"Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

Strony Poprzednia 1 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 276 do 302 z 302 ]

276

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
MagdaLena1111 napisał/a:

Trudno mi ogarnąć powyższe, więc może wyjaśniłbyś, co dokładnie masz na myśli.
Bo brak stygmatyzacji pedofilów, który tak szanujesz, jest dla mnie szokujący w świetle oddziaływania tego faktu na przyszłe(!!!) ofiary.
Stygmatyzacja wydaje mi się skutecznym narzędziem, bo jeśli nie zniechęca całkowicie to przynajmniej ogranicza liczbę przyszłych(!!!) ofiar. Sama groźbą potępienia i kary stanowi bardziej skuteczny sposób zniechęcający do krzywdzenia innych, w tym przypadku przecież dzieci(!!!) zdecydowanie bardziej niż wizja ewentualnego leczenia.

Uważam, że stygmatyzacja w tej skali, która panuje w naszym (i zresztą nie tylko w naszym) kraju wobec pedofilów jest szkodliwa, ponieważ w wyniku niej pedofile nie są skłonni do podjęcia leczenia. Leczenie może wpłynąć na zmniejszenie się liczby ofiar.
Stygmatyzacji wobec pedofilii już raczej "podkręcić" się nie da. Czy wpływa ona to liczbę przestępstw tego rodzaju?
W obliczu powszechnej wrogości, samo choćby podejrzenie o takie skłonności, choćby mało wiarygodna plotka oznacza praktycznie śmierć cywilną. To tyle na szybko. Postaram się to rozwinąć później.

assassin napisał/a:

Chyba jeszcze bardziej opłacalna byłaby fizyczna eliminacja ludzi tak zaburzonych. Twoje liberalne podejście kłóci się z moim i tyle.

Moje "liberalne" podejście kłóci się z Twoim nierealistycznym. Moje może coś zmienić, a Twoje nie (bo nie zaistnieje- do systemowej eliminacji pedofilów nie dojdzie).
BTW zdajesz sobie sprawę, że to nie pedofilia jest karalna, a przestępstwa tego rodzaju? Czy eliminacja pedofilów miałaby obejmować przestępców pedofilskich, czy również pedofilów, którzy nie skrzywdzili żadnego dziecka?

Zobacz podobne tematy :

277

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
Naprędce napisał/a:
assassin napisał/a:

Chyba jeszcze bardziej opłacalna byłaby fizyczna eliminacja ludzi tak zaburzonych. Twoje liberalne podejście kłóci się z moim i tyle.

Moje "liberalne" podejście kłóci się z Twoim nierealistycznym. Moje może coś zmienić, a Twoje nie (bo nie zaistnieje- do systemowej eliminacji pedofilów nie dojdzie).
BTW zdajesz sobie sprawę, że to nie pedofilia jest karalna, a przestępstwa tego rodzaju? Czy eliminacja pedofilów miałaby obejmować przestępców pedofilskich, czy również pedofilów, którzy nie skrzywdzili żadnego dziecka?

Oczywiście, że jest nierealne. Ale ani moje ani Twoje niczego nie zmieni.

edit. przestępców, to oczywiste. Nie znam poza tym sposobu, żeby przysłowiowo oddzielić ziarno od plew przed dokonaniem czynu zabronionego, bo przecież nikt nie ma wytatuowane na czole, że jest taki, śmaki czy owaki,

278

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
żyworódka napisał/a:

Teraz z kolei ja mam do ciebie pytanie,  czy widziałaś film "Pedofile"? tak bardzo tematycznie powiązanym z tym dyskusyjnym wątkiem. Kilkakrotnie przewijał się w dyskusji,  ale nie przypominam sobie, abyś cokolwiek wypowiedziała się. Chyba, że przeoczyłam.

O tym filmie rzeczywiście nie wypowiadałam się, bo go jeszcze nie obejrzałam, ale na pewno to zrobię. Link do niego mam już zresztą w zakładce "do obejrzenia". Rozumiem, że chciałaś do niego nawiązać? To jest istotne, żebym go najpierw zobaczyła?

W każdym razie zauważyłam, być może mylnie, że bardzo usiłujesz odciągnąć uwagę od pedofili, którzy wdziali sutannę i skierować ją ku myśleniu, że w każdym zawodzie i grupie społecznej wygląda to tak samo. Otóż moim zdaniem nie. Ten aspekt był już zresztą w tym wątku podnoszony - od kogoś, kto daje sobie prawo, by pouczać innych, nauczać i pokazywać w jaki sposób należy żyć, mówić o miłości do bliźniego, być swoim owieczkom powiernikiem, spowiadać z grzechów, oczekuję wyjątkowo nieskalanej czynami postawy i wyjątkowo silnego kręgosłupa moralnego. Naiwne? Nie sądzę. Ksiądz w naszym społeczeństwie ma wyjątkową rangę i właściwie z zasady cieszy się poważaniem, więc mam prawo oczekiwać, że sprosta temu zadaniu. Pomijam przy tym, że najzwyczajniej w świecie i tak zupełnie po ludzku mam alergię na hipokryzję.

Misiulka napisał/a:

Cała ta dyskusja co ma udowodnić?

To o czymś świadczy - jak nie śmierć Madzi z Sosnowca, to pedofilia Sakielskiego w Kościele i tak się miele.
Czy "dyskusja" tego rodzaju sprawia, że stajemy się mądrzejsi, lepsi?
Po co strzępić język dla samego strzępienia?
Nie rozumiem..

A kto powiedział, że dyskusja cokolwiek ma udowadniać?
Jeśli zaś chodzi o kolejne pytania, to uważam, że jeśli się chce, to ze wszystkiego można coś wynieść, nawet jeśli miałoby to zakończyć się na poznaniu odmiennych punktów widzenia. Uważasz, że to za mało?
Ja nie odważyłabym się ocenić, że to co piszesz jest strzępieniem języka, ale oczywiście masz prawo do własnej oceny.

Misiulka napisał/a:

Byłoby o wiele lepiej, gdyby ludzie zamiast ekscytować się tym, co o grzechach duchownych piszą media, odkryli wreszcie, że też są częścią tego świata i też ponoszą odpowiedzialność za dziejące się w nim czasem zbrodnie.
Każde ludzkie życie złamane przez lubieżnego duchownego to tragedia. Zanim jednak umyjemy ręce, musimy sobie sami odpowiedzieć, czy na pewno zrobiliśmy wszystko, żeby do takiej sytuacji nie doszło. Skłonności pedofilskie kształtują się nie na zajęciach w seminarium, ale zwykle w głębokim dzieciństwie. Ten ksiądz gdzieś chodził przecież do szkoły, ktoś uczył go w seminarium, ktoś obserwował w pracy. Problem nie zniknie dopóki wszyscy w Kościele nie wyjdziemy ze znieczulicy, która każe nam patrzeć nie dalej niż czubek własnego nosa.

Statystyki nie kłamią. W tej dziedzinie w ostatnich latach zrobiono naprawdę dużo.
Mówiąc o seksualnych nadużyciach w Kościele, warto pamiętać, że duchowni nie biorą się z księżyca, ich patrzenie na świat jest pochodną poglądów, jakie pokutują w całym społeczeństwie. Kto w latach 60. Czy 70., gdy miała miejsce spora część wychodzących dziś na jaw przypadków, słyszał albo mówił o „złym dotyku” albo o „molestowaniu seksualnym”? Kiedyś normy postępowania wyznaczał zdrowy rozsądek, dziś rozwój wiedzy o seksualności i emocjonalności człowieka pozwolił nam precyzyjnie określić jego granice, za którymi zaczyna się przestępstwo przeciwko drugiej osobie, i wbił nam do głów, że wujek przytulający siostrzenice i sprawdzający, czy ma już piersi, albo szef poklepujący po pupie i obściskujący sekretarkę to nie radośni dowcipnisie, a ludzie, których miejsce jest na specjalnej terapii.

A nie wydaje Ci się, że to brzmi jak obciążanie wszystkich dookoła? Jak odpowiedzialność zbiorowa i równoczesne zdejmowanie jej z jednostek, które rzeczywiście zawiniły? Ja w żaden sposób nie czuję się i nie mogę czuć się odpowiedzialna za czyny jakiegokolwiek pedofila. To co mogłam zrobić, to kształtować i chronić moje własne dziecko i zrobiłam to najlepiej jak potrafię oraz z pełną świadomością faktu, że kiedyś będzie częścią społeczeństwa, które albo na tym skorzysta, albo zrzucę mu na barki problem.

I choć trudno się nie zgodzić, że od siebie należy zacząć, by stopniowo, ziarnko do ziarnka, mogła zmienić się mentalność społeczeństwa, to jednak kłóci się to z pierwszą częścią Twojej wypowiedzi, bo przecież nawet ta dyskusja może zmieniać i kształtować naszą świadomość. Nazywajmy zatem rzeczy po imieniu, nie usiłując odciągać uwagi od istoty problemu, że to atak na Kościół, że dlaczego właśnie teraz, że to, że tamto. Pedofil jest pedofilem i nie można nawet próbować umniejszać skali czynów popełnionych przez tych, którzy ukryli się pod parasolem ochronnym sutanny i Kościoła. Jako społeczeństwo nie udajmy więc, że problem jest marginalny, nie ukrywajmy, nie tłumaczmy, a patrzmy na ręce odpowiedzialnych i domagajmy nieuchronności kary. Równocześnie mówmy głośno o tym jak ogromna jest rola rodzica i jak wielkie znaczenie ma, by każde dziecko zostało uświadomione na tyle, by wiedzieć kiedy dorosły już mu robi krzywdę.

MagdaLeno1111, chyba jednak przeceniasz tę moją cierpliwość, bo gdzieś po drodze ze dwa razy musiałam najpierw zamknąć laptop, policzyć do dziesięciu i dopiero wtedy mogłam powrócić do dyskusji wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

279

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
assassin napisał/a:

Oczywiście, że jest nierealne. Ale ani moje ani Twoje niczego nie zmieni.

edit. przestępców, to oczywiste. Nie znam poza tym sposobu, żeby przysłowiowo oddzielić ziarno od plew przed dokonaniem czynu zabronionego, bo przecież nikt nie ma wytatuowane na czole, że jest taki, śmaki czy owaki,

A może raczej Twoje obrazuje to, że łatwiej odnieść się do czegoś co się wydarzyło, niż do czegoś co się nie wydarzyło?

   Skoro wypuszcza się z więzień grupę pedofilów, z której część nie poddała się terapii i której odsetek recydywy wynosi w danej jednostce czasu XX %, a odsetek recydywy części poddanej terapii wynosi w tej samej jednostce X %, to realnie przekłada się to na spadek ilości przestępstw pedofilskich równą różnicy pomiędzy tymi dwoma wartościami.

To X mniej dramatów dzieci i ich rodzin. No tak, ale nie ma w takim wypadku realnych ofiar, emocji. Bo... to się nie wydarzyło.

280

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
Naprędce napisał/a:
assassin napisał/a:

Oczywiście, że jest nierealne. Ale ani moje ani Twoje niczego nie zmieni.

edit. przestępców, to oczywiste. Nie znam poza tym sposobu, żeby przysłowiowo oddzielić ziarno od plew przed dokonaniem czynu zabronionego, bo przecież nikt nie ma wytatuowane na czole, że jest taki, śmaki czy owaki,

A może raczej Twoje obrazuje to, że łatwiej odnieść się do czegoś co się wydarzyło, niż do czegoś co się nie wydarzyło?

   Skoro wypuszcza się z więzień grupę pedofilów, z której część nie poddała się terapii i której odsetek recydywy wynosi w danej jednostce czasu XX %, a odsetek recydywy części poddanej terapii wynosi w tej samej jednostce X %, to realnie przekłada się to na spadek ilości przestępstw pedofilskich równą różnicy pomiędzy tymi dwoma wartościami.

To X mniej dramatów dzieci i ich rodzin. No tak, ale nie ma w takim wypadku realnych ofiar, emocji. Bo... to się nie wydarzyło.

Nie zrozumieliśmy się. Miałem na myśli takiego zwykłego Kowalskiego, który ma te zaburzenia, ale do momentu gdy nie popełni przestępstwa, nikt nie wie, z kim ma się do czynienia. To rozwinięcie tej myśli o ziarnie i plewach. Teraz kraj od kilku dni żyje tragedią 10-latki. I powiedz, czy Twoim zdaniem kara śmierci dla sprawców takich przestępstw powinna zostać przywrócona czy też nie....?

281 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-06-15 08:13:54)

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
Naprędce napisał/a:

Uważam, że stygmatyzacja w tej skali, która panuje w naszym (i zresztą nie tylko w naszym) kraju wobec pedofilów jest szkodliwa, ponieważ w wyniku niej pedofile nie są skłonni do podjęcia leczenia. Leczenie może wpłynąć na zmniejszenie się liczby ofiar.
Stygmatyzacji wobec pedofilii już raczej "podkręcić" się nie da. Czy wpływa ona to liczbę przestępstw tego rodzaju?
W obliczu powszechnej wrogości, samo choćby podejrzenie o takie skłonności, choćby mało wiarygodna plotka oznacza praktycznie śmierć cywilną. To tyle na szybko. Postaram się to rozwinąć później.

Rozumiem Twój punkt widzenia, jednakże trudno mi się zgodzić z tym, co piszesz z kilku powodów:
1. Samo założenie, że ktoś będzie skłonny dobrowolnie poddać się leczeniu zanim lub po popełnieniu czynu haniebnego/zabronionego, wydaje mi się zbyt idealistycznym założeniem. Sugeruje to dość jednak wysoki poziom autorefleksji i/lub empatii dla własnych ofiar, co, jak sądzę, miałoby być czynnikiem zachęcającym do leczenia, a to mi się kłóci z samą istotą takiego czynu. Analogicznie można byłoby tak myśleć np. o przemocorwcach, osobach psychopatycznych, że kierując się wewnętrznymi pobudkami poszukają pomocy, żeby nie krzywdzić innych, ale niestety, jeśli tak się dzieje, że takie osoby szukają dla siebie pomocy to dlatego, że tracą coś na czym im zależy lub są kierowane na leczenie, często przymusowo.
2. Z kolei brak stygmatyzacji usuwa jeden z istotnych czynników, który może powstrzymywać przed skrzywdzeniem, bo ludzie są istotami społecznymi, dlatego wizja ostracyzmu i odrzucenia przez społeczeństwo bywa często skutecznym środkiem, który zniechęca do czynienia krzywdy i tym samym zachęca do większego panowania nad popędami oraz szukania rozwiązań. Stygmatyzacja czynem haniebnym i niedozwolonym może być jednym z powodów szukania sposobów na poradzenie sobie z odczuwalnymi skłonnościami pedofilskimi. W ten sposób może wręcz przyczynić się do szukania pomocy i podjęcia prób leczenia.
3. Osoba chcąca się leczyć raczej nie będzie trąbić na prawo i lewo o swoich skłonnościach pedofilskich, ale zwróci się po wyspecjalizowaną pomoc, czyli do osób, które z pewnością nie będą piętnowały/stygmatyzowały tych skłonności, ale skupią się na skutecznej pomocy.


PS. Poza tym określenie „stygmatyzacja w tej skali” jest dla mnie nieco abstrakcyjne, nie wiem czy można tylko trochę stygmatyzować i/lub stygmatyzować na dużą skalę. W przypadku pedofili ludzi oburza fakt, że krzywdzone są dzieci, istoty, które są NIEWINNE. Mnie się włączają instynkty mordercze, gdy słyszę o czymś takim, bo to jest naturalne, że chce się chronić słabszych.

282 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2019-06-15 10:44:40)

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
assassin napisał/a:
Naprędce napisał/a:
assassin napisał/a:

Oczywiście, że jest nierealne. Ale ani moje ani Twoje niczego nie zmieni.

edit. przestępców, to oczywiste. Nie znam poza tym sposobu, żeby przysłowiowo oddzielić ziarno od plew przed dokonaniem czynu zabronionego, bo przecież nikt nie ma wytatuowane na czole, że jest taki, śmaki czy owaki,

A może raczej Twoje obrazuje to, że łatwiej odnieść się do czegoś co się wydarzyło, niż do czegoś co się nie wydarzyło?

   Skoro wypuszcza się z więzień grupę pedofilów, z której część nie poddała się terapii i której odsetek recydywy wynosi w danej jednostce czasu XX %, a odsetek recydywy części poddanej terapii wynosi w tej samej jednostce X %, to realnie przekłada się to na spadek ilości przestępstw pedofilskich równą różnicy pomiędzy tymi dwoma wartościami.

To X mniej dramatów dzieci i ich rodzin. No tak, ale nie ma w takim wypadku realnych ofiar, emocji. Bo... to się nie wydarzyło.

Nie zrozumieliśmy się. Miałem na myśli takiego zwykłego Kowalskiego, który ma te zaburzenia, ale do momentu gdy nie popełni przestępstwa, nikt nie wie, z kim ma się do czynienia. To rozwinięcie tej myśli o ziarnie i plewach. Teraz kraj od kilku dni żyje tragedią 10-latki. I powiedz, czy Twoim zdaniem kara śmierci dla sprawców takich przestępstw powinna zostać przywrócona czy też nie....?

TRAGEDIA.
W czwartek,  we wsi Mrowiny zostało znalezione ciało dziewczynki, 10-letniej Kristiny. Ujawniono ślady, które mogą świadczyć, że zbrodnia miała podłoże seksualne.
Pokój jej duszy.

Lata temu w mojej miejscowości zdarzył się taki sam dramat. Byłam na pogrzebie. Sprawcą był sąsiad, mężczyzna około 50-tki, mający rodzinę, żonę i dorosłe dzieci. Dziewczynka go znała. Otrzymał  karę śmierci, wyrok został wykonany. Jeśli dobrze pamiętam, to był  to jeden z ostatnich, przed zmianą ustawy o zamianie kary śmierci  na dożywocie.
Mężczyzna już wcześniej odsiadywał wyrok za gwałt.
Czy jestem  za karą śmierci?
Mam mieszane odczucia.
Na przykładzie niesłusznie skazanego przez Polski Sąd T. Komendy, za zabójstwo dziewczyny, okazuje się, że Sądy  nie są nieomylne. Takich przypadków mogło być więcej. Też lata temu został  skazany na śmierć Marchwicki (chyba, tak się nazywał) seryjny gwałciciel i morderca , a po latach zaczęto wątpić w jego winę.
Ale, to już  dla nieżyjącego jest bez znaczenia, chyba tylko,  żeby oczyścić swoje dobre imię.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

283 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2019-06-16 20:07:17)

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

Assassin, Magdalena

Chwilowo mam trudność w ubraniu w odpowiednie słowa tego co chcę przekazać.
Póki co, niejako w zastępstwie, chciałem  polecić trzy filmy/tematy, które w dużym stopniu są odpowiedzią na Wasze pytania/zastrzeżenia.

Beyond Redemption? A Would You Believe?
https://www.youtube.com/watch?v=1-tyIGsyySs
Godzinny film o problemie pedofilii, przybliżający między innymi założenia i metody działania organizacji "Circles of Support and Accountability", która za główny cel postawila sobie zapobieżenie społecznej izolacji przestępców pedofilskich po wyjściu przez nich z więzienia, ich reintegracji, ale też kontroli.
CoSA, założona w Kanadzie w latach 90-tych, działa teraz również w UK, Irlandii, Holandii, niektórych stanach USA i kilku innych krajach. W ostatnich latach mimo pewnych zastrzeżeń została uznana przez północnoamerykańskie forum eksperckie, a następnie przez amerykańskie agencje rządowe za najbardziej skuteczną i wartą wdrażania w szerszym stopniu.
W filmie CoSA pojawia się od 17 minuty, ale cały film warty obejrzenia.

Don't Offend
https://www.youtube.com/watch?v=ck3uOCyWB50
To flagowa reklama społeczna niemieckiego programu "Prevention Project Dunkelfeld". W ciągu 5-6 lat odpowiedziało na nią i zgłosiło się na leczenie ponad 1100 osób z tymi zaburzeniami.

Inside The Life Of A 'Virtuous' Paedophile
https://www.youtube.com/watch?v=k-Fx6P7d21o
Wywiad z pedofilem (preferencyjnym), który określa się jako non-offending paedophile (albo ethical pedophile).

edit.

284

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

Zabieram się do tego posta od kilku dni i właściwie nie wiem nawet, czy powinnam pisać, bo chociaż wydaje mi się, że rozumiem Naprędce Twoje intencje i takie bardzo humanitarne podejście, to we mnie jest jednak dużo ambiwalencji w stosunku do kwestii pedofilii, jej leczenia i pomocy osobom ze skłonnościami pedofilskimi w powrocie do społeczeństwa.
Nie kwestionuję możliwości jej skutecznego leczenia, ale po prostu, gdy skuteczność nie jest zbliżona do 100%, to pozostaje ryzyko tylko chwilowego wyciszenia zagrożenia u osoby przejawiającej skłonności do pedofilii, a to ryzyko samo w sobie już mnie ustawia po przeciwległej stronie barykady, już nie mówiąc o tym, źe nie każdy, kto mógłby, jest zainteresowany podjęciem terapii i leczenia.
Może na tym skończę, przynajmniej na razie.

285

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

Trafiłem tu przez przypadek. Film widziałem. Fajnie, że toczy się dyskusja, tylko nie zapominajmy o jednym:
Uprzedzę tylko, że jestem raczej antyklerykalny i pochylam się w stronę agnostycyzmu

Przypadki wykorzystywania ofiar przez księży, nie są "pedofilskie" w sensie stricte - to raczej wyrachowana relacja kat-ofiara, z tym, że często sama ofiara nie czuje się do końca ofiarą.
To jakiś miks między popędem a chorobliwą miłością.
Taki stan rzeczy tylko utrudnia sprawy, bo księża powinni być prawnie traktowani jak pedofile. Niestety rodzaj relacji połączony ze społecznym przyzwoleniem nie pozwala na to a resztę robi sterylny system kościelny.
Jestem bardzo radykalny bo uważam, że ksiądz czy nie ksiądz, skrzywdził czy tylko się przystawiał powinno kończyć się natychmiastową apostazją i sprawą w sądzie.

Say What You Mean, Mean What You Say

286 Ostatnio edytowany przez tyafu (2019-06-28 17:42:56)

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

Przebrnąłem przez cały wątek i ręce opadają jak się czyta usilne próby usprawiedliwienia hańby w kościele (mała litera zamierzona), oraz rozpaczliwe sposoby na odsunięcie i zbagatelizowanie problemu (a bo nauczyciele i murarze też molestują). O ile Episkopat rozumiem - bronią kumpli, siebie nawzajem i systemu, który gwarantuje im dobra doczesne - to mentalność cywili przeraża. Zindoktrynowanie totalne.

... pełnym gazem wjadę w bramy piekieł ...

287 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2019-06-29 10:35:26)

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
fuorviatos napisał/a:

. . .
Przypadki wykorzystywania ofiar przez księży, nie są "pedofilskie" w sensie stricte - to raczej wyrachowana relacja kat-ofiara, z tym, że często sama ofiara nie czuje się do końca ofiarą.
To jakiś miks między popędem a chorobliwą miłością.
...

Nie rozumiem twojego toku myślenia.
Osoba wykorzystująca dzieci seksualnie, nazywana jest pedofilem,  niezależnie od wykonywanej profesji. Pedofil  zawsze jest katem, a dziecko jego ofiarą. Kat, jako osoba dorosła zawsze ma przewagę nad ofiarą -dzieckiem, które często z racji niepojmowania sytuacji, zawstydzenia, nakazania zachowania tajemnicy lubieżnego uczynku,  wykazuje bierność. Jak można "nie do końca czuć się ofiarą"??? Bierność,  brak natychmiastowej reakcji nie oznacza przyzwolenia. Przeważnie przychodzi to z czasem, to poczucie krzywdy... nawet po wielu, wielu latach.
Już radziłam, że wskazane jest przeczytanie wątków dot. molestowania.
A już to porównanie do "miksu"...niczym przepis z książki kucharskiej. Ochyda!

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

288

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
tyafu napisał/a:

Przebrnąłem przez cały wątek i ręce opadają jak się czyta usilne próby usprawiedliwienia hańby w kościele (mała litera zamierzona), oraz rozpaczliwe sposoby na odsunięcie i zbagatelizowanie problemu (a bo nauczyciele i murarze też molestują). O ile Episkopat rozumiem - bronią kumpli, siebie nawzajem i systemu, który gwarantuje im dobra doczesne - to mentalność cywili przeraża. Zindoktrynowanie totalne.

Nic dodać, nic ująć.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

289

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

Przejrzyjcie sobie plakaty love is love czy jakoś tak. Pan z panem, biały z czarnym, 10-latka z 40-latkiem...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

290

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
Wielokropek napisał/a:
tyafu napisał/a:

Przebrnąłem przez cały wątek i ręce opadają jak się czyta usilne próby usprawiedliwienia hańby w kościele (mała litera zamierzona), oraz rozpaczliwe sposoby na odsunięcie i zbagatelizowanie problemu (a bo nauczyciele i murarze też molestują). O ile Episkopat rozumiem - bronią kumpli, siebie nawzajem i systemu, który gwarantuje im dobra doczesne - to mentalność cywili przeraża. Zindoktrynowanie totalne.

Nic dodać, nic ująć.

Jad kapie...

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

291

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
żyworódka napisał/a:

Jad kapie...

Z czyjej strony? Tych, którzy protestują przeciw zamiataniu pod dywan problemu pedofilii w KK, czy też tych, którzy rozmydlają problem?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

292

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
Wielokropek napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Jad kapie...

Z czyjej strony? Tych, którzy protestują przeciw zamiataniu pod dywan problemu pedofilii w KK, czy też tych, którzy rozmydlają problem?

Jak myślę o tym że KK sankcjonuje pedofilię w swoich szeregach, to mi też jad kapie. Nie potrafię zrozumieć jak ktoś może z jednej strony innych pouczać o grzechu, moralności, czystości, a z drugiej, sam wyprawia takie bezeceństwa. Ciekawe co Chrystus którego ci panowie głoszą ma na ich temat do powiedzenia? Bo jeśli to jego kościół, to ja chyba poproszę o innego boga, a jeśli nie jego, to nie ma powodu aby tam chodzić i tych panów słuchać.

293

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
Wielokropek napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Jad kapie...

Z czyjej strony? Tych, którzy protestują przeciw zamiataniu pod dywan problemu pedofilii w KK, czy też tych, którzy rozmydlają problem?

Rozglądam się. ..i jakoś nie widzę "dywanu, ani też ekipy sprzątającej zaopatrzonej w odpowiednie akcesoria".
Temat/problem jest jeden: PEDOFILIA.
Pomimo, tytułu wątku wskazującego jednoznacznie na KK, jego autorka  Olinka w pierwszym poście dopuszcza możliwość szerszego omówienia tematu. Ja już to podnosiłam, dlatego są wypowiedzi adwersarzy dot. problemu w całości,  a nie w ograniczeniu li tylko do sutanny.
No...ileż można "dookoła Wojtek" to samo tłumaczyć.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

294

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
żyworódka napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Jad kapie...

Z czyjej strony? Tych, którzy protestują przeciw zamiataniu pod dywan problemu pedofilii w KK, czy też tych, którzy rozmydlają problem?

Rozglądam się. ..i jakoś nie widzę "dywanu, ani też ekipy sprzątającej zaopatrzonej w odpowiednie akcesoria".
Temat/problem jest jeden: PEDOFILIA.
Pomimo, tytułu wątku wskazującego jednoznacznie na KK, jego autorka  Olinka w pierwszym poście dopuszcza możliwość szerszego omówienia tematu. Ja już to podnosiłam, dlatego są wypowiedzi adwersarzy dot. problemu w całości,  a nie w ograniczeniu li tylko do sutanny.
No...ileż można "dookoła Wojtek" to samo tłumaczyć.

Przez całe lata kk miał system finansowania księżych nieślubnych dzieci, przenoszenia z parafii na parafie księży o których wyczynach robiło się zbyt głośno, ukrywania niewygodnych faktów. Pedofilia sama w sobie jest złem które nie dotyczy tylko kk, ale tylko funkcjonariusze tegoż byli bezkarni. Teraz ekipa sprzątająca już nie da rady tego ukryć więc kk chce się samooczyscic. Ja to widzę jako rzucić kilka plotek na ofiarę za grzechy grubych ryb, założyć tłuste łapska na wielkim brzuchu i cieszyć się słoneczkiem swojej świętości. Tyle że to już tak się nie da. Ludzie nie są już ciemnym ludem spijającym słowa z ksieżowskich ust. Kościoły są coraz bardziej puste, w seminariach nie ma kogo uczyć i jest to trend którego już się nie da odwrócić. Będzie to co jest na zachodzie. Otwarty jest co dziesiąty kościół, jedna msza dziennie, a na mszy garstka ludzi.

295

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
żyworódka napisał/a:

(...) Pomimo, tytułu wątku wskazującego jednoznacznie na KK, jego autorka  Olinka w pierwszym poście dopuszcza możliwość szerszego omówienia tematu. (...)

vs

Olinka napisał/a:

Prawdę mówiąc miałam spory problem z wyborem działu, w którym wątek powinnam umieścić, bo dotyka co najmniej kilku tematów. Ostatecznie zdecydowałam się na dział "Psychologia", uznając, że tu nie o formę przekazu czy wartości artystyczne chodzi, ale przede wszystkim o kruchą, ludzką psychikę i chciałabym, abyśmy dyskutując poszli właśnie w tym kierunku.

Dziś o 14:30 miał swoją premierę dokument Tomasza i Marka Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" - pokazujący w sposób dotąd niespotykany problem pedofilii w polskim Kościele katolickim. Największą siłą tego obrazu jest możliwość spojrzenia w oczy nie tylko ofiarom, ale także ich oprawcom. Film w całości został sfinansowany ze zbiórki publicznej i nieodpłatnie udostępniony na kanale Tomasza Sekielskiego w serwisie YouTube. W toku prac do twórców zgłosiło się wiele ofiar, większość z tych historii nie znalazła się w dokumencie, co tylko potwierdza ogromną skalę problemu.

Patrząc na liczbę odsłon zainteresowanie jest ogromne. Kilka godzin po premierze widziałam na liczniku około 360 tysięcy, teraz jest to już prawie 1 297 tysięcy.

Widzieliście, jak oceniacie? Ja jestem poruszona. Komentarze pod filmem też mówią same za siebie.

Bez komentarza.


żyworódka napisał/a:

Ja już to podnosiłam, dlatego są wypowiedzi adwersarzy dot. problemu w całości,  a nie w ograniczeniu li tylko do sutanny. (...)

Przypomina mi to stare hasło: A w Ameryce to Murzynów biją.

(...) No...ileż można "dookoła Wojtek" to samo tłumaczyć.

Niczego na ten temat nie trzeba mi tłumaczyć, wszystko rozumiem, dlatego pozostanę przy swoim zdaniu.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

296 Ostatnio edytowany przez strzała (2019-06-30 21:54:23)

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

A  ja po raz kolejny napisze to samo w celu lepszego zrozumienia.
Pedofilia wśród księży przez lata była zamiatana pod dywan. Zwierzchnicy doskonale o wszystkim wiedzieli.
Co robiło się z takim księdzem?
Po cichutku przenosilo do innych parafii i tam ów ksiądz mógł dalej realizować swoje zapędy pedofilskie.

Ja rozumiem, że molestuja też malarze, hydraulicy, budowlańcy, nauczyciele itp.
Ale... ksiądz to jest ksiądz.
I jeżeli ludzie z różnych innych zawodów mogą być normalnie sadzeni to dlaczego księża mają mieć jakieś taryfy ulgowe?
Tego nie rozumiem i tutaj w ogóle nie biorę pod uwagę stwierdzenia, że ksiądz to też człowiek.

Ksiądz, jako naśladowca Jezusa.
Ksiądz, jako wzór moralności.
Ksiądz jako człowiek miłosierny, sprawiedliwy.
Ksiądz, który odpuszcza grzechy w imię Jezusa.
Przeciez to wszystko nie mieści się w głowie.

Bronić księdza pedofila, bo jest księdzem?

Komu więcej dano, od tego będzie się więcej wymagać.

I bez wrzucania wszystkich do jednego worka.
Jest wielu księży z powołania, godnych noszenia sutanny.

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...

297

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

Dziękuję. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

298 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-07-01 08:38:59)

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
strzała napisał/a:

A  ja po raz kolejny napisze to samo w celu lepszego zrozumienia.
Pedofilia wśród księży przez lata była zamiatana pod dywan. Zwierzchnicy doskonale o wszystkim wiedzieli.
Co robiło się z takim księdzem?
Po cichutku przenosilo do innych parafii i tam ów ksiądz mógł dalej realizować swoje zapędy pedofilskie.

Ja rozumiem, że molestuja też malarze, hydraulicy, budowlańcy, nauczyciele itp.
Ale... ksiądz to jest ksiądz.
I jeżeli ludzie z różnych innych zawodów mogą być normalnie sadzeni to dlaczego księża mają mieć jakieś taryfy ulgowe?
Tego nie rozumiem i tutaj w ogóle nie biorę pod uwagę stwierdzenia, że ksiądz to też człowiek.

Ksiądz, jako naśladowca Jezusa.
Ksiądz, jako wzór moralności.
Ksiądz jako człowiek miłosierny, sprawiedliwy.
Ksiądz, który odpuszcza grzechy w imię Jezusa.
Przeciez to wszystko nie mieści się w głowie.

Bronić księdza pedofila, bo jest księdzem?

Komu więcej dano, od tego będzie się więcej wymagać.

I bez wrzucania wszystkich do jednego worka.
Jest wielu księży z powołania, godnych noszenia sutanny.

Nie mam nic do dodania, poza tym, że Franciszek może być tym, po którym hierarcha z Czarnego Lądu nastąpi.
I wtedy "koniec świata będzie" w dotychczasowym postrzeganiu posługi pasterskiej. Jakby Obamy nie było wcześniej, wśród "cywilów". smile

facet po przejściach

299 Ostatnio edytowany przez tyafu (2019-07-01 09:33:56)

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele
żyworódka napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
tyafu napisał/a:

Przebrnąłem przez cały wątek i ręce opadają jak się czyta usilne próby usprawiedliwienia hańby w kościele (mała litera zamierzona), oraz rozpaczliwe sposoby na odsunięcie i zbagatelizowanie problemu (a bo nauczyciele i murarze też molestują). O ile Episkopat rozumiem - bronią kumpli, siebie nawzajem i systemu, który gwarantuje im dobra doczesne - to mentalność cywili przeraża. Zindoktrynowanie totalne.

Nic dodać, nic ująć.

Jad kapie...


O, wlasnie o tym pisalem.

Bardzo Cie prosze zamien sobie w moim poscie slowa:
"kosciele" na "oswiacie"
"nauczyciele" na "szewcy" (albo inna grupe zawodowa)
"Epsikopat" na "MEN"
i, ewentualnie, "zindoktrynowanie" na "zmanipulowanie",
teraz przeczytaj jeszcze raz. Moze dotrze cokolwiek do Ciebie.

... pełnym gazem wjadę w bramy piekieł ...

300 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2019-07-03 08:01:41)

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

Do Wielokropka:

Olinka napisał/a:

Prawdę mówiąc miałam spory problem z wyborem działu, w którym wątek powinnam umieścić, bo dotyka co najmniej kilku tematów. Ostatecznie zdecydowałam się na dział "Psychologia", uznając, że tu nie o formę przekazu czy wartości artystyczne chodzi, ale przede wszystkim o kruchą, ludzką psychikę i chciałabym, abyśmy dyskutując poszli właśnie w tym kierunku.(...)

Powoływałam się na ten fragment postu Olinki. Dalej to już stricte wprowadzenie do fabuły filmu braci Sekielskich.

Wielokropek napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Ja już to podnosiłam, dlatego są wypowiedzi adwersarzy dot. problemu w całości,  a nie w ograniczeniu li tylko do sutanny. (...)

Przypomina mi to stare hasło: A w Ammeryce to Murzynów biją.

Waźne, że: na NETKOBIETACH nikogo nie biją.

żyworódka napisał/a:

(...) No...ileż można "dookoła Wojtek" to samo tłumaczyć.

Wielokropek napisał/a:

Niczego na ten temat nie trzeba mi tłumaczyć, wszystko rozumiem, dlatego pozostanę przy swoim zdaniu.

Zatem każda z nas rozumie "po swojemu".
Ja również nie zmieniam swojego punktu widzenia w temacie.

I jeszcze do tyafu: nie przyjmuję posady twojej osobistej korektorki.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

301

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

Właśnie w tej chwili  na TVP1 w "ALARMIE" jest emitowany program o pedofilu Krxysztofie Sadowskim. Zgłosiła się  trzecia  ofiara jego występku.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

302

Odp: "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

Ciekawe jak bedzie wygladala druga częśc, bo po szumie wokol jedynki episkopat juz raczej nie moze tak ignorowac Sekielskiego.

Posty [ 276 do 302 z 302 ]

Strony Poprzednia 1 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » "Tylko nie mów nikomu" - bracia Sekielscy o pedofilii w Kościele

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018