Rozwód z psychopatą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód z psychopatą

Strony Poprzednia 1 6 7 8

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 386 do 436 z 436 ]

386

Odp: Rozwód z psychopatą
Chio napisał/a:

Jeśli ma swoją szafę służbową ze skarbczykiem to na l4 nie deponuje Maku broni,z zostawia ją w swojej szafie.Były kiedyś jeszcze przepisy zostawiania w czasie urlopu ale chyba zmiany poszły jak pamiętam po zabiciu Policjanta w Wawie.

Tak, zgodnie z zarządzeniem....KGP...pomieszczeniu służbowym policjanta...szafie metalowej....użytkowanej przez więcej niż jednego policjanta....osobnym skarbczyku....
Ale to temat Toni smile proszę o wybaczenie za zaśmiecanie informacjami dla Ciebie nieistotnymi

Zobacz podobne tematy :

387

Odp: Rozwód z psychopatą

Istotne dla Toni jest to że pewnie wiedząc o problemach rodzinnych podwładnego przełożony skierował go na rozmowę z psychologiem po to zwyczajnie żeby mieć pewność że głupoty żadnej (np.samobojstwa nie popełni) bo ma kontakt z bronią i żeby mieć zwyczajnie w świecie dupochron jakby coś się działo nie tak.Według mnie nie ma to jednak związku ze zwolnieniem zwłaszcza że Tonia znęcania się rozumiem że nie zgłasżała.Nawet jeśli by to zrobiła to przełożony zawiesza w służbie ale też nie musi do czasu zakończenia sprawy, może zawiesić tylko na miesiąc.Poza tym nim zwolni to też jeśli ma 15lat służby  to może uciec na emeryturę.W każdym razie myślę Toniu że nic istotnego dla Ciebie się niedzieje.Jakby coś nawywijał to też by szybko został zawieszony i pewnie byś wiedziała.

388

Odp: Rozwód z psychopatą
Chio napisał/a:

Istotne dla Toni jest to że pewnie wiedząc o problemach rodzinnych podwładnego przełożony skierował go na rozmowę z psychologiem po to zwyczajnie żeby mieć pewność że głupoty żadnej (np.samobojstwa nie popełni) bo ma kontakt z bronią i żeby mieć zwyczajnie w świecie dupochron jakby coś się działo nie tak.

Żaden przełożony wiedząc o jakiś problemach rodzinnych podwładnego nie skieruje go do psychologa czy psychiatry bo...nie ma takich uprawnień. Żaden przełożony tak się nie podłoży bo to jest przekroczenie uprawnień. Kierując na badania musi podać powód - rozwód/problem rodzinny nie jest powodem.

389

Odp: Rozwód z psychopatą

Podziwiam Cię bardzo. Ja mimo kłótni wyzwisk zdrad i wszystkiego co sie z tym wiąże nie umiem odejść od męża. Juz kilka razy chcialam skończyć ze soba
Trzymam kciuki badz silna.

390

Odp: Rozwód z psychopatą

Maku mylisz pojęcia cały czas czym innym jest skierowanie na badania (psychiatra )tego przełożony zrobić nie może czym innym jest rozmowa z psychologiem, który jest dostępny w każdej komendzie wojewódzkiej i ma dyżury w jednostkach podległych.

391

Odp: Rozwód z psychopatą

Uzupełniając przełożony sam z siebie nie może wysyłać na badania psychiatryczne, chyba że policjant przebywał na długotrwałym zwolnieniu od psychiatry wtedy kierowany jest na Komisję Lekarką która orzeka o zdolności do służby (nie służy wywaleniu). Jeśli przebywa na zwolnieniu po wyżej 12msc. przełożony może pod kątem zwolnienia fakultatywnego ze służby wysłać na Komisję.Jeśli przejdzie to przełożony też ma ból, żeby zdrowego człowieka wywalić, który od razu uderzy do Sądu Pracy i zostanie przywrócony do pracy  z odszkodowaniem.Rozmowa z psychologiem może skutkować tylko pracą za biurkiem.Może ale nie musi.Co innego jeszcze gdyby okazało się, że np. się ciął to wtedy na pewno nikt do służby go nie dopuści.

392

Odp: Rozwód z psychopatą
Chio napisał/a:

Maku mylisz pojęcia cały czas czym innym jest skierowanie na badania (psychiatra )tego przełożony zrobić nie może czym innym jest rozmowa z psychologiem, który jest dostępny w każdej komendzie wojewódzkiej i ma dyżury w jednostkach podległych.

Nie, nie mylę pojęć.
Po 1 Tonia pisała o psychiatrze dlatego do niego się odnoszę.
Po 2 żaden przełożony nie ma takich uprawnień żeby kierować policjanta do psychiatry czy psychologa - pozostaje mu tylko komisja lekarska.
Po 3 policjant SAM w każdej chwili może iść do psychiatry czy psychologa .
Po 4 psycholog jest dostępny w KWP ale zapomnij żeby pełnił dyżury w jednostkach jej podległych - co innego że tak powinno wyglądać a co innego rzeczywistość.

Chio napisał/a:

Uzupełniając przełożony sam z siebie nie może wysyłać na badania psychiatryczne, chyba że policjant przebywał na długotrwałym zwolnieniu od psychiatry wtedy kierowany jest na Komisję Lekarką która orzeka o zdolności do służby (nie służy wywaleniu). Jeśli przebywa na zwolnieniu po wyżej 12msc. przełożony może pod kątem zwolnienia fakultatywnego ze służby wysłać na Komisję.Jeśli przejdzie to przełożony też ma ból, żeby zdrowego człowieka wywalić, który od razu uderzy do Sądu Pracy i zostanie przywrócony do pracy  z odszkodowaniem.Rozmowa z psychologiem może skutkować tylko pracą za biurkiem.Może ale nie musi.Co innego jeszcze gdyby okazało się, że np. się ciął to wtedy na pewno nikt do służby go nie dopuści.

Uzupełniając - przełożony kieruje funkcjonariusza na komisję lekarską po 12 miesiącach przebywania na L4 - obligatoryjnie/z urzędu. Po każdym długotrwałym L4 policjant jest kierowany na dodatkowe badania lekarskie -coś jak badania okresowe(chyba gdy L4 jest dłuższe niż 30 dni)
Co do wywalenia policjanta po pomyślnym przejściu komisji lekarskiej - nie możliwe do zrealizowania.
Rozmowa z psychologiem niczym nie skutkuje - niczym.

393

Odp: Rozwód z psychopatą

Haha Maku z grubsza się zgadzam,chociaż znam inne przypadki;)

394

Odp: Rozwód z psychopatą

Aaa i to często Policjanci w jednostkach nie chodzą bo psycholog sporządza notatkę z rozmowy i niby nie ale tak przekazuje informację przełożonemu więc kto pójdzie?

395 Ostatnio edytowany przez Tonia80 (2019-10-14 15:09:08)

Odp: Rozwód z psychopatą

Śpieszę powiadomić, że jestem już szczęśliwą rozwódką smile
Wszystko odbyło się na 1 rozprawie. Kontakty z dziećmi udali mi się wywalczyć zadowalające,  czyli niezbyt częste.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

396

Odp: Rozwód z psychopatą

Toniu!!! Jak to smile ?
Gratuluję Ci z całego serca!

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

397 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-10-14 15:16:20)

Odp: Rozwód z psychopatą

Toniu super gratulacje a tak się baliśmy co nie .
Husaria - normalnie smile
Pozdrowienia dbaj o siebie i nie przestawaj nad sobą pracować jak widzisz wszystko jest możliwe i ludzie się zmieniają - uwalniają .

Trzymaj się

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

398

Odp: Rozwód z psychopatą
IsaBella77 napisał/a:

Toniu!!! Jak to smile ?
Gratuluję Ci z całego serca!

Dziękuję smile Wszystko to dzięki naszym adwokatom. Muszę przyznać że jego adwokat też bardzo się przyczynił do szczęśliwego i szybkiego zakończenia. Bardzo byłego już męża hamował i wyciszał.
Napięcie opadło, czekałam na to bardzo długo, na tą chwilę.
Z sali wychodziłam szczęśliwa i uśmiechnięta za to były wściekły i czerwony na twarzy.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

399

Odp: Rozwód z psychopatą

Paslawek dziękuję. Husaria wink
Terapii nie zarzucam, będę chodzić dalej. Tak długo aż terapeuta sam stwierdzi że już wystarczy.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"
Odp: Rozwód z psychopatą

Toniu, ależ się cieszę!!!! Gratulacje, jestem z Ciebie dumna!!!

Teraz wszystko przed Tobą, zaczynasz nowe, wspaniałe życie smile
Wiem jak to jest, nie zawsze będzie różowo, ale jesteś WOLNA!

Cudowna wiadomość smile

401

Odp: Rozwód z psychopatą

smile Super, Toniu, do przodu a spokojnie na przyszłość.

402

Odp: Rozwód z psychopatą

Śledziłem z uwagą Twój wątek i cieszę się, że to się tak potoczyło. Gratuluję i życzę powodzenia w nowym życiu ! smile

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

403

Odp: Rozwód z psychopatą

Gratulacje! Szybko poszło, musiałaś być świetnie przygotowana! smile

PS: czy to był rozwód z orzeczeniem o jego winie?

404 Ostatnio edytowany przez Tonia80 (2019-10-15 20:30:01)

Odp: Rozwód z psychopatą

Dziękuję wszystkim smile
Tak, byłyśmy dobrze przygotowane (Ja, moja adwokat i Świadkowie). Ale też dzięki porozumieniu zawartym przed rozprawą tak szybko poszło.
Rozwód bez orzeczenia winy. Moja adwokatka przekonała mnie, że orzeczenie winy nic nie zmieni a tylko wszystko wydłuży (koszty, nerwy). A tak wynegocjowalam mała ilość widzeń. Poza tym jakby nadal mnie nekal to już bez zwłoki ruszamy do prokuratury. Mial to powiedziane wiec musiał przystać na porozumienie.
W dodatku w porozumieniu odciął sobie drogę do podziału majątku bo się większości zrzekł.
Także z sali wyszedł i z małżeństwa z porażką i  z pustymi kieszeniami.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"
Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

Także z sali wyszedł i z małżeństwa z porażką i  z pustymi kieszeniami.

I dobrze mu tak! smile

Super smile Wielkie brawa!

406

Odp: Rozwód z psychopatą

Hej Toniu, nie bywam tak często już tu na forum, a muszę też swój wątek odświeżyć, ale u Ciebie wow! Myślałam że po mnie będziesz mieć rozprawe, a ja jeszcze nieco ponad miesiąc.. ale super, gratuluję,  oby do przodu,  cieszę się bardzo, zobacz jak czas szybko przeleciał!

407

Odp: Rozwód z psychopatą
kobietka taka 123 napisał/a:

Hej Toniu, nie bywam tak często już tu na forum, a muszę też swój wątek odświeżyć, ale u Ciebie wow! Myślałam że po mnie będziesz mieć rozprawe, a ja jeszcze nieco ponad miesiąc.. ale super, gratuluję,  oby do przodu,  cieszę się bardzo, zobacz jak czas szybko przeleciał!

Dziękuję Kobietka smile myslałam ostatnio o Tobie i o Annie, jak tam u Was. Razem zaczynałyśmy, już tyle czasu minęło, ponad pół roku.
Ja jestem szczęśliwa, że mam to już za sobą co nie znaczy, że kłopoty z ex cudownie zniknęły. Ale co tam, nic to w porównaniu do tego co było wink
Trzymam kciuki za Ciebie!

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

408

Odp: Rozwód z psychopatą

A jakich argumentów użyłaś, że tak gładko poszło ?
On nie miał swojego adwokata ?

Na porozumieniu byl sam ? Jak wygląda takie porozumienie ?

409

Odp: Rozwód z psychopatą
euao napisał/a:

A jakich argumentów użyłaś, że tak gładko poszło ?
On nie miał swojego adwokata ?

Na porozumieniu byl sam ? Jak wygląda takie porozumienie ?

Pisałam już we wczesniejszych postach że oboje mieliśmy adwokatów. Porozumienie to umowa na piśmie, sporządzona przez adwokatów, podpisana przez nas i dostarczona do sądu tuż przed rozprawą, na sali.
Gładko poszło dzięki porozumieniu i dlatego, że były całkowite przesłanki do rozwodu (ponad 3 miesiące, zupełność rozpadu pożycia małżeńskiego polega na ustaniu między małżonkami więzi: uczuciowej (psychicznej), fizycznej oraz gospodarczej. Najważniejsza jest więź emocjonalna. Na ustanie tej więzi wskazuje wrogi stosunek między małżonkami). My nie mieszkaliśmy razem od ponad 6 miesięcy, nie prowadziliśmy wspólnego gospodarstwa i nie sypaliśmy ze sobą również od ponad 6 miesięcy. W kwestii opieki nad dziećmi mieliśmy wszystko uzgodnione w porozumieniu (widzenia, wysokość alimentów). Więc sąd nie miał wiele do roboty, wszystko zaakceptował.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

410

Odp: Rozwód z psychopatą

Dziękuję za informacje Toniu i wszystkiego najlepszego na teraz to już nowej drodze życia.
Dobrze ze juz sie wszystko skończyło u Ciebie.

411

Odp: Rozwód z psychopatą
euao napisał/a:

Dziękuję za informacje Toniu i wszystkiego najlepszego na teraz to już nowej drodze życia.
Dobrze ze juz sie wszystko skończyło u Ciebie.

Dziękuję. Jeśli jesteś w podobnej sytuacji to trzymam kciuki i uwierz naprawdę wszystko można ogarnąć. Trzeba tylko mieć wsparcie, odpowiednich ludzi wokoło i dużo samozaparcia.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

412

Odp: Rozwód z psychopatą

Ponawiam się po dłuższej chwili.
No więc pierwsza ekstaza po rozwodzie minęła i od ok 2 tygodni męczy mnie potworny smutek. Staram się to jakoś przetrwać, wiem, że minie ale boli cholernie. Najgorsze są weekendy bo w tygodniu chodzę do pracy, dzieci i nie mam czasu na myślenie i czucie. Chodzę wcześnie  spać byle tylko nie myśleć.
Niech już minie ten etap

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

413

Odp: Rozwód z psychopatą

Tonia trzymaj się słońce znowu zaświeci.

414

Odp: Rozwód z psychopatą

Dzięki Maku. Na razie trudno mi w To uwierzyć.  Po okresie z nadludzką siłą teraz przyszedł czas całkowitego rozklejenia się.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

415

Odp: Rozwód z psychopatą

Nie oczekuj że to tak szybko przestanie boleć trzeba czasu z czasem boli coraz mniej i rzadziej a pewnego dnia okazuje się że o nim i was nie myślisz i to jest początek nowego życia.

416

Odp: Rozwód z psychopatą

Najbardziej żałuję Ty h straconych lat, mogłam je poświęcić komuś innemu. Trudno,  stało się. Tylko ta samotność tak doskwiera teraz

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

417 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-11-17 20:54:10)

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

Dzięki Maku. Na razie trudno mi w To uwierzyć.  Po okresie z nadludzką siłą teraz przyszedł czas całkowittego rozklejenia się.

Cześć Tonia .
Dla Ciebie ostatni okres to faktycznie nadludzi wysiłek a wcześniej sama wiesz jak było,euforia również wysysa trochę energii no i chciałoby się jakiejś nagrody, gratyfikacji,rekompensaty za przeszłość i odwagę a tu tak spokojnie, cicho "normalnie",zwyczajnie myśli o przeszłości mimowolnie dopadają w dłuższe wieczory i weekendy - powiem Ci normalka żaden organizm na dłuższą metę nie wytrzyma tego co przechodziłaś tych zjazdów i nadziei tych rozczarowań i urazów teraz po euforii też masz dołek bo tak działa mózg i psychika nie da się tego rozdzielić ciało też reaguje po swojemu,który był przyzwyczajony przez lata "od" - "do" a po środku nic.
Krótsze dni ,Wszystkich Świętych nadchodząca zima i święta też jakoś wpływają może na Ciebie - zmęczona jesteś a "wiele obaw  rodzi się ze znużenia i samotności".
Wiesz co robić - nie przestawać włącz tryb "przetrwanie" nie zmuszaj się do jakiegoś bohaterstwa ale ruszaj się dbaj o siebie,wiesz witaminy,spacery,spotkania z ludźmi jakieś rozrywki poszukaj czegoś nowego gdzie będziesz mogła się uczyć  a jak nie będziesz wiedzieć czasem co zrobić to nie uciekaj przed uczuciami popłacz byle nie za długo bo do żalu nad sobą łatwo się przylega .
Nie strasz się przyszłością jesteś wolna choć to teraz takie dziwne i nie bardzo wiadomo co z tym począć .
Trzymaj się dasz radę masz taki nowy nawyk - zwyciężanie nad sobą smile

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

418

Odp: Rozwód z psychopatą

Paslawku siedzisz w mojej głowie. Trafnie wszystko opisałeś. Jestem niesamowicie zmęczona ostatnio, dużo śpię. Staram się czasem ćwiczyć i mieć dużo zajęć żeby na myślenie nie było już czasu. No i towarzysko też staram się spełniać bo najbardziej mi teraz tego brakuje, obecności innych ludzi.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

419

Odp: Rozwód z psychopatą

Paslawku siedzisz w mojej głowie. Trafnie wszystko opisałeś. Jestem niesamowicie zmęczona ostatnio, dużo śpię. Staram się czasem ćwiczyć i mieć dużo zajęć żeby na myślenie nie było już czasu. No i towarzysko też staram się spełniać bo najbardziej mi teraz tego brakuje, obecności innych ludzi.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

420

Odp: Rozwód z psychopatą

W tym wszystkim bądź dla siebie naprawdę łagodna i ...

Thay napisał/a:

[...]"wróć do domu(do siebie?). Jeśli jesteśmy w stanie wojny z kimkolwiek– to może dlatego, że wojna szaleje wewnątrz nas. Wojna wewnętrzna ułatwia inne wojny. Pięć Skupisk – formy, odczucia, postrzeżenia, twory umysłu i świadomość – obejmują wielkie terytorium. Każde z nas jest królem czy królową tego terytorium, składającego się z tych pięciu elementów. Nie jesteśmy jednak odpowiedzialnymi monarchami. Nie chcemy przeglądać naszego terytorium ani rządzić na nim; chcemy je porzucić. Toczy się na nim wiele wojen. Panuje tam bałagan, bo obawiamy się powrotu do naszego własnego królestwa.

Obawiamy się powrotu do domu, bo brakuje nam narzędzi i środków obrony siebie. Ale wyposażeni w uważność, możemy do domu powrócić bezpiecznie; nie zostaniemy wtedy opanowani bólem, smutkiem, przygnębieniem. Kiedy wrócimy do domu z uważnością, możemy powiedzieć do naszego zranionego wewnętrznego dziecka, używając tej mantry: „Kochanie, jestem tu dla ciebie. Obejmuję cię swoimi ramionami. Przykro mi, że zostawiłem cię samego na tak długo”. Mając za sobą trening, uważnie chodząc, uważnie oddychając, będziemy umieli wrócić do domu i objąć swój ból i smutek."

......i bądź uważna nie przestawaj na sobą pracować.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

421

Odp: Rozwód z psychopatą

Dziękuję Paslawku

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

422

Odp: Rozwód z psychopatą

Drobiazg smile

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło
Odp: Rozwód z psychopatą

Toniu, chyba wiem co czujesz. Emocje, adrenalina opadła, nagle jesteś wolna, kajdany się zerwały i możesz (niby) oddychać. W zasadzie zdarzyło się to zanim sąd dał Ci rozwód, ale teraz masz na to dowód. I nagle...zrobiło się cicho, pusto, nie ma jednego, najważniejszego celu, nie ma sytuacji nie do przewidzenia, niebo zaczęło się przejaśniać, a Ty nie umiesz się odnaleźć.
Pamiętam jeden dzień, w którym  nie umiałam odpowiedzieć sobie na pytanie "co się ze mną dzieje?" Byłam po wyprowadzce, ale przed rozwodem. Troszkę spokojniejsza, bo wyrwałam się od psychopaty, ale wiele było jeszcze przede mną. Pojechałam na zakupy do jakiegoś większego sklepu i stanęłam między półkami i zaczęłam wyć. Nie płakać - wyć. Z niemocy, bezsilności, ze strachu co dalej, bo zostałam z niczym. Kupując proszek do prania, uświadomiłam sobie, że nie mam nic, nie mam domu, coś co tworzyłam latami rozsypało się jak domek z kart. Wyszłam z tego sklepu bez zakupów, nie dałam rady.
Było to pierwsze uderzenie, po którym poczułam się nie swojo. Zawsze byłam gotowa na ataki z jego strony, potrafiłam przewidzieć zachowania, gesty, wiedziałam co będzie i pod takiego dyktando żyłam. Nagle, nie wiedziałam co będzie i to było straszne. Ta niepewność. I co było dziwne, bałam się bardziej tej ciszy, niż podczas jazd ex, do których byłam przyzwyczajona.
Nastąpiło nowe, którego się bałam.

Trzymaj się, i jakby co pisz smile

424

Odp: Rozwód z psychopatą

Dzięki Owieczka. Myślałam do tej pory, że brakuje mi głownie ludzi, towarzystwa. Bo ten smutek mnie zabija. Gdyby nie dzieci to rzuciłabym sie wir zycia towarzyskiego i imprez. Kiedyś tak własnie żyłam, dość długo. A to może właśnie adrenaliny mi brakuje i nie umiem się odnaleźć w tym spokojnym życiu. Choć ten komfort psychiczny, że wracam codziennie do domu i wiem, że to moja oaza i nic złego tam nie nie spotka niespodziewanie jest bardzo fajny. Uwielbiam wracać do domu.
Przyznam się szczerze, że zaczęłam się już umawiać z facetami, może to za wcześnie, nie wiem. Brakuje mi tego czego nie dostałam od byłego męża przez te wszystkie lata. Zaczęłam się ubierać dobrze, dbać o siebie i co tu dużo kryć (obiektywnie jestem dość atrakcyjna) więc obecnie mam w czym przebierać. Na razie mi z tym dobrze ale czy to nie jest znowu jakiś myk mojej psychiki?

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"
Odp: Rozwód z psychopatą

Nie ma określonego terminu, po którym powinno zacząć się spotykanie z innymi.
Jedyne, i najważniejsze to przerobienie rozstania, toksycznego związku. Jeśli traumy i demony pozostaną w Tobie, nie zbudujesz zdrowej relacji.
Chodzisz na psychoterapię?
Ja też po jakimś czasie potrzebowałam bliskości, ale patrzyłam na nowe przez pryzmat starego. Żyłam wg starych schematów, z których nie mogłam się wydostać.
Fakt, że wpadłam w pułapkę głupiej relacji bez przyszłości, ale to tylko pomogło mi w jeszcze większej pracy nad sobą.
Twoim atutem jest pewność siebie i niezależność. Nie pozwól nikomu tego zabrać.

426

Odp: Rozwód z psychopatą

Kurczę, Toniu przebieraj z rozwagą, dobrze się tym apsztyfikantów przyglądaj.

Chcącemu nie dzieje się krzywda.

427

Odp: Rozwód z psychopatą

Na razie to nie mam zamiaru się angażować. Po prostu chodzę na randki i miło spędzam czas. Staram się być ostrożna. Moja niezależność i wolność to moja twierdza i będę jej bronić w razie czego.
Owieczka chodzę nadal i pewnie jeszcze jakiś czas będę. Sama nie przerwę, decyzję o zakończeniu zostawiam terapeucie.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

428

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

Na razie to nie mam zamiaru się angażować. Po prostu chodzę na randki i miło spędzam czas. Staram się być ostrożna. Moja niezależność i wolność to moja twierdza i będę jej bronić w razie czego.
Owieczka chodzę nadal i pewnie jeszcze jakiś czas będę. Sama nie przerwę, decyzję o zakończeniu zostawiam terapeucie.

Toniu, naogół ci najbardziej psychicznie pokręceni są  na początku bez skazy, no wręcz nieoszlifowane diamenty, jak już usidlą tę swoją ofiarę to zaczynają ten swój taniec wokół niej. Zresztą co ja Ci tłumaczę? Od początku śledzę Twój wątek to wiem co przeżyłaś.

Chcącemu nie dzieje się krzywda.

429

Odp: Rozwód z psychopatą

Teufel niby wiem ale czujność zawsze trzeba zachować.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

430

Odp: Rozwód z psychopatą

Toniu, żyjesz?

Chcącemu nie dzieje się krzywda.

431

Odp: Rozwód z psychopatą

Teufel żyję

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

432

Odp: Rozwód z psychopatą

Wczoraj mi ucięło część tekstu.
Żyję i mam się w miarę dobrze. Zajęta jestem randkowaniem ostatnio.
dodatkowo były mąż meczy mnie żebyśmy się zeszli. Co za niedorzeczny pomysł. I jeszcze oskarża mnie, ze przeze mnie pije. Spływa to po mnie jak po kaczce

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

433

Odp: Rozwód z psychopatą

Tonia, chodzisz na randki z zamiarem jakimś, czy towarzysko? Da się tak intencjonalnie, racjonalnie wyzwolić jakieś emocje w stosunku do nieznajomego?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

434

Odp: Rozwód z psychopatą

Ela z zamiarem poznania kogoś fajnego do dłuższej relacji, ale jak na razie wychodzi że towarzysko. Jeszcze mnie nie tknęło jak do tej pory na czyjś widok. Chyba z wiekem jest coraz gorzej bo też i oczekiwania wyższe.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

435

Odp: Rozwód z psychopatą

Hej Toniu, widzę ze nie tylko ja zaczęłam randkować chociaż w sumie zakończyłam już tą znajomość, a to przez czerwone lampki i na pewno dobrą intuicję;) takze dobrze ze tez soe przyglądasz.
Kurcze nie mam jakos glowy do uzupełnienia mojego wątku ale na pewno to zrobię. Buziaki

436

Odp: Rozwód z psychopatą

No właśnie Toniu, co u Ciebie słychać?

Chcącemu nie dzieje się krzywda.

Posty [ 386 do 436 z 436 ]

Strony Poprzednia 1 6 7 8

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód z psychopatą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018