Jak patrzycie na potencjalnego partnera? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 115 do 152 z 165 ]

115 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-26 20:29:16)

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
Burzowy napisał/a:

Owszem 20 lat młodsze, to tak. Tylko tu mowa raczej nie o przypadku typu "podoba mi się więc wiek schodzi na dalszy plan", a raczej świadome dążenie do osób znacznie starszych, czy młodszych. To są zaburzenia, ale któż z nas ich nie ma :d.

Sa panowie umawiajacy się tylko z młodszymi więc jak najbardziej pasuje to do tego co mówisz.
Podejrzewam natomiast ze spotkaloby się to z mniejszym zdziwieniem ale to tylko moje spekulacje

Zobacz podobne tematy :

116

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

Ale to się nie spotyka z żadnym zdziwieniem.

Podobasz mi się.

117

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
jjbp napisał/a:
Mystery_ napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Żadne zaburzenie. Sam smaczek tongue big_smile

A jak miałaś 20 lat to też?

A takie samo by było zdziwienie jakby mężczyzna wolał młodsze? big_smile

Nie, bo w przypadku mężczyzny wszyscy wiedzą po co mu młodsza big_smile

118 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-26 20:42:10)

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

No wiadomo. Aby mieć komu imponowac big_smile

119

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
jjbp napisał/a:

No wiadomo. Aby mieć komu imponowac big_smile

To też, ale nie na pierwszym miejscu big_smile

120 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-03-26 21:53:02)

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
Mystery_ napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Burzowy napisał/a:


A więc jest to pewne zaburzenie, [...]

Żadne zaburzenie. Sam smaczek tongue big_smile

A jak miałaś 20 lat to też?

A co ma do tego wiek? Też. Po prostu taka preferencja. I pewnie dojdę do punktu, kiedy to 40+ mężczyzny będzie oznaczało, że lubię młodszych big_smile

Oddam cnotę w dobre ręce.

121

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

STOP! Miejsce na luźne pogawędki i przekomarzania jest w kafejkach, o czym jako osoby z długim forumowym stażem powinniście doskonale wiedzieć, zaś powyższe posty są dla mnie sygnałem, że łamiecie tę zasadę z premedytacją. W tym miejscu proszę o powrót do głównego tematu wątku. Najbardziej rażący off top, na który składa się 18 (!) postów, usuwam, a równocześnie uprzedzam, że próby jego kontynuacji mogą okazać się bardziej dotkliwe w skutkach.   
Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

122 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2019-03-29 12:27:42)

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
adiaphora napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Jakoś mniej ostatnio ciekawych tematów, więc trzeba wjechać z czymś nowym. O co chodzi? Ano jakie uczucia budzi u Was osoba, która jest dla Was potencjalnym materialem na związek. Sam patrząc na jedne kobiety odczuwam dwie różne rzeczy i nie wiem do końca co jest właściwsze. Jedne budzą takie mocno seksualne odczucia. Wiecie, ze mi się podoba, wyobraźnia działa. A inne mają coś takiego, ze budują bardziej takie... ciepłe uczucia. Tu by pomógł, tam się zaopiekowal i przytulil, a całe napięcie raczej by przyszło z czasem. Jak to powinno wyglądać wg Was? I czy kobiety też są w stanie patrzeć na facetów w podobny sposób jak w opisanym przeze mnie drugim przypadku?


pociąg seksualny jest kluczowy do budowania dalszej relacji. Jeśli go nie ma to raczej marne szanse, żeby "napięcie przyszlo  z czasem".

Ciekawe, bo ja właśnie mam tak, że każdego  z facetów, którzy mi się podobali, najpierw poznałam dobrze, a dopiero potem przyszło z czasem myślenie o fizycznej stronie. Mam tak za każdym razem. Nawet jak sobie myślę o jakichś fajnych z wyglądu facetach, to nic we mnie nie budzą, dopóki ich nie poznam bliżej. Więc mam na odwrót. Poznanie kogoś i polubienie go jest kluczowe do budowania dalszej relacji. Jak tego nie ma, to potem nie będzie innych uczuć.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

123

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

Potencjalny partner powinien wzbudzać pozytywne uczucia. Na wstępnym etapie zapoznawania się wszystko wygląda piękne.
Dobrze jest, gdy między ludźmi jest pociąg seksualny jak i swego rodzaju sympatia, zrozumienie.
W każdym parterze/potencjalnym kandydacie byłam zakochana, różnili się oni od siebie zarówno wyglądem jak i charakterem.

124

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

Burzowy fajny temat smile Trochę mnie wzięło na wspominki dzięki temu.  Byłam kiedyś z chłopakiem, byliśmy parą kilka lat, razem z naście weszliśmy w eścia. Był piękny, seksowny, wyglądał jak model, niestety bardzo kłótliwy, charakter ciężki, nie dałam rady. Potem poznałam innego, był chudy, wysoki, przyjemna twarz, ale w porównaniu do tamtego-przepaść. Jednak miał w sobie coś, co mnie przyciągało, super charakter i takie ciepło. Zakochałam się na zabój.  Byliśmy razem, dziecko, ślub. Z wiekiem jego wygląd się zmienił, z młodego faceta stał się mężczyzną, przystojnym, tak że nawet zawrócił w głowie koleżance z pracy.... Ale to już temat z rubryki zdrady i romanse smile

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje.
Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. /Kathleen Norris /

125

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

A co myślicie o mezaliansach intelektualnych ? On doktor ona sprzedawczyni po zawodówce ?

Mój kumpel podrywa Panią w spożywczym, dziewczyna naprawdę jak na brak edukacji bardzo ładnie się wysławia, czasem można wyłapać "smaczki".
Dyskutowaliśmy nad tym i On nie ma oporów, ja myślę że poza brakiem zęba na przedzie partnerka musi mieć coś w głowie... choć muszę przyznać że moja małolata pomimo studiów nie była intelektualistką.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

126

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
john.doe80 napisał/a:

A co myślicie o mezaliansach intelektualnych ? On doktor ona sprzedawczyni po zawodówce ?

Mój kumpel podrywa Panią w spożywczym, dziewczyna naprawdę jak na brak edukacji bardzo ładnie się wysławia, czasem można wyłapać "smaczki".
Dyskutowaliśmy nad tym i On nie ma oporów, ja myślę że poza brakiem zęba na przedzie partnerka musi mieć coś w głowie... choć muszę przyznać że moja małolata pomimo studiów nie była intelektualistką.

Sama się kiedyś nad tym zastanawiałam.
No i muszę przyznać- znam taki związek- szczęśliwy od 50 lat smile
Mężczyzna- rozwinięty i oczytany, bardzo inteligentny, ciepły
Kobieta- piękna, rodzinna, zaradna- przyznająca, że wielu rzeczy nie czai smile Mąż jej tym nie męczył.
Udana rodzina, dzieci każde inne big_smile
Klucz-- akceptacja wysoka jak Himalaje.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

127

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
john.doe80 napisał/a:

A co myślicie o mezaliansach intelektualnych ? On doktor ona sprzedawczyni po zawodówce ?

Mój kumpel podrywa Panią w spożywczym, dziewczyna naprawdę jak na brak edukacji bardzo ładnie się wysławia, czasem można wyłapać "smaczki".
Dyskutowaliśmy nad tym i On nie ma oporów, ja myślę że poza brakiem zęba na przedzie partnerka musi mieć coś w głowie... choć muszę przyznać że moja małolata pomimo studiów nie była intelektualistką.

niektórzy twierdzą że takie różnice odstraszają mężczyzn:D u mnie odwrotnie - sytuacja dla mnie pociągająca, dla dziewczyn niekoniecznie;) na jednej konferencji międzybranżowej zauważyłem dziewczynę zainteresowaną stoiskami medycznymi, na prelekcjach siedziała sama, zacząłem z nią rozmawiać. Była kilka lat starsza, skończyła lekarski - branża bliska mi rodzinnie, mnóstwo wspólnych tematów do końca dnia. Udało jej się rozwiązać "łamigłówkę metalową" - takie dwa złączone ze sobą elementy, które dla mnie wydawały się niemożliwe do rozłączenia. Dała mi kartkę z email którą zgubiłem, zresztą i tak nic nie mogłoby z tego być, różnice intelektualne mogą szybko wychodzić na jaw:D i bynajmniej dla niej nie byłaby to fajna sytuacja. Nie definiowałbym jednak intelektu w oparciu o branżę, dziedzinę wykształcenia, tytuł magisterski czy doktorski, czy zajęcie zawodowe. Takie pojęcie może być względne, a na udane życie w związku wpływ ma też wiele innych czynników

"Poznacie ich po ich owocach":D

128

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
Ela210 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

A co myślicie o mezaliansach intelektualnych ? On doktor ona sprzedawczyni po zawodówce ?

Mój kumpel podrywa Panią w spożywczym, dziewczyna naprawdę jak na brak edukacji bardzo ładnie się wysławia, czasem można wyłapać "smaczki".
Dyskutowaliśmy nad tym i On nie ma oporów, ja myślę że poza brakiem zęba na przedzie partnerka musi mieć coś w głowie... choć muszę przyznać że moja małolata pomimo studiów nie była intelektualistką.

Sama się kiedyś nad tym zastanawiałam.
No i muszę przyznać- znam taki związek- szczęśliwy od 50 lat smile
Mężczyzna- rozwinięty i oczytany, bardzo inteligentny, ciepły
Kobieta- piękna, rodzinna, zaradna- przyznająca, że wielu rzeczy nie czai smile Mąż jej tym nie męczył.
Udana rodzina, dzieci każde inne big_smile
Klucz-- akceptacja wysoka jak Himalaje.

Może teraz uproszczę, ale nie dam sobie wmówić, że to całkowita nieprawda. To o czym piszesz brzmi fajnie jak najbardziej, ale mam wrażenie, że dziś to nie jest możliwe już. Przynajmniej nie w takich "proporcjach". Chyba nieco się rozwarstwiło społeczeństwo i dzisiaj taka kobieta i tak kończy studia, obraca się w odpowiednim towarzystwie, sporo zobaczy i się dowie. Nie wyobrażam sobie fajnej, życiowej babki, która wielu rzeczy nie czai przy dzisiejszym dostępie do informacji. Zostają chyba głównie młotki, czyli jakieś karynki. A szkoda, bo to o czym piszesz smile, brzmi w sumie fajnie.

Chociaż ja tam chętnie czyimś głupkiem mogę zostać, co prawda odwagi może brakować w decydującym momencie, ale... wink

Podobasz mi się.

129 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2019-03-30 12:04:52)

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

Grupa, ktora na mnie dosc mocno dziala, to faceci, ktorzy potrafia mnie zgasic. Inteligentnie. Co nie jest takie proste (tak mi sie wydaje, przynajmniej z ludzmi z mojego rocznika). Przepychamy sie przez chwile lokciami, pozniej zaczynamy sie do siebie cieszyc i ja juz wiem. Ja juz jestem jak ten kon, co nagle zobaczyl step, pchnelabym na sciane i zlapalabym mocno za kark, ALE wtedy dociera do mnie, ze z tym stepem, to niezly miraż i troche mnie ponosi. Ze koles mnie ogolnie irytuje, że nie akceptuje przecież jego cech charakteru. Potencjalnie, nic by z tego nie bylo (nie przez niego, a po prostu on calkiem mi nie lezy).  Niestety, moj mozg musi go tez zaakceptowac. Dreczylyby mnie wyrzuty, ze kopulowalam (seksem bym tego nie nazwala, jego satysfakcja raczej tez bym sie nie przejmowala) z jakims kolesiem o niepasujacym mi charakterze (watpie, ze cos wiecej, by z tego wyniklo). Dlatego na stepy sie nie zapuszczam. Trzaskam glowa o sciane dla oprzytomnienia i obracam temat w zart. W miare doswiadczenia staram sie zyc z gory swiadomie i nie wodzic ich juz za nos.

Cala reszte traktuje przyjacielsko i bardzo staram sie poznac. Wtedy decyduje, czy nigdy nic / nigdy PRZENIGDY nic / czy moze, kiedys, niedlugo cos. Z tej ostatniej grupy pochodza fajni faceci, ktorzy z czasem mnie intryguja, czyms naprawdę urzekaja i budza sie we mnie jakies troskliwe emocje. Napiecie seksualne pojawia sie mniejsze, ale jestem pewna, ze zycie intymne jest z nimi duzo lepsze. Z nimi potrafie tez wejsc w jakas relacje bez wyrzutow, zazwyczaj dluga, bo oparta na kumpelstwie. Ci faceci sa milsi i bardziej stabilni. Duzo bardziej mi odpowiadaja. Niby maja pazur, ale przyznam - tej bezczelnosci, troche tez mi brakuje lol no ale coz, nie mozna miec wszystkiego i trzeba wartosciowac niektore rzeczy big_smile

Optymiści maja wiecej energii!!! ;D

130

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
nudny.trudny napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

A co myślicie o mezaliansach intelektualnych ? On doktor ona sprzedawczyni po zawodówce ?

Mój kumpel podrywa Panią w spożywczym, dziewczyna naprawdę jak na brak edukacji bardzo ładnie się wysławia, czasem można wyłapać "smaczki".
Dyskutowaliśmy nad tym i On nie ma oporów, ja myślę że poza brakiem zęba na przedzie partnerka musi mieć coś w głowie... choć muszę przyznać że moja małolata pomimo studiów nie była intelektualistką.

niektórzy twierdzą że takie różnice odstraszają mężczyzn:D u mnie odwrotnie - sytuacja dla mnie pociągająca, dla dziewczyn niekoniecznie;) na jednej konferencji międzybranżowej zauważyłem dziewczynę zainteresowaną stoiskami medycznymi, na prelekcjach siedziała sama, zacząłem z nią rozmawiać. Była kilka lat starsza, skończyła lekarski - branża bliska mi rodzinnie, mnóstwo wspólnych tematów do końca dnia. Udało jej się rozwiązać "łamigłówkę metalową" - takie dwa złączone ze sobą elementy, które dla mnie wydawały się niemożliwe do rozłączenia. Dała mi kartkę z email którą zgubiłem, zresztą i tak nic nie mogłoby z tego być, różnice intelektualne mogą szybko wychodzić na jaw:D i bynajmniej dla niej nie byłaby to fajna sytuacja. Nie definiowałbym jednak intelektu w oparciu o branżę, dziedzinę wykształcenia, tytuł magisterski czy doktorski, czy zajęcie zawodowe. Takie pojęcie może być względne, a na udane życie w związku wpływ ma też wiele innych czynników

A skąd wiesz może straciłeś okazję na fajną osobę..

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

131 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczycaa (2019-03-31 03:50:22)

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
jjbp napisał/a:

w marzeniach gdy do pięknego ciała i buzi dopisze sobie piękne wnętrze.
W realu, gdy przestanę bujac w obłokach nie zadziała na mnie sama klata i piękny uśmiech
bo nie wiem, jaki jej posiadacz jest. Gdy go poznam i okaże się super to owszem, wtedy obudzi się we mnie pożądanie.
Natomiast działa to też w drugą stronę - gdy poznam niezbyt urodziwego pana ale okaże się on byc posiadaczem wnętrza które mnie rajcuje to wtedy też zacznę go postrzegać seksualnie.

Ela210 napisał/a:

Poza tym, jeśli mowa o wyglądzie, to jednak charakter jakoś się przez ten wygląd przejawia:- spojrzenie, sposób chodzenia, mówienia..

Czasami osoba może być piękna/piękny z wyglądu, ale jak poznamy jej/jego charakter i okaże się że ma brzydki charakter,
to nawet idealny wygląd nie pomoże, ogólnie atrakcyjnośc to przede wszystkim spoób bycia, poruszania, mówienia...

"Seksapil to sprawa wnętrza kobiety. Gdyby chodziło o urodę, to wszystkie ładne kobiety byłyby seksowne,
a nie są"
"Wiem więcej niż powiem,
myślę więcej niż mówię, obserwuję więcej niż sądzisz"

132

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
SamotnaWilczycaa napisał/a:
jjbp napisał/a:

w marzeniach gdy do pięknego ciała i buzi dopisze sobie piękne wnętrze.
W realu, gdy przestanę bujac w obłokach nie zadziała na mnie sama klata i piękny uśmiech
bo nie wiem, jaki jej posiadacz jest. Gdy go poznam i okaże się super to owszem, wtedy obudzi się we mnie pożądanie.
Natomiast działa to też w drugą stronę - gdy poznam niezbyt urodziwego pana ale okaże się on byc posiadaczem wnętrza które mnie rajcuje to wtedy też zacznę go postrzegać seksualnie.

Ela210 napisał/a:

Poza tym, jeśli mowa o wyglądzie, to jednak charakter jakoś się przez ten wygląd przejawia:- spojrzenie, sposób chodzenia, mówienia..

Czasami osoba może być piękna/piękny z wyglądu, ale jak poznamy jej/jego charakter i okaże się że ma brzydki charakter,
to nawet idealny wygląd nie pomoże, ogólnie atrakcyjnośc to przede wszystkim spoób bycia, poruszania, mówienia...

So true... ale:

"...Kiedyś myślałam, że miłość polega na tym, że nie dostrzegamy wad drugiej osoby. Teraz jestem przekonana, że byłam w błędzie. Miłość to przede wszystkim akceptowanie wszystkich niedoskonałość partnera. Bo kocha się nie za coś, ale mimo wszystko...
Magdalena Witkiewicz – Opowieść niewiernej"

dlatego choć tak bardzo chcę zapomnieć o Ex, to tak bardzo mi jej brakuje.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

133

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

I miałem niedawno znowu to zabawne uczucie. Jechałem sobie moim samochodzikiem, a chodnikiem szła jakaś dziewczyna, na oko mogła mieć 18-20 lat. I wzbudziła moje zainteresowanie, ale właśnie w ten dziwny "ciepły", mniej seksualny sposób. Combo jednego i drugiego chyba jeszcze nie było.

Podobasz mi się.

134

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
Burzowy napisał/a:

I miałem niedawno znowu to zabawne uczucie. Jechałem sobie moim samochodzikiem, a chodnikiem szła jakaś dziewczyna, na oko mogła mieć 18-20 lat. I wzbudziła moje zainteresowanie, ale właśnie w ten dziwny "ciepły", mniej seksualny sposób. Combo jednego i drugiego chyba jeszcze nie było.

Kiedyś zastanawiałem się na czym polega takie "coś" spotykasz kobietę którą oględnie mówiąc nie jest w twoim typie, ma coś w sobie, ale to nie jest wow, a z drugiej strony człowiek jest napalony na nią( w takim czymś, że jakby coś zaiskrzyło to byście chcieli pociągnąć temat)... zwykle ktoś zupełnie obcy.

Czy to jest chemia? fascynacja?  Ostatni raz miałem tak z Panią u lekarza, oczywiście nie pociągnąłem tematu bo kobieta była zupełnie nie w moim typie, ale miała coś w sobie, coś takiego że byłem w szoku.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

135

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

To akurat sprawa chyba taka, że owa pani wpasowywała się w jakiś Twój fetysz tongue. Chemia sremia, nie ma czegoś takiego tongue. To kobity lubią "ładnie" nazywać brzydkie rzeczy.

Podobasz mi się.

136

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

Fajny temat. Ja nigdy nie miałam tak, że patrzyłam na kogoś jako "potencjalnego partnera" - jeśli zjawiał się jakiś adorator, to z marszu słyszał "nie", bo jakieś poznawanie się w celu sprawdzenia, czy to może akurat to, zawsze było dla mnie... dziwne. Tzn. jeśli robili tak inni, to brzmiało całkiem rozsądnie, ale jeśli chodziło o mnie, to w sumie można to było podzielić na dwie grupy: albo ktoś był wyłącznie kolegą i nie widziałam w nim niczego więcej, albo był (niemal) obcą osobą, więc już absolutnie nie widziałam powodu, żeby cokolwiek z nim sprawdzać. Jakiekolwiek inne patrzenie przychodziło razem z jednoznacznym zainteresowaniem z mojej strony i potrzebowało krótszego czy dłuższego stażu znajomości (raczej dłuższego, odkąd skończyłam lat 15, przestałam się "zakochiwać" w ciągu dwóch tygodni xD). I wtedy to już nie był potencjalny, a pożądany partner. xD Wyjątkiem jest w sumie tylko mój obecny partner, który interesował mnie od samego początku znajomości (kilka lat, niewiele spotkań w tym czasie), z tym że specjalnie nie przywiązywałam do tego wagi, po prostu dostał łatkę "intrygujący kuzyn kolegi, lubię, jak jest z nami".

A co czułam? Chyba różnie, chociaż początkowo raczej te przytulanie i mało seksualne odczucia (ale tak podejrzewam, że blisko mi demiseksualizmu, więc nic dziwnego). I zawsze, hm, może nie to, że stawałam się najlepszą wersją siebie, ale coś wprost przeciwnego do typowego Zdenerwowania-W-Obecności-Obiektu-Westchnień i paplania głupot. Ja byłam, owszem, podekscytowana, ale też w żadnym innym czasie nie wpadałam na tyle błyskotliwych odpowiedzi, nie byłam tak dowcipna itd., jak w takich momentach. Ot, umysł mi zaczynał działać na najwyższych obrotach.

137 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-05-12 10:30:38)

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
Burzowy napisał/a:

To akurat sprawa chyba taka, że owa pani wpasowywała się w jakiś Twój fetysz tongue. Chemia sremia, nie ma czegoś takiego tongue. To kobity lubią "ładnie" nazywać brzydkie rzeczy.

A może można mieć fetysz, wiedzieć, że to tylko fetysz, i nie iść w coś ślepo tylko dlatego, że fetysz się pojawił?

"Chemia" to coś, co trudno zdefiniować, ale na pewno nie sprowadza się do fetyszy, one są inną bajką. To dużo bardziej złożone oddziaływanie. Po części seksualne, po części na poziomie emocji i umysłu. I nie, chemia to nie miłość, i nie wszyscy to mylą.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

138

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

To właśnie pociąg seksualny, ale jak to tak takich słów użyć? 1 raz go spotkałam i już się oddać chce?! Nie może być! wink

Podobasz mi się.

139 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-05-12 10:40:43)

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

Jak komuś zdarza się poczuć coś do kogoś kto nie jest w jego typie, to może świadczyć o spychanych gdzieś własnych potrzebach, a kierowanie zdaniem otoczenia.
Wiadomo, że chemia to nie miłość- tylko zakochanie.
Ułatwia zbliżenie się do kogoś i poznawanie go, potem może być miłość, jeżeli potrafimy kogoś nią obdarzyć oczywiście. smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

140

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
Burzowy napisał/a:

To właśnie pociąg seksualny, ale jak to tak takich słów użyć? 1 raz go spotkałam i już się oddać chce?! Nie może być! wink

Pociąg seksualny=fetysz??

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

141

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

"Chemia" = pociąg seksualny, a fetysz generuje pociąg seksualny.

Podobasz mi się.

142 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-05-12 11:34:34)

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
Burzowy napisał/a:

"Chemia" = pociąg seksualny, a fetysz generuje pociąg seksualny.

To bez fetysza nie ma pociągu seksualnego?

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

143

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

W moim przypadku, jest to kobieta która ma "coś" w sobie, ale np. jest puszysta, lekko zaniedbana i bym chyba nie chciał nawet mieć jakiejś "bliższej okazji" bo wiem że odepchnęłaby mnie tym co napisałem wcześniej. Z drugiej strony to "coś" jest takie pociągające i gdzieś jest chęć żeby ją dopaść. ela210 może masz rację, że to coś co wabi jest głębiej niż to co nasza głowa "wie".

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

144

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

To może sobie ją John odchudzisz i do kosmetyczki wyślesz, -:D prostsze to chyba niż nowy mózg do idealnego ciała włożyć?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

145

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

Kobiety przynajmniej te dojrzalsze potrzebują sporo czasu żeby zaakceptować kogoś jako partnera Obserwują wnikliwie każdy ruch i wyciągają wnioski Faceci są wzrokowcami i z nimi jest inaczej zobaczą piękne ciało i już chcą czegoś więcej Nie ważne że kobieta jest zwykłym pustakiem bez rozumu i elokwencji oni potrzebują ją tylko w jednym celu i reszta ich kompletnie nie obchodzi Pociąg seksualny na pierwszym spotkaniu to chyba tylko ze strony mężczyzn bo kobiety nic takiego nie czują

146

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
Ela210 napisał/a:

To może sobie ją John odchudzisz i do kosmetyczki wyślesz, -:D prostsze to chyba niż nowy mózg do idealnego ciała włożyć?

tongue, zamieniłem z nią dwa zdania, chodzi o samo postrzeganie.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

147 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-05-12 11:40:14)

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
Kamilla66 napisał/a:

Kobiety przynajmniej te dojrzalsze potrzebują sporo czasu żeby zaakceptować kogoś jako partnera Obserwują wnikliwie każdy ruch i wyciągają wnioski Faceci są wzrokowcami i z nimi jest inaczej zobaczą piękne ciało i już chcą czegoś więcej Nie ważne że kobieta jest zwykłym pustakiem bez rozumu i elokwencji oni potrzebują ją tylko w jednym celu i reszta ich kompletnie nie obchodzi Pociąg seksualny na pierwszym spotkaniu to chyba tylko ze strony mężczyzn bo kobiety nic takiego nie czują

Czują, czują smile tylko może nie akurat z powodu ładnej buzi, tylko specyficznej aury danego mężczyzny. I zwykle mniej zwracają uwagę na wygląd w sensie jakiegoś kanonu.
A mężczyżni też nie sa tacy prości jak piszesz..Chyba że głodni- a często są- w porównaniu do kobiet. Dlatego nie warto umawiać się z mężczyzną na czczo.. big_smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

148

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
john.doe80 napisał/a:

Kiedyś zastanawiałem się na czym polega takie "coś" spotykasz kobietę którą oględnie mówiąc nie jest w twoim typie, ma coś w sobie, ale to nie jest wow, a z drugiej strony człowiek jest napalony na nią( w takim czymś, że jakby coś zaiskrzyło to byście chcieli pociągnąć temat)... zwykle ktoś zupełnie obcy.

Czy to jest chemia? fascynacja?  Ostatni raz miałem tak z Panią u lekarza...

Ha ha, ja mam dokładnie to samo u mojej Pani dentystki smile a ostatni raz miałem tak całkiem niedawno z Panią w szkole,
do której zapisywałem mojego uczonego, pojechaliśmy tam w trójkę, ja, mój syn oraz jego matka, znaczy moja była żona,
no i siedzimy tam gadamy gadamy, a że ja przecież nie wytrzymam nawet dwóch minut jak z czymś głupim nie wyskoczę,
to atmosfera jest raczej luźna i wesoła, aż przychodzi do podpisywania papierów i ta moja była nie może, bo się śmieje

- Nie no ja z nim nie wytrzymam, pomyliłam się wpisując własne nazwisko...
- Ale co ja ci robię, siedzimy przecież tylko i rozmawiamy sobie wszyscy o dziecku naszym, tym tam co siedzi, o ten, pamiętasz?

Na co włącza się ta laska ze szkoły

- Musi mieć pani w domu wesoło
- Nie mieszkamy razem, teraz inna ma z nim wesoło
- Naprawdę?
- Naprawdę, jesteśmy już ponad dwa lata po rozwodzie
- Co takiego?! Nigdy bym nie pomyślała...
- No cóż...

No cóż, może bym to jakoś pociągnął dalej, mam jej numer telefonu, imię nazwisko, chyba wpadłem jej też w oko,
teoretycznie jest więc wszystko co trzeba, ale... ale niestety nauczycielki odrzucają mnie z automatu, a ta w szczególności,
bo od września będzie w tej szkole uczyła mojego syna, więc absolutnie wykluczone, żebym się tu wikłał w jakieś historie.
Jak to mówią - nie sraj tam gdzie jesz - i nie ma w ogóle tematu, ale teraz jak tu wlazłem, to mi się od razu przypomniało,
że właśnie podczas tych spotkań, których odbyły się w sumie dwa, za każdym razem była wyczuwalna taka specyficzna aura...
w zasadzie to nie wiem jak to opisać, bo nie rozmyślałem o tym jakoś specjalnie, ale no coś takiego było, takie właśnie "coś"
że laska na swój sposób cię kręci, ale jednocześnie wiesz, że nic z tego nie mogłoby być, chociaż w sumie... Nie, jednak nie smile

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

149

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

To:  "nie, jednak nie" to tchórzostwo zwykłe big_smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

150

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

Moze jestem jakas dziwna, ale wg mnie ta nauczycielka od undestanda starala się być zwyczajnie mila, a tu takie daleko idące..hehe.
Muszę chyba zrewidować swoje podejście co do zasad międzyludzkich :roll:


A co do stricte tematu, to wydaje mi się trochę dziwnie sformułowany, ale niech tam, nie będę się czepiac..

151

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
Ela210 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

A co myślicie o mezaliansach intelektualnych ? On doktor ona sprzedawczyni po zawodówce ?

Mój kumpel podrywa Panią w spożywczym, dziewczyna naprawdę jak na brak edukacji bardzo ładnie się wysławia, czasem można wyłapać "smaczki".
Dyskutowaliśmy nad tym i On nie ma oporów, ja myślę że poza brakiem zęba na przedzie partnerka musi mieć coś w głowie... choć muszę przyznać że moja małolata pomimo studiów nie była intelektualistką.

Sama się kiedyś nad tym zastanawiałam.
No i muszę przyznać- znam taki związek- szczęśliwy od 50 lat smile
Mężczyzna- rozwinięty i oczytany, bardzo inteligentny, ciepły
Kobieta- piękna, rodzinna, zaradna- przyznająca, że wielu rzeczy nie czai smile Mąż jej tym nie męczył.
Udana rodzina, dzieci każde inne big_smile
Klucz-- akceptacja wysoka jak Himalaje.

Stosuję pewne domniemanie, poparte w sumie tylko nielicznymi dowodami (ale jednak), niemniej wciąż żywe, że niektórzy, może nawet liczni ? mężczyźni szukając potencjalnej partnerki wcale niekoniecznie szukają "bratniej duszy" na poziomie intelektualnym, by toczyć z nią niekończące się dywagacje na tematy frapujące intelekt. Moje podejrzenie jest takie, że większość może nawet mężczyzn, która chce założyć rodzinę potrzebuje kobiety, którą będzie interesowało obrabianie dzieci, kuchnia, dbałość o ognisko domowe a nie jakieś górnolotne dyrdymały. I tu nawet nie chodzi o mezalians w rodzaju on jest profesorem a ona skończyła tylko 4 klasy podstawówki. Znam kobiety po studiach, budujące bardzo poprawne zdania wielokrotnie złożone, ale jednak o konstrukcji intelektualnej takiej, która nie nakazuje im się zbytnio wychylać z własnym zdaniem, kwestionować tego, co partner powiedział na jakikolwiek temat, bo on jest przecież "taki mądry" i "wie lepiej".  Dla mnie to taka trochę inteligencja pozorna, polegająca głównie na papugowaniu cudzego myślenia. Ktoś powie, że to nie deficyt intelektualny tylko uległość, dla mnie jednak brak zdolności do samodzielnego, krytycznego rozumowania to jest jednak jakiś wyznacznik inteligencji. I chyba takie układy niektórym obustronnie pasują.

There is nothing quite so tragic as a young cynic, because it means the person has gone from knowing nothing to believing nothing.

152

Odp: Jak patrzycie na potencjalnego partnera?
Ela210 napisał/a:

To może sobie ją John odchudzisz i do kosmetyczki wyślesz, -:D prostsze to chyba niż nowy mózg do idealnego ciała włożyć?

no właśnie, przecież taka wspólna praca nad sylwetką mogłaby być całkiem przyjemna big_smile Nie dostrzegasz potencjału John big_smile

Posty [ 115 do 152 z 165 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak patrzycie na potencjalnego partnera?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018