Niski i łysy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 122 ]

77

Odp: Niski i łysy
niepodobna napisał/a:
jjbp napisał/a:
InzP napisał/a:

[treść obraźliwa, naruszająca zasady, poniżej dopuszczalnego poziomu] a co do tematu tak masz przerąbane, dwie na 10 może wyhaczysz ale i tak będą miały mokro na widok 195cm, przykoksanego, wyglądającego jak hiszpan. Żeby zwiększyć swoje szanse , golimy się na łyso, maks 1mm. koksamy klatę, łapę i masz już 3na 10,

No proszę a ja wolałabym wyglądającego jak szwed + nie lubię napakowanych, już się kolejna genialna teoria pod tytułem "wszystkie kobiety [wstaw dowolne zakończenie]" wali :D

To tak, jak ja. Też nie lubię koksów. Podoba mi się sylwetka z zarysowanymi mięśniami, wyrzeźbiona, ale nie ciężka.

Grecki atleta?

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Niski i łysy
dorias napisał/a:
niepodobna napisał/a:
jjbp napisał/a:

No proszę a ja wolałabym wyglądającego jak szwed + nie lubię napakowanych, już się kolejna genialna teoria pod tytułem "wszystkie kobiety [wstaw dowolne zakończenie]" wali :D

To tak, jak ja. Też nie lubię koksów. Podoba mi się sylwetka z zarysowanymi mięśniami, wyrzeźbiona, ale nie ciężka.

Grecki atleta?

Nie, oni byli za ciężcy : D

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

79

Odp: Niski i łysy
niepodobna napisał/a:
dorias napisał/a:
niepodobna napisał/a:

To tak, jak ja. Też nie lubię koksów. Podoba mi się sylwetka z zarysowanymi mięśniami, wyrzeźbiona, ale nie ciężka.

Grecki atleta?

Nie, oni byli za ciężcy : D

Fakt marmur do lekkich nie należy:)

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

80

Odp: Niski i łysy
dorias napisał/a:
niepodobna napisał/a:
dorias napisał/a:

Grecki atleta?

Nie, oni byli za ciężcy : D

Fakt marmur do lekkich nie należy:)

Właśnie. Granit w sumie też nie.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

81

Odp: Niski i łysy
niepodobna napisał/a:
dorias napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Nie, oni byli za ciężcy : D

Fakt marmur do lekkich nie należy:)

Właśnie. Granit w sumie też nie.

Ciężko będzie coś wybrać nie za lekkie i nie za ciężkie;)

A poważnie greccy atleci za ciezcy?

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

82

Odp: Niski i łysy

hahahahah, ładnie temat zszedł na greckich atletów :D
Ale wracając do tematu, utrata włosów to nie problem. Naprawde, to nie zależy od tego. tylko musisz znać swoją wartość, być otartym i tyle, świat stoi przed tobą. Włosy to nic ważnego, jak masz zwrócić czyjąś uwagę to zrobisz to też bez nich ;)

83

Odp: Niski i łysy

Jedyny problem współczesnych facetow to brak jaj. Serio.
Jak czytam te żale to aż mi się wszystko wywraca.
Znam masę facetow w przedziale 30-50 lat, większość ma ok 170cm wzrostu. Średnia taka na oko to powiedzmy 177-8cm. Sylwetki, styl, owłosienie- różne. Wiecie kto ma problem z kobietami? Ci bez charakteru. Obiektywnie są nawet przystojni, zadbani itd. niestety nic poza tym. Natomiast w tej grupie są i panowie z brzuszkami i łysawi i siwi itp. i maja albo żony albo dziewczyny albo wręcz nie maja bo są babiarzami i laski same wchodzą im do łóżek. Ale co oni maja? Charakter, temperament, są interesujący. Ot, cała zagadka.

84

Odp: Niski i łysy
InzP napisał/a:

masz przerąbane, dwie na 10 może wyhaczysz (...) Żeby zwiększyć swoje szanse , golimy się na łyso, maks 1mm. koksamy klatę, łapę i masz już 3na 10,

Golić się na łyso i parę lat pakować, żeby mieć 3 chętne na 10, a nie 2? :lol:
To się w ogóle nie opłaca. Sorry wodzu.

85 Ostatnio edytowany przez madoja (2019-02-10 04:42:56)

Odp: Niski i łysy

Dziewczyny mogą Cię tu pocieszać że masz szansę i ważne jest wnętrze, ale na żywo prawdopodobnie nie zwróciłyby na Ciebie uwagi. W klubie olałyby Cię. Na tinderze przesunęłyby Cię w lewo.
Nie oszukujmy się. Ludzie...
Tutaj naprawdę ślicznie to wygląda, gdy pisze się o tym, że ważne jest tylko to, co facet ma w głowie, ale w realu LICZY SIĘ wrażenie fizyczne (wnętrze może tylko zatrzymać na dłużej). Tak jesteśmy skonstruowani.

Zadajmy sobie podstawowe pytanie autorze - do jakich kobiet startujesz?
Moim zdaniem masz szanse, jeśli obniżysz poprzeczkę.
Znam facetów nieatrakcyjnych, jojczacych że są samotni, ALE oni wciąż uderzają tylko do ładnych panien. Brzydkie ich nie interesują. Jeśli każdego ocenić w skali 1-10 i ci faceci plasują się powiedzmy gdzieś między 1 a 4 to oni marzą o kobietach 6-10. Jest oczywiste, że od takich dostaną kosza. Ale sami nie chcą kobiet 1-4.

86

Odp: Niski i łysy
niepodobna napisał/a:
dorias napisał/a:
niepodobna napisał/a:

To tak, jak ja. Też nie lubię koksów. Podoba mi się sylwetka z zarysowanymi mięśniami, wyrzeźbiona, ale nie ciężka.

Grecki atleta?

Nie, oni byli za ciężcy : D

Acha czyli ideał, to taki wymuskany na siłowni laluś? :lol: W czasach kiedy rzeźbili klasyczni Grecy modelami byli prawdziwi mężczyźni tj. faceci, którzy swoich mięśni i ciał używali. Młodzi mężczyźni na co dzień ćwiczyli nie na siłowni robiąc klatę czy biceps tylko ćwiczyli się w sportach walki jak zapasy, w szermierce mieczem, włócznią, w posługiwaniu się nie lekką tarczą. To był ich obowiązek jako mężczyzn i rozrywka. Od czasu do czasu ćwiczyli na ostro biorąc udział w licznych wówczas wojenkach, a to gnębiąc sąsiednie miasto, a to odbijając kumplowi niewierną żonę gdzieś za morzem. Przeciętny facet, wolny obywatel w wieku najbardziej atrakcyjnym był wtedy proporcjonalnie zbudowanym mężczyzną, wysportowanym w sposób praktyczny do celu fizycznej walki na różne sposoby. Biorąc to pod uwagę był po prostu ideałem męskiej sylwetki. Oczywiście tacy faceci byli i później, bo średniowieczny rycerz w kwiecie wieku musiał być dokładnie taki sam tj. wysportowany i wyćwiczony. Tylko w średniowieczu nie było w modzie rzeźbienie półnagich i nagich facetów ;) ale już chwilę później tak i najlepsze rzeźby odrodzenia do takich wzorców się odnosiły.

madoja napisał/a:

Znam facetów nieatrakcyjnych, jojczacych że są samotni, ALE oni wciąż uderzają tylko do ładnych panien. Brzydkie ich nie interesują. Jeśli każdego ocenić w skali 1-10 i ci faceci plasują się powiedzmy gdzieś między 1 a 4 to oni marzą o kobietach 6-10. Jest oczywiste, że od takich dostaną kosza. Ale sami nie chcą kobiet 1-4.

Szczerze mówiąc mam nadzieję, że używanie tego rodzaju skal, to jakaś forma żartu, bo używanie tego na serio świadczyć może tylko i wyłącznie o intelektualnym wyjałowieniu. Oczywiście w dobie internetu i poznawaniu ludzi przez tenże może jest to jakaś prawidłowość. Na moja siłownię chodziła przez dłuższy czas jedna dziewczyna. Wysportowana ale używając tej głupawej klasyfikacji pewnie dupy nie urywała. Aż raz zobaczyłem ją na jednej imprezie. Królowa imprezy bez dwóch zdań. Mam zmysł obserwacyjny i takie hobby, że obserwuję ludzkie zachowania więc analizowałem :P Różne takie piękności, zapewne z górnych przedziałów tej głupawej klasyfikacji siedziały skwaszone po kątach, a ona brylowała na parkiecie. Faceci szaleli na jej punkcie. Ona po prostu miała w sobie to coś i przede wszystkim pewność siebie, luz i dystans do siebie. No ale prawdziwe życie, to nie lajki w internecie, przerzucanie z kupki na kupkę i dawanie punktów...

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

87 Ostatnio edytowany przez wielkieoczy (2019-02-10 10:56:18)

Odp: Niski i łysy
madoja napisał/a:

Znam facetów nieatrakcyjnych, jojczacych że są samotni, ALE oni wciąż uderzają tylko do ładnych panien. Brzydkie ich nie interesują. Jeśli każdego ocenić w skali 1-10 i ci faceci plasują się powiedzmy gdzieś między 1 a 4 to oni marzą o kobietach 6-10. Jest oczywiste, że od takich dostaną kosza. Ale sami nie chcą kobiet 1-4.

Snake napisał/a:

Szczerze mówiąc mam nadzieję, że używanie tego rodzaju skal, to jakaś forma żartu, bo używanie tego na serio świadczyć może tylko i wyłącznie o intelektualnym wyjałowieniu. Oczywiście w dobie internetu i poznawaniu ludzi przez tenże może jest to jakaś prawidłowość. Na moja siłownię chodziła przez dłuższy czas jedna dziewczyna. Wysportowana ale używając tej głupawej klasyfikacji pewnie dupy nie urywała. Aż raz zobaczyłem ją na jednej imprezie. Królowa imprezy bez dwóch zdań. Mam zmysł obserwacyjny i takie hobby, że obserwuję ludzkie zachowania więc analizowałem :P Różne takie piękności, zapewne z górnych przedziałów tej głupawej klasyfikacji siedziały skwaszone po kątach, a ona brylowała na parkiecie. Faceci szaleli na jej punkcie. Ona po prostu miała w sobie to coś i przede wszystkim pewność siebie, luz i dystans do siebie. No ale prawdziwe życie, to nie lajki w internecie, przerzucanie z kupki na kupkę i dawanie punktów...


i to jest bardzo trafne

ludzi kręci "to coś" a cała reszta to sprawa drugorzędna
tak samo z tą urodą, po pierwsze, to, że ktoś ma problem z włosami i 174cm wzrostu- nie znaczy, że jest brzydki a po drugie, ile znacie ludzi obiektywnie średnio ładnych bądz brzydkich, z jakimiś wadami na twarzy itp ale zrobionych w taki świetny sposób, że błyszczą jak gwiazdy? ja masę.
Zadbana twarz, włosy, ciuchy, charyzma i gość czy dziewczyna ma na wejściu +50% do atrakcyjności- tak jest!


Natomiast wracając do tych włosów, obserwuję w swoim życiu taką stałą u mężczyzn w przedziale wieku 27-34lat. że nagle sypią im się włosy. Każdy, ale to każdy reaguje tak samo- "no, jeszcze max 3 lata i na pałę" a po ok 10 latach oni nadal mają te same włosy, tak samo przerzedzone, czasami jedynie z większym czołem i taki to dramat ma koniec.
Bo żaden z nich nie wyłysiał, żaden. Mało tego, niektórzy zaczęli chodzić do barberów i nawet z tym co tam im pozostało, wyglądają o niebo lepiej niż z tym co mieli x lat temu.

Także tak drodzy panowie.


A tak dla przykładu, powiem jeszcze o sobie. Mam 160cm wzrostu, mój mąż miał 186cm. i w młodości miał opinie wyglądu chłopaka z reklam Levisa, zanim jednak do tego doszło, miał cholerne problemy z trądzikiem i wyglądał tragicznie- wtedy się poznaliśmy i zabujaliśmy w sobie ;)
mój chłopak ma 174cm, brzuszek, okrągłą buzię, dość charakterystyczną urodę oraz styl a ja totalnie oszalałam ^^

88

Odp: Niski i łysy
Krasucki napisał/a:

Witam mam 20 lat, i 173 cm wzrostu /= w sumie to by mi nie przeszkadzało, iż fakt że lysieje.. Góra dwa lata i już będę musiał obcinać się na zero.. I to mnie boli bo tak mnie natura i los pokaral że nie dość że niski, to i łysy... /= aktualnie z wyglądałem nie grzesze, no ale no jak za parę lat będę jajkiem.. Boję się że nikogo przez to nie znajdę i umrę samotnie.. Nie wiem co robić, popadam w coraz większe kompleksy i paranoje.. Dlaczego ten świat jest niesprawiedliwy /= i czy muszę być do końca życia przez to sam



Witaj

Nie przesadzaj, wiesz ile ludzi jest w gorszej sytuacji? a żyją i cieszą się życiem każdego dnia. A łysych - i to młodych - nawet nie da się zliczyć, sami się golą, bo widocznie taka jest moda. A Ty ciesz się, że jesteś zdrowy,widocznie tak musiało być. I jeszcze jedno - z włosami czy bez nich - jeśli przyjdzie pora znajdziesz dziewczynę,bądż ona sama Ciebie znajdzie. Nie masz się co martwić na zapas,bo to i tak nic nie zmieni. :)

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

89 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-02-10 13:33:01)

Odp: Niski i łysy

[treść obraźliwa, poniżej poziomu forum]

90

Odp: Niski i łysy
dorias napisał/a:
niepodobna napisał/a:
dorias napisał/a:

Fakt marmur do lekkich nie należy:)

Właśnie. Granit w sumie też nie.

Ciężko będzie coś wybrać nie za lekkie i nie za ciężkie;)

A poważnie greccy atleci za ciezcy?

No a nie? Ani to podnieść, ani przesunąć. Niby jak bym kurze wycierała?

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

91 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-10 13:26:32)

Odp: Niski i łysy
madoja napisał/a:

Dziewczyny mogą Cię tu pocieszać że masz szansę i ważne jest wnętrze, ale na żywo prawdopodobnie nie zwróciłyby na Ciebie uwagi. W klubie olałyby Cię. Na tinderze przesunęłyby Cię w lewo.
Nie oszukujmy się. Ludzie...
Tutaj naprawdę ślicznie to wygląda, gdy pisze się o tym, że ważne jest tylko to, co facet ma w głowie, ale w realu LICZY SIĘ wrażenie fizyczne (wnętrze może tylko zatrzymać na dłużej). Tak jesteśmy skonstruowani.

Zadajmy sobie podstawowe pytanie autorze - do jakich kobiet startujesz?
Moim zdaniem masz szanse, jeśli obniżysz poprzeczkę.
Znam facetów nieatrakcyjnych, jojczacych że są samotni, ALE oni wciąż uderzają tylko do ładnych panien. Brzydkie ich nie interesują. Jeśli każdego ocenić w skali 1-10 i ci faceci plasują się powiedzmy gdzieś między 1 a 4 to oni marzą o kobietach 6-10. Jest oczywiste, że od takich dostaną kosza. Ale sami nie chcą kobiet 1-4.

Nie zauważyłam, żeby z kobiecych wpisów w tym wątku wyłaniało się przesłanie, że wygląd nie ma znaczenia. Ma. Tylko niekoniecznie dla wszystkich te same jego cechy są decydujące. Ja chciałam powiedzieć właśnie tyle. I to, że każdy może popracować nad wyglądem tak, żeby te słabsze - obiektywnie czy subiektywnie - cechy, nie przysłaniały reszty.

Nie zawsze też ludzie dobierają się w podobnej "kategorii". Zresztą zgadzam się z Wężem, że samo tworzenie takich skal pokazuje jakiś problem. Po stronie tworzącego.
Era Tindera i przesuwania w lewo... Jeśli wszystko takie będzie, to za chwilę wszelka komunikacja między ludźmi stanie się zbędna.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

92

Odp: Niski i łysy
niepodobna napisał/a:
dorias napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Właśnie. Granit w sumie też nie.

Ciężko będzie coś wybrać nie za lekkie i nie za ciężkie;)

A poważnie greccy atleci za ciezcy?

No a nie? Ani to podnieść, ani przesunąć. Niby jak bym kurze wycierała?

Możesz zawsze podnośnik zatrudnić:p
A poważnie jesteś chyba pierwszą kobietą dla mnie której nie podobał i by się tak naturalnie wyrzezbione ciało:p

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

93 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-10 14:00:00)

Odp: Niski i łysy
dorias napisał/a:
niepodobna napisał/a:
dorias napisał/a:

Ciężko będzie coś wybrać nie za lekkie i nie za ciężkie;)

A poważnie greccy atleci za ciezcy?

No a nie? Ani to podnieść, ani przesunąć. Niby jak bym kurze wycierała?

Możesz zawsze podnośnik zatrudnić:p
A poważnie jesteś chyba pierwszą kobietą dla mnie której nie podobał i by się tak naturalnie wyrzezbione ciało:p

Nie, bez przesady. Na pewno te rzeźby mają świetne proporcje, w końcu Grecy byli specjalistami od tego. Jeśli chodzi o prawdziwe ciało, to wiadomo, że lepiej wygląda każde, po którym widać, że jest aktywne, niż to, które nie jest... Jeśli nie mówimy o pakowaniu, byle masa była większa - to jest nieporozumienie.
Ale czy zauważyłeś, że kobiece posągi z tamtych czasów, mimo, że też proporcjonalne, wydają się takie... jakby za duże w odniesieniu do dzisiejszych kanonów? Gdyby sobie wyobrazić realną kobietę na wzór greckiej rzeźby, byłaby trochę grubawa. A kiedyś - ideał. Nie zmienia to faktu, że po ulicach chodzi dużo osób bardziej grubych, ale standard jest inny. Ludzie się zmienili, odbiór też. To jest współzależne. Te bardziej masywne męskie sylwetki przedstawione na dawnych dziełach sztuki, nie tylko rzeźbach, również wydają się nieco niedopasowane do dzisiejszych czasów. Jest jakoś tak, że atrakcyjność dla innych pewnych cech fizycznych osoby skupia się wokół ich wartości średnich w danym miejscu i czasie. Były nawet badania na ten temat. I kobiety, i mężczyźni spośród kilku różnych sylwetek i twarzy wybierali jako najatrakcyjniejsze te najbardziej "średnie" pod względem cech kluczowych.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

94

Odp: Niski i łysy

Kolego charyzma to ci pomoże. Alternatywą jest inteligencja szukanie wśród studentek w bibliotece na zajęciach. Ale trzeba wyzbyć się kompleksów być naturalnym rozmawiać o niczym umieć czasem bajerować rozluźnić atmosferę. Wiele kobiet podnieca to jak działasz coś robisz niźli tylko twój wygląd. Nawet jak będziesz Clooneyem to jak pokarzesz się na golasa z kwiatkiem to każda która an ciebie spojrzy ucieknie bądź zadzwoni po policję.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

95

Odp: Niski i łysy
niepodobna napisał/a:
dorias napisał/a:
niepodobna napisał/a:

No a nie? Ani to podnieść, ani przesunąć. Niby jak bym kurze wycierała?

Możesz zawsze podnośnik zatrudnić:p
A poważnie jesteś chyba pierwszą kobietą dla mnie której nie podobał i by się tak naturalnie wyrzezbione ciało:p

Nie, bez przesady. Na pewno te rzeźby mają świetne proporcje, w końcu Grecy byli specjalistami od tego. Jeśli chodzi o prawdziwe ciało, to wiadomo, że lepiej wygląda każde, po którym widać, że jest aktywne, niż to, które nie jest... Jeśli nie mówimy o pakowaniu, byle masa była większa - to jest nieporozumienie.
Ale czy zauważyłeś, że kobiece posągi z tamtych czasów, mimo, że też proporcjonalne, wydają się takie... jakby za duże w odniesieniu do dzisiejszych kanonów? Gdyby sobie wyobrazić realną kobietę na wzór greckiej rzeźby, byłaby trochę grubawa. A kiedyś - ideał. Nie zmienia to faktu, że po ulicach chodzi dużo osób bardziej grubych, ale standard jest inny. Ludzie się zmienili, odbiór też. To jest współzależne. Te bardziej masywne męskie sylwetki przedstawione na dawnych dziełach sztuki, nie tylko rzeźbach, również wydają się nieco niedopasowane do dzisiejszych czasów. Jest jakoś tak, że atrakcyjność dla innych pewnych cech fizycznych osoby skupia się wokół ich wartości średnich w danym miejscu i czasie. Były nawet badania na ten temat. I kobiety, i mężczyźni spośród kilku różnych sylwetek i twarzy wybierali jako najatrakcyjniejsze te najbardziej "średnie" pod względem cech kluczowych.

Kwestia gustu osobiście uważam że kobieta wyglądająca naturalnie nawet jeżeli ma pareckg więcej jest lepsza od fitniuni która w ogóle nie uderza w mój kanon piękna. Także kobiety z greckich posągów mają dla mnie świetne proporcje, zaryzykuję stwierdzenie że nawet idealnie zarysowane figury :)
Zresztą to tylko gusta :)

Ale zgodzę się z Tobą robienie masy męski masy mięśni to patologia :)

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

96

Odp: Niski i łysy
Krasucki napisał/a:

Witam mam 20 lat, i 173 cm wzrostu /= w sumie to by mi nie przeszkadzało, iż fakt że lysieje.. Góra dwa lata i już będę musiał obcinać się na zero.. I to mnie boli bo tak mnie natura i los pokaral że nie dość że niski, to i łysy... /= aktualnie z wyglądałem nie grzesze, no ale no jak za parę lat będę jajkiem.. Boję się że nikogo przez to nie znajdę i umrę samotnie.. Nie wiem co robić, popadam w coraz większe kompleksy i paranoje.. Dlaczego ten świat jest niesprawiedliwy /= i czy muszę być do końca życia przez to sam


Aniś nie aż tak niski, a że łysy - spoko. Zresztą mówi się gdzieniegdzie, że łysina przyciąga kobiety. Tylu młodych facetów tnie się na zero (też aby ukryć zakola), że widok łysoli już dawno przestał budzić większe o ile nie jakiekolwiek emocje.
I nie gadaj, że niesprawiedliwy. Po prostu tak jest - jeden jest zbyt szczupłym rachitycznym szczypiorkiem, inny zbyt niski, a jeszcze inny ma fatalnie brzydką facjatę. O, a taki piękniś może być debilem z kolei. Każdemu coś dolega, każdy ma coś nie tak, co jest do poprawy. Więc po co się tym przejmować?

Spójrz sobie na otoczenie - ilu młodych niepięknych i niewysokich jest w związkach. A jeśli napiszesz, żeu ciebie sami wysocy, to jedź w takim razie na te tereny, gdzie Bozia poskąpiła wysokiego wzrostu u ludzi i tam sobie popatrz.
Sama mam sąsiada, który jest i trochę niższy od ciebie i łysy. Wiek na oko to jakieś 40 lat. W dodatku bardzo szeroki w barach. Trochę taki chodzący "blobfish". I co - ano żonę ma, w dodatku bardzo szarmancki facet, więc nie da się nie lubić.

97

Odp: Niski i łysy

Łysi nie podobają mi się, są odpychający.

98 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-10 14:54:34)

Odp: Niski i łysy
dorias napisał/a:
niepodobna napisał/a:
dorias napisał/a:

Możesz zawsze podnośnik zatrudnić:p
A poważnie jesteś chyba pierwszą kobietą dla mnie której nie podobał i by się tak naturalnie wyrzezbione ciało:p

Nie, bez przesady. Na pewno te rzeźby mają świetne proporcje, w końcu Grecy byli specjalistami od tego. Jeśli chodzi o prawdziwe ciało, to wiadomo, że lepiej wygląda każde, po którym widać, że jest aktywne, niż to, które nie jest... Jeśli nie mówimy o pakowaniu, byle masa była większa - to jest nieporozumienie.
Ale czy zauważyłeś, że kobiece posągi z tamtych czasów, mimo, że też proporcjonalne, wydają się takie... jakby za duże w odniesieniu do dzisiejszych kanonów? Gdyby sobie wyobrazić realną kobietę na wzór greckiej rzeźby, byłaby trochę grubawa. A kiedyś - ideał. Nie zmienia to faktu, że po ulicach chodzi dużo osób bardziej grubych, ale standard jest inny. Ludzie się zmienili, odbiór też. To jest współzależne. Te bardziej masywne męskie sylwetki przedstawione na dawnych dziełach sztuki, nie tylko rzeźbach, również wydają się nieco niedopasowane do dzisiejszych czasów. Jest jakoś tak, że atrakcyjność dla innych pewnych cech fizycznych osoby skupia się wokół ich wartości średnich w danym miejscu i czasie. Były nawet badania na ten temat. I kobiety, i mężczyźni spośród kilku różnych sylwetek i twarzy wybierali jako najatrakcyjniejsze te najbardziej "średnie" pod względem cech kluczowych.

Kwestia gustu osobiście uważam że kobieta wyglądająca naturalnie nawet jeżeli ma pareckg więcej jest lepsza od fitniuni która w ogóle nie uderza w mój kanon piękna.

No widzisz. Bo atrakcyjność to nie tylko waga (ale też).

Tak samo dziewczyna, która patrzy na autora wątku, mogłaby powiedzieć: "Niski facet jest lepszy od tego, który ma 185 cm, ale w ogóle nie uderza w mój kanon piękna" (a akurat autor uderzył, bo ma, przypuśćmy, rysy, które pannie się podobają)
Albo inaczej: "Co z tego, że ma ładne włosy, jak jest gruby." (bo ona akurat nie lubi nadwagi)

dorias napisał/a:

Także kobiety z greckich posągów mają dla mnie świetne proporcje, zaryzykuję stwierdzenie że nawet idealnie zarysowane figury :)
Zresztą to tylko gusta :)

Proporcje a "zarysowanie figury" to dla mnie trochę co innego, ale może używamy innych słów.
W każdym razie widać, że dla Ciebie te proporcje to coś kluczowego, a dla innego np. atrakcyjna będzie tylko kobieta, która ćwiczy na siłowni, ma wyraźnie zarysowane mięśnie i ani jednej fałdki.

dorias napisał/a:

Ale zgodzę się z Tobą robienie masy męski masy mięśni to patologia :)

Ale jak często facetom się wydaje, że my właśnie tego oczekujemy.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

99 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-02-10 14:56:14)

Odp: Niski i łysy
nika05 napisał/a:

Łysi nie podobają mi się, są odpychający.

Mnie akurat już nie robią. Może już naoglądałam się paru takich i gdy już ich bliżej poznałam, to przestałam zwracać uwagę na ten łysy łeb.
No i , szczerze mówiąc, to ja tam wolałabym łysola-łysola ale z charakterem, niż niełysola z mniej lub bardziej bujną fryzurą, ale takich jakichś ciapowatych.

100 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-02-10 15:01:48)

Odp: Niski i łysy
nika05 napisał/a:

Łysi nie podobają mi się, są odpychający.

Mnie akurat już nie robią. Może już naoglądałam się paru takich i gdy już ich bliżej poznałam, to przestałam zwracać uwagę na ten łysy łeb.
No i , szczerze mówiąc, to ja tam wolałabym łysola-łysola ale z charakterem, niż niełysola z mniej lub bardziej bujną fryzurą, ale takich jakichś ciapowatych.


Biały napisał/a:

Czyli w filmach nie ma zapotrzebowania na mniej pięknych aktorów? Danny nie słynie z roli Don Juanów

Kiedyś widziałem z nim wywiad w którym mówił, że z czasem przywykł do swojego wyglądu, a do tańca prosił najwyższe dziewczyny.

Jeśli prosił tylko te najwyższe, to się nie wyleczył z kompleksów.

101

Odp: Niski i łysy

Łysienie mogą przekazywać  w genach również kobiety/ matki swoim   - córką i synom. Jedynie u mężczyzn/synów będzie się ono uaktywniało ponieważ będzie u nich odpowiednio wysoki poziom testosteronu żeby te łysienie mogło wystąpić. U córek te łysienie się nie uaktywni i nie wystąpi nas skutek zbyt niskiego poziomu testosteronu.

102

Odp: Niski i łysy
Mordimer napisał/a:
Misinx napisał/a:
Krasucki napisał/a:

Witam mam 20 lat, i 173 cm wzrostu /= w sumie to by mi nie przeszkadzało, iż fakt że lysieje.. Góra dwa lata i już będę musiał obcinać się na zero.. I to mnie boli bo tak mnie natura i los pokaral że nie dość że niski, to i łysy... /= aktualnie z wyglądałem nie grzesze, no ale no jak za parę lat będę jajkiem.. Boję się że nikogo przez to nie znajdę i umrę samotnie.. Nie wiem co robić, popadam w coraz większe kompleksy i paranoje.. Dlaczego ten świat jest niesprawiedliwy /= i czy muszę być do końca życia przez to sam

Zbieraj pieniążki na przeszczep włosów i będzie po problemie. Ja się golę na łyso już od kilkunastu lat. Nie pamiętam już siebie z włosami. I jest to niesamowicie wygodne. Tym bardziej, że włosy i tak miałem dość liche. A wzrost 173 to ja bym brał w ciemno, bo sam mam 164...Hmm...a może już mniej ? Zdaje się, że jestem już w wieku kiedy człowiek zaczyna się kurczyć :D

Tomuś to ty taki niski jesteś ? ;)

No niestety :) Wypychali mnie z kolejki po wzrost.

103

Odp: Niski i łysy

173 cm to nie jest niska osoba.
Znam niższych facetów i nie mają kompleksów.

Metamorphis.pl

Wyjazd do stambułu. Koszt 800 zł w obie strony.
Przeszczep włosów to koszt 1890 euro.
Nie masz kasy weź kredyt.

Wystarczy w necie poszukać.
Przestań jęczeć.

104

Odp: Niski i łysy

Ludzie puknijcie się w głowę, jaki przeszczep? Jemu wypadają włosy więc i wypadną te które sobie przeszczepi. Gdyby to było takie proste to nie było by tylu łysych milionerów. Kto jak kto, ale książę William na pewno użyłby wszystkich dostępnych środków, aby temu zaradzić. Ale skoro nie użył to znaczy, że są bezskuteczne i autorowi pozostaje się z tym pogodzić.

Serce mówi bardzo spokojnym, cichym głosem, nie krzyczy.

105 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-11 13:06:46)

Odp: Niski i łysy
Mystery_ napisał/a:

Ludzie puknijcie się w głowę, jaki przeszczep? Jemu wypadają włosy więc i wypadną te które sobie przeszczepi. Gdyby to było takie proste to nie było by tylu łysych milionerów. Kto jak kto, ale książę William na pewno użyłby wszystkich dostępnych środków, aby temu zaradzić. Ale skoro nie użył to znaczy, że są bezskuteczne i autorowi pozostaje się z tym pogodzić.

Też otwieram szeroko oczy ze zdziwienia, widząc takie rady. Ale nawet nie dlatego, że te metody mogą nie być skuteczne.
Dlatego, że to tak, jakby doradzać kobiecie, żeby sobie powiększyła operacyjnie mały z natury biust, skoro już ma kompleks na tym punkcie. No, wstaw sobie plastik i sprawa załatwiona.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

106

Odp: Niski i łysy
niepodobna napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

Ludzie puknijcie się w głowę, jaki przeszczep? Jemu wypadają włosy więc i wypadną te które sobie przeszczepi. Gdyby to było takie proste to nie było by tylu łysych milionerów. Kto jak kto, ale książę William na pewno użyłby wszystkich dostępnych środków, aby temu zaradzić. Ale skoro nie użył to znaczy, że są bezskuteczne i autorowi pozostaje się z tym pogodzić.

Też otwieram szeroko oczy ze zdziwienia, widząc takie rady. Ale nawet nie dlatego, że te metody mogą nie być skuteczne.
Dlatego, że to tak, jakby doradzać kobiecie, żeby sobie powiększyła operacyjnie mały z natury biust, skoro już ma kompleks na tym punkcie. No, wstaw sobie plastik i sprawa załatwiona.

Tak swoją drogą to jest to zła rada ? Jeśli ktoś ma kompleks i go stać to co złego jest w tym, że sobie biust powiększy ? Nie mam tu na myśli fanaberii.

107 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-11 13:45:11)

Odp: Niski i łysy
Misinx napisał/a:
niepodobna napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

Ludzie puknijcie się w głowę, jaki przeszczep? Jemu wypadają włosy więc i wypadną te które sobie przeszczepi. Gdyby to było takie proste to nie było by tylu łysych milionerów. Kto jak kto, ale książę William na pewno użyłby wszystkich dostępnych środków, aby temu zaradzić. Ale skoro nie użył to znaczy, że są bezskuteczne i autorowi pozostaje się z tym pogodzić.

Też otwieram szeroko oczy ze zdziwienia, widząc takie rady. Ale nawet nie dlatego, że te metody mogą nie być skuteczne.
Dlatego, że to tak, jakby doradzać kobiecie, żeby sobie powiększyła operacyjnie mały z natury biust, skoro już ma kompleks na tym punkcie. No, wstaw sobie plastik i sprawa załatwiona.

Tak swoją drogą to jest to zła rada ? Jeśli ktoś ma kompleks i go stać to co złego jest w tym, że sobie biust powiększy ? Nie mam tu na myśli fanaberii.

Jeśli to jej/jego pomysł, żeby sobie coś przerobić i oni sami uznają to za niezbędne, to nic.

Dawanie takich rad jest jednak nie na miejscu.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

108

Odp: Niski i łysy
Misinx napisał/a:

Tak swoją drogą to jest to zła rada ? Jeśli ktoś ma kompleks i go stać to co złego jest w tym, że sobie biust powiększy ? Nie mam tu na myśli fanaberii.

Przeszczep włosów u Turka? za 2000 ojro z biletami? :trololollo:

To tak, jakby doradzać powiększanie piersi w: Jatce u Igora w Kaliningradzie. :D

109

Odp: Niski i łysy

Tak jest to zła rada bo to zamiatanie sprawy pod dywan a nie wyleczenie kompleksu.

110

Odp: Niski i łysy
jjbp napisał/a:

Tak jest to zła rada bo to zamiatanie sprawy pod dywan a nie wyleczenie kompleksu.

No tu się nie zgodzę z tą opinią. Ludzie operują sobie znamiona, blizny, krzywe nosy itd. itd. na punkcie których mają kompleksy i czują się dzięki temu zadowoleni. Owszem, nie każdy kompleks da się załatwić operacją, ale to nie jest zawsze zamiatanie sprawy pod dywan.

111

Odp: Niski i łysy
jjbp napisał/a:

Tak jest to zła rada bo to zamiatanie sprawy pod dywan a nie wyleczenie kompleksu.

Czy ja wiem? Eliminujesz źródło -> eliminujesz skutek. Pewne rzeczy w naszej cielesności da się tak przecież załatwić, pewnych niestety nie.

112 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-02-12 10:43:23)

Odp: Niski i łysy

Według mnie źródłem kompleksu nie są małe piersi a coś w Twojej głowie co sprawia że myślisz że małe piersi czynią Cie gorszą.
Uważam też że to nie to samo jeśli w kompleksy wpedza Cie blizna/znamię które jest absolutną anomalią a kiedy powodem kompleksów są małe piersi czyli cecha całkowicie normalną.

113

Odp: Niski i łysy
jjbp napisał/a:

Według mnie źródłem kompleksu nie są małe piersi a coś w Twojej głowie co sprawia że myślisz że małe piersi czynią Cie gorszą

Ludzie różne rzeczy poprawiają, nie skupiajmy się na samych cyckach. Co jeśli te różne rzeczy (nie poprawione) jednak sprawiają, że jest się przez innych odrzucanym?? Kiedy jedna osoba mówi Ci coś, pewnie chce Ci dowalić, kiedy dwie osoby to mówią, to pewnie plotka, kiedy mówią już trzy, to pewnie one mają rację a nie Ty. Gorzej, gdy nazwijmy to ogólnie "z głową" wszystko jest w najlepszym porządku, a z ciałem nic już się nie da zrobić i to ciało jest barierą na drodze do np. związku. W życiu jest jak jest i pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć.

114

Odp: Niski i łysy

Ja lubię niskich:)

A 173 cm to o 3 więcej niż u mojego ostatniego faceta...

Posty [ 77 do 114 z 122 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018