Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Strony Poprzednia 1 19 20 21 22 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 761 do 798 z 809 ]

761

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Daj jej szansę. Nie odpuszczaj i nie olewaj. Być może nie spadło to na Ciebie jak grom z jasnego nieba, ale może coś się narodzi. Bo zbytnie napalenie się to najgorszy doradca.

Konrado napisał/a:

Jedna mi napisała ze wyglądam na ogarniętego gościa, w przeciwieństwie do połowy panów - użytkowników, którzy albo tylko myślą o jednym albo totalna dziecinada. Ale nie wiem co to ma oznaczać.

Na takiego, których ich nie spławi i nie wykorzysta. Nie ufaj temu, to taka zasłona. Generalnie ma Cię to zachęcić byś zaatakował, ale samo w sobie nie niesie tak naprawdę żadnego praktycznego przesłania.

Z tą ostatnią nie działałem nic, normalna rozmowa, ale to też chyba działa w ten sposób, że jak ktoś nam nie leży to nie ma tej presji i jest bardziej "luz" w rozmowie, w całym przebiegu spotkania, takie mam wrażenie u siebie.

Oczywiście, że tak właśnie jest. Atakuj tę, która się angażuje.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!
Zobacz podobne tematy :

762

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
Konradoo86 napisał/a:

Jedna mi napisała ze wyglądam na ogarniętego gościa, w przeciwieństwie do połowy panów - użytkowników, którzy albo tylko myślą o jednym albo totalna dziecinada. Ale nie wiem co to ma oznaczać.

Że Cię podrywa. Kobiety jak już piszą pierwsze to dlatego że się panem zainteresowały.


Czyli chyba zaczynam działać w Nowym Roku po prostu konkretnie poznając panie, wyciągając wnioski. Trzeba chyba dużą ilość spotkań odbyć by mieć jakieś przemyślenia

Parę postów wyżej Ci to pisałem -- idź na ilość, a potem zobaczysz.



Z tą ostatnią nie działałem nic, normalna rozmowa, ale to też chyba działa w ten sposób, że jak ktoś nam nie leży to nie ma tej presji i jest bardziej "luz" w rozmowie, w całym przebiegu spotkania, takie mam wrażenie u siebie.
Bo po prostu zwisa nam to czy coś będzie czy nie, jak czujemy coś do kogoś to za bardzo nam zależy, ja tak niestety chyba działam i być może w ten sposób psuje to wszystko. Zaczynam traktować te panie jak księżniczki.

Kwalifikowanie znajomości od początku czy coś z tego będzie czy nie będzie jest ryzykowne. Można skreślić fajną osobę przedwcześnie. Np. nieśmiałą, albo nie najpiękniejszą.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

763

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Gary, ale nie masz wrażenia że tamte kobiety też mi się przekreśliły zbyt wcześnie? Tam nie było teorii zastanawiania się itd po prostu koniec.
Czyli idę w ilość smile najlepiej chyba poznawać szybko takie kobiety, pogadać chwilę i już się spotykać, wg mnie niestety zbyt długie pisanie to jest tkwienie w bezsensownym miejscu.

764

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
Konradoo86 napisał/a:

Gary, ale nie masz wrażenia że tamte kobiety też mi się przekreśliły zbyt wcześnie? Tam nie było teorii zastanawiania się itd po prostu koniec.

Każdy ma swój sposób, swojją religię. One tez miały swoją. Zrobiły co zrobiły, Ty zrobiłeś co zrobiłeś. Były analizy, korekta zachowania. Jedziesz daleeeeeeeeej...



Czyli idę w ilość smile najlepiej chyba poznawać szybko takie kobiety, pogadać chwilę i już się spotykać, wg mnie niestety zbyt długie pisanie to jest tkwienie w bezsensownym miejscu.

Tak szybkie spotkanie, bez długaśnego pisania. Wiele randek. Wiele rozmów, pierwszych spotkań. Z każdą która zaczepia na portalu trzymaj kontakt. Nie każda ładna, co na foto wygląda ładnie, nie każda brzydka co na foto jest nie bardzo. Pamiętaj -- w realu jak pożądasz, to dlatego że ona coś ma co Ci się podoba... a z interenetu odrzucasz, bo ona ma coś co Ci się NIE podoba. Subtelna różnica, a powoduje, że za szybko kasujemy ludzi.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

765 Ostatnio edytowany przez Maymayka (2019-01-11 23:59:32)

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
theonlyone napisał/a:

Przebrnąłem przez cały temat....Autorze brak Ci wyczucia,trzeba umieć wczuć się w drugiego człowieka,umiejętność czytania mowy ciała ogólnie mówiąc empatia.Trzeba czuć co i kiedy powiedzieć/zrobić.
Wieje od Ciebie desperacją i kobiety to wyczuwają,więc uciekają,bo nikt nie chce być opleciony bluszczem,ani odpowiedzialny za czyjeś szczęście.O to musisz zadbać sam,jak już będziesz miał ciekawe życie i będziesz szczęśliwy sam ze sobą wtedy nie będziesz miał takiego parcia na kobietę.
Weź pod uwagę,że kobiety szukają najlepszego samca,więc wybierają przebierają i spotykają się dla frajdy,dla samego spotkania,zobaczenia jaki jesteś na żywo.Musisz bardziej na luzie podchodzić do tych spotkań.
Podejrzewam,że brak Ci tzw spójności,tego jak piszesz i jaki jesteś na żywo.Przy pisaniu może jesteś pewny siebie,ale na żywo zdesperowany i szukający akceptacji.Mówiąc sztuczne komplementy,chcesz się przypodobać,a ta sztuczność kobiety niestety wyczuwają.
Jakby tego było jeszcze mało,to zapewne jesteś introwertykiem,więc możesz rozmawiać na konkretny temat,a tutaj przydaje się umiejętność gadania o niczym,co dla introwertyków jest mega wyczynem.
Musisz popracować nad charakterem i umiejętnością rozmowy z różnymi osobami,ludźmi,chyba musisz iść faktycznie w ilość,zahartować się w boju,nabrać doświadczenia i ogłady z kobietami.Tylko uważaj czego sobie życzysz...Z Twoim charakterem kobieta może Cię przejechać,niczym czołg.Poczytaj,pogadaj z facetami którzy się rozwodzili,to się dowiesz,że związki to nie jest takie słodkie pierdzenie jak sobie wyobrażasz i jak uważają inni,którzy,najczęściej udają, hehe.

Mam takie same spostrzeżenia. Wieje tu desperacją i nudą a do tego podlizywaniem.
Za słowami muszą iść czyny. Poza tym facet powinien mieć własne zdanie i niekoniecznie musi ono brzmieć "tak kochanie"

"Trochę o Tobie myślałem, masz w sobie to coś - zachodzisz za skórę." - Druhny

766 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-01-23 18:02:20)

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Ludzie umawiają się z różnych przyczyn na portalach randkowych.Jedni z samotności inni dla zarobku. Ale ja w tym nie widzę nic złego na portalu SPAM. Moja koleżanka często tam umawia się typowo na sex. Lubi to, więc to jest właśnie dla takich osób. Nikt tam nie jest anonimowy, więc jest to pewny portal.

767

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

pewny portal bo nikt anonimowy? Słaba reklama

Nic nowego u autora?

768

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Niestety nic ciekawego, a wręcz przeciwnie raczej gorzej niż można zakładać.
Ostatnio miałem po Nowym Roku jedno kolejne spotkanie i po godzince każdy się rozszedł i tyle. Usłyszałem tylko że "ona szuka kogoś innego". Bardzo mało kontaktowa, nie wiem czy tak zawsze czy nastąpiła brutalna rzeczywistość tzn realny świat zderzył się z wirtualnym...

Poza tym np. czytając tutaj tematy sąsiednie dotyczącego tego, co powoduje że facet dla kobiet nie jest atrakcyjny, to mam wrażenie że to idzie ku gorszemu, kobiety w większości mają powodzenie na żywo a w internecie szukają ideału, którego tak na prawde nie ma.
Jeśli ja wchodzę na profil gdzie dziewczyna ma napisane że interesują ją faceci bruneci, min 180 cm, bez nadwagi, otyłości, pewni siebie, umiejący zadbać o kobietę, wygadani ale nie ciotki które spotkały się na sumie odpustowej..no to się zastanawiam o co tu chodzi?
Ja też mam swoje typy ale potrafię sie nagiąć. Także zazdroszczę tym którzy poznali swoje drugie połówki w sieci.

Natomiast nie rozumiem wypowiedzi Maymayki - odnośnie podlizywania tzn? W jakim sensie? Ja się płaszcze przed tymi kobietami? No niekoniecznie.

769

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Maymayka trochę źle się wyraziła, raczej chodził o to, że jesteś zbyt miły. Wiesz w tym wszystkim chodzi, że powinieneś się rzucić na nie jak drapieżnik na mięso, czaisz? Jak bezpośrednio o tym wspomnisz, to dostaniesz po pysku, ale taka jest prawda. Przyjdzie zaraz jakaś Klio i wyśmieje PUA i takie tam, ale potem się okazuje, że bez tego ani rusz. I tak, na 100 lasek na portalach pewnie 98 będzie do niczego, 1 taka sobie, ale to nie to. I zostaje jeszcze jedna... musisz do niej dotrzeć i o reszcie zapomnieć. To prawda, że grubo więcej wymaga się od faceta ogólnie, ale po prostu wymagają, bo mogą i tyle. Nie mamy lekko, ale możemy mieć dobrze jeżeli się postaramy. Natomiast w przypadku samorozwoju intelektualnego i fizycznego fajne jest to, że Ty nie tyle co zaczniesz dosięgać tych, które Cię olewały, co znacznie lepszych. Także walcz człowieku, walcz;).

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

770

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
Konradoo86 napisał/a:

Jeśli ja wchodzę na profil gdzie dziewczyna ma napisane że interesują ją faceci bruneci, min 180 cm, bez nadwagi, otyłości, pewni siebie, umiejący zadbać o kobietę, wygadani ale nie ciotki które spotkały się na sumie odpustowej..no to się zastanawiam o co tu chodzi?

no i to są kobiety , które latami ...LATAMI szukają swojej drugiej połówki a potem wrzucają facetów do jednego wora : " nie ma już porządnych " i żyją sobie samotnie , łudząc się a może się trafi. Takie omijaj , nie potrafią pójść na kompromis, mają złe przyzwyczajenia, w najlepszym wypadku zadufane księżniczki,

771

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
Anulka1987 napisał/a:
Konradoo86 napisał/a:

Jeśli ja wchodzę na profil gdzie dziewczyna ma napisane że interesują ją faceci bruneci, min 180 cm, bez nadwagi, otyłości, pewni siebie, umiejący zadbać o kobietę, wygadani ale nie ciotki które spotkały się na sumie odpustowej..no to się zastanawiam o co tu chodzi?

no i to są kobiety , które latami ...LATAMI szukają swojej drugiej połówki a potem wrzucają facetów do jednego wora : " nie ma już porządnych " i żyją sobie samotnie , łudząc się a może się trafi. Takie omijaj , nie potrafią pójść na kompromis, mają złe przyzwyczajenia, w najlepszym wypadku zadufane księżniczki,

Swiete slowa a z netu wiekszosc jest takich. Zalegaja na portalach randkowych latami a im czas leci wink
Co roku jest nowa dostawa 18 latek wink

Introduce a little anarchy. Upset the established order, and everything becomes chaos.
I'm an agent of chaos...
[gg: 4329923]

772

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Gorzej jak nie wybrzydza w ogóle:|.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

773

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Na portalu randkowym poznałam mojego obecnego męża, chłopaka przed nim także. W obu przypadkach oni obracali sie w towarzystwie facetow, lub zajetych dziewczyn, obaj wtedy nie mieszkali w metropoliach.
Oni: Obaj wykształceni, troszke nieśmiali, wygląd totalnie inny, jeden piekne oczy, drugi mnie intrygował bo widziałam że jest skryty, ale wpadłam mu w oko.
Spotkanie: W obu przypadkach nastepowało po ok.tygodniu, dwòch,pisania. Po 1.randce wcale nie byłam pewna co z tego będzie. Szczerze to nie robiłam sobie nadzieji, starałam sie dać sie poznać i ich poznać, udało sie. Z poprzednim chłopakiem poróżniły nas rożne sprawy po ok.2latach zwiazku.
Uważam , że z odpowiednim nastawieniem takie randki mają sens.
Trzeba umieć szukać i dać innym sie znaleźć.

774

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
Burzowy napisał/a:

Gorzej jak nie wybrzydza w ogóle:|.

Najgorzej jak wymaga od innych a od siebie nie .

775

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
emilia.ja napisał/a:

Po 1.randce wcale nie byłam pewna co z tego będzie. Szczerze to nie robiłam sobie nadzieji, starałam sie dać sie poznać i ich poznać, udało sie. .

Moim zdaniem gdybyś nie chciała ich poznać, tak jak ma to miejsce w przypadku Pań z którymi ja się spotykam - to byś ich nie poznała, widoczne chciałaś. Nikt nikogo do niczego nie przymusi.
Ja niestety spotykam kobiety które nie mają ochoty na bliższe poznanie, wobec czego na 1-2 randkach znajomości się kończą.

To wg mnie nie dzieje się przypadkowo albo mówisz TAK i wchodzisz w to albo NIE i po np. 2 spotkaniach ucinasz jakikolwiek kontakt. Widocznie w/w panowie odpowiadali na tyle że była ta ochota na ich bliższe poznanie.

776

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Jasne ,tak jak pisałam chciałam.
Chodzi mi o to,że nie każda podchodzi niepoważnie do znajomości z internetu.
Skoro ja trafiłam to i Ty trafisz.

Opisałam 2znajomości ktòre skonczyły sie związkiem, a było też pare jednorazowych spotkań, może 3 które do niczego nie prowadziły, ale nawet nie pamietam kto zrezygnował z dalszej znajomości.

Sluchaj a może Ty źle szukasz?
Przede wszysykim kryterium wieku musi być rozsądne.

777

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Ale jak to niby źle szuka? Przecież uderza do tych, które mu się podobają;).

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

778

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Oczywiście możnaby uznać, że problem jest w Autorze. Jasne, tak może być.

Ale może być i tak, że Autor wyszukuje kobiety które mają inne cele życiowe, niż on. Szukają np.chłopaka który zrobi furorę w towarzystwie, podjedzie Maybachem pod Uczelnie, zasponsoruje weekend w górach i Karnawał w Rio.
Wiek jest dość ważny, sytuacja życiowa też. Nie twierdze że nie ma dojrzałych 20latek, tylko one nie myślą zwykle o poważnych związkach. Np.Randka ze zbyt młoda dziewczyną szybko sie kończy bo ona ma inne oczekiwania niż Autor.
Wiem, że portale też sie od siebie różnią, są jakie dla samotnych rodzicówc, dla wierzących, etc. Może rodzaj portalu trzeba zweryfikować.

Teraz skojarzyłam że moj mąż był na portalu ok.2lata, wiele randek, zero związku. Ja byłam może 2-3mieś. Nie pamietam.
Autorze z Tobą nie musi być coś nie tak. Moj mąż, co tu kryć, jest bardzo atrakcyjny obecnie, wcześniej troszke mniej o siebie dbał, gorzej ubierał, ale jest wykształcony, urodziwy, tylko nie ma bajeru-za grosz. Mi nie przeszkadzało że nie był super ubrany. Teraz już jest

779

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Ale może być i tak, że Autor wyszukuje kobiety które mają inne cele życiowe, niż on. Szukają np.chłopaka który zrobi furorę w towarzystwie, podjedzie Maybachem pod Uczelnie, zasponsoruje weekend w górach i Karnawał w Rio.

A która takiego nie szuka;)? Tylko ilość kandydatów mocno ograniczona.

Wiek jest dość ważny, sytuacja życiowa też. Nie twierdze że nie ma dojrzałych 20latek, tylko one nie myślą zwykle o poważnych związkach. Np.Randka ze zbyt młoda dziewczyną szybko sie kończy bo ona ma inne oczekiwania niż Autor.

Bo ja wiem, czy nie myślą? A jak taka ma 30 i jest sama, to może właśnie też nie myśli? A może z nią też coś nie tak? Jednak znaczna dysproporcja ilościowa swoje robi, a na portalach to już podejrzewam w ogóle. Ja bym odpuścił szukanie tam, chyba że na na seks i zaraz potem nara.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

780

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Tylko ciężko tak ocenić jakie kto ma cele życiowe bo się dopiero poznajemy a z profilu poza zdjęciami nic sie raczej nie odczyta.  Ja mam wrażenie że kobiety na pewnym etapie mają mega wygórowane oczekiwania a portale randkowe, wg jakieś tam psychiki pań które się tam znajdują są po to by te mega wymagania zrealizować tzn znaleźć faceta który im sprosta. Bo przecież tak to można kogoś znaleźć w życiu codziennym, a jak już się wchodzi na portal to nie po to żeby "byle kogo" poznać tylko na prawdę konkret, jest to troszkę bezsensu no ale cóż.

781 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-01-25 21:12:59)

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
anderstud napisał/a:

Uwaga teraz puenta - jeśli dziewczyna nie wyraża chęci na spotkanie w ciągu maksymalnie tygodnia od pierwszej zaczepki na portalu,
to zwyczajnie odbijasz z tematem i szukasz gdzie indziej.

O ile z większością twoich tez się zgadzam, to z tą zupełnie nie! Każdy potrzebuje innej ilości czasu. Może ona też być inna w przypadku każdej znajomości.
Musisz pamiętać, że nie wszyscy myślą w kierunku: jeśli nie spotkamy się szybko, to nie ma sensu dalej pisać, bo nie wiem, z kim rozmawiam, a może się nigdy nie zobaczymy i stracę czas. Może to też być: poznajmy się lepiej tutaj, nim ocenimy, czy jest sens spotykać się na żywo i czy to nie będzie strata czasu.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

782

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Przeczytałam.jeszcze raz Twoj 1.wpis.
Nie znam Tindera, ale znam Sympatie i nie polecam, mam koleżanki które tam mają konta i wszystkie czekają na przelew od pana w Maybachu. To moje koleżanki z pracy i stwierdzam że wymagania mają z kosmosu.
Spróbuj innego portalu, jakiegoś gdzie profil mówiłby wiecej o kandydatce.

783

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Wszystkie to jeden wuj, to nie wina nazwy portalu tylko niskiej ilości kobiet w porównaniu do mężczyzn. Tak to jest, gdy się nie wie o samej sobie zbyt wiele. Najlepsze, ze część z nich ma wywalone ego, bo piszą do nich napalency, ktorzy chcieliby je tylko zaliczyć, a w życiu nie wzieliby takiej za żonę w przyszłości;).

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

784 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2019-01-26 16:05:09)

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
Burzowy napisał/a:

Najlepsze, ze część z nich ma wywalone ego,

Tak to prawda i to wcale nie tylko z powodu tego, że piszą do nich napaleńcy ale też dlatego, że dziewczynom robią wodę z mózgu różne programy w telewizji typu chcę wyglądać jak rozenek czy inne królowe życia.
Też autorze (swoją drogą czytam ten temat od początku i bardzo Ci kibicuję, jestem w podobnej sytuacji też korzystałem z portali. Mało się udzielam bo jest dużo tutaj mądrzejszych ode mnie a nawet przemądrzałych co lubią dokuczyć, ale tym się nie przejmuj tacy sukcesywnie dostają bana.) zauważ, że dużo kobiet jest tam latami więc przez tyle czasu nie potrafią nikogo znaleźć, wszyscy faceci których poznają są daremni? No chyba nie. Raczej to z nimi jest coś nie tak.

785

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Tylko nie myśl, że one przez te lata się z nikim nie spotykają. Przerabiają pewnie 10 na rok spokojnie, tylko wciąż czekają na jeszcze lepszego;). "Miałam przed Tobą jednego, ale on się nie liczy" big_smile. Obym nigdy nie musiał korzystać z portali randkowych ;p.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

786 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2019-01-26 17:12:21)

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Wiem spotykają się jedne więcej drugie mniej nie twierdzę, że nie. Ale wciąż są same a zegar tyka. Jestem teraz na Badaoo i jest większy wybór niż na sympatii ale jeszcze mniej odpisują na wiadomości. Dużo na portalach jest rozwódek i panienek z dziećmi. Mnie osobiście póki co nie interesuje taki układ.

787

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Tutaj przykład moich wiadomości netkobiety.pl/t116729.html możecie też podać przykłady waszych i wtedy jest okazja poznać opinię z zewnątrz. Nie traktowałbym niepowodzeń jako "z nimi jest coś nie tak", myślę że warto postarać się poprawić własny styl pisania i rozmawiania, ewentualnie zrezygnować z obecności na portalach - kontakt z innymi użytkownikami powinien być przyjemnością, ale nie ma obowiązku mieć relacji towarzyskich albo być w związku, w przypadku samych porażek można przestać wchodzić na portale i spędzać czas inaczej smile

"Poznacie ich po ich owocach":D

788

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
nudny.trudny napisał/a:

Nie traktowałbym niepowodzeń jako "z nimi jest coś nie tak", myślę że warto postarać się poprawić własny styl pisania i rozmawiania

Będziesz stawał na rzęsach a prawda jest taka, że jak nie masz zdjęcia przystojniaka w profilu to guzik zdziałasz. Niestety tak to działa i nie ma się co oszukiwać, że jest inaczej.

789

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Konrado, jak postępy? wink

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

790

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Też zastanawiałem się nad tym Burzowy:)czytałem ten temat na początku pisania w moim, i Konrado nieźle radził sobie na pierwszych etapach znajomości, napisz autorze czy były jakieś zmiany na lepsze, jeśli odwiedzisz forum:)

"Poznacie ich po ich owocach":D

791

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Skoro Konradoo tu nie ma, to pewnie mu się wiedzie w realu. Wsiąkł pewnie w jakąś fascynującą relację i nie ma czasu, żeby zaglądać na internetowe forum.

792

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Przeczytałam w kilka dni ten wątek.  Szkoda że autora już tu nie ma. Usmialam się ale tak pozytywnie. Może coś wyszło z tą dziewczyną która mu się nie podobała? Hmm.. chociaz wątpię.

793

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Internetowe randki może kiedyś miały sens, bo Internet był czymś nowym, logowali się prawie wszyscy choćby ze zwykłej ciekawości. Zróżnicowane środowisko, zatem  dużo fajnych, normalnych ludzi próbowało się poznać przez internet. Dzisiaj jest inaczej... Mam wrażenie, że dzisiaj na portalach randkowych siedzą tylko zdesperowani ludzie, którym z życiu nie wyszło. Ludzie z mnóstwem problemów, aspołecznych, mających problem z akceptacją siebie, fantaści... Ci ludzie w Internecie ukrywają się, tworzą fikcyjnych siebie, gdzie próbują się nam "sprzedać" przez internet, a potem się ma to wszystko nijak do realu.

Moje doświadczenia są takie, że parę lat temu byłam ciekawa ludzi, chętna aby poznawać nowe osoby i zarejestrowałam się na portalu randkowym. Nie wszyscy, którzy do mnie pisali byli piękni i wspaniali, jednak jeśli ktoś potrafił coś więcej napisać niż "cześć", "jesteś piękna" to chętnie nawiązywałam kontakt. Były rozmowy przez portal, później jakiś inny komunikator, sms, czy rozmowy telefoniczne, spotkania. Zaznaczę, że aktywność panów była słaba, w tygodniu może z dwie osoby potrafiły napisać. Zatem to mit, że kobiety na takich portalach dostają mnóstwo wiadomości, to zwykła ściema.

Byłam na kilkudziesięciu randkach, gdzie większość z tych relacji kończyła się po pierwszym spotkaniu. Z niektórymi udało się spotkać z kilka razy.
Wnioski, wrażenia:
Po pierwsze mnóstwo osób na zdjęciach wyglądało dużo lepiej niż w realu. Mamy fotogeniczne społeczeństwo wink Po drugie większość zdjęć była totalnie nieaktualna, Panowie wstawiali zdjęcia sprzed 10 lat, próbując wmówić, że to ich aktualny wizerunek. Zatem już to pierwsze wrażenie w realu było niekiedy jak porażenie pioruna. Po drugie odnosiłam wrażenie, że poznani mężczyźni szukali w tych spotkaniach jakiejś "siły wyższej", zachowywali się tak jakby ta nowo poznana dziewczyna - czyli Ja, miała im poddać jakiś ciekawy pomysł na życie, czy pomóc im odnaleźć sens w życiu. Niektórzy szukali jakiejś wyidealizowanej miłości, że ta nowo poznana dziewczyna ich "uratuje", "zbawi", sprawi, że nagle będą szczęśliwy i w końcu coś w swoim życiu zmienią. Inni szukali przygody i seksu. Osobiście nie akceptuję jak facet, który widzi mnie pierwszy raz w  życiu, gada ze mną dopiero z godzinę, a już próbuje mnie całować, dobierać się do mnie... itp.

Kolejna kwestia, z tego co opowiadali Panowie o sobie to jakoś  nic nie trzymało się kupy. Widać było, że kręcą. Mieszały im się fakty, czas i przestrzeń. Zwyczajnie kłamali o tym co robią, robili, kim są dzisiaj itp. Jacyś po przejściach, gdzie widać, że jeszcze się nie ogarnęli...
W końcu poznałam kolesia, który pomimo moich wątpliwości sprawił, że znajomość się nieco przedłużyła. Z tym, że ostatecznie okazało się, że to nierób, patologiczny kłamca i  alkoholik.

Po latach wracając na portal randkowy i widząc wciąż tych samych ludzi, "zawieszonych" tam od lat ogarnęło mnie takie zniechęcenie, że nawet jak ktoś coś próbował do mnie pisać to zwyczajnie nie chciało mi się tych ludzi poznawać. Zatem autor postu gdyby trafił na mnie to by pewnie uznał, że jestem "księżniczką", której nie chce się odpisać... Jednak próbowałam z ciekawości nawiązać konwersację z co niektórymi Panami. Nawet udało mi się umówić na randkę gdzie przyszedł facet z kilkanaście lat starszy niż się deklarował... Sorry Panowie ale to jest żenada. W takich sytuacjach ma się zwyczajnie ochotę uciec, a nie z kimś gadać o pierdołach. Ok, no trudno jest straszy tylko dlaczego co co mówi znów jest jakieś takie nierealne? Jakoś te fakty znów nie pasują do siebie...

Wyleczyłam się z portali randkowych, to zupełnie nie dla mnie. Według mnie można tam poznać samych nieudaczników albo zmanierowanych facetów, którzy idą właśnie na ilość i robią sobie statystyki aby się chyba dowartościować lub szukają łatwego seksu. Jeśli komuś to pasuje to no problem, ale to nie dla mnie. I nawet jeśli na takim portalu jednak jest ktoś normalny i wartościowy to jest go tak samo trudno poznać jak poza Internetem pomimo, że Internet powinien niby ułatwić kontakt, daje większą bezpośredniość gdzie zdecydowanie łatwiej kogoś zaczepić niż np. na ulicy.

Może jakieś 15 lat wcześniej to wyglądało inaczej, dlatego słyszy się o szczęśliwych parach, które poznały się właśnie w Internecie.

794

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
enya napisał/a:

Internetowe randki może kiedyś miały sens, bo Internet był czymś nowym, logowali się prawie wszyscy choćby ze zwykłej ciekawości. Zróżnicowane środowisko, zatem  dużo fajnych, normalnych ludzi próbowało się poznać przez internet. Dzisiaj jest inaczej... Mam wrażenie, że dzisiaj na portalach randkowych siedzą tylko zdesperowani ludzie, którym z życiu nie wyszło. Ludzie z mnóstwem problemów, aspołecznych, mających problem z akceptacją siebie, fantaści... Ci ludzie w Internecie ukrywają się, tworzą fikcyjnych siebie, gdzie próbują się nam "sprzedać" przez internet, a potem się ma to wszystko nijak do realu..

Jest wprost odwrotnie.
Kiedyś internet był czymś "elitarnym", jak stałe łącze miało stosunkowo niewiele osób. Teraz KAŻDY ma Internet i nie da się bez niego żyć. Nie zapiszesz się/dziecka do szkoły, nie rozliczysz podatku, nie znajdziesz pracy, nie poprowadzisz własnej firmy... nie masz internetu? zabij się wink
Portale randkowe stały się przekrojem całości społeczeństwa.

795

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

To gdzie teraz ludzie mają sie poznawac? Portale - nie, ulica - nie, pozostają tylko płatne biura matrymonialne, gdzie zweryfikują, obfotografują i dokładnie prześwietlą kandydatów.

796

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?
foggy napisał/a:

To gdzie teraz ludzie mają sie poznawac? Portale - nie, ulica - nie, pozostają tylko płatne biura matrymonialne, gdzie zweryfikują, obfotografują i dokładnie prześwietlą kandydatów.

Wcale wszak nie od dziś wiadomo, że społeczeństwa się coraz bardziej atomizują.

797

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

U mnie zmian za bardzo nie ma, były dwa spotkania kolejne ale bez rezultatu. Trochę podzielam w tym momencie opinie która wyznała Enya, tzn chodzi mi o to że np. panie nie chcą poznać się na żywo, niektóre są zajęte i chcą tylko pogadać.
Generalnie słabo to idzie, ale nabrałem dystansu, ale też tak uważam że kiedyś było lepiej.

Być może to jest tak że nie każdy jest stworzony do bycia z kimś, niektórzy powinni realizować się zawodowo i żyć w samotności ;-) Oczywiście gdzieś tam cały czas działam ale idzie to coraz gorzej.
Pomyślałem ostatnio żeby dość drastycznie zejść z ramami wiekowymi i np poznawać 23-24 latki, być może jest wtedy inne podejście do życia, nie ma jakiś złych wspomnień, nie szuka się na siłę 100 wad, zamiast cieszyć się z zalet itd.

798

Odp: Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Fajnie że wróciłeś:)

Może faktycznie, może jakaś się znajdzie.. tzn ta 25latka. A co z tamtą, która chciala a Ty nie? Nie dałeś jej szansy?

Posty [ 761 do 798 z 809 ]

Strony Poprzednia 1 19 20 21 22 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Internetowe randki.. czy mają one jakiś sens?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018