Dlaczego się malujecie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego się malujecie?

Strony 1 2 3 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 547 ]

Temat: Dlaczego się malujecie?

No właśnie czemu?

Dlatego, że po prostu lubicie i robicie to tylko wtedy kiedy macie ochotę?
Czy może uważacie, że bez makijażu jesteście brzydkie? Albo, że nie umalowana kobieta jest zaniedbana?

Myślałyście kiedyś ile kobieta więcej wydaje na kosmetyki i ile czasu spędza w łazience więcej od facetów?
Jestem ciekawa jak na to patrzycie.

Osobiście robię to okazjonalnie jak mam ochotę, lubię kosmetyki kupować, ale nie czuję żadnego obowiązku by tego używać codziennie czy mieć obawy przed wyjściem bez makijażu z domu.
Makijaż ma być według mnie zabawą dla kobiety, a czasami mam wrażenie, że niektóre stały się jego niewolnicami.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:

No właśnie czemu?

Dlatego, że po prostu lubicie i robicie to tylko wtedy kiedy macie ochotę?
Czy może uważacie, że bez makijażu jesteście brzydkie? Albo, że nie umalowana kobieta jest zaniedbana?

Myślałyście kiedyś ile kobieta więcej wydaje na kosmetyki i ile czasu spędza w łazience więcej od facetów?
Jestem ciekawa jak na to patrzycie.

Osobiście robię to okazjonalnie jak mam ochotę, lubię kosmetyki kupować, ale nie czuję żadnego obowiązku by tego używać codziennie czy mieć obawy przed wyjściem bez makijażu z domu.
Makijaż ma być według mnie zabawą dla kobiety, a czasami mam wrażenie, że niektóre stały się jego niewolnicami.

Nie maluję się tylko latem.Lekko opalona skóra,wypoczęte oczy- już samo to wystarcza :)
Nie zastanawiam się ile czasu poswięcam na malowanie.To tak samo głupie jak obliczanie ile czasu zajmuje mi mycie zębów w ciągu dnia,prysznic czy przygotowanie posiłków.
Ja maluje się tak,że mojego makijażu nie widać.Traktuję to tak jak smarowanie się kremem czy używanie dezodorantu.Zajmuje to chwilę.
Zabawą dla mnie nie jest,ot po prostu kolejnym zabiegiem higienicznym.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

3

Odp: Dlaczego się malujecie?
gojka102 napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

No właśnie czemu?

Dlatego, że po prostu lubicie i robicie to tylko wtedy kiedy macie ochotę?
Czy może uważacie, że bez makijażu jesteście brzydkie? Albo, że nie umalowana kobieta jest zaniedbana?

Myślałyście kiedyś ile kobieta więcej wydaje na kosmetyki i ile czasu spędza w łazience więcej od facetów?
Jestem ciekawa jak na to patrzycie.

Osobiście robię to okazjonalnie jak mam ochotę, lubię kosmetyki kupować, ale nie czuję żadnego obowiązku by tego używać codziennie czy mieć obawy przed wyjściem bez makijażu z domu.
Makijaż ma być według mnie zabawą dla kobiety, a czasami mam wrażenie, że niektóre stały się jego niewolnicami.

Nie maluję się tylko latem.Lekko opalona skóra,wypoczęte oczy- już samo to wystarcza :)
Nie zastanawiam się ile czasu poswięcam na malowanie.To tak samo głupie jak obliczanie ile czasu zajmuje mi mycie zębów w ciągu dnia,prysznic czy przygotowanie posiłków.
Ja maluje się tak,że mojego makijażu nie widać.Traktuję to tak jak smarowanie się kremem czy używanie dezodorantu.Zajmuje to chwilę.
Zabawą dla mnie nie jest,ot po prostu kolejnym zabiegiem higienicznym.


A dlaczego to robisz? Tylko dlatego, że jesteś kobietą? I bez makijażu jesteś brzydsza? Czemu kobiety mają mieć więcej tych "zabiegów" od mężczyzn?

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

4

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

No właśnie czemu?

Dlatego, że po prostu lubicie i robicie to tylko wtedy kiedy macie ochotę?
Czy może uważacie, że bez makijażu jesteście brzydkie? Albo, że nie umalowana kobieta jest zaniedbana?

Myślałyście kiedyś ile kobieta więcej wydaje na kosmetyki i ile czasu spędza w łazience więcej od facetów?
Jestem ciekawa jak na to patrzycie.

Osobiście robię to okazjonalnie jak mam ochotę, lubię kosmetyki kupować, ale nie czuję żadnego obowiązku by tego używać codziennie czy mieć obawy przed wyjściem bez makijażu z domu.
Makijaż ma być według mnie zabawą dla kobiety, a czasami mam wrażenie, że niektóre stały się jego niewolnicami.

Nie maluję się tylko latem.Lekko opalona skóra,wypoczęte oczy- już samo to wystarcza :)
Nie zastanawiam się ile czasu poswięcam na malowanie.To tak samo głupie jak obliczanie ile czasu zajmuje mi mycie zębów w ciągu dnia,prysznic czy przygotowanie posiłków.
Ja maluje się tak,że mojego makijażu nie widać.Traktuję to tak jak smarowanie się kremem czy używanie dezodorantu.Zajmuje to chwilę.
Zabawą dla mnie nie jest,ot po prostu kolejnym zabiegiem higienicznym.


A dlaczego to robisz? Tylko dlatego, że jesteś kobietą? I bez makijażu jesteś brzydsza? Czemu kobiety mają mieć więcej tych "zabiegów" od mężczyzn?

Masz jakąś chorobliwą manię? Nikt kobiecie nie każe się malować.Jak nie chce to tego nie robi.W mojej rodzinie moja mama nigdy się nie malowała,moje kuzynki się nie malują,nie malują się też moje ciotki. I żyją :)
Lubię być umalowana po prostu.Mój mężczyzna używa balsamu do ciała, kremu pod oczy,goli sobie głowę,podgala brodę,pachy i pachwiny.
Jak oboje rano zajmujemy dwie łazienki to najczęściej ja wychodzę szybciej.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

5 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-14 08:39:20)

Odp: Dlaczego się malujecie?
gojka102 napisał/a:

Masz jakąś chorobliwą manię? Nikt kobiecie nie każe się malować.Jak nie chce to tego nie robi.W mojej rodzinie moja mama nigdy się nie malowała,moje kuzynki się nie malują,nie malują się też moje ciotki. I żyją :)
Lubię być umalowana po prostu.Mój mężczyzna używa balsamu do ciała, kremu pod oczy,goli sobie głowę,podgala brodę,pachy i pachwiny.
Jak oboje rano zajmujemy dwie łazienki to najczęściej ja wychodzę szybciej.

Nie mam manii ;) Po prostu patrzę na normy społeczne dotyczące kobiet i mężczyzn oraz na to ile czasu i pieniędzy muszą wydawać i widzę niesprawiedliwości i ciekawi mnie to jak inne kobiety to sobie tłumaczą. Czy to lubią czy uważają, że muszą czy partner od nich tego wymaga czy może jeszcze inne powody na, które nie wpadłam.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

6

Odp: Dlaczego się malujecie?

Jako nastolatka malowałam się codziennie.
Dziś maluję się wtedy, gdy mam na to ochotę.
Ale nie robię sobie na twarzy maski. Trochę podkładu, kreska, tusz.
To mi wystarczy. Lubię moje czarne kreski, sprawiają, że oczy wydają się większe. A to z kolei sprawia, że wyglądam ładniej.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

7

Odp: Dlaczego się malujecie?

Malowanie się to ciąg dalszy zabawy lalkami. Fun.

Makijaż działa jak szlif i oprawa dla szlachetnego kamienia.
Nie ma osoby, która lepiej wygląda saute niż w odpowiednim makijażu. Patrz: zdjęcia gwiazd "w" i "bez".

Makijaż jest jak zbroja i tarcza. Dodaje pewności siebie.

Makijaż to broń - w naszej kulturze mężczyźni jak dotąd się nie malują. Można spotkać się z ich pretensjami, że kobiety przy pomocy makijażu i innych gadżetów oszukują. Oni oszukują przy pomocy luźnych spodni - bierze się kota w worku ;-)

8

Odp: Dlaczego się malujecie?
uzytkownik444 napisał/a:

Malowanie się to ciąg dalszy zabawy lalkami. Fun.

Makijaż działa jak szlif i oprawa dla szlachetnego kamienia.
Nie ma osoby, która lepiej wygląda saute niż w odpowiednim makijażu. Patrz: zdjęcia gwiazd "w" i "bez".

Makijaż jest jak zbroja i tarcza. Dodaje pewności siebie.

Makijaż to broń - w naszej kulturze mężczyźni jak dotąd się nie malują. Można spotkać się z ich pretensjami, że kobiety przy pomocy makijażu i innych gadżetów oszukują. Oni oszukują przy pomocy luźnych spodni - bierze się kota w worku ;-)

Haha, to jest kolejna niesprawiedliwość, u nich to się kurczy, więc i tak trudno ocenić, a kobiecy biust bez problemu xD

No i to, że się nie malują to niesprawiedliwość. I jak to w patriarchacie, jak coś jest uznawane jako "kobiece" to mężczyźni, którzy to robią są wyśmiewani. I mają pretekst, nie robię tego, bo to nie męskie.

No i ja wiem, że makijaż ma plusy, powinien być zabawą, rodzajem przewagi, ale powoli staje się więzieniem. Wiele kobiet mowi, że bez make upu czyje się jak bez ubrania. I to już jest niepokojące. Ze kobiety czują się brzydkie, wstaja często i godzinę wcześniej, uważają wygląd za coś priorytetowego.

Jak jest zabawą to wszystko gra, sama nie raz lubię pobawić, zwłaszcza, że zbieram paletki, strasznie lubię je kupować :D

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

9

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Masz jakąś chorobliwą manię? Nikt kobiecie nie każe się malować.Jak nie chce to tego nie robi.W mojej rodzinie moja mama nigdy się nie malowała,moje kuzynki się nie malują,nie malują się też moje ciotki. I żyją :)
Lubię być umalowana po prostu.Mój mężczyzna używa balsamu do ciała, kremu pod oczy,goli sobie głowę,podgala brodę,pachy i pachwiny.
Jak oboje rano zajmujemy dwie łazienki to najczęściej ja wychodzę szybciej.

Nie mam manii ;) Po prostu patrzę na normy społeczne dotyczące kobiet i mężczyzn oraz na to ile czasu i pieniędzy muszą wydawać i widzę niesprawiedliwości i ciekawi mnie to jak inne kobiety to sobie tłumaczą. Czy to lubią czy uważają, że muszą czy partner od nich tego wymaga czy może jeszcze inne powody na, które nie wpadłam.

Wyjdź z założenia: nie muszą,nikt im nie kaze.Jak chcą to wydają.
Ja sobie niczego tłumaczyć przed samą sobą nie muszę.Ty musisz? Nawet jak Ty musisz,to nie każdy ma tak jak Ty.
Będzie Ci łatwiej w życiu :D
Mam normalnego męża-on ode mnie nie wymaga malowania się :) Chyba zabiłabym go śmiechem gdyby takie wymaganie mi przedstawił.Albo wymagałabym żeby mnie malował :)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

10

Odp: Dlaczego się malujecie?
gojka102 napisał/a:
Nie_samica napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Masz jakąś chorobliwą manię? Nikt kobiecie nie każe się malować.Jak nie chce to tego nie robi.W mojej rodzinie moja mama nigdy się nie malowała,moje kuzynki się nie malują,nie malują się też moje ciotki. I żyją :)
Lubię być umalowana po prostu.Mój mężczyzna używa balsamu do ciała, kremu pod oczy,goli sobie głowę,podgala brodę,pachy i pachwiny.
Jak oboje rano zajmujemy dwie łazienki to najczęściej ja wychodzę szybciej.

Nie mam manii ;) Po prostu patrzę na normy społeczne dotyczące kobiet i mężczyzn oraz na to ile czasu i pieniędzy muszą wydawać i widzę niesprawiedliwości i ciekawi mnie to jak inne kobiety to sobie tłumaczą. Czy to lubią czy uważają, że muszą czy partner od nich tego wymaga czy może jeszcze inne powody na, które nie wpadłam.

Wyjdź z założenia: nie muszą,nikt im nie kaze.Jak chcą to wydają.
Ja sobie niczego tłumaczyć przed samą sobą nie muszę.Ty musisz? Nawet jak Ty musisz,to nie każdy ma tak jak Ty.
Będzie Ci łatwiej w życiu :D
Mam normalnego męża-on ode mnie nie wymaga malowania się :) Chyba zabiłabym go śmiechem gdyby takie wymaganie mi przedstawił.Albo wymagałabym żeby mnie malował :)


Wiesz, golenia nóg też nikt mi nie każe przystawiając pistolet do głowy, ale przez normy społeczne sama się ze sobą źle czuję, gdy tego nie robię. Choć na chłopski rozum, my naturalnie mamy włoski tak jak i oni, ale tylko u nas są be i trzeba się ich pozbywać xD Mówię tu cały czas o normach społecznych. I niepokojącej tendencji, że kobieta nieumalowana = zaniedbana.

Nie muszę się przed nikim tłumaczyć, ja akurat mam tak, ze jak ktoś chce mi coś narzucić robię dokładnie odwrotnie, ale jak np widzę moją mamę, która gdy się gdzieś śpieszy i się nie umaluje i modli się, żeby nikt znajomy jej nie spotkał, to mi się nóż w kieszeni otwiera.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

11 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-14 08:58:01)

Odp: Dlaczego się malujecie?
uzytkownik444 napisał/a:

Malowanie się to ciąg dalszy zabawy lalkami. Fun.

Makijaż działa jak szlif i oprawa dla szlachetnego kamienia.
Nie ma osoby, która lepiej wygląda saute niż w odpowiednim makijażu. Patrz: zdjęcia gwiazd "w" i "bez".

Makijaż jest jak zbroja i tarcza. Dodaje pewności siebie.

Makijaż to broń - w naszej kulturze mężczyźni jak dotąd się nie malują. Można spotkać się z ich pretensjami, że kobiety przy pomocy makijażu i innych gadżetów oszukują. Oni oszukują przy pomocy luźnych spodni - bierze się kota w worku ;-)

Luźnych spodni ? Chyba raczej za ciasnych. Kobiety też oszukują za pomocą wkładek push up. ;)

Kiedyś kobiety się nie goliły. W szczególności pod pachami i w miejscach intymnych. Wśród białych społeczeństw zmienił się trend na wydepilowane ciała. Nie chcesz podążać za modą i trendami ? Spoko, tylko potem nie mniej pretensji do mężczyzn, że jesteś odbierana tak a nie inaczej.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

12

Odp: Dlaczego się malujecie?
Mordimer napisał/a:

Luźnych spodni ? Chyba raczej za ciasnych. Kobiety też oszukują za pomocą wkładek push up. ;)

Kiedyś kobiety się nie goliły. W szczególności pod pachami i w miejscach intymnych. Wśród białych społeczeństw zmienił się trend na wydepilowane ciała. Nie chcesz podążać za modą i trendami ? Spoko, tylko potem nie mniej pretensji do mężczyzn, że jesteś odbierana tak a nie inaczej.


Wiem właśnie, dziś przez kulturę porno i seksualizację coraz więcej się wymaga od kobiecego wyglądu. Czasy depilacji całego ciała, makijażu, operacji plastycznych. Jak mężczyzna ma kompleks na punkcie rozmiaru mówi się, ze rozmiar ma znaczenie, a kobiecie, że może sobie powiększyć.

Ja tu nie o sobie, dla mnie ktoś kto chciałby być ze mną ze względu na wygląd naprawdę nie jest w moim życiu potrzebny. Ale z socjologicznego punktu widzenia mnie do przeraża do czego dążymy.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

13

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

Nie mam manii ;) Po prostu patrzę na normy społeczne dotyczące kobiet i mężczyzn oraz na to ile czasu i pieniędzy muszą wydawać i widzę niesprawiedliwości i ciekawi mnie to jak inne kobiety to sobie tłumaczą. Czy to lubią czy uważają, że muszą czy partner od nich tego wymaga czy może jeszcze inne powody na, które nie wpadłam.

Wyjdź z założenia: nie muszą,nikt im nie kaze.Jak chcą to wydają.
Ja sobie niczego tłumaczyć przed samą sobą nie muszę.Ty musisz? Nawet jak Ty musisz,to nie każdy ma tak jak Ty.
Będzie Ci łatwiej w życiu :D
Mam normalnego męża-on ode mnie nie wymaga malowania się :) Chyba zabiłabym go śmiechem gdyby takie wymaganie mi przedstawił.Albo wymagałabym żeby mnie malował :)


Wiesz, golenia nóg też nikt mi nie każe przystawiając pistolet do głowy, ale przez normy społeczne sama się ze sobą źle czuję, gdy tego nie robię. Choć na chłopski rozum, my naturalnie mamy włoski tak jak i oni, ale tylko u nas są be i trzeba się ich pozbywać xD Mówię tu cały czas o normach społecznych. I niepokojącej tendencji, że kobieta nieumalowana = zaniedbana.

Nie muszę się przed nikim tłumaczyć, ja akurat mam tak, ze jak ktoś chce mi coś narzucić robię dokładnie odwrotnie, ale jak np widzę moją mamę, która gdy się gdzieś śpieszy i się nie umaluje i modli się, żeby nikt znajomy jej nie spotkał, to mi się nóż w kieszeni otwiera.

Wysnuwasz wnioski zupełnie kosmiczne :) Golę nogi bo chodzę w rajstopach,bo robię to od lat i teraz jak nie ogole to ma sierść na równi z moim facetem.A nie chcę wyglądać jak sarenka.lepiej i szybciej można zadbać o ogolone ciało niż o włochate.
Robisz dokładnie odwrotnie? Serio? :) Wyobraź sobie,że po upalnym dniu w pracy wracasz do domu,wchodzisz a mama na to: oj dziecko ale od Ciebie capi.Myj sie częściej.I wtedy Ty postanawiasz,ze zrobisz dokładnie odwrotnie.
Nieważne,że źle będziesz się czuć brudna-ważne,że masz zasadę,ze robisz odwrotnie niż ktoś próbuje narzucić. :)
Nie patrz na wszystkich przez pryzmat Twojej mamy i wszystkich tych uciskanych przez mężów i partnerów kobiet-męczennic :)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

14

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Luźnych spodni ? Chyba raczej za ciasnych. Kobiety też oszukują za pomocą wkładek push up. ;)

Kiedyś kobiety się nie goliły. W szczególności pod pachami i w miejscach intymnych. Wśród białych społeczeństw zmienił się trend na wydepilowane ciała. Nie chcesz podążać za modą i trendami ? Spoko, tylko potem nie mniej pretensji do mężczyzn, że jesteś odbierana tak a nie inaczej.


Wiem właśnie, dziś przez kulturę porno i seksualizację coraz więcej się wymaga od kobiecego wyglądu. Czasy depilacji całego ciała, makijażu, operacji plastycznych. Jak mężczyzna ma kompleks na punkcie rozmiaru mówi się, ze rozmiar ma znaczenie, a kobiecie, że może sobie powiększyć.

Ja tu nie o sobie, dla mnie ktoś kto chciałby być ze mną ze względu na wygląd naprawdę nie jest w moim życiu potrzebny. Ale z socjologicznego punktu widzenia mnie do przeraża do czego dążymy.

Ty chyba sie jakieś dwadzieścia lat temu zatrzymałaś na czytaniu kobiecych pism.
Teraz coraz więcej kobiet publicznych,modelek w ogóle sie nie goli,nie depiluje brwi i robi z tego swoistą "modę".
Każdy robi jak uważa.Ja się sobie nie podobam z brwiami jak Stalin i kokami na nogach.Mam takie prawo,nie? :)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

15

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Luźnych spodni ? Chyba raczej za ciasnych. Kobiety też oszukują za pomocą wkładek push up. ;)

Kiedyś kobiety się nie goliły. W szczególności pod pachami i w miejscach intymnych. Wśród białych społeczeństw zmienił się trend na wydepilowane ciała. Nie chcesz podążać za modą i trendami ? Spoko, tylko potem nie mniej pretensji do mężczyzn, że jesteś odbierana tak a nie inaczej.


Wiem właśnie, dziś przez kulturę porno i seksualizację coraz więcej się wymaga od kobiecego wyglądu. Czasy depilacji całego ciała, makijażu, operacji plastycznych. Jak mężczyzna ma kompleks na punkcie rozmiaru mówi się, ze rozmiar ma znaczenie, a kobiecie, że może sobie powiększyć.

Ja tu nie o sobie, dla mnie ktoś kto chciałby być ze mną ze względu na wygląd naprawdę nie jest w moim życiu potrzebny. Ale z socjologicznego punktu widzenia mnie do przeraża do czego dążymy.

Piersi, usta i pośladki powiększysz a penisa już nie tak łatwo. Ostatnio jakiś żydowski miliarder zszedł po operacji powiększania penisa. Pomimo ogromnej fortuny miał kompleksy. Co do porno i seksualizacji to się zgadzam. Poprzeczka ciągle rośnie. I dla kobiet i dla mężczyzn. Ogromny udział ma również instagram. Tam to dopiero jest perfekcjonizm. Ale jeśli chcesz robić ze zwykłej higieny jakieś nieosiągalne himalaje to tylko mogę tobie współczuć.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

16 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-14 09:19:22)

Odp: Dlaczego się malujecie?
gojka102 napisał/a:

Wysnuwasz wnioski zupełnie kosmiczne :) Golę nogi bo chodzę w rajstopach,bo robię to od lat i teraz jak nie ogole to ma sierść na równi z moim facetem.A nie chcę wyglądać jak sarenka.lepiej i szybciej można zadbać o ogolone ciało niż o włochate.
Robisz dokładnie odwrotnie? Serio? :) Wyobraź sobie,że po upalnym dniu w pracy wracasz do domu,wchodzisz a mama na to: oj dziecko ale od Ciebie capi.Myj sie częściej.I wtedy Ty postanawiasz,ze zrobisz dokładnie odwrotnie.
Nieważne,że źle będziesz się czuć brudna-ważne,że masz zasadę,ze robisz odwrotnie niż ktoś próbuje narzucić. :)
Nie patrz na wszystkich przez pryzmat Twojej mamy i wszystkich tych uciskanych przez mężów i partnerów kobiet-męczennic :)

No ja nie mówię, że nie golę, bo po robię to od najmłodszych lat i się sama na siebie wkurzam. Ale panowie też dbają o ciało, prawda? A jednak nóg to 99,9 % z nich nie goli xD Ale doceniam progres, pachy, freda i nawet klatę coraz więcej goli xD

Z capieniem to pewnie nie, ale wszystko co wiąże się z płcią owszem, kiedyś dostawała szału jak przyjeżdżałam do niej bez stanika xD A ja również słuchając mądrości, że powinnam nosić coś co jest niewygodne tylko dlatego, żeby komuś się milej na mnie patrzyło. To na mnie działało jak płachta na byka.
Wszystko co jest ustalone, że kobieta powinna, a facet nie jest wg mnie szkodliwe.
Cieszę się naprawdę, że nie wszystkie kobiety są jak moja mama, bo bym chyba umarła z frustracji xD.


Mordimer - przy liposukcji też kobiety schodziły. Bo kawełek tłuszczu dostał się do układu krążenia i koniec. Owszem, wobec mężczyzn też się więcej wymaga, coraz więcej kobiet marzy o sześciopaku. Ale umówmy się facet może nadrobić to innymi cechami, jak intelekt, status społeczny. pewność siebie, a panowie jako wzrokowcy dużo bardziej skupiają się na wyglądzie. Wolą głupiutką, biedną atrakcyjną niż królową intelektu - bizneswoman 4/10. O to mam chyba do mężczyzn największy żal.

Nie chodzi o same czynności, makijaż czy ogolenie nóg nie są nie wiadomo jak trudną czynnością, wkurza mnie to, że wymaga się tego tylko od jednej płci.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

17

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Wysnuwasz wnioski zupełnie kosmiczne :) Golę nogi bo chodzę w rajstopach,bo robię to od lat i teraz jak nie ogole to ma sierść na równi z moim facetem.A nie chcę wyglądać jak sarenka.lepiej i szybciej można zadbać o ogolone ciało niż o włochate.
Robisz dokładnie odwrotnie? Serio? :) Wyobraź sobie,że po upalnym dniu w pracy wracasz do domu,wchodzisz a mama na to: oj dziecko ale od Ciebie capi.Myj sie częściej.I wtedy Ty postanawiasz,ze zrobisz dokładnie odwrotnie.
Nieważne,że źle będziesz się czuć brudna-ważne,że masz zasadę,ze robisz odwrotnie niż ktoś próbuje narzucić. :)
Nie patrz na wszystkich przez pryzmat Twojej mamy i wszystkich tych uciskanych przez mężów i partnerów kobiet-męczennic :)

No ja nie mówię, że nie golę, bo po robię to od najmłodszych lat i się sama na siebie wkurzam. Ale panowie też dbają o ciało, prawda? A jednak nóg to 99,9 % z nich nie goli xD Ale doceniam progres, pachy, freda i nawet klatę coraz więcej goli xD

Z capieniem to pewnie nie, ale wszystko co wiąże się z płcią owszem, kiedyś dostawała szału jak przyjeżdżałam do niej bez stanika xD A ja również słuchając mądrości, że powinnam nosić coś co jest niewygodne tylko dlatego, żeby komuś się milej na mnie patrzyło. To na mnie działało jak płachta na byka.
Wszystko co jest ustalone, że kobieta powinna, a facet nie jest wg mnie szkodliwe.

Cieszę się naprawdę, że nie wszystkie kobiety są jak moja mama, bo bym chyba umarła z frustracji xD.

Biustonosz noszę niezwykle rzadko.Po prostu nie zdarzyło mi się bym miała biustonosz,który byłby idealny.Nawet te od barfiterki po jakimś czasie stają się niewygodne.Latem biustonosza nie noszę bo gorąco,zimą-bo i tak przez sweter nie widać czy go mam:)
Ale kiedy zakładam jakąś wąską,cienką bluzkę,zwłaszcza do pracy nie mogę epatować "cyckiem" więc wtedy noszę.
Nie noszę go by się "milej" na mnie patrzyło-raczej po to by młodzież skupiła się na tym co mówię a nie na moich cyckach :)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

18 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-14 09:28:55)

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Wysnuwasz wnioski zupełnie kosmiczne :) Golę nogi bo chodzę w rajstopach,bo robię to od lat i teraz jak nie ogole to ma sierść na równi z moim facetem.A nie chcę wyglądać jak sarenka.lepiej i szybciej można zadbać o ogolone ciało niż o włochate.
Robisz dokładnie odwrotnie? Serio? :) Wyobraź sobie,że po upalnym dniu w pracy wracasz do domu,wchodzisz a mama na to: oj dziecko ale od Ciebie capi.Myj sie częściej.I wtedy Ty postanawiasz,ze zrobisz dokładnie odwrotnie.
Nieważne,że źle będziesz się czuć brudna-ważne,że masz zasadę,ze robisz odwrotnie niż ktoś próbuje narzucić. :)
Nie patrz na wszystkich przez pryzmat Twojej mamy i wszystkich tych uciskanych przez mężów i partnerów kobiet-męczennic :)

No ja nie mówię, że nie golę, bo po robię to od najmłodszych lat i się sama na siebie wkurzam. Ale panowie też dbają o ciało, prawda? A jednak nóg to 99,9 % z nich nie goli xD Ale doceniam progres, pachy, freda i nawet klatę coraz więcej goli xD

Z capieniem to pewnie nie, ale wszystko co wiąże się z płcią owszem, kiedyś dostawała szału jak przyjeżdżałam do niej bez stanika xD A ja również słuchając mądrości, że powinnam nosić coś co jest niewygodne tylko dlatego, żeby komuś się milej na mnie patrzyło. To na mnie działało jak płachta na byka.
Wszystko co jest ustalone, że kobieta powinna, a facet nie jest wg mnie szkodliwe.

Cieszę się naprawdę, że nie wszystkie kobiety są jak moja mama, bo bym chyba umarła z frustracji xD.

Oprócz typowego standardu ( kąpiele, mycie i wybielanie zębów itp) to moje dbanie o higiene zaczyna się na... talerzu. Dieta bogata w witaminy i minerały skutkuje tym, że wyglądam na kilka lat mniej niż mam. W okresie jesienno-zimowym dbam o cerę ze pomocą oleju kokosowego i aloesu. Do poprawienia kondycji włosów stosuję olejek arganowy. Już mi się tak nie łamią. W brodzie i zaroście mi lepiej dlatego stosuję odpowiednie odżywki. Brodę skracam regularnie. Golę się pod pachami i w miejscach intymnych (krocze). 

O paznokcie też dbam. Tak samo jak o tężyznę fizyczną.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

19

Odp: Dlaczego się malujecie?
gojka102 napisał/a:

Biustonosz noszę niezwykle rzadko.Po prostu nie zdarzyło mi się bym miała biustonosz,który byłby idealny.Nawet te od barfiterki po jakimś czasie stają się niewygodne.Latem biustonosza nie noszę bo gorąco,zimą-bo i tak przez sweter nie widać czy go mam:)
Ale kiedy zakładam jakąś wąską,cienką bluzkę,zwłaszcza do pracy nie mogę epatować "cyckiem" więc wtedy noszę.
Nie noszę go by się "milej" na mnie patrzyło-raczej po to by młodzież skupiła się na tym co mówię a nie na moich cyckach :)

No tak, to akurat rozumiem. Kiedyś na koncert nie ubrałam... nie był to dobry pomysł. Mogłam uniknąć tego co się stało prawda, ale z drugiej strony nikt nie miała prawa tego zrobić, ale na koncercie trudno złapać winnego. I tu też się kłania samczy prymitywizm.

Teraz również noszę wyłącznie w sytuacjach, gdzie jego brak byłby dla mnie niekomfortowy. W sumie to całowity bezsens, że cycki są  seksualną częścią ciałą, przez to kobiety nie tylko muszą nosić to badziewie, ale również mają urtudnienia jak chcą dziecko nakarmić w miejscu publicznym.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

20 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-14 09:30:02)

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:

Mordimer - przy liposukcji też kobiety schodziły. Bo kawełek tłuszczu dostał się do układu krążenia i koniec. Owszem, wobec mężczyzn też się więcej wymaga, coraz więcej kobiet marzy o sześciopaku. Ale umówmy się facet może nadrobić to innymi cechami, jak intelekt, status społeczny. pewność siebie, a panowie jako wzrokowcy dużo bardziej skupiają się na wyglądzie. Wolą głupiutką, biedną atrakcyjną niż królową intelektu - bizneswoman 4/10. O to mam chyba do mężczyzn największy żal.

No cóż. Kobiety też wolą zaradnych, silnych a nie słabeuszy czy gołodupców. Pani bizneswoman z racji tego, że dużo zarabia również może za sprawą stylisty, dietetyka i instruktora fitness podnieść swoją atrakcyjność. Znacznie szybciej niż biedak. Bo widzisz nie ma ludzi brzydkich. Są tylko ludzie biedni.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

21

Odp: Dlaczego się malujecie?
Mordimer napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

Mordimer - przy liposukcji też kobiety schodziły. Bo kawełek tłuszczu dostał się do układu krążenia i koniec. Owszem, wobec mężczyzn też się więcej wymaga, coraz więcej kobiet marzy o sześciopaku. Ale umówmy się facet może nadrobić to innymi cechami, jak intelekt, status społeczny. pewność siebie, a panowie jako wzrokowcy dużo bardziej skupiają się na wyglądzie. Wolą głupiutką, biedną atrakcyjną niż królową intelektu - bizneswoman 4/10. O to mam chyba do mężczyzn największy żal.

No cóż. Kobiety też wolą zaradnych, silnych a nie słabeuszy czy gołodupców. Pani bizneswoman z racji tego, że dużo zarabia również może za sprawą stylisty, dietetyka i instruktora fitness podnieść swoją atrakcyjność. Znacznie szybciej niż biedak. Bo widzisz nie ma ludzi brzydkich. Są tylko ludzie biedni.

Może. Chodzi po prostu o to, że kobiety patrzą bardzie na pozycję czyli czegoś co wynika z jego wewnętrznych cech, intelekt, charyzma, zawziętość, ambicja etc, dlatego tak wiele kobiet kręcą panowie, którzy osiągneli sukces, nie dla pieniędzy, one są tylko efektem ubocznym właśnie tych cech. A panowie się skupiają na atrakcyjności fizycznej, na tym co powierzchowne, prymitywne. I ta świadomość po prostu zniechęca.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

22

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

Mordimer - przy liposukcji też kobiety schodziły. Bo kawełek tłuszczu dostał się do układu krążenia i koniec. Owszem, wobec mężczyzn też się więcej wymaga, coraz więcej kobiet marzy o sześciopaku. Ale umówmy się facet może nadrobić to innymi cechami, jak intelekt, status społeczny. pewność siebie, a panowie jako wzrokowcy dużo bardziej skupiają się na wyglądzie. Wolą głupiutką, biedną atrakcyjną niż królową intelektu - bizneswoman 4/10. O to mam chyba do mężczyzn największy żal.

No cóż. Kobiety też wolą zaradnych, silnych a nie słabeuszy czy gołodupców. Pani bizneswoman z racji tego, że dużo zarabia również może za sprawą stylisty, dietetyka i instruktora fitness podnieść swoją atrakcyjność. Znacznie szybciej niż biedak. Bo widzisz nie ma ludzi brzydkich. Są tylko ludzie biedni.

Może. Chodzi po prostu o to, że kobiety patrzą bardzie na pozycję czyli czegoś co wynika z jego wewnętrznych cech, intelekt, charyzma, zawziętość, ambicja etc, dlatego tak wiele kobiet kręcą panowie, którzy osiągneli sukces, nie dla pieniędzy, one są tylko efektem ubocznym właśnie tych cech. A panowie się skupiają na atrakcyjności fizycznej, na tym co powierzchowne, prymitywne. I ta świadomość po prostu zniechęca.

Tak się składa, że zawsze traktowałem kobiety poważnie i z szacunkiem. Zawsze starałem się widzieć coś więcej niż tylko ciało. I wiesz co ? Ano nic. Byłem zbyt nudny dla tych dziewczyn. Chodzi o emocje. A kto najwięcej emocji dostarcza ?

Dlaczego skupianie się na urodzie kobiet uważasz za prymitywne ? Dlaczego stosujesz podwójne standardy ? Skoro to takie prymitywne to ocenianie mężczyzn przez kobiety z perspektywy statusu czy pozycji społecznej jest równie prymitywne/powierzchowne jak skupianie się na urodzie kobiet.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

23

Odp: Dlaczego się malujecie?
Mordimer napisał/a:

Tak się składa, że zawsze traktowałem kobiety poważnie i z szacunkiem. Zawsze starałem się widzieć coś więcej niż tylko ciało. I wiesz co ? Ano nic. Byłem zbyt nudny dla tych dziewczyn. Chodzi o emocje. A kto najwięcej emocji dostarcza ?

Dlaczego skupianie się na urodzie kobiet uważasz za prymitywne ? Dlaczego stosujesz podwójne standardy ? Skoro to takie prymitywne to ocenianie mężczyzn przez kobiety z perspektywy statusu czy pozycji społecznej jest równie prymitywne/powierzchowne jak skupianie się na urodzie kobiet.

Przecież Ci właśnie wytłumaczyłam dlaczego tak nie jest. Uroda - wygląd, przedmiotwość, jak stracisz świadomość to wyglądasz tak samo. Cechy, dzięki którym osiąga się sukces to osobowość, podmiotowość. To wynik pracy, intelektu, charyzmy, tego jaki on jest człowiekiem. A to jak wygląda to tylko dodatek, nie może być odpychający, ale na pewno nie stanowi o jego wartości.

Nie trzeba być chamskim prymitywem zaglądającym kobietom w dekolt i klepiącym po tyłku, by budzić emocje. Tu się właśnie intelekt przydaje.
Ale kobieta też nie chce budzić emocji głównie w przyjacielu między nogami, chce być doceniana za to jaka jest, a nie za to jak wygląda. Nie tylko z powodów wymienionych wcześniej, ale też dlatego, że osobowość zostaje, wygląd przemija.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

24

Odp: Dlaczego się malujecie?

Ja się nie maluję bo zwykle jak wstaję o 5:30 do pracy to nie mam do tego ani głowy ani energii.
Ale z drugiej strony mam ciemną oprawę oczu po tacie i cerę bez żadnych problemów, więc bez makijażu nie wyglądam jakbym była bez życia, niewyspana z worami pod oczami i ziemistą cerą. Wyglądam bez makijażu tak jak niektóre moje koleżanki w makijażu wersji naturalnej :P ale takiej prawdziwie naturalnej, która np. właśnie maskuje wory i cerę, a nie jest maską.

Jak mam więcej czasu to czasami się maluję, bo lubię. Lubię czerwoną pomadkę do ust, nie używam praktycznie wcale cieni do powiek, kredek, tuszu do kresek i innych takich. Jak już to tylko rzęsy ogarniam.

Ale widzisz (nie)samico - równie dobrze mogłabym Ci teraz zadać pytanie, dlaczego golisz nogi. Po co? Czujesz się z tym atrakcyjniejsza? Nieogolone = niezadbane? Normy społeczne?

Widzisz, Twoje pytania są tendencyjne i bez sensu. Bo nawet jak ktoś Ci powie, że maluje się bo lubi, to i tak Ty wyciągniesz wnioski, że to wszystko wina facetów, do których jesteś wybitnie mocno uprzedzona i to widać.

Tak samo mogłabyś zapytać o wszystko. Po co nosimy długie włosy, po co używamy perfum, po co chodzimy na obcasach, po co nosimy sukienki, spódnice i bluzki z dekoltami. Przecież można chodzić w workach.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

25

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Tak się składa, że zawsze traktowałem kobiety poważnie i z szacunkiem. Zawsze starałem się widzieć coś więcej niż tylko ciało. I wiesz co ? Ano nic. Byłem zbyt nudny dla tych dziewczyn. Chodzi o emocje. A kto najwięcej emocji dostarcza ?

Dlaczego skupianie się na urodzie kobiet uważasz za prymitywne ? Dlaczego stosujesz podwójne standardy ? Skoro to takie prymitywne to ocenianie mężczyzn przez kobiety z perspektywy statusu czy pozycji społecznej jest równie prymitywne/powierzchowne jak skupianie się na urodzie kobiet.

Przecież Ci właśnie wytłumaczyłam dlaczego tak nie jest. Uroda - wygląd, przedmiotwość, jak stracisz świadomość to wyglądasz tak samo. Cechy, dzięki którym osiąga się sukces to osobowość, podmiotowość. To wynik pracy, intelektu, charyzmy, tego jaki on jest człowiekiem. A to jak wygląda to tylko dodatek, nie może być odpychający, ale na pewno nie stanowi o jego wartości.

Nie trzeba być chamskim prymitywem zaglądającym kobietom w dekolt i klepiącym po tyłku, by budzić emocje. Tu się właśnie intelekt przydaje.
Ale kobieta też nie chce budzić emocji głównie w przyjacielu między nogami, chce być doceniana za to jaka jest, a nie za to jak wygląda. Nie tylko z powodów wymienionych wcześniej, ale też dlatego, że osobowość zostaje, wygląd przemija.

I znowu podwójne standardy i hipokryzja. Mężczyzna też chce być doceniany i kochany za to jaki jest a nie jaką ma pozycję w stadzie czy majątek. Tego już nie widzisz. Widzisz tylko to co chesz zobaczyć. Już Ci napisałem jakie są zasady tej gry. Ależ moja droga dla mnie kobieta też nie musi być bóg wie kim. Nie musi wyglądać jak gwiazdunia z okładki playboya czy instagrama. Nawet takiej nie chę. Wolę zwyczajną dziewczynę z wdziękiem i kobiecym urokiem a nie sztuczną księżniczkę.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

26

Odp: Dlaczego się malujecie?

Lepiej się czuję jak jestem pomalowana. Uważam, że mam ładne rysy twarzy, ale już np. cienie pod oczami nie pasują nikomu. Tak samo podkreślone brwi moim zdaniem ładnie otwierają oko. Czuję się bardziej pewna siebie, ale nie mam problemu żeby gdzieś do sklepu czy na spacer chodzić bez makeupu.

J?habite w Warszawie gdzie każdy ma jakiś projekt,
Lecz żaden się nie skończy i żaden nie trafi w obieg

27

Odp: Dlaczego się malujecie?

Ad rem i bez przepychanek.
Maluję się bo lubię. Wykonuję zawód dość wymagający, więc do pracy maluję się zawsze. W miarę dyskretnie - makijaż jest widoczny, ale nienachalny. Kiedyś, gdy zaczynałam pracę zawodową, wyglądałam młodziej niż moja metryka, więc makijaż dodawał mi lat.
Zwykle makijaż zajmuje mi około pół godziny, gdy bardzo się śpieszę - 15 minut.
W dni gdy nie idę do pracy (tzn. pracuję w domu), to się nie maluję.

28

Odp: Dlaczego się malujecie?
Lady Loka napisał/a:

Ja się nie maluję bo zwykle jak wstaję o 5:30 do pracy to nie mam do tego ani głowy ani energii.
Ale z drugiej strony mam ciemną oprawę oczu po tacie i cerę bez żadnych problemów, więc bez makijażu nie wyglądam jakbym była bez życia, niewyspana z worami pod oczami i ziemistą cerą. Wyglądam bez makijażu tak jak niektóre moje koleżanki w makijażu wersji naturalnej :P ale takiej prawdziwie naturalnej, która np. właśnie maskuje wory i cerę, a nie jest maską.

Jak mam więcej czasu to czasami się maluję, bo lubię. Lubię czerwoną pomadkę do ust, nie używam praktycznie wcale cieni do powiek, kredek, tuszu do kresek i innych takich. Jak już to tylko rzęsy ogarniam.

Ale widzisz (nie)samico - równie dobrze mogłabym Ci teraz zadać pytanie, dlaczego golisz nogi. Po co? Czujesz się z tym atrakcyjniejsza? Nieogolone = niezadbane? Normy społeczne?

Widzisz, Twoje pytania są tendencyjne i bez sensu. Bo nawet jak ktoś Ci powie, że maluje się bo lubi, to i tak Ty wyciągniesz wnioski, że to wszystko wina facetów, do których jesteś wybitnie mocno uprzedzona i to widać.

Tak samo mogłabyś zapytać o wszystko. Po co nosimy długie włosy, po co używamy perfum, po co chodzimy na obcasach, po co nosimy sukienki, spódnice i bluzki z dekoltami. Przecież można chodzić w workach.

Jasne, że tak ;) Włosy nie do końca, bo coraz więcej kobiet nosi krótkie. Ale szpilki czy inne rzeczy wiążące się dyskomfortem jak najbardziej, czemu robi się coś tylko dlatego, że się lepiej wygląda i jest kobietą?

Golę się dla siebie, ale dla siebie naprawdę, bo chodzę w długich spodniach, mieszkam sama i po prostu lubię gładką skórę i włoski mi podrażniają wrażliwą skórę, jak raz ogolisz to już jesteś na to skazana, ewentualnie laser.

Dlaczego uważasz, że uprzedzona skoro tylko chce równości i nie rozumiem poświęcenia kobiet, które robią te wszystkie rzeczy tylko dlatego, że są kobietami...

A perfumy mężczyźni też używają, więc no problem. Problem widzę tylko tam gdzie coś dotyczy tylko kobiet.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

29

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:

nie rozumiem poświęcenia kobiet, które robią te wszystkie rzeczy tylko dlatego, że są kobietami...

A tego nie rozumiem.
Jakiego poświęcenia?
I tak, maluję się (i robię te "wszystkie rzeczy") dlatego, że jestem kobietą.

30

Odp: Dlaczego się malujecie?
luc napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

nie rozumiem poświęcenia kobiet, które robią te wszystkie rzeczy tylko dlatego, że są kobietami...

A tego nie rozumiem.
Jakiego poświęcenia?
I tak, maluję się (i robię te "wszystkie rzeczy") dlatego, że jestem kobietą.


I wszystko gra? Oni nie muszą o siebie dbać, bo są facetami, nosić niewygodnych rzeczy, poświęcać tyle czasu. Z jakie racji bycie kobieta sprawia, że już nie tyle musimy, bo nikt na pistoletu do głowy nie przystawia, ale społecznie się tego od nas wymaga. Jakiś logiczny argument Czemu facet idąc do pracy musi mieć kwalifikacje, a kobieta oprócz tego jeszcze wygląd?

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

31 Ostatnio edytowany przez luc (2019-03-14 10:20:51)

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:

I wszystko gra? Oni nie muszą o siebie dbać, bo są facetami, nosić niewygodnych rzeczy, poświęcać tyle czasu. Z jakie racji bycie kobieta sprawia, że już nie tyle musimy, bo nikt na pistoletu do głowy nie przystawia, ale społecznie się tego od nas wymaga.

Dla mnie wszystko gra.

Nie_samica napisał/a:

Jakiś logiczny argument Czemu facet idąc do pracy musi mieć kwalifikacje, a kobieta oprócz tego jeszcze wygląd?

Znów nie bardzo rozumiem. W moim zawodzie mężczyzna też musi "mieć wygląd". Jednym słowem jest równość. Od obu płci wymaga się i kompetencji i wyglądu. Przy czym niczego tu nie demonizuję. Mówiąc "wygląd" mam na myśli wygląd po prostu zadbany. I znów dotyczy to obu płci.
A malują się te, które chcą. Ja chcę i się maluję.
Niewygodne rzeczy? Ja noszę szpilki, bo lubię. Inne kobiety noszą płaskie obuwie i też jest OK.
Zatem, dla mnie wszystko gra.

32

Odp: Dlaczego się malujecie?
luc napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

I wszystko gra? Oni nie muszą o siebie dbać, bo są facetami, nosić niewygodnych rzeczy, poświęcać tyle czasu. Z jakie racji bycie kobieta sprawia, że już nie tyle musimy, bo nikt na pistoletu do głowy nie przystawia, ale społecznie się tego od nas wymaga.

Dla mnie wszystko gra.

Nie_samica napisał/a:

Jakiś logiczny argument Czemu facet idąc do pracy musi mieć kwalifikacje, a kobieta oprócz tego jeszcze wygląd?

Znów nie bardzo rozumiem. W moim zawodzie mężczyzna też musi "mieć wygląd". Jednym słowem jest równość. Od obu płci wymaga się i kompetencji i wyglądu. Przy czym niczego tu nie demonizuję. Mówiąc "wygląd" mam na myśli wygląd po prostu zadbany. I znów dotyczy to obu płci.
A malują się te, które chcą. Ja chcę i się maluję.
Zatem, dla mnie wszystko gra.

Wizerunek dużo o nas mówi. Odpowiednio zadbany wygląd to must have w dzisiejszych czasach. Tylko ktoś zakompleksiony i infantylny to neguje.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

33 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-03-14 10:26:02)

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ja się nie maluję bo zwykle jak wstaję o 5:30 do pracy to nie mam do tego ani głowy ani energii.
Ale z drugiej strony mam ciemną oprawę oczu po tacie i cerę bez żadnych problemów, więc bez makijażu nie wyglądam jakbym była bez życia, niewyspana z worami pod oczami i ziemistą cerą. Wyglądam bez makijażu tak jak niektóre moje koleżanki w makijażu wersji naturalnej :P ale takiej prawdziwie naturalnej, która np. właśnie maskuje wory i cerę, a nie jest maską.

Jak mam więcej czasu to czasami się maluję, bo lubię. Lubię czerwoną pomadkę do ust, nie używam praktycznie wcale cieni do powiek, kredek, tuszu do kresek i innych takich. Jak już to tylko rzęsy ogarniam.

Ale widzisz (nie)samico - równie dobrze mogłabym Ci teraz zadać pytanie, dlaczego golisz nogi. Po co? Czujesz się z tym atrakcyjniejsza? Nieogolone = niezadbane? Normy społeczne?

Widzisz, Twoje pytania są tendencyjne i bez sensu. Bo nawet jak ktoś Ci powie, że maluje się bo lubi, to i tak Ty wyciągniesz wnioski, że to wszystko wina facetów, do których jesteś wybitnie mocno uprzedzona i to widać.

Tak samo mogłabyś zapytać o wszystko. Po co nosimy długie włosy, po co używamy perfum, po co chodzimy na obcasach, po co nosimy sukienki, spódnice i bluzki z dekoltami. Przecież można chodzić w workach.

Jasne, że tak ;) Włosy nie do końca, bo coraz więcej kobiet nosi krótkie. Ale szpilki czy inne rzeczy wiążące się dyskomfortem jak najbardziej, czemu robi się coś tylko dlatego, że się lepiej wygląda i jest kobietą?

Golę się dla siebie, ale dla siebie naprawdę, bo chodzę w długich spodniach, mieszkam sama i po prostu lubię gładką skórę i włoski mi podrażniają wrażliwą skórę, jak raz ogolisz to już jesteś na to skazana, ewentualnie laser.

Dlaczego uważasz, że uprzedzona skoro tylko chce równości i nie rozumiem poświęcenia kobiet, które robią te wszystkie rzeczy tylko dlatego, że są kobietami...

A perfumy mężczyźni też używają, więc no problem. Problem widzę tylko tam gdzie coś dotyczy tylko kobiet.

Gdzie Ty w malowaniu się widzisz brak równości?
Równość to jest to, że kobieta jak chce to może się malować, a jak nie chce to nie musi i nikt nie ma prawa tego od niej wymagać. Koniec.
To jest równość. Tak samo kobieta jak chce to może ubrać szpilki, nosić sukienki i mieć długie włosy. Może być KOBIECA. Bo widzę, że TOBIE to przeszkadzają oznaki kobiecości.
Nie ubierzesz wszystkich kobiet w worki z zabandażowanymi cyckami, żeby nic nie było widać. Nie da się tak na całe szczęście.

Jeszcze edit.
odnośnie wyglądu w pracy.
Jak rekrutowałam się na stanowisko, na którym pracuję obecnie, nie załączyłam zdjęcia do CV. Zresztą nigdy nie załączam. Więc nikt nie wiedział jak wyglądam praktycznie do samego końca. Liczyły się kompetencje zawodowe. W trakcie rozmów też nikt mnie nie traktował bardziej lajtowo ze względu na wygląd. I w pracy też nie jestem tak traktowana. Czy przyjdę w sukience czy w dżinsach i adidasach, jestem traktowana tak samo. Strój to jest mój wybór, makijaż to jest mój wybór. Tak jak czasami mam ochotę na dres, a czasami na spódnicę, tak samo czasami mam ochotę na makijaż a czasami nie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

34

Odp: Dlaczego się malujecie?
Mordimer napisał/a:
luc napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

I wszystko gra? Oni nie muszą o siebie dbać, bo są facetami, nosić niewygodnych rzeczy, poświęcać tyle czasu. Z jakie racji bycie kobieta sprawia, że już nie tyle musimy, bo nikt na pistoletu do głowy nie przystawia, ale społecznie się tego od nas wymaga.

Dla mnie wszystko gra.

Nie_samica napisał/a:

Jakiś logiczny argument Czemu facet idąc do pracy musi mieć kwalifikacje, a kobieta oprócz tego jeszcze wygląd?

Znów nie bardzo rozumiem. W moim zawodzie mężczyzna też musi "mieć wygląd". Jednym słowem jest równość. Od obu płci wymaga się i kompetencji i wyglądu. Przy czym niczego tu nie demonizuję. Mówiąc "wygląd" mam na myśli wygląd po prostu zadbany. I znów dotyczy to obu płci.
A malują się te, które chcą. Ja chcę i się maluję.
Zatem, dla mnie wszystko gra.

Wizerunek dużo o nas mówi. Odpowiednio zadbany wygląd to must have w dzisiejszych czasach. Tylko ktoś zakompleksiony i infantylny to neguje.

No spoko jak dla Ciebie gra, że musisz robić te rzeczy, bo jesteś kobietą, Twoja decyzja. Z tym zadbanym wyglądem oczywiście się zgadzam. Nie zgadzam się jedynie z tym jak niektóre firmy wymagają od kobiet makijażu czy szpilek. To wg mnie powinno być zakazane prawnie.

Nie uważam, że jesteśmy brzydsze i mniej zadbane "saute" niż mężczyźni czy żeby kobieta by być wartościowa musiała bardziej dbać o wygląd. Wizaż może być hobby, ale nie powinien być obowiązkiem.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

35

Odp: Dlaczego się malujecie?
Nie_samica napisał/a:

No spoko jak dla Ciebie gra, że musisz robić te rzeczy, bo jesteś kobietą, Twoja decyzja.

Teraz Ty nie rozumiesz ;)
Nie muszę. Robię bo chcę.

36

Odp: Dlaczego się malujecie?

ja sie maluje bo mam taką cerę że trochę poprawiam - bardzo delikatnie (bez podkladu tylko korektor i puder w kamieniu), niestety natura nie obdarzyła mnie idealną cerą i to mogą chyba zrozumiec tylko osoby z niedoskonałą skórą bo mam w pracy obok kolezankę o 10lat starszą ale skore ma w lepszym stanie niz ja (z wiecznym trądzikiem mlodzienczym i ze sladami po nim) i czesto od niej wlasnie slysze po co te kosmetyki to tylko skóre psuje - co ja jej będę tlumaczyc jak ona problemów nie ma...
faceci tez dbają - nie uogólniajmy ;].. rownouprawnienia i tak..- moim zdaniem , nie bylo, nie ma i nie bedzie...
makijaz nie jest dla mnie obowiązkiem, lepiej się czuję i zdrowiej ciut wyglądam po, skoro medycyna nie moze za bardzo pomóc...  także maluję się dla siebie ;]

37

Odp: Dlaczego się malujecie?

Ja się nie maluję ale lubię spoko wymalowane kobiety.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

38

Odp: Dlaczego się malujecie?

Podobno ludzie nic nie muszą, a robią wszystko jedynie dlatego, że chcą. Z tego wynika, że tylko oddychanie, praca serca i ruchy robaczkowe to wynik przymusu, a reszta to chęć.

Posty [ 1 do 38 z 547 ]

Strony 1 2 3 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego się malujecie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018