Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 84 ]

Temat: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Witajcie,
mam takie pytanie czy są na sali osoby które bezskutecznie szukają pracy pomimo chodzenia na rozmowy?
Mam taki problem że odbyłem z 20 rozmów z czego 90% z odpowiedzią negatywną tzn. dostałbym pracę (ale to ja zrezygnowałem) na stacji benzynowej, w sklepie Lidl, albo u prywaciarza w firmie poligraficznej, natomiast żadnych ambitniejszych prac mi nie zaoferowano.
Np.
poczta polska - sektor informatyczny -wsparcie - 3 etapy i wybrali kogoś innego
sklep internetowy - akumulatory - wybrali kogoś innego
sklep internetowy - części do telefonów (baterie etui) wybrali kogoś innego
wyspa GSM w centrum handlowym - wybrali kogoś innego
sklep sportowy w centrum handlowym - wybrali kogoś innego
doradca klienta ds. aut używanych - wybrali kogoś innego
Komputronik - realizacja zamówień internetowych - wybrali kogoś innego
itd...
czy to jest norma? czy u mnie jest coś nie tak? może kwalifikacje ale jak to? doktorat z akumulatorów? albo z części do telefonów?
Dostaje albo i nie odpowiedź zwrotną - że dziękujemy wybraliśmy innego kandydata albo podjęliśmy współprace z kimś innym

Ale dlaczego prywaciarz za 1700 zł na umowę -zlecenie nie znalazł innego pracownika do projektów graficznych - tylko od razu był chętny albo w Lidlu nie poszukali innego lub na stacji?

Przecież ja nie szukam pracy prawnika, lekarza czy nauczyciela.
Po prostu chce normalną pracę - umowa o pracę, normalne godziny 8-16 albo 7-15, świadczenia, wynagrodzenie no na początek powiedzmy 2 tys i tyle

Jakie macie swoje przemyślenia? Czy Wy też spotykacie się z takimi sytuacjami? że niby rozmowa przebiegła super ale pracy nie ma. Niby sa extra zainteresowani ale to pozorna i sztuczna atmosfera na rozmowie itd.
Wkurza mnie to już trochę. Odpowiedzi na CV mam spore ale rozmowy kończą się po godzinie i pracy nie ma.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Zawsze można sie zapytac dlaczego Twoja kandydatura została odrzucona. Moze 9/10 odpowie cos w rodzaju "znalezlismy bardzie odpowiedniego kandydata" ale 1/10 może powie bez owijania w bawełne o powodach.
Ogolnie o lepiej szuka sie lepszej pracy, mając juz "gorsza" - wtedy to jest bez "spinania sie".  Nic nie pisze o tym ile masz lat, jakie wykształcenie i doświadczenie zawodowe.

3

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No więc właśnie mam wrażenie że większość by odpowiedziała że znaleźli odpowiedniego kandydata, jak miałem rozmowę telefoniczną z babką z kadr z poczty, to mówiła że na kogoś wybór musiał paść, a kierownictwo z działu uznało że to będzie tamten kandydat itd..
Ja po prostu mam wrażenie że ciężko jest dostać dobra pracę i to niekoniecznie super płatną ale nie taką co się od 5 rano zasuwa albo pracuje na kogoś...
Mam 30 lat i wykształcenie wyższe zarządzanie w inżynierii rolniczej - studia, a doświadczenia to właśnie coś podobnego tj. praca w sklepie internetowym, w firmie fonograficznej muzycznej, i w punkcie w centrum handlowym a wcześniej rok też praca po kierunku ale jakoś tak wolałbym chyba właśnie iść w coś internetowego, biurowego.

4 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-21 19:49:06)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Tak to wygląda, zwłaszcza 3-etapowe rekrutacje w dużych firmach, kandydatów jest dużo i podjęcie decyzji zajmuje wiele czasu, ostatecznie trudno jest uzyskać konstruktywną odpowiedź oprócz ogólnych sformułowań jak "wybraliśmy kandydata, który miał większe doświadczenie". Braki w wiedzy powinny być łatwe do zlokalizowania w branży informatycznej, podczas rekrutacji kandydaci dostają różne zadania do rozwiązania z zakresu technologii które w międzyczasie przed następną rekrutacją można lepiej poznać. Znalezienie lepszych prac potrafiło mi zająć trochę czasu (kilka miesięcy to niestety realny okres), podczas szukania bardziej dogodnych opcji pracowałem np. zdalnie przy obsłudze plików Excel, wypłata była minimalna krajowa ale warunki pozwalały na poprawianie kwalifikacji w wolnym czasie i uczestniczenie w procesach rekrutacyjnych na bardziej atrakcyjne stanowiska.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

5

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Nie wiem czemu tak Ci przeszkadza ta stacja albo Lidl, skoro dalej podajesz przykład wyspy ze sprzętem GSM. To ta sama półka.

Masz 30 lat i praktycznie żadne doświadczenie w pracy, która nie jest pracą dorywczą. Bo nie ma co ukrywać, ale stanie na kasie nie jest metodą na życie dla kogoś, kto ma wyższe wykształcenie. Dlaczego do tej pory nie szukałeś pracy bardziej związanej z Twoim wykształceniem? Może tutaj jest problem? Ja na miejscu pracodawcy zastanawiałam się czemu ktoś z wykształceniem chce zniżać się do poziomu pracy w centrum handlowym. Od razu zapala się czerwona lampka.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-02-22 03:03:20)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Czyli dla Ciebie praca na nocki na odludziu na stacji paliw za najniższa krajową +/-50 zł netto jest tym samym co praca na zmiany 9-17 albo 13-21 na wyspie GSM, gdzie trzeba umieć konfigurować telefony, gdzie była oferta szkolenia w W-wie, gdzie na rękę oferowali 2000 netto? Dla mnie nie.
No nie wiem czy zerowe doświadczenie w pracy mam i czy dorywczą praca można nazwać 3 lata pracy w promocji w Wydawnictwie muzycznym w które wkręcił mnie kumpel, może i tak to w sumie 5 lat pracy w Biedronce to też dorywcza praca.

To pytanie akademickie - jeśli komuś przeszkadza moje doświadczenie zawodowe to po cholerę kontaktuje się na wysłana aplikację i marnuje mój a co gorsza swój czas na spotkania i rozmowy? Bo tutaj jest problem, gdyby telefon milczał miał bym jakieś spostrzeżenia a tak nie wiadomo o co chodzi. Przecież z CV wiele można wyczytać.

Poza tym jak ktoś szuka do pracy w sklepie internetowym a ja w takowym pracowałem przykładowo to co go obchodzi to czy pracowałem w zawodzie czy nie kiedykolwiek? Miałem styczność z całym procesem sprzedaży w sieci tylko że z innym towarem i to się powinno liczyć a nie inżynieria rolnicza która tutaj nie ma absolutnie zastosowania, np sprzedając sprzęt GSM w sieci.
Jakbym pracował przez 6 lat w swoim zawodzie a potem nagle szukał pracy w sklepie internetowym to by przyjęli z otwartym rękami? No wtedy to już w ogóle wątpię.

7

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Tak Balzak. Dla mnie praca na wyspie GSM to dokładnie ten sam poziom co praca w Biedronce, stacji paliw, kawiarni itd.
Nie żeby coś, bo ja wiem, że dla niektórych taka praca jest spełnieniem marzeń, ale nie ma co mówić tutaj o tym, żeby było to ambitne. No nie ma.

Kontaktują się bo sprawdzają rynek. To jest norma niestety obecnie u firm. Kontaktują się, sprawdzają jak wygląda rynek pracownika, a czasami nawet nie szukają nikogo na dane stanowisko. Po prostu się rozglądają.

Tak czy inaczej jeżeli na tyle rozmów faktycznie chodzisz, to ja bym się zastanowiła, co jest nie tak. Generalnie zasada jest taka, że oddzwania jakieś 10% z miejsc, do których złożysz CV. Więc jeżeli Ty masz tyle zaproszeń na rozmowę, to może potem coś jest nie tak?

Ja jak szukałam pracy byłam na jednej rozmowie tongue  CV wysłałam dużo, trzy miejsca mi oddzwoniły, rozmowa była tylko jedna i dzień później mnie zatrudnili.

Popatrz też na przekrój miejsc, do których składasz CV. Jest duży. Co też pokazuje, że złapiesz się czegokolwiek. Serio, ja na Twoim miejscu szukałabym czegoś chociaż luźno związanego z zawodem. Chyba, że ścieżka awansu na wyspie GSM Ci odpowiada wink

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-02-22 15:32:21)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No tak tylko mnie wkurza fakt, tzn mam takie wrażenie że chcą do pracy przyjąć w sytuacji gdzie nie ma nikogo innego, jak już jest to ja jestem odtrącany, ciężko powiedzieć dlaczego.
Bo np praca na poczcie to dotyczyła wszystkich w każdym wieku i nawet bez doświadczenia zawodowego, przeszedłem poziom testu psychologicznego, potem zadania w Excelu a okazało się że kogoś innego wybrali.
W firmie co sprzedają używane auta tzn to był salon - dział aut używanych też niby zainteresowani, bo zgłaszałem się tam niejako znając rynek i interesując się motoryzacją tak prywatnie
Zadali kilka pytań na temat aut, silników, lat produkcji danego modelu, wszystko pięknie a i tak wybór padł na kogoś innego.

To jest wkurzające po prostu, w Lidlu czy na stacji podejrzewam zawsze znajdę zatrudnienie ale wolałbym iść w coś ambitniejszego niekoniecznie po swoim kierunku. Chyba ze będzie sytuacja masakryczne i ciągły brak zatrudnienia i odmowy.

..No i ścieżka awansu na wyspie mi nie odpowiada ale sektor informatyczny na Poczcie- Polskiej za 3500 brutto na początek i umowa o prace i normalne godziny 8-16 może już być wink Tam na pewno można mieć po czasie kierownicze stanowisko, albo jakiś specjalista itd.. dodatki jakieś, wczasy..normalna robota no ale..było minęło.

9

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Ale dlaczego prywaciarz za 1700 zł na umowę -zlecenie nie znalazł innego pracownika do projektów graficznych - tylko od razu był chętny albo w Lidlu nie poszukali innego lub na stacji?

Pewnie dlatego, że za takie pieniądze i na takie stanowisko nie za bardzo ma w kim przebierać.

Nawiasem mówiąc od razu rzuciło mi się w oczy to, na co zwróciła uwagę Lady Loka - przecież prace, na które aplikowałeś, a których nie otrzymałeś, wcale jakoś znacząco się nie różnią od tych, które Ci zaproponowano. Nie rozumiem na przykład dlaczego stanowisko sprzedawcy internetowego (wymieniłeś aż trzy takie pozycje) jest w porządku, ale już w Lidlu czy na stacji benzynowej nie. I nie chodzi tylko o zarobki, ale nawet o specyfikę, bo i tu, i tu wszystko opiera się na handlu. Pomijam przy tym kwestię, że przecież z jakiegoś powodu składałeś tam swoje oferty, a jednak ostatecznie je odrzucałeś.

A może po prostu chodzi o sam fakt, że Ty nie jesteś zainteresowany taką pracą, w której Cię chcą, ale taką, gdzie z kimś przegrywasz? Ot, taka przekora. A może w ogóle pracą nie jesteś zainteresowany, ale skarżysz się, bo cierpi Twoje ego, kiedy po raz kolejny słyszysz "wybraliśmy kogoś innego"?

Przecież zawsze można zacząć, a w międzyczasie rozglądać się za czymś lepszym, bardziej ambitnym i lepiej płatnym.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

10

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Olinka czyli dla Ciebie nie ma znaczenia czy pracujesz w biurze w oparciu o telefon, komputer i obsługujesz klientów od 8-16 pon-pt, czy o 8:00 rano w Boże Narodzenie na stacji albo o 24:00 podpitych studentów szukających alkoholu?
Handel a handel to różnica, można sprzedawać t-shirty a można bloki betonowe albo worki z cementem po 20 kg.
w Lidlu oferta dotyczyła zupełnie innej lokalizacji niż ostatecznie byłbym zatrudniony do tego 3/4 etatu, a pracowałbym na 1,5 i za 100 zł więcej niż najniższa krajowa, bo dopiero po iluś latach zwiększają. Typowa fizyczna robota. Myślę że w magazynie dostanie się więcej.
Ja wychodzę z założenia że zmiana pracy co 2 miesiące to nie jest dobre rozwiązanie, do tego to musi się kalkulować, za najniższą krajową jechanie na drugi koniec miasta żeby pracować w sklepie czy na stacji to nie jest rozwiązanie.
Składałem tam CV z wielu powodów po 1) w Lidlu opowieści o ofercie pracy to są baśnie i legendy niż rzeczywistość, a poz tym chciałem bliżej a na stacji też zapewniano o innych warunkach np umowa o prace a nie zlecenie i wyższe zarobki.

Ja do kancelarii prawnej nie składam CV ani jako chirurg do oddziału szpitalnego więc uważam że takie prace jak stacja czy biedronki lidle zawsze będa wole coś ambitniejszego.
stukać na kasie czy przerzucać towar każdy umie ale np realizować sprzedaż w sieci tworząc aukcje, zdjęcia, obróbka, opisy już niekoniecznie.

Jeśli dla Was to bez różnicy ok, tylko ciekawe czemu jakoś nie pchają się ludzie drzwiami i oknami do pracy na stacji bo odezwali się niemal natychmiast i oferta była od jutra ;-)
Jak widać mało jest takich niewolników.

Ja jestem zainteresowany wszelkimi raczej lżejszymi biurowymi lub handlowymi pracami (doradca klienta) które wykorzystają moje umiejętności np obsługi komputera i raczej praca za więcej niż najniższa krajowa dla Ukraińca.
A jeśli fizyczna i bez umiejętności to wolałbym na akord na magazynie a nie praca co niby fikcyjnie są ustalone godziny a w rzeczywistości pracuje się po 12h bo taka nagła sytuacja.

11

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Ja jestem zainteresowany wszelkimi raczej lżejszymi biurowymi lub handlowymi pracami (doradca klienta) które wykorzystają moje umiejętności np obsługi komputera.

Wybacz, ale obsługa komputera to nie jest jakaś niezwykła w dzisiejszych czasach umiejętność big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

12 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-03 16:56:24)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No jestem ciekaw czy pierwsza lepsza osoba z ulicy potrafiłaby zrobić białe tło fotografii produktowej np w Photoshopie? Albo zna język html na poziomie umożliwiającym jakąś edycję strony www w sklepie?
Albo zna Excela i potrafi w nim robić obliczenia, wykresy itp?

Ja mówię o umiejętnościach obsługi komputera potrzebnych do podjęcia tych prac a nie nie o fb/messengerze cz whatssap.

13 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-03 17:06:26)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

No jestem ciekaw czy pierwsza lepsza osoba z ulicy potrafiłaby zrobić białe tło fotografii produktowej np w Photoshopie? Albo zna język html na poziomie umożliwiającym jakąś edycję strony www w sklepie?
Albo zna Excela i potrafi w nim robić obliczenia, wykresy itp?

Ja mówię o umiejętnościach obsługi komputera potrzebnych do podjęcia tych prac a nie nie o fb/messengerze cz whatssap.

Akurat podałeś zupełnie proste rzeczy, które większość osób mających styczność z komputerem potrafi... jeśli uważasz to za aż taką tajemną wiedzę, to ja już mogę Ci wyjaśnić, dlaczego nie dostałeś pracy w sektorze wsparcia informatycznego... Tam niestety wymagania są o wiele wyższe smile

Photoshopa dziś potrafi obsługiwać byle celebryta. Sklepy internetowe kupuje się gotowe, ich obsługa jest dość prosta i nie wymagają aż takich interwencji, szczególnie że z reguły nawet nie wolno w związku z prawami autorskimi. A znajomość Excela jest wymagana nawet wtedy, jak ktoś po prostu lubi grać w gry internetowe i chciałby np. zostać członkiem teamu takiej gry big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

14

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

No jestem ciekaw czy pierwsza lepsza osoba z ulicy potrafiłaby zrobić białe tło fotografii produktowej np w Photoshopie? Albo zna język html na poziomie umożliwiającym jakąś edycję strony www w sklepie?
Albo zna Excela i potrafi w nim robić obliczenia, wykresy itp?

Ja mówię o umiejętnościach obsługi komputera potrzebnych do podjęcia tych prac a nie nie o fb/messengerze cz whatssap.

Wyszkolenie pracownika żeby umial to zrobic nie jest wielką filizofią.
Ja zostałam zatrudniona z minimalną znajomością excela a zrobienie vlookupa czy pivota było kwestią pokazania raz danej czynności. A jezyk html jest tak szczegółowo opisany w internecie że z minimalną wiedzą wyniesioną ze szkoły (ja uczyłam się htmla w podstawówce) można dać radę.
Podejrzewam że tak samo wygląda sprawa z photoshopem.
A porządne firmy wolą sami sobie pracownika przeszkolić bo jest większe prawdopodobieństwo że z nimi zostanie.

Nie masz nic specjalnego do zaoferowania. Nie wyróżniasz się niczym z grona ludzi z ulicy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

15 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-03 17:16:02)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ok nie mam nic specjalnego do zaoferowania, także szukam pracy pomocnika murarza za 2000 brutto na zlecenie

Widać że znacie super rynek i każda z Was to wykwalifikowana pracownica HR która codziennie rekrutuje setki osób.


Tak swoją drogą zastanawiam się po co studia informatyczne? po co są firmy które sieci zakładają wszystko na youtubie się zobaczy?
Po co firmy loga zamawiają? wszystko w sieci się wyczyta.

16 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-03 17:20:12)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Ok nie mam nic specjalnego do zaoferowania, także szukam pracy pomocnika murarza za 2000 brutto na zlecenie

Widać że znacie super rynek i każda z Was to wykwalifikowana pracownica HR która codziennie rekrutuje setki osób.


Tak swoją drogą zastanawiam się po co studia informatyczne? po co są firmy które sieci zakładają wszystko na youtubie się zobaczy?
Po co firmy loga zamawiają? wszystko w sieci się wyczyta.

Może nie pracujemy w HR i nie rekrutujemy codziennie setek osób, ale jakoś tą pracę mamy, a na brak narzekasz Ty tongue

Przecież nie jesteś informatykiem. Nawet grafikiem nie jesteś, sama znajomość Photoshopa i podstaw html nie wystarczy. Masz wykształcenie rolnicze, a do tego marny kierunek, zarządzanie... No, niestety, wyżej d... nie podskoczysz big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

17

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Olinka czyli dla Ciebie nie ma znaczenia czy pracujesz w biurze w oparciu o telefon, komputer i obsługujesz klientów od 8-16 pon-pt, czy o 8:00 rano w Boże Narodzenie na stacji albo o 24:00 podpitych studentów szukających alkoholu?
Handel a handel to różnica, można sprzedawać t-shirty a można bloki betonowe albo worki z cementem po 20 kg.

Oczywiście, że robi mi różnicę gdzie pracuję, za ile i w jakim przedziale godzinowym, ale aplikując na dane stanowisko mam świadomość z czym to się wiąże, dlatego założyłam, że Ty chyba również miałeś świadomość jak wygląda praca w Lidlu czy na stacji benzynowej. Dlatego nie rozumiem po co składałeś tam dokumenty, jeśli - jak się okazuje - pracą nie byłeś zainteresowany. Tylko tyle i aż tyle. To właśnie pozwala mi sądzić, że nawet gdybyś otrzymał propozycję z pozostałych wymienionych miejsc, to i tak ostatecznie podziękowałbyś za współpracę, wymieniając kolejne argumenty.

Balzakk napisał/a:

Ja jestem zainteresowany wszelkimi raczej lżejszymi biurowymi lub handlowymi pracami (doradca klienta) które wykorzystają moje umiejętności np obsługi komputera i raczej praca za więcej niż najniższa krajowa dla Ukraińca.

Tu mogłabym powtórzyć pytanie - po co w takim razie zanosiłeś/wysyłałeś CV do Lidla czy na stację?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

18 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-03 17:29:12)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
santapietruszka napisał/a:

Przecież nie jesteś informatykiem. Nawet grafikiem nie jesteś, sama znajomość Photoshopa i podstaw html nie wystarczy.

No jasne przecież pracodawcy chodzi o papier a nie o to co ktoś umie, reszta nie ma znaczenia, wystarczą zakurzone dyplomy, odbyte kursy i już jest praca

Olinka napisał/a:

że Ty chyba również miałeś świadomość jak wygląda praca w Lidlu czy na stacji benzynowej. Dlatego nie rozumiem po co składałeś tam dokumenty,

Czyli zawsze jak składasz CV to wszystkie warunki Ci odpowiadają? płacą tyle ile Ty chcesz, ogłoszenie jest w 100% adekwatne do warunków na żywo?

19

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:
Olinka napisał/a:

że Ty chyba również miałeś świadomość jak wygląda praca w Lidlu czy na stacji benzynowej. Dlatego nie rozumiem po co składałeś tam dokumenty,

Czyli zawsze jak składasz CV to wszystkie warunki Ci odpowiadają? płacą tyle ile Ty chcesz, ogłoszenie jest w 100% adekwatne do warunków na żywo?

Ale to w ogłoszeniu mieli Ci napisać, że np. na stacji pracuje się na zmiany, 24/7, również w nocy? Sam tego nie wiedziałeś? To myślałeś, że kto tam w nocy pracuje, jak nie pracownicy?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

20

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Nie, ale to że w ogłoszeniu jest umowa o pracę a na żywo okazuje się że zlecenie i to za 2000 brutto bo na umowie o pracę więcej by musieli dać to już to mogli napisać, jak widać nie bez powodu to pominęli.

21

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Nie, ale to że w ogłoszeniu jest umowa o pracę a na żywo okazuje się że zlecenie i to za 2000 brutto bo na umowie o pracę więcej by musieli dać to już to mogli napisać, jak widać nie bez powodu to pominęli.

No to to jest niepowazny pracodawca i od takich sie ucieka.

Ale nie rozumiem po co skladasz cv na stacje skoro chcesz byc super informatykiem.
Swoja droga loga nie robi informatyk tylko grafik. A graficy to freelancerzy ktorzy sobie czesto dorabiaja podyplomowke z grafiki.

Widzisz, moze sie nie znam, ale jak szukalam ostatnio pracy to bylam na jednej rozmowie. I dostalam prace.

Zamiast sie rozmieniac na drobne zdecyduj gdzie chcesz dzialac bo masz mocny rozstrzal.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Staraj się podpytać o powody. Szczegółów pewnie nie podadzą, ale poproś, żeby chociaż określili ogólnie, czy to kwestia finansów, czy umiejętności, czy po prostu słabo wypadłeś na rozmowie. Może przynajmniej dowiesz się, w jakim obszarze tkwi problem.

23 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-04 00:59:59)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No ale jest problem bo czasem to są zwykłe jakby automatyczne e-maile że dziękują za wzięcie udziału w rekrutacji ale nie mogą w tej chwili zaoferować żadnego stanowiska, a czasem zwykły sms, no z poczty dzwoniła babka  z kadr, mówiąc że kierownik pionu informatycznego postanowił zatrudnić innego kandydata - wybór na kogoś musiał paśc, ale mam sie nie przejmować, mogę śledzić inne oferty poczty i jak coś przypasuje to aplikować.

Natomiast wrócę do tego co panie tutaj mówiły że to wszystko handel.., owszem tylko że salon hi-end sprzętu SONY albo Apple albo Yes/Apart to trochę coś innego niż stacja paliw. Dla mnie tego typu prace gdzie bardziej na "fizyczność" się stawia, gdzie wykształcenie nie ma takiego znaczenia, to bardziej jak myjnia, jak pomocnik mechanika, jak praca na budowie itp.
Zauważyłem że te rekrutacje na stację czy do lidla to była tylko formalność, rozmowy stricte o pracy a nie o tym co do tej pory robiłem. Mam wrażenie że tam się szuka kogokolwiek żeby podjął pracę bo brakuje rąk do pracy, natomiast te "ambitniejsze" - tam się szuka pracownika który nie tylko ma jakieś umiejętności ale potrafi zaprezentować firmę, towar, coś doradzić i jeśli jest większa konkurencja a jest na pewno no to ktoś inny być może ma lepsza charyzmę, elokwencję, jest bystrzejszy i to się czuje.
Nie wiem tak sobie pomyślałem.
To nie są te same prace mimo że też handel i rekrutacja też jest na innym "poziomie". Takie mam wrażenia po tych odbytych rozmowach. Po prostu jest większa ilość kandydatów, pracodawca ma w czym wybierać stawia wyżej poprzeczkę.
Natomiast Lidle, Biedronki, stacje paliw, sklepy monopolowe szukają po prostu osoby do pracy jako poniekąd robotnika, gdzie oprócz pracy nie liczy się nic, trzeba robić to i tamto i na tym koniec, nie ma tej całej otoczki która nazywa się prezencją własną, umiejętnościami prowadzenia rozmowy itd.
Może tu jest problem.

24

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ja nie wiem coś Ty się tak uparł na to, że są lepsze stanowiska w handlu i gorsze. Czułbyś się lepiej od pracownika z Lidla bo siedziałbyś w Aparcie za ladą i rozmawiał z klientem?
To jest sprzedaż i to. Tu i tu trzeba po pracy umyć podłogę w salonie i posprzątać.
Tak, Lidle i Biedronki szukają na potęgę cały czas, bo potrzebują. Apart i inne takie nie. Ale to nie znaczy, że taka praca jest jakoś niesamowicie rozwijająca. Nie jest ani trochę.
Pracownika Apple/Plusa/Playa/czegokolwiek innego szkolą kilka dni i siedzi i robi cały czas dokładnie to samo. I on składając CV nie musi wiedzieć jak naprawiać telefony. On pójdzie na szkolenie, wtłoczą mu do głowy potrzebną wiedzę i wio do podpisywania umów i przyjmowania reklamacji.

Jeżeli chcesz rozwijającej pracy to zupełnie nie ten kierunek o którym cały czas mówisz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

25 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 09:34:33)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Pierwsze słyszę, żeby praca przy sprzedawaniu pierścionków w Aparcie była bardziej rozwijająca niż sprzedawanie fajek na stacji paliw... Może po prostu napisz prawdę - że chciałbyś pracę, w której za dużo pracować nie trzeba, a dobrze płacą?
W sumie nic w tym złego, bo każdy by taką chciał big_smile Ale niestety wszyscy się nie załapią big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

26 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-04 14:45:16)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Lady Loka napisał/a:

Pracownika Apple/Plusa/Playa/czegokolwiek innego szkolą kilka dni i siedzi i robi cały czas dokładnie to samo. I on składając CV nie musi wiedzieć jak naprawiać telefony. On pójdzie na szkolenie, wtłoczą mu do głowy potrzebną wiedzę i wio do podpisywania umów i przyjmowania reklamacji.

To dlaczego kobitka z kasy z Tesco nie pójdzie do Playa, czy Plusa i nie zostanie przeszkolona i nie będzie zarabiać więcej? bo jednak 1600 które ona podejrzewam dostaje a 2000 netto to różnica i przyjemniejsza praca..Wg mnie to tak nie do końca

Weźcie pod uwagę że w wielu tych punktach gdzie niby jest też handel się awansuje, nie wiem jak Apart ale w komputroniku kumpel awansował, inny sprzedawał panele a potem był asystentem ds. handlowych już nie jako sprzedawca, pracował w biurze spółki, no i dochodzi tez kwestia jak reagują pracodawcy gdy w CV widnieje wpis o pracy na stacji czy w Lidlu?
Pomijam fakt że są inne zarobki a jednak noszenie ciężkich kartonów a pierścionków to też różnica
Trzeba liczyć siły na zamiary dla mnie to jest ostateczność i najniższy szczebel handlu, preferowałbym jednak na tę chwilę spróbować szukać gdzieś indziej czegoś przynajmniej dla mnie ambitniejszego.

Poza tym jeśli uważacie że to jest to samo to dlaczego np dostałem ofertę pracy tylko z Lidla czy stacji a nie chociażby statystycznie z innego miejsca?  Ja tutaj widzę niestety pewien standard, zapewne przykładowo do Lidla czy stacji może przyjśc osoba z wykształceniem zasadniczym czyli wymagania zerowe więc dla mnie to jest raczej najgorszy wybór, na końcu listy.

No chyba że wierzycie w to że pracując na stacji można nagle być jakimś asystentem w Orlenie i pracować w biurowcu w W-wie, to chyba że tak wink

27 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 15:03:01)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Poza tym jeśli uważacie że to jest to samo to dlaczego np dostałem ofertę pracy tylko z Lidla czy stacji a nie chociażby statystycznie z innego miejsca?  Ja tutaj widzę niestety pewien standard, zapewne przykładowo do Lidla czy stacji może przyjśc osoba z wykształceniem zasadniczym czyli wymagania zerowe więc dla mnie to jest raczej najgorszy wybór, na końcu listy.

Dostałeś ofertę z Lidla, bo Twoje wykształcenie ogólnie nie ma nic wspólnego z handlem, więc dla nich jesteś taką samą osobą jak osoba bez wykształcenia, którą po prostu przyuczą. A może jednak zastanów się, dlaczego tylko takie oferty dostajesz zamiast narzekać na to, że Cię pracodawcy nie chcą? Ja Ci to już zresztą napisałam wcześniej. Nie jesteś na rynku pracy nikim wyjątkowym po prostu, a oczekujesz jakiegoś specjalnego traktowania.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

28

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
santapietruszka napisał/a:

Dostałeś ofertę z Lidla, bo Twoje wykształcenie ogólnie nie ma nic wspólnego z handlem, więc dla nich jesteś taką samą osobą jak osoba bez wykształcenia, którą po prostu przyuczą.

No ale to tak samo jak w 90% tych ofert na które aplikowałem, wobec tego dlaczego Lidl wyraża chęć współpracy a np komputronik już nie? albo punkt gsm? Przecież tam wszędzie jest handel a ja nie mam wykształcenia handlowego więc jestem osobą jak wiele innych, do przyuczenia zgadza się? Z resztą rozmawiamy od początku że tych wszystkich pracowników przyuczają i nie trzeba nic umieć no więc Lidl się wyróżnił i wyraził ochotę na zatrudnienie mnie, z czego to wynika w takim razie?

29 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 15:34:17)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Dostałeś ofertę z Lidla, bo Twoje wykształcenie ogólnie nie ma nic wspólnego z handlem, więc dla nich jesteś taką samą osobą jak osoba bez wykształcenia, którą po prostu przyuczą.

No ale to tak samo jak w 90% tych ofert na które aplikowałem, wobec tego dlaczego Lidl wyraża chęć współpracy a np komputronik już nie? albo punkt gsm? Przecież tam wszędzie jest handel a ja nie mam wykształcenia handlowego więc jestem osobą jak wiele innych, do przyuczenia zgadza się? Z resztą rozmawiamy od początku że tych wszystkich pracowników przyuczają i nie trzeba nic umieć no więc Lidl się wyróżnił i wyraził ochotę na zatrudnienie mnie, z czego to wynika w takim razie?

Z tego, że w Komputroniku raczej będą chcieli również kogoś, kto ma pojęcie o komputerach więcej niż podstawowe, w Lidlu im na tym nie zależy, wystarczy, że rozróżniasz marchewkę od arbuza. Sam zresztą  napisałeś, że to ponoć mniej ambitna praca. Sadzę, że w Komputroniku mają mnóstwo ofert od kogoś, kto skończył studia IT (ale nie potrafi realizować się jako np. programista), więc chyba logicznym jest, że raczej wybiorą kogoś takiego, a nie kogoś od zarządzania rolnictwem...

Swoją drogą, nie znam Cię, ale w takich miejscach z obsługą klientów wymagana jest również kultura i w miarę aparycja. Może np. chodzisz na te rozmowy w dżinsach i brudnych butach? Albo po prostu nie wzbudzasz sympatii, stąd może podejrzenie, że i klientów będziesz odstraszać.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

30

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No to dziwne bo mój kumpel skończył technikum mechaniczne a potem licencjat z zarządzania i marketingu i pracował w komputroniku sporo lat
Ja uważam że do tych wszystkich prac ciągną tłumy a do Lidla nie ma chętnych bo jest tysiące prac fizycznych gdzie się nie traktują ludzi jak niewolników i zarabia się konkretnie np kurier czy na magazynie ale mówimy o ciężkiej fizycznej pracy a w Lidlu to jest komedia, No i właśnie w Lidlu im nie zależy na wykształceniu i tym co kto potrafi bo tam liczy się wół do pracy - dlatego teraz widać różnice w tych pracach.
W komputroniku nie chcą kogoś kto zarządza rolnictwem ale w Lidlu chcą, no więc chyba tutaj widać jasno na czym to polega, a powinni raczej chcieć kogoś kto pracował wcześniej w handlu i ma pojęcie bo szkoda czasu na naukę kogoś nowego, albo skończył jakąś handlówkę, oni mają to gdzieś bo brakuje rąk do zwykłe pracy.

31 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 17:30:53)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

No to dziwne bo mój kumpel skończył technikum mechaniczne a potem licencjat z zarządzania i marketingu i pracował w komputroniku sporo lat
Ja uważam że do tych wszystkich prac ciągną tłumy a do Lidla nie ma chętnych bo jest tysiące prac fizycznych gdzie się nie traktują ludzi jak niewolników i zarabia się konkretnie np kurier czy na magazynie ale mówimy o ciężkiej fizycznej pracy a w Lidlu to jest komedia, No i właśnie w Lidlu im nie zależy na wykształceniu i tym co kto potrafi bo tam liczy się wół do pracy - dlatego teraz widać różnice w tych pracach.
W komputroniku nie chcą kogoś kto zarządza rolnictwem ale w Lidlu chcą, no więc chyba tutaj widać jasno na czym to polega, a powinni raczej chcieć kogoś kto pracował wcześniej w handlu i ma pojęcie bo szkoda czasu na naukę kogoś nowego, albo skończył jakąś handlówkę, oni mają to gdzieś bo brakuje rąk do zwykłe pracy.

Ale o co Ci chodzi właściwie? Bo szczerze mówiąc przestałam kumać. Skoro wiesz, że do Komputronika są tłumy chętnych, to dlaczego się dziwisz, że mając wybór wybierają kogoś lepszego od Ciebie?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

32

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ale im rybka to czy ktos ma doswiadczenie w handlu czy nie. Oni i takiego co nie ma i takiego co ma zapewne wysylaja na szkolenie wstepne. Wiec im to rąbie po calosci.

Zaloz po prostu ze nikt nie chce w tej pracy Ciebie. Nadajesz sie wg nich do Lidla. Lepiej Ci?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

33

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No ale to dlaczego do komputronika są np tłumy ludzi a do Lidla nie? Dlaczego w komputroniku trzeba mieć doktorat -studia IT żeby rozróżniać płytę główną taką czy inną od myszki a w Lidlu podstawówka wystarczy żeby arbuza od marchewki odróżnić.
Tak jak rozmawialiśmy tu i tu jest handel i to wszystko to jest to samo, to czemu kolejki na 2 km nie ma do Lidla do pracy?

34 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 17:47:56)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

No ale to dlaczego do komputronika są np tłumy ludzi a do Lidla nie? Dlaczego w komputroniku trzeba mieć doktorat -studia IT żeby rozróżniać płytę główną taką czy inną od myszki a w Lidlu podstawówka wystarczy żeby arbuza od marchewki odróżnić.
Tak jak rozmawialiśmy tu i tu jest handel i to wszystko to jest to samo, to czemu kolejki na 2 km nie ma do Lidla do pracy?

Ja nie wiem, bo szczerze mówiąc, zupełnie mnie to nie interesuje big_smile widocznie nikt nie chce pracować w Lidlu, a jakie ma ku temu powody, to nie moja sprawa big_smile

Napisz do Lidla, może prowadzą sobie jakieś badania na ten temat big_smile

A tak z drugiej strony medalu, jeśli na tych swoich rozmowach kwalifikacyjnych rozmawiasz tak samo, jak tutaj z nami, czyli plotąc jakieś pseudofilozoficzne wywody na nie wiadomo właściwie jaki temat, to nikt normalny Cię do pracy w handlu nie przyjmie. W handlu rozmawia się konkretnie, bo jak Cię klient nie zrozumie, to popuka się w czoło i pójdzie kupić gdzie indziej... oprócz Lidla, gdzie raczej z klientem się nie rozmawia.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

35

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No tak rozmawiamy bo mam wrażenie że nie bardzo rozumiecie na czym polega praca w Lidl a ja się dowiedziałem, to jest praca gdzie handel to 40% a 60% ciężkie prace magazynowe, tylko że na magazynie dostaje się więcej a nie "miskę ryżu"
Po 3 latach jak ktoś dożyje i przejdzie rehabilitacje w szpitalu to może liczyć na coś więcej, na tym polega ten problem i dlatego mam wrażenie tam zawsze będzie możliwość zatrudnienia. Ja tego nie wiedziałem bo wszyscy zapewniają że tak się tam świetnie zarabia, widocznie może niektórzy nie zdają sobie sprawy ile się zarabia gdzieś indziej przy fizycznej pracy.

36 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 18:00:48)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ale co do tematu Twojego wątku ma to, na czym polega praca w Lidlu i ile się zarabia przy fizycznej pracy? O zupełnie co innego pytałeś.

Nie chcesz pracować w Lidlu - no i ok, nie ma przymusu, to jest Twoja sprawa. Ale po jaką choinkę te rozkminy, dlaczego w Lidlu tak, a w Komputroniku inaczej i dlaczego do jednego tłumy, a do drugiego nie? Jaki to ma związek z tym, że Ty nie możesz znaleźć pracy?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

37 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-04 18:21:50)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Zastanawiam się gdzie jest problem, że tylko praktycznie ze stacji i Lidla otrzymałem ofertę dalszej współpracy. A jednak zaproszenia na rozmowy są i jest to zainteresowanie wstępne pracownikiem, spokojnie z 20 takich ofert było. Zawsze jest że się odezwiemy a potem albo nie odzywają się nic albo po prostu krótka wiadomość przeważnie, że dziękują ale wybrali innego. Ja rozumiem że no 1 lepsza oferta i rozmowa nie kończyć się musi zatrudnieniem ale 20?
Co jest przeze mnie robione źle że na tyle rozmów nie ma zatrudnienia ?

Czy coś źle mówię? źle jestem ubrany? za mało się chwale? może za mało mówię o sobie i doświadczeniu zawodowym w nawiązaniu do tej oferty? Może żądam za niskich stawek i dla nich to jest czerwona lampka? bo raczej za wysokich to nie.
Może za bardzo jestem wystraszony, nie potrafię się dobrze sprzedać, no ja nie wiem dlaczego aż tyle ofert nie skończyło się zatrudnieniem. To jest ciężkie bo można tak jeszcze 5 lat szukać pracy.

38

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ja stawiam na problem z komunikacją międzyludzką u Ciebie. Strasznie ciężko się z Tobą rozmawia, w ogóle nie czytasz/nie słuchasz rozmówcy, tylko rozpędzasz się w jakąś inną czasoprzestrzeń na zupełnie inny temat.
A jak Ci się zwróci na to uwagę, to piszesz/mówisz znowu to samo od początku, kompletnie pomijając to, co już zostało Ci odpowiedziane.
Sorry, ale kariery w handlu to ja Ci nie wróżę.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

39

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ok i wnioskujesz to po literkach na forum tak? No to dość moim zdaniem pochopna opinia. Nie czytam/nie słucham rozmówcy to znaczy co?

40

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Ok i wnioskujesz to po literkach na forum tak? No to dość moim zdaniem pochopna opinia. Nie czytam/nie słucham rozmówcy to znaczy co?

Nie wiem, czy to jest pochopna opinia, cały czas z Tobą rozmawiam przecież. A raczej usiłuję.

Napisałam już, dlaczego uważam, że nie czytasz/nie słuchasz i dokładnie mi to tym pytaniem potwierdzasz. Kompletnie nie interesuje Cię, co ktoś Ci odpowiedział, uczepiasz się zazwyczaj jednego zdania i ciągniesz rozkminy na ten temat w nieskończoność, zapominając o podstawie - w tym przypadku o swoim własnym pytaniu. Skoro tak piszesz w dyskusji na forum, uważam, że mam podstawy sądzić, że w spontanicznej rozmowie na żywo jesteś jeszcze cięższy...
A osoby przeprowadzające rozmowy kwalifikacyjne w firmach na pewno widzą to znacznie lepiej niż ja.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

41 Ostatnio edytowany przez polis (2019-03-04 19:44:17)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

No jestem ciekaw czy pierwsza lepsza osoba z ulicy potrafiłaby zrobić białe tło fotografii produktowej np w Photoshopie? Albo zna język html na poziomie umożliwiającym jakąś edycję strony www w sklepie?
Albo zna Excela i potrafi w nim robić obliczenia, wykresy itp?

Ja mówię o umiejętnościach obsługi komputera potrzebnych do podjęcia tych prac a nie nie o fb/messengerze cz whatssap.

Balzakk napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Przecież nie jesteś informatykiem. Nawet grafikiem nie jesteś, sama znajomość Photoshopa i podstaw html nie wystarczy.

No jasne przecież pracodawcy chodzi o papier a nie o to co ktoś umie, reszta nie ma znaczenia, wystarczą zakurzone dyplomy, odbyte kursy i już jest praca

Przeciętny student informatyki, będzie mógł to zaoferować i o wiele więcej.

Chcesz się pochwalić znajomością Excela, to naucz się robić coś bardziej zaawansowanego niż wykresy i obliczenia, które zresztą robią tak naprawdę za Ciebie funkcje, trzeba tylko wiedzieć jak ich użyć. Ogarnij Macra i VBA, to będziesz robić lepsze wrażenie.

Jak chcesz się webówką zająć od strony forntendu, to sam html nie wystarczy, dorzuć do tego CSS, JavaScript i ogarnij jakiś framework Angular albo React najlepiej.

Przy okazji, jeśli jeszcze nie umiesz angielskiego, to się go naucz. Często dokumentacja jest po angielsku, a i materiałów do nauki po angielsku jest zdecydowanie więcej. Jak chcesz na wsparcie techniczne, to możliwe, że będziesz obsługiwać obcokrajowców, więc dobry angielski jest wymagany.

42

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Owszem tylko student im to zrobi dodatkowo po godzinach a nie może na stałe siedzieć zamiast sie uczyć w jakieś firmie, poza tym skończy studia i powie "do widzenia" bo po studiach informatycznych takie stawki to śmiech na sali.
Poza tym informatyka to potężna dziedzina, więc to zależy gdzie na jakim wydziale kto studiuje

Takie wytłumaczenie na wszystko można dać, nawet w przypadku Lidla bo przeciętna babka z handlu ma większe doświadczenie niż ja bo pracowała w jakieś tam spółdzielni potem Biedronka i teraz Lidl, zna obsługę kasy, miała styczność z klientami itp ma książeczkę sanepidowska itp.

43

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Owszem tylko student im to zrobi dodatkowo po godzinach a nie może na stałe siedzieć zamiast sie uczyć w jakieś firmie, poza tym skończy studia i powie "do widzenia" bo po studiach informatycznych takie stawki to śmiech na sali.
Poza tym informatyka to potężna dziedzina, więc to zależy gdzie na jakim wydziale kto studiuje

Student zaoczny może pracować w ciągu tygodnia i wielu tak robi, na pierwszym roku siedzą jako wsparcie w firmie X albo Y.

No jest to rozległa dziedzina, ale nie wiem, co Ty chciałbyś robić, bo piszesz o webówce i supporcie. Co jest potrzebne do front endu już napisałam.
Jak na support to nie wiem, może zobacz, co trzeba umieć, żeby dostać ITIL.

44

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzaak napisał/a:

Natomiast Lidle, Biedronki, stacje paliw, sklepy monopolowe szukają po prostu osoby do pracy jako poniekąd robotnika, gdzie oprócz pracy nie liczy się nic, trzeba robić to i tamto i na tym koniec, nie ma tej całej otoczki która nazywa się prezencją własną, umiejętnościami prowadzenia rozmowy itd.
Może tu jest problem.

Być może po prostu nie umiesz się sprzedać. Ja bodajże raz w życiu nie dostałam pracy, którą byłam zainteresowana, a nie powiem, żebym uderzała tylko w jedną branżę. Faktem jest jednak, że zawsze bardzo starannie wybierałam oferty.
Nie wiem na czym to polega, ale przypuszczam, że poza CV (na początku zdecydowanie nie było bogate) po prostu stwarzałam wrażenie ogarniętej, ale przede wszystkim chętnej. Wydaje mi się, że podczas rozmowy face to face umiem do siebie przekonać rozmówcę i to nie tylko wtedy, gdy sama staram się o pracę, bo zdarzyło się dwukrotnie, że to sami pracodawcy widząc mnie 'w akcji' proponowali umowę.

Balzaak napisał/a:

No jasne przecież pracodawcy chodzi o papier a nie o to co ktoś umie, reszta nie ma znaczenia, wystarczą zakurzone dyplomy, odbyte kursy i już jest praca.

Zapewne działa to różnie, ale kiedy sama stałam po tej drugiej stronie, to brałam pod uwagę nie tylko kompetencje wynikające z dokumentów, ale też starałam się ocenić czy dana osoba będzie pasować do zespołu oraz czy mi samej będzie się z nią dobrze współpracować. Coś w końcu musi nas przekonać, że to ten a nie inny człowiek dostaje wakat. I zdarzało się, że rekomendowałam nie tego, który miał więcej pozycji w CV, ale tego, któremu wyraźnie chciało się chcieć. Zresztą człowiek jeśli chce, to wszystkiego się nauczy. 

W każdym razie nie znam Cię, nie wiem co potrafisz, ale po tych kilku postach stwierdzam, że jeśli zawsze jesteś taki 'trudny', ze wszystkim na nie i na dobrą sprawę sam wyraźnie nie wiesz czego chcesz, a do tego nie masz doświadczenia, za to oczekiwania jakbyś już na starcie był wartościowym pracownikiem, to przestaję się dziwić, że wybierają innych. Uwierz, że możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, ale ktoś, kto z Tobą rozmawia pewne rzeczy wyczuwa i jeśli ma wybór, to z niego korzysta.

Balzakk napisał/a:

Weźcie pod uwagę że w wielu tych punktach gdzie niby jest też handel się awansuje, nie wiem jak Apart ale w komputroniku kumpel awansował, inny sprzedawał panele a potem był asystentem ds. handlowych już nie jako sprzedawca, pracował w biurze spółki, no i dochodzi tez kwestia jak reagują pracodawcy gdy w CV widnieje wpis o pracy na stacji czy w Lidlu?

Po pierwsze tego czego nie chcesz wykazywać, zawsze możesz w CV nie umieszczać, a po drugie w Lidlu czy Biedronce przecież także istnieje ścieżka awansu, choćby na kierownika kas czy całego punktu, o wyższych szczeblach na dalszym etapie nie wspominając.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

45 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-05 15:34:35)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Olinka napisał/a:

Po pierwsze tego czego nie chcesz wykazywać, zawsze możesz w CV nie umieszczać

To jak pracodawca zapyta co Pan robił przez np 2 lata których nie ma w CV to co odpowiem?

Olinka napisał/a:

na dobrą sprawę sam wyraźnie nie wiesz czego chcesz

Możesz wyjaśnić? bo wydaje mi się bynajmniej że bardzo wiem czego chce.

A jeszcze wracając do tematu, tak piszecie że trzeba się sprzedać, że z takim nastawieniem to nie mam szans na pracę, otóż nie dalej jak miesiąc temu kupowałem do auta akumulator, a sam jak już wspominałem też aplikowałem do sklepu gdzie i na miejscu sprzedawane były akumulatory i w internecie. Byłem w punkcie, gość oglądał jakiś film na laptopie i miałem wrażenie że to market, że mam sobie wziąć akumulator, do kasy, zapłacić i wyjść, on tylko na to czekał bo mu przeszkadzam w oglądaniu filmu.
I wyjaśnijcie mi teraz jak to jest? piszecie że ja do żadnych z tych prac się nie nadaje że tam trzeba dobrej komunikacji między ludźmi a czułem się po prostu olany w tym  sklepie i gość sobie spokojnie pracował, a właściwie odstawiał fikcję.
Pomijam już że zapytał tylko czy sobie sam zamontuje? i tyle.

Kiedyś dawniej kupowałem dla ciotki akumulator, pytałem przez e-maila czy potrafią w takim aucie japońskim go zamontować gość stwierdził że tak, po czym na miejscu, powiedział że sprawdzi na youtube bo w sumie to on nie wie czy da radę ale chyba tak i oglądał filmik z demontażu akumulatora, typu "how to remove batterie itd..taki czy inny model auta"

I teraz wyjaśnijcie mi ja takiej pracy nie dostałem, czy ci goście mają doktoraty z jakieś technologii chemicznej? bo to akumulatory, czy są super wygadani?

Na czym polega sprzedanie siebie? Lanie wody? no to tutaj na pewno nie jestem w tym dobry.


Dla mnie to wszystko jest fikcja, mówienie że jest niewielkie bezrobocie bo przecież w marketach czy magazyn pracy do oporu, albo że rynek pracownika, czy też to że w każdej chwili można zmienić pracę, no chyba tak nie do końca.
Jak się okazuje nawet przy niewielkich wymaganiach nie można dostać pracy, a o wymarzonej to można śnić w nocy.
Poza tym wypowiadają się same panie które z zasady mają łatwiej przez prezencję, ubiór, urok osobisty, natomiast jestem ciekaw czy faceci też tak z marszu dostają każdą pracę.

46 Ostatnio edytowany przez Husky (2019-03-05 16:42:18)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Balzakk, proszę Cię, zajrzyj do słownika języka polskiego i sprawdź jak poprawnie używać słowa „bynajmniej” - takie błędy strasznie bolą i mogą też być istotne przy rozmowach kwalifikacyjnych.

Co ważniejsze: z Twoich postów przebija taka wręcz lekko agresywna frustracja - mam nadzieję, że jesteś otwarty na konstruktywną krytykę i widzisz, że wszyscy tutaj starają Ci się pomóc; ja też dołączam do tych prób i w dobrej wierze radzę: przeczytaj swoje wypowiedzi tutaj (od samego początku) i wyobraź sobie, że pisze je całkowicie obcy, przypadkowy Iksiński (wczuj się w takie wyobrażenie)... czy chciałbyś współpracować z tą osobą? Czy widzisz w niej pozytywne nastawienie do świata i otwarte podejście? Czy widzisz w niej nastawienie na rozwiązywanie problemów?


Prawdą jest, że wszystkie swoje zalety, które wymieniłeś, obecnie posiada przeciętne 12 letnie dziecko (podstawy photoshopa, htmla i excella), w czym nie ma nic złego, ale może warto zastanowić się nad swoim poczuciem wyższości wobec ewentualnych pracowników Lidla czy stacji benzynowych - może to właśnie Ty jesteś nie fair w ocenie ludzi, a nie pracodawcy - ciekawa jestem czy taka myśl przeszła Ci przez głowę.

Szydzisz też pytając po co zatrudniają grafików, skoro cała wiedza jest na youtubie. Jako grafik powiem Ci, że owszem, cała wiedza jest na youtubie i studiując wyłącznie z youtuba bez problemu zrobiłbyś „katedrę alla Bagiński”, ALE - jeżeli przy całej tej dostępnej za darmo wiedzy, Ty szczycisz się wycięciem obiektu i umiejętnością wstawienia go na białe tło (co małe dziecko również potrafi po 5minutowej instrukcji), to Twoja frustracja jest nijak nieuzasadniona. To znaczy jest, ale wyłącznie Twoimi wewnętrznymi problemami (i jeszcze raz zaznaczam, że nie piszę tego, aby Ci dokuczyć, tylko żebyś faktycznie ogarnął problem i sobie z nim poradził).

Ps. Tekstu o paniach ławiej dostających pracę nawet nie skomentuję i uważam, że jest poniżej poziomu forum (zwłaszcza jak weźmiemy pod uwagę płciowe statystyki wynagrodzeń).

47

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ja mam roczną dziurę w CV i nikt mnie o to nie pytał.

Balzak, ja dalej proponuję Ci szukać pracy w zawodzie. Skoro do handlu biorą każdego tylko nie Ciebie to może idź robić to, co chciałeś robić zaczynając studia?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

48

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ja tak miałam przez dłuuugi czas zanim dostałam obecną pracę. A i tak nie udało mi się wyciągnąć uniwersalnych wniosków.
Wydaje mi się, że to po części kwestia "chemii" z rekruterem. Często daje się szansę nawet osobom z mniejszymi kwalifikacjami, które nadrabiają charakterem wpisującym się w to, co się nazywa "kulturą organizacyjną" i po prostu dobrze rokuje na przyszłość.

49 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-05 17:48:19)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Husky napisał/a:

Prawdą jest, że wszystkie swoje zalety, które wymieniłeś, obecnie posiada przeciętne 12 letnie dziecko (podstawy photoshopa, htmla i excella)

No tak a pani z Tesco zna podstawy języka C++ a gość który kopie rów podstawy sieci komputerowych

Czy to miał być żart roku 2019 na forum? Nie śledzę forum codziennie ale myślę że chyba się udało ;-) albo II opcja, kompletnie (w sumie nie dziwie się) nie wiemy co to jest photoshop lub Excel albo znamy te programy z lekcji informatyki z liceum lub pościągane gdzieś na "lewo"
No litości, a potem się dziwicie że ja reaguje agresywnie, tutaj tylko można się uśmiechnąć.
Proponuje zlecić 12 letniemu dziecku obróbkę takiego tego zdjęcia

https://eko-ogrodniczy.pl/pol_pl_Donicz … 2821_1.jpg

żeby zostało same białe tło lub np różowe..bo doniczki są białe i nic poza tym tylko kwiaty, doniczki i tło..już widzę jak sobie z tym radzi 12 letnie dziecko, albo drugie - stworzenie korespondencji seryjnej w Excelu życzę wszystkiego dobrego :-D



Ktoś chyba przesadza, tekst o paniach to poniżej forum ale takie teksty już nie..a to dobre


Husky napisał/a:

Szydzisz też pytając po co zatrudniają grafików, skoro cała wiedza jest na youtubie.

Gdzie ja coś takiego napisałem?? nie przypominam sobie..

No jak widać nie mamy o czym rozmawiać bo nawet się nie da. Ciężko rozmawiać z kimkolwiek gdy ktoś nie ma pojęcia o czym pisze, bo to tak niestety wygląda i to jest przykre :-(

Lady Loka napisał/a:

Balzak, ja dalej proponuję Ci szukać pracy w zawodzie. Skoro do handlu biorą każdego tylko nie Ciebie to może idź robić to, co chciałeś robić zaczynając studia?

Tak, szukanie  w zawodzie to też rozwiązanie, chociaż od początku tak jakby pracowałem "obok" więc rekruterzy często dziwne patrzą dlaczego ktoś pracował w czymś zupełnie innym, może faktycznie lepiej wrócić do korzeni, tylko że są też oferty pracy w magazynach ze sprzętem rolniczym, albo obsługa klienta i pytanie skoro tak mnie negatywnie na każdym kroku oceniacie to czy warto?

Bo to są prace tez z ludźmi, z klientami, z jakimiś przedstawicielami np dojarki, np prasy tam tez jest klient i może się okazać że i w zawodzie mogę mieć problem, bo i tam są potrzebne dobre relacje między ludźmi.

50 Ostatnio edytowany przez Husky (2019-03-05 18:51:11)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Husky napisał/a:

Szydzisz też pytając po co zatrudniają grafików, skoro cała wiedza jest na youtubie.

Gdzie ja coś takiego napisałem?? nie przypominam sobie


Balzakk napisał/a:

Tak swoją drogą zastanawiam się po co studia informatyczne? po co są firmy które sieci zakładają wszystko na youtubie się zobaczy?
Po co firmy loga zamawiają? wszystko w sieci się wyczyta.

Piszesz dosyć łamaną polszczyzną, więc tak zinterpretowałam powyższą wypowiedź - niesłusznie?
Odnoszę wrażenie, że nie chcesz sobie tym wątkiem pomóc, tylko ponarzekać na cały świat i udowodnić jaki jest zły i nie fair wobec Ciebie (podczas kiedy Ty wybitny, dobry i cacy). Nie widzę ani krzty dobrej woli w Twoich wypowiedziach... dlaczego nie próbujesz w normalnym dialogu wyciągnąć czegoś wartościowego dla siebie?

Ps. Tak, podstawy htmla, sieci i programowania mają dzieci w podstawówce, jeżeli to dla Ciebie żart roku, to życzę zstąpienia na ziemie niebawem, bo inaczej serio będzie Ci ciężko na rynku pracy. Obawiam się, że zapis nutowy, angielski i zasady wyznaczania perspektywy linearnej większość maluchów również obczaja;)

Ps. Tak, 12 latek bez problemu poradzi sobie z wycięciem obiektu ze zdjęcia, które przesłałeś - twoja arogancja serio jest nieuzasadniona, a wręcz zadziwiająca. Co więcej - znam 12latków z domu kultury, którzy fotorealistycznie Ci te kwiatki namalują w photoshopie;)

51

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:
Olinka napisał/a:

na dobrą sprawę sam wyraźnie nie wiesz czego chcesz

Możesz wyjaśnić? bo wydaje mi się bynajmniej* że bardzo wiem czego chce.

Jak w takim razie wyjaśnisz fakt, że na pewno nie chcesz wykonywać pracy fizycznej w Lidlu, a mimo to zaproponowałeś na to stanowisko swoją kandydaturę? Albo wiedząc, że na stacji benzynowej pracuje się także w nocy, też się na to pisałeś, po czym narzekasz, że taka praca jednak Ci nie odpowiada i udowadniasz wyższość handlu w Aparcie czy Komputroniku nad handlem paliwami i tym wszystkim, co na stacji można kupić. Na niewiedzę wskazują wszystkie te sprzeczności, czyli sam fakt, że aplikujesz w przeróżne miejsca, choć doskonale wiesz, że nie chcesz w takiej branży lub w taki sposób pracować.   
To co przebija się z Twoich postów, to to, że chciałabyś pracę ambitną, dobrze płatną, ale poza tym niewiele za tym idzie argumentów potwierdzonych Twoim realnym działaniem. Działanie to dla mnie na przykład zaangażowanie czasu i uwagi, wykonanie pracy nad doskonaleniem swoich umiejętności, warsztatu, nad sobą i nad tymi cechami osobowości, które dla pracodawcy mogą mieć znaczenie.
Oczywiście mogę się mylić, ale takie odnoszę wrażenie. 

Balzakk napisał/a:

Na czym polega sprzedanie siebie? Lanie wody? no to tutaj na pewno nie jestem w tym dobry.

Nie wiem jak inni to widzą, ale dla mnie sprzedanie siebie, to pokazanie się (swojej wiedzy, umiejętności, doświadczenia i osobowości) z jak najlepszej strony, ale to musi mieć odbicie w rzeczywistości. Jeśli nie ma, to wcześniej czy później i tak obróci się przeciwko Tobie i na przykład po okresie próbnym pracodawca Ci podziękuje. Ja wiem, że nie każdemu to przychodzi łatwo, ja mam ten dar, że mi przychodzi, ale naprawdę można się tego również skutecznie nauczyć.

Balzakk napisał/a:

Poza tym wypowiadają się same panie które z zasady mają łatwiej przez prezencję, ubiór, urok osobisty, natomiast jestem ciekaw czy faceci też tak z marszu dostają każdą pracę.

Zdziwiłbyś się ile razu musiałam udowadniać, że pomimo że jestem kobietą (przynajmniej nie blondynką), to jestem lepsza od mężczyzn zajmujących się tą samą robotą.
Tak na marginesie, to znasz taką zasadę: kobieta zwykle dwa razy bardziej się stara, by samej sobie udowodnić, że jest w połowie tak dobra jak mężczyzna?
Chodzi o to, że mężczyźni zwykle mają o sobie bardzo wysokie mniemanie, nawet jeśli nie mają ku temu wystarczających powodów. Z kolei kobiety często same siebie nie doceniają, twierdząc, że wciąż nie są dość dobre. Być może tu tkwi różnica. Zresztą patrząc jak bardzo przeceniasz pewne swoje umiejętności wydaje mi się to bardzo prawdopodobne. Pułapka tkwi w tym, że pracodawca może nie podzielać Twojego entuzjazmu.





-------------
* Słownik Języka Polskiego podaje:
bynajmniej
1. partykuła wzmacniająca przeczenie w wypowiedzi, np.: Nie jest to problem bynajmniej prosty.; wcale, zupełnie, ani trochę;
2. wykrzyknienie będące przeczącą odpowiedzią na pytanie; ależ skąd, w żadnym razie, gdzie tam

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

52 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-05 19:59:55)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Olinka napisał/a:

Jak w takim razie wyjaśnisz fakt, że na pewno nie chcesz wykonywać pracy fizycznej w Lidlu, a mimo to zaproponowałeś na to stanowisko swoją kandydaturę? Albo wiedząc, że na stacji benzynowej pracuje się także w nocy, też się na to pisałeś, po czym narzekasz, że taka praca jednak Ci nie odpowiada i udowadniasz wyższość handlu w Aparcie czy Komputroniku nad handlem paliwami i tym wszystkim, co na stacji można kupić. Na niewiedzę wskazują wszystkie te sprzeczności, czyli sam fakt, że aplikujesz w przeróżne miejsca, choć doskonale wiesz, że nie chcesz w takiej branży lub w taki sposób pracować.

No ale przepraszam bardzo a gdzie ja napisałem że praca w Lidlu czy na stacji to moja wymarzona praca? To że tam aplikowałem a potem warunki mi nie odpowiadały to już oddzielny temat, jeśli ja się dowiaduje że gdy ktoś źle się poczuje albo nie wiem chore dziecko i się zwalnia a ja w tym momencie muszę zostać ileś h dłużej bo przeciez trzeba rozpakować paletę, do tego 90% prac to prace magazynowe i zarobki 150 zł większe niż najniższa krajowa, a do tego oznajmiono mnie że mogę się zatrudnić 15 km od domu, mimo że ni tam aplikowałem no to sorry.
Stacja tak samo..czasy studenckie minęły, na zlecenie to można w wieku 18 lat pracować i dostawać kieszonkowe, ale ja nie pisałem że jestem zdziwiony że tam się też w nocy pracuje, tylko porównywałem.
Swoją drogą zazdroszczę Wam Paniom że macie taką intuicję i wiecie już z samego ogłoszenia jakie będą warunki zatrudnienia i płaca skoro zdziwienie że ja nagle nie chce podjąć tych prac mimo że aplikowałem.

Dla mnie aż tak o zarobki nie chodzi, ale muszą być godne, normalna umowa, bo takie warunki jak w Lidlu to na magazynie jest tysiące za dużo lepszą kasę. I tak ja wiem jakie mam umiejętności, pomimo że to są umiejętności niemowlaka to znam swoją wartość i uważam że mogę pracować gdzie indziej i za lepszą kasę niż stacje Lidle, Biedronki gdzie nic nie potrzeba umieć.
Widzę po swoich znajomych którzy np proszę mnie bym coś im poprawił w CV czy wręcz napisał jakieś podanie bo oni nie potrafią albo np wykadrował jakieś zdjęcie itd więc nie powiedziałbym że te umiejętności ma każda osoba z ulicy.
Znam programy do obróbki audio, video, niejednokrotnie składałem znajomym filmy z wesel + napisy + własna muzyka, jeszcze niedawno jak moja mama pracowała w oświacie to co rusz jakieś projekty graficzne robiliśmy i to myślę nie była praca dla 12 latka
Poprawialiśmy stronę szkoły i nie sądze żeby w moim wieku przypadkowa osoba z ulicy to potrafiła ale może i tak

Znam sie tez na mechanice samochodowej, oczywiście rozrządów czy sprzęgieł nie wymienię ale olej spokojnie zmienię, akumulator wymienię, sprawdzę napięcie, jakieś węże, koła, filtry itd.

Stąd uważam że powinienem spokojnie poszukać czegoś ambitniejszego i nie mam nic do ludzi z Lidla ale tak jak wspomniałem warunki mi nie odpowiadały i tyle, jak ktoś ma siłę i chce pracować za taką kasę liczyć że "być może" za 2-3 lata dostanie coś więcej to ok.

Olinka napisał/a:

Zdziwiłbyś się ile razu musiałam udowadniać, że pomimo że jestem kobietą (przynajmniej nie blondynką), to jestem lepsza od mężczyzn zajmujących się tą samą robotą.

W tym momencie to tak trochę jakbyś przeczytała sama sobie, bo niedawno pisałaś że zawsze Cię chcą przyjąć i nawet sami proponują ofertę pracy i nic nie musisz udowadniać a teraz się okazuje inaczej?

Poza tym za bardzo idziemy w stereotypy, czasy że panie były do garów już chyba minęły, dziś w komunikacji publicznej panie tak samo prowadzą autobusy czy tramwaje jak panowie
Ale faktycznie panie mają łatwiej, lepiej uzyskać dobry urok osobisty, prezencję poprzez strój i sporo rekruterów to faceci więc paniom łatwiej zrobić lepsze 1 wrażenie. Dlatego uważam że to że Wy znajdujecie prace od razu to też nie jest kwestią przypadku. Ma to jakieś uzasadnienie w płci w pewnym sensie.

53 Ostatnio edytowany przez polis (2019-03-05 20:06:19)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:
Husky napisał/a:

Prawdą jest, że wszystkie swoje zalety, które wymieniłeś, obecnie posiada przeciętne 12 letnie dziecko (podstawy photoshopa, htmla i excella)

No tak a pani z Tesco zna podstawy języka C++ a gość który kopie rów podstawy sieci komputerowych

Zna, czy nie zna to z samymi podstawami C++ nie jesteś żadnym super kandydatem na pracownika w IT. Zwłaszcza że C++ jest skomplikowany i używa się tam, gdzie stawia się na wydajność oprogramowania, często są to duże i skomplikowane aplikacje desktop'we jak Photoshop, Acrobat, Illustrator, które potrafią mieć setki, tysiące linijek kodu. W Game devie, czyli te wszystkie super wyglądające gry, które mocno obciążają komputer (tu się przydaję, że np. w C++ można kontrolować pamięć, którą taka gra mocno obciąża) i w systemach wbudowanych, czyli np. sprzęt medyczny, sprzęt sterujący samolotami, kuchenki mikrofalowe, zmywarki, układy sterujące pracą silnika samochodowego.

To jest ciężki backend, gdzie są preferowani inżynierowie, którzy C++ na 100% mieli na studiach, bo chyba nie ma informatyki, gdzie nie ma C++, a Ciebie by może zatrudnili, jakbyś potrafił im udowodnić super znajomość tego języka.

Ogólnie C++ jest fajny, jeśli chodzi o wydajność, ale w porównaniu do innych popularnych języków jest bardziej skomplikowany, więc tam, gdzie nie ma takiej potrzeby, to się go nie używa.

Z tego powodu nie polecałabym świeżakowi pchania się w C++, no, chyba że np. robienie super wyglądających gier komputerowych śni Ci się po nocach i będziesz miał zaparcie nauczyć się tego języka na super poziomie.

54

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Znam sie tez na mechanice samochodowej, oczywiście rozrządów czy sprzęgieł nie wymienię ale olej spokojnie zmienię, akumulator wymienię, sprawdzę napięcie, jakieś węże, koła, filtry itd.

big_smile big_smile big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

55

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
santapietruszka napisał/a:
Balzakk napisał/a:

Znam sie tez na mechanice samochodowej, oczywiście rozrządów czy sprzęgieł nie wymienię ale olej spokojnie zmienię, akumulator wymienię, sprawdzę napięcie, jakieś węże, koła, filtry itd.

big_smile big_smile big_smile

Hemoglobina, taka sytuacja:D


A tak na poważnie: autorze, w każdym poście dopisujesz co raz to nowe kwalifikacje... a czym tak najbardziej chcialbyś się zajmować?

Posty [ 1 do 55 z 84 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018