Jak to traktować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: Jak to traktować?

Witam,
Jak w temacie...jak to traktować? Co to za relacja?
Facet dorosły, po 40, poznany przez internet około 2 miesięcy temu.
Ja również dojrzała kobieta, a jakoś nie mogę rozgryźć co nas łączy sad
Spotykamy się raz na jakiś czas z częstotliwością może raz, dwa razy w tygodniu. W weekendy nie ma go w mojej miejscowości, ogarnia pewne sprawy (nie, nie ma żony:))
Gdy się widzimy jest bardzo miło, są komplementy, czułość, sex też już był.
Gorzej sprawa wygląda gdy się nie widzimy. Facet jest niesłowny, mówi, że np.oddzwoni a tego nie robi, albo po bardzo długim czasie. Nie mamy codziennego kontaktu.
Nie informuje mnie np. o tym, że zmieniły mu się plany, a rozmawialiśmy wstępnie o spotkaniu.
Zaczyna mnie męczyć taka sytuacja, nie wiem na czym stoję, a zaczynam się angażować.

Jednak gdy jesteśmy razem słyszę od niego, że jest mu ze mną dobrze, że zaczyna za mną tęsknić, że jestem fajną kobietą, wspomina o pewnych rzeczach, które możemy wspólnie zrobić.
Nie wiem co robić? Nie chcę się angażować w coś, co nie ma przynajmniej odrobiny zaczątku na związek? Pytać co nas łączy też jakoś niezręcznie. Zaczynam za dużo o tym myśleć. Jestem osobą, ktora skupia się na jednej relacji, więc nie chcę się spotykać z innymi...ale mam wrażenie czasami, że tracę czas.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-04-19 02:29:24)

Odp: Jak to traktować?
Paula54321 napisał/a:

Witam,
Jak w temacie...jak to traktować? Co to za relacja?
Facet dorosły, po 40, poznany przez internet około 2 miesięcy temu.
Ja również dojrzała kobieta, a jakoś nie mogę rozgryźć co nas łączy sad
Spotykamy się raz na jakiś czas z częstotliwością może raz, dwa razy w tygodniu. W weekendy nie ma go w mojej miejscowości, ogarnia pewne sprawy (nie, nie ma żony:))
Gdy się widzimy jest bardzo miło, są komplementy, czułość, sex też już był.
Gorzej sprawa wygląda gdy się nie widzimy. Facet jest niesłowny, mówi, że np.oddzwoni a tego nie robi, albo po bardzo długim czasie. Nie mamy codziennego kontaktu.
Nie informuje mnie np. o tym, że zmieniły mu się plany, a rozmawialiśmy wstępnie o spotkaniu.
Zaczyna mnie męczyć taka sytuacja, nie wiem na czym stoję, a zaczynam się angażować.

Jednak gdy jesteśmy razem słyszę od niego, że jest mu ze mną dobrze, że zaczyna za mną tęsknić, że jestem fajną kobietą, wspomina o pewnych rzeczach, które możemy wspólnie zrobić.
Nie wiem co robić? Nie chcę się angażować w coś, co nie ma przynajmniej odrobiny zaczątku na związek? Pytać co nas łączy też jakoś niezręcznie. Zaczynam za dużo o tym myśleć. Jestem osobą, ktora skupia się na jednej relacji, więc nie chcę się spotykać z innymi...ale mam wrażenie czasami, że tracę czas.

[moderatorska uwaga: jeśli się nie ma nic merytorycznego do powiedzenia, zawsze można po prostu nie wypowiadać się]

3

Odp: Jak to traktować?

Nie przejmuj się tym postem powyżej, masakra.

Myślę, że powinnaś go wprost zapytać, co tak konkretnie Was łączy, przecież Cię nie zje, a Ty będziesz miała jasność.

Masz też prawo mu powiedzieć, że nie podoba Ci się jego niesłowność i brak kontaktu, gdy się nie widzicie. Komunikuj się.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

4

Odp: Jak to traktować?
Cyngli napisał/a:

Nie przejmuj się tym postem powyżej, masakra.

Myślę, że powinnaś go wprost zapytać, co tak konkretnie Was łączy, przecież Cię nie zje, a Ty będziesz miała jasność.

Masz też prawo mu powiedzieć, że nie podoba Ci się jego niesłowność i brak kontaktu, gdy się nie widzicie. Komunikuj się.

Dzięki za odpowiedź:) Powyższym się nie przejmuje, nie mam 20 lat smile

O tym, że nie podoba mi się brak "odzywania" już sugerowałam, przez chwilę było lepiej, a od dwóch dni znowu to samo sad
Powiedziałam wprost, że nie lubię jeśli ktoś nie szanuje mojego czasu (to do niezrealizowanych spotkań).
Zastanwiam się jak zapytać tak naprawdę co nas łączy, w jaki sposób to ugryźć, żeby nie było, że zbyt dużo oczekuje, bo tak nie jest.
Chcę poprostu wiedzieć na czym stoję, czy mam się w to bardziej angażować czy odpuścić.

Zastanawiam się również czy się odezwać, od wczoraj noe mamy kontaktu. Wczoraj rano zadzwoniłam, nie odebrał, odpisał, że oddzwoni. Po południu mieliśmy wstępnie się spotkać, więc dzwonię jeszcze raz wieczorem, informuje mnie, że coś tam musi załatwić i jak skończy to oddzwoni...do dzisiaj cisza.

5

Odp: Jak to traktować?

Czasem sugerowanie to za mało.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

6

Odp: Jak to traktować?
Cyngli napisał/a:

Czasem sugerowanie to za mało.

Wiem niestety....jednak sytuacja się chyba rozwiąże sama....
Niestety nadal brak kontaktu, nawet po moim smsie czy wszystko w porządku....
Dziwnie się czuję....nie cierpię niejasnych sytuacji, chociaż brak odpowiedzi to również odpowiedź

7

Odp: Jak to traktować?

Wg mnie facet jest mega niesłowny. To nie rokuje dobrze na przyszłość. Nie dzwoń teraz do niego pierwsza. Jak zadzwoni odpisz smsem, że jesteś zajęta. Jeśli mu naprawdę zależy, to pokaże to. Teraz wydaje sie że Tobie zależy zdecydowanie bardziej i on o tym doskonale wie.

8

Odp: Jak to traktować?
Saba88 napisał/a:

Wg mnie facet jest mega niesłowny. To nie rokuje dobrze na przyszłość. Nie dzwoń teraz do niego pierwsza. Jak zadzwoni odpisz smsem, że jesteś zajęta. Jeśli mu naprawdę zależy, to pokaże to. Teraz wydaje sie że Tobie zależy zdecydowanie bardziej i on o tym doskonale wie.

Bardzo nie lubię takich gierek....nie pokazuj, że Ci za bardzo zależy...jeśli mi zależy chcę to okazywać...

Odpisał, ze wyjechał do swojego miasta dzisiaj...niestety wcześniej nic mi o tym nie mówił, że jedzie dzisiaj...zapytałam czemu się nie odzywa, i że się martwiłam, co jest zgodne z prawdą....co zrobi teraz jego decyzja

9

Odp: Jak to traktować?

Teraz w takim razie czekaj na jego ruch.
Masz rację a propos gierek - nikt ich nie lubi.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

10

Odp: Jak to traktować?
Paula54321 napisał/a:
Saba88 napisał/a:

Wg mnie facet jest mega niesłowny. To nie rokuje dobrze na przyszłość. Nie dzwoń teraz do niego pierwsza. Jak zadzwoni odpisz smsem, że jesteś zajęta. Jeśli mu naprawdę zależy, to pokaże to. Teraz wydaje sie że Tobie zależy zdecydowanie bardziej i on o tym doskonale wie.

Bardzo nie lubię takich gierek....nie pokazuj, że Ci za bardzo zależy...jeśli mi zależy chcę to okazywać...

Odpisał, ze wyjechał do swojego miasta dzisiaj...niestety wcześniej nic mi o tym nie mówił, że jedzie dzisiaj...zapytałam czemu się nie odzywa, i że się martwiłam, co jest zgodne z prawdą....co zrobi teraz jego decyzja


Jakie gierki? To Ty wydzwaniasz do niego a on Cię zlewa. Uszanuj jego słowa....i poczekaj aż się odezwie co obiecuje w smsach.

11

Odp: Jak to traktować?
Paula54321 napisał/a:

[
Zastanawiam się również czy się odezwać, od wczoraj noe mamy kontaktu. Wczoraj rano zadzwoniłam, nie odebrał, odpisał, że oddzwoni. Po południu mieliśmy wstępnie się spotkać, więc dzwonię jeszcze raz wieczorem, informuje mnie, że coś tam musi załatwić i jak skończy to oddzwoni...do dzisiaj cisza.


Bo pewnie ma cię serdecznie dość.
Wiesz co, nie chcem być złośliwa, ale to jest cholernie śmieszne - że nie wiesz na czym stoisz. Bo ty sama wiesz na czym stoisz swoją osobą, nie wiesz natomiast, czy on to odwzajemnia.... czyli na czym jego nastawienie stoi.

Jesteście znajomymi, w ramach tej znajomości pisze cie do się, dzwonicie i spotykacie się. On, co słusznie zauważyłaś, nie szanuje twojego czasu, w dodatku nie czuje się w żadnej powinności informować ciebie o swoich najbliższych planach. No i jak byś to nazwała inaczej, niż znajomość dla kawki?

12

Odp: Jak to traktować?

Moim zdaniem, facet traktuje waszą znajomość jako - seks bez zobowiązań. Bez zobowiązań do tego stopnia, że nawet nie czuje obowiązku kontaktować się z Tobą, kiedy Ty tego chcesz. Ma w nosie Twoje telefony, nie powiadamia Ci o zmianie planów, kontaktuje się z Tobą kiedy jemu to odpowiada i jest wygodne.
Dla mnie, facet traktuje Cię jak kobietę do towarzystwa, w zależności od jego nastroju i chęci, raz wypije z Tobą kawkę, raz pójdzie do łóżka.
Jedyne co możesz zrobić, to z Nim szczerze porozmawiać, jakie plany i zamiary ma wobec Ciebie.

13

Odp: Jak to traktować?

Jeżeli zależy Ci na związku, to szukaj innego pana. Z tym już raczej nic nie wyjdzie, kopnij go w dupę i nie pozwól się tak traktować!

14

Odp: Jak to traktować?
PaniA napisał/a:


Dla mnie, facet traktuje Cię jak kobietę do towarzystwa, w zależności od jego nastroju i chęci, raz wypije z Tobą kawkę, raz pójdzie do łóżka.
Jedyne co możesz zrobić, to z Nim szczerze porozmawiać, jakie plany i zamiary ma wobec Ciebie.

Tu się zgadzam, tak się czuję...jak ma chęć to się odzywa, jak mnie nie potrzebuje to cisza:(

Odpisał, że ma problemy w firmie dlatego się nie odzywa, że jest załamany....odpisałam, że to niedobrze i żeby się trzymał..
I chyba sobie odpuszczę na jakiś czas...zobaczę co się będzie działo...a jak będzie okazja to z nim pogadam

15 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-18 23:49:13)

Odp: Jak to traktować?

On Cię zwyczajnie olewa. napisać sms , maila- to 2 minuty.. napisać dobranoc dzień dobry to minuta..
dałabym sobie z nim spokój. Jak już lużny układ, to nie z takim prostakiem..
Po co Ci rozmowa z nim? To taki typ, co dla własnych korzyści nasłodzi Ci do ucha.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

16

Odp: Jak to traktować?
Paula54321 napisał/a:

I chyba sobie odpuszczę na jakiś czas...zobaczę co się będzie działo...a jak będzie okazja to z nim pogadam

Dlaczego na jakiś czas ? Dlaczego tak kurczowo trzymasz się kogoś, kto ma Cię właśnie za kogoś jak to zostało wyżej parokrotnie określone ?

There is nothing quite so tragic as a young cynic, because it means the person has gone from knowing nothing to believing nothing.

17

Odp: Jak to traktować?
Paula54321 napisał/a:

a zaczynam się angażować..

To lepiej przestań.

Nawet nie wiem, czy jest sens pytać wprost, co Was łączy, bo wiele tego nie ma. Jak facetowi zależy to znajdzie czas, to będzie potrafił oddzwonić, wtedy gdy obiecał. On sie spotyka ot tak, dla spotykania, dla zabicia czasu, jest miło, jest z kim pogadać, jest seks... a jakieś tam obietnice, zaangażowanie - po co mu to? Tak ja to widze.

18

Odp: Jak to traktować?

Dziewczyny macie niestety rację we wszystkim co piszecie. Jak się tak zastanowię to od początku byłam traktowana jak "kobieta do towarzystwa".
Raz przez ten cały czas przestałam się odzywać, pisząc mu, że nie podoba mi się takie traktowanie, jakbym była opcją, jednak on nie odpuszczał i się odzywał, aż w końcu uległam. Później były słowa o tęsknocie, tym, że mu mnie brakowało.
Jednak sytuaja się powtarza. I chyba dlatego tak to przeżywam, bo dałam się nabrać sad
Obecnie od czwartku, zero kontaktu, nawet życzeń na święta nie był w stanie wysłać.

I tak naprawdę powinnam olać sytuację, tylko mam dosyć. Niestety zauważyłam, że domeną ludzi poznawanych przez internet jest w pewnym momencie totalna olewka, po prostu ktoś przestaje się odzywać i sprawa załatwiona sad co jest dla mnie totalną porażką.

I tak naprawdę w tym momencie zastanawiam się co zrobić....generalnie powinnam milczeć tak jak on, ale ja tak nie potrafię, jeśli nic ode mnie nie chce chciałabym to wirdzeć, usłyszeć.
Ostatni dzień w którym się widzielismy spędziliśmy bardzo miło....wspólny wieczór, wspólne gotowanie, rozmowy....
Poradźcie proszę jak powinnam teraz postąpić biorąc pod uwagę, że to już koniec tej dziwnej relacji....to jednak nie chcę zostawiać tego bez słowa....bo to bardzo dziecinne

19

Odp: Jak to traktować?

Droga Autorko , wiem ze chciałabyś mieć kogoś, ze może czujesz się samotna, poznałaś faceta, zaangazowalas się...
Niestety z tego co piszesz facet nie traktuje Cię poważnie, mógłby nawet życzenia wysłać na święta, to tylko 3 min czasu.
Irytuje mnie to ze Ty nie chcesz zachować się dziecinnie, przejmujesz się co to będzie jak tak czy tak zrobisz, a on jak się zachowuje?
Ja bym zablokowała numer, bez tłumaczenia przestała się odzywać. Facet to cwany lis, nie myśli nic poważnie a widać ze Ty się mocno zaangażowałas. Kobieto przestań się poniżać. Masz szanse poznać jeszcze kogoś kto szanuje Twój czas. Zakończ ta relacje.
Było tak miło a facet nawet życzeń nie złożył... ja bym gościa kopnęła w tyłek.

20 Ostatnio edytowany przez trx (2019-04-22 08:25:27)

Odp: Jak to traktować?
Paula54321 napisał/a:

Dziewczyny macie niestety rację we wszystkim co piszecie. Jak się tak zastanowię to od początku byłam traktowana jak "kobieta do towarzystwa".
Raz przez ten cały czas przestałam się odzywać, pisząc mu, że nie podoba mi się takie traktowanie, jakbym była opcją, jednak on nie odpuszczał i się odzywał, aż w końcu uległam. Później były słowa o tęsknocie, tym, że mu mnie brakowało.
Jednak sytuaja się powtarza. I chyba dlatego tak to przeżywam, bo dałam się nabrać sad
Obecnie od czwartku, zero kontaktu, nawet życzeń na święta nie był w stanie wysłać.

I tak naprawdę powinnam olać sytuację, tylko mam dosyć. Niestety zauważyłam, że domeną ludzi poznawanych przez internet jest w pewnym momencie totalna olewka, po prostu ktoś przestaje się odzywać i sprawa załatwiona sad co jest dla mnie totalną porażką.

I tak naprawdę w tym momencie zastanawiam się co zrobić....generalnie powinnam milczeć tak jak on, ale ja tak nie potrafię, jeśli nic ode mnie nie chce chciałabym to wirdzeć, usłyszeć.
Ostatni dzień w którym się widzielismy spędziliśmy bardzo miło....wspólny wieczór, wspólne gotowanie, rozmowy....
Poradźcie proszę jak powinnam teraz postąpić biorąc pod uwagę, że to już koniec tej dziwnej relacji....to jednak nie chcę zostawiać tego bez słowa....bo to bardzo dziecinne

Droga Paulo, nie dlatego nie chcesz zostawiać bez słowa, żeby nie było dziecinnie tylko masz nadzieję, że coś jeszcze z tego uratujesz w zależności od tego co mądrego powiesz. Gwarantuję Ci to, nawet jeśli nie zdajesz sobie sprawy z tego, a jest to naturalne ponieważ jesteś pod wpływem emocji i swoich zawiedzionych nadziei.
Czy masz zamiar kolesiowi, który ma Cię w d**** dziękować od serca za przepiękne chwile ? Jeżeli chcesz zachować jakąś godność to właśnie zrób tak jak on robi, nie odzywaj się już więcej. Nawet jeżeli on się w końcu na nowo zacznie odzywać, bo widać gada co zechcesz usłyszeć, żeby tylko mieć jeszcze trochę korzyści.

jeśli nic ode mnie nie chce chciałabym to wirdzeć, usłyszeć

Paulo, przepraszam Cię za dosadność, ale czy Ty jesteś dzieckiem ? Przecież w tym co on robi widać i słychać, że niczego od Ciebie nie chce, ma to jeszcze narysować ?
Chce wpaść na gotowanie i seks jak mu się będzie nudziło, od biedy powie Ci może nawet, że Cię kocha i nie chce stracić, ale chyba ma Cię za bardzo głupią skoro chociażby dla pozoru nie poświęcił tej minuty na sms na Święta. Widać, że jesteś pozytywną, emocjonalną osobą, ale nie daj sobie tego robić.
Uwierz, jego zachowanie jest jednoznaczną odpowiedzią. Na każdego mogło to trafić, ale od Ciebie zależy ile godności zachowasz.

There is nothing quite so tragic as a young cynic, because it means the person has gone from knowing nothing to believing nothing.

21

Odp: Jak to traktować?

No, niestety. trx ma rację. Czego oczekujesz po tym ostatnim słowie? Co to ma Ci dać?
To raczej wygląda na dawanie kolejnej szansy w tym wypadku - zostawienie otwartej furtki dla niego.

Tym bardziej dziwne, że on jakoś nie kwapi się do jakichkolwiek kontaktów z Tobą, gdy nie jesteś mu potrzebna.
Tu nie ma co gadać, blokujesz gościa i ucinasz kontakt. Na pewno zrozumie.

22

Odp: Jak to traktować?

Tak macie rację, głupia jestem, a najgorsze jest to, że o tym wiem jak również o tym, że traktował mnie koszmarnie. Żałuję tylko, że ostatnim razem, jak przestałam się odzywać, dałam się tak prosto przekonać na nowo. Nawijał mi makaron na uszy a ja wirzyłam, mimo, że wszystkie znaki na niebie i ziemi krzyczały zostaw to.

Przykro mi cholernie, ponieważ to był jedyny facet z kilku poznanych ostatnio, który odpowiadał mi pod wieloma względami, pewnie dlatego w to tak zabrnęłam.

A teraz czuję się jak gówniara, która totalnie nie ma szacunku do siebie, która pozwoliła sobie na takie traktowanie...czuję żal do samej siebie sad

23

Odp: Jak to traktować?
Paula54321 napisał/a:

Tak macie rację, głupia jestem, a najgorsze jest to, że o tym wiem jak również o tym, że traktował mnie koszmarnie. Żałuję tylko, że ostatnim razem, jak przestałam się odzywać, dałam się tak prosto przekonać na nowo. Nawijał mi makaron na uszy a ja wirzyłam, mimo, że wszystkie znaki na niebie i ziemi krzyczały zostaw to.

Przykro mi cholernie, ponieważ to był jedyny facet z kilku poznanych ostatnio, który odpowiadał mi pod wieloma względami, pewnie dlatego w to tak zabrnęłam.

A teraz czuję się jak gówniara, która totalnie nie ma szacunku do siebie, która pozwoliła sobie na takie traktowanie...czuję żal do samej siebie sad

Paula zakończ tą znajomość, ponieważ ona w ogóle nie rokuje na przyszłość i nie miej do siebie żalu, nie jedna dała się nabrać na internetowe amory. My kobiety jesteśmy słuchowcami  i tacy cwaniacy z sieci dobrze wiedzą jak trafić do Naszych serc.
Facet będąc z Tobą mówił Ci, nie to co czuł, tylko to co chciałaś od niego usłyszeć. Jednak jego słowa nie mają odbicia w czynach. Szkoda Twoich uczuć, energii, czasu na kogoś kto nie ma szacunku dla Ciebie.
Daj sobie z Nim spokój, miłość gdzieś tam na Ciebie czeka, szukaj dalej. smile

24

Odp: Jak to traktować?
Paula54321 napisał/a:

Tak macie rację, głupia jestem, a najgorsze jest to, że o tym wiem jak również o tym, że traktował mnie koszmarnie. Żałuję tylko, że ostatnim razem, jak przestałam się odzywać, dałam się tak prosto przekonać na nowo. Nawijał mi makaron na uszy a ja wirzyłam, mimo, że wszystkie znaki na niebie i ziemi krzyczały zostaw to.

Przykro mi cholernie, ponieważ to był jedyny facet z kilku poznanych ostatnio, który odpowiadał mi pod wieloma względami, pewnie dlatego w to tak zabrnęłam.

A teraz czuję się jak gówniara, która totalnie nie ma szacunku do siebie, która pozwoliła sobie na takie traktowanie...czuję żal do samej siebie sad

Tylko bez przesady z tym żalem wink smile Jesteś wrażliwa, uczuciowa i dałaś z siebie pewnie dużo, bo chciałaś dobrze. Rozumiem, że Ci przykro, bo liczyłaś na coś fajnego, a trafił Ci się bawidamek z doskoku. Takich rzeczy niestety nie da się przewidzieć. Nie martw się, przestaniesz zawracać sobie nim głowę, to będziesz mieć dużo czasu na szukanie wartościowej znajomości wink

There is nothing quite so tragic as a young cynic, because it means the person has gone from knowing nothing to believing nothing.

25 Ostatnio edytowany przez stały (2019-04-22 12:49:15)

Odp: Jak to traktować?

Facet powinien ,,prowadzić" kobietę, on tego nie robi. Jeśli jest nie słowny i nie ufasz mu to po prostu zakończ to i nie przejmuj się. Za jakiś czas poznasz takiego który będzie Cię ,,prowadzić" i będzie zero znaków zapytania w tej głowie.

26

Odp: Jak to traktować?

Dzięki Wam za postawienie do pionu i przywrócenie trzeźwego myślenia. Niestety tak czasami mam, że mimo ewidentnych znaków nie umiem powiedzieć basta. Szczególnie jeśli na kimś zaczyna mi zależeć.

27 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-04-23 08:12:25)

Odp: Jak to traktować?

Ja uwazam, ze ty jestes bardziej zaangazowana, niz on. Ty stoisz na progu zakochania sie, a on traktuje ciebie na luzie. Lubi cie, ale nie az tak, by stracic dla ciebie glowe.

Czy bylby rzetelny i slowny, gdyby sie zakochal- tego nikt nie wie.
On traktuje cie jak aferke z doskoku, chociaz jego nieslownosc jest i w takim wypadku niefajna. Chyba tak juz ma.

Masz dwie opcje: albo wyluzowac i nie angazowac sie uczuciowo, spotykajac sie z nim bez zobowiazan,  albo skonczyc relacje, jesli cie to meczy.
Parcie na zwiazek nic tu nie da, robienie wymowek tez nie. Ty tracisz energie na nierealne oczekiwania  a on bedzie zniesmaczony, bo mu marudzisz, a on chce sie pobawic.

Zyj Tu i Teraz.

28

Odp: Jak to traktować?

nie znacie się znowu aż tak długo . Dwa miesiące znajomości to dobry czas żeby się "obwąchać" . Obserwuj czy warto ..z tego co piszesz jest niesłowny więc chyba słabo hmm

29

Odp: Jak to traktować?

Na mój chłopski nos, chyba oboje podchodzicie do relacji sztucznie. Inaczej mówiąc, gracie i chyba nie ma między wami uczucia. On pewnie cię testuje (tak, faceci też to robią)

30

Odp: Jak to traktować?
Grasse napisał/a:

Na mój chłopski nos, chyba oboje podchodzicie do relacji sztucznie. Inaczej mówiąc, gracie i chyba nie ma między wami uczucia. On pewnie cię testuje (tak, faceci też to robią)

A jaki to test z jego strony? Nawet życzeń nie wysłał na święta...
Owy Pan prawdopodobnie odezwie się za jakiś czas jak gdyby nigdy nic I przyjedzie, miło spędzić czas I znów zamilknie... taki typ...
Autorko dla własnego zdrowia psychicznego odpuscilabym sobie tego pana.

31

Odp: Jak to traktować?
marta2101 napisał/a:
Grasse napisał/a:

Na mój chłopski nos, chyba oboje podchodzicie do relacji sztucznie. Inaczej mówiąc, gracie i chyba nie ma między wami uczucia. On pewnie cię testuje (tak, faceci też to robią)

A jaki to test z jego strony? Nawet życzeń nie wysłał na święta...
Owy Pan prawdopodobnie odezwie się za jakiś czas jak gdyby nigdy nic I przyjedzie, miło spędzić czas I znów zamilknie... taki typ...
Autorko dla własnego zdrowia psychicznego odpuscilabym sobie tego pana.

Też nie za bardzo rozumiem na czym miałby polegać ten test smile
Facet się nie odzywa, mnie powoli emocje opadają, mimo że nadal czuję żal. Modlę się jednak żeby już się nie odzywał, chociaż ja mam jakieś głupie szczęscie do facetów, którzy odzywają się po długim czasie...oby nie w tym przypadku.

A tak jeszcze przypomniała mi się pewne jego słowa, z których po usłyszeniu nie wiedziałam czy się śmiać czy panu współczuć. A mianowicie, pan uważał, że nigdy nie będzie z kobietą, która nie osiąga z nim orgazmu (shit smile) a po naszym ostatnim razie, nie omieszkałam przyznać jak mbie zapytał, że niestety tym razem nie....- to tak w ramach ciekawostki.

32

Odp: Jak to traktować?

Z właściwym facetem nie masz żadnych wątpliwości czy mu zależy.

33

Odp: Jak to traktować?
Paula54321 napisał/a:

A tak jeszcze przypomniała mi się pewne jego słowa, z których po usłyszeniu nie wiedziałam czy się śmiać czy panu współczuć. A mianowicie, pan uważał, że nigdy nie będzie z kobietą, która nie osiąga z nim orgazmu (shit smile) a po naszym ostatnim razie, nie omieszkałam przyznać jak mbie zapytał, że niestety tym razem nie....- to tak w ramach ciekawostki.

oj to się Pan się chyba dodatkowo "obraził" smile Tym bardziej szkoda czasu by o nim myśleć. Być może gdy się za pewien czas odezwie ,na Twoje pytanie dlaczego się nie odzywał, odpowie coś w stylu "przecież to Tobie było źle, nie mogłem Cie zaspokoić" z miną i głosem jakby to mu sie krzywda w tej całej relacji stała...

34

Odp: Jak to traktować?

Zaangażowałaś się, więc odpuść, bo on nie.

Jak facetowi zależy, to odzywa się, kiedy tylko się da.

gdykochamy

35

Odp: Jak to traktować?

cześć Paula54321 

myślę że wiele nowego nie napiszę, bo sporo osób tutaj dobrze Ci radzi.
a własnie też miałam podobną sytuację i już wiem że mnie zupełnie nie przekonują kontakty z internetu. To nie jest sposób dla wrażliwców. Nie mówię że nie można spotkać tam fajnej osoby, ale w moim odczuciu na 100 bawidamków trafi 2-3 szukajacych na prawdę związku. a na to potrzeba dużego dystansu i asertywności, mi niestety tego brakuję

Jedyne co mogę napisać, to żebyś pracowała nad sobą i zadawała sobie pytania, czego nie możesz tolerować w następnej relacji, żeby coś takiego się nie powtarzało. Jak zachowa się wobec Ciebie druga osoba, lub nakogo trafisz nie zawsze masz wpływ, ale możesz zacząć dbać o swoje potrzeby i oczekiwania wobec tej osoby i to komunikować, ale jak mówi mój psycholog - od samego początku! nie jak już ustalimy że jesteśmy parą, a od razu. Jak nie lubisz gierek i męczy Ciebie to, to mów od razu i szukaj takiej osoby która ma ten sam cel co Ty

36

Odp: Jak to traktować?
kobiet_a37 napisał/a:

cześć Paula54321 

myślę że wiele nowego nie napiszę, bo sporo osób tutaj dobrze Ci radzi.
a własnie też miałam podobną sytuację i już wiem że mnie zupełnie nie przekonują kontakty z internetu. To nie jest sposób dla wrażliwców. Nie mówię że nie można spotkać tam fajnej osoby, ale w moim odczuciu na 100 bawidamków trafi 2-3 szukajacych na prawdę związku. a na to potrzeba dużego dystansu i asertywności, mi niestety tego brakuję

Jedyne co mogę napisać, to żebyś pracowała nad sobą i zadawała sobie pytania, czego nie możesz tolerować w następnej relacji, żeby coś takiego się nie powtarzało. Jak zachowa się wobec Ciebie druga osoba, lub nakogo trafisz nie zawsze masz wpływ, ale możesz zacząć dbać o swoje potrzeby i oczekiwania wobec tej osoby i to komunikować, ale jak mówi mój psycholog - od samego początku! nie jak już ustalimy że jesteśmy parą, a od razu. Jak nie lubisz gierek i męczy Ciebie to, to mów od razu i szukaj takiej osoby która ma ten sam cel co Ty

Zgodzę się z Tobą, ze na "zabawy" internetowe trzeba mieć dużo dystansu i jak ja to nazywam "twardą dupę" Jednak można wiele sytuacji uniknąć, intuicja dużo podpowiada. Z ostatnim Panem aż do mnie krzyczała, jednak ją zignorowałam niestety.

Nie zgodzę się jednak, że komunikowanie i mówienie od razu czego oczekuję a czego nie załatwi sprawę. Po pierwsze, nie wyobrażam sobie mówić w sytuacji gdy poznaję faceta, że ma mi zadeklarować, że szuka związku, bo sama nie wiem czy z tą osobą go szukam. Po drugie miałam już przypadki, że wyraźnie mówiłam, że np. nie interesuje mnie sex i tylko sex, a faceci brnęli i nawijali makaron na uszy. Wtedy trzeba po prostu wyczuć intencje.
Nie zgodzę się również, że np. jeśli pojawia się intymność na pierwszym spotkaniu tzn. że facet chce tylko jednego.

Jest  tez jednak jakieś głupie przeświadczenie (przynajmniej ja tak mam), szczególnie jak osoba mi odpowiada pod wieloma względami, że jednak coś z tego będzie mimo, że facet "wygląda" na "bawidamka". No ale to już relacja bardzo ryzykowna smile:)

37

Odp: Jak to traktować?

cześć Paula,


Paula54321 napisał/a:

Zgodzę się z Tobą, ze na "zabawy" internetowe trzeba mieć dużo dystansu i jak ja to nazywam "twardą dupę" Jednak można wiele sytuacji uniknąć, intuicja dużo podpowiada. Z ostatnim Panem aż do mnie krzyczała, jednak ją zignorowałam niestety.

Nie zgodzę się jednak, że komunikowanie i mówienie od razu czego oczekuję a czego nie załatwi sprawę. Po pierwsze, nie wyobrażam sobie mówić w sytuacji gdy poznaję faceta, że ma mi zadeklarować, że szuka związku, bo sama nie wiem czy z tą osobą go szukam. Po drugie miałam już przypadki, że wyraźnie mówiłam, że np. nie interesuje mnie sex i tylko sex, a faceci brnęli i nawijali makaron na uszy. Wtedy trzeba po prostu wyczuć intencje.

w moim odczuciu sama sobie przeczysz teraz. właśnie o słuchanie intuicji mi chodzi i podążanie za nią. Ona wiele mówi i pokazuje to poprzez emocje, które wywołuje u Ciebie zachowanie faceta. Jeżeli zachowanie drugiej osoby wywołuję u Ciebie dyskomfort, czujesz że Ciebie nie szanuje ani Twojego czasu, to czy nie lepiej zapytać wprost ? niż gdybać czy zastanawiać się tygodniami jak to właściwie ubrać w słowa, aby ta osoba sobie nie pomyślała że chcesz/oczekujesz czegoś więcej. To jest starsznie męczące, a nie jesteś na coś takiego odporna.

co do mówienia o oczekiwaniach, to ja nie miałam na uwadzę deklaracji na samym początku, a właśnie takich rzeczy, "że ja np szukam związku a nie przygody, lub że oczekuje jasnej komunikacji i że źle się z tym czuję kiedy nie jesteś słowny wobec naszych spotkań. Bo wtedy pokazujesz jakie są Twoje granice, jak nie pokażesz i nie zakomunikujesz, facet będzie korzystał do oporu.

Paula54321 napisał/a:

Nie zgodzę się również, że np. jeśli pojawia się intymność na pierwszym spotkaniu tzn. że facet chce tylko jednego.

a czy ja tak napisałam ? wink tutaj nawet z Tobą sie zgodzę, też tak uważam, tutaj nie ma żadnej zasady. Chodzi mi o to, że lepiej kiedy ludzie wprost mówią jak jest ich cel ( nie że ślub i miłość do grobu), ale o wiele prościej jak dwie osoby powiedzą - nie szukam  związku - i oboje wiedzą od początku na czym stoją, a jak drugiej to nie odpowiada, to zawsze może zrezygnować. Trzebe zadawać pytania i nie bać się, wtedy większa szansa że siebie ochronimy od takich sytuacji, że ktoś bawi się naszym czasem i uczuciami.. Albo mówią że oboje szukają związku, to nie jest żadna deklaracja czy zobowiazanie, tylko mówienie o swoich celach, przecież każdy ma jakić cel rejestrując się na portalach randkowych.. a czy to wyjdzie z daną osobą, czy nie, nikt nie wie, to zawsze jest ryzyko..

Paula54321 napisał/a:

Jest  tez jednak jakieś głupie przeświadczenie (przynajmniej ja tak mam), szczególnie jak osoba mi odpowiada pod wieloma względami, że jednak coś z tego będzie mimo, że facet "wygląda" na "bawidamka". No ale to już relacja bardzo ryzykowna smile:)

a tutaj Ci powiem że po to napisałam abyś usiadła u wyciągnęła wnioski z danej sytuacji, bo całkiem jest możliwe że powielasz podobne i to się powtarza. Tak, zawsze jest ryzyko, ale można go zmniejszać, robiąc wnioski i ucząc się na własnych błędach, a tym samym zmieniając schemat zachowania przy nowej znajomości.

Jesteś widać wrażliwą kobietą i rozumiem Ciebie, bo znam to z autopcji, dlatego chciałabym abyś nie trafiła po raz kolejny na dupka z internetu

38

Odp: Jak to traktować?

On raczej nie traktuje tego poważnie.
Gdyby traktował to dotrzymywałby słowa, facet jak mu zależy to zawsze znajdzie czas żeby się skontaktować chociaż.

39

Odp: Jak to traktować?

Zabolało....mimo, że bardzo dobrze wiem, że był to "dupek" jakich mało, to jednak zabolało. Wyświetlił mi się pana aktywny profil w necie, czyli pan zaczął łowy. I oczywiście niech szuka dalej, ja pewnie też za jakiś czas zacznę....ale jednak...boli...

I tak jakoś przemyślenia mnie naszły. Zauważam, u siebie dziwny schemat i zaczynam się tym martwić. A mianowicie, dopóki mi na facecie nie zależy, jestem tzw. zołzą z dosyć ciętym językiem, panowie lgną do mnie jak muchy. Jak już jednak zaczyna mi zależeć, miękną mi przysłowiowe nogi, okazuję uczucia, cos zaczyna się zmieniać. To coś to brak zainteresowania z drugiej strony.
I zaczynam wierzyć w głupią teorię "gonienia króliczka" sad
Jak to jest Panowie z Wami? Czy mamy, my kobiety udawać wiecznie niezainteresowane to wtedy Wy będziecie gonić?
Ja się chyba do tego nie nadaję, chcę pokazywać, ze ktoś jest dla mnie ważny, zazwyczaj czynami, nie słowami....ale odnoszę ostatnio wrażenie, ze nie powinnam....

40

Odp: Jak to traktować?

Gonią tylko desperaci - pewny siebie facet gdy zaczniesz się od niego dystansować zapewne za chwilę odpuści i poszuka sobie innej, oczywiście nie możesz być na każde skinienie faceta.. ale nie możesz pokazywać totalnego dystansu bo wtedy facet będzie widział że Tobie nie zależy a jak Tobie nie zależy to po co się starać o coś co pewnie nie wypali bo kobieta nie jest tym facetem zainteresowana. Sama czasami zaproponuj spotkanie tak żeby facet widział że chcesz spędzać z nim czas a jeżeli chcesz to robić to znaczy że coś można z tego zrobić smile nikt nie lubi kobiet które totalnie olewają faceta - chyba że jakiś desperat który usilnie musi się z kimś związać. Ale faktycznie totalna uległość kobiety powoduje że facetowi się to wszystko "nudzi", musisz znaleźć złoty środek smile

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018