na ludzi, którzy sobie świetnie radzą, to jest mi bardzo przykro, że ja tak nie umiem. Ja mam problemy nawet z pójściem do sklepu czy zadzwonieniem gdzieś. To wszystko kosztuje tyle stresu i nerwów. Nigdy nie osiągne tego co inni ludzie.Nie wyobrażam sobie dalszego życia w taki sposób.

Miałam podobnie jakiś czas temu. Brak pewności siebie, niska samoocena - to są przyczyny. Pewnego dnia zadbałam o swój wygląd, zaczęłam przywiązywać większą wagę do ubioru. niby to nic wielkiego ale gdy czuję, że wyglądam dobrze to jestem śmielsza bo pewniejsza siebie i swojej wartości. Dalej nie jestem duszą towarzystwa, a bardziej cichą dziewczyną, która potrafi otworzyć się tylko w gronie swoich przyjaciół. Ale walczę z tym. Najgorsze jest by przestać przejmować się co myślą inni bo z tym mam największy problem do tej pory

Nasz Skarb Krystianek  ur.27.07.2011r.  g.13:45  3490g, 54cm  smile

9 Ostatnio edytowany przez brunos (2010-11-19 23:27:13)

Odp: Nie mam nikogo

Wiem że to forum dla kobiet ale mniejsza z tym :D
Powiem mam 19 lat i ten sam problem po prostu udaje innego człowieka niż jestem w rzeczywistości każdy z mojego otoczenia uważa że jestem śmiały i taki kozaczek(a jestem cholernie nieśmiały ) śmieszne to jest ale niestety nikt niewie jaki jestem w środku.Niemam za dużo kolegów(może z 3 ale niema mowy żebym im powiedział o swoim problemie) a koleżanki nigdy niemiałem (a chciałbym miec ).Kończę się sam psychicznie jedyne co mnie podtrzymuje na duchu to że mam rodzinę, pasję (motoryzacja).
Kończąc temat powiem naprawdę szczerzę NIE ŻYCZĘ NIKOMU TAKIEJ HISTORII

Wiem że będą komentarze typu ale frajer,nieżal się.

Przepraszam wszystkie panie ale musiałem się wygadac na kobiecym forum po prostu uważam że jesteście bardziej wyrozumiałe w tych tematach i raczej mnie nie wyśmiejecie.

Z powarzaniem... . .Jacek

10

Odp: Nie mam nikogo

zalogowalam sie tu bo potrzebuje rozmowy z ludzmi ktorzy maja podobne problemy. i zeby to bylo anonimowe...
tez czuje sie bardzo samotna. niby mam rodzine i znajomych ale czuje sie tak inna od nich ze nie pomagaja mi zadne rozmowy...
zawsze mialam problemy z niesmialościa... na szczescie udalo mi sie to przezwyciezyc. po prostu jak czekala mnie stresujaca sytuacja z drugim czlowiekiem to zaciskalam zęby i wyobrazalam sobie ze nie mam wyjscia i musze sie przelamać. na poczatku wydawalo mi sie to troche udawaniem ale teraz juz jestem autentyczna i smiała. martwie sie tylko ze moja pewnosc siebie troche sie miesza z arogancją... brak mi pokory. z drugiej strony moja samoocena wcale nie jest wysoka, ale ciagle niziutka.
przez to ze nikt, doslownie nikt we mnie nie wierzy. jak mowie ze bede miec dobre wyksztalcenie, prace, pieniadze, szczescie i milosc faceta to ciagle ktos powątpiewa... fakt ze sa to osoby ktorym wlasnie nie wyszlo, ale staram sie nie sluchac ich i ślepo wierzyc ze osiagne szczescie i bede zyc tak jak sobie wymarzylam.

tak bardzo bym chciala poznac swoja milosc. kogos kto zrozumie moje uczucia.

11

Odp: Nie mam nikogo

Tak strasznie przykro zrobiło mi się, kiedy przeczytałam Twój post... To faktycznie przykre, ale myślę, że rady w stylu taniej gazety "zapisz się na aerobik", "przefarbuj włosy i bądź cool" nic tu nie dadzą. Mam wrażenie, że musisz sama dojrzeć do wyjścia w kierunku ludzi. Myślę też, że wypowiedź na forum jest pewnego rodzaju krokiem w tym kierunku. Pozdrawiam Cię serdecznie.

12 Ostatnio edytowany przez davne25 (2011-01-07 20:41:42)

Odp: Nie mam nikogo

Nie jesteś sama ja też nie mam nikogo bliskiego. Z moimi rodzicami nie mam kontaktu starsza siostra nie mieszka już z nami brat nie żyje popełnił samobójstwo pare lat temu. Mam faceta a zarazem go nie mam. Miałam znajomych ale oni też okazali się fałszywi do mnie miałam psa ale już nie żyje tak wiem psy nie umierają. Nie mam wsparcia jest mi strasznie ciężko.Jest mi przykro jak widzę szczęśliwych ludzi zwłaszcza kuzynkę która ma prawie wszystko bo nie jest tak ,że każdy ma wszystko zawsze czegoś brak.A ja nie mam nic idę tak ulicą aż płakać mi się chce.Jestem młodą kobietą mam 26Lat ale w życiu mnie nic dobrego nie spotkało jedynie mój facet ale z nim nic nie rozumiem powoli.Tracę nadzieję,że coś się jeszcze może zmienić w moim życiu a chciałabym mieć dzieci swoją rodzinę. Mieć się do kogoś odezwać przytulić pocałować objąć słyszeć płacz dzieci wspólne święta.

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

13

Odp: Nie mam nikogo

Tez nie mam zbyt wielu kolezanek, ale to moj swiadomy wybor. To znaczy luzne kolezanki mam, ale zadnych bliskich, o przyjaciolce nie wspominajac ;) A czemu mowie o ''swiadomym wyborze'? Z moich obserwacji wynika, ze wystarczy dazyc do spotkan z ludzmi, korzystac z okazji do rozmowy, ogolnie dazyc do tego, by spotkac sie jak najczesciej i robic cos razem. To naturalnie ludzi zbliza. A jak zaczniecie sie sie zapraszac do domow to juz pojdzie gladko, bo tam sie czlowiek naturalnie rozluznia ;)
Lepiej tez wyhaczyc kogos rownie smialego/niesmialego jak wy.


Brunos, mysle, ze znalazlbys kogos blizszego, gdybys przestal tak bardzo bac sie wysmiania.
''Wiem że będą komentarze typu ale frajer,nieżal się.'' Nie wiem, w jakim towarzystwie sie obracasz, czy czego to zasluga, ale ludzie naprawde nie sa tacy ;) Nie patrz na nich jak na drapieznikow. Wiesz, ze nawet placzacy facet to nie temat tabu? To nie odbiera mu meskosci, jesli umie przyznac sie do swoich uczuc. Skorupa kozaka to ucieczka. Stan do walki, naraz sie na ta twoja 'smiesznosc', mysle ze mozesz wygrac o wiele wiecej ;)

Screw gravity.

14

Odp: Nie mam nikogo

Ja podobnie jak Wy jestem nieśmiała i przez to bardzo samotna. Gdyby ktoś chciał ak po prostu pogadać to podaje gg 9410506

15

Odp: Nie mam nikogo

hej dziewczyny i chłopaki. Mam męża i córeczkę, ale szczerze mówiąc też czuję się samotna. Czasami nie mado kogo "gęby" otworzyć. Każdy mój dzień wygląda tak samo, człowiek już traci nadzieję na lepsze jutro... Mąż do późna pracuje, córka przechodzi swój "bunt dwulatka" :), czasami mam wszystkiego dosyć. Chciałoby się choć raz na jakiś czas wyjść z kimś, pogadać... Jeśli ma się z kim...

Obojętność jest jak mróz polarny - zabija wszystko...
Odp: Nie mam nikogo

A czy poza użalaniem się nad sobą próbowaliście cokolwiek zmienić w sobie, w swoim życiu? Jak chcecie mieć przyjaciół skoro ci potencjalni nawet nie wiedzą o Waszym istnieniu? Jeśli sami nie wyjdziecie do ludzi oni też nie zapukają do Waszych drzwi. Nie wierzę, że nie macie chociażby jednej koleżanki lub kolegi z którym nie możnaby się umówić w sobotni wieczór na cokolwiek: kino, pub, dyskoteka. Trzeba tylko dać znać o sobie, przypomnieć o swoim istnieniu, a nie czekać aż ktoś, może kiedyś...
Małymi kroczkami trzeba iść do przodu :)
Wiem co mówię, bo kiedyś, kiedyś...byłam również nieśmiałą osobą, choć mocno wygadaną :) A potem to już życie nauczyło mnie być osobą taką jaką jestem w tej chwili :)

17 Ostatnio edytowany przez vinnga (2010-12-14 12:09:19)

Odp: Nie mam nikogo

SPAM

18 Ostatnio edytowany przez kate1234 (2010-12-03 11:18:16)

Odp: Nie mam nikogo

Mam ten sam problem :(
Ale wina leży niestety po mojej stronie i po części po stronie mojej toksycznej matki. Mam straszny charakter. Jestem egoistką, przemądrzała, często sobie coś wymyślam (takie moje fazy) i jestem nudnaaaa maruda. I inteligencji też mi brak hehe :D Więc ludzie mnie nie lubią. Mam też trochę problemów z samoakceptacją ze względu na moją wątpliwą urodę. Ale staram się, próbuję nawiązywać znajomości, ale ludzie ode mnie uciekają grrrr!
Od pierwszej klasy podstawówki przyjaźnię się z taką jedną(N), ale problem, że my się coróż kłócimy. Myślę, że w pewnych kwestiach za bardzo się różnimy, a w innych jesteśmy za podobne. Takie skrajności.
Teraz jestem na studiach w innym mieście. I z N spotykam się rzadko, zostało nam gg. Największym problemem jest to, że nie mam z kim zrobić sobie pidżama party i poplotkować, komu wygadać się. Nie mam też chłopaka :( Na moją rodzinę nie mogę liczyć.
Został mi internet. Na pewnym forum poznałam kilka fajnych osób, ale większość znajomości skończyła się po mniej więcej roku, jak się lepiej na mnie poznali :(
Ostały się jeszcze dwie koleżanki, ale wirtualna znajomość nie zastąpi mi normalnej koleżanki. Z jedną mogę pisać o wszystkim, ale jak jest mi źle nie posiedzi ze mną, nie przytuli. Druga jest odskocznią od złych smutnych rzeczy.
Nie wiem już co robić. Próbowałam mnóstwa sposobów. Wypisywałam na kartce wszystkie moje wady, próbowałam je jakoś zniszczyć w sobie. Udało się zwalczy je w maleńkim stopniu. Ale to i tak za mało. Myślałam o psychologu, ale to też kosztuje. A nie mam środków na to.
Na studiach trzymam się z jedną taką dziewczyną ode mnie z miasta, ale ona też coraz częściej mnie unika :(

Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć! big_smile:D

19

Odp: Nie mam nikogo

kate1234 a może poszukaj jakiś darmowych porad psychologa w Twoim mieście, jeżeli sama nie potrafisz rozwiązać "tej zagadki" Mi też brakuje przyjaciół.Mam chłopaka, ale wiadomo facet nie zrozumi tak jak kobieta.Poznałam tutaj na forum miłą dziewczynę, piszemy do siebie maile, ale masz rację to nie to samo co "normalna" koleżanka..

? ? ? Tylko ja sypiam w jego ramionach
To dla niego zostałam stworzona
Tylko do mnie mówi `KOCHANIE`
To mój teren pod jego ubraniem ? ? ?  ;-*

20

Odp: Nie mam nikogo
aero_90 napisał/a:

kate1234 a może poszukaj jakiś darmowych porad psychologa w Twoim mieście, jeżeli sama nie potrafisz rozwiązać "tej zagadki" Mi też brakuje przyjaciół.Mam chłopaka, ale wiadomo facet nie zrozumi tak jak kobieta.Poznałam tutaj na forum miłą dziewczynę, piszemy do siebie maile, ale masz rację to nie to samo co "normalna" koleżanka..

Niom myślę o tym od dawna, żeby udać się do psychologa. Ale niby googlowałam i w ogóle, ale ciężko mi znaleźć darmowego. Znalazłam taką jedną przychodnię. Odstraszył mnie fakt, że trzeba się rejestrować od 6 rano jakoś. Wiem, że ja chcę to muszę się poświęcić. Ale po prostu myślę, że to będzie na zasadzie, nie płaci pani, proszę się wygadać, do widzenia po 30 minutach. Nie wierzę w fachową darmową pomoc :)
Ale kurde muszę się przełamać, bo tylko to mi zostało.

Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć! big_smile:D

21 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-05 10:00:47)

Odp: Nie mam nikogo

Kate, skoro wiesz, że Twój charakter odstrasza ludzi, to może warto zmienić kilka cech?
Napisałaś, że jesteś egoistyczna. W sumie też bym taka chciała być, myśleć tylko o sobie i o tym, co będzie DLA MNIE najlepsze. Niestety zbyt często myślę, o innych.
Ale jeśli widzisz, że Twój egoizm odstrasza ludzi, to może postaraj się myśleć też o innych. To wcale nie jest takie trudne. :)

Kate1234 napisał/a:

Na pewnym forum poznałam kilka fajnych osób, ale większość znajomości skończyła się po mniej więcej roku, jak się lepiej na mnie poznali

Dlaczego myślisz, że znajomość się skończyła z Twojego powodu? Może wcale nie masz racji. :)
Znajomości internetowe mają to do siebie, że wiele z nich kończy się równie szybko jak się zaczęła. Jeszcze jak osoby są z innych miast, to ciężko utrzymać taką znajomość. Bo wtedy też częste spotkania raczej nie wchodzą w gre.
I wtedy aby taka znajomość  na odległość przetrwała muszą postarać się dwie osoby.
Co innego gdybyś zaprzyjaźniła się w internecie z osobą z Twojego miasta. Wtedy byłaby możliwość przeniesienia znajomości do realu. I może zyskałabyś przyjaciółkę/przyjaciela. :)

Kate1234 napisał/a:

Nie wiem już co robić. Próbowałam mnóstwa sposobów. Wypisywałam na kartce wszystkie moje wady, próbowałam je jakoś zniszczyć w sobie. Udało się zwalczy je w maleńkim stopniu. Ale to i tak za mało. Myślałam o psychologu, ale to też kosztuje. A nie mam środków na to.

To wbrew pozorom jest bardzo proste. Wypisz sobie wady na kartce, które chciałabyś w sobie zmienić. Następnie dopisz,co mogłabyś zrobić aby się ich pozbyć.
Np. załóżmy,że jesteś nudną marudą,jak napisałaś powyżej.
Co możesz zrobić?
- Nie marudzić. ( jak koniecznie będzie Ci się marudzić, to ugryź się w język, o. :) )
- uśmiechać się często.

egoizm:
- będziesz częściej myśleć o innych.

I tak po kolei w sobie zmieniaj. Wypisz swoje cele (np. tj zaproponowałam Ci powyżej) i powieś w widocznym miejscu. Tak abyś każdego dnia widziała co masz do zrobienia. Ustalaj sobie takie rzeczy, które wiesz, że jesteś w stanie zrobić.

Wydaje mi się, że da się obejść bez psychologa. Sama musisz chcieć się zmienić, a jeśli nie będziesz chciała,to nawet psycholog Ci nie pomoże. Tak więc wystarczy odrobinka motywacji, i zmienisz się, spokojnie. :)

Czasami leżę w trawie i wcale mnie nie widać. I świat wydaje się taaki piękny. A potem ktoś przychodzi i pyta: "Jak się dzisiaj czujesz?" I okazuje się, że okropnie.

22 Ostatnio edytowany przez kate1234 (2010-12-05 12:20:12)

Odp: Nie mam nikogo

Kate, skoro wiesz, że Twój charakter odstrasza ludzi, to może warto zmienić kilka cech?
Napisałaś, że jesteś egoistyczna. W sumie też bym taka chciała być, myśleć tylko o sobie i o tym, co będzie DLA MNIE najlepsze. Niestety zbyt często myślę, o innych.
Ale jeśli widzisz, że Twój egoizm odstrasza ludzi, to może postaraj się myśleć też o innych. To wcale nie jest takie trudne. :)

Ja naprawdę się staram pozbyć tego egoizmu, a właściwie obudzić w sobie altruizm. Jak sama pisałaś, egoizm też czasem jest przydatny :D Uświadomiła mnie o tym koleżanka, niech jej Bóg w dzieciach wynagrodzi! I jak ona mnie o coś prosi, to z reguły pierwsze co myślę, że nie, ja ważniejsza. Ale czasami mi się udaje zreflektować i za drugim podejściem jestem na tak :) Ale jeszcze dużo pracy przede mną :(

Dlaczego myślisz, że znajomość się skończyła z Twojego powodu? Może wcale nie masz racji. :)
Znajomości internetowe mają to do siebie, że wiele z nich kończy się równie szybko jak się zaczęła. Jeszcze jak osoby są z innych miast, to ciężko utrzymać taką znajomość. Bo wtedy też częste spotkania raczej nie wchodzą w gre.
I wtedy aby taka znajomość  na odległość przetrwała muszą postarać się dwie osoby.
Co innego gdybyś zaprzyjaźniła się w internecie z osobą z Twojego miasta. Wtedy byłaby możliwość przeniesienia znajomości do realu. I może zyskałabyś przyjaciółkę/przyjaciela. :)

Wiesz, to akurat niezaprzeczalne, że z mojej winy :( Jedna z koleżanek napisała mi po prostu, że jestem nie do wytrzymania bo coś tam. Miło mi nie było, bo napisała mi takie rzeczy o mnie, których wolałabym nie przeczytać. Ale wyciągnęłam wnioski! Dopisałam sobie do karteczki to co ona mi wykrzyczała. Ale nasza znajomość zakończyła się bezpowrotnie :) Aczkolwiek po tej ostatniej kłótni, ja również nie byłabym zainteresowana kontynuowaniem naszej znajomości.

To wbrew pozorom jest bardzo proste. Wypisz sobie wady na kartce, które chciałabyś w sobie zmienić. Następnie dopisz,co mogłabyś zrobić aby się ich pozbyć.
Np. załóżmy,że jesteś nudną marudą,jak napisałaś powyżej.
Co możesz zrobić?
- Nie marudzić. ( jak koniecznie będzie Ci się marudzić, to ugryź się w język, o. :) )
- uśmiechać się często.

egoizm:
- będziesz częściej myśleć o innych.

I tak po kolei w sobie zmieniaj. Wypisz swoje cele (np. tj zaproponowałam Ci powyżej) i powieś w widocznym miejscu. Tak abyś każdego dnia widziała co masz do zrobienia. Ustalaj sobie takie rzeczy, które wiesz, że jesteś w stanie zrobić.

Świetny pomysł :D No poza tym uśmiechaniem :( Aczkolwiek spróbuję nowy tydzień zacząć "z uśmiechem na ustach" :D
Ale wiesz ja naprawdę dużo wkładam w to pracy, żeby się zmienić. I jak pisałam w maleńkim stopniu mi się udaje. Ale wciąż za mało, bo koleżanki uciekają :(
Ale jak przestać być taką dziecinną, żeby ludzie mnie traktowali poważnie :( Na to nie mam żadnego pomysłu :(

Wydaje mi się, że da się obejść bez psychologa. Sama musisz chcieć się zmienić, a jeśli nie będziesz chciała,to nawet psycholog Ci nie pomoże. Tak więc wystarczy odrobinka motywacji, i zmienisz się, spokojnie. :)

No właśnie o niczym innym nie marzę, niż o takiej terapii :(
Kiedyś byłam w dużo gorszej sytuacji. Miałam kilka razy w tygodniu myśli samobójcze. Obmyślałam jak, gdzie, co będzie potem. Ale tchórz ze mnie, na szczęście? A na problemy składała się toksyczna matka i ogólnie cała sytuacja w domu oraz wygląd i te problemy z nawiązywaniem znajomości, a raczej ich utrzymywaniem. Ale poznałam kiedyś w sieci, nawet nie pamiętam gdzie dokładnie, chłopaka, z którym do dzisiaj wymieniam maile. Mogłam mu się wygadać do woli, a on mi odpisywał bardzo mądre rzeczy, które wzięłam sobie do serca :) Do dzisiaj jak mam kryzysową sytuację mogę do niego napisać i on zaraz mi pisze co mam robić, żeby temu zapobiec. Wspaniały człowiek, zwłaszcza że ma dopiero jak ja 21 lat. Dzięki niemu udało mi się pożegnać przeszłość :) Ale z wyglądem mi nie pomoże hehehe :D

Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć! big_smile:D

23

Odp: Nie mam nikogo
Kate1234 napisał/a:

Ale jak przestać być taką dziecinną, żeby ludzie mnie traktowali poważnie :( Na to nie mam żadnego pomysłu :(

A w czym się ta dziecinność objawia? Co takiego robisz ? Podaj jakiś przykład, to postaram się Ci pomóc. :)

Czasami leżę w trawie i wcale mnie nie widać. I świat wydaje się taaki piękny. A potem ktoś przychodzi i pyta: "Jak się dzisiaj czujesz?" I okazuje się, że okropnie.

24

Odp: Nie mam nikogo
martyna2010 napisał/a:
Kate1234 napisał/a:

Ale jak przestać być taką dziecinną, żeby ludzie mnie traktowali poważnie :( Na to nie mam żadnego pomysłu :(

A w czym się ta dziecinność objawia? Co takiego robisz ? Podaj jakiś przykład, to postaram się Ci pomóc. :)

No właśnie , hmmmm. Ciężko powiedzieć wiesz :D Wcześniej nie miałam się za taką osobę, ale zostałam po raz kolejny uświadomiona.
Koleżanka, o której wspominałam wcześniej, należy do chóru i szła kiedyś na piwo z ludźmi z chóru i mnie przygarnęła i jeden z chłopaków powiedział "ta twoja koleżanka to strasznie dziecinna jest" :( Ale dobrze wiedzieć :D
Co ja takiego robię? Kurde nic mi nie przychodzi do głowy :(
Co do tego kolegi, w żartach mnie obejmował, a ja go odpychałam.
Nie no nie umiem tego wytłumaczyć xD
Muszę zrobić wywiad, jak się dowiem napiszę :D
matko jaka ja głupia jestem LOL hahahaha :D

Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć! big_smile:D

25

Odp: Nie mam nikogo

Jestem samotna, niesmiała i nie mam przyjaciół. Szukam równie
samotnej duszczyczki z Krakowa:))

26

Odp: Nie mam nikogo

Hey dziewczyny, jestem chłopakiem ale wyjątkowo czułym , że nikt tego nie rozumie :(. Przepraszam, że wchodzę na forum dla kobiet ale chcialbym porozmawiać o czułości, bliskości itp. z najbardziej wrażliwymi osobami na świecie z kobietami. Mam nadzieję, że mnie nie wyrzucicie ..

27

Odp: Nie mam nikogo

Witam samotnych!

Czytając wasze wypowiedzi i rzewne żale wylewane na tym forum, mogę krótko skwitować  - cytując moją koleżankę - oj tam, oj tam :P. Owszem, tzw. samotność na dłuższą metę jest niemile widziana, zwłaszcza że presja otoczenia jest niszcząca w tym względzie. Niemniej jednak, rady typu - stań się lepszym człowiekiem, a dostrzegą cię inni są funta kłaków warte. Sorry, ale jeśli ktoś ma problemy z samoakceptacją (a z tego bierze się nieśmiałość) to sam sobie z tym nie poradzi. I wszelkiego rodzaju akcje  "przytul kropka" są skazane na sromotną porażkę. Wiem o czym piszę, bo znam to z autopsji. Sama nie odganiam się od nadmiaru zacnego grona "wielbicieli" mojej skromnej osoby, a wszelkie nowe znajomości okazują się nietrwałe i niestety ząb czasu , niczym głodomorra, skutecznie je nadgryza.
A co do wyzbycia się egoizmu, którym przeszyta jest ponoć Kate 1234, bynajmniej nie uważam, że jest to coś aż tak złego( no chyba że nie dzielisz się wykładami, wówczas mogę stwierdzisz że jesteś zła do szpiku kości ;) ). Jasne, nie można popadać w skrajności, ale matkę Teresę mieliśmy już nie jedną i wystarczy. Swego czasu niejaki Max Stirner wychwalał ideę egoizmu pod niebiosa, z tym że trochę przesadzał, ale się przynajmniej facet wygadał. Naginanie się do czyiś wyobrażeń co do naszej osoby jest dopiero porażką. Trzeba po prostu trafić na ludzi, którzy chlubią się podobnym światopoglądem do naszego. A potem to już jakoś pójdzie :)

28

Odp: Nie mam nikogo

Zgodze sie z powyzszym komentarzem, ze nieśmiałosć bierze się z braku akceptacji, ale napewno nie idzie w parze z samotnością...
Ktoś może być otwarty, przyjecielski (może mieć jakies kompleksy, ale nie widoczne dla otoczenia) a mimo wszystko może być osobą samotną. Może nie samotną, bo ma przyjaciół, ale osobą bez partnera...
Nie zawsze dziewczyny, ktore nie potrafia znalezc sobie chłopaka są brzydkie, niesmiałe, zakompleksione czy wredne. Czasami jest zupełnie odwrotnie...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

29

Odp: Nie mam nikogo

Ja też kiedyś byłam bardzo nieśmiała, na szczęście z czasem mi to przeszło. Zawsze gdy coś miałam zrobić ogarniał mnie lęk ale mimo tego lęku próbowałam się zmusić do wykonania danej czynności. To chyba pomogło. Ja może nie jestem bardzo samotna, ale jeśli ktoś czuje się  samotny to możemy się spotkać. Ja jestem z Krakowa :)

30

Odp: Nie mam nikogo

Każdy jest w jakiś sposób samotny. Mnie niektóre z samotnych wieczorów przed komputerem już smucą, szargają nerwy.
Mam przyjaciół, których widzę tylko wtedy kiedy Mnie potrzebują, bo ponoć potrafię słuchać. W drugą stronę działa różnie i bardzo rzadko udaje mi się tak naprawdę spotkać. Kontakt na GG nie załatwia wszystkiego tak, jak kontakt prosto w oczy.
Poza tym, większość moich znajomości po jakimś czasie się urywa, albo trwa tak - przez monitor. A szkoda, bo... :)

31

Odp: Nie mam nikogo

Mozna razem za radzić, porozmawiac o wszystkim i dojsc co jest....
Tez bylam kiedys niesmiala, teraz jestem osoba zamknieta, ale jak poznaje nowych ludzi jestem do tej pory nieśmiała moze dlatego , ze musze kogos lepiej poznac?

32

Odp: Nie mam nikogo

Witam....
Podam Ci swój nr gadu 74 121 65
jesli chcesz porozmawiać, napisz do mnie.
mam nadzieję,że razem posmiejemy sie troszke i nie bedzie ci smutno :)
pozdrawiam

Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka. (Jan Paweł II)
      Łukaszek 14.10.2010 , 2.570kg , 50cm smile
             MOJE SZCZĘŚCIE !!!

33

Odp: Nie mam nikogo

Czytam to i dziwi mnie, dlaczego ludzie obawiaja sie kontaktu z innymi.. Szkoda mi Was dziewczyny, bo wyobrazam sobie przez jaka traume przechodzicie. Trzeba znalezc przyczyne takiego postepowania. Nie wiem co Wam poradzic, ale mysle, ze moglybyscie zaczac od rozmow na jakims portalu randkowym badz czacie. Moze bylby to krok w przod ku pokonaniu tej bariery. Moze pozniej jakas rozmowa przez skype?? Z natury jestem osoba, ktora bardzo latwo nawiazuje kontakty i potrafie sie szybko odnalezc w nowym towarzystwie. Jezeli ktoras z Was chcialaby nawiazac kontakt, napiszcie do mnie, a z mila checia postaram sie Wam pomoc, bo nie mozna caly czas obawiac sie, zyc w stresie przed nowymi ludzmi. Zapraszam na rozmowe chetne dziewczyny. Postaram sie Wam pomoc z calych sil

Mój Skarbek 22.03.15 <3

34 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-03 01:03:12)

Odp: Nie mam nikogo
samotna_osoba napisał/a:

Nie mam nikogo bliskiego, takiego z kim możnaby porozmawiać, spotkać się czy tak po prostu zadzwonić bez powodu. Mam jedynie rodziców, ale z nimi nie mam dobrego kontaktu emocjonalnego nie zwierzam się im. Poza tym pochodzę z rodziny z problemami. Jestem osobą zamkniętą w sobie i bardzo trudno jest mi nawiązywać kontakty. Teraz już i tak nie wierzę w to, że ktoś chciałby jakiś kontakt ze mną nawiązać.

Kiedyś znałam jedną osobę, która chciała mi pomóc stać się osobą śmielszą, tzn. zapraszała mnie do jej znajomych na jakieś spotkania. Ale ja tam niestety nie umiałam złapać kontaktu z tymi ludźmi. Więc dała sobie spokój ze mną. Bardzo mi jej brakuje, ale wiem że jej mnie nie. Po prostu jak ktoś daje mi odrobinę ciepła i miłości, to przywiązuje się bardzo szybko, bo bardzo mi tego brakuje. Wiem że dla niej nasza znajomość nic nie znaczyła, bo ona ma to wszystko w nadmiarze.

I jak patrzę na ludzi, którzy sobie świetnie radzą, to jest mi bardzo przykro, że ja tak nie umiem. Ja mam problemy nawet z pójściem do sklepu czy zadzwonieniem gdzieś. To wszystko kosztuje tyle stresu i nerwów. Nigdy nie osiągne tego co inni ludzieNie wyobrażam sobie dalszego życia w taki sposób.

Chciałam się wygadać.

Wiesz co, nie jestem w takiej sytuacji aż, mam koleżanki, ale może podałabyś mi jakiś kontakt ? Chętnie bym porozmawiała :)
oczywiscie to tyczy się wszystkich ktorzy chcieliby porozmawiac, nikomu nie odmowie rozmowy , nawet spotkania w miare mozliwosci, bo uwazam, ze nowych znajomosci nigdy za wiele, nawet jakbym miala tabun znajomych, jestem otwarta, by poznawac ludzi :)

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

35

Odp: Nie mam nikogo

Powiem Ci , ze wlasnie poznaje ludzi z internetu , mialam nawet facetwo i mam, ale mam barjere jak poznaje ich na zywo, nie umiem rozmawiac na poczatku, mam blokade jaka, chcialabym sie nauczyc i miec gadane, bo przez to moge bardziej zauroczyc faceta.Powiem Ci szczerze ze z moim tata i z jedym bratem nie umiem rozmawiac nie mam z nimi takiego kontaktu.Na studiach mialam kolegow z ktorymi codziennie sie rozmawialo i jakos szla rozmowa nie wiem naprawde od czego to zalezy?

36

Odp: Nie mam nikogo

6773905 z kobietami jest inaczej jak poznaje lepszy kontakt mam niz z facetem

37

Odp: Nie mam nikogo
samotna_osoba napisał/a:

Nie mam nikogo bliskiego, takiego z kim możnaby porozmawiać, spotkać się czy tak po prostu zadzwonić bez powodu. Mam jedynie rodziców, ale z nimi nie mam dobrego kontaktu emocjonalnego nie zwierzam się im. Poza tym pochodzę z rodziny z problemami. Jestem osobą zamkniętą w sobie i bardzo trudno jest mi nawiązywać kontakty. Teraz już i tak nie wierzę w to, że ktoś chciałby jakiś kontakt ze mną nawiązać.

Kiedyś znałam jedną osobę, która chciała mi pomóc stać się osobą śmielszą, tzn. zapraszała mnie do jej znajomych na jakieś spotkania. Ale ja tam niestety nie umiałam złapać kontaktu z tymi ludźmi. Więc dała sobie spokój ze mną. Bardzo mi jej brakuje, ale wiem że jej mnie nie. Po prostu jak ktoś daje mi odrobinę ciepła i miłości, to przywiązuje się bardzo szybko, bo bardzo mi tego brakuje. Wiem że dla niej nasza znajomość nic nie znaczyła, bo ona ma to wszystko w nadmiarze.

I jak patrzę na ludzi, którzy sobie świetnie radzą, to jest mi bardzo przykro, że ja tak nie umiem. Ja mam problemy nawet z pójściem do sklepu czy zadzwonieniem gdzieś. To wszystko kosztuje tyle stresu i nerwów. Nigdy nie osiągne tego co inni ludzieNie wyobrażam sobie dalszego życia w taki sposób.

Chciałam się wygadać.

nie martw się tym,ja też tak mam,a nawet w domu,że mój tata do mnie ciągle mówi zamknij się i idiotka,dlatego,że jęczę,męczę i dręczę o to samo,co wiem i wiem,jak się czujesz,też nie mam nikogo,nawet w sąsiedztwie,z którym bym mogła pogadać o wszystkim,nawet o problemach z tatą.

38

Odp: Nie mam nikogo

ja cale zycie jestem samotna,
sa chwile kiedy mam znajomych, chodze na imprezy i spotykam sie na kawe ale wszystko sie zawsze szybko konczy, ludzie odwracaja sie ode mnie bez powodu i znowu jestem sama, popadam wtedy w depresje i mam wrazenie ze nigdzie nie pasuje i ze nigdy nie znajde prawdziwych przyjaciol na dobre i na zle, mam wrazenie ze zawsze bede samotna

Posty [ 1 do 38 z 44 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018