Święty Józef znalazł mi męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Święty Józef znalazł mi męża

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 91 z 91 ]

77

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
impresja8 napisał/a:

Miło usłyszeć, że modlitwa do św Józefa ,,działa".
Ja sama tracę powoli nadzieję, że coś się w moim życiu zmieni....

Hej nie załamuj się, ja szukałam męża jakieś 8 lat. Byłam w różnych związkach, po których bardzo cierpiałam. Zazdrościłam wszystkim moim koleżankom, że mają szczęśliwe rodziny, a jaj wciąż sama. Ludzie patrzyli na mnie z litością, bo stara panna. 30-tka zbliżała się nieubłagalnie, samotność bardzo mi doskwierała, bałam się być sama do końca życia.
Znalazłam tę modlitwę tu na forum. Dała mi nadzieję. Gorliwie się modliłam i stało się. Dzisiaj jestem szczęśliwą żoną i mamą 2-miesięcznego chłopczyka.
Ty też nie trać nadziei, zaufaj Bogu! bądz cierpliwa.

Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Dzięki:)

79

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Dziewczyny!
Znalazłam na forum tę modlitwę i zaczęłam się modlić. Jakoś tak się stało, że następnego dnia poznałam super chłopaka, no prawie spełnienie marzeń (zaraz opowiem dlaczego prawie). Gdy wróciłam do domu, po którymś naszym spotkaniu poprosiłam Boga o zerwanie tej znajomości, jeśli nie jest on tym jedynym, który ma być moim mężem. No i niestety chłopak dzień później zapadł się pod ziemię. Modliłam się wtedy do św. Józefa, żeby on nie jednak nie opuszczał, bo bardzo mi się spodobał. I wtedy miałam coś bardzo dziwnego, bo gdy zasypiałam, był to środek dnia (miałam zarwaną noc) czułam jakby obecność św. Józefa, miałam wrażenie, że siedzi koło mnie i głaszcze mnie po głowie. Było to coś niesamowitego i poczułam taki wewnętrzny spokój. Obudził mnie telefon właśnie tego chłopaka, że chciałby się spotkać. No i się zobaczyliśmy, znowu się modliłam do św. Józefa żeby wszystko było super, ale też o znak, czy on jest wartośćiowym mężczyzną. Spotkanie było wspaniałe. Nawet poznałam jego rodziców, rozmawiało nam się wspaniale, myślałam, że znalazłam kogoś dla siebie. Niestety końcówka wieczoru była fatalna, no chłopak zrobił z siebie idiotę i ze mnie. Potem odezwał się, ale zamiast jakiś przeprosin napisał, że ma nadzieje, że się dobrze bawiłam... No myślałam, że padnę. Ale nie mogę wyrzucić go sobie z głowy. I znowu modlę się do Józefa i nie tylko, ale tym razem o to, żeby on mnie przeprosił i żeby się wszystko ułożyło. Moje pytanie, czy to był znak,że mam sobie dać spokój? Dodam tylko, że mieliśmy się zobaczyć już parę razy , ale dlatego, że oboje chodzimy na pewnie zajęcia i mamy wspólnych znajomych. I zawsze jakoś tak się składało, że albo mi coś wypadło i się spóźniłam, nie przyszłam, albo jemu coś wypadło. Także nie widziałam go od tamtego czasu. Myślicie, że to jest znak , że on nie jest dla mnie? BO siedzi mi w głowie cały czas!

80

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
nini napisał/a:

Odkąd pamietam zawsze miałam dużo kelgów ? ale żaden zn ich nie nadawał się na jakiegoś porządnego chłopaka.Miałam iśc zk im do kina i na imprezy, nie brakowało mi tez propozycji łóżkowych ;) ,ale żadna z tych znajomości nie była tą właściwą znajomością ? wiecie taką , która poderwie serce, dusze i wszytskie wnętrzności. Zaczaruje mi świat i sprawi ,że będę umierać po nocach z miłości do kogoś. Nie ? nie było czego takiego. Zero iskry Bożej, zero romantycznych uniesień ciągle tylko nudna ? cenna oczywisćie ale nudna w tym sensie ze ciagle tylko ? przyjaźń ? Koleżanki powychodziły za mąż, poznajdowały swoej drugie połówki jabłek i pomarańczy a ja nic? Niby nie samotna bo otoczona wianuszkiem adoratorów, ale jednak w głębi serca sama ? Miałam 29 lat i już straciłam nadzieje? wtedy moja babcia podsunęła mi pewną modlitwę do Św Józefa i obrazek i kazała się modlić ?na poczatku wydało mi się to oczywiście śmieszne ? całe życie szukam tego Jedynego a tu nagle jakiś świety z obrazka miałby mi nagle pomagać. Niemniej postanowiłam spróbować ? choćby po to żeby udowodnić babci ,ze nie ma już żandej nadziei i że w mojej sytuacji i święty Boże nie pomoże ;) Odmawiałam tą modlitwę dzień w dzień rano i wieczorem ? przez pół roku. I oto-  stało się. Byłam na wakacjach z koleżanka w Chorwacji i poznałam Rafała. I rzeczywiście było w końcu trzęsienie ziemi w moim sercu i miłość od pierwszego spojrzenia ? Cztery miesiące po spotkaniu już wychodziłam za mąż ? Dzisiaj po dwóch latach jestem nadal bardzo szczęśliwa i mamy już nawet owoc naszej miłości ? roczną córeczkę ? Możecie się ze mnie śmiac ,ale ja jestem przekonana ,ze dzięki modlitwie do Świętego Jóżefa jestem dziś tak szczęśliwa jak jestem. Wszystkim poszukującym polecam tą modlitwę ? warto jej zaufać...

Święty Józefie przeczysty Stróżu Dziewicy
Dziękuje Ci że jeszcze nie wyszłam za mąż,
Święty Józefie ty wiesz kto ma zostać moim mężem,
pozwól mi spotkać tego człowieka ,
spraw aby był to człowiek dobry,
który będzie mnie kochał i szanował
tak jak ty kochałeś i szanowałeś Najświętszą Maryję,
Święty Józefie doprowadź do zerwania każdej znajomości,
która nie podoba się panu Bogu,
Obiecuję Ci dochować czystości przedmałżeńskiej,
Nadać pierwszemu dziecku na imię Józef (lub na drugie imię),
oraz mówić wszystkim, że takiego dobrego męża mam dzięki Bogu i Tobie

I tak trzymaj http://emotikona.pl/emotikony/pic/oklaski.gif

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

81

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

up

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

To piękne, że ktoś pragnie czystej miłości, opartej na Bogu. Mimo wszystko myślę, że lepiej jest kierować wszelkie prośby bezpośrednio do Pana :) Ale jak kto woli oczywiście :)

83

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Trochę to zastanawiające, modlić się do człowieka.
Ale myślę, że w tym przypadku sporo zrobiła sama intencja, bo wierzyłaś, że Ci się spełni.
Mogłabyś modlić się w tym momencie do kogokolwiek, sądzę, z podobnym efektem. ;) Ale gratuluję, jak najbardziej.
Nieważne jakimi metodami się osiągnie cel, grunt, żeby faktycznie się udało.

Proszę usunąć moje konto. Dziękuję.

84

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
mysterious_chocolate napisał/a:

To piękne, że ktoś pragnie czystej miłości, opartej na Bogu. Mimo wszystko myślę, że lepiej jest kierować wszelkie prośby bezpośrednio do Pana :) Ale jak kto woli oczywiście :)

Co przypadku jak maż odszedł do innej/innych, rozwód w toku.

Czy św. Józef pomoże?
Nie, a dlaczego NIE, to nie ja rozbiłam moją małą rodzinę, to co, znaczy że mam zawsze już być "wierna" mężowi który mnie zostawił. Który nie wytrwał w przysiędze że mnie nie opuści aż do śmierci, że w zdrowiu i chorobie...

hahahahaha
Przecież ciągle mi mówi  ...będę cię kochał do śmierci, ale żyć z tobą nie chce...

Z drugiej strony, to Bóg mu dał pokusę i zdradził. Dlatego ja mam żyć sama przez kolejne 30-40 lat

Chwilami tego nie rozumiem, chwilami nie rozumiem tego Boskiego planu.

"Anioły, jak im się połamie skrzydła, to muszą na miotle latać"   
zawsze chętna do pogaduszek GG 5108299

85

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
Messed_up napisał/a:

Dziewczyny!
I znowu modlę się do Józefa i nie tylko, ale tym razem o to, żeby on mnie przeprosił i żeby się wszystko ułożyło. Moje pytanie, czy to był znak,że mam sobie dać spokój? Dodam tylko, że mieliśmy się zobaczyć już parę razy , ale dlatego, że oboje chodzimy na pewnie zajęcia i mamy wspólnych znajomych. I zawsze jakoś tak się składało, że albo mi coś wypadło i się spóźniłam, nie przyszłam, albo jemu coś wypadło. Także nie widziałam go od tamtego czasu. Myślicie, że to jest znak , że on nie jest dla mnie? BO siedzi mi w głowie cały czas!

Zwykle jest tak ...co ma wisieć nie utonie... czyli bez względu na przeciwności, to że mimo chęci nie możecie się spotkać, nie rokuje. Jak coś ma się zdarzyć to się zdarza, nic temu nie przeszkadza, ani odległość ani plany, nic.

Módl się dalej, z tego chłopaka nic nie będzie.

"Anioły, jak im się połamie skrzydła, to muszą na miotle latać"   
zawsze chętna do pogaduszek GG 5108299

86

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

ciekawe jak partnerow znajduja ateisci czy protestanci?:) czytam to i oczom wlasnym nie wierze..to jest XXI wiek i centralna Europa?

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

87

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
Dziwny napisał/a:

Bardzo ciekawa historia, ale niestety lekko naciągane wnioski.
Sugestie, że znalazłaś męża tylko i wyłącznie dzięki tej modlitwie są po prostu naiwne.
Czyli jak się będę gorliwie modlił to wygram za pół roku w kasynie dużą kasę?
Niewątpliwie dzięki tej modlitwie kształtowałaś swoje marzenia i w jakiś tam sposób wpłynęło na ich realizacje, ale żeby od razu ustalać, że to było jedyne możliwe remedium? Rozsądku odrobinę :)

Dziwny nie wygrasz bo pieniądze to zło ;-)
A tak na poważnie to zgadzam sie z Toba w 100 %
Myślę, że odpowiedz tkwi nie w modlitwie tylko w umyśle ...

88

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

fajne, do poczytania

http://www.wieczorslaski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=686&Itemid=11

89

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

Modlcie sie Nowenna Pompejanska o miłosc i o rozeznanie czy to jest ta osoba. I o rozeznanie swojego powołania. By wola Boza sie wypełniła w waszym zyciu.Nowenna Pompejanska zmienia zycie.

90

Odp: Święty Józef znalazł mi męża

W problemach z nałogami i w małozenstwie rowniez pomaga pompejanka poczytaj rosemaria.pl.

91

Odp: Święty Józef znalazł mi męża
Vian napisał/a:

Nie ogarniam umysłem tej części:

Święty Józefie przeczysty Stróżu Dziewicy
Dziękuje Ci że jeszcze nie wyszłam za mąż,
Święty Józefie ty wiesz kto ma zostać moim mężem,
pozwól mi spotkać tego człowieka ,

Jakiś niezdecydowana ta modląca się - to chce wyjść za mąż czy nie chce i cieszy się, że jeszcze nie wyszła...

A ten motyw jest z psychologicznego punktu widzenia bardzo, bardzo zły:


Święty Józefie doprowadź do zerwania każdej znajomości,
która nie podoba się panu Bogu,

Czyli rozumiem jeśli jakiś związek się rozpada, to nie z winy jednej z osób - być może tej modlącej się - tylko bo nie podobał się bogu. Bardzo, bardzo złe podejście.

Vian, wszystko jest tutaj db i sensownie sformułowane.
Słowa"dziękuję Ci, że jeszcze nie wyszłam za mąż" - w sensie, że nie wyszłam za niewłaściwego człowieka, takiego, który nie podobałby się Bogu, byłby pod wpływem złego.
Nie ma tutaj żadnego niezdecydowania się, ani niczego złego z psychologicznego punktu widzenia.
"św. Józefie doprowadz do zerwania każdej znajomości, która nie podoba sie Bogu"- nie jest tak, jak napisałaś. Są osoby, które tkwia w toksycznych relacjach a tu jest prośba o zerwanie tych węzłów, jest to także prośba o zerwanie jesli jest sie w związku, który za kilka lat mógłby sie rozwalić, będąc w związku nie wiemy jakie uczucia będziemy mieli do siebie za 10 lat, Bóg wie i tu jest element zaufania Bogu. Nie wiemy czy to TEN czy tylko zauroczenie,  czy wychodzimy za własciwego, a może jest gdzies jakis lepszy (dla nas) a ten, który nas obecnie interesuje jest dla innej.

Przestrzegam przed podejściem "hurra" do tej modlitwy, tu trzeba byc rozważnym, rozeznać, pośpiech jest niedobrym doradcą - np. oczekiwanie, że spotka sie TEGO nastepnego dnia.

Posty [ 77 do 91 z 91 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Święty Józef znalazł mi męża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018