Porzucił rodzinę po 20 latach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Porzucił rodzinę po 20 latach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 55 ]

1

Temat: Porzucił rodzinę po 20 latach

W ubiegłym miesiącu mój syn miał operację. Gdy wróciliśmy do domu mąż poinformował mnie, że się zakochał i chce rozwodu. Myślałam, że to żart. Jednak nie. Dziś już mój adwokat złożył pozew o rozwód ale ja dalej nie mogę się pozbierać. Jak? Dlaczego? Co z dzieckiem? Ano właśnie przez pierwszy miesiąc nawet się nim nie zainteresował. Olał go zupełnie. Oboje nienawidzimy go. Nie chcę nastawiać syna przeciw ojcu ale to takie trudne. Zresztą syn też czuje się porzucony i zdradzony. Nigdy nie byli blisko, jakoś prze te wszystkie lata nie nawiązał bliskich relacji z dzieckiem. W tym roku mieliśmy mieć 20 rocznicę ślubu i plany wyjazdu do Wenecji. Niczego już nie będzie. Jak dalej żyć samej??

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-04-26 11:17:48)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Droga Ago, spotkala cie niesprawiedliwosc, jestes zawiedziona i wsciekla.

Powiedzenie, ze czas leczy rany do ciebie jeszcze nie dotrze, to beda puste slowa, choc z cala pewnoscia czas rany wyleczy.

Przede wszystkim- w miare sil- staraj sie myslec logicznie i badz egoistka. Dla siebie i dla syna.
Przy pomocy adwokata i zadbaj o korzystne dla ciebie warunki rozwodu. TO BARDZO WAZNY ASPEKT.

On moze nie byl ciebie wart, jesli tak postapil?

Nie szukaj winy w tobie. Nie rozpamietuj "co zrobilam nie tak"..
Gdybys nawet robila cos "nie tak", to najpierw jest rozmowa, wiele rozmow, proby wygladzenia zwiazku, jasne sformulowanie oczekiwan.

On sobie poszedl z dnia na dzien.
Pierwsza rzecz to zadbaj o wlasne interesy, masz syna. Musicie wyjsc korzystnie z tej sytuacji.
Znam kobiety, ktorym (pewnie w rozpaczy i w szoku) bylo wszystko jedno i nie zadbaly o finanse, majatek (podzial) po rozwodzie. Dzis zaluja.

Zycze bardzo, bardzo wiele sil i wytrwania.

Pisz tutaj. Tu jest wielu madrych ludzi z doswiadczeniem, ktorym losy nawet obcych ludzi nie sa obojetne.
Ty nawet nie wiesz, jakie kobiety potrafia byc silne!!! taka juz nasza natura. Skup sie na sobie, na synu. Walcz o finanse, nie daj sie.Syn jest w "glupim" wieku, potrzebuje cie.

Trzymaj sie. Badz madra, dyplomatyczna i zachowaj dume. Popraw wreszcie korone, dasz rade. Kobiety sa silne. Ty tez. Nawet nie wiesz, jak bardzo.

Zycze jak najmadrzejszych decyzji i wiele madrosci oraz dyplomacji.

Zyj Tu i Teraz.

3

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

A dlaczego Ty złożyłaś pozew o rozwód a nie on skoro to on się zakochał?

4

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

A teraz się interesuje? Ile Syn ma lat?
Piszesz- oboje go nienawidzimy- nie powinnaś mówić za syna.
Piszesz- nie da się nie nastawiać przeciwko- otóż da się- odrobina empatii- synem się nie podpieraj- jest chory- a Ty matką.
W całych tych okolicznościach ta Wenecja przez myśl by mi nie przeszła.
Współczuję- ale ogarnij się.
A papierów rozwodowych nie składa się by sobie emocjonalnie ulżyć

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

5

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Aga bardzo Ci współczuję, ale nasuwaja mi się pytania, dokładnie takie same jak powyżej, dlaczego Ty złożyłas pozew, skoro mąż chce rozwodu? Ile lat ma syn i dlaczego czuję sie porzucony? Rozumiem wszystkie Twoje uczucia, mój mąż też sie kiedyś zakochał mając dwójkę małych dzieci, ale nigdy jego nieobecność nie była tłumaczona im porzuceniem, tylko po prostu wyjazdem. Jeśli nie radzisz sobie z emocjami pisz tu, porozmawiaj z przyjaciółką, kimkolwiek, idź do psychologa, ale na litość boską oszczędź dziecku szczegółów, bądź dla niego na ile się da pogodna, radosna i stabilna. Nie wiem ile ma lat, ale to tylko dziecko.

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje.
Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. /Kathleen Norris /

6

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Syn wszystko wie bo przyszedł się pakować gdy ja byłam w pracy, syn w domu a on cały czas gadał przez telefon z kochanką. To od syna wiem. Syn czuje się porzucony bo przez pierwsze trzy tygodnie nie odezwał się ojciec do niego. Dopiero gdy mu powiedziałam że ma to zrobić to do niego zadzwonił. Złożyłam pozew bo nie wyobrażam sobie już życia z takim oszustem, bo kochankę ma od co najmniej 4 miesięcy (do tylu się przyznał) a poza tym potrzebne mi są jakieś środki do życia. Do tej pory przesłał mi raz 200 zł na życie syna i 60 na angielski. A wszystkie opłaty, lekarzy, leki i jedzenie? Wycieczka szkolna ponad 600 zł. Muszę pomyśleć o nas.

7 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-26 14:10:23)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Aga210 napisał/a:

Syn wszystko wie bo przyszedł się pakować gdy ja byłam w pracy, syn w domu a on cały czas gadał przez telefon z kochanką. To od syna wiem. Syn czuje się porzucony bo przez pierwsze trzy tygodnie nie odezwał się ojciec do niego. Dopiero gdy mu powiedziałam że ma to zrobić to do niego zadzwonił. Złożyłam pozew bo nie wyobrażam sobie już życia z takim oszustem, bo kochankę ma od co najmniej 4 miesięcy (do tylu się przyznał) a poza tym potrzebne mi są jakieś środki do życia. Do tej pory przesłał mi raz 200 zł na życie syna i 60 na angielski. A wszystkie opłaty, lekarzy, leki i jedzenie? Wycieczka szkolna ponad 600 zł. Muszę pomyśleć o nas.

A ile syn ma lat? Jesteś w stanie- skoro już złożyłaś ten pozew- spokojnie z nim porozmawiać na temat relacji z synem?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

8 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-04-26 14:16:24)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

15 lat

Syn nie chce nawet o nim słyszeć. Chodzi do psychoterapeuty, może on pomoże mu się z tym uporać. Ciągle mówi jak czekał na niego wieczorami w oknie a ojciec mówił mu że tak dużo pracuje (nauczyciel- wracał o 23) a teraz jest zawiedziony bo już wie gdzie i z kim spędził ten czas. Poza tym, ona mieszka 3 bloki od nas i widzimy jego samochód pod jej oknami. On znikał nawet gdy wynosił śmieci, tłumaczył że spotkał sąsiada. Teraz wiemy gdzie był. Nie da się już tego ukryć.

9 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-04-26 15:29:45)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Aga, nie przejmuj sie "podchwytliwymi" pytaniami. Rob swoje.

Pozew do sadu nie jest pomyslem zlym. Uzyskasz przez to oficjalnie i szybciej prawo do alimentow. Poza tym czasami taki radykalny krok pomaga niektorym kobietom w zamknieciu - takim konkretnym- zlego malzenstwa. Ma sie moze wtedy przeswiadczenie, ze jest sie gora? Ze wzielo sie ster sprawy we wlasne rece?

To ma wiele wspolnego z podswiadomoscia.

Ale niektorzy tego nie pojmuja i to takze trzeba uszanowac.


ze wspomniala ta Wenecje? a coz w tym dziwnego?

Ja cie rozumiem. To byl taki jakis  symbol dla ciebie, rocznice slubu  wspolnie spedzic w  tym miescie milosci. Mialas takie male marzenie, oczekiwalas, wyobrazalas sobie moze ta podroz.
A tu nagle NIC.

Dziewczyny, nie badzcie okrutne.

Realistyczne, przyziemne i bardzo trzezwe spojrzenie na ta sprawe na razie jeszcze autorce nie pomaga. Ona jest jeszcze w rozpaczy i w szoku. Tak trudno to pojac? Nie zawsze gadka prosto z mostu jest w danym momencie wlasciwa. Czemu mialy sluzyc wasze dziwne pytania? Komu pomoc?

Na takie pytania, jakie wy zadajecie bedzie jeszcze czas.

Ona nie po to tu zawitala.

Troche wiecej empatii- tak od kobiety do kobiety.

Zyj Tu i Teraz.

10

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Gosiu, zajmij się sobą lub pisaniem do autorki a nie innymi forumowiczami. Na good bye powiem Ci tylko, że jesteś najbardziej ograniczoną w myśleniu osobą, jaką spotkałam na tym forum. Sorry za off top. smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

11

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Aga, jak Ty się czujesz?
jestem pewna, że nikt wobec Ciebie nie chciał być okrutny, ja powiem za siebie, że przedstawiłas swoją historię tak, jakby była już dawno za Tobą, a to świeża sprawa. U wielu osób emocje buzują i miesza się złość, żal, rozczarowanie i wiele innych, które dobrze byłoby wyrzucić z siebie, bo jeśli nie teraz to i tak kiedyś będą musiały wybrzmiec. Syn nie jest już małym dzieckiem, możesz wiele rzeczy mu wytłumaczyć, ale dobrze byłoby gdyby nie był twoim powiernikiem w tej sprawie. Niech wie co konieczne. A Tobie teraz życzę dużo siły.

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje.
Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. /Kathleen Norris /

12

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Dzięki za wsparcie.  Robię to co konieczne. Po co czekac z rozwodem. To i tak potrwa bo terminy odległe. Dodatkowo dowiedziałam się że w ostatnim czasie wziął dwa kredyty bo do domu przyszły dokumenty spłat. Jeszcze przyjdzie mi to spłacać.  On był wiecznie spłukany bo pod koniec każdego miesiąca brakowało mu na paliwo. A teraz bawi się. Znalazłam w necie zdjęcia z ich zabaw w klubie z dnia operacji syna.  Ja umierałam z niepokoju o dziecko które w nocy dostało krwotoku A on bawi się z nią w tym czasie.   Nienawidzę go i chce go wyrzucić z mojego życia.  Jak najszybciej.

13 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-04-27 11:02:47)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Ela, nie zajmuje sie innymi forumowiczami. Staram sie pomagac, w przeciwienstwie do niektorych uzytkownikow, ktorzy tu lubia kopac lezacego.
Jestes zlosliwa i niewychowana. Obrazanie innych uzytkownikow jest niedopuszczalne.

Zyj Tu i Teraz.

14

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Myślę, że warto sobie odpowiedzieć na pytanie co znaczy pomagać?
Każdy może mieć inną definicję pomocy, tak samo jak warto mieć świadomość, że coś co chcemy przekazać czytający nie zawsze musi odczytać i zrozumieć w taki sposób jaki sądziliśmy.
Niektórzy pomocą nazywać będą świadome bądź nie wbijanie w rolę ofiary poprzez głaskanie po głowie, utwierdzanie w przekonaniu jak bardzo ktoś jest skrzywdzony nie zdając sobie sprawy, że tak naprawdę więcej szkody finalnie to przynosi niż pożytku.
Jeśli natomiast ktoś nazywa kopaniem coś co niekoniecznie i nie zawsze jest miłe dla autora, ale zmusza do myślenia, innego spojrzenia na problem, zdystansowania się, zastanowienia się również nad sobą, nad swoim życiem wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny i wybory a tym samym da kopa do tego aby wzrastać tzn. że zwyczajnie nie ma zasobów i nieświadomie mimo czasem dobrych intencji bardziej szkodzi niż pomaga.
Warto sobie to uzmysłowić zanim coś się napisze.

15

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Kiedyś gdzieś ktoś napisał że każdy komentarz jest potrzebny. Nawet ten głupi. Chyba coś w tym jest big_smile

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje.
Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. /Kathleen Norris /

16 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-04-27 15:50:32)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

fryt,

ja od ponad 20 lat prowadze poradnictwo rodzinne (=Familienberatung).

Wyprostowalam zycie wielu ludziom, wielu parom, rodzinom, osobom samotnym z roznymi problemami. Do konca sierpnia mam terminy zajete, ludzie przychodza do mnie chetnie. Moja prace lubie i wykonuje ja rzetelnie.


Ale ty pewnie wiesz lepiej, ze czlowieka, ktory lezy nalezy skopac, powiedziec mu dosadnie, prosto z mostu, bez ogrodek, ze jego sytuacja jest beznadziejna i on wtedy zacznie myslec i....ZDYSTANSUJE SIE (!!!)

dac mu slownego kopa, niech sie opamieta, Prawda?

Zalamuje rece, ale wychodze z zalozenia, ze nie masz pojecia o pracy w poradnictwie psychologiczno- interwencyjnym.

Gdybym ja tak poczynala, to juz dawno pozegnano by mnie z pracy  z orkiestra i bukietem kwiatow.

Powiedz mi jaka to jest ta twoja metoda pracy w poradnictwie (ten kop dla opamietania), bo ja jej nie znam.
Uczysz ojca dzieci robic.
Zle ci to idzie.

Poradnictwo (kryzysowe lub inne) polega ZAWSZE na empatii. Nawet chyba w Afryce:

Poczytaj- to napisali ludzie madrzejsi, niz ty. To jest miedzynarodowe (WHO) glowne i pierwsze  przeslanie poradnictwa:


"Zasada interwencji i pomocy (kryzysowej lub innej) to tzw. "psychologia pomocy."
Działanie ze współczuciem. Ustanowienie komfortowe, pełne zaufania relacje empatii ,zrozumienia i poczucia opieki i bezpieczenstwa dla klienta".

Zyj Tu i Teraz.

17 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-04-27 16:02:30)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Gosia1962 napisał/a:

fryt,

ja od ponad 20 lat prowadze poradnictwo rodzinne (=Familienberatung).

Wyprostowalam zycie wielu ludziom, wielu parom, rodzinom, osobom samotnym z roznymi problemami. Do konca sierpnia mam terminy zajete, ludzie przychodza do mnie chetnie. Moja prace lubie i wykonuje ja rzetelnie.


Ale ty pewnie wiesz lepiej, ze czlowieka, ktory lezy nalezy skopac, powiedziec mu dosadnie, prosto z mostu, bez ogrodek, ze jego sytuacja jest beznadziejna i on wtedy zacznie myslec i....ZDYSTANSUJE SIE (!!!) Gdybym ja tak poczynala, to juz dawno pozegnano by mnie z pracy  z orkiestra i bukietem kwiatow.

Powiedz mi jaka to jest ta twoja metoda pracy w poradnictwie, bo ja jej nie znam.
Uczysz ojca dzieci robic.
Zle ci to idzie.

Poradnictwo (kryzysowe lub inne) polega ZAWSZE na empatii. Nawet chyba w Afryce .

Poczytaj- to napisali ludzie madrzejsi, niz ty. To jest miedzynarodowe (WHO) glowne i pierwsze  przeslanie poradnictwa:


"Zasada interwencji i pomocy (kryzysowej lub innej) to tzw. "psychologia pierwszej i dalszej  pomocy."
Działanie ze współczuciem. Ustanowienie komfortowe, pełne zaufania relacje empatii ,zrozumienia i poczucia opieki i bezpieczenstwa dla klienta".

To załóż swojego bloga i tam pomagaj na wielką skalę, skoro uważasz, że masz odpowiednie wykształcenie, wiedzę, podejście oraz doświadczenie.
Tutaj jest forum, każdy daje coś od siebie i robi to tak, jak potrafi i uważa za stosowne. Dopóki nikogo się nie obraża, to jest ok.

Poczułaś się dotknięta postem Eli, to mogłaś to zgłosić moderacji.

Rozumiem, że temat wątku jest Ci bliski, ale przesadzasz w drugą stronę, co też zdrowe nie jest. Nikt tu Autorki nie „skopał” tak, jak Ty to oceniłaś, tylko dostała kilka rzetelnych pytań, na które musi sama odpowiedzieć, jeśli chce SOBIE pomóc.

Fajnie, że masz empatię, to się ceni, ale nie zachowuj się jak Jezus.

——

Autorko, głęboko współczuję Ci sytuacji, w jakiej się znalazłaś.
Niestety, tutaj nie ma magicznego lekarstwa. Musisz powoli zrozumieć, co się stało, zaakceptować obecną sytuację i żyć dalej.

Twój syn ma 15 lat. To już nie dziecko, ale jeszcze nie dorosły. Jako dobra matka nie powinnaś go nastawiać przeciwko ojcu. Wręcz przeciwnie, daj dobry przykład i powtarzaj, że to, że rodzice nie będą już razem wcale nie oznacza, że syn przestaje mieć ojca. Dużo zależy od Twojego nastawienia.
Wiem, że Ci ciężko, ale uwierz, że będzie coraz łatwiej z czasem.

Nie żałuj tych 20 lat małżeństwa. Wszak spędziłaś je u boku człowieka, którego kochałaś i z którym masz wspaniałe dziecko.

Jeśli będzie Ci bardzo ciężko, zawsze możesz skorzystać z pomocy specjalisty.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

18

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Ej dziewczyny.  Nie kłócić się.  Mało mamy problemów  żeby je jeszcze mnożyć.  Ci dranie nas nie szanują więc chociaż my to róbmy.  Ja z szacunku do innych kobiet nigdy nie odciagnełabym męża i ojca od rodziny. Dlatego tak mnie to boli bo ona sama jest po rozwodzie z małym dzieckiem   więc powinna wiedzieć jakie to straszne.  Chyba że do tamtego rozwodu też doprowadziła sama.

19 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-04-27 16:04:23)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Aga210 napisał/a:

Ej dziewczyny.  Nie kłócić się.  Mało mamy problemów  żeby je jeszcze mnożyć.  Ci dranie nas nie szanują więc chociaż my to róbmy.  Ja z szacunku do innych kobiet nigdy nie odciagnełabym męża i ojca od rodziny. Dlatego tak mnie to boli bo ona sama jest po rozwodzie z małym dzieckiem   więc powinna wiedzieć jakie to straszne.  Chyba że do tamtego rozwodu też doprowadziła sama.

Ja zawsze sobie powtarzam, że nie mam żadnego wpływu na czyny innych ludzi, a jedynie na swoje.

Na Twoim miejscu bardziej obwiniałabym męża, niż tamtą kobietę - to nie ona ślubowała Ci miłość i wierność przed Bogiem.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

20 Ostatnio edytowany przez fryt (2019-04-27 16:16:26)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Gosia1962 napisał/a:

fryt,

ja od ponad 20 lat prowadze poradnictwo rodzinne (=Familienberatung).

Wyprostowalam zycie wielu ludziom, wielu parom, rodzinom, osobom samotnym z roznymi problemami. Do konca sierpnia mam terminy zajete, ludzie przychodza do mnie chetnie. Moja prace lubie i wykonuje ja rzetelnie.


Ale ty pewnie wiesz lepiej, ze czlowieka, ktory lezy nalezy skopac, powiedziec mu dosadnie, prosto z mostu, bez ogrodek, ze jego sytuacja jest beznadziejna i on wtedy zacznie myslec i....ZDYSTANSUJE SIE (!!!)

dac mu slownego kopa, niech sie opamieta, Prawda?

Zalamuje rece, ale wychodze z zalozenia, ze nie masz pojecia o pracy w poradnictwie psychologiczno- interwencyjnym.

Gdybym ja tak poczynala, to juz dawno pozegnano by mnie z pracy  z orkiestra i bukietem kwiatow.

Powiedz mi jaka to jest ta twoja metoda pracy w poradnictwie (ten kop dla opamietania), bo ja jej nie znam.
Uczysz ojca dzieci robic.
Zle ci to idzie.

Poradnictwo (kryzysowe lub inne) polega ZAWSZE na empatii. Nawet chyba w Afryce:

Poczytaj- to napisali ludzie madrzejsi, niz ty. To jest miedzynarodowe (WHO) glowne i pierwsze  przeslanie poradnictwa:


"Zasada interwencji i pomocy (kryzysowej lub innej) to tzw. "psychologia pomocy."
Działanie ze współczuciem. Ustanowienie komfortowe, pełne zaufania relacje empatii ,zrozumienia i poczucia opieki i bezpieczenstwa dla klienta".

Czy to jest to samo WHO, które promuje masturbację w wieku 7 lat? Oczywiście pytanie retoryczne jeśli ktoś nie załapie.
A teraz do sedna : To, że terminy masz zajęte do końca sierpnia pompuje tylko Twoje wybujałe ego, którym raczysz się tu chwalić nic poza tym. Nie stanowi to jednak o Twoich cudownych nadprzyrodzonych zdolnościach.
Niestety nikt nie uświadomił Ci, że nie ma to nic wspólnego z Twoimi kompetencjami - szkoda.
Dobrze, że nie ma tutaj lekarzy operujących jaskrę bo do nich oczekuje się 30 lat. Kim wówczas byłabyś przy nich? Bo chyba już nie specjalistką najwyższej klasy, za którą bardzo skromnie zresztą się uważasz.
O Twoich kompetencjach niech świadczy Twoje ostatnie zdanie, które ocenia mnie po dwóch postach. Odpowiedz mi zatem czy dobry psycholog podaje rozwiązania na tacy, ocenia ludzi? czy raczej wskazuje drogę, koryguje sposób myślenia? Chyba znam Twoją odpowiedź i teraz już wiem dlaczego masz terminy zajęte TYLKO do sierpnia.
Wskaż mi proszę w którym momencie napisałem albo to zrobiłem - skopałem autorkę?
Wąska ta Twoja specjalizacja skoro nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem innych ludzi a co dopiero im pomagać.
Mógłbym napisać Ci jeszcze wiele, ale zgodnie z Twoją wolą - nie będę kopać leżącego.
PS. Dobry specjalista nie musiałby się reklamować na forach internetowych...
RangeRove'a

Kiedyś gdzieś ktoś napisał że każdy komentarz jest potrzebny. Nawet ten głupi. Chyba coś w tym jest big_smile

Oczywiście, że tak i jest w tym dużo prawdy. To do autorki należy zadanie aby wyciągnąć z tych komentarzy to co dla niej najistotniejsze w danym momencie.

21 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-04-27 16:31:18)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Cyngli, ty mnie  nie wysylaj na zielona trawke. To jest Forum ogolnodostepne i ja tu bede pisac do usranej smierci. Czy ci sie to podoba, czy nie.
ja rownie dobrze moglabym powiedziec, ze Fryt to facet i niech wynosi sie na meskie fora.


Nie poczulam sie dotknieta postem Eli, bo maluczcy agresorzy :-) mnie nie sa w stanie zadrapac. Post zglosilam, owszem- dla formy i porzadku.

Stan -ta pierwsza, rozpaczliwa faza kryzysu- nie nadaje sie w zadnym wypadku do zapodania kopa psychicznego.
Tak dziala sie (ale tez nie zadnym kopem, bynajmniej), gdy kryzys minie i jest stabilizacja.


Takie "pseudoporady" moga wyrzadzic wiele szkod.

To tak, jak komus w bardzo ciezkiej deprescji powiedziec: "stary, wez sie w garsc, patrz, slonce swieci".

To najgorsze, co mozna uczynic- Taki kop.

Fryt, malo masz pojecia o poradnictwie. Nie bede polemizowac, bo to nie nasz temat. Nie mam zadnego tam  ego, uwierz mi.
Ale jak mialam cie przekonac, ze nie masz racji z kopaniem lezacego? chcialam ci napisac, ze to moja praca, moja dzialka i temat, w ktorym siedze.

Porownania z jaskra nie pojmuje. Jestem specjalista w MOIM zakresie. Ty nie? szkoda. Odwalasz fuszerke? oj, tez szkoda.


Szanuje kazdego specjaliste. Rowniez pana, ktory wywozi zawodowo smieci. Ty nie? to niedobrze….


Ja nie pracuje w Polsce, nie znam klimatow. Nie wiem, o co ci chodzi.
Do mnie ludzie z problemami nie musza chodzic, jest nas w okolicy wielu kolegow po fachu.

Chodza do mnie jednak  chetnie. I to nie ma nic wspolnego z moim jakims tam ego. Nadinterpretujesz. Ja sie nie reklamuje. Jestem tu anonimowo. Nawet nie mam na imie Gosia, ani 1962 to nie moj rocznik, ani zdjecie nie jest moje. Jaka wiec reklama? czy ty nie za duzo mi wciskasz farmazonow?

Nie badz agresywny. Tacy ludzie staja sie nieautentyczni. Nie trac na mnie energii- gdzies ci jej zabraknie.

Zyj Tu i Teraz.

22

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Gosia1962 napisał/a:

Cyngli, ty mnie  nie wysylaj na zielona trawke. To jest Forum ogolnodostepne i ja tu bede pisac do usranej smierci. Czy ci sie to podoba, czy nie.

Jest mi to obojętne.
Nie traktuję bycia tutaj jako rywalizacji o tytuł Mądrali Roku. ;-)

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

23

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Gosia1962 napisał/a:

Cyngli, ty mnie  nie wysylaj na zielona trawke. To jest Forum ogolnodostepne i ja tu bede pisac do usranej smierci. Czy ci sie to podoba, czy nie.
ja rownie dobrze moglabym powiedziec, ze Fryt to facet i niech wynosi sie na meskie fora.


Nie poczulam sie dotknieta postem Eli, bo maluczcy agresorzy :-) mnie nie sa w stanie zadrapac. Post zglosilam, owszem- dla formy i porzadku.

Stan -ta pierwsza, rozpaczliwa faza kryzysu- nie nadaje sie w zadnym wypadku do zapodania kopa psychicznego.
Tak dziala sie (ale tez nie zadnym kopem, bynajmniej), gdy kryzys minie i jest stabilizacja.


Takie "pseudoporady" moga wyrzadzic wiele szkod.

To tak, jak komus w bardzo ciezkiej deprescji powiedziec: "stary, wez sie w garsc, patrz, slonce swieci".

To najgorsze, co mozna uczynic- Taki kop.

Fryt, malo masz pojecia o poradnictwie. Nie bede polemizowac, bo to nie nasz temat. Nie mam zadnego tam  ego, uwierz mi.
Ale jak mialam cie przekonac, ze nie masz racji z kopaniem lezacego? chcialam ci napisac, ze to moja praca, moja dzialka i temat, w ktorym siedze.

Porownania z jaskra nie pojmuje. Jestem specjalista w MOIM zakresie. Ty nie? szkoda. Odwalasz fuszerke? oj, tez szkoda.


Szanuje kazdego specjaliste. Rowniez pana, ktory wywozi zawodowo smieci. Ty nie? to niedobrze….


Ja nie pracuje w Polsce, nie znam klimatow. Nie wiem, o co ci chodzi.
Do mnie ludzie z problemami nie musza chodzic, jest nas w okolicy wielu kolegow po fachu.

Chodza do mnie jednak  chetnie. I to nie ma nic wspolnego z moim jakims tam ego. Nadinterpretujesz. Ja sie nie reklamuje. Jestem tu anonimowo. Nawet nie mam na imie Gosia, ani 1962 to nie moj rocznik, ani zdjecie nie jest moje. Jaka wiec reklama? czy ty nie za duzo mi wciskasz farmazonow?

Nie badz agresywny. Tacy ludzie staja sie nieautentyczni. Nie trac na mnie energii- gdzies ci jej zabraknie.

Sorki, ale Twój wywód poza dużą ilością treści nie wnosi kompletnie nic.
Ponadto bardzo zgrabnie pominęłaś pytania, które zostały Ci zadane, a które są zwyczajnie dla Ciebie niewygodne. I Ty to nazywasz dyskusją na argumenty? Jeśli nie to nie wiem zatem jaki był Twój cel pisania tego co napisałaś.
Z jednym się jednak zgodzę nie będę tracił energii na polemikę z kimś kto nie ma w sobie za gram pokory a uznaje się za Matkę Teresę. Dżisusss.

24

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

[/quote=Gosia1962]
Stan -ta pierwsza, rozpaczliwa faza kryzysu- nie nadaje sie w zadnym wypadku do zapodania kopa psychicznego.
Tak dziala sie (ale tez nie zadnym kopem, bynajmniej), gdy kryzys minie i jest stabilizacja.


Takie "pseudoporady" moga wyrzadzic wiele szkod.

To tak, jak komus w bardzo ciezkiej deprescji powiedziec: "stary, wez sie w garsc, patrz, slonce swieci".

To najgorsze, co mozna uczynic- Taki kop.
[/quote=Gosia1962]

Tylko...
Tak mi się wydaje ze w tej fazie nie składa się pozwu o rozwód... wiec albo autorka bardzo mocno stąpa po ziemi, albo nawet nie dotarła do tej pierwszej fazy ...

25

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

To cały urok forów internetowych. Anonimowość. Różne spojrzenia na ten sam problem. Każdy z nas ma swoje doświadczenia i zadanie na dany temat. Dopóki się kogoś nie obraża, można pisać co się chce. Miejsca jest na tyle. A i tak zainteresowany wykorzysta to, co uzna za stosowne i zrobi, co uważa za słuszne.

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje.
Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. /Kathleen Norris /

26

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Aga210 napisał/a:

Ej dziewczyny.  Nie kłócić się.  Mało mamy problemów  żeby je jeszcze mnożyć.  Ci dranie nas nie szanują więc chociaż my to róbmy.  Ja z szacunku do innych kobiet nigdy nie odciagnełabym męża i ojca od rodziny. Dlatego tak mnie to boli bo ona sama jest po rozwodzie z małym dzieckiem   więc powinna wiedzieć jakie to straszne.  Chyba że do tamtego rozwodu też doprowadziła sama.

Byłam kiedyś w podobnej sytuacji. Wówczas najbardziej brakowało mi wsparcia osób postronnych.
A tu na forum każdy dodaje swoje 3 grosze, niekoniecznie wczuwając się w sytuację.
Trzymaj się. Pozdrawiam.

27 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-27 21:06:53)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

To jest forum dyskusyjne, nie interwencja kryzysowa. Osób w stanie wymagającym takiej interwencji na szczęście trafia tu mało i zwykle są to krótkie wątki są odsyłane do pomocy w realu czy na priv. Bo poprzez forum nie da się im pomóc.Nie spotkałam się z tym, by tu nie wykazano wobec takich problemów empatii- ale żeby to dostrzec- trzeba umieć czytać po polsku.
Tu zwykle piszą ludzie na pewnym etapie przerobienia problemu.
Jak komuś nie odpowiadają czyjeś posty, może je ominąć.
Poza tym zgadzam się ze wszystkim co napisał Fryt.
uwagi Gosia1962 omijałam dość długo w różnych wątkach, ale zaczęła się nakręcać.
Mówienie" mnie słuchajcie bo jestem terapeutą i ustawiłam ludziom życie są śmieszne, sorry, zwłaszcza na anonimowym forum wink
Inteligentny człowiek zrozumie dlaczego.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

28

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Ela210 napisał/a:

Inteligentny człowiek zrozumie dlaczego.

Brawo. Wcale nie obrażasz...

29

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Gosia1962, skoro jesteś terapeutka to powinnaś wiedzieć , ze terapeuta to nie wychowawca ani substytut rodzica która mówi co jest dobre a co złe, a tym bardziej wydaje poleceń czy ocen osób.

Również dba o precyzyjny dobór słów , tak by jego wypowiedz nie była zrozumiana opacznie i nie spowodowała szkody dla oczekującego porady.

A swoje potrzeby neurotyczne zostawia w szafie na wieszaku smile

30

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Secondo1 napisał/a:

Gosia1962, skoro jesteś terapeutka to powinnaś wiedzieć , ze terapeuta to nie wychowawca ani substytut rodzica która mówi co jest dobre a co złe, a tym bardziej wydaje poleceń czy ocen osób.

Również dba o precyzyjny dobór słów , tak by jego wypowiedz nie była zrozumiana opacznie i nie spowodowała szkody dla oczekującego porady.

A swoje potrzeby neurotyczne zostawia w szafie na wieszaku smile

Myślę, że takie uwagi powinny być skierowane do innych osób.

31

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Lou71.71 napisał/a:
Secondo1 napisał/a:

Gosia1962, skoro jesteś terapeutka to powinnaś wiedzieć , ze terapeuta to nie wychowawca ani substytut rodzica która mówi co jest dobre a co złe, a tym bardziej wydaje poleceń czy ocen osób.

Również dba o precyzyjny dobór słów , tak by jego wypowiedz nie była zrozumiana opacznie i nie spowodowała szkody dla oczekującego porady.

A swoje potrzeby neurotyczne zostawia w szafie na wieszaku smile

Myślę, że takie uwagi powinny być skierowane do innych osób.

A są tu inne inne terapeutki ?

32

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Secondo1 napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
Secondo1 napisał/a:

Gosia1962, skoro jesteś terapeutka to powinnaś wiedzieć , ze terapeuta to nie wychowawca ani substytut rodzica która mówi co jest dobre a co złe, a tym bardziej wydaje poleceń czy ocen osób.

Również dba o precyzyjny dobór słów , tak by jego wypowiedz nie była zrozumiana opacznie i nie spowodowała szkody dla oczekującego porady.

A swoje potrzeby neurotyczne zostawia w szafie na wieszaku smile

Myślę, że takie uwagi powinny być skierowane do innych osób.

A są tu inne inne terapeutki ?

Nie wiem. Ale piszą jakby się za nie uważały.

33

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Aga210 - walczysz o siebie i swojego syna, i bardzo dobrze robisz. Mam nadzieję, że zatrudniłaś prawnika. Rozwód oczywiście z orzekaniem o jego winie?

Trzymam za Was kciuki.

34

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Tak oczywiście rozwód z orzeczeniem winy.  Mam podobno świetnego prawnika. Cierpię ale jestem silna i tsk, twardo stąpam po ziemi. Wczoraj  razem z synem spotkaliśmy "szczęśliwą rodzinkę ". Czyli mąż,  kochanka i jej dziecko.  Mąż spuścił głowe i udawał że syna nie poznaje. Jaki prostak. Syn nie chce go znać.  Znowu skrzywdził moje dziecko.  Jeszcze pozwu nie dostał a już prowadza się z nową rodzinką.   Że ona sie nie wstydzi.  Rozbiła rodzinę.  A podobno taka święta, on też. Co niedziela na mszy. Jaka hipokryzja.

35 Ostatnio edytowany przez fryt (2019-04-29 22:43:05)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Aga210 napisał/a:

Tak oczywiście rozwód z orzeczeniem winy.  Mam podobno świetnego prawnika. Cierpię ale jestem silna i tsk, twardo stąpam po ziemi. Wczoraj  razem z synem spotkaliśmy "szczęśliwą rodzinkę ". Czyli mąż,  kochanka i jej dziecko.  Mąż spuścił głowe i udawał że syna nie poznaje. Jaki prostak. Syn nie chce go znać.  Znowu skrzywdził moje dziecko.  Jeszcze pozwu nie dostał a już prowadza się z nową rodzinką.   Że ona sie nie wstydzi.  Rozbiła rodzinę.  A podobno taka święta, on też. Co niedziela na mszy. Jaka hipokryzja.

Jeszcze za wcześnie abyś to pojęła, ale to nie ona rozbiła Twoją rodzinę.
To zasługa tylko i wyłącznie Twojego męża, nikogo więcej, niestety.
Podświadomie próbujesz go bronić bo jesteś w fazie zaprzeczania.
Tych faz będzie kilka, przez każdą musisz przejść.
Dbaj o dziecko i chroń je przed tą chora sytuację na tyle na ile to możliwe.
Broń boże nie wciągaj go w Wasze sprawy.
Katarzyna Miller w sposób wręcz bezczelny pokazuje w swojej książce o kontrowersyjnym tytule " Kup kochance męża kwiaty", że można spojrzeć na zdradę troszkę inaczej, w sensie, że może ona stać się początkiem czegoś nowego, lepszego. Polecam.

36 Ostatnio edytowany przez authority (2019-04-29 23:00:38)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
fryt napisał/a:
Gosia1962 napisał/a:

fryt,

ja od ponad 20 lat prowadze poradnictwo rodzinne (=Familienberatung).

Wyprostowalam zycie wielu ludziom, wielu parom, rodzinom, osobom samotnym z roznymi problemami. Do konca sierpnia mam terminy zajete, ludzie przychodza do mnie chetnie. Moja prace lubie i wykonuje ja rzetelnie.


Ale ty pewnie wiesz lepiej, ze czlowieka, ktory lezy nalezy skopac, powiedziec mu dosadnie, prosto z mostu, bez ogrodek, ze jego sytuacja jest beznadziejna i on wtedy zacznie myslec i....ZDYSTANSUJE SIE (!!!)

dac mu slownego kopa, niech sie opamieta, Prawda?

Zalamuje rece, ale wychodze z zalozenia, ze nie masz pojecia o pracy w poradnictwie psychologiczno- interwencyjnym.

Gdybym ja tak poczynala, to juz dawno pozegnano by mnie z pracy  z orkiestra i bukietem kwiatow.

Powiedz mi jaka to jest ta twoja metoda pracy w poradnictwie (ten kop dla opamietania), bo ja jej nie znam.
Uczysz ojca dzieci robic.
Zle ci to idzie.

Poradnictwo (kryzysowe lub inne) polega ZAWSZE na empatii. Nawet chyba w Afryce:

Poczytaj- to napisali ludzie madrzejsi, niz ty. To jest miedzynarodowe (WHO) glowne i pierwsze  przeslanie poradnictwa:


"Zasada interwencji i pomocy (kryzysowej lub innej) to tzw. "psychologia pomocy."
Działanie ze współczuciem. Ustanowienie komfortowe, pełne zaufania relacje empatii ,zrozumienia i poczucia opieki i bezpieczenstwa dla klienta".

Czy to jest to samo WHO, które promuje masturbację w wieku 7 lat? Oczywiście pytanie retoryczne jeśli ktoś nie załapie.

Tym zdaniem sama wystawiłaś sobie ocenę. Co za bzdury czytasz teraz wiadomo kto popiera takie działania rządu. Kompletny brak zaufania do każdego w tym wszelkich instytucji. Pewnie także każdego sąsiada. Moja siostra psychiatra widzi w tobie masę schowanej frustracji nienawiści ty fryt w ogóle nie poosiadasz empatii.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

37 Ostatnio edytowany przez fryt (2019-04-29 22:49:51)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
authority napisał/a:
fryt napisał/a:
Gosia1962 napisał/a:

fryt,

ja od ponad 20 lat prowadze poradnictwo rodzinne (=Familienberatung).

Wyprostowalam zycie wielu ludziom, wielu parom, rodzinom, osobom samotnym z roznymi problemami. Do konca sierpnia mam terminy zajete, ludzie przychodza do mnie chetnie. Moja prace lubie i wykonuje ja rzetelnie.


Ale ty pewnie wiesz lepiej, ze czlowieka, ktory lezy nalezy skopac, powiedziec mu dosadnie, prosto z mostu, bez ogrodek, ze jego sytuacja jest beznadziejna i on wtedy zacznie myslec i....ZDYSTANSUJE SIE (!!!)

dac mu slownego kopa, niech sie opamieta, Prawda?

Zalamuje rece, ale wychodze z zalozenia, ze nie masz pojecia o pracy w poradnictwie psychologiczno- interwencyjnym.

Gdybym ja tak poczynala, to juz dawno pozegnano by mnie z pracy  z orkiestra i bukietem kwiatow.

Powiedz mi jaka to jest ta twoja metoda pracy w poradnictwie (ten kop dla opamietania), bo ja jej nie znam.
Uczysz ojca dzieci robic.
Zle ci to idzie.

Poradnictwo (kryzysowe lub inne) polega ZAWSZE na empatii. Nawet chyba w Afryce:

Poczytaj- to napisali ludzie madrzejsi, niz ty. To jest miedzynarodowe (WHO) glowne i pierwsze  przeslanie poradnictwa:


"Zasada interwencji i pomocy (kryzysowej lub innej) to tzw. "psychologia pomocy."
Działanie ze współczuciem. Ustanowienie komfortowe, pełne zaufania relacje empatii ,zrozumienia i poczucia opieki i bezpieczenstwa dla klienta".

Czy to jest to samo WHO, które promuje masturbację w wieku 7 lat? Oczywiście pytanie retoryczne jeśli ktoś nie załapie.

Tym zdaniem sama wystawiłaś sobie ocenę. Co za bzdury czytasz teraz wiadomo kto popiera takie działania rządu. Kompletny brak zaufania do każdego w tym wszelkich instytucji. Pewnie także każdego sąsiada. Moja siostra psychiatra widzi w tobie masę schowanej frustracji nienawiści ty fryt w ogóle nie poosiadasz empatii.

Gdybyś uważnie czytał posty to nie zwracałbyś się do mnie per pani to po pierwsze. <głaszcze>
Po wtóre poproś siostrę o diagnozę zaburzeń, które Cię dotykają a później pozdrów ją serdecznie ode mnie.

38

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Sam został wciagniety chociażby przy takiej sytuacji jak wczoraj.  Jest już duży i wiele rozumie. Ojciec przez 15 lat nie nawiązał więzi emocjonalnej z synem. On artysta więc ciągle go nie było.  Realizował własne pasje.  Ja ogarnialam dom i dziecko.  Od zawsze. Gdyby nie finanse to trudno zauważyć różnicę.

39 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-04-30 09:15:38)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

WHO zrzesza 194 państwa szefostwo tej organizacji oraz jej członkowie to naukowcy wszystkie uczelnie z każdego z  tych państw.
Masturbuje się 80 ludzkości a 20% kłamie iż tego nie robi  to jest temat kulturowego tabu. Tu jest link do badań które zleciła WHO. WHO określiło co dzieci robią an podstawie badań a nie co mają robić. Ja w wieku 6 lat bawiłem się w doktora z innymi dziewczyny się cieszyły i nikt absolutnie nikt nas do tego nie namawiał wręcz odwrotnie... Jak wyszło było ostro i wszystko do dziś pamiętam a ludzie którzy teraz uważają się za świętoszków też w tym uczestniczyli i wypierają to z pamięci albo po prostu oszukują. Na szczęście są ludzi którzy to pamiętają no i zdjęcie zrobione przez przedszkolankę. Która z resztą rodzicom przyznała iż to nie pierwszy taki przypadek wiec po co udawać. Jesteśmy zwierzętami i seksualność w mniejszym ale jednak stopniu kieruje  nami od bardzo wczesnych lat dzieciństwa. A ten link(niekomercyjna strona naukowa)  nieregulaminowy link prowadzi dobadań opracowanych przez WHO których wnioski jasno pokazują iż tu nie chodzi zalecenia a badania tego zjawiska a nie udawanie iż go nie ma. 
masturbacja jest powszechna u dzieci kierowanych do kliniki psychiatrycznej i może być bardziej związana z zaburzeniem opozycyjno-buntowniczym lub zaburzeniami zachowania, niektórymi zaburzeniami lękowymi, tikami ruchowymi i innymi stereotypowymi zachowaniami. Czynniki takie jak wiek, płeć, edukacja rodzicielska, bycie samotnym dzieckiem, bycie pierworodnym, miejsce do spania dziecka lub karmienie piersią nie były związane z masturbacją. Ponadto nie było statystycznie istotnej zależności między częstością współwystępowania zaburzeń, takich jak nadpobudliwość, tiki głosowe, autyzm, depresja i obsesyjne myśli z masturbacją. Wyniki tego badania mogą nie być miarodajne  dla populacji nieklinicznej. W tym badaniu przypadki, które nie maiły przejawów masturbacji, mogły pozostać poza zasięgiem wzroku. W tym badaniu, wywiad został wykorzystany do ich wykrycia; ponadto do tej pory nie przeprowadzono badań dotyczących współwystępowania z masturbacją. W celu oceny masturbacji w populacji ogólnej i klinice pediatrycznej sugerowane są dalsze badania.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

40

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Każdy ma prawo uważać za autorytet kogo chce.
Dla ciebie instytucja, która zachęca żeby dzieciom z grupy wiekowej 6-9 mówić o metodach antykoncepcji jest wyrocznią.
Ja, patrząc na moją 6 letnią córkę, uważam,  że to jakaś banda lewackich zje.ow typu Hartman próbujący oswajać ludzi z kazirodztwem i mówiący, że piętnowanie pedofilów narusza ich prawa.

41 Ostatnio edytowany przez authority (2019-04-30 19:27:56)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Lewackich już się wydałeś to ostatnie zdanie to bzdura. Antykoncepcja to nie zachęcanie do masturbacji ktoś kto rozsiewa w sieci te fake newsy powinien być pociągnięty do odpowiedzialności. Najlepiej nie chodź do szpitali bo lewackie idź lepiej na stadion się powydzierać bądź debilne marsze niepodległości. Jeszcze usłyszę iż antykoncepcja to zło a ziemia jest płaska. Współczuję córce i żonie iż jeszcze z tobą wytrzymuje. Polecam. http://www.youtube.com/watch?v=T1vW8YDDCSc

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

42

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Wzl napisał/a:

...typu Hartman próbujący oswajać ludzi z kazirodztwem i mówiący, że piętnowanie pedofilów narusza ich prawa.

authority napisał/a:

Lewackich już się wydałeś to ostatnie zdanie to bzdura.

Widzę,  że uraziłem twojego guru. Musiałeś niedoczytać jego nauk.  Pewnie zatrzymałeś się na jego wywiadzie "kazirodztwo jest ok" i nie wierzysz,  że ktoś ma podobne do twoich poglądy.
Tutaj masz jego cytat, o którym kłamiesz, że to bzdura:
"Piętnowanie pedofilów nie tylko narusza prawa tych osób, ale jednocześnie wywołuje niepotrzebny niepokój społeczny. Pedofilom należy się farmakoterapia" - replikował prof. Jan Hartman

Teraz idź jakiejś 6-latce wyjaśnij jakie są rodzaje antykoncepcji (zgodnie z wytycznymi twojej drugiej wyroczni WHO.  Czy może to też bzdura kłamczuszku ?)

43

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Chyba to jest wątek Agi, którą zostawił mąż, a nie pogadanki lewacko-prawicowe. Śmieszne. To tak jakby posadzić moher obok tęczy i czekać na kompromis.

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje.
Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. /Kathleen Norris /

44

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
RangeRove'a napisał/a:

Chyba to jest wątek Agi, którą zostawił mąż, a nie pogadanki lewacko-prawicowe. Śmieszne. To tak jakby posadzić moher obok tęczy i czekać na kompromis.

Moherowi to konkretnie wyznawcy radia Maryja. Jakim więc cudem partie i organizacje prawicowe ( wyłączyć PiS bo oni nie są prawica) można nazywać moherami. Mohere radiomaryjni to główny elektorat PiSu, chociaż w ostatnim czasie nawet w tym środowisku obserwuje się masowy odpływ zwolenników PiSu, chodzi oczywiście o ustawę 477.
Autorko, może nakezoby dokształcić się troszkę w zakresie polityki?

45

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Zgadzam się z Wzl Pan authority jest przesiąknięty socjalizmem.
Jego komentarze nie miały nic wspólnego z tematem założonym przez autorkę.
Miało jedynie wydźwięk skrajnie lewicowy. Pytanie w jakim celu?

46

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Czy Autorka Ulle przeczytała powyższą dysputę? Co ma piernik do wiatraka, kto jest z pisu a kto nie, skoro zupełnie poza tematem zaśmiecany jest wątek, gdzie ktoś ma życiowy problem.

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje.
Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. /Kathleen Norris /

47

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

A nawiasem mówiąc kto usunął tęczę z ronda w Warszawie?

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje.
Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. /Kathleen Norris /

48

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
ulle napisał/a:

Autorko, może nakezoby dokształcić się troszkę w zakresie polityki?

Proszę o wyjaśnienie

49

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Dajcie spokój z tą polityką straszny offtop się robi niepotrzebnie .

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

50

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
ulle napisał/a:

Mohere radiomaryjni to główny elektorat PiSu

<33

Gosia1962 napisał/a:

Poczytaj- to napisali ludzie madrzejsi, niz ty. To jest miedzynarodowe (WHO) glowne i pierwsze  przeslanie poradnictwa:
"Zasada interwencji i pomocy (kryzysowej lub innej) to tzw. "psychologia pomocy."
Działanie ze współczuciem. Ustanowienie komfortowe, pełne zaufania relacje empatii ,zrozumienia i poczucia opieki i bezpieczenstwa dla klienta".

ponieważ pojawiały się zróżnicowane opinie na temat WHO, zapoznałem się pobieżnie z dokumentem dotyczącym edukacji seksualnej i również mam niemały problem m.in. z fragmentem "Dlaczego edukację seksualną należy rozpoczynać przed czwartym rokiem życia". Abstrahując od tego dysonansu (zawsze można założyć nowy temat jeśli ktoś widzi potencjał w dyskusji:)chętnie wziąłbym udział) nie oceniałbym całej organizacji w kontekście fragmentów jednego dokumentu, zamiast tego lepiej zauważyć że zacytowana wytyczna dotycząca "psychologii pomocy" sama w sobie ma sens. Mimo to wydaje się że dobrze jest, gdy pojawiają się wpisy o różnym charakterze, niemal z każdego można wyciągnąć coś wartościowego.

Aga210 napisał/a:

Syn wszystko wie bo przyszedł się pakować gdy ja byłam w pracy, syn w domu a on cały czas gadał przez telefon z kochanką. To od syna wiem. Syn czuje się porzucony bo przez pierwsze trzy tygodnie nie odezwał się ojciec do niego. Dopiero gdy mu powiedziałam że ma to zrobić to do niego zadzwonił. Złożyłam pozew bo nie wyobrażam sobie już życia z takim oszustem, bo kochankę ma od co najmniej 4 miesięcy (do tylu się przyznał) a poza tym potrzebne mi są jakieś środki do życia. Do tej pory przesłał mi raz 200 zł na życie syna i 60 na angielski. A wszystkie opłaty, lekarzy, leki i jedzenie? Wycieczka szkolna ponad 600 zł. Muszę pomyśleć o nas

Czyli zamiast żony i własnego dziecka, odejście do kochanki mającej swoje dziecko - w mojej opinii całkowicie bezsensowne działanie. Pogrubiłem fragment z którym zgadzam się najbardziej, mąż artysta od kilkunastu lat poświęcający się tylko własnym pasjom, nie dbający o pieniądze, pozwalający żeby cała odpowiedzialność spoczywała na żonie - nie pomyślał o was do tej pory, zatem najprawdopodobniej nie pomyśli również w przyszłości.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

51

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Niby to wiem i rozum swoje a serce swoje. Wierzę że rozum weźmie górę. Nie mogliśmy nigdy na niego liczyć.  Syn mówi że jak go nie ma to jest lepiej. Słabo co?

52

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Aga jak samopoczucie? Wiem, że to trudne, boli i masz do niego żal, ale pamiętaj, że dla Twojego syna jest wciąż ojcem. Jeśli dasz radę, nie rozwijaj tematu, nie pogrążaj go w oczach jego dziecka, bo przez 15 lat był dla niego, chcąc nie chcąc wzorem męskiego zachowania. Nie chodzi mi o to, żebyś go broniła,  chociaż może czasem też. Z Twojej relacji widać, że chłopak jest ogarnięty, ale też to trudny, nastoletni wiek, a do tego wali mu się świat, bo rozumie więcej niż małe dziecko, pewnych rzeczy nie ukryjesz, żeby go ochronić. Ale chodzi mi o to, że nawet jeśli dla Ciebie jest ostatnim choojem, to dla niego zawsze będzie ojcem. Mam nadzieje że pan się poczuje, że ma dziecko, które ma potrzeby, nie tylko ekonomicznie, ale też emocjonalnie. Trzymajcie się.

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje.
Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. /Kathleen Norris /

53 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-05-01 17:54:02)

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach
Aga210 napisał/a:

Niby to wiem i rozum swoje a serce swoje. Wierzę że rozum weźmie górę. Nie mogliśmy nigdy na niego liczyć.  Syn mówi że jak go nie ma to jest lepiej. Słabo co?

Bardziej od tego słabsze jest już tylko to, że Ciebie taki obrót sprawy cieszy. Masz satysfakcję. Twojemu synowi to nie wyjdzie na dobre.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

54

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Aga jak zawsze tak było źle.to może lepiej  ze się skończyło? Tak negatywnie oceniasz to wasze malzenstwo..Co stracilas?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

55

Odp: Porzucił rodzinę po 20 latach

Racja. Od lat było fatalnie. I tak byliśmy sami. Niby nic się nie zmieniło. Boli mnie najbardziej jego olewający stosunek do syna i to jak zapewne syn cierpi. On tak mówi że jest mu dobrze tylko dlatego żeby mi nie dokładać problemu. Wiem to i bardzo go kocham. Wkurza mnie to że ja muszę ze wszystkim radzić sobie sama a on sobie romansuje. I wszystko i wszystkich innych ma w głębokim poważaniu. Teraz liczy się już dla mnie tylko rozwód z orzeczeniem winy (z tego nie zrezygnuję) i zasądzenie pieniędzy. Póki co nic mi nie dał ( w yb. miesiącu 200 zł-kpina). Żyjemy z mojej jednej pensji.

Posty [ 55 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Porzucił rodzinę po 20 latach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018