Seks - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 57 ]

Temat: Seks

Kobietki.. Mam pytanie do was:
Jak czesto uprawiacie seks ze stałym partnerem?
Oczywiście mam świadomość,że każdy facet jest inny,mimo wszystko chciałabym po prostu wiedzieć jak jest u was?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Seks

1-2x w tygodniu to jest aktualnie nasz max. Jakby któreś z nas bardzo potrzebowało, to zdarza się więcej, ale to raczej wyjątki niż norma. Jak jest dużo pracy, magisterka, wypracowania, siedzimy po nocach nad pracą to zdarza się i dłuższa przerwa, ale żadnemu z nas to nie przeszkadza.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Seks

Rozumiem. Również mamy dużo na głowie i nasz max to raz w tygodniu. Dla mnie to niestety za mało.. Rozmowy były na ten temat,lecz bez skutku. Nie wiem czy kiedykolwiek będzie tak jakbym chciała dlatego się martwię.

4

Odp: Seks
Wiktoria2610 napisał/a:

Rozumiem. Również mamy dużo na głowie i nasz max to raz w tygodniu. Dla mnie to niestety za mało.. Rozmowy były na ten temat,lecz bez skutku. Nie wiem czy kiedykolwiek będzie tak jakbym chciała dlatego się martwię.

Jeżeli Ci to nie pasuje, a rozmowy nie przynoszą zadowalającego rezultatu to przemyśl sobie w którą stronę chcesz iść. Czy możesz tak żyć w mysl tego, że wszystko inne jest ok, czy jest to dla Ciebie na tyle ważna sfera, że nie dasz tak rady i wtedy trzeba się rozstać.

Szczerze ja w tygodniu nie mam ani siły ani ochoty. Wstaję 5:30, kładę się spać 22/23, zdarza mi się zasnąć na tapczanie robiąc coś zupełnie innego. Do tego pranie, gotowanie, sprzątanie, jakieś wyjścia, znajomi, cokolwiek innego i tego czasu nie ma, bo i nie ma kiedy. Wiem, że pewnie jakby się chciało to by się znalazło, ale przysypianie w czasie seksu też nie jest zbyt podniecające, a mi się zdarzyło big_smile
ja bym się skupiła na tych momentach, kiedy nie ma dużo na glowie. Weekend, długi weekend, jakieś wolne itd.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: Seks

Mieszkamy razem,jesteśmy ze sobą prawe 24h (na uczelnie również razem) dlatego usprawiedliwiam to tym.. Prawdą jest, że ani jemu ani mi nie przeszkadza to że jesteśmy razem cały czas. Problem tkwi właśnie w tej jednej sprawie: SEX.
Jesteśmy ze sobą parę dobrych lat i nie wyobrażam sobie życia bez niego,dlatego tak mnie to męczy sad Każda kobieta jest inna,ja <niestety> kocham sex i chciałabym aby miał miejsce częściej..

6

Odp: Seks

Tak jak mówię: jestesmy ze sobą prawie zawsze,więc i  miejsce i czas zawsze sie znajdzie..

7

Odp: Seks

Jak możesz pisać że "NIESTETY kocham seks". To żadne niestety. Po prostu kochasz. Pytanie brzmi jaki seks macie, ile ty i on z tego macie przyjemności. Jak się zachowujecie względem siebie w ciągu dnia, czy flirtujecie itd itp. Skoro piszesz i uczelni to znaczy że macie po dwadzieścia kilka lat a facet w tym wieku to może jak królik:
Cztery razy po dwa razy,
osiem razy raz po raz,
o północy ze dwa razy
i nad ranem jeszcze raz.
A jeśli tak rzadko to faktycznie coś nie halo, może sobie pomaga ręką?

8

Odp: Seks

Jesteśmy ze sobą szczęśliwi mimo spraw łóżkowych,dlatego mam dylemat i nie wiem co juz zrobić. Partnerowi od zawsze wystarczało raz w tyg. Ponadto mówi,że więcej nie da rady. Wiem na 100%,że nie zaspokaja się ręka bo widzę,że mu wystarcza nasz sex i "lodzik".

Dodatkowa przykrość mnie spotyka jak słyszę od znajomych,że robią to po 2/3 razy dziennie. Rozumiem,że mój facet nie daje rady tak często,ale mimo wszystko przykro..

9 Ostatnio edytowany przez balin (2019-05-10 08:10:18)

Odp: Seks
Wiktoria2610 napisał/a:

Nie wiem czy kiedykolwiek będzie tak jakbym chciała dlatego się martwię.

Nie będzie. Przecież niczego nie zmieniacie. A samo to się nic nie zmienia.

Wiktoria2610 napisał/a:

Jesteśmy ze sobą szczęśliwi mimo spraw łóżkowych

Oszukujesz się. Ten związek nie daje Ci szczęścia. Prawdopodobnie jesteście ze sobą zbyt długo (związaliście się w zbyt młodym wieku). A w łóżku jak na dłoni widać znudzenie i brak zaangażowania.

10

Odp: Seks

Nie mówię,jak już dochodzi do stosunku to jest wspaniale. Nie chciałabym wiecej sexu gdyby  nasz był słaby..

11

Odp: Seks

No ale to dalej to, co Ci napisałam. Albo to akceptujesz albo się rozstajecie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12

Odp: Seks

Tak to już jest że w każdej dziedzinie mamy pewne potrzeby i możliwości i jest to cecha indywidualna. Większość młodych mężczyzn może jak króliki, po kilka razy dziennie, a jak widać twój ma inaczej. Lepiej nie będzie, a do ciebie należy decyzja czy możesz żyć mając za mało seksu, czy jednak nie. Ja uważam seks za super dodatek do związku, ktoś inny powie że to podstawa i bez tego związku nie ma. Bez dodatku można żyć, bez podstaw nie.

13 Ostatnio edytowany przez balin (2019-05-10 08:22:35)

Odp: Seks
Lady Loka napisał/a:

Albo to akceptujesz albo się rozstajecie.

Tu już było opisywanych kilka historii z podobną sytuacją, ale kilka lat później. Mąż, 2 dzieci i kochanek do kompletu.

14

Odp: Seks
Wiktoria2610 napisał/a:

Dodatkowa przykrość mnie spotyka jak słyszę od znajomych,że robią to po 2/3 razy dziennie. Rozumiem,że mój facet nie daje rady tak często,ale mimo wszystko przykro..

Acha... 2-3 razy dziennie po godzinie seksu? Czy może 5 min i jego orgazm? A może ona tak szybko dostaje orgazmy? A może pewnego tygodnia, w pewne dwa dni, mieli seks w jeden dzień 3 razy, w drugi dzień 2 razy... i wszystkim przyjaciołom mówią, że kochają się 3 razy dziennie? W sumie mogliby mówić 5 razy dziennie...

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

15 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-10 08:38:38)

Odp: Seks
Wiktoria2610 napisał/a:

Mieszkamy razem,jesteśmy ze sobą prawe 24h (na uczelnie również razem) dlatego usprawiedliwiam to tym.. Prawdą jest, że ani jemu ani mi nie przeszkadza to że jesteśmy razem cały czas. Problem tkwi właśnie w tej jednej sprawie: SEX.
Jesteśmy ze sobą parę dobrych lat i nie wyobrażam sobie życia bez niego,dlatego tak mnie to męczy sad Każda kobieta jest inna,ja <niestety> kocham sex i chciałabym aby miał miejsce częściej..

nie wiem czy Ci to pomoże, ale np. ja nie potrafię sobie wyobrazić myślenia o takich sprawach w dni gdy mam dużo obowiązków, najprawdopodobniej potrzebne byłoby jakieś oddzielenie się od tego, dłuższy czas razem poza domem np. na wakacjach, albo chociażby wspólny wieczór spędzony na rozrywkach. Może Twój chłopak ma podobnie, ale to tylko spekulacje

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

16

Odp: Seks

Dziękuję wam za wyrażenie swojej opinii. Jednak nadal nie wiem co robić. Kochamy sie jak mało kto,więc może jednak warto zrezygnować ze swoich potrzeb? Może kiedyś mi przejdzie ta "częsta ochota"??

17

Odp: Seks
Wiktoria2610 napisał/a:

Dziękuję wam za wyrażenie swojej opinii. Jednak nadal nie wiem co robić. Kochamy sie jak mało kto,więc może jednak warto zrezygnować ze swoich potrzeb? Może kiedyś mi przejdzie ta "częsta ochota"??

Nie przejdzie. Za to przyjdzie coraz wieksza frustracja. Nie dobraliscie sie po prostu. Nie dogadacie sie w tej kwestii, nie bedzie kompromisu. Początek konca tak naprawde.

Nie zgadzaj sie na przecietnosc jezeli ta przecietnosc Ci nie pasuje. Jezeli juz teraz Ci to przeszkadza to bedzie tylko gorzej. A Ty bedzuesz tracic. Poczytaj sobie tutaj te wszystkie tematy typu "moj mąż nie chce seksu". Tam kroluje smutek, przygnębienie, chłód emocjonalny. Pomysl, e tak wyglada Twoja przyszlosc.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

18

Odp: Seks

Ta 2-3 razy dziennie to chyba jak ktoś nie pracuje, nie uczy się. Tak czy siak możliwości facetów są o wiele mniejsze niż kobiet. Poczytaj sobie o tym, co może wpływać negatywnie na męskie libido, zobacz czy u Twojego faceta tak się nie dzieje. Potem zakomnikuj wprost swoje pogrzeby i o tym porozmawiajcie na spokojnie. I nie patrz na to jak mają inni.

-

19

Odp: Seks

Rozmawialiśmy o tym nie raz nie i nie dwa. On ma świadomość moich potrzeb. Mówi,że nie da rady więcej. Wydaje mi się,że on po prostu taki jest i nic nie ma wpływu na jego libido. Ja zaś chce więcej.. W tym tkwi cały problem.

20 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-05-10 11:00:39)

Odp: Seks

Wiele rzeczy ma wpływ na libido i jeżeli chce się rozwiązania, to tu bym uderzał i poszukał. A jak nie, to nie. A Ty przestań marudzić, bo to pogorszy sprawę.

-

21

Odp: Seks

Marudzić?
Pytałam o radę opowiadając przy tym moją sytuację smile Pozdrawiam.

22

Odp: Seks

Libido można poprawić i to bardzo łatwo ;-)  Kup facetowi zestaw adaptogenów, to substancje które poprawiają odporność na stres, poprawiają odporność, koncentracje, pamięć, lepiej się po tym wysypia, poprawiają samopoczucie ... i zwiększają libido, tylko dawka musi być odpowiednia.

Rhodiola Rosea 200-400 mg dziennie na czczo.
Ashwagandha 300-700 mg przed snem (uspokaja, poprawia sen)
Tribulus Terrestris według ulotki
30 mg cynku dziennie (z jedzeniem)

Po tygodniu z Ciebie nie zejdzie smile to są suplementy całkowicie bezpieczne, możesz o nich poczytać, mają udowodnione działanie przeciwnowotworowe (przede wszystkimi ashwagandha) i nie dość że libido pójdzie do góry, to jeszcze będzie miał lepszy humor, odporność na stres wzrośnie, same plusy. I zobacz czy nie ogląda regulanie pornoli.

23

Odp: Seks

Coś jest na rzeczy. Mam na myśli jego formę. Nie wyobrażam sobie żeby kobieta mówiła mi że chce więcej i częściej (co przy 1/tydz jest naprawdę rzadko w tym wieku) a ja bym rozkładał ręce mówiąc że nie dam rady. Posłuchaj rady Kalvara.

24

Odp: Seks

1-2 razy na tydzień, libido małżonki po 30 się rozhulało smile, na studiach 2-3 razy na miesiąc.

25

Odp: Seks
Kalvar25 napisał/a:

Libido można poprawić i to bardzo łatwo ;-)  Kup facetowi zestaw adaptogenów, to substancje które poprawiają odporność na stres, poprawiają odporność, koncentracje, pamięć, lepiej się po tym wysypia, poprawiają samopoczucie ... i zwiększają libido, tylko dawka musi być odpowiednia.

Rhodiola Rosea 200-400 mg dziennie na czczo.
Ashwagandha 300-700 mg przed snem (uspokaja, poprawia sen)
Tribulus Terrestris według ulotki
30 mg cynku dziennie (z jedzeniem)

Po tygodniu z Ciebie nie zejdzie smile to są suplementy całkowicie bezpieczne, możesz o nich poczytać, mają udowodnione działanie przeciwnowotworowe (przede wszystkimi ashwagandha) i nie dość że libido pójdzie do góry, to jeszcze będzie miał lepszy humor, odporność na stres wzrośnie, same plusy. I zobacz czy nie ogląda regulanie pornoli.

Ale to on powinien zauwazyc problem i szukac rozwiazania, a nie ona mu dosypywac prochy do jedzenia. To jest gigantyczne naduzycie zaufania.

Jedyna opcja to rozmowa. Szczera rozmowa, w ktorej oboje przedstawia swoje oczekiwania. Bo jezeli jemu pasuje 1x na tydzien to dlaczego mialby na sile sie zmieniac? Dla niego jest ok, to jej nie pasuje.
Kwestia seksu jest tak samo zero-jedynkowa tutaj jak kwestia slubu czy posiadania dzieci. Albo tak albo nie. Albo sie zgadzasz z druga odoba albo sie rozstajesz. Nie bedzie kompromisu, bo nie da sie osiagnac kompromisu w kwestii, gdzie jedna osoba bedzie nieszczesliwa,  druga bedzie sie do czegos zmuszac.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

26

Odp: Seks

Przemyśle to..
Dziękuję i miłego dnia wszystkim smile

27

Odp: Seks

A może on wiedząc, ze może się poprawić chętnie na to przystanie? Ja bym np tak zrobił. Nikt nie każe mu się truć. Z tym, ze po tygodniu raczej efektu nie będzie. Trochę więcej czasu potrzeba.

-

28

Odp: Seks

Ps. Sprawa sexu i moich oczekiwań nie jest u nas tematem tabu,wiele razy o tym rozmawialiśmy. Dlatego absolutnie nie ma opcji abym wprew jego woli dosypywala mu wspomagaczy.

29

Odp: Seks
Burzowy napisał/a:

A może on wiedząc, ze może się poprawić chętnie na to przystanie? Ja bym np tak zrobił. Nikt nie każe mu się truć. Z tym, ze po tygodniu raczej efektu nie będzie. Trochę więcej czasu potrzeba.

Moze. Ale to kwestia jego chęci. Ale skoro już o tym rozmawiali to tych chęci widocznie nie ma.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

30

Odp: Seks

Wiktoria2610 odpowiedz sobie na pytanie, jeśli się rozstaniesz z obecnym partnerem, jak niektórzy podpowiadają i poznasz gościa, który będzie uprawiał z Tobą sex 3-4 razy w tygodniu, ale będzie również babiarzem, pijakiem, czy z innym defektem, to będziesz bardziej zadowolona? Chyba, ze trafisz na ideał, co raczej mało prawdopodobne. Odpowiedz sobie na inne pytanie, gdyby odwrócić sytuację i to Tobie wystarczyłby sex raz w tygodniu, chciałabyś, aby twój partner robił z tego zagadnienie? Jemu wystarczy raz, Tobie nie, albo to zaakceptujesz - bo raczej go nie zmusisz - albo good bye.

31

Odp: Seks

Przecież nie musi tego brać głównie w celu poprawy libido, może to brać w celu poprawy samopoczucia, odporności na stres, wysypiania się, poprawy odporności.. przecież dzisiaj każdy dużo pracuje, uczy się, jest przemęczony.. to jest własnie po to, adaptogeny bierze dzisiaj wielu ludzi, lekarze którzy pracują po 12 godzin dziennie, osoby pracujące fizycznie, studenci którzy muszą poprawić swoją koncentracje, pamięć, skupienie.  Ale faktycznie jeżeli nie ma na to ochoty, to przecież go nie zmusisz do połykania kapsułek.

32

Odp: Seks

Thorpe- Wiem o czym mówisz. Nie zamierzam szukać nowego partnera tylko słucham co macie do powiedzenia w tej sprawie. Jesteśmy ze sobą na prawdę długo dlatego bardzo mi zależy na poprawie życia seksualnego a jednocześnie być cały czas z tym samym partnerem. Pogadam z nim o suplementach  a jak nie wyjdzie to może rzeczywiście powinnam zrezygnować ze swoich potrzeb i cieszyć sie tym co mam.

33

Odp: Seks

"powinnam zrezygnować ze swoich potrzeb i cieszyć sie tym co mam."   będziesz sfrustrowana przez resztę swojego życia smile

34

Odp: Seks

Wiesz na to 2-3 razy dziennie brałabym poprawkę.Przecież jeżeli ludzie pracują,uczą się itp. to jakos nie chce mi się w to wierzyć,że mają tyle czasu.A poza tym może mylą częstotliwość z ilością orgazmow pod rząd.
U nas też jest 2 - 3 razy w tygodniu i dajemy radę smile.
A myślałaś o masturbacji?Albo poproś partnera o to,żeby zaspokoił tylko Ciebie kiedy jemu się nie chcę.Może kilka orgazmów pod rząd starczy Ci na kilka dni.Jest wiele rozwiązań.
Stracić fajnego faceta przez seks.Kiepski wybór.

35 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-05-10 15:50:43)

Odp: Seks

Słuchać innych to wiadomo jak to jest... ona dziewica, a on penis 20cm i oboje uprawiają seks nawet w drodze do pracy. Zacząłbym od unikania słuchania takich bredni.

@Lady Loka Ty masz ostatnio jakiś dziwny nastrój, chyba chcesz koniecznie by autorka uciekła od swojego faceta. Skoro to nowy temat dla niego, to może jeszcze nie wie co ma zrobić? To nie jest takie proste. Ludzie z różnych problemów leczą się niekiedy nawet latami. A tu już jebs oczekiwania, że jak facet nie ogarnął tematu w tydzień, to nara. A potem człowiek słucha o przedmiotowym traktowaniu... kobiet... dobre sobie.

-

36

Odp: Seks

]Słuchać innych to wiadomo jak to jest... ona dziewica, a on penis 20cm i oboje uprawiają seks nawet w drodze do pracy. Zacząłbym od unikania słuchania takich bredni.

Rozbawileś mnie do łez.Tak to jest jak ktoś ma bujną wyobraźnię.Ludzie opowiadają takie historie,że nawet sifi przy tym to pestka wink

37

Odp: Seks

Masturbacja jest w naszym życiu, lecz dla mnie to nie to samo co sex..

38

Odp: Seks

Coraz częściej się zastanawiam, czy to może ze mną jest cos nie tak? Skoro innym kobietom pasuje 1/2 razy w tygodniu..
Nie spotkałam do tej pory kobiety,która ma podobne fantazje.

39

Odp: Seks

Dlaczego miało by coś być z Tobą nie tak? są ludzie którzy mogli by uprawiać seks raz w miesiącu, są tacy którzy chcieli by 2-3 razy dziennie i wielu po środku.

40

Odp: Seks

Za to ja nie spotkałem takiej, której pasuje 1-2 w tygodniu :d. Tobie już na głowę za bardzo wjeżdża, typowy mechanizm się zaczyna. Myślenie, że to ze mną jest coś nie tak, rozdmuchanie problemu do rangi nie wiadomo czego... i zacznie się dziać źle. Wyluzuj i pamiętaj by decyzje podejmować nie pod wpływem emocji, tylko po odpowiednim przemyśleniu.

-

41 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-05-10 16:54:45)

Odp: Seks
Burzowy napisał/a:

@Lady Loka Ty masz ostatnio jakiś dziwny nastrój, chyba chcesz koniecznie by autorka uciekła od swojego faceta. Skoro to nowy temat dla niego, to może jeszcze nie wie co ma zrobić? To nie jest takie proste. Ludzie z różnych problemów leczą się niekiedy nawet latami. A tu już jebs oczekiwania, że jak facet nie ogarnął tematu w tydzień, to nara. A potem człowiek słucha o przedmiotowym traktowaniu... kobiet... dobre sobie.

A Ty usilnie chcesz mi wmawiać błąd nie czytając tego, co jest wcześniej.
Autorka sama mówi, że z partnerem o tym rozmawiała. On o tym wie, wie, że dla niej to jest mało. A mimo tego, nie widać, żeby były jakieś wnioski z jego strony, chęć poprawy, zmiany, cokolwiek.

Nie chcę, żeby Autorka uciekała od swojego faceta. Zwracam uwagę na to, że w niektórych kwestiach kompromis oznacza to, że obie strony będą nieszczęśliwe. W tym przypadku on bo się będzie zmuszał i ona, bo nie będzie miała tego, co potrzebuje.
I serio prawda jest taka, że czasami jedynym rozwiązaniem jest rozstanie. Bo branie tabletek poprawiających libido nie jest rozwiązaniem, on nie będzie ich brał przez kolejne 40 lat swojego życia po to, żeby ona była zadowolona. Może po prostu trzeba przyjąć, że on już tak ma, że ten raz na tydzień mu wystarcza. Ja tak mam i nie uważam, żeby coś było ze mną nie tak, chociaż bardzo ze sobą walczyłam, żeby tego nie akceptować. Zmuszałam się, bo jak to kobieta może nie mieć ochoty na seks kiedy jej partner ma ochotę. Bo jak to można akurat nie chcieć. U mnie skończyło się to całkowitym wstrętem do seksu, który naprawdę długo próbowałam pokonać, bo wpadłam w etap jakiegoś czasowego aseksualizmu.

Uważam za to, że nie ma co na siłę wpasowywać siebie w model seksualności, który ma ktoś inny, bo to się kończy tylko i wyłącznie brakiem akceptacji samego siebie, depresją, całkowitą niechęcią do seksu, zmuszaniem się do seksu, w przypadku faceta zapewne zakończy się na zaburzeniach erekcji, a potem już po całości poleci wszystko. Przez to, że będziecie wmawiać, że przecież normalny facet powinien częściej. Nie. Nie ma określonej ilości tego, ile razy powinien uprawiać seks normalny facet. To jest całkowicie zależne od upodobań, trybu życia, etapu życia, tego, co się dzieje dookoła. Można mieć nadzieję, że za 10 lat mu się odmieni, ale kurcze tak szczerze, to ja bym nie chciała czekać 10 lat żeby mu się odmieniło.

I nie ma co tutaj stawiać na półśrodki w stylu "mam rzadko seks, ale facet mnie nie zdradza, nie pije i nie bije". No matko no... To tak jakby powiedzieć żonie alkoholika "wiesz, on pije, ale przynajmniej nie bije i nie zdradza, może być gorzej".
W życiu nie chodzi o to, żeby znaleźć byle kogo, chodzi o to, żeby znaleźć kogoś, kto nam pasuje pod każdym względem ważnym dla nas. Ja nie widzę powodu, dla którego miałabym w życiu stanąć na etapie "no jest ok, ale bez szału", ale jak już jest to biorę co jest.
Dla mnie np. kwestią ważną jest to, że chcę mieć 2-3 dzieci, dom i kota. I jeżeli trafiłabym na faceta, który np. chciałby 1 dziecko, mieszkanie w bloku i psa, to byśmy się ze sobą nie dogadali, bo któreś z nas byłoby w tym związku nieszczęśliwe, prawdopodobnie oboje. I seks, jak już mówiłam wcześniej, w niektórych momentach też jest kwestią zero-jedynkową. Bo co innego rozmawiać o swoich fantazjach czy upodobaniach, co innego eksperymenty, nawet nieudane, co innego, że ktoś się nie zgadza na jakieś praktyki seksualne, bo tego nie czuje. To się da przegadać i przepracować. Ale fakt tego, że seksu jednej stronie jest za mało nie da się wrzucić w kompromis, bo niby dlaczego ta druga osoba miałaby się zmuszać?

Prawda jest taka, że każde rozwiązanie tutaj kończy się nieszczęśliwie. Albo będą wzajemne wyrzuty, bo on nie chce seksu, bo ona go zmusza. Albo ona będzie nieszczęśliwa, bo nie ma seksu. Albo on będzie nieszczęśliwy, bo będzie wiedział, że nie daje jej tego, co ona chce. Alb będzie to, co post wyżej, czyli kobieta zastanawiająca się czy jest normalna, bo ma ochotę na seks. No ja pierniczę...

Nie, Wiktoria. Nic nie jest z Tobą nie tak. Jesteś całkowicie normalną osobą tylko po prostu w tej kwestii się rozmijasz ze swoim partnerem. I o tym musicie ze sobą porozmawiać i znaleźć jakieś wspólne wnioski.

edycja:
tu są tematy, które sobie możesz poczytać w wolnej chwili:
https://www.netkobiety.pl/t116809.html
https://www.netkobiety.pl/t115400.html
https://www.netkobiety.pl/t12599.html
https://www.netkobiety.pl/t115005.html
https://www.netkobiety.pl/t98831.html
https://www.netkobiety.pl/t116114.html
To są trochę inne sytuacje, ale zobacz sobie mechanizmy, które zachodzą w kobietach, opisujących swoje sytuacje. Może znajdziesz coś dla siebie.

edit2.
Jeszcze jedno. Nie nakłaniam do rozstania tylko do pomyślenia o tym, jakie są priorytety. Problem w tym, że ten problem nie będzie się zmniejszał, ale raczej powiększał. Więc to naprawdę trzeba porządnie przemyśleć. Dla mnie poświęcanie siebie i swoich pragnień nie jest rozwiązaniem. Jeżeli dla Ciebie jest to to też jest ok. Ale to musi być świadoma decyzja.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

42

Odp: Seks

Dziękuję za przemyślenia i rady smile

43

Odp: Seks

Nie napisałaś autorko jak było na początku ? Może tak samo, a teraz pod wpływem opowiesci znajomych uznałaś, ze nie wystarczająco?
Zwykle jest tak, że jak ludzie mają super życie intymne, rzadko tym się przechwalają smile
A co do tego bycia przy sobie 24/24 to bym się zastanowiła nad zmianą, bo kto to wytrzyma..?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

44

Odp: Seks

Ale fantazje,a seks to trochę różne sprawy.Możesz je spełniać podczas seksu.Ja też czasami potrzebuję więcej,ale nie zawsze mogę ze względu na męża pracę.

45

Odp: Seks

Nie napisałaś autorko jak było na początku ? Może tak samo, a teraz pod wpływem opowiesci znajomych uznałaś, ze nie wystarczająco?
Zwykle jest tak, że jak ludzie mają super życie intymne, rzadko tym się przechwalają smile
A co do tego bycia przy sobie 24/24 to bym się zastanowiła nad zmianą, bo kto to wytrzyma..?

Otóż.. Na początku też tak bylo i nie trzymałam w tajemnicy tego, że chce więcej. Kochana,gdybym słuchała na każdym kroku znajomych to nie byłabym w długoletnim związku z owym partnerem.
Jesteśmy ze sobą cały czas i to nam pasuje.
Pytasz kto to wytrzyma.. Parę lat wytrzymalismy i żadne z nas nie chce sie odrywać,choć mamy na to możliwość.

46

Odp: Seks

Ale fantazje,a seks to trochę różne sprawy.Możesz je spełniać podczas seksu.Ja też czasami potrzebuję więcej,ale nie zawsze mogę ze względu na męża pracę.

Wiem w czym tkwi różnica,napisałam to w pośpiechu,ale chyba wszyscy zrozumieli co mialam na myśli.

47

Odp: Seks

Nie daj sobie wmówić że masz za wysokie oczekiwania lub z tobą jest coś nie tak.
Jeśli tak czujesz to jest ok dopóki kogoś tym nie krzywdzisz.
A kompromisy są dobre ale tylko na krótką metę. Nie wyobrażam sobie całego życia w kompromisie.

48

Odp: Seks

Wiktoria, rozumiem Cię doskonale. Generalnie kobiety nie stawiają seksu na pierwszym miejscu, często ważniejsza jest sama otoczka i ja też tak miałam. Trochę w moim życiu się podziało, i po ciąży tak mi się pozmieniało, że moje libido szaleje. Mojemu mężowi wystarczy 2-3 razy w tygodniu, bo zmęczony, stres, praca. Chcę Ci tyko pokazać, że kobiety organizm jest zmienny, jeśli kiedyś zdecydujesz się na potomstwo, wszystko może się zmienić, i wtedy seks przynajmniej na jakiś czas zejdzie siłą rzeczy z pierwszego planu, a facet jeśli w innych dziedzinach się sprawdza to na prawdę jest ważne.

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje.
Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. /Kathleen Norris /

49

Odp: Seks
Wiktoria2610 napisał/a:

Kobietki.. Mam pytanie do was:
Jak czesto uprawiacie seks ze stałym partnerem?
Oczywiście mam świadomość,że każdy facet jest inny,mimo wszystko chciałabym po prostu wiedzieć jak jest u was?

a mieszkasz z nim ?

gdy ja mieszkałam ze stałym partnerem, to sex miał miejsce 5-6 razy tygodniowo

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

50

Odp: Seks

Tak,mieszkam z partnerem.

51 Ostatnio edytowany przez karolinadd (2019-05-12 08:38:11)

Odp: Seks
Wiktoria2610 napisał/a:

Rozumiem. Również mamy dużo na głowie i nasz max to raz w tygodniu. Dla mnie to niestety za mało.. Rozmowy były na ten temat,lecz bez skutku. Nie wiem czy kiedykolwiek będzie tak jakbym chciała dlatego się martwię.

Wiktoria2610 napisał/a:

Tak,mieszkam z partnerem.

ojej, duzo na głowie, nie wiem ile to dużo, czy my mielismy dużo czy mniej niż ty

śpisz nago?
ja mieszkając z partnerem sypiałam nago. Nie kryłam swojej nagości, nie zakrywałam się, patrzył na mnie co go pobudzało, idąc do łóżka przytulałam się do niego, członek mu stawał, po jakimś czasie od rozpoczęcia tej sytuacji on przejmował inicjatywę.
Pamiętam okupowałam łazienkę wtedy on przychodził do mnie aby mnie pogonić. Oczywiście w łazience nago stałam przed lustrem, od słów i śmiechów jemu stawał i robiliśmy szybki numerek.
Tak więc może rozwiązaniem dla Ciebie byłoby trochę go poprowokować zamiast gadać o seksie.

Po zakończeniu z nim znajomości brakowało mi seksu, pewnie dlatego podczas kamperowej wycieczki w ubiegłym roku wydarzył się sex z kolegami. Nadal nie jestem w związku, mam potrzeby seksualne.

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

52

Odp: Seks

Możesz mi wierzyć,że próbowałam juz prawie wszystkiego aby te stosunki były częstsze. Czasami śpię nago,ale jak widze,że nic z tego nie będzie to zakładam coś na siebie. Mój partner czesto ma wzwod jak go dotykam,masuje,ale jak chce juz zainicjować sex to mówi,że ten wzwod jest "nie pełny" i nie da rady smile

53

Odp: Seks

Ogląda pornole smile

54

Odp: Seks
Wiktoria2610 napisał/a:

Możesz mi wierzyć,że próbowałam juz prawie wszystkiego aby te stosunki były częstsze. Czasami śpię nago,ale jak widze,że nic z tego nie będzie to zakładam coś na siebie. Mój partner czesto ma wzwod jak go dotykam,masuje,ale jak chce juz zainicjować sex to mówi,że ten wzwod jest "nie pełny" i nie da rady smile

niepełny wzwód ? i tak bez próbowania mówi, zamiast spróbować ?

ja nie mieszkam z partnerem, spotykamy się na sex 1-2 razy tygodniowo

55

Odp: Seks

Daj mu dyche tadalafilu po pracy i nie mów co to xd.

-

Posty [ 1 do 55 z 57 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018