Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 95 z 95 ]

77

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku

Ciężko nawet to nazywać wadami. To są jakieś pierdoły, które nagle ni skąd ni z owąd zaczynają ciążyć. Przykładowo: moja druga dziewczyna jakoś szybko się męczyła, umawialiśmy się że idziemy np. do mnie czy do niej po pracy, przychodzimy a ona kładzie się na łóżko i prawie że śpi, rozumiem, że może być czasem zmęczona po pracy, ale to zdarzało się często, a koło 17-18 jak się wróci to można zrobić sporo rzeczy, miała jakąś kiepską organizację, że dla niej wyprawa na zakupy to już była cała zmarnowana sobota. I to są takie pierdoły, bo gadała, że sobotę mamy z głowy, a w zasadzie mieliśmy pół dnia z głowy, ale ona cały czas zakładała co innego. I to są takie dla mnie pierdoły, bo wcześniej znosiłem to a nagle jakoś to pękło.
Z takich prawdziwych wad to była nazbyt rozsądna, w zasadzie nie dla wszystkich to może być wada, ale jak dla mnie czasem przesadzała, bo czasem przecież można sobie pozwolić na nutkę szaleństwa.
I to tego typu rzeczy, nie robią zazwyczaj jakiś akcji, fochów czy jeszcze gorszych rzeczy a mimo to coś mi nie pasiło i ogólnie uważam, że za bardzo się tego czepiam. Ale w mojej głowie jakoś to wszystko nie chce się odkręcić... I czuję takie obciążenie tym wszystkim mimo, że dziewczyny były naprawdę super i każdemu życzę by taką spotkał...

Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku
teeom napisał/a:

Ty poruszasz się po omacku. Spotkałaś faceta, przy którym dobrze się czujesz ale nie wiesz dlaczego i przypisujesz temu jakąś wyższą moc.

Muszę sprostować. Nie wierzę w Boga. Nie wierze z przeznaczenie. W dwie połówki jabłka. W nic z tych rzeczy.
Jestem realistką. Nie wiem skąd pomysł że przypisuję czemuś wyższą siłę.
Po prostu z kimś dogaduję się lepiej niż z innymi. Oczywiście że były powody, ale po co mam je tu wymieniać? Za dużo by tego było. Wszystko da się wyjaśnić, gdyby się w to zagłębić, ale wniosek jest jeden: przebywanie z kimś męczy i nudzi.
Jestem pewna, że gdyby autor dokładnie się zastanowił, tez byłby w stanie wymienić powody dla których się nudził.
No jasne, autor może szukać pomocy u psychoterapeuty, ale dla mnie to trochę śmieszne. To młody chłopak, ma 25 lat i 2 związki za sobą! Jest dopiero w trzecim! Jasne że szuka i błądzi.

79 Ostatnio edytowany przez olaola1 (2019-04-01 20:30:58)

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku

Mi się wydaje, że po prostu nie trafiłeś jeszcze na tę właściwą dla Ciebie.
Czy z byłymi bądź z obecną dziewczyną:
- przyjaźnisz się, czy możesz gadać o wszystkim i o niczym godzinami?
- czy jest też fajnie kiedy sobie milczycie?
- czy macie podobne poczucie humoru? Czy lubicie się wygłupiać?
- czy lubicie spędzać wolny czas w podobny sposób? Np. bieganie, rower?
- czy te kobiety fascynowały Cię nie tylko fizycznie, ale jako człowiek?
- czy kiedy patrzysz na obecną dziewczyną, myślisz że ma w sobie coś wyjątkowego, np. uroczy uśmiech, wyjątkowe spojrzenie, coś co bardzo lubisz?

Moim zdaniem jeśli tak bardzo racjonalnie rozważasz te relacje to znaczy, że to nie to. I nie do końca jest ważne ile masz lat i która to kobieta. Czasem człowiek przeżywa w życiu jedną miłość, czasem dwie. A że chcemy kochać i być kochani to wchodzimy po drodze w różne relacje/ związki..

80 Ostatnio edytowany przez gregor25 (2019-04-02 20:07:36)

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku
olaola1 napisał/a:

Mi się wydaje, że po prostu nie trafiłeś jeszcze na tę właściwą dla Ciebie.
Czy z byłymi bądź z obecną dziewczyną:
- przyjaźnisz się, czy możesz gadać o wszystkim i o niczym godzinami?
- czy jest też fajnie kiedy sobie milczycie?
- czy macie podobne poczucie humoru? Czy lubicie się wygłupiać?
- czy lubicie spędzać wolny czas w podobny sposób? Np. bieganie, rower?
- czy te kobiety fascynowały Cię nie tylko fizycznie, ale jako człowiek?
- czy kiedy patrzysz na obecną dziewczyną, myślisz że ma w sobie coś wyjątkowego, np. uroczy uśmiech, wyjątkowe spojrzenie, coś co bardzo lubisz?

Moim zdaniem jeśli tak bardzo racjonalnie rozważasz te relacje to znaczy, że to nie to. I nie do końca jest ważne ile masz lat i która to kobieta. Czasem człowiek przeżywa w życiu jedną miłość, czasem dwie. A że chcemy kochać i być kochani to wchodzimy po drodze w różne relacje/ związki..


- przyjaźnisz się, czy możesz gadać o wszystkim i o niczym godzinami? zazwyczaj potrafimy gadać długo. nie ukrywam, jestem gadułą, więc nawet jak jest chwila ciszy to rozkręcę jakiś temat.
- czy jest też fajnie kiedy sobie milczycie? zdarza się, kiedy jesteśmy zmęczeni czy coś w tym stylu
- czy macie podobne poczucie humoru? Czy lubicie się wygłupiać? zdarzyły się może pojedyncze sytuacje, kiedy moja obecna dziewczyna nie zrozumiała żartu i potraktowała to jako złośliwość czy coś, ale to naprawdę incydenty
- czy lubicie spędzać wolny czas w podobny sposób? Np. bieganie, rower? rower proponowałem wiele razy i udało się zaledwie kilka... ale dostosowuję się trochę, lubimy spacery, kino, jakieś niektóre muzea czy spotkania towarzyskie
- czy te kobiety fascynowały Cię nie tylko fizycznie, ale jako człowiek? każda z nich miała w sobie coś co sprawiało, że była według mnie naprawdę niesamowita i po prostu dobrym człowiekiem, można było na nie liczyć
- czy kiedy patrzysz na obecną dziewczyną, myślisz że ma w sobie coś wyjątkowego, np. uroczy uśmiech, wyjątkowe spojrzenie, coś co bardzo lubisz? myślę, że znalazł bym w każdej coś takiego

Niby nie to, a czemu w głębi duszy czuję, że to ta jedyna, tylko sytuacja wymaga bym się bardziej postarał, przestawił, dojrzał? I to nie jest tak, że ja stawiam grubą kreskę i mówię "Dobra znudziła mi się, to teraz następna". Nie, ja czuję, że możemy razem więcej i tak jakby chciałbym chcieć...

81

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku

Zapomniałem chyba najważniejszego. Mimo tych wszystkich rozterek, przede wszystkim do obecnej dziewczyny strasznie mnie ciągnie. Jak na początku mi zależało, starałem się, to kilka razy wydawało mi się, że to się zaraz skończy, a jednak ciągnęło nas jakoś do siebie. Czuję takie przyciąganie... W głowie mi coś zgrzyta, ale jednak jest jakieś takie dziwne przyciąganie, takie przekonanie że to się musi udać. Bo przede wszystkim na początku było już na skraju końca, a jednak udawało się zażegnać mniejsze kryzysy. To musi się udać zażegnać ten duży...

82

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku

Trochę chciałbym odświeżyć temat. Zrobiłem jak mówił teeom, czyli nie uciekałem, starałem się nad sobą pracować, ostatni tydzień uważam za bardzo udany, było kilka gorszych momentów, ale generalnie jakbym widziałem jakiś postęp. Na spotkaniach z nią starałem się sprawiać wrażenie zadowolonego, pewnego tego co czuję, nic się nie mogłem przyczepić do jej zachowania, a ja sam podczas spotkania czułem się dobrze i widać było że ona też. I kiedy myślałem, że już będzie tylko lepiej, to dziś jakby znowu kryzys. Najgorzej chyba jak siedzę sam, to wtedy mnie jakieś czarne myśli i wątpliwości nachodzą. Teoretycznie teeom mówił, że to kwestia tygodni, a może i miesięcy, ale jak już było lepiej i znów powoli odczuwałem radość z tych spotkań to czemu znów jest gorzej?

83 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-04-08 20:36:57)

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku

Zaczynam się dziwić Twoim dziewczynom, co one w Tobie widzą, bo tutaj strasznie marudzisz. Wyłazi z Ciebie jęczybuła :-P

84

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku

Bo im się tak nie żale tongue
Staram się zachowywać normalnie jak gdyby nigdy nic i w sumie wychodzi mi to dobrze. A co potem mam w głowie, to wylewam tutaj i szukam wsparcia smile

85

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku

Sugestia, że dziewczyny nie dają rady. Bo dzieciakowi nagle zaczęło się "nudzić".

Twoja głupota bierze się stąd, że nie poniosłeś jeszcze żadnych strat emocjonalnych. To tylko seks i tyle.

Jak kiedyś dostaniesz po dupie, to może coś docenisz.

A tak na kogo wychodzisz? Daruję sobie tu obraźliwe słowa.

Powiem tylko tyle. Jesteś niedojrzały emocjonalnie.

Idź na leczenie. Dobra rada.

86

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku
BulgGirl napisał/a:

Sugestia, że dziewczyny nie dają rady. Bo dzieciakowi nagle zaczęło się "nudzić".

Twoja głupota bierze się stąd, że nie poniosłeś jeszcze żadnych strat emocjonalnych. To tylko seks i tyle.

Jak kiedyś dostaniesz po dupie, to może coś docenisz.

A tak na kogo wychodzisz? Daruję sobie tu obraźliwe słowa.

Powiem tylko tyle. Jesteś niedojrzały emocjonalnie.

Idź na leczenie. Dobra rada.

Pewnie masz rację. Tylko, że ja też chyba zdiagnozowałem w sobie ten problem. Ale nie umiem sobie za bardzo z tym poradzić. Jak to w sobie zmienić? Żeby nie zmieniało mi się co chwile?

87 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2019-04-09 10:27:17)

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku
gregor25 napisał/a:
BulgGirl napisał/a:

Sugestia, że dziewczyny nie dają rady. Bo dzieciakowi nagle zaczęło się "nudzić".

Twoja głupota bierze się stąd, że nie poniosłeś jeszcze żadnych strat emocjonalnych. To tylko seks i tyle.

Jak kiedyś dostaniesz po dupie, to może coś docenisz.

A tak na kogo wychodzisz? Daruję sobie tu obraźliwe słowa.

Powiem tylko tyle. Jesteś niedojrzały emocjonalnie.

Idź na leczenie. Dobra rada.

Pewnie masz rację. Tylko, że ja też chyba zdiagnozowałem w sobie ten problem. Ale nie umiem sobie za bardzo z tym poradzić. Jak to w sobie zmienić? Żeby nie zmieniało mi się co chwile?

Skoro sam zdiagnozowałeś problem, to należy pójść do specjalistów bez ranienia innych osób. Kwestia tego czy masz jeszcze sumienie jakieś? Po tym, co robiłeś?

Porno (zbyt dużo, zbyt ostro) krzywi psychę (poniewiera jak tanie wysokoprocentowe wino). Byle by sponiewierało. Lubisz tak?

88

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku
BulgGirl napisał/a:
gregor25 napisał/a:
BulgGirl napisał/a:

Sugestia, że dziewczyny nie dają rady. Bo dzieciakowi nagle zaczęło się "nudzić".

Twoja głupota bierze się stąd, że nie poniosłeś jeszcze żadnych strat emocjonalnych. To tylko seks i tyle.

Jak kiedyś dostaniesz po dupie, to może coś docenisz.

A tak na kogo wychodzisz? Daruję sobie tu obraźliwe słowa.

Powiem tylko tyle. Jesteś niedojrzały emocjonalnie.

Idź na leczenie. Dobra rada.

Pewnie masz rację. Tylko, że ja też chyba zdiagnozowałem w sobie ten problem. Ale nie umiem sobie za bardzo z tym poradzić. Jak to w sobie zmienić? Żeby nie zmieniało mi się co chwile?

Skoro sam zdiagnozowałeś problem, to należy pójść do specjalistów bez ranienia innych osób. Kwestia tego czy masz jeszcze sumienie jakieś? Po tym, co robiłeś?

Porno (zbyt dużo, zbyt ostro) krzywi psychę (poniewiera jak tanie wysokoprocentowe wino). Byle by sponiewierało. Lubisz tak?


Już dawno nie oglądam. Jeszcze ze 3 tygodnie temu zdarzało mi się, ale potem całkowite odcięcie. No i efektów nie widać. Więc nie wiem czy to to.

89 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2019-04-09 10:37:12)

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku
gregor25 napisał/a:
BulgGirl napisał/a:
gregor25 napisał/a:

Pewnie masz rację. Tylko, że ja też chyba zdiagnozowałem w sobie ten problem. Ale nie umiem sobie za bardzo z tym poradzić. Jak to w sobie zmienić? Żeby nie zmieniało mi się co chwile?

Skoro sam zdiagnozowałeś problem, to należy pójść do specjalistów bez ranienia innych osób. Kwestia tego czy masz jeszcze sumienie jakieś? Po tym, co robiłeś?

Porno (zbyt dużo, zbyt ostro) krzywi psychę (poniewiera jak tanie wysokoprocentowe wino). Byle by sponiewierało. Lubisz tak?


Już dawno nie oglądam. Jeszcze ze 3 tygodnie temu zdarzało mi się, ale potem całkowite odcięcie. No i efektów nie widać. Więc nie wiem czy to to.

To już nie ma znaczenia. To jak z piciem czy narkotykami. Podobnie jest. Jak zaczniesz, uzależnisz się, to 3 tygodnie nic nie zmienią. Idź do specjalistów. Seksuolog + psycholog. A jak trzeba, to dodatkowo psychiatra.

Jeden specjalista nie wyleczy. Ale na prawdę warto, dla własnego szczęścia.

A tutaj nic nie osiągniesz. Możesz co najwyżej dostać po dupie. Kobitki Cię wykastrują i tyle.

Pozdrawiam

90

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku
BulgGirl napisał/a:
gregor25 napisał/a:
BulgGirl napisał/a:

Skoro sam zdiagnozowałeś problem, to należy pójść do specjalistów bez ranienia innych osób. Kwestia tego czy masz jeszcze sumienie jakieś? Po tym, co robiłeś?

Porno (zbyt dużo, zbyt ostro) krzywi psychę (poniewiera jak tanie wysokoprocentowe wino). Byle by sponiewierało. Lubisz tak?


Już dawno nie oglądam. Jeszcze ze 3 tygodnie temu zdarzało mi się, ale potem całkowite odcięcie. No i efektów nie widać. Więc nie wiem czy to to.

To już nie ma znaczenia. To jak z piciem czy narkotykami. Podobnie jest. Jak zaczniesz, uzależnisz się, to 3 tygodnie nic nie zmienią. Idź do specjalistów. Seksuolog + psycholog. A jak trzeba, to dodatkowo psychiatra.

Jeden specjalista nie wyleczy. Ale na prawdę warto, dla własnego szczęścia.

A tutaj nic nie osiągniesz. Możesz co najwyżej dostać po dupie. Kobitki Cię wykastrują i tyle.

Pozdrawiam

Może po prostu potrzeba więcej czasu. Serio, to nie było tak że fapałem 7 razy dziennie przy porno. Jak miałem inne zajęcia czy plany to to raczej nie stawało na pierwszym miejscu. Tylko jak już była wolno chwila, no to no... Ale później odpuściłem, mniej bardziej, i ostatnio w ogóle.

91

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku
gregor25 napisał/a:
BulgGirl napisał/a:
gregor25 napisał/a:

Już dawno nie oglądam. Jeszcze ze 3 tygodnie temu zdarzało mi się, ale potem całkowite odcięcie. No i efektów nie widać. Więc nie wiem czy to to.

To już nie ma znaczenia. To jak z piciem czy narkotykami. Podobnie jest. Jak zaczniesz, uzależnisz się, to 3 tygodnie nic nie zmienią. Idź do specjalistów. Seksuolog + psycholog. A jak trzeba, to dodatkowo psychiatra.

Jeden specjalista nie wyleczy. Ale na prawdę warto, dla własnego szczęścia.

A tutaj nic nie osiągniesz. Możesz co najwyżej dostać po dupie. Kobitki Cię wykastrują i tyle.

Pozdrawiam

Może po prostu potrzeba więcej czasu. Serio, to nie było tak że fapałem 7 razy dziennie przy porno. Jak miałem inne zajęcia czy plany to to raczej nie stawało na pierwszym miejscu. Tylko jak już była wolno chwila, no to no... Ale później odpuściłem, mniej bardziej, i ostatnio w ogóle.

A dlaczego Ci się nudzą te kobiety? Co jest powodem?

92 Ostatnio edytowany przez Ewelina.es (2019-04-09 11:29:39)

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku

Drogi Autorze, śledzę ten wątek jakiś czas i jeżeli naprawdę wyglada to jak wyglada to zostaw tą dziewczynę i daj jej spokój. Ona nie jest tego świadoma, ale marnujesz jej czas. Nie każdy musi być w związku, są faceci którzy do tego się nie nadają/nie dorośli do tego/ nie mogą skupić się na jednej kobiecie. Są różne osobowości.
Najbardziej szkoda mi tej dziewczyny, jesteś niepewny. Żadna kobieta nie chce być w związku z facetem zachowującym się jak chorągiewka na wietrze. Mimo ze nie pokazujesz się tego, to wszystko co tu piszesz świadczy o tym ze po jakimś czasie tez ją zostawisz.
Daj sobie spokój z kobietami, przestań wchodzić w związki. Tylko dziwne ze ta dziewczyna tego wszystkiego nie widzi i sama nic nie robi żeby odejsc... masz bardzo poważny problem.

Gdyby to Ona Cię zostawiła to być może przejrzałbyś na oczy.

93

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku
Ewelina.es napisał/a:

Drogi Autorze, śledzę ten wątek jakiś czas i jeżeli naprawdę wyglada to jak wyglada to zostaw tą dziewczynę i daj jej spokój. Ona nie jest tego świadoma, ale marnujesz jej czas. Nie każdy musi być w związku, są faceci którzy do tego się nie nadają/nie dorośli do tego/ nie mogą skupić się na jednej kobiecie. Są różne osobowości.
Najbardziej szkoda mi tej dziewczyny, jesteś niepewny. Żadna kobieta nie chce być w związku z facetem zachowującym się jak chorągiewka na wietrze. Mimo ze nie pokazujesz się tego, to wszystko co tu piszesz świadczy o tym ze po jakimś czasie tez ją zostawisz.
Daj sobie spokój z kobietami, przestań wchodzić w związki. Tylko dziwne ze ta dziewczyna tego wszystkiego nie widzi i sama nic nie robi żeby odejsc... masz bardzo poważny problem.

Gdyby to Ona Cię zostawiła to być może przejrzałbyś na oczy.

Dobrze. Być może, żeby jej nie ranić to jest najlepsze rozwiązanie.
Ale Tobie to jest tak łatwo powiedzieć - nie wchodź w związki, nie wszyscy muszą być w związku, daj sobie spokój z kobietami.
A co jeśli ja chcę mieć kogoś bliskiego, w przyszłości założyć rodzinę? Nie mam nigdy w zamiarze nikogo ranić. Nie pomyślałaś o tym? Gdybym nie myślał o tym, to bym przecież nie próbował wchodzić w nowe relacje.

Tylko mi po prostu nie wychodzi... I potrzebuje porady, co w sobie zmienić, jak zmienić podejście, żeby wszystko ustabilizować w sobie na dłużej. Porada w stylu "daj sobie spokój" to nie jest dla mnie porada.

94 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2019-04-09 20:40:01)

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku
gregor25 napisał/a:
Ewelina.es napisał/a:

Drogi Autorze, śledzę ten wątek jakiś czas i jeżeli naprawdę wyglada to jak wyglada to zostaw tą dziewczynę i daj jej spokój. Ona nie jest tego świadoma, ale marnujesz jej czas. Nie każdy musi być w związku, są faceci którzy do tego się nie nadają/nie dorośli do tego/ nie mogą skupić się na jednej kobiecie. Są różne osobowości.
Najbardziej szkoda mi tej dziewczyny, jesteś niepewny. Żadna kobieta nie chce być w związku z facetem zachowującym się jak chorągiewka na wietrze. Mimo ze nie pokazujesz się tego, to wszystko co tu piszesz świadczy o tym ze po jakimś czasie tez ją zostawisz.
Daj sobie spokój z kobietami, przestań wchodzić w związki. Tylko dziwne ze ta dziewczyna tego wszystkiego nie widzi i sama nic nie robi żeby odejsc... masz bardzo poważny problem.

Gdyby to Ona Cię zostawiła to być może przejrzałbyś na oczy.

Dobrze. Być może, żeby jej nie ranić to jest najlepsze rozwiązanie.
Ale Tobie to jest tak łatwo powiedzieć - nie wchodź w związki, nie wszyscy muszą być w związku, daj sobie spokój z kobietami.
A co jeśli ja chcę mieć kogoś bliskiego, w przyszłości założyć rodzinę? Nie mam nigdy w zamiarze nikogo ranić. Nie pomyślałaś o tym? Gdybym nie myślał o tym, to bym przecież nie próbował wchodzić w nowe relacje.

Tylko mi po prostu nie wychodzi... I potrzebuje porady, co w sobie zmienić, jak zmienić podejście, żeby wszystko ustabilizować w sobie na dłużej. Porada w stylu "daj sobie spokój" to nie jest dla mnie porada.

Dorośnij. Chcesz dorosnąć, poznaj życie. Chcez poznać życie, przestań być dzieciakiem. Chcesz przestać być ograniczonym dzieciakiem, rusz dupę itd.

Jakoś nie wydajesz się być osobą, która chciałaby się ustabilizować. Bo jedno kłóci się z drugim. Więc daruj sobie, albo dorośnij.

Moje zdanie jest takie. Mija czas i zaczynasz czuć presję. Nie jesteś gotowy na prawdziwy związek itd, rodzinę, więc uciekasz i się wycofujesz - jak baba, jak tchórz. I tłumaczysz to sobie, że ci się znudziło. Masakra.

Dla mnie koniec tematu.

95

Odp: Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku

Mogę ci napisać, że przeżyłam coś podobnego, tylko ja byłam tą dziewczyną, którą porzucono z dnia na dzień, właśnie on też nie wiedział czemu, nie miał mi nic do zarzucenia, bardzo mi go przypominasz autorze. Nie jest dobrze dostać taki strzał w serce. Powinieneś rozmawiać z tamtymi dziewczynami i powiedzieć im o swoich wątpliwościach, a z tego co pisałeś porzucałeś je nagle? Może z obecną też porozmawiaj i opowiedz jej o swoich watpliwościach, żeby była przygotowana na ewentualne rozstanie (o ile się można na to przygotować). Jak widac mój były ma 34l lata a nadal jak dziecko, nawet zerwać po męsku ze mną nie umiał, tylko zachował się jak tchórz. Nie popełniaj jego błędów.

"Czyż to nie miłość sprawia, że pada deszcz?
Woda zmienia się w chmurę i z radością uderza
o ziemię, by nawilżyć wszystkie nasiona..."

Posty [ 77 do 95 z 95 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niechęć do kobiet wraz z rozwojem związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018