zostać z rodziną czy odejść? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zostać z rodziną czy odejść?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 59 z 59 ]

56 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-06-02 14:35:13)

Odp: zostać z rodziną czy odejść?

Sama pewnie tego nie wie do końca jedyny pomysł który ma to rozstanie z mężem i pozostawienie dziecka pod jego opieką  a na sugestie terapii ze strony forumowiczów odpowiedziała negatywnie .
Burzowy nic nie wiadomo o jakimś kochanku jeżeli padła ofiarą przestępstwa to mało prawdopodobne że ma ochotę na romanse ale różnie może być ludzie w najrozmaitsze rzeczy uciekają..

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda
Zobacz podobne tematy :

57 Ostatnio edytowany przez Nathan (2019-06-02 14:35:13)

Odp: zostać z rodziną czy odejść?

Paslawek - męża nie zdradziła, ale na policję nie poszła, tabletki po nie wzięła, nic nikomu nie powiedziała, zabiegu nie zrobiła...
Dlaczego?
Jak dla mnie dziwne.
Zabrakło odwagi?
OK, rozumiem, ale w takim razie skąd odwaga na okłamywanie wszystkich wokół?
Gwałt to straszna trauma, jeśli ktoś potrafi to ukryć, urodzić dzieciaka i wmówić mężowi że to jego to  z takim aktorstwem powinien trafić do Hollywood.
Sorry, widziałem na własne oczy jak wygląda kobieta która zaszła w ciążę w wyniku zdrady.
Nie mowa o gwałcie.

Jeśli był gwałt to ukrywając prawdę autorka naraża inne kobiety. 

Inna sprawa to fakt bezsporny :  mąż ma prawo wiedzieć kogo wychowuje, niezależnie od sposobu w jaki żona zaszła w ciążę.

Dziwi mnie ta hipokryzja kobiet radzących nic nie mówić - ciekawe która z nich chciałaby wychowywać podrzutka przyniesionego przez męża.

58 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-06-02 15:30:38)

Odp: zostać z rodziną czy odejść?
Nathan napisał/a:

Paslawek - męża nie zdradziła, ale na policję nie poszła, tabletki po nie wzięła, nic nikomu nie powiedziała, zabiegu nie zrobiła...
Dlaczego?
Jak dla mnie dziwne.
Zabrakło odwagi?
OK, rozumiem, ale w takim razie skąd odwaga na okłamywanie wszystkich wokół?
Gwałt to straszna trauma, jeśli ktoś potrafi to ukryć, urodzić dzieciaka i wmówić mężowi że to jego to  z takim aktorstwem powinien trafić do Hollywood.
Sorry, widziałem na własne oczy jak wygląda kobieta która zaszła w ciążę w wyniku zdrady.
Nie mowa o gwałcie.

Jeśli był gwałt to ukrywając prawdę autorka naraża inne kobiety. 

Inna sprawa to fakt bezsporny :  mąż ma prawo wiedzieć kogo wychowuje, niezależnie od sposobu w jaki żona zaszła w ciążę.

Dziwi mnie ta hipokryzja kobiet radzących nic nie mówić - ciekawe która z nich chciałaby wychowywać podrzutka przyniesionego przez męża.

Masz rację to jest dziwne ale po gwałcie u niektórych osób poczucie osaczenia roztrzęsienia zagubienia straszliwy wstyd chęć ukrycia  lęk się zdarza nieczęsto jednak tak bywa w życiu czasem też zdarzają się samobójstwa .Nie wszystkie kobiety reagują identycznie na takie zdarzenie stąd tyle wątpliwości i podejrzeń .Nie ma wzorca jedynie słusznego na emocje po czymś takim nie wszystko jest racjonalne .Nieufność niepewność negatywne pesymistyczne nastawienie Autorki na pewno są przeszkodą dla spokoju w jej życiu wybrała inaczej niż Twoja żona Nathanie sama żałuje swoich wyborów i napisała to ludzie są różni i różnie wybierają mają wątpliwości żałują a czasem nie oczywiste chyba a że nie zawsze mądrze wybieramy  i z naszą szkodą czyjąś  krzywdą to już inna kwestia.
Ponieważ było to wiele lat temu a forum jest anonimowe to powiem wam że rozmawiałem kiedyś z ojcem zgwałconej dziewczyny ona właśnie miała nieudaną próbę samobójczą ledwo odratowana przyznała się po tym i do tego że została zgwałcona w rozmowie z psychiatrą nie zaszła co prawda w ciążę ale ukrywała bardzo skutecznie fakt zgwałcenia nawet przed rodziną nikt się nie domyślił niczego po jej zachowaniu.

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda
Odp: zostać z rodziną czy odejść?

@paslawek, lubie czytać Twoje wpisy. Wydaje sie mi, że jesteś osobą znającą życie, też od tych ciemnych stron, znasz dużo spraw z własnego doświadczenia i z obserwacji życiowej, nie jak niektorzy teoretyzujesz.
@verwondgirl. Piszesz, że nie chcesz oddać dziecka do adopcji, bo nie wiesz co go spotka. A jesteś pewna, że wiesz co go spotka, jeśli zostanie z "ojcem"? Skąd wiesz, ze się nie wyda, że to nie jego? Jak dla mnie, to prawdopodobne, ze po Twoim zniknięciu ludzie zaczną sie zastanawiac jaki mógł byc tego powód. Nabardziej nasuwa sie pomysł, ze zniknełas, bo poszłas do innego faceta. Stąd za chwile ktos wpadnie w watpliwość, że skoro Ty taka, to moze i dzieciak nie jego? Jakis kumpel mu to powie, albo matka, siostra, ktokolwiek. Lub sam zacznie o tym myślec. Zrobi testy. No i jak myslisz, co bedzie wtedy? A dziecko moze juz bedzie na tyle duże, że bedzie wszystko świetnie rozumiało. Przeżywało. Nie dość, ze matka go opuściła (ciężka świadomość dla każdego dziecka), to jeszcze "ojciec" może sie do niego zdystansuje. Może go nawet odda do domu dziecka. A jak nawet nie odda, to moze juz nie byc taki czuły i dobry. Zwłaszcza, ze nie bedzie wiedział, ze to dziecko z gwaltu, pomysli, ze mu perfidnie rogi przyprawiłas i sie zmyłaś. Znienawidzi może nawet to dziecko. Jak Ty sobie to wyobrażasz? Ze znikniesz, a nikt nic...? Każdy bedzie zachodził w głowę...
Uważam, ze powinnaś iść do ośrodka adopcyjnego i powiedziec jaka jest sytuacja, i że chcesz wyjechać, a dziecko nie jest męża. Jesli boisz sie konfrontacji z mężem, to niech oni sie zajmą sprawą. Bedziesz musiała tylko podpisać zrzeczenie praw rodzicielskich.
Ja mysle, ze lepiej by małemu było w pełnej rodzinie i kochającej, która go chce. Niby nie masz 100% pewnosci, ze to bedzie dobra rodzina, ale większa szansa na to, niż że "ojciec" sie nie dowie i go nie wywali w starszym wieku. A wtedy na adopcje juz moze byc za póżno. Ludzie wolą małe dzieci adoptować, a nie np. 8 letnie. To co, pójdzie do domu dziecka wtedy? Bo Tobie było łatwiej sie zmyć, nic nie zabezpieczając dla niego na przyszlość...
Przemyśl to. Bo jak dla mnie, to masz takie myślenie życzeniowe, a nie realistyczne. Że sobie mały zostanie z "tatą" i bedzie super, bajka po prostu. Nie bierzesz pod uwage tego, że taki scenariusz jest tylko jednym z wielu możliwych. Jak dla mnie co najmniej "średnio" prawdopodobny.

Posty [ 56 do 59 z 59 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zostać z rodziną czy odejść?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018