Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 50 z 50 ]

39

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.
Ela210 napisał/a:

(...) (...) Zazdrość  (...) To emocja która się pojawia, gdy czujemy, że możemy zostać czegoś pozbawieni. (...)

Napisałaś to samo co ja używając innych słów. smile Jeśli myślę, że czegoś zostanę pozbawiona, to nie ufam.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski
Zobacz podobne tematy :

40 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-03-05 11:39:10)

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.
Wielokropek napisał/a:
Ela210 napisał/a:

(...) (...) Zazdrość  (...) To emocja która się pojawia, gdy czujemy, że możemy zostać czegoś pozbawieni. (...)

Napisałaś to samo co ja używając innych słów. smile Jeśli myślę, że czegoś zostanę pozbawiona, to nie ufam.

Nie do końca. - zafuanie do kogoś czy nie,  zależy jednak od naszej opinii na temat partnera- ja mogę ufać, że ktoś jest ze mną szczery i otwarty- a moje emocje- zinterpretować jako moją sprawę i jego nimi nie  obarczać- albo jeszcze lepiej- podzielić się nimi w niezaborczy sposób- ale to wymaga bliskości i zaufania..
Taki tam turkusowy i szmaragdowy.. zamiast zielonego smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

41

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.

Walentynki to święto także i Twojego męża.Jaki prezent mu sprawiłaś? Wpadłaś do pracy sprawdzić co robi a potem zrobiłaś awanturę.Brawo.
U nas na walentynki daję jakieś drobiazgi także córce,moim uczniom,mamie.
Nie traktuję tego święta mega poważnie więc pewnie gdyby mój mąż podarował coś na walentynki dziewczynie z pracy-zwłaszcza takiej,która na co dzień się np wykłóca to potraktowałabym to bardzo pozytywnie.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

42

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.

Wygląda na miły gest. Reakcja nieadekwatna do skali sytuacji. Gdyby było odwrotnie tzn. Ty dostałabyś pojedynczego kwiatka, a koleżanka bukiet, wtedy faktycznie byłoby to dziwne. To drążenie, wypytywanie jest niepokojące, mąż kiedyś zawiódł Twoje zaufanie?

43 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-03-05 19:50:56)

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.
Tiffi79 napisał/a:

Co o tym sądzicie, czy przesadzam? Walentynki, mąż wyszedł z pracy i przywiózł mi bukiet kwiatów z okazji Walentynek. Zaplanowałam romantyczną kolację z tej okazji. Pojechałam na zakupy i przy okazji wpadłam do męża do pracy. Patrzę że koleżanka ma na biurku kwiaty. Poprosiłam męża do innego pomieszczenia i spytałam czy to od niego kwiaty, zaprzeczył ale dodał że od niego dostała tulipana. W środku mnie zagotowało. Wyszłam wściekła ale nikt nie widział tego z wyjątkiem męża. Po powrocie cisza, obrażony siedzi. Pytam w końcu czy ma mi coś do powiedzenia i się zaczęło. Zaczął mieć pretensje że robię sceny bez powodu. Ogólnie wielka awantura wybuchła. Tłumaczę jaka jest istota tego święta ale jak grochem o ścianę. Stwierdził, że pomyślał iż zrobi jej się miło dostając kwiatka i stwierdził, że to taki zwykły ludzki odruch. Pytam więc, jak mógł w kwiaciarni kupując kwiaty dla mnie pomyśleć o o kupieniu kwiatka dla obcej kobiety żeby sprawić jej przyjemność. To się nazywa zwykły ludzki odruch? Usłyszałam że jestem psychiczna i muszę się leczyć. Od tamtego czasu nie rozmawiamy, próbowałam po wszystkim wyjaśnić jeszcze raz, na spokojnie ale stwierdził że go atakuję pytając czy mnie jeszcze kocha (jesteśmy 18 lat małżeństwem), i nawet nie mógł spojrzeć mi w oczy kiedy o to spytałam. Myślicie że to "zwykły ludzki odruch", bo mi nawet do głowy by nie przyszło dać cokolwiek obcemu mężczyźnie w tym dniu?


Na urodziny, imieniny, nawet dzień kobiet ... rozumiem. Jednak Walentynki... wydzwięk jest jednoznaczny i nie chodzi tu o to, czy to bukiet za kilkaset złotych, czy marny tulipan.
Moim zdaniem masz problem.. Mąż chce być zauważony przez inne kobiety, zauważony w jednoznaczny sposób.

44

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.

Wszyscy piszą, że ten tulipan spoko, w moim odczuciu Nie spoko. Każde inne święto tak - urodziny, imieniny, dzień kobiet.. To jest święto zakochanych, co innego jakiś upominek/ kwiatek dla córki. matki.. itp, a co innego dla obcej kobiety w dniu zakochanych. To świadczy, że facet o niej myśli i chce jej sprawić przyjemność. Jeszcze pyt. czy tam w tej pracy jest tylko jedna kobieta, jeśli więcej to czy wszystkie dostały (bo jeśli wszystkie to ok.)

45

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.

No, nic nie wiadomo. Tak czytam i też nie wiem, czy tulipan spoko.
Ale może tam w pracy niektórzy mają takie zwyczaje - sobie coś miłego sprawić. Lub był zakład o tulipa. A może nawet jej nie lubi, tylko chciał się wkupić w jej łaski z jakiegoś powodu, zamyślić jej oczy tym kwiatkiem, aby ona coś mu załatwiła np.

46

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.
marakujka napisał/a:

No, nic nie wiadomo. Tak czytam i też nie wiem, czy tulipan spoko.
Ale może tam w pracy niektórzy mają takie zwyczaje - sobie coś miłego sprawić. Lub był zakład o tulipa. A może nawet jej nie lubi, tylko chciał się wkupić w jej łaski z jakiegoś powodu, zamyślić jej oczy tym kwiatkiem, aby ona coś mu załatwiła np.

Tulipan spoko nie jest. Ale zachowanie autorki wątku świadczy że to nie tulipan jest problemem.

tiffi79 napisał/a:

Poprosiłam męża do innego pomieszczenia i spytałam czy to od niego kwiaty, zaprzeczył ale dodał że od niego dostała tulipana. W środku mnie zagotowało. Wyszłam wściekła ale nikt nie widział tego z wyjątkiem męża. Po powrocie cisza, obrażony siedzi. Pytam w końcu czy ma mi coś do powiedzenia i się zaczęło.

Autorka zrobiła śledztwo tylko dlatego że koleżanka ma na biurku kwiaty. Moja żona by się o tym nie dowiedziała, bo nigdy mi nie przeszkadzała w pracy. Gdyby z jakiegoś powodu zobaczyła kwiaty na biurku mojej koleżanki, nigdy by nie zapytała czy to ode mnie. Po co miałaby to robić? Ufa mi. A autorka najpierw robi mężowi przesłuchanie, potem wychodzi wściekła robiąc mu w robocie oborę, a potem jedzie go dalej w domu. Każdy facet by w takiej sytuacji pękł. I nie ma znaczenia czy jest winien czy nie. Jak ktoś dąży do wojny to ja w końcu dostanie. Gdyby po dochodzeniu autorka spokojnie i stanowczo powiedziała że nie wypada dawać w walentynki kwiatów innym kobietom i nie wracała do tematu, pewnie do wieczora byłoby po sprawie. A tak facet się zacietrzewił i trzy tygodnie mają w domu ciche dni. O jednego badyla, którego facet dał z głupoty, ot myśląc że będzie miły. Teraz ma poczucie krzywdy, które trudno będzie naprawić.

47 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-03-07 23:54:16)

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.
Lagrange napisał/a:

Tulipan spoko nie jest. Ale zachowanie autorki wątku świadczy że to nie tulipan jest problemem.

Wg mnie, na razie przede wszystkim problemem jest jej mąż, którego stać co najwyżej na wysłanie żony do psychiatryka, bo przecież nie będzie się jej tłumaczył z jakiegoś tam tulipana, czy ona zrobi mu awanturę, czy wręcz przeciwnie.

A Tiffi79, masz trochę  kiepskie pojęcie tego święta. Dlaczego postrzegasz miłość tak jednowektorowo?  Walentylki to święto zakuchanych, a ogólniej święto miłości - i nawet takie babcie mogą być "zakochane" w swoich wnuczętach sprawiając im z tej okazji miłe niespodzianki. Czy znajomi znajomym prezentują coś miłego.  W końcu to też miłość...

48

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.

Walentynki to święto zakochanych  - nie kobiet, koleżanek, przyjaciół - tylko ludzi ktorzy się kochają. Te właśnie osoby, które darzy się uczuciem, obdarowuje się  kwiatami, prezentami itd. - taka jest idea tego "święta".
Jeśli dosłownie odczytuje się cel Walentynek, to zachowanie męża mogło zranić autorkę i popieram jej oburzenie. Ciekawe jakby on się czuł, gdyby ona dała jakiś prezent nie tylko jemu ale i przystojnemu sąsiadowi - nie byłoby już tak fajnie prawda ?
Inna rzecz, że reakcja autorki była nieadekwatna do sytuacji. Wcale nie dziwię się mężowi że się wkurzył - wyciągnąć męża do drugiego pomieszczenia, tam go  "napaść" ,przesłuchiwać , pewnie nerwy, fochy, miny, złość -  no ręce opadają.  Chyba autorko nie zdajesz sobie sprawy jak go upokorzyłaś w jego własnej pracy, jego środowisku w którym żyje. Jeśli sobie myślisz że nikt nic nie widział, nie słyszał, to jesteś w dużym błedzie.

49

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.

Zacznijmy od tego " czy masz mi coś do powiedzenia..." jest niczym innym jak wstępem do awantury która mogła by tytanika zatopić.

Walentynki święto zakochanych?  Owszem ale nie znaczy że koleżance która ma blisko koło mnie nie mogę dac tulipana (który nic nie znaczy w końcu to róża jest dla ukochanej kobiety reszta to chwasty) ot tak dla przyjemności tym bardziej że całymi dniami się widzimy.

Mówicie że nie chciały byście aby wasz mąż nie dawał kwiatków innym w tym dniu Ale pewnie nie mialbyscie nic przeciwko otrzymaniu paru ?

A na koniec dla porównania na jednostce u ojca wszyscy dawali tulipany i goździki albo jakas czekoladke kobietom w walentynki i moja matka jakoś nie miała problemu z tym, bo one dostały jednego badyla A ona zawsze ogromny bukiet.

I szczerze jakby mi ktoś zrobił o to awanturę to też bym pewnie wysłał do psychiatryka...

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

50

Odp: Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.

Ja tez się spotykalem z tym, ze kobiety w miejscu pracy oczekiwaly jakichś upominkow w walentynki, które dniem kobiet nie są, ale było jak było.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

Posty [ 39 do 50 z 50 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż dał kwiaty koleżance w Walentynki.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018