Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 107 z 107 ]

77

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

No, ale przecież nikt nie każe jej tykać. Wprost przeciwnie, wszyscy mówimy Autorowi, żeby dał dziewczynie spokój.

No, może oprócz tych osób, które każą przysięgać coś tam coś tam, tylko nie wiem, po co.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
anderstud napisał/a:
Lagrange napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

To się wyklucza. To tak jakby bogaty radził biednemu jak cały miesiąc za jedną wypłatę przeżyć.

Podstawa to wyrwać zdanie z kontekstu i budować na nim teorie.

Ale kontekst opiera się póki co na bożonarodzeniowych życzeniach i czysto hipotetycznych założeniach, że nie było tak jak mogło być,
a tego jak było autor już nigdy prawdopodobnie się nie dowie czy dziecko wybranki nie zostało poczęte np. w toalecie klubu disco,
gdzie słodka i niewinna bohaterka naszej opowieści popuściła szpary trzem kolesiom i zrobiła loda jeszcze dwóm innym na parkingu.
Jeden z moich ludzi dorabia na bramce w takim młodzieżowym klubie, to mi, temu który widział w życiu tyle, że nic go już nie wzrusza,
dosłownie uszy więdną jak czasami opowiada co się tam w weekend działo. I nie obrażając tutaj nikogo, po lekturze tego wątku
jestem skłonny znacznie szybciej uwierzyć, że nie udało się ustalić sprawcy ciąży, niż w bajki o tym, że nikt od niego nic nie chciał.
A takich typiar co nocne życie i skakanie po przypadkowych bolcach, nierzadko kilku jednocześnie, ewentualnie w krótkich odstępach,
to jest na pęczki w każdej jednej dans budzie, gdzie spotyka się młodzież nafukana koksem do odcięcia i tylko to jedno jest sensem ich życia,
dopóki nie zaliczą wpadki z ciążą i nagle doznają cudownej przemiany w prawdziwe anioły, szukające takich właśnie miłych gości "placków"
co to pomogą odchować dzieciaka, umeblują mieszkanko, mamusi też wyremontują i jeszcze siostrze pożyczą 30 tysięcy na wieczne oddanie.
Bez ustalenia kto jest ojcem i sformalizowania spraw związanych z opieką finansową nad dzieckiem, nawet bym jej kijem nie tknął,
a i tak pierwsze od czego trzeba zacząć, to kompleksowe badania z testem na obecność wirusa HIV obowiązkowo, bo to nie są żarty.

Ależ nikt ci nie każe tej kobiety dotykać!!!
Problem w tym że Szymek zaliczył, dodał do tego obiadki z mamusią, zabawę z dzieciątkiem,  plany na przyszłość, a teraz kombinuje jak się rakiem z tego wycofać. Szymuś po prostu nie ma jaj, żeby po męsku powiedzieć że nią gardzi i jej nie chce. I to jest istotą jego wątpliwości, a nie to co ona robiła albo nie robiła. On chce żeby go ktoś rozgrzeszył, bo ona taka zła.

79

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

A to ja nie wiem, nie czytałem do końca, przyznaję.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

80

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Lagrange napisał/a:

Szymuś po prostu nie ma jaj, żeby po męsku powiedzieć że nią gardzi i jej nie chce. I to jest istotą jego wątpliwości, a nie to co ona robiła albo nie robiła.

Umiesz ty czytać ze zrozumieniem? Przecież napisał wyraźnie, że się boi o to co robiła w przeszłości.

szymek199 napisał/a:

Nie powiedziała mi że był sex mówiła że była tylko fetą tak zwana no i te niby malinki że wracała z malinkami do domu

szymek199 napisał/a:

Z jednej strony wydaje się bardzo fajna uczuciowa kobieta z drugiej boję się tego że te parę lat wstecz była ta wiecie hmm.

szymek199 napisał/a:

boję się że jednak miała jakieś incydenty do tego jeszcze dziecko z kimś kto ponoć nic nie zrobił a ona nie chce nic od niego .

szymek199 napisał/a:

Tylko po prostu mam wrażenie że miała ta czarna przeszłość gdzie były narkotyki sex i alko . Chodź mówiła że nigdy nie zrobiła by nic by mnie skrzywdzić bo chcę być szczęśliwa że mną

szymek199 napisał/a:

Boję się po prostu tego że miała jakiś wyskok i po prostu nie zna ojca dlatego tego tak unika bo nie chciałbym żeby nagle się pojawił i wszystko skomplikował przecież znała go niby 3 miesiące

81

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Nie twierdzę że jak z kimś się zwiążesz, to musisz być z nim do końca życia. Nie twierdzę nawet, że nie możesz nie tolerować jakichś cech partnera. Twierdzę natomiast, że jeśli decydujesz się na związek, to akceptujesz partnera. Nie pytasz na forum internetowym czy takie lub inne cechy wykluczają partnera z którym jest ci dobrze. Po prostu idziesz w to. A jak partnera nie akceptujesz, a Szymek nie akceptuje, to po prostu mówisz to partnerowi otwarcie i adieu. Jak ktoś chce być mężczyzną, to musi umieć podejmować męskie decyzje.

82

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Szymuś po prostu nie ma jaj, żeby po męsku powiedzieć że nią gardzi i jej nie chce. I to jest istotą jego wątpliwości, a nie to co ona robiła albo nie robiła.

Umiesz ty czytać ze zrozumieniem? Przecież napisał wyraźnie, że się boi o to co robiła w przeszłości.

szymek199 napisał/a:

Nie powiedziała mi że był sex mówiła że była tylko fetą tak zwana no i te niby malinki że wracała z malinkami do domu

szymek199 napisał/a:

Z jednej strony wydaje się bardzo fajna uczuciowa kobieta z drugiej boję się tego że te parę lat wstecz była ta wiecie hmm.

szymek199 napisał/a:

boję się że jednak miała jakieś incydenty do tego jeszcze dziecko z kimś kto ponoć nic nie zrobił a ona nie chce nic od niego .

szymek199 napisał/a:

Tylko po prostu mam wrażenie że miała ta czarna przeszłość gdzie były narkotyki sex i alko . Chodź mówiła że nigdy nie zrobiła by nic by mnie skrzywdzić bo chcę być szczęśliwa że mną

szymek199 napisał/a:

Boję się po prostu tego że miała jakiś wyskok i po prostu nie zna ojca dlatego tego tak unika bo nie chciałbym żeby nagle się pojawił i wszystko skomplikował przecież znała go niby 3 miesiące

Nie, nie umiem. Dla mnie te wszystkie cytaty oznaczają brak akceptacji. Tak jak on nie przyjął jej słów dosłownie, tak i ja jego słów nie czytam wprost. Czytam to co stoi między wierszami, tak jak on szuka drugiego dna.

83

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Zgadzam się z tym co napisał @anderstud na poprzedniej stronie.

84

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Jedno to jej ewentualne epizody z facetami i narkotykami, drugie to dziecko i ojciec dziecka.

Z mojego punktu widzenia, nie jest dobrze, że nic nie wiesz o ojcu, że ona nie chce o tym rozmawiać, przecież nawet dziecko kiedyś o to zapyta.
Inną sprawą są jakieś wcześniejsze wyskoki, przecież każdy może wydorośleć i zmienić podejście do życia.
Generalnie masz zbyt dużo wątpliwości i masz do nich prawo, wycofaj się teraz bo później wywlekanie przeszłości nie będzie mieć sensu.

85 Ostatnio edytowany przez szymek199 (2019-04-07 22:26:45)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Nie chodzi że ona nie chce o tym rozmawiać powiedziała mi wszystko na temat swojego życia na temat ojca dziecka pokazała mi jego zdjęcia bym miał pewność jak wygląda i kto to jest. Na temat przeszlowsci wypowiedziała się że nigdy nie miała żadnych skoków czy to po alko czy normalnie jedynie jak każdy chcila mieć poważny związek ze po prostu nie wychodziło nic na to nie poradzi czasem tak jest że chcesz by było dobrze a ktoś znika bez slowa albo odwala sytuacje. Co do jej matki nie było żadnych takich sytuacji żeby w jakiś sposób mydlila mi oczy pokazywała mi widomosooc od matki żeby uważała bo nie chce żeby było tak jak ostatnio. Że nie oczekuje ani pieniędzy ani tego bym ingerował w jej dziecko że nic nie wymaga że po prostu chce byśmy byli razem żyli normalnie i mieli rodzinę. Wspomniała że nie chciała mieć dziecka z tym facetem zerwała z nim dlatego bo było dużo incydentów z alko i kolegami po zerwaniu okazało się że jest w ciąży gdy mu o tym powiedziała chciał testy dna zgodziła się ale facet zniknął bez słowa . A drugim powodem było to że chciała skupić się na szkołę a nie być z kimś takim jak on . Ponoć chciała to naprawić by mogli być że sobą i wychowywać córkę ale on nie robił nic gdy mu powiedziała że jest w ciąży bo przed ciążą chciał do niej wrócić ale ona zrezygnowala. Nie chce mieć styczności z nim bo z tego co mówiła chce chronić dziecko przed nim by wogole go nie było niż miałby się pojawić za 3 lata i namieszać nam i dziecku w życiu że do tego nie dopusci bo chcę mieć normalne życie i rodzinę że mną że nie zrobi nic by mnie skrzywdizc i zniszyc ta znajomosc bo co do facetów itp to powiedziała jak każda osoba chciała sobie ułożyć życie ale wyszło inaczej i że nie robiła nic nigdy bo nie chciała być uważana za dziwke bo wie jak bardzo można skomplikować tym życie mimo tego że miała ciezko. Że teraz ma mnie i że na nas na naszej przyszłości chce się skupić bo to jest dla niej najważniejsze i wspomniała o dziecku sama żebym się też nie martwił o to że dziecko będzie na pierwszym miejscu bo wszyscy jesteśmy na tym samym

86

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
szymek199 napisał/a:

Nie chodzi że ona nie chce o tym rozmawiać powiedziała mi wszystko na temat swojego życia na temat ojca dziecka pokazała mi jego zdjęcia bym miał pewność jak wygląda i kto to jest. Na temat przeszlowsci wypowiedziała się że nigdy nie miała żadnych skoków czy to po alko czy normalnie jedynie jak każdy chcila mieć poważny związek ze po prostu nie wychodziło nic na to nie poradzi czasem tak jest że chcesz by było dobrze a ktoś znika bez slowa albo odwala sytuacje. Co do jej matki nie było żadnych takich sytuacji żeby w jakiś sposób mydlila mi oczy pokazywała mi widomosooc od matki żeby uważała bo nie chce żeby było tak jak ostatnio. Że nie oczekuje ani pieniędzy ani tego bym ingerował w jej dziecko że nic nie wymaga że po prostu chce byśmy byli razem żyli normalnie i mieli rodzinę. Wspomniała że nie chciała mieć dziecka z tym facetem zerwała z nim dlatego bo było dużo incydentów z alko i kolegami po zerwaniu okazało się że jest w ciąży gdy mu o tym powiedziała chciał testy dna zgodziła się ale facet zniknął bez słowa . A drugim powodem było to że chciała skupić się na szkołę a nie być z kimś takim jak on . Ponoć chciała to naprawić by mogli być że sobą i wychowywać córkę ale on nie robił nic gdy mu powiedziała że jest w ciąży bo przed ciążą chciał do niej wrócić ale ona zrezygnowala. Nie chce mieć styczności z nim bo z tego co mówiła chce chronić dziecko przed nim by wogole go nie było niż miałby się pojawić za 3 lata i namieszać nam i dziecku w życiu że do tego nie dopusci bo chcę mieć normalne życie i rodzinę że mną że nie zrobi nic by mnie skrzywdizc i zniszyc ta znajomosc bo co do facetów itp to powiedziała jak każda osoba chciała sobie ułożyć życie ale wyszło inaczej i że nie robiła nic nigdy bo nie chciała być uważana za dziwke bo wie jak bardzo można skomplikować tym życie mimo tego że miała ciezko. Że teraz ma mnie i że na nas na naszej przyszłości chce się skupić bo to jest dla niej najważniejsze i wspomniała o dziecku sama żebym się też nie martwił o to że dziecko będzie na pierwszym miejscu bo wszyscy jesteśmy na tym samym

Szymek. Skończ te poematy i zastanów się czego ty chcesz. Nie co ona, czy dziewczyny z forum, czy kumple z boiska. Czego TY chcesz.
Chcesz być z nią, to nie patrz na nasze zdanie, tylko z nią bądź. Nie chcesz jej, albo się boisz, to daj dziewczynie spokój. Nie zawracaj sobie nią głowy, a jej też w głowie nie mieszaj. Po prostu podejmij decyzję jak mężczyzna i postaraj się w niej wytrwać. Nikt tutaj ci nie powie jaka ona jest. To możesz wiedzieć tylko ty. Nikt cię nie powie co ona w życiu robiła i co jeszcze zrobi. Każdy spotkany człowiek to jest ryzyko. A to TY musisz sytuację ocenić i zdecydować czy to ryzyko podejmiesz czy nie. Bo to TWOJE życie.

87

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

No i dobra, to w czym masz problem, bo teraz to sam już nie wiem o co ci chodzi...
Może i mówi prawdę, cholera ją tam wie, tak czy inaczej nie pisz się na żadne podpisywanie czegokolwiek
z czego nie będziesz mógł się wycofać na własne żądanie, bo nie znasz dnia ani godziny, kiedy wszystko się obróci przeciwko tobie.
Dzieciak jest jej, ma ojca, to spoko. Jak dostała po dupie w młodości, to jest szansa, że jej nie odbije na starość, kto wie,
może akurat trafiłeś szóstkę w totka, a ty liczysz jakieś drobniaki na kupon i się zastanawiasz co robiła kiedyś.
Każdy coś robił kiedyś, o połowie się nie dowiesz, a w drugą połowę byś nie uwierzył, nie ma co tego drążyć, co było to było.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

88

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Naprawdę daj jej spokój, bo ona NIC więcej nie jest w stanie zrobić, abyś jej uwierzył. Tak czytam co piszesz i jestem już pewna, że sobie coś ubzdurałeś i jak mantrę to powtarzasz, a tak naprawdę sam nie wiesz czego chcesz. Ba, moim zdaniem masz ze sobą (tak, ze sobą) spory problem, na ten moment nie wiem tylko z czego on wynika.

Prosty, pierwszy z brzegu przykład, choć mogłabym podać całą ich listę - do przemyślenia:

szymek199 napisał/a:

(...) Czasami mam wrażenie że ona nie wie kto jest ojcem raz spytałem o to odpowiedziała że wie ale nie chce nic od niego

vs.

szymek199 napisał/a:

Nie chodzi że ona nie chce o tym rozmawiać powiedziała mi wszystko na temat swojego życia na temat ojca dziecka pokazała mi jego zdjęcia bym miał pewność jak wygląda i kto to jest.

I już na marginesie: naprawdę nie dostrzegasz tego, że - z sobie tylko wiadomych pobudek - zwyczajnie ją dręczysz?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

89

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Olinka napisał/a:

(...)

szymek199 napisał/a:

(...) Czasami mam wrażenie że ona nie wie kto jest ojcem raz spytałem o to odpowiedziała że wie ale nie chce nic od niego

vs.

szymek199 napisał/a:

Nie chodzi że ona nie chce o tym rozmawiać powiedziała mi wszystko na temat swojego życia na temat ojca dziecka pokazała mi jego zdjęcia bym miał pewność jak wygląda i kto to jest.

(...)

Do napisania spójnej nowelki potrzebna jest dobra pamięć.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

90

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Tak chodzi mi o to że czasami po mimo tego co mi powiedziała mam wrażenie że było to powiedziane tylko dlatego bym czuł się spokojny i nie chodzi o to że dociekam drecze bo tylko raz rozmawialiśmy na ten temat. Miałem sytuacje z była narzeczoną która zostawiłem byłem z nią 6 lat też jak była młoda widomo każdy się bawi i robi głupoty też słyszałem że chce się skupić na rodzinie i dziecku ale po paru latach wszytko zaczęło się od nowa alko imprezy a ja byłem tylko po to by siedzieć z naszą córka w domu. Bo wszystko co mi mówiła mówiła po to bym czuł się spokojnie i nie miał żadnych podejrzeń i wątpliwości i okazało się że miałem rację że to wszytko było tylko po to. I mam znów to samo uczucie że wszystko mi to powiedziała w ten sposób na temat narkotyków jej przeszłości na temat ojca że był taki że z nim zerwała że zniknął po tym jak mu powiedziała że jest w ciazy. Że nie było żadnych incydentów skoków w bok. Chodź pomimo tego że nie chciała z nim być bo alko z jego strony i inne sprawy skoro zawsze chciała poważnego związku powinna być odpowiedzialna i wiedisdc że przez seks może zajsc w ciążę a byli razem około 2 miesiecy raczej powinna zadbać o zabezpiecznie. I dlatego mam wrażenie że zrobiła sobie dziecko z gościem po 2 miesiącach a teraz szuka tatuśka tak naprawdę pomimo tego ze mówi że nie chce i nie wymaga ingerencji w dziecko

91 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-04-08 18:17:53)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

może i zachowania wyglądają podobne, ale taka ocena kogoś na podstawie postępowania innej dziewczyny może być krzywdząca, nie ma pewności czy byłaby prawdziwa

szymek199 napisał/a:

Chodź pomimo tego że nie chciała z nim być bo alko z jego strony i inne sprawy skoro zawsze chciała poważnego związku powinna być odpowiedzialna i wiedisdc że przez seks może zajsc w ciążę a byli razem około 2 miesiecy raczej powinna zadbać o zabezpiecznie. I dlatego mam wrażenie że zrobiła sobie dziecko z gościem po 2 miesiącach a teraz szuka tatuśka tak naprawdę pomimo tego ze mówi że nie chce i nie wymaga ingerencji w dziecko

może chciała poważnego związku, ale jego zachowanie to uniemożliwiało. może nie miała wiedzy w tematach zabezpieczeń, trudno wypowiadać się o takich rzeczach nie znając danej sytuacji. jeśli twierdzi że nie szuka chłopaka który jednocześnie pełniłby rolę ojca dla jej dziecka, to możesz to ocenić biorąc pod uwagę dostępne informacje (np. jeśli nie chce ślubu ani żadnych tego typu formalności, to zakładałbym prawdziwość jej deklaracji) i dalej z nią być albo nie, to Twój i wasz wybór.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

92

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Znaczy mówiła że chciała by mieć rodzinę normalna i mieć ślub jednocześnie wspomniała że mogła by dopisać mnie do papierów jako jej ojciec ale wspomniała że to zależy ode mnie czy tego chcę że ona tego nie wymaga

93

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Wielokropek napisał/a:

Myślałam, że to jest jasne.


Skoro teraz autor boi się, że bohaterka wątku była "ta wiecie hmm", to cokolwiek zmieni rozmowa z nią? Uwierzy, że nią nie była? A może po stworzeniu związku przy okazji sporów wypominać będzie jej przeszłość?

Jak już się boi, że była "ta wiecie hmm" big_smile to zdanie ma o niej nie najlepsze i ewidentnie mu takie zachowanie nie pasuje. Więc po co się pchać w taki związek? Dla samego bycia z kimś?

94

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Właśnie ja na skaju rozpaczy też napisałam tutaj na forum jak to mój mąż był wobec mnie szczery i jaki był cudowny, a już zaraz po ślubie okazało się co ma za uszami i jak mnie okłamał. I wszystko pięknie ładnie, tylko ja nie moge z tym żyć....

95

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Jeśli masz wątpliwości to w niego nie wchodź smile a Tobie agazaga świeżego małżeństwa współczuję w takim wypadku sad

96

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Jeśli ktoś kłamie trzeba się jak najszybciej roztac

97

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Kolego, wchodząc w relację z kobietą z dzieckiem, nie ma czegoś takiego jak "brak ingerencji w życia takiego dzieciaka". Na dłuższą metę po prostu się nie da. Zakładając iż chcesz mieć z nią następnego potomka to co zrobisz np. w przypadku świąt etc? Jednemu kupisz prezent, a drugiemu nie? To jest w gruncie rzeczy dość błaha sprawa, są inne, poważniejsze tematy.

Uważam po prostu, że każdy kto wchodzi w relacje z osobą mającą potomstwo musi zdawać sobie sprawę z wielu rzeczy. A nie każdy tego chce no i nie każdy się do tego nadaje.

98 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-04-11 01:10:11)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Mystery_ napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Nie. Nie wchodź w ten związek. Nie z powodu jej przeszłości lecz z powodu swego, obecnego, myślenia.

No tak przeszkodą jest tutaj jego myślenie, a potem się okaże że dziewczyna zostawiła dzieci same w domu i poszła sobie kupić działkę...

Autorze porozmawiaj z nią na temat tej przeszłości klubowej i jeśli nie będzie Ci odpowiadać to daj sobie spokój.

Był kolego jeszcze wczoraj na głównej temat o kobiecie która była wkurzona przeszłością faceta tam się nie wypowiadałeś.
[nieregulaminowe osobiste wycieczki]

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

99 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-04-11 01:08:49)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

[nieregulaminowe osobiste wycieczki]

100

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Authority, Mystery_, nie musicie się lubić, ale oszczędźcie nam wszystkim czytania tych wzajemnych, regularnie pojawiających się w kolejnych wątkach złośliwości. Jeśli macie coś do wyjaśnienia, to zróbcie to po męsku i z łaski swojej poza forum, co zresztą wprost wynika z Regulaminu Netkobiet.
Pozdrawiam, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

101

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Zdecydowanie nie wchodz w ten zwiazek, dla dobra kobiety i jej dziecka.

102

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
szymek199 napisał/a:

Mam 28 lat parę lat temu rozstałem się z narzeczoną z  którą mam 6 letnia córkę z przyczyn takich że byłem nie szczesliwy i przestało się układać między nami. Więc jakos tak poznałem dziewczynę nie dawno przez internet 24 letnia  dzieckiem. Po dwóch tygodniach postanowiliśmy się spotkać pogadać poznać się w realu i jak narazie wszytko ukalda się ok ale kiedy zaczela mi opowiadać o swoim życiu nie wiem jakoś tak jakaś lampka mi się zapaliła nad głową gdy uslyszalem co miała mi do powiedzenia.

Jak długo się spotykacie i czy był między Wami już seks?
Może dziewczyna bardziej potrzebuję iść na terapię, niż spowiadać się ze swojego życia kolesiowi poznanemu w internecie. Możesz jej podsunąć pomysł, by poszła na terapię.

Jeszcze takie kontrolne pytanie: co było taką wielką przyczyną rozpadu twojego związku z narzeczoną, że zdecydowałeś się opuścić matkę swojego dziecka?
Masz 28 lat, dziecko ma 6 lat a Ty rozstałeś się z nią już parę lat temu... Hmmm.

103

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
szymek199 napisał/a:

Witam wszystkich pisze tutaj pierwszy raz i niestety nie wiem jak założyć nowy temat i jeśli mógłbym prosić by zostało to przeniesione w odpowiednie miejsce byłbym bardzo wdzięczny za pomoc. Piszę ponieważ chciałbym zasięgnąć rady bo samemu jakoś bije się z myślami zwizanyni z tą dana sytuacja. Otóż jakiś czas temu poznałem dziewczynę przez internet standardowo najpierw rozmowa itp jak to zazwyczaj bywa. Mam 28 lat parę lat temu rozstałem się z narzeczoną z  którą mam 6 letnia córkę z przyczyn takich że byłem nie szczesliwy i przestało się układać między nami. Więc jakos tak poznałem dziewczynę nie dawno przez internet 24 letnia  dzieckiem. Po dwóch tygodniach postanowiliśmy się spotkać pogadać poznać się w realu i jak narazie wszytko ukalda się ok ale kiedy zaczela mi opowiadać o swoim życiu nie wiem jakoś tak jakaś lampka mi się zapaliła nad głową gdy uslyszalem co miała mi do powiedzenia . Opowiedziała mi o ojcu że strasznke ja traktowal znęcał się nad nią że miała koszmar w życiu gdy jej matka się wyprowadziła do innego miasta zabrala ja ze sobą gdy miała 11 lat. Potem opowiedziala mi o tym że zamiast tego żeby wszytko szło w dobrą stronę mówiła mi że wpadła w źle towarzystwo kluby alko narkotyki itp mówiła mi też że w wieku 15 lat ponoć z kuzynka chodziły. Po klubach co dla mnie było dużym szokiem gdy to uslyszalem. Opowiadała mi że wracała z klubów z malinkami na szybki itp co może świadczyć chyba o złych rzeczach szczególnie w takich miejscach . Miała chłopaka który z nią zerwał i ponoć strasznke do przeżyła jakiś czas później spotkała chłopaka z którym była 3 mieaicace zerwała z nim bo z tego co mi mówiła chciała zajac się szkoła i tym wszystkim co powinno być najważniejsze ale okazało się że jest w ciąży. Jak narazie spotykam się z nią spędzamy razem weekendy ale nie wiem co mam myśleć o tym wszyatkkm co mi mowila. Poznałem jej rodzinę mame braci itp wydają się być wpprzadku jak nornalni ludzie itp byłem na obiedzie zaprosiła mnie jej mama. Rozmawiała z mama bo uslyszalem że chce żeby była szczęśliwa że chce mieć ze mną w przyszłości rodzinę dom dzieci itp że jej mama nie wyobrażają sobie innego faceta niż ja ze ona chce być że mną że mnie bardzo kocha itp chciałbym po prostu spytać kogoś z was jak mam rozumieć te wszystkie rzeczy które mi mówiła w szczególności jak wspomnila narkotyki kluby a w szczególności że po 3 miesiącach tak zaszła w ciążę . Widać że dba i stara się by było dobrze że chce żebym był szczęśliwy jej córka ma 1.5 roku spytałem o ojca nie interesuje się w ogóle nie podała go nawet w dokumentach i z tego co mi powoedziala że ona nie chce by on mial z nią kontakt. Ponoć próbowała kontaktować się z nim ale nawet nie zareagował więc postanowiła tak zrobić . Mógłbym prosić o jakieś opinie sugestie bo czasami ciężko tak samemu z myślami siedzieć bo nie wiem co mam myśleć biorąc pod uwagę jej przeszłość narkotyki kluby alko itp chodź sama mowila że w źle towarzystwo wpadła i chce mieć normalny dom. Co wy myślicie co wy byście myśleli że miała ciężkie życie ojciec itp nawet nazwisko zmieniła . Ciężkie życie ojciec narkotyki alko jeszcze jak mi powiedziała że wracała czasami z malinkami z klubow. Z jednej strony wydaje się bardzo fajna uczuciowa kobieta z drugiej boję się tego że te parę lat wstecz była ta wiecie hmm. Jak wy byście to rozumieli pozdrawiam wszystkich


Witaj, piszesz, że Twój związek się rozpadł,ponieważ między Wami się nie układało, dlatego uważam, że nie powinieneś dalej brnąć w TEN obecny związek. Jej mama nie uważa sobie dla niej innego "faceta" jak Ciebie - to oczywiste, bo sądzi,że jej córka jakoś się ustatkuje, a ona sama (czyli matka)  będzie miała problem z głowy,ale Ty nie będziesz z nią szczęśliwy, o to mogę się założyć. Mówi się, że każdemu należy dać szansę, jednak coś mi się wydaje, że dziewczyna wszystkie szanse wykorzystała,a jej matka problemy z nią związane chce scedować na Ciebie.Masz dziecko,więc masz dla kogo żyć i żyjesz póki co w spokoju,a biorąc sobie na głowę  dziewczynę z dzieckiem - jednak bądź co bądź z nie ciekawą przeszłością ,która wcześniej czy póżniej do niej wróci - Twój spokój bezpowrotnie minie.Będąc na Twoim miejscu zrezygnowałabym z TAKIEJ znajomości, raz się sparzyłeś ,chcesz tego znowu? i to z potrójną dawką niechcianych emocji????  Ale to Twoje życie i Twoja decyzja. Pozdrawiam .:)

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

104

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Spotykamy się od dwóch miesięcy więc jak widać jest to początek . Tak był już seks jeśli o tym mowa.corka ma 6 lat rozstałem się z nią parę lat temu to znaczy że zaraz po urodzeniu dziecka a przyczyną było ciągle jej imprezowanie alkohol znikanie na 3 dni z domu. I co mam przez to rozumieć że dziewczyna wszystkie szansę wykorzystała ?

105 Ostatnio edytowany przez Gitta (2019-04-11 23:43:42)

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Jak zachowuje się obecnie partnerka Twojego dziecka? Nie było szans na poprawę? Skoro matka Twojego dziecka wychodziła z domu na trzy dni, to opuszczając ją, nie bałeś się o swoje dziecko, jak ona się tym zajmie?
Myśl głową a nie dolną częścią ciała... Jesteś mężczyzną, rozumiesz? Bierz odpowiedzialność za to, co robisz. Jest to początek, był seks, trzeba nieraz się też przed seksem zastanowić.
Twoja obecna dziewczyna dużo przeszła, wiele złego, ale wyszła na prostą. I to się liczy. Tak na razie to wygląda. Nikt tu nie powie Ci jak będzie wyglądała przyszłość, bo może być dobrze albo źle. Wszystko zależy od dwojga ludzi, którzy ten związek tworzą.
Nie chcę Cię oceniać, ale Twoja przeszłość też różowa nie jest, masz już dziecko i też nie wiadomo z kim (dziewczyna po ciąży imprezuje?!) i kto się tym dzieckiem zajmuje.

anderstud - chociaż nie wierzę w Karmę, to Twój koleś dostał rykoszetem. Bardzo mu dobrze! Mnie jest żal tylko tych dzieci... Chyba gorszego przykładu już podać nie mogłeś. Twój kumpel przyczepił się do małżeństwa (jak rozumiem, wolny, bezdzietny) i zakręcił się wokół dzieciatej mężatki. Teraz pytanie, jakim imbecylem trzeba być i jakże bardzo niedowartościowanym, pozbawionym myślenia oraz jakiejkolwiek inteligencji emocjonalnej, by wchodzić pomiędzy parę ,a zwłaszcza małżeństwo. Kim jest ten typ?
Ja też znam taki przypadek, poznałam ostatnio mężczyznę, który odbił żonę innego mężczyzny z dzieckiem - teraz po rozwodzie, źle go potraktowała, spłaca długi. Powiem Ci, fortuna kołem się toczy i taki los powinien spotkać każdego ze zdradzaczy; kochanków i kochanki :-)

Mystery_ nie przysięgłabym nigdy na życie/zdrowie bliskich. Zgadzam się z innymi użytkownikami, że to po prostu infantylne. Znam za to osoby, które przysięgały na Biblię, życie dziecka i żony a i tak kłamały, więc...

106

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek
Gitta napisał/a:

Nie chcę Cię oceniać, ale Twoja przeszłość też różowa nie jest, masz już dziecko i też nie wiadomo z kim (dziewczyna po ciąży imprezuje?!) i kto się tym dzieckiem zajmuje.

Jak to było - źdźbło trawy w czyimś oku zobaczysz, ale belki we własnym już nie? <pytanie retoryczne>
No właśnie, Szymku, zdajesz sobie sprawę, że Twoja życiowa postawa u wielu kobiet budziłaby tak wielkie wątpliwości, że nie zdecydowałyby się na stworzenie z Tobą związku?

Co działo się z Twoim własnym dzieckiem pod nieobecność matki? Ty sobie po prostu poszedłeś swoją własną drogą czy poczuwałeś się do roli ojca? Co dzieje się z nim teraz? Masz pewność, że córeczka ma dobrą opiekę, czuje się kochana i bezpieczna?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

107

Odp: Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Jeśli chodzi o moje dziecko tak moja była nie zmieniła się zostawiła obecnego męża dla innego a też ma z nim syna dlatego walczę o to by dziecko było że mną i pozbawić ja praw do corki. A jak zachowuje się moja obecna partnerką jak na razie jest wszystko w porządku wiele razy mi powtarzała że chce stworzyć normalna rodzinę że mną chce kochać i być kochana przede wszystkim chce aby dzieci były szczęśliwe jeśli się uda odebrać moja córkę mówiła że zrobi wszystko aby w jakiś sposób być dla niej mama. Moja obecna partnerką mówiła abym to ja był jej ojcem by jej córka wiedziała że to ja jestem jej prawdziwyn ojcem bo nie chce robić krzywdy dziecku by za rok za dwa wolała na innego tato lub wujek. Owszem każdy z nas jest po przejściach a jej mama szczerze opowiadała mi o rodzinie i jakoś jej matka nigdy nie ingerowała w jej życie w większym stopniu dlatego sama przyznała że zeszła na złą drogę bo nie miała w nikim wsparcia. I raczej nie zauważyłem jak napisała jedną z osób że będzie dla niej lżej wiązać się ze mną że wszystkie problemy na mnie przyejda. Więc jeśli nawet gdyby miało tak być po prostu się rozstanę bo nie che utrudniać sobie zycia. Bo nadal nie rozumiem co to znaczy że wszystkie szansę wykorzystała. A to że kobieta z moim podejściem bała by się stworzyc ze mną związek hmmm raczej nie miałem i nie mam problemu ze znalezieniem kogoś teraz patrzę również na to jakie podejście ma obecna osoba do mojej corki. Więc jeśli ktoś bez zobowiazan wraca nachlany po imprezie to wybacz ale nie chce aby moja córka takie rzeczy oglądała

Posty [ 77 do 107 z 107 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam wątpliwości czy wchodzić w ten związek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018