Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 58 z 58 ]

39

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
Pokręcona Owieczka napisał/a:

I Ty na prawdę myślisz, że zmiana wyglądu i raz na jakiś czas opierdziel, zmieniło jej nastawienie do Ciebie?
Kobietami rządzą emocje...dobre.
Teraz zachowujesz się jak typowy egoista, który czasem, jak ma gest, pomoże żonie.
Napisz poradnik, może Twój sposób również komuś pomoże.
Ale na dłuższą metę, nie liczyłabym na "zaprzestanie romansu żony". To co zacząłeś robić, to tylko powierzchowność, sam piszesz, że czasem zachowujesz się niezgodnie sam ze sobą, myślisz że ona Ciebie nie zna?
Ona wpadła w ramiona innego, nie dlatego, że wyglądałeś inaczej, tylko że czegoś jej brakowało. Pytanie czego?
Udajesz kogoś kim nie jesteś.

Często napotykam na Twoje posty Owieczko w innych wątkach i nie bardzo ten do Ciebie pasuje nie wierze że to Ty.
Masz doła zdarza się dobrze wiesz co z tym zrobić.

Trzymaj się odsapnij koniecznie i wracaj do Siebie.

Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
CudownaInaczej napisał/a:

Macieju1977
Na razie nie pokazałeś żonie że Ona coś bardzo złego zrobiła. Swym postępowaniem (wspólne mieszkanie i brak radykalnej reakcji na zdradę) utwierdzasz ją w przekonaniu że jesteś przepraszam facetem bez jaj'. Uwierz mi ona Cię nie szanuje i TY jej na to pozwalasz. Jeśli chcesz ratować małżeństwo postaw Jej ultimatum ( Ja lub On). Tylko tak odbudujesz szacunek do siebie a bez tego nie masz szans na szcześliwe małżeństwo niestety. Życzę Ci abyś znalazł w sobie siłe na takie radykalne posunięcie.

100% prawdy.

41

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
Pokręcona Owieczka napisał/a:

I Ty na prawdę myślisz, że zmiana wyglądu i raz na jakiś czas opierdziel, zmieniło jej nastawienie do Ciebie?
Kobietami rządzą emocje...dobre.
Teraz zachowujesz się jak typowy egoista, który czasem, jak ma gest, pomoże żonie.
Napisz poradnik, może Twój sposób również komuś pomoże.
Ale na dłuższą metę, nie liczyłabym na "zaprzestanie romansu żony". To co zacząłeś robić, to tylko powierzchowność, sam piszesz, że czasem zachowujesz się niezgodnie sam ze sobą, myślisz że ona Ciebie nie zna?
Ona wpadła w ramiona innego, nie dlatego, że wyglądałeś inaczej, tylko że czegoś jej brakowało. Pytanie czego?
Udajesz kogoś kim nie jesteś.

Pokręcona Owieczko,
Chybacipomoge prezentuje poglądy wyuczone na stronach Red Pills, ideologii która powstała jako przeciwwaga dla wojującego feminizmu.

Ruch ten zakłada, że mężczyźni są manipulowani przez kobiety, wtłoczeni w ramy romantycznych facetów tzw beta providerów, którzy oczekują uczucia w zamian za dobre sprawowanie względem kobiet, a tak naprawdę kobietami rządzi hipergamia, chcą facetów o wysokim statusie społecznym, niegrzecznych, pewnych siebie, typu alfa.

Totalna walka płci z obu stron barykady : wojujący feminizm i red pills.

Poradników nie musi pisać.
Poglądy które prezentuje nie są jego własnymi, ale wyuczonymi na stronach prowadzonych przez innych "braci".

taka totalna sieczka, zakładająca ze każda kobieta to głupiutka gąska która sama nie wie czego chce, za to ma wkodowany system manipulowania mężczyznami i wykorzystywania ich.
Takie proste tłumaczenie sobie swoich nieudolności.

42

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
Ela210 napisał/a:
assassin napisał/a:

Jeśli Autorze nie mijasz  się z prawdą, to z Twojej ślubnej kompleksy aż się wylewają... dowartościowujący romans tylko to potwierdza.
A teraz do rzeczy:
- 4 dychy na karku
- swoje mieszkanie
- dobra robota, to wystarczy żeby poszukać sobie kogoś odpowiedniego, a "puszczadło" kopnąć w rzyć.

Edit Czy może sądzisz, że nie stać Cię na kogoś właściwego/lepszego?? Bzdety o miłości... skwituję pobłażliwym uśmieszkiem.

z oceną faktów dotyczących atutów autora, mogę się zgodzić.
Miłość to nie bzdety, tylko mocny cement między ludźmi. Tylko czy Ona go kochała?
Weszła w romans, by się odkochać? Nie rozumiem tego?

Nieprecyzyjnie się wyraziłem... miałem na myśli, żeby on się nie zasłaniał miłością do Niej...

43 Ostatnio edytowany przez Chybacipomoge (2018-12-10 22:31:23)

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
Secondo1 napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:

I Ty na prawdę myślisz, że zmiana wyglądu i raz na jakiś czas opierdziel, zmieniło jej nastawienie do Ciebie?
Kobietami rządzą emocje...dobre.
Teraz zachowujesz się jak typowy egoista, który czasem, jak ma gest, pomoże żonie.
Napisz poradnik, może Twój sposób również komuś pomoże.
Ale na dłuższą metę, nie liczyłabym na "zaprzestanie romansu żony". To co zacząłeś robić, to tylko powierzchowność, sam piszesz, że czasem zachowujesz się niezgodnie sam ze sobą, myślisz że ona Ciebie nie zna?
Ona wpadła w ramiona innego, nie dlatego, że wyglądałeś inaczej, tylko że czegoś jej brakowało. Pytanie czego?
Udajesz kogoś kim nie jesteś.

Pokręcona Owieczko,
Chybacipomoge prezentuje poglądy wyuczone na stronach Red Pills, ideologii która powstała jako przeciwwaga dla wojującego feminizmu.

Ruch ten zakłada, że mężczyźni są manipulowani przez kobiety, wtłoczeni w ramy romantycznych facetów tzw beta providerów, którzy oczekują uczucia w zamian za dobre sprawowanie względem kobiet, a tak naprawdę kobietami rządzi hipergamia, chcą facetów o wysokim statusie społecznym, niegrzecznych, pewnych siebie, typu alfa.

Totalna walka płci z obu stron barykady : wojujący feminizm i red pills.

Poradników nie musi pisać.
Poglądy które prezentuje nie są jego własnymi, ale wyuczonymi na stronach prowadzonych przez innych "braci".

taka totalna sieczka, zakładająca ze każda kobieta to głupiutka gąska która sama nie wie czego chce, za to ma wkodowany system manipulowania mężczyznami i wykorzystywania ich.
Takie proste tłumaczenie sobie swoich nieudolności.

No cóż poradzę, że u mnie to działa. Niestety. Myślałem, że inaczej to będzie wyglądało.

„chcą facetów o wysokim statusie społecznym, niegrzecznych, pewnych siebie, typu alfa.”

Z tego co widzę to każda chce. Ja bym chciał będąc kobietą.

44

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego

nie chciałbyś na dłuższą metę taki ktoś wykańcza nerwowo. Chyba że o to Ci chodzi.. w ramach zemsty.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

45

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego

Chybacipomoge, jest sporo racji w tym, co napisałeś, ale wydaje mi się i nawet jestem tego pewna, że tych spraw nie da się tak uogolnic. Należy traktować to indywidualnie. Pierwsza rzecz duże znaczenie ma wiek kobiety, im starsza, bardziej doświadczona i przeczolgana po podłodze przez jednego albo kilku alfow, uwierz mi, raczej będzie unikala tego typu mezczyzn. Ja jestem tego przykładem. Kiedyś imponowali mi i pociągami mnie właśnie tacy faceci, o których rozmawiamy. Ze wszystkich związków albo układów z nimi wyszłam poraniona i z niczym, może tylko z doświadczeniem życiowym, ale jestem pozbawiona ufności i spontaniczności, chociaż kiedyś wszystko to miałam. Teraz pragnę jedynie świętego spokoju i cenie mężczyzn stabilnych, ciepłych, opiekuńczych, raczej domatorow i takich, którzy mają posprzatane w głowie, bo atrakcji dość już w życiu miałam. Chcę przez to powiedzieć, że człowiek ewoluuje i w różnych okresach życia miał inne, czasem skrajnie odmienne, priorytety. Nie trzeba uogolnic takich spraw, bo wiele kobiet może zaskoczyć Pana alfa.

46

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
ulle napisał/a:

Chybacipomoge, jest sporo racji w tym, co napisałeś, ale wydaje mi się i nawet jestem tego pewna, że tych spraw nie da się tak uogolnic. Należy traktować to indywidualnie. Pierwsza rzecz duże znaczenie ma wiek kobiety, im starsza, bardziej doświadczona i przeczolgana po podłodze przez jednego albo kilku alfow, uwierz mi, raczej będzie unikala tego typu mezczyzn. Ja jestem tego przykładem. Kiedyś imponowali mi i pociągami mnie właśnie tacy faceci, o których rozmawiamy. Ze wszystkich związków albo układów z nimi wyszłam poraniona i z niczym, może tylko z doświadczeniem życiowym, ale jestem pozbawiona ufności i spontaniczności, chociaż kiedyś wszystko to miałam. Teraz pragnę jedynie świętego spokoju i cenie mężczyzn stabilnych, ciepłych, opiekuńczych, raczej domatorow i takich, którzy mają posprzatane w głowie, bo atrakcji dość już w życiu miałam. Chcę przez to powiedzieć, że człowiek ewoluuje i w różnych okresach życia miał inne, czasem skrajnie odmienne, priorytety. Nie trzeba uogolnic takich spraw, bo wiele kobiet może zaskoczyć Pana alfa.

Właśnie w ogóle nie jest przeczołgana i w tym problem. Jesteśmy pierwszymi partnerami dla siebie i teraz chyba ciekawość jak to może być z innym. Trochę za późno moim skromnym zdaniem na takie akcje. Na stare lata alfy się zachciało.

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego

Kim jest facet alfa? Dla mnie to jakiś mit.
Każdy facet, który ma zaniżone poczucie własnej wartości, myśli, że jak stanie się takim super samcem, kobiety będą się ustawiały w kolejce.
Alfa, macho, a może bad boy?
Każdy normalny facet, który ma zasady, jest lojalny, szczery, honorowy i zna swoją wartość, nie potrzebuje przydomka alfa. Status społeczny też o tym nie świadczy. Jeśli ktoś nagle wydaje kasę na samochody, gadżety, to najczęściej próbuje się dowartościować, lub leczy kompleksy.

Mnie osobiście odrzuca na sam dźwięk "facet alfa" i nie wiem skąd te przekonanie, że kobiety pragną takich mężczyzn.

Kobieta jest organizmem ultradoskonałym.
Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach.
Przetrwa wszystko.

48

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
maciej1977 napisał/a:

Witam,
W skrócie przedstawie moją historie i poproszę Was o pomoc.

Ja lat 40, Ona lat 33.
Od 10 lat razem. Ja posiadam Córkę dziś już ponad 20 letnią z pierwszego małżeństwa a ona 11 letniego syna z pierwszego.
Poznawszy się byliśmy oboje lekkimi lekkoduchami co sprawiało, że w naszym związku o jednego za dużo. Zrobiłem wszystko by to zmienić w sobie. Poszukałem awansu, wziąłem odpowiedzialność za rodzinę. Kupiłem mieszkanie po po 7 latach itp. Przez cały nasz związek byłem ciśnięty o ślub. Mimo, żę mieliśmy dużo na głowie postanowiliśmy, że to ten czas. Dwa lata temu stanęliśmy w urzędzie by zawrzeć małżeństwo. Ja do tego dorosłem, wiedziałem, że kocham partnerkę naprawdę dojrzale.
Miłość mojej partnerki była zawsze lekko zaborcza. Dużo zazdrości, której nigdy nie prowokowałem. Miała Ona błędne wyobrażenie mojej osoby z młodości.
Praktycznie każdego dnia byłem informowany, że nigdy się nie rozstaniemy i że razem się zestarzejemy. Kochała jak to mówiła za dwóch.
Poprawiając nasz status zmieniła pracę na inną. Lepsze zarobki itp. Korporacja w której jaj już dawno tkwiłem.
Niestety ale ponad 2 miesiące temu zaczęła na początku flirtować z przełożonym. Na początku tylko wiadomościami (ja nigdy nie byłem zazdrosny) później spotkanie i tak poszło.
Któregoś dnia kłótnia o błahostkę i chęć z jej strony rozstania.
Później przyznanie do miłości do innego, że zrobiła to by się we mnie odkochać. Dużo szczegółów, których wiem, że nie potrzebowałem.
Rozstanie...
Brak wyprowadzki. Mieszkamy razem a ja wychowuje jej ( tak szczerze już nasze) dziecko. Na tą chwilę chyba nie ma Ona pomysłu co dalej. Co zrobić by to poukładać z innym. Dziecko stanowi problem ale też część jej chyba gdzieś walczyć.

Z początkiem walczyłem jak potrafiłem. Zauważyłem, że czym bardziej naciskam tym bardziej ją oddalam. Postanowiłem dać sobie czas 3-5 miesięcy. Abym mógł się nad tym wszystkim zastanowić. Aby nie działać w lęku czy strachu. By Ona miała czas by na to wszytko spojrzeć spokojnie.
Opisałem to tak bez emocji ale szczerze ból jest ogromny kiedy wyjeżdża do tego nowego. Ból jest kiedy ją widzę.
Wiem, że naprawdę ją kocham ale wspólne życie doprowadzi nas do wzajemnej nienawiści, której szczerze nie chcę.
Poprosiłem aby się spakowała i wyprowadziła do niego. Powiedziałem, że przez dłuższy czas będzie miała możliwość powrotu ale niestety na razie się na to nie zgodziła (zastanawia się na tym).

Proszę Was bardziej doświadczonych o pomoc.
O to czy oby na pewno czas to dobra pomoc? Czy robię dobrze czy też źle?

Zakończ to, póki jesteś relatywnie młody. Jeśli mieszkanie jest twoje usuń ją siłą.

49

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Kobietami rządzą emocje...dobre.

I hipergamia, a tego nasz Autor nie przeskoczy.

50 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2018-12-12 15:05:56)

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego

Autorze, przecież z tego, co piszesz, widać, ze partnerka Cie nie kocha - na co Ty chcesz czekac? Dlaczego pozwalasz tak się traktować?

51

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
Ela210 napisał/a:

nie chciałbyś na dłuższą metę taki ktoś wykańcza nerwowo. Chyba że o to Ci chodzi.. w ramach zemsty.

żona autora romansuje z przełożonym więc jedną chcą tych „facetów o wysokim statusie społecznym, niegrzecznych, pewnych siebie, typu alfa.” nawet jeśli źle to się skończy
Nawet tu na forum widać że więcej niż często jest przełożony, prezydent wink itd

52

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego

Osobiście sytuacja jest chyba nie do zatrzymania.
Żona gdzieś w środku walczyła ze sobą samą.
Niestety ale z uwagi na fakt, że weekendowe spotkania z nowym partnerem były usłane różami a nasze relacje obarczone wiecznymi kłótniami (żona jak tykająca bomba dosłownie o wszystko się czepiała a najczęściej były to akty zazdrości) sprawa się skończy jej wyprowadzką i syna.
Mimo wszystko boję się tej nowej sytuacji.

53

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
maciej1977 napisał/a:

Osobiście sytuacja jest chyba nie do zatrzymania.
Żona gdzieś w środku walczyła ze sobą samą.
Niestety ale z uwagi na fakt, że weekendowe spotkania z nowym partnerem były usłane różami a nasze relacje obarczone wiecznymi kłótniami (żona jak tykająca bomba dosłownie o wszystko się czepiała a najczęściej były to akty zazdrości) sprawa się skończy jej wyprowadzką i syna.
Mimo wszystko boję się tej nowej sytuacji.

Nic nie poradzisz na to, ktoś tu na forum napisał, " że jak ktoś nie chce mieć rodziny to jej miał nie będzie "
W takiej sytuacji trudno żeby jej zachowanie w domu było takie jak w czasie weekendów z kochankiem. Być może rzeczywistość okaże dla niej mniej różowa, tyle tylko ,że co to zmieni ?

54

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego

Używała dość długo szantażu, że zaraz spakuje siebie i syna i się wprowadzi...
Dwa razy złapałem się na tym, że ją zatrzymywałem. Trzecim razem kiedy dopytywała się czy już kogoś mam znowu użyła szantażu. Tym razem w pełni spokoju i przekonaniu że nic na to nie poradzę poprosiłem by wzięła co chce a ja w tym czasie pójdę pobiegać. Oczywiście się nie wyprowadziła...

55

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego

To może oznaczać ,że jeszcze nie jest na 100% przekonana , chce żebyś to TY za nią zdecydował, bardzo wygodne

56

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
maciej1977 napisał/a:

Używała dość długo szantażu, że zaraz spakuje siebie i syna i się wprowadzi...
Dwa razy złapałem się na tym, że ją zatrzymywałem. Trzecim razem kiedy dopytywała się czy już kogoś mam znowu użyła szantażu. Tym razem w pełni spokoju i przekonaniu że nic na to nie poradzę poprosiłem by wzięła co chce a ja w tym czasie pójdę pobiegać. Oczywiście się nie wyprowadziła...

W waszej relacji jest wszystko na odwrót jak powinno być dlatego to nie działa. Kobita Cie zdradza nie szanuje i jeszcze szantażuje że się wyprowadzi? To Ty powinieneś być wkurzony to ona powinna błagać Cie o to aby mogła zostać w twoim domu.
Ty martwisz się jak to się odbije na dziecku. To ona powinna się o to martwić. Powinna Cię prosić o czas abyś się nim zajmował pozwalał u siebie mu pomieszkiwać i powinna Ci dziękować za to że to robisz.
Ona robi Ci taką krzywdę a Ty ją kochasz ? Dajesz czas aby się namyśliła? Jak Ci zabiorę portfel to też mi dasz czas do namysłu czy Ci go może oddam zamiast wzywać policję?
Ja na jej miejscu bym myślał sobie że tak się zachowujesz ze strachu. Że to to nie miłość ale właśnie strach Tobą kieruje. Że się boisz że Cie zostawi i zostaniesz sam. Ona wyczuwa twój strach i odbiera to za słabość. A od tego już prosta droga do braku szacunku/pogardy.

Moja rada zadbaj o siebie. Nie o kondycję bo to jest ważne ale dużo ważniejsze jest twoje zdrowie psychiczne. Spotkałeś na swojej drodze kogoś kto Cie niszczy kto wykorzystuje twoje zasady przeciw Tobie. Dbanie o bezbronne dziecko to szczytna sprawa ale wykorzystywanie go aby jego mamusia z jednym się bzykała a u innego mieszkała to już przegięcie. Przemyśl co będzie dobre dla Ciebie a potem wystaw jej graty za drzwi.

57 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-12-26 20:51:23)

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego

Maciej, dopisek ze zdublowanego wątku: Ja znam stan w którym jesteś- to taka jazda na emocjonalnym autopilocie- dla przetrwania i złapania równowagi.
Chociaż wydaje się absurdalny- da Ci dystans niezbędny do przyjrzenia się żonie jako człowiekowi..
I powiem Ci, że tu nie ma możliwości przyspieszenia tego procesu- jeśli już w nim jesteś- a da Ci komfort i pewność- że zrobiłeś co trzeba i spokój.
powodzenia.:) Jakkolwiek się zakończy.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

58

Odp: Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego
Ela210 napisał/a:

Maciej, dopisek ze zdublowanego wątku: Ja znam stan w którym jesteś- to taka jazda na emocjonalnym autopilocie- dla przetrwania i złapania równowagi.
Chociaż wydaje się absurdalny- da Ci dystans niezbędny do przyjrzenia się żonie jako człowiekowi..
I powiem Ci, że tu nie ma możliwości przyspieszenia tego procesu- jeśli już w nim jesteś- a da Ci komfort i pewność- że zrobiłeś co trzeba i spokój.
powodzenia.:) Jakkolwiek się zakończy.

Bardzo dziękuję.
Faktycznie z perspektywy kilku tygodni mogę śmiało stwierdzić, że mimo całego absurdu sytuacji decyzji bym nie zmienił.
Po pierwsze przestałem się pewnych rzeczy zwyczajne bać. Przykładem może być perspektywa życia samemu. I w kwestii uczuciowej i finansowej te kilka tygodni pozwoliło mi trochę poukładać sobie w głowie. Następny przykład to kwestie szantażu jakie małżonka stosowała względem wprowadzki dziecka której szczerze się obawiałem. Pewnego dnia kiedy żona powiedziała o wprowadzce dziecka stwierdziłem, że nie mam na to realnego wpływu i poprosiłem by to dotrzymała słowa i to zrobiła. Moja podstawa bardzo zdziwiła żonę gdyż od razu się z tego wycofała i z juz tego typu szantażu nie używa.
Zakładam, że ciężkie chwile jeszcze przede mną ale może też być dobrze.

Posty [ 39 do 58 z 58 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Efekt harlequin- kobieta odchodzi do innego

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018