Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 81 ]

Temat: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...

Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest. Inaczej by się sprawy miały gdybyś się domyślił.

Hej. Jestem facetem w wieku 32 lat. Miałem w swoim życiu dwa dłuższe związku jeden trwał 4 lata a po nim (po 1,5 roku) był drugi który trwał 6 lat. Zakończył się on rok temu w kwietniu. Po paru miesiącach pojawiła się ona, osoba z pracy młodsza o 3 lata. Od razu poczułem sporą więź porozumienia . Na samym początku był to kontakt bardziej znajomi z pracy. Z biegiem czasu (takie miałem wrażenie) przeradzał się on w coś więcej. Zostałem zaproszony jako osoba towarzysząca na ślub jej koleżanki. Sądzę, że wypadłem dobrze ponieważ kilka razy słyszałem z jej ust: "bardzo mi Ciebie zazdroszczą moje koleżanki". Spotkaliśmy się parę razy, były przytulańce itp. Niestety w pewnym momencie zacząłem spotykać się z odmową na wspólne wyjścia, wyjazdy (teksty w stylu: jestem zmęczona, mam dużo pracy, muszę jechać "gdzieś"). Cytując klasyka, stwierdziłem ok daje sobie siana nie naciskam. Jednak w dalszym ciągu ona starała się nawiązywać ze mną kontak i tak jakoś mamy taki kontakt "relacja w zawieszeniu". Jakiś czas temu usłyszałem od niej słowa "bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest. Inaczej sprawy by się miały gdybyś się domyślił".

Z moich obserwacji widzę, że jest to typ osoby która lubi być adorowana. Nie działają już na mnie te teksty. Był moment, że się dosyć mocno wkręciłem w tą relację, jednak nigdy nie starałem się robić z siebie desperata i napierać z kontaktem. Tutaj moje pytanie. Co myśleć o tych słowach, czy w ogóle coś myśleć. W jakimś tam stopniu chciałbym z nią zbudować relację jednak wiem, że raczej są to tylko moje "marzenia".

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...

Jeśli ona nawiązuje z Tobą kontakt tylko koleżeński, może na tym trzeba poprzestać, i poznawać inne dziewczyny

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

3

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Tomekk11 napisał/a:

Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest. Inaczej by się sprawy miały gdybyś się domyślił.

Hej. Jestem facetem w wieku 32 lat. Miałem w swoim życiu dwa dłuższe związku jeden trwał 4 lata a po nim (po 1,5 roku) był drugi który trwał 6 lat. Zakończył się on rok temu w kwietniu. Po paru miesiącach pojawiła się ona, osoba z pracy młodsza o 3 lata. Od razu poczułem sporą więź porozumienia . Na samym początku był to kontakt bardziej znajomi z pracy. Z biegiem czasu (takie miałem wrażenie) przeradzał się on w coś więcej. Zostałem zaproszony jako osoba towarzysząca na ślub jej koleżanki. Sądzę, że wypadłem dobrze ponieważ kilka razy słyszałem z jej ust: "bardzo mi Ciebie zazdroszczą moje koleżanki". Spotkaliśmy się parę razy, były przytulańce itp. Niestety w pewnym momencie zacząłem spotykać się z odmową na wspólne wyjścia, wyjazdy (teksty w stylu: jestem zmęczona, mam dużo pracy, muszę jechać "gdzieś"). Cytując klasyka, stwierdziłem ok daje sobie siana nie naciskam. Jednak w dalszym ciągu ona starała się nawiązywać ze mną kontak i tak jakoś mamy taki kontakt "relacja w zawieszeniu". Jakiś czas temu usłyszałem od niej słowa "bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest. Inaczej sprawy by się miały gdybyś się domyślił".

Z moich obserwacji widzę, że jest to typ osoby która lubi być adorowana. Nie działają już na mnie te teksty. Był moment, że się dosyć mocno wkręciłem w tą relację, jednak nigdy nie starałem się robić z siebie desperata i napierać z kontaktem. Tutaj moje pytanie. Co myśleć o tych słowach, czy w ogóle coś myśleć. W jakimś tam stopniu chciałbym z nią zbudować relację jednak wiem, że raczej są to tylko moje "marzenia".

Nie pozostaje więc nic innego jak podjąć się studiów w zakresie dywinacji na jakimś uniwerku wink
To jest już dorosła kobieta, z ukształtowanym charakterem, a nie nastolatka, więc pole do zmian jest dość ograniczone. Jeżeli dorosła kobieta buduje relację na zasadzie „domyśl się”, to domyśl się Autorze jak wyglądałby wasz związek gdyby do niego doszło. Domyśl się jak wyglądałaby komunikacja w takim związku. Domyśl się w jakiej formie otrzymywałbyś komunikaty, że coś jest nie tak tongue Jeżeli domyślasz się tego wszystkiego, a i tak chcesz brać udział w tej zabawie w zgaduj zgadula to połamania nóg wink big_smile

4

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Tomekk11 napisał/a:

Tutaj moje pytanie. Co myśleć o tych słowach, czy w ogóle coś myśleć. W jakimś tam stopniu chciałbym z nią zbudować relację jednak wiem, że raczej są to tylko moje "marzenia".

No jak to, nie domyślasz się co robić? tongue

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

5

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...

Trzydziestolatka to mocno dorosła kobieta. Opieranie kontaktu na domysłach jest w takim wieku infantylne.
Może ona prowadzi jakieś gierki. Chcesz się w to bawić? Przemyśl to. Bo inaczej nie będzie. To taki typ osoby. Nie będzie między wami otwartej komunikacji.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

6 Ostatnio edytowany przez balin (2019-02-10 15:20:37)

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...

Czytając Twoje inne wątki odnoszę wrażenie, że robisz dobre wrażenie na samym początku. Potem dzieje się gorzej. Zapewne Twój wygląd sprawia, że dziewczyny oczekują kogoś stanowczego, męskiego np. w łóżku. A tu Ty mówisz, że były tylko jakieś tam przytulania.
To "domyśl się". Może oznaczać, że zawiodła się na Tobie jako na facecie.

7

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
balin napisał/a:

To "domyśl się". Może oznaczać, że zawiodła się na Tobie jako na facecie.

Może tak, a może nie. A wiesz ile jest innych możliwości? Domyśl się tongue

8

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Klio napisał/a:
Tomekk11 napisał/a:

Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest. Inaczej by się sprawy miały gdybyś się domyślił.

Hej. Jestem facetem w wieku 32 lat. Miałem w swoim życiu dwa dłuższe związku jeden trwał 4 lata a po nim (po 1,5 roku) był drugi który trwał 6 lat. Zakończył się on rok temu w kwietniu. Po paru miesiącach pojawiła się ona, osoba z pracy młodsza o 3 lata. Od razu poczułem sporą więź porozumienia . Na samym początku był to kontakt bardziej znajomi z pracy. Z biegiem czasu (takie miałem wrażenie) przeradzał się on w coś więcej. Zostałem zaproszony jako osoba towarzysząca na ślub jej koleżanki. Sądzę, że wypadłem dobrze ponieważ kilka razy słyszałem z jej ust: "bardzo mi Ciebie zazdroszczą moje koleżanki". Spotkaliśmy się parę razy, były przytulańce itp. Niestety w pewnym momencie zacząłem spotykać się z odmową na wspólne wyjścia, wyjazdy (teksty w stylu: jestem zmęczona, mam dużo pracy, muszę jechać "gdzieś"). Cytując klasyka, stwierdziłem ok daje sobie siana nie naciskam. Jednak w dalszym ciągu ona starała się nawiązywać ze mną kontak i tak jakoś mamy taki kontakt "relacja w zawieszeniu". Jakiś czas temu usłyszałem od niej słowa "bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest. Inaczej sprawy by się miały gdybyś się domyślił".

Z moich obserwacji widzę, że jest to typ osoby która lubi być adorowana. Nie działają już na mnie te teksty. Był moment, że się dosyć mocno wkręciłem w tą relację, jednak nigdy nie starałem się robić z siebie desperata i napierać z kontaktem. Tutaj moje pytanie. Co myśleć o tych słowach, czy w ogóle coś myśleć. W jakimś tam stopniu chciałbym z nią zbudować relację jednak wiem, że raczej są to tylko moje "marzenia".

Nie pozostaje więc nic innego jak podjąć się studiów w zakresie dywinacji na jakimś uniwerku wink
To jest już dorosła kobieta, z ukształtowanym charakterem, a nie nastolatka, więc pole do zmian jest dość ograniczone. Jeżeli dorosła kobieta buduje relację na zasadzie „domyśl się”, to domyśl się Autorze jak wyglądałby wasz związek gdyby do niego doszło. Domyśl się jak wyglądałaby komunikacja w takim związku. Domyśl się w jakiej formie otrzymywałbyś komunikaty, że coś jest nie tak tongue Jeżeli domyślasz się tego wszystkiego, a i tak chcesz brać udział w tej zabawie w zgaduj zgadula to połamania nóg wink big_smile

Po pierwsze i tak życie kręci się głównie wokół kobiety i jej wymagań i oczekiwań. Po drugie te "domyśl się" to jest właśnie to czego one od nas oczekują w najwyższej postaci coś jako wyraz naszej empatii. Przecież kobiety nigdy nie mówią wprost czego od nas oczekują chyba że chodzi o zakupy. Jeśli facet potrafi się domyślić czego kobieta od niego oczekuje to jest to wyższa szkoła jazdy a dla kobiety oznacza faceta o najwyższej empatii, który pragnie jej dobra. Jeśli facet jest nie domyślny to słabo o nim świadczy i jego poziomie zainteresowania daną kobietą. Samo domyślnie się jest oczywiście bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Kochający facet nie powinien mieć zbyt dużego problemu. Jeśli facet nie kocha to będzie dla niego zgadywanka, bo nie jest nawet zainteresowany poznawaniem kobiety.

9

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...

Jak słyszę na początku domysl się to uciekam szybciej niż się pojawiła smile

Udane małżeństwa nie są efektem znalezienia idealnej osoby, lecz kochania niedoskonałego człowieka, którego wybrało się na współmałżonka.
J.Evert

10

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
canarios napisał/a:

Po pierwsze i tak życie kręci się głównie wokół kobiety i jej wymagań i oczekiwań. Po drugie te "domyśl się" to jest właśnie to czego one od nas oczekują w najwyższej postaci coś jako wyraz naszej empatii. Przecież kobiety nigdy nie mówią wprost czego od nas oczekują chyba że chodzi o zakupy. Jeśli facet potrafi się domyślić czego kobieta od niego oczekuje to jest to wyższa szkoła jazdy a dla kobiety oznacza faceta o najwyższej empatii, który pragnie jej dobra. Jeśli facet jest nie domyślny to słabo o nim świadczy i jego poziomie zainteresowania daną kobietą. Samo domyślnie się jest oczywiście bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Kochający facet nie powinien mieć zbyt dużego problemu. Jeśli facet nie kocha to będzie dla niego zgadywanka, bo nie jest nawet zainteresowany poznawaniem kobiety.

Masz szansę wykazać się biegłością w owej „wyższej szkole jazdy” domyślając się co sądzę o Twoim wpisie i generalnie Twojej forumowej twórczości:
https://media3.giphy.com/media/qmfpjpAT2fJRK/giphy.gif?cid=3640f6095c60675871784c62774750ab

11 Ostatnio edytowany przez canarios (2019-02-10 20:31:14)

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Klio napisał/a:
canarios napisał/a:

Po pierwsze i tak życie kręci się głównie wokół kobiety i jej wymagań i oczekiwań. Po drugie te "domyśl się" to jest właśnie to czego one od nas oczekują w najwyższej postaci coś jako wyraz naszej empatii. Przecież kobiety nigdy nie mówią wprost czego od nas oczekują chyba że chodzi o zakupy. Jeśli facet potrafi się domyślić czego kobieta od niego oczekuje to jest to wyższa szkoła jazdy a dla kobiety oznacza faceta o najwyższej empatii, który pragnie jej dobra. Jeśli facet jest nie domyślny to słabo o nim świadczy i jego poziomie zainteresowania daną kobietą. Samo domyślnie się jest oczywiście bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Kochający facet nie powinien mieć zbyt dużego problemu. Jeśli facet nie kocha to będzie dla niego zgadywanka, bo nie jest nawet zainteresowany poznawaniem kobiety.

Masz szansę wykazać się biegłością w owej „wyższej szkole jazdy” domyślając się co sądzę o Twoim wpisie i generalnie Twojej forumowej twórczości:

Tym wpisem potwierdziłaś,że mam rację. Domyślam się, co sądzisz o moich wpisach, ale nie śmiem tego wyartykułować. Nurtuje mnie tylko jedno i tu się nie domyślam: po co zniżyłaś się do mojego niebotycznego poziomu? Poza tym alergie są dosyć szkodliwe. Czy nóż ci się otwiera już przed czy tylko po przeczytaniu mojego wpisu?

12

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
canarios napisał/a:

Po pierwsze i tak życie kręci się głównie wokół kobiety i jej wymagań i oczekiwań. Po drugie te "domyśl się" to jest właśnie to czego one od nas oczekują w najwyższej postaci coś jako wyraz naszej empatii. Przecież kobiety nigdy nie mówią wprost czego od nas oczekują chyba że chodzi o zakupy. Jeśli facet potrafi się domyślić czego kobieta od niego oczekuje to jest to wyższa szkoła jazdy a dla kobiety oznacza faceta o najwyższej empatii, który pragnie jej dobra. Jeśli facet jest nie domyślny to słabo o nim świadczy i jego poziomie zainteresowania daną kobietą. Samo domyślnie się jest oczywiście bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Kochający facet nie powinien mieć zbyt dużego problemu. Jeśli facet nie kocha to będzie dla niego zgadywanka, bo nie jest nawet zainteresowany poznawaniem kobiety.

Uwielbiam tę legendarną męską solidarność big_smile
No cudo po prostu w najlepszym wydaniu.

Żeby nie było off topu - wg. mnie autorze ta kobieta jest niedojrzała emocjonalnie.

13

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Marata napisał/a:

wg. mnie autorze ta kobieta jest niedojrzała emocjonalnie.

Dokładnie. Niedojrzałość, infantylizm, neurotyczność, nieumiejętność komunikowania się wprost, ale jak kogoś to kręci, to cóż począć :-P

14

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Marata napisał/a:
canarios napisał/a:

Po pierwsze i tak życie kręci się głównie wokół kobiety i jej wymagań i oczekiwań. Po drugie te "domyśl się" to jest właśnie to czego one od nas oczekują w najwyższej postaci coś jako wyraz naszej empatii. Przecież kobiety nigdy nie mówią wprost czego od nas oczekują chyba że chodzi o zakupy. Jeśli facet potrafi się domyślić czego kobieta od niego oczekuje to jest to wyższa szkoła jazdy a dla kobiety oznacza faceta o najwyższej empatii, który pragnie jej dobra. Jeśli facet jest nie domyślny to słabo o nim świadczy i jego poziomie zainteresowania daną kobietą. Samo domyślnie się jest oczywiście bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Kochający facet nie powinien mieć zbyt dużego problemu. Jeśli facet nie kocha to będzie dla niego zgadywanka, bo nie jest nawet zainteresowany poznawaniem kobiety.

Uwielbiam tę legendarną męską solidarność big_smile
No cudo po prostu w najlepszym wydaniu.

Żeby nie było off topu - wg. mnie autorze ta kobieta jest niedojrzała emocjonalnie.

To w takim razie 80% kobiet w podobny sposób postępuje zwłaszcza młodsze, ale ja nie nazwałbym ich niedojrzałymi emocjonalnie. Gdzie ty tu widzisz męską solidarność? Zajmij się konkretnymi argumentami a nie pustymi oskarżeniami. Czy ty Marata jesteś dojrzała emocjonalnie i właśnie tę cechę udowadniasz atakując mój post a priori? Poproszę o jakieś argumenty, mogą być nawet dziecinne byleby były logiczne.

15

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
MagdaLena1111 napisał/a:
Marata napisał/a:

wg. mnie autorze ta kobieta jest niedojrzała emocjonalnie.

Dokładnie. Niedojrzałość, infantylizm, neurotyczność, nieumiejętność komunikowania się wprost, ale jak kogoś to kręci, to cóż począć :-P

Ale takie kobiety kręcą miliony facetów: słodkie idiotki potrzebujące troski. Gdyby kobiety komunikowały się wprost tak jak to robią faceci to by były facetami i nie przyciągałyby mężczyzn swoją innością, bo to odmienność przyciąga a nie podobieństwa. Autora to przyciąga i jest dla niego właśnie tym wyzwaniem, dziwnością, tajemniczością. Jak by mu od razu pokazała jaka jest i czego się po niej spodziewać nie musiałby jej w ogóle  rozkminiać.

16

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
canarios napisał/a:
Marata napisał/a:
canarios napisał/a:

Po pierwsze i tak życie kręci się głównie wokół kobiety i jej wymagań i oczekiwań. Po drugie te "domyśl się" to jest właśnie to czego one od nas oczekują w najwyższej postaci coś jako wyraz naszej empatii. Przecież kobiety nigdy nie mówią wprost czego od nas oczekują chyba że chodzi o zakupy. Jeśli facet potrafi się domyślić czego kobieta od niego oczekuje to jest to wyższa szkoła jazdy a dla kobiety oznacza faceta o najwyższej empatii, który pragnie jej dobra. Jeśli facet jest nie domyślny to słabo o nim świadczy i jego poziomie zainteresowania daną kobietą. Samo domyślnie się jest oczywiście bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Kochający facet nie powinien mieć zbyt dużego problemu. Jeśli facet nie kocha to będzie dla niego zgadywanka, bo nie jest nawet zainteresowany poznawaniem kobiety.

Uwielbiam tę legendarną męską solidarność big_smile
No cudo po prostu w najlepszym wydaniu.

Żeby nie było off topu - wg. mnie autorze ta kobieta jest niedojrzała emocjonalnie.

To w takim razie 80% kobiet w podobny sposób postępuje zwłaszcza młodsze, ale ja nie nazwałbym ich niedojrzałymi emocjonalnie. Gdzie ty tu widzisz męską solidarność? Zajmij się konkretnymi argumentami a nie pustymi oskarżeniami. Czy ty Marata jesteś dojrzała emocjonalnie i właśnie tę cechę udowadniasz atakując mój post a priori? Poproszę o jakieś argumenty, mogą być nawet dziecinne byleby były logiczne.

Nigdzie nie widziała, stąd udzieliła takiej, a nie innej odpowiedzi. Nie chwytasz tekstu czarno na białym, a domyślania się, czyli „wyższej szkoły jazdy” chcesz uczyć lol
Marata, jeśli chcesz to w odpowiedzi skorzystaj z powyższego gifu wink

17

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Klio napisał/a:
canarios napisał/a:
Marata napisał/a:

Uwielbiam tę legendarną męską solidarność big_smile
No cudo po prostu w najlepszym wydaniu.

Żeby nie było off topu - wg. mnie autorze ta kobieta jest niedojrzała emocjonalnie.

To w takim razie 80% kobiet w podobny sposób postępuje zwłaszcza młodsze, ale ja nie nazwałbym ich niedojrzałymi emocjonalnie. Gdzie ty tu widzisz męską solidarność? Zajmij się konkretnymi argumentami a nie pustymi oskarżeniami. Czy ty Marata jesteś dojrzała emocjonalnie i właśnie tę cechę udowadniasz atakując mój post a priori? Poproszę o jakieś argumenty, mogą być nawet dziecinne byleby były logiczne.

Nigdzie nie widziała, stąd udzieliła takiej, a nie innej odpowiedzi. Nie chwytasz tekstu czarno na białym, a domyślania się, czyli „wyższej szkoły jazdy” chcesz uczyć lol
Marata, jeśli chcesz to w odpowiedzi skorzystaj z powyższego gifu wink

Przyznaję, dałem się trochę  nabrać. To o co wam właściwie chodzi? Muszę się znowu domyślać...

18 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-02-10 21:47:34)

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
canarios napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
Marata napisał/a:

wg. mnie autorze ta kobieta jest niedojrzała emocjonalnie.

Dokładnie. Niedojrzałość, infantylizm, neurotyczność, nieumiejętność komunikowania się wprost, ale jak kogoś to kręci, to cóż począć :-P

Ale takie kobiety kręcą miliony facetów: słodkie idiotki potrzebujące troski. Gdyby kobiety komunikowały się wprost tak jak to robią faceci to by były facetami i nie przyciągałyby mężczyzn swoją innością, bo to odmienność przyciąga a nie podobieństwa. Autora to przyciąga i jest dla niego właśnie tym wyzwaniem, dziwnością, tajemniczością. Jak by mu od razu pokazała jaka jest i czego się po niej spodziewać nie musiałby jej w ogóle  rozkminiać.

Szanuję,
A można zamiast rozkminania drugie osoby i ciągłej niepewności mieć poczucie radosnej bliskości, bezpieczeństwa, wzajemnego zrozumienia, pewność, że po ciężkim dniu nie będę musiał się jeszcze domyślać o co jej właściwie chodzi, a jak sam będę miał problemy, to spotkam się z troską partnerki zamiast jej dąsem, że nie domyśliłem się, że problemy to może mieć tylko niedorzała dzidzia, którą muszę się zaopiekować.
Co kto lubi.

19

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
MagdaLena1111 napisał/a:
canarios napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Dokładnie. Niedojrzałość, infantylizm, neurotyczność, nieumiejętność komunikowania się wprost, ale jak kogoś to kręci, to cóż począć :-P

Ale takie kobiety kręcą miliony facetów: słodkie idiotki potrzebujące troski. Gdyby kobiety komunikowały się wprost tak jak to robią faceci to by były facetami i nie przyciągałyby mężczyzn swoją innością, bo to odmienność przyciąga a nie podobieństwa. Autora to przyciąga i jest dla niego właśnie tym wyzwaniem, dziwnością, tajemniczością. Jak by mu od razu pokazała jaka jest i czego się po niej spodziewać nie musiałby jej w ogóle  rozkminiać.

Szanuje,
A można zamiast rozkminania drugie osoby i ciągłej niepewności mieć poczucie radosnej bliskości, bezpieczeństwa, wzajemnego zrozumienia, pewność, że po ciężkim dniu nie będę musiał się jeszcze domyślać o co jej właściwie chodzi, a jak sam będę miał problemy, to spotkam się z troską partnerki zamiast jej dąsem, że nie domyśliłem się, że problemy to może mieć tylko niedorzała dzidzia, którą muszę się zaopiekować.
Co kto lubi.

To powiedz kobietom,żeby się nie dąsały i kłopot będziemy mieli z głowy. Liczę na ciebie. Dąsać to one się powinny. Ciesz się,żeby nie leczyły się psychiatrycznie.

20 Ostatnio edytowany przez Marata (2019-02-10 21:50:51)

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
canarios napisał/a:

To w takim razie 80% kobiet w podobny sposób postępuje zwłaszcza młodsze, ale ja nie nazwałbym ich niedojrzałymi emocjonalnie. Gdzie ty tu widzisz męską solidarność? Zajmij się konkretnymi argumentami a nie pustymi oskarżeniami. Czy ty Marata jesteś dojrzała emocjonalnie i właśnie tę cechę udowadniasz atakując mój post a priori? Poproszę o jakieś argumenty, mogą być nawet dziecinne byleby były logiczne.

Jak napisała Klio, nie widzę ani odrobiny męskiej solidarności w Twoim poście za to widzę, że wykorzystujesz problem innego faceta, żeby zaprezentować, jaki to jesteś wspaniały (w domyśle).

Czy jasno wyłożyłam swoje myśli, czy czegoś jeszcze musisz się domyślać?

21 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-02-10 21:51:50)

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
canarios napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
canarios napisał/a:

Ale takie kobiety kręcą miliony facetów: słodkie idiotki potrzebujące troski. Gdyby kobiety komunikowały się wprost tak jak to robią faceci to by były facetami i nie przyciągałyby mężczyzn swoją innością, bo to odmienność przyciąga a nie podobieństwa. Autora to przyciąga i jest dla niego właśnie tym wyzwaniem, dziwnością, tajemniczością. Jak by mu od razu pokazała jaka jest i czego się po niej spodziewać nie musiałby jej w ogóle  rozkminiać.

Szanuje,
A można zamiast rozkminania drugie osoby i ciągłej niepewności mieć poczucie radosnej bliskości, bezpieczeństwa, wzajemnego zrozumienia, pewność, że po ciężkim dniu nie będę musiał się jeszcze domyślać o co jej właściwie chodzi, a jak sam będę miał problemy, to spotkam się z troską partnerki zamiast jej dąsem, że nie domyśliłem się, że problemy to może mieć tylko niedorzała dzidzia, którą muszę się zaopiekować.
Co kto lubi.

To powiedz kobietom,żeby się nie dąsały i kłopot będziemy mieli z głowy. Liczę na ciebie. Dąsać to one się powinny. Ciesz się,żeby nie leczyły się psychiatrycznie.

Nie wszystkie się dąsają i fochują.
Można od razu postawić na kogoś dojrzałego, bez deficytów komunikacyjnych i sklonności manipulacyjnych, w konsekwencji bez dąsów i fochów.

22

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Marata napisał/a:
canarios napisał/a:

To w takim razie 80% kobiet w podobny sposób postępuje zwłaszcza młodsze, ale ja nie nazwałbym ich niedojrzałymi emocjonalnie. Gdzie ty tu widzisz męską solidarność? Zajmij się konkretnymi argumentami a nie pustymi oskarżeniami. Czy ty Marata jesteś dojrzała emocjonalnie i właśnie tę cechę udowadniasz atakując mój post a priori? Poproszę o jakieś argumenty, mogą być nawet dziecinne byleby były logiczne.

Jak napisała Klio, nie widzę ani odrobiny męskiej solidarności w Twoim poście za to widzę, że wykorzystujesz problem innego faceta, żeby zaprezentować, jaki to jesteś wspaniały (w domyśle).

Czy jasno wyłożyłam swoje myśli, czy czegoś jeszcze musisz się domyślać?

Kiedyś przechodziłem te gierki typu "domyśl się" i też mi się to nie podobało. Dzisiaj wiem, że to po prostu damsko-męska interakcja i nie chodzi tu o specyficzne nazewnictwo tylko o pewien paradygmat, inne spojrzenie na to samo zagadnienie. Ponieważ kobiety są zazwyczaj znacznie bardziej emocjonalne należy się spodziewać po nich określonych powiązanych z emocjonalnością zachowań i traktować je jako naturalne a nie chorobliwe lub wadliwe.

23

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
MagdaLena1111 napisał/a:
canarios napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Szanuje,
A można zamiast rozkminania drugie osoby i ciągłej niepewności mieć poczucie radosnej bliskości, bezpieczeństwa, wzajemnego zrozumienia, pewność, że po ciężkim dniu nie będę musiał się jeszcze domyślać o co jej właściwie chodzi, a jak sam będę miał problemy, to spotkam się z troską partnerki zamiast jej dąsem, że nie domyśliłem się, że problemy to może mieć tylko niedorzała dzidzia, którą muszę się zaopiekować.
Co kto lubi.

To powiedz kobietom,żeby się nie dąsały i kłopot będziemy mieli z głowy. Liczę na ciebie. Dąsać to one się powinny. Ciesz się,żeby nie leczyły się psychiatrycznie.

Nie wszystkie się dąsają i fochują.
Można od razu postawić na kogoś dojrzałego, bez deficytów komunikacyjnych i sklonności manipulacyjnych, w konsekwencji bez dąsów i fochów.

To tylko kwestia czasu i interakcji. Znałem kobietę (60 lat) i momentami emocjonalnie zachowywała się jak 20-30 latka.

24

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...

Tak oczywiście-- kobiety są naturalnie upośledzone i należy im ..... domyśl się Canarios.
autorze.. jak tak lubisz, to w to graj.
A co Ty właściwie o tym myślisz? Bo myśli jakoś tak, same przychodzą do głowy.. przynajmniej mi..
No chyba że jakiś stan zawieszenia..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

25

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Ela210 napisał/a:

Tak oczywiście-- kobiety są naturalnie upośledzone i należy im ..... domyśl się Canarios.
autorze.. jak tak lubisz, to w to graj.
A co Ty właściwie o tym myślisz? Bo myśli jakoś tak, same przychodzą do głowy.. przynajmniej mi..
No chyba że jakiś stan zawieszenia..

Myślę,że to twoje spostrzeżenie postawi na nogi niejednego faceta. Na szczęście ja tego nie powiedziałem a w twoich ustach brzmi to bardziej subtelnie  i nie da się ciebie oskarżyć bezpodstawnie o mizoginizm tylko jesteś po prostu obiektywna.

26

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...

No jak pięknie się przekomarzacie. A ja popcornu nie kupiłam i teraz żal. : /

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

27

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
niepodobna napisał/a:

No jak pięknie się przekomarzacie. A ja popcornu nie kupiłam i teraz żal. : /

To wpylaj kukurydzę z puszki. Też działa.

28

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
canarios napisał/a:

To w takim razie 80% kobiet w podobny sposób postępuje zwłaszcza młodsze, ale ja nie nazwałbym ich niedojrzałymi emocjonalnie.

Można być emocjonalnie dojrzałym lub niedojrzałym, jeśli więc opisywane zachowanie nie wskazuje na niedojrzałość, to przecież na dojrzałość nie wskazuje jeszcze bardziej big_smile.

canarios napisał/a:

(...) Dzisiaj wiem, że to po prostu damsko-męska interakcja i nie chodzi tu o specyficzne nazewnictwo tylko o pewien paradygmat, inne spojrzenie na to samo zagadnienie. Ponieważ kobiety są zazwyczaj znacznie bardziej emocjonalne należy się spodziewać po nich określonych powiązanych z emocjonalnością zachowań i traktować je jako naturalne a nie chorobliwe lub wadliwe.

Nie, zdecydowanie nie należy twierdzić, że taka reakcja pod wpływem emocji jest naturalna dla dorosłej kobiety. Jednym słowem emocje nie mogą być przykrywką i usprawiedliwieniem dla infantylnych zachowań.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

29

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Olinka napisał/a:
canarios napisał/a:

To w takim razie 80% kobiet w podobny sposób postępuje zwłaszcza młodsze, ale ja nie nazwałbym ich niedojrzałymi emocjonalnie.

Można być emocjonalnie dojrzałym lub niedojrzałym, jeśli więc opisywane zachowanie nie wskazuje na niedojrzałość, to przecież na dojrzałość nie wskazuje jeszcze bardziej big_smile.

canarios napisał/a:

(...) Dzisiaj wiem, że to po prostu damsko-męska interakcja i nie chodzi tu o specyficzne nazewnictwo tylko o pewien paradygmat, inne spojrzenie na to samo zagadnienie. Ponieważ kobiety są zazwyczaj znacznie bardziej emocjonalne należy się spodziewać po nich określonych powiązanych z emocjonalnością zachowań i traktować je jako naturalne a nie chorobliwe lub wadliwe.

Nie, zdecydowanie nie należy twierdzić, że taka reakcja pod wpływem emocji jest naturalna dla dorosłej kobiety. Jednym słowem emocje nie mogą być przykrywką i usprawiedliwieniem dla infantylnych zachowań.

Niby mówimy o tym samym, ale chyba różnymi językami. Najbardziej niedojrzałe emocjonalnie jest małe dziecko szczególnie niemowlę. Płacze tylko dlatego, bo czegoś chce lub coś je boli-tak wyraża swoje uczucia i instynkty. Później nawet nastolatki płci obojga miewają humory, obrażają się i łatwo fochują- bo nie są rozumiane lub nie wiedzą jak werbalizować swoje uczucia. Mężczyzna, jeśli będzie mu to w ogóle dane, bo nie ma 100% pewności, dojrzewa emocjonalnie około 40 roku życia. Mnóstwo chłopców w wieku 20-30 lat wykazuje się niedojrzalością będąc nerwowymi, miewając humory itd. Kobieta, nie powinna nigdy. Dlaczego? Bo to jest w jej naturze. Żeby różnić się od faceta(to jedna z zasadniczych różnic). Kobieta pozostając nie do końca dojrzałą emocjonalnie pozostaje trochę taką bezradną, małą dziewczynką potrzebującą opieki faceta i to pewnie głównie przyciąga facetów jako rodzaj kobiecej energii. Tak rozumiana niedojrzałość emocjonalna niepotrzebnie traktowana jest jako wada a jest to po prostu inność. Taka niedojrzałość w przypadku facetów młodszych jest spodziewana, starszych- wybitnie niepożądana. W przypadku kobiet powinna być  traktowana jako zaleta a niestety nie jest zwłaszcza przez mężczyzn nie rozumiejących, że kobiety róznią się od nas nie tylko trzeciorzędowymi cechami płciowymi, ale głównie całą masą emocjonalnych zachowań. Dla mnie najpiękniejszym obrazkiem takich zachowań jest typowa grupa dziewczyn nastolatek 12-15 lat w grupie, gestykulujących, śmiejących się, silnie ekspresywnych, wariatek, z głową pełną szalonych pomysłów. Dorosłe kobiety jak chcą to mogą dusić w sobie tą dziewczęcość i emocjonalność. Dla mnie będzie to nieatrakcyjne.

30

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
canarios napisał/a:
Olinka napisał/a:
canarios napisał/a:

To w takim razie 80% kobiet w podobny sposób postępuje zwłaszcza młodsze, ale ja nie nazwałbym ich niedojrzałymi emocjonalnie.

Można być emocjonalnie dojrzałym lub niedojrzałym, jeśli więc opisywane zachowanie nie wskazuje na niedojrzałość, to przecież na dojrzałość nie wskazuje jeszcze bardziej big_smile.

canarios napisał/a:

(...) Dzisiaj wiem, że to po prostu damsko-męska interakcja i nie chodzi tu o specyficzne nazewnictwo tylko o pewien paradygmat, inne spojrzenie na to samo zagadnienie. Ponieważ kobiety są zazwyczaj znacznie bardziej emocjonalne należy się spodziewać po nich określonych powiązanych z emocjonalnością zachowań i traktować je jako naturalne a nie chorobliwe lub wadliwe.

Nie, zdecydowanie nie należy twierdzić, że taka reakcja pod wpływem emocji jest naturalna dla dorosłej kobiety. Jednym słowem emocje nie mogą być przykrywką i usprawiedliwieniem dla infantylnych zachowań.

Niby mówimy o tym samym, ale chyba różnymi językami. Najbardziej niedojrzałe emocjonalnie jest małe dziecko szczególnie niemowlę. Płacze tylko dlatego, bo czegoś chce lub coś je boli-tak wyraża swoje uczucia i instynkty. Później nawet nastolatki płci obojga miewają humory, obrażają się i łatwo fochują- bo nie są rozumiane lub nie wiedzą jak werbalizować swoje uczucia. Mężczyzna, jeśli będzie mu to w ogóle dane, bo nie ma 100% pewności, dojrzewa emocjonalnie około 40 roku życia. Mnóstwo chłopców w wieku 20-30 lat wykazuje się niedojrzalością będąc nerwowymi, miewając humory itd. Kobieta, nie powinna nigdy. Dlaczego? Bo to jest w jej naturze. Żeby różnić się od faceta(to jedna z zasadniczych różnic). Kobieta pozostając nie do końca dojrzałą emocjonalnie pozostaje trochę taką bezradną, małą dziewczynką potrzebującą opieki faceta i to pewnie głównie przyciąga facetów jako rodzaj kobiecej energii. Tak rozumiana niedojrzałość emocjonalna niepotrzebnie traktowana jest jako wada a jest to po prostu inność. Taka niedojrzałość w przypadku facetów młodszych jest spodziewana, starszych- wybitnie niepożądana. W przypadku kobiet powinna być  traktowana jako zaleta a niestety nie jest zwłaszcza przez mężczyzn nie rozumiejących, że kobiety róznią się od nas nie tylko trzeciorzędowymi cechami płciowymi, ale głównie całą masą emocjonalnych zachowań. Dla mnie najpiękniejszym obrazkiem takich zachowań jest typowa grupa dziewczyn nastolatek 12-15 lat w grupie, gestykulujących, śmiejących się, silnie ekspresywnych, wariatek, z głową pełną szalonych pomysłów. Dorosłe kobiety jak chcą to mogą dusić w sobie tą dziewczęcość i emocjonalność. Dla mnie będzie to nieatrakcyjne.

Na szczęście nie dla wszystkich facetów niedojrzałość i niepanowanie nad emocjami są u kobiet pociągające, i na szczęście nie wszyscy próbują nas traktować jak małe dzieci czy niedorozwinięte umysłowo istoty, którymi trzeba się opiekować i nimi kierować, bo w swojej "emocjonalności" nie są w stanie same tego robić, wtłaczając w schemat, do którego w większości nie pasujemy.
Osobiście nie ścierpiałabym takiego zachowania.

Oczywiście część kobiet pozostaje do końca niedojrzała, podobnie, jak część mężczyzn.
A inna część po prostu wykorzystuje prawdziwe lub udawane emocje do różnych zagrywek. Jeśli lubisz być manipulowany, to na zdrowie : ) Tylko potem bez płaczu, że ona jest w tym konsekwentna i żadnej szczerej komunikacji nie ma w żadnej poważnej sprawie, a i skończyło się jakoś mało poważnie, jak na związek dorosłych ludzi...

Zachowanie w sobie elementu dziecka w dorosłym wieku jest pozytywne, ale - nie w tym znaczeniu. Ja bym to widziała raczej jako ciekawość świata, otwartość na poznawanie, zdolność do doświadczania zdziwienia... Ktoś powiedział, że kiedy przestajemy się dziwić, przestajemy żyć.

Wracając do tematu wątku, i do tego, co wcześniej pisałeś, domyślać się stanów i oczekiwań drugiej osoby można (a i to nie stale), gdy się z nią jest dłuższy czas, przebywa na co dzień, dobrze zna, przewiduje.
A nie na początkowym etapie znajomości, która nawet nie jest jeszcze związkiem.
Jeśli ktoś wtedy nie wyraża swoich myśli i potrzeb wprost, a oczekuje telepatii, to 1) jest niedojrzały, a nie "emocjonalny" 2) później będzie tylko gorzej.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

31

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
canarios napisał/a:

Niby mówimy o tym samym, ale chyba różnymi językami.

Obawiam się, że jednak nie mówmy różnymi językami, a mówimy o czymś innym. Ja nadal pozostaję przy swoim zdaniu, że w pewnym wieku należy dojrzeć i wówczas fochy, obrażanie się, myślenie, że 'przecież on to powinien wiedzieć', 'powinien się domyślić' i tym podobne są oznaką niedojrzałości. I wcale nie jest to naturalne, inne czy urocze - jest męczące, a na dłuższą metę dodatkowo toksyczne.

canarios napisał/a:

Kobieta pozostając nie do końca dojrzałą emocjonalnie pozostaje trochę taką bezradną, małą dziewczynką potrzebującą opieki faceta i to pewnie głównie przyciąga facetów jako rodzaj kobiecej energii.

Dużych chłopców być może, mężczyzn niekoniecznie wink.

canarios napisał/a:

Tak rozumiana niedojrzałość emocjonalna niepotrzebnie traktowana jest jako wada a jest to po prostu inność. Taka niedojrzałość w przypadku facetów młodszych jest spodziewana, starszych- wybitnie niepożądana. W przypadku kobiet powinna być  traktowana jako zaleta a niestety nie jest zwłaszcza przez mężczyzn nie rozumiejących, że kobiety róznią się od nas nie tylko trzeciorzędowymi cechami płciowymi, ale głównie całą masą emocjonalnych zachowań.

Pozwól, że po raz kolejny nie zgodzę się. Wszystkie znane mi kobiety, które sama darzę szacunkiem i które cieszą się ogólnym szacunkiem ze strony mężczyzn, w pewnym momencie zdały sobie sprawę, że zachowanie nastolatki odbierało im klasę i na pewno nie można tego zaliczyć do zalet - wtedy (o ile musiały, bo czasem wraz z dojrzewaniem 'przechodzi samo'), zaczęły nad sobą pracować. I nie tłumaczy się tego ani emocjonalnością, ani żadną inną 'przypadłością' w jakikolwiek sposób przypisywaną kobietom.

canarios napisał/a:

Dla mnie najpiękniejszym obrazkiem takich zachowań jest typowa grupa dziewczyn nastolatek 12-15 lat w grupie, gestykulujących, śmiejących się, silnie ekspresywnych, wariatek, z głową pełną szalonych pomysłów. Dorosłe kobiety jak chcą to mogą dusić w sobie tą dziewczęcość i emocjonalność. Dla mnie będzie to nieatrakcyjne.

Dla Ciebie to będzie nieatrakcyjne, co nie znaczy, że wszyscy mają ochotę mieć u boku głośną, a przy okazji prawdopodobnie niestabilną emocjonalnie partnerkę.
To jest naturalne dla dzieci i nastolatek, ale najpóźniej w drugiej połowie trzeciej dekady życia - i tu być może Cię zaskoczę - dla większości mężczyzn nie ma w tym NIC atrakcyjnego.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

32

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Olinka napisał/a:

[...] co nie znaczy, że wszyscy mają ochotę mieć u boku głośną, a przy okazji prawdopodobnie niestabilną emocjonalnie partnerkę.
To jest naturalne dla dzieci i nastolatek, ale najpóźniej w drugiej połowie trzeciej dekady życia - i tu być może Cię zaskoczę - dla większości mężczyzn nie ma w tym NIC atrakcyjnego.

Mam bardzo podobne wrażenie. Większość dorosłych mężczyzn chce mieć jednak w kobiecie partnerkę, a nie rozchwianą emocjonalnie, przerośniętą nastolatkę obok siebie, której nigdy nie można być pewnym.

Upodobanie do zachowań typowych w bardzo młodym wieku mają raczej ludzie, którzy w tym wieku odczuwali jakieś braki i chcieliby przeżyć to, czego wtedy nie doświadczyli.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

33

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
niepodobna napisał/a:
Olinka napisał/a:

[...] co nie znaczy, że wszyscy mają ochotę mieć u boku głośną, a przy okazji prawdopodobnie niestabilną emocjonalnie partnerkę.
To jest naturalne dla dzieci i nastolatek, ale najpóźniej w drugiej połowie trzeciej dekady życia - i tu być może Cię zaskoczę - dla większości mężczyzn nie ma w tym NIC atrakcyjnego.

Mam bardzo podobne wrażenie. Większość dorosłych mężczyzn chce mieć jednak w kobiecie partnerkę, a nie rozchwianą emocjonalnie, przerośniętą nastolatkę obok siebie, której nigdy nie można być pewnym.

Upodobanie do zachowań typowych w bardzo młodym wieku mają raczej ludzie, którzy w tym wieku odczuwali jakieś braki i chcieliby przeżyć to, czego wtedy nie doświadczyli.

Muszę tobie i tym samym Olince przyznać rację. Przeczucie was nie myli: macie słusznie WRAŻENIE,że większość dorosłych mężczyzn chce mieć jednak w kobiecie partnerkę- to jest tylko wasze wrażenie. Faceci chcą nad wami dominować. Przecież żaden wam wprost tego nie powie, niniejszym ja oznajmiam tę prawdę.

34

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
niepodobna napisał/a:
canarios napisał/a:
Olinka napisał/a:

Można być emocjonalnie dojrzałym lub niedojrzałym, jeśli więc opisywane zachowanie nie wskazuje na niedojrzałość, to przecież na dojrzałość nie wskazuje jeszcze bardziej big_smile.


Nie, zdecydowanie nie należy twierdzić, że taka reakcja pod wpływem emocji jest naturalna dla dorosłej kobiety. Jednym słowem emocje nie mogą być przykrywką i usprawiedliwieniem dla infantylnych zachowań.

Niby mówimy o tym samym, ale chyba różnymi językami. Najbardziej niedojrzałe emocjonalnie jest małe dziecko szczególnie niemowlę. Płacze tylko dlatego, bo czegoś chce lub coś je boli-tak wyraża swoje uczucia i instynkty. Później nawet nastolatki płci obojga miewają humory, obrażają się i łatwo fochują- bo nie są rozumiane lub nie wiedzą jak werbalizować swoje uczucia. Mężczyzna, jeśli będzie mu to w ogóle dane, bo nie ma 100% pewności, dojrzewa emocjonalnie około 40 roku życia. Mnóstwo chłopców w wieku 20-30 lat wykazuje się niedojrzalością będąc nerwowymi, miewając humory itd. Kobieta, nie powinna nigdy. Dlaczego? Bo to jest w jej naturze. Żeby różnić się od faceta(to jedna z zasadniczych różnic). Kobieta pozostając nie do końca dojrzałą emocjonalnie pozostaje trochę taką bezradną, małą dziewczynką potrzebującą opieki faceta i to pewnie głównie przyciąga facetów jako rodzaj kobiecej energii. Tak rozumiana niedojrzałość emocjonalna niepotrzebnie traktowana jest jako wada a jest to po prostu inność. Taka niedojrzałość w przypadku facetów młodszych jest spodziewana, starszych- wybitnie niepożądana. W przypadku kobiet powinna być  traktowana jako zaleta a niestety nie jest zwłaszcza przez mężczyzn nie rozumiejących, że kobiety róznią się od nas nie tylko trzeciorzędowymi cechami płciowymi, ale głównie całą masą emocjonalnych zachowań. Dla mnie najpiękniejszym obrazkiem takich zachowań jest typowa grupa dziewczyn nastolatek 12-15 lat w grupie, gestykulujących, śmiejących się, silnie ekspresywnych, wariatek, z głową pełną szalonych pomysłów. Dorosłe kobiety jak chcą to mogą dusić w sobie tą dziewczęcość i emocjonalność. Dla mnie będzie to nieatrakcyjne.

Na szczęście nie dla wszystkich facetów niedojrzałość i niepanowanie nad emocjami są u kobiet pociągające, i na szczęście nie wszyscy próbują nas traktować jak małe dzieci czy niedorozwinięte umysłowo istoty, którymi trzeba się opiekować i nimi kierować, bo w swojej "emocjonalności" nie są w stanie same tego robić, wtłaczając w schemat, do którego w większości nie pasujemy.
Osobiście nie ścierpiałabym takiego zachowania.

Oczywiście część kobiet pozostaje do końca niedojrzała, podobnie, jak część mężczyzn.
A inna część po prostu wykorzystuje prawdziwe lub udawane emocje do różnych zagrywek. Jeśli lubisz być manipulowany, to na zdrowie : ) Tylko potem bez płaczu, że ona jest w tym konsekwentna i żadnej szczerej komunikacji nie ma w żadnej poważnej sprawie, a i skończyło się jakoś mało poważnie, jak na związek dorosłych ludzi...

Zachowanie w sobie elementu dziecka w dorosłym wieku jest pozytywne, ale - nie w tym znaczeniu. Ja bym to widziała raczej jako ciekawość świata, otwartość na poznawanie, zdolność do doświadczania zdziwienia... Ktoś powiedział, że kiedy przestajemy się dziwić, przestajemy żyć.

Wracając do tematu wątku, i do tego, co wcześniej pisałeś, domyślać się stanów i oczekiwań drugiej osoby można (a i to nie stale), gdy się z nią jest dłuższy czas, przebywa na co dzień, dobrze zna, przewiduje.
A nie na początkowym etapie znajomości, która nawet nie jest jeszcze związkiem.
Jeśli ktoś wtedy nie wyraża swoich myśli i potrzeb wprost, a oczekuje telepatii, to 1) jest niedojrzały, a nie "emocjonalny" 2) później będzie tylko gorzej.

Widzę,że mój post był zbyt trudny do zrozumienia choć starałem się by był dosyć klarowny. Nie po raz pierwszy się to zdarza. Oceniam,że jakieś 60% forumowiczów ma kłopoty ze zrozumieniem również wypowiedzi innych. Czasami zdarzają mi się wypowiedzi wprost, innym razem sarkastyczne, zawoalowane, ironiczne i widocznie trudno  się w tym wszystkim połapać. Jak mam odpowiedzieć na twój wpis? Najpierw musiałbym zamieścić obszerne tłumaczenie mojego poprzedniego. Przy odrobinie dobrej woli mogłaś przynajmniej dać znać czego nie rozumiesz.

35

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
canarios napisał/a:
niepodobna napisał/a:
canarios napisał/a:

Niby mówimy o tym samym, ale chyba różnymi językami. Najbardziej niedojrzałe emocjonalnie jest małe dziecko szczególnie niemowlę. Płacze tylko dlatego, bo czegoś chce lub coś je boli-tak wyraża swoje uczucia i instynkty. Później nawet nastolatki płci obojga miewają humory, obrażają się i łatwo fochują- bo nie są rozumiane lub nie wiedzą jak werbalizować swoje uczucia. Mężczyzna, jeśli będzie mu to w ogóle dane, bo nie ma 100% pewności, dojrzewa emocjonalnie około 40 roku życia. Mnóstwo chłopców w wieku 20-30 lat wykazuje się niedojrzalością będąc nerwowymi, miewając humory itd. Kobieta, nie powinna nigdy. Dlaczego? Bo to jest w jej naturze. Żeby różnić się od faceta(to jedna z zasadniczych różnic). Kobieta pozostając nie do końca dojrzałą emocjonalnie pozostaje trochę taką bezradną, małą dziewczynką potrzebującą opieki faceta i to pewnie głównie przyciąga facetów jako rodzaj kobiecej energii. Tak rozumiana niedojrzałość emocjonalna niepotrzebnie traktowana jest jako wada a jest to po prostu inność. Taka niedojrzałość w przypadku facetów młodszych jest spodziewana, starszych- wybitnie niepożądana. W przypadku kobiet powinna być  traktowana jako zaleta a niestety nie jest zwłaszcza przez mężczyzn nie rozumiejących, że kobiety róznią się od nas nie tylko trzeciorzędowymi cechami płciowymi, ale głównie całą masą emocjonalnych zachowań. Dla mnie najpiękniejszym obrazkiem takich zachowań jest typowa grupa dziewczyn nastolatek 12-15 lat w grupie, gestykulujących, śmiejących się, silnie ekspresywnych, wariatek, z głową pełną szalonych pomysłów. Dorosłe kobiety jak chcą to mogą dusić w sobie tą dziewczęcość i emocjonalność. Dla mnie będzie to nieatrakcyjne.

Na szczęście nie dla wszystkich facetów niedojrzałość i niepanowanie nad emocjami są u kobiet pociągające, i na szczęście nie wszyscy próbują nas traktować jak małe dzieci czy niedorozwinięte umysłowo istoty, którymi trzeba się opiekować i nimi kierować, bo w swojej "emocjonalności" nie są w stanie same tego robić, wtłaczając w schemat, do którego w większości nie pasujemy.
Osobiście nie ścierpiałabym takiego zachowania.

Oczywiście część kobiet pozostaje do końca niedojrzała, podobnie, jak część mężczyzn.
A inna część po prostu wykorzystuje prawdziwe lub udawane emocje do różnych zagrywek. Jeśli lubisz być manipulowany, to na zdrowie : ) Tylko potem bez płaczu, że ona jest w tym konsekwentna i żadnej szczerej komunikacji nie ma w żadnej poważnej sprawie, a i skończyło się jakoś mało poważnie, jak na związek dorosłych ludzi...

Zachowanie w sobie elementu dziecka w dorosłym wieku jest pozytywne, ale - nie w tym znaczeniu. Ja bym to widziała raczej jako ciekawość świata, otwartość na poznawanie, zdolność do doświadczania zdziwienia... Ktoś powiedział, że kiedy przestajemy się dziwić, przestajemy żyć.

Wracając do tematu wątku, i do tego, co wcześniej pisałeś, domyślać się stanów i oczekiwań drugiej osoby można (a i to nie stale), gdy się z nią jest dłuższy czas, przebywa na co dzień, dobrze zna, przewiduje.
A nie na początkowym etapie znajomości, która nawet nie jest jeszcze związkiem.
Jeśli ktoś wtedy nie wyraża swoich myśli i potrzeb wprost, a oczekuje telepatii, to 1) jest niedojrzały, a nie "emocjonalny" 2) później będzie tylko gorzej.

Widzę,że mój post był zbyt trudny do zrozumienia choć starałem się by był dosyć klarowny. Nie po raz pierwszy się to zdarza. Oceniam,że jakieś 60% forumowiczów ma kłopoty ze zrozumieniem również wypowiedzi innych. Czasami zdarzają mi się wypowiedzi wprost, innym razem sarkastyczne, zawoalowane, ironiczne i widocznie trudno  się w tym wszystkim połapać. Jak mam odpowiedzieć na twój wpis? Najpierw musiałbym zamieścić obszerne tłumaczenie mojego poprzedniego. Przy odrobinie dobrej woli mogłaś przynajmniej dać znać czego nie rozumiesz.

Nie, ja i tak nie zrozumiem, jestem tylko kobietką...
No chyba się nie spodziewałeś, że mogę Cię pojąć.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

36

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
canarios napisał/a:

Muszę tobie i tym samym Olince przyznać rację. Przeczucie was nie myli: macie słusznie WRAŻENIE,że większość dorosłych mężczyzn chce mieć jednak w kobiecie partnerkę- to jest tylko wasze wrażenie. Faceci chcą nad wami dominować. Przecież żaden wam wprost tego nie powie, niniejszym ja oznajmiam tę prawdę.

I rozumiem, że prawdę jedyną słuszną i objawioną?

Otóż zaskoczę Cię - to, że Ty tak twierdzisz, nie wiedząc czemu uznając, że masz prawo wypowiadać się w imieniu wszystkich mężczyzn, a moje obserwacje i osobiste doświadczenia temu przeczą, z automatu obala Twoją teorię. I nie chodzi o to, że ktoś musi to czy tamto wprost i dużymi, drukowanymi literami mówić, ważne jest to co robi, jaki ma stosunek do swojej partnerki, jak bardzo liczy się z jej zdaniem, na ile ją szanuje, korzysta z jej rad i tak dalej. Chęć dominowania zwykle wynika z zaburzonego poczucia własnej wartości i nie ma wiele wspólnego z płcią czy rodzajem relacji (czyli czy jest to związek, relacja przełożony-pracownik, grono koleżeńskie). Z góry też wiadomo, że łatwiej jest dominować nad kimś mało rozgarniętym i o rozumie nastolatka niż świadomym siebie i dojrzałym emocjonalnie człowiekiem.
Dla mnie w tym miejscu wnioski nasuwają się same. Przy odrobinie dobrej woli sam do nich dojdziesz, a jeśli nie, to 'daj znać czego nie rozumiesz'.

Edycja:
Nawet pierwszy post tego wątku jasno pokazuje, że niedojrzałość i wynikające z niej prowadzenie jakichś gierek oraz brak umiejętności wyrażania tego, czego się od drugiej osoby oczekuje, nie jest urocza i więcej stwarza problemów niż wnosi do relacji pozytywów. W zasadzie żadnych zresztą nie wnosi.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

37

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
niepodobna napisał/a:
canarios napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Na szczęście nie dla wszystkich facetów niedojrzałość i niepanowanie nad emocjami są u kobiet pociągające, i na szczęście nie wszyscy próbują nas traktować jak małe dzieci czy niedorozwinięte umysłowo istoty, którymi trzeba się opiekować i nimi kierować, bo w swojej "emocjonalności" nie są w stanie same tego robić, wtłaczając w schemat, do którego w większości nie pasujemy.
Osobiście nie ścierpiałabym takiego zachowania.

Oczywiście część kobiet pozostaje do końca niedojrzała, podobnie, jak część mężczyzn.
A inna część po prostu wykorzystuje prawdziwe lub udawane emocje do różnych zagrywek. Jeśli lubisz być manipulowany, to na zdrowie : ) Tylko potem bez płaczu, że ona jest w tym konsekwentna i żadnej szczerej komunikacji nie ma w żadnej poważnej sprawie, a i skończyło się jakoś mało poważnie, jak na związek dorosłych ludzi...

Zachowanie w sobie elementu dziecka w dorosłym wieku jest pozytywne, ale - nie w tym znaczeniu. Ja bym to widziała raczej jako ciekawość świata, otwartość na poznawanie, zdolność do doświadczania zdziwienia... Ktoś powiedział, że kiedy przestajemy się dziwić, przestajemy żyć.

Wracając do tematu wątku, i do tego, co wcześniej pisałeś, domyślać się stanów i oczekiwań drugiej osoby można (a i to nie stale), gdy się z nią jest dłuższy czas, przebywa na co dzień, dobrze zna, przewiduje.
A nie na początkowym etapie znajomości, która nawet nie jest jeszcze związkiem.
Jeśli ktoś wtedy nie wyraża swoich myśli i potrzeb wprost, a oczekuje telepatii, to 1) jest niedojrzały, a nie "emocjonalny" 2) później będzie tylko gorzej.

Widzę,że mój post był zbyt trudny do zrozumienia choć starałem się by był dosyć klarowny. Nie po raz pierwszy się to zdarza. Oceniam,że jakieś 60% forumowiczów ma kłopoty ze zrozumieniem również wypowiedzi innych. Czasami zdarzają mi się wypowiedzi wprost, innym razem sarkastyczne, zawoalowane, ironiczne i widocznie trudno  się w tym wszystkim połapać. Jak mam odpowiedzieć na twój wpis? Najpierw musiałbym zamieścić obszerne tłumaczenie mojego poprzedniego. Przy odrobinie dobrej woli mogłaś przynajmniej dać znać czego nie rozumiesz.

Nie, ja i tak nie zrozumiem, jestem tylko kobietką...
No chyba się nie spodziewałeś, że mogę Cię pojąć.

Jeszcze puść mi focha i będę miał dowód na to,że miałem rację w swoim wywodzie odnośnie niedojrzałości emocjonalnej.

38

Odp: Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...
Olinka napisał/a:

Otóż zaskoczę Cię - to, że Ty tak twierdzisz, nie wiedząc czemu uznając, że masz prawo wypowiadać się w imieniu wszystkich mężczyzn, a moje obserwacje i osobiste doświadczenia temu przeczą, z automatu obala Twoją teorię

Chcialem to napisac i odpuscilem, zgadzam sie:) a dominujaca kobieta - to mogloby miec urok oczywiscie w zaleznosci od znaczenia:) zdarzalo mi sie widziec takie sytuacje - najpierw zauroczenie chlopaka bezradnoscia dziewczyny, chec opiekowania sie, a pozniej zdziwienie i zlosc gdy dziewczyna z czyms sobie nie radzi, jest nielojalna, nie ma pracy, i inne podobne okolicznosci. Chociaz emocjonalnosc bywa tez pozytywna:) niepodobna dobrze to opisala

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

Posty [ 1 do 38 z 81 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018