Samotność w związku a ciąża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Samotność w związku a ciąża

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 61 z 61 ]

39

Odp: Samotność w związku a ciąża

Chodziło zapewne o sposób, w jaki przekazuje swoje opinie. Osobiście nie podoba mi się określenie „płód lochy” w kontekście dziecka Autorki.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Samotność w związku a ciąża
Cyngli napisał/a:

Chodziło zapewne o sposób, w jaki przekazuje swoje opinie. Osobiście nie podoba mi się określenie „płód lochy” w kontekście dziecka Autorki.

Mi też.
Ale nakręcają się już teraz obie strony, a Ja chociaż wali prosto w twarz, to jednak wali prawdą.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

41 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-02-11 09:11:04)

Odp: Samotność w związku a ciąża
Lady Loka napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Chodziło zapewne o sposób, w jaki przekazuje swoje opinie. Osobiście nie podoba mi się określenie „płód lochy” w kontekście dziecka Autorki.

Mi też.
Ale nakręcają się już teraz obie strony, a Ja chociaż wali prosto w twarz, to jednak wali prawdą.

Też uważam, że pisze prawdę, aczkolwiek mógłby trochę zmienić styl wypowiedzi, jeśli chce zostać na tym, wciąż jeszcze kobiecym, forum.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

42

Odp: Samotność w związku a ciąża

Komórki plodu lochu były w kontekście działalności naczelnych celebryckich feministek, które właśnie je broniły a nie w odniesieniu do jakichkolwiek czyichkolwiek dzieci.

43 Ostatnio edytowany przez JadziaNieMadzia (2019-02-11 10:05:16)

Odp: Samotność w związku a ciąża
ja86 napisał/a:

Ktoś Ci kiedyś wmówił, ze jak facet jest be to wina kobiety(...). Wmawianie bezsensowne winy kobiecie, doręczenie jej, tworzenie fikcyjnej pozycji w związku, która polega właśnie na braku jakiejkolwiek pozycji. Dostałaś skrzywienia i próbujesz to samo robić innym.

Pan raczy zastosować własne słowa względem samego siebie, bo ja się z powyższym zgadzam (poza ostatnim zacytowanym zdaniem) natomiast Pan robi to samo właśnie (patrz ostatnie zacytowane zdanie oraz wilcza część niezacytowanego tekstu). Proszę nie być hipokrytą. To jest tak delikatna sprawa, że nie można człowiekowi rozkazać coś zrobić obrażając go a jedynie naświetlić pewne sposoby myślenia, tzw PRZEKONANIA z którymi się pracuje (na terapii bądź samemu lub z innymi). Ma Pan potencjał lecz marnuje go okrutnie niesprawiedliwymi zwrotami. Proszę przeczytać regulamin, proszę spędzić trochę czasu wśród kobiet. Śmiem wątpić ale być może wśród mężczyzn taki sposób „rozmawiania” zdaje egzamin. Jak się Pan zdążył przekonać wśród kobiet NIE. Obraża Pan po całości, nie tylko uczucia użytkownika, jego osobę ale i rodzinę, jego wartości itd. Szkoda, bo bez tego napisałby Pan coś godnego przemyślenia. Straszne marnotrastwo.

Edit: Pan napisał, że naczelne feministki bronią płodów lochy? Nic mi o tym nie wiadomo, by miały wegańskie zapędy. Wiem tylko, że NIE bronią ludzkich płodów. Proszę uszanować fakt iż skoro kobiety to również i matki, kobiety pragnące mieć dziecko, jak i kobiety, które ciążę straciły tutaj przebywają. Wg Pana każdy z nas jest wyewoluowanym płodem a nasze matki to świnie. Pięknie. Nic tylko brać Pana na poważnie hmm

44

Odp: Samotność w związku a ciąża

Po jednym poście podsumowaliscie moje życie, wrzucając je do skrajnej patologii oraz wróżąc powielenie wzorca (życie w patologii) moim dzieciom, w tym jeszcze jednemu nie narodzonemu. Patologia jest odchylem od normy jaka jest więc norma rodzinna?
Nie napisałam nigdzie, że moj mąż jest zły czy dobry, mamy problemy owszem ale gdybym nie wierzyła w naprawę tego małżeństwa to nie szukałabym rozwiązań.
Żaden terapeuta nie stwierdził ani że moje małżeństwo to patologia bez ratunku ani, że powinnismy się rozstać. Nie pisałam ile jest też dobrych stron tego związku dla których chce to ciągnąć. Pisałam o trudzie rodzicielstwa w okresie niemowlęcym i moim i męża a nie o tym, że teraz moj mąż ma nas gdzieś. Wiem, że on się boi, że sobie znów nie poradzimy.
Nie liczyłam na głaskanie po głowie tutaj, jasno opisałam, że ja również czułam się winna nie mniej nie zasługuje na miano dziecioroba fundujacego dzieciom życie w patologii. Minimum szacunku prosze skoro sami piszecie, że taki powinien być i w małżeństwie.

45

Odp: Samotność w związku a ciąża

Nie da sie powiedzieć delikatnie, kobieto niszczy życie swoich dsieci, sprawiasz, ze będą miały tragiczne dzieciństwo a później będą skrzywione jakobosoby dorosle. W sytuacji gdy ta osoba od x lat podejmowala próby ratowania czegoś, lub Konstantego, bez żadnego pozytywnego skutku. Taka osoba nie uczy się na błędach, ona jak widac szuka sposobu nie na rozwiązanie problemu lecz szuka czegoś innego co mogłaby spróbować aby jej gach się zmienił. I to wszystko ciągle się dzieje ze szkoda dla jej wlasn6ch dzieci ! P9noc te drugie tak bardzo chciała mieć ... I na co je teraz skazuje ? Czy ona w ogóle w tym wszystkim myśli o dzieciach ?

Tylko bez tekstów ze dziecko musi mieć ojca. Bo w tej chwili to jakiego ono ma tatusia ? Już lepiej aby nikogo nie było.


To poczytaj o proteście feministek celebryci odnośnie zabijania biednych dzików, loch z z plodami  - to cytat takiej ostaszewskiej inteligentnki.

I nie mów ze feministki dbają o płód ludzki. Gdzie ? Chyba na ksiezycu ! Feministki dbaja o, cytat, własne macice, a nie plod. Nie chcą mieć prawo do usuniecia plodu jak np maja za małe mieszkanie.

46

Odp: Samotność w związku a ciąża
ja86 napisał/a:

Nie da sie powiedzieć delikatnie, kobieto niszczy życie swoich dsieci, sprawiasz, ze będą miały tragiczne dzieciństwo a później będą skrzywione jakobosoby dorosle. W sytuacji gdy ta osoba od x lat podejmowala próby ratowania czegoś, lub Konstantego, bez żadnego pozytywnego skutku. Taka osoba nie uczy się na błędach, ona jak widac szuka sposobu nie na rozwiązanie problemu lecz szuka czegoś innego co mogłaby spróbować aby jej gach się zmienił. I to wszystko ciągle się dzieje ze szkoda dla jej wlasn6ch dzieci ! P9noc te drugie tak bardzo chciała mieć ... I na co je teraz skazuje ? Czy ona w ogóle w tym wszystkim myśli o dzieciach ?

Tylko bez tekstów ze dziecko musi mieć ojca. Bo w tej chwili to jakiego ono ma tatusia ? Już lepiej aby nikogo nie było.


To poczytaj o proteście feministek celebryci odnośnie zabijania biednych dzików, loch z z plodami  - to cytat takiej ostaszewskiej inteligentnki.

I nie mów ze feministki dbają o płód ludzki. Gdzie ? Chyba na ksiezycu ! Feministki dbaja o, cytat, własne macice, a nie plod. Nie chcą mieć prawo do usuniecia plodu jak np maja za małe mieszkanie.


Nie znasz mojego dziecka i nie masz pojęcia jak ono się rozwija i czy jest szczęśliwe. To mogą powiedzieć osoby, które z nim przebywają poza domem. Ty zapewne żyjesz złudzeniami, że Twoja rodzina to będzie wieczna sielanka.

47

Odp: Samotność w związku a ciąża

Autorko, z Twoich opisów wynika, że mąż się od początku nie za bardzo dzieckiem interesował, a drugiego w ogóle nie chciał.

Dlaczego teraz więc próbujesz nas przekonywać, że jest dobrym ojcem? Nie oszukuj samej siebie, w ten sposób sobie nie pomożesz.

Chcesz przekazać dzieciom wzorzec rodziny, w którym jedynie matka jest obecna, a ojciec tylko z nazwy?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

48

Odp: Samotność w związku a ciąża
ja86 napisał/a:

I nie mów ze feministki dbają o płód ludzki. Gdzie ?

Pomimo iż starałam się powziąć środki zapobiegające nieporozumieniom wynikłych z czytania po łebkach...

JadziaNieMadzia napisał/a:


(...)Wiem tylko, że NIE bronią ludzkich płodów. (...)

Pan czytać NIE umie... I chodzi Panu o dziki, aha... aha... i jaki w tym problem, że jakieś feministki, jakieś celebrytki, pani Ostaszewska biorą udział w ratowaniu zwierząt? Niech ratują. Komu to szkodzi? A temat aborcji proszę zostawić tu w spokoju. To nie Hyde Park tylko konkretny temat konkretnej osoby, bynajmniej o hipokryzji Ostaszewskiej.

Mówi Pan, że delikatniej się nie da. Nieprawda. Pan po prostu nie umie. Proszę się nauczyć, ponieważ by pouczać drugiego samemu trzeba coś reprezentować. Proszę też nie wyolbrzymiać wszystkiego co się w życiu autorki dzieje. Ma Pan na celu, by Autorka odeszła od męża i używa Pan do tego złych metod. To Pana zdanie i jeśli chce by było uszanowane proszę uszanować zdanie innych. Proste.

Autorko, powtórzę się ale będziesz potrzebowała życzliwej duszy do pogadania... Twój problem, nieproblem, bo nie wiem jak to nazwać... To po prostu droga życia jaką Ci przyszło iść. Szukasz czegoś? Odpowiedzi, poprawy, sposobu? Z jakim problemem przyszłaś dokładniej? Co Cię najbardziej boli w tej sytuacji w jakiej jesteś? Najbardziej!

49

Odp: Samotność w związku a ciąża
Cyngli napisał/a:

Autorko, z Twoich opisów wynika, że mąż się od początku nie za bardzo dzieckiem interesował, a drugiego w ogóle nie chciał.

Dlaczego teraz więc próbujesz nas przekonywać, że jest dobrym ojcem? Nie oszukuj samej siebie, w ten sposób sobie nie pomożesz.

Chcesz przekazać dzieciom wzorzec rodziny, w którym jedynie matka jest obecna, a ojciec tylko z nazwy?

Autorka nikogo nie przekonuje jakim ojcem jest jej mąż. Również nie oszukuje samej siebie.
Na jakiej podstawie zadajesz ostatnie pytanie sugerując odpowiedź ...

50

Odp: Samotność w związku a ciąża
Cyngli napisał/a:

Autorko, z Twoich opisów wynika, że mąż się od początku nie za bardzo dzieckiem interesował, a drugiego w ogóle nie chciał.

Dlaczego teraz więc próbujesz nas przekonywać, że jest dobrym ojcem? Nie oszukuj samej siebie, w ten sposób sobie nie pomożesz.

Chcesz przekazać dzieciom wzorzec rodziny, w którym jedynie matka jest obecna, a ojciec tylko z nazwy?

Cyngli,
Masz rację, zabrakło jego wsparcia na początku.
Nie próbuję nikogo przekonać o tym jaki on jest. Ja nie mam prawa go oceniać, skupiam się raczej na ocenach sytuacji, nie ludzi.
Uważam po prostu, że Ty kolejny raz nie doczytałaś tego co ja napisałam, on nie mówił nie, nie chcę więcej dzieci, napisałam w pierwszym poście, że "Pytałam męża ale twierdził, że jeszcze nie teraz". Do niczego go nie zmuszałam, przedstawiłam swoje argumenty i przede wszystkim to, że czas o który on prosi nie działa na naszą korzyść. Zgodził się, to była jego świadoma decyzja, a to, że w kłótni poniosły go emocje i stwierdził, że mu kazałam było wobec poprzednich ustaleń ze mną na temat dziecka nie fair wobec mnie.

Z jednej strony okrzyki Ty egoistko, brak odpowiedzialności, rozwiedź się itp. a z drugiej  jak on może mnie ograniczać i sprawiać, że nie mogę realizować marzeń. Nie mniej oczywiście rozstanie z pewnością przemyślę.

51

Odp: Samotność w związku a ciąża
JadziaNieMadzia napisał/a:
ja86 napisał/a:

I nie mów ze feministki dbają o płód ludzki. Gdzie ?

Pomimo iż starałam się powziąć środki zapobiegające nieporozumieniom wynikłych z czytania po łebkach...

JadziaNieMadzia napisał/a:


(...)Wiem tylko, że NIE bronią ludzkich płodów. (...)

Pan czytać NIE umie... I chodzi Panu o dziki, aha... aha... i jaki w tym problem, że jakieś feministki, jakieś celebrytki, pani Ostaszewska biorą udział w ratowaniu zwierząt? Niech ratują. Komu to szkodzi? A temat aborcji proszę zostawić tu w spokoju. To nie Hyde Park tylko konkretny temat konkretnej osoby, bynajmniej o hipokryzji Ostaszewskiej.

Mówi Pan, że delikatniej się nie da. Nieprawda. Pan po prostu nie umie. Proszę się nauczyć, ponieważ by pouczać drugiego samemu trzeba coś reprezentować. Proszę też nie wyolbrzymiać wszystkiego co się w życiu autorki dzieje. Ma Pan na celu, by Autorka odeszła od męża i używa Pan do tego złych metod. To Pana zdanie i jeśli chce by było uszanowane proszę uszanować zdanie innych. Proste.

Autorko, powtórzę się ale będziesz potrzebowała życzliwej duszy do pogadania... Twój problem, nieproblem, bo nie wiem jak to nazwać... To po prostu droga życia jaką Ci przyszło iść. Szukasz czegoś? Odpowiedzi, poprawy, sposobu? Z jakim problemem przyszłaś dokładniej? Co Cię najbardziej boli w tej sytuacji w jakiej jesteś? Najbardziej!

JadziaNieMadzia - dziękuję za namiar na lekturę, mam teraz sporo czasu, z pewnością przeczytam. Najbardziej boli mnie podejrzenie zdrady emocjonalnej mojego męża, nie mam dowodów, nie mam pewności, to tylko domysły. Jednak niczego w tym związku od początku nie byłam tak pewna jak jego wierności. To on mnie dowartościowywał, on dawał dowody, że jestem dla niego tą jedyną i teraz po wielu latach (przed ślubem znaliśmy się też dość długo) to bardzo zabolało. Mam nadzieję, że hormony potęgują ten stan, a nie jest ze mną aż tak źle. Mąż zamyka się w sobie w chwilach kryzysu, muszę z nim porozmawiać a się boję.

52

Odp: Samotność w związku a ciąża

Jadzianiemadzia wyedytowalas dodajac cały akapit i jeszcze mi piszesz potem ze odniosłem się nie do tego co trzeba big_smile
Jeszcze raz, bo wodę ze inteligencją nie grzeszy, musze wytłumaczyć.

Nie porownywalem płodu dziecka do płodu swini, porownywalem szkodliwą dla kobiet działalność feministek. Zamiast zajmować się poprawą życia kobiet te wokalu protestować w obronie ciężarnych loch. Takie sa fakty i tylko brak podstaw czytania ze zrozumieniem może doprowadzić do innych wniosków

53

Odp: Samotność w związku a ciąża

Do autorki, przeczytaj swój pierwszy post, wszystko co tam masz, wszystko poza faktem kłótni, choć j7z nie ich sposobu tj wyzwiska i zrywanie ze sobą NIE jest normalne a co za tym idzie jest patologiczne.

Związek który prowadzi do sprawy rozwodowej NIE jest normalny, związek który prowadzi do depresji i nerwicy NIE jest normalny. Związek który prowadzi do szukania pomocy tutaj NIE jest normalny

54

Odp: Samotność w związku a ciąża

Oczywiście, że masz prawo go oceniać.
To Twój mąż, człowiek, z którym związałaś swój los.

Jeśli Ci wykrzyczał, że nie chciał drugiego dziecka, że na nim to wymusiłaś, jak myślisz, żartował?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

55

Odp: Samotność w związku a ciąża
ja86 napisał/a:

Do autorki, przeczytaj swój pierwszy post, wszystko co tam masz, wszystko poza faktem kłótni, choć j7z nie ich sposobu tj wyzwiska i zrywanie ze sobą NIE jest normalne a co za tym idzie jest patologiczne.

Związek który prowadzi do sprawy rozwodowej NIE jest normalny, związek który prowadzi do depresji i nerwicy NIE jest normalny. Związek który prowadzi do szukania pomocy tutaj NIE jest normalny

Dużo bardziej podoba mi się Twój wątek i wolę jego poczytać, jest taki pełen optymizmu, zmian z grubaska, prawiczka itp. jest słodki :-) po co mam znów czytać o mojej patologii

56

Odp: Samotność w związku a ciąża

Nie chodzi o czytanie a wyciaganie wniosków. Ty tylko czytasz, zacznij teraz myśleć nad tym co czytasz. Nawet w moim temacie. Dużo się z niego możesz nauczyć, to o czym cały czas ci pisze, czas na zmiany.

No ale w sumie Ty i twój gach macie takie doświadczenie, jedno i drugie stoisko z dziesiątkami osób więc z pewnością to co robicie jest dobre, tylko w takim razie po co te żale ?
I dlatego teraz Twój jurny doswiadczony byczek szuka sobie kolejnego doświadczenia

57

Odp: Samotność w związku a ciąża

Dziwie się, gościu, ze cie jeszcze nie zbanowali za to obrazanie i ciskanie się..

Byle na przekór...:P

58

Odp: Samotność w związku a ciąża

To sie dziw ale nie rób offtopa

59

Odp: Samotność w związku a ciąża
ja86 napisał/a:

(...)

Mam nadzieję, że w pracy Pan lepiej dedukujesz na dostępnych materiałach. Tak się Pan zakręciłeś w tych postach, że wieki by mi zajęło tłumaczenie Panu, gdzie Pan co przeoczył, nie doczytał, nie załapał... Proponuję zaparzyć sobie melisy i na spokojnie przeczytać wątek od nowa, słowo po słowie z uwzględnieniem znaków interpunkcyjnych i takich tam... A najlepiej zapomnijmy o tym i zróbmy świeży start, bo mi się naprawdę podobają Pana sugestie dotyczące samego problemu. Proszę więc zadbać o samodyscyplinę i ograniczyć się do merytorycznych treści a będzie o czym rozmawiać. Osiedlowe pyskówki i docinki są nie miejscu. A już wystawianie komuś jednoznacznych ocen po kilku postach jest paranoiczne.

60

Odp: Samotność w związku a ciąża

Skasuj wiec swoje posty, które to rozpoczęły te pyskowki i będzie dovrze

61

Odp: Samotność w związku a ciąża

Bardzo proszę użytkowników JadziaNieMadzia oraz ja86 o natychmiastowe zaprzestanie off topu i o przeniesienie wszelkich pyskówek na płaszczyznę wiadomości prywatnych.
Uprzedzam, że w przypadku dalszego offowania oboje otrzymacie ostrzeżenia.
Moderator IsaBella77

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 39 do 61 z 61 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Samotność w związku a ciąża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018