Nieszczęśliwa miłość. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieszczęśliwa miłość.

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 109 ]

39

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
Krzysiek1922 napisał/a:

Trzeba mu dać czas i uszanować to jaką decyzję podjął. Jeśli tak zostanie widocznie tak miało być. Losu nie zmienisz a nauka nie pójdzie w las. Bądź cierpliwa niech przemysli a jeśli zdecyduje to trzeba uszanować. Bo z takiej mąki chleba nie będzie.
Jestem w tej samej sytuacji co ty jednak na mnie spadła wina nawet za zła pogodę i uwierzylem w to. Dużo osób musiało się napracować żeby przekonać mnie ze  drugiej stronie nie zależy i już  woli tak to załatwić. Twój facet odszedł bez wywlekania tak byś była na samym dnie emocjonalnym. Musisz się trzymać, wiem jak to trudne jest. Pozdrawiam

Żałuję...

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
SmutnaDusza napisał/a:

Myślicie że mam jakiekolwiek szanse? ;(

Ale po co, na co?
On Ciebie nie kocha. I nie pokocha.

Chcesz się poniżać, błagać o minimum jego zainteresowania, aż tak jesteś zdesperowana?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

41

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
Cyngli napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

Myślicie że mam jakiekolwiek szanse? ;(

Ale po co, na co?
On Ciebie nie kocha. I nie pokocha.

Chcesz się poniżać, błagać o minimum jego zainteresowania, aż tak jesteś zdesperowana?


Nie zdeperowana tylko zakochana.

42

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
SmutnaDusza napisał/a:
Cyngli napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

Myślicie że mam jakiekolwiek szanse? ;(

Ale po co, na co?
On Ciebie nie kocha. I nie pokocha.

Chcesz się poniżać, błagać o minimum jego zainteresowania, aż tak jesteś zdesperowana?


Nie zdeperowana tylko zakochana.

Jeśli zakochana, to ślepo.
Gdyby chciał z Tobą rozmawiać, odezwałby się.
Jedyne, co możesz teraz zrobić, to się pogodzić z jego decyzją o rozstaniu.
Daj mu żyć.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

43

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
Cyngli napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Ale po co, na co?
On Ciebie nie kocha. I nie pokocha.

Chcesz się poniżać, błagać o minimum jego zainteresowania, aż tak jesteś zdesperowana?


Nie zdeperowana tylko zakochana.

Jeśli zakochana, to ślepo.
Gdyby chciał z Tobą rozmawiać, odezwałby się.
Jedyne, co możesz teraz zrobić, to się pogodzić z jego decyzją o rozstaniu.
Daj mu żyć.

Czyli nie ma szans na powrót?

44

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
SmutnaDusza napisał/a:

Czyli nie ma szans na powrót?

Przecież napisał Ci wyraźnie. Już pytano, czego w jego słowach nie rozumiesz. A Ty dalej usiłujesz zrobić tak, żeby było tak, jak Ty chcesz, bez względu na to, co on o tym myśli.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

45

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

Nie ma tak nieprzemakalnych osób.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

46

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
santapietruszka napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

Czyli nie ma szans na powrót?

Przecież napisał Ci wyraźnie. Już pytano, czego w jego słowach nie rozumiesz. A Ty dalej usiłujesz zrobić tak, żeby było tak, jak Ty chcesz, bez względu na to, co on o tym myśli.

Zdanie zawsze można zmienić...ale ok...

47

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
SmutnaDusza napisał/a:
Cyngli napisał/a:
SmutnaDusza napisał/a:

Nie zdeperowana tylko zakochana.

Jeśli zakochana, to ślepo.
Gdyby chciał z Tobą rozmawiać, odezwałby się.
Jedyne, co możesz teraz zrobić, to się pogodzić z jego decyzją o rozstaniu.
Daj mu żyć.

Czyli nie ma szans na powrót?

Nie, nie ma.
On nie chce Twojego powrotu.
Gdyby chciał, powiedziałby o tym.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

48

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

Nigdy nie mów nigdy. Będzie chciał wrócić to sam spróbuje. A ty się musisz trzymać.

49

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
Krzysiek1922 napisał/a:

Nigdy nie mów nigdy. Będzie chciał wrócić to sam spróbuje. A ty się musisz trzymać.

Odezwał się powiedział, że nie wróci bo ciągle mieliśmy te same problemy i że to nie wyjdzie. Także game over.

50

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
SmutnaDusza napisał/a:
Krzysiek1922 napisał/a:

Nigdy nie mów nigdy. Będzie chciał wrócić to sam spróbuje. A ty się musisz trzymać.

Odezwał się powiedział, że nie wróci bo ciągle mieliśmy te same problemy i że to nie wyjdzie. Także game over.

Trudno. Jak najszybciej otrząśnij się z tego i żyj dalej. Szkoda czasu.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

51

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

Poprostu dałaś mu pretekst i od dawna tak chciał. Nie można przestać kochać z dnia na dzień. Jedynie nie pozwól by nie wyciągnąć z tego wniosków. Widocznie tak miało być, potrzeba czasu teraz niech zasuszy rany.

52

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

To chyba jednak nie jest prawdziwa miłość..

53

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
Krzysiek1922 napisał/a:

Poprostu dałaś mu pretekst i od dawna tak chciał. Nie można przestać kochać z dnia na dzień. Jedynie nie pozwól by nie wyciągnąć z tego wniosków. Widocznie tak miało być, potrzeba czasu teraz niech zasuszy rany.


Najgorsze jest to ze czuje tak ogromny ból, ciężko mi się oddycha. Nie mogę spać. Szukam go w łózku a jego nie ma... Zostało puste miejsce... To nie jest moje pierwsze w życiu rozstanie, ale zdecydowanie najbardziej bolesne.

54

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
oliwcia17 napisał/a:

To chyba jednak nie jest prawdziwa miłość..

Myślisz, że gdyby to była prawdziwa miłość to by wrócił? Tzn to wgl by nie odszedl z takiego powodu.

55

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
SmutnaDusza napisał/a:
Krzysiek1922 napisał/a:

Poprostu dałaś mu pretekst i od dawna tak chciał. Nie można przestać kochać z dnia na dzień. Jedynie nie pozwól by nie wyciągnąć z tego wniosków. Widocznie tak miało być, potrzeba czasu teraz niech zasuszy rany.


Najgorsze jest to ze czuje tak ogromny ból, ciężko mi się oddycha. Nie mogę spać. Szukam go w łózku a jego nie ma... Zostało puste miejsce... To nie jest moje pierwsze w życiu rozstanie, ale zdecydowanie najbardziej bolesne.

Uwierz, to minie.
Zajmij się czymś, nie bunkruj się w domu.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

56

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

Jestem w podobnej sytuacji oraz tego że wiem że wybiła klina klinem a zaprzeczala ze złością że sama jest. To co ci napisał to jest ostatni mechanizm rozpadu czyli postawa obronna dał ci do zrozumienia że to twoja wina i byś się winila. Okej popełniłas błędy i chcesz je naprawić, wyprostować bo ci zależy, bo kochasz. Jakby cię kochał to by chciał poprawy rozmowy by do tego nie Doszlo. On nie chce ci dać szansy bo pewnie nie czuje od dawna nic i to planował, u mnie było to samo. Efekt taki że ty analizujesz co poszło nie tak i się winisz i w głowie usprawiedliwiasz jego wady nawet, cierpisz a on może nie cierpiał w ogóle.

57

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
Krzysiek1922 napisał/a:

Jestem w podobnej sytuacji oraz tego że wiem że wybiła klina klinem a zaprzeczala ze złością że sama jest. To co ci napisał to jest ostatni mechanizm rozpadu czyli postawa obronna dał ci do zrozumienia że to twoja wina i byś się winila. Okej popełniłas błędy i chcesz je naprawić, wyprostować bo ci zależy, bo kochasz. Jakby cię kochał to by chciał poprawy rozmowy by do tego nie Doszlo. On nie chce ci dać szansy bo pewnie nie czuje od dawna nic i to planował, u mnie było to samo. Efekt taki że ty analizujesz co poszło nie tak i się winisz i w głowie usprawiedliwiasz jego wady nawet, cierpisz a on może nie cierpiał w ogóle.

Ja miałam dziś szansę porozmawiać ze sprawcą mojej pustki w sercu. Przyjechał by ze mną porozmawiać. Chciałam do niego pojechać, ale powiedział, że przyjedzie. Miałam mu tyle do powiedzenia ale gdy go zobaczyłam nagle odjęło mi mowę, zaczęłam czaić ze on juz nie jest mój, zaczęłam się trząść, płakać przeprosiłam i powiedziałam ze nie dam rady opanowac emocji. Położył rękę na moim ramieniu powiedział że nie mogę się tak tym przejmować, że mam się uspokoić. Przytulil mnie ale było czuć dystans to już nie to samo przytulenie co kiedyś. Porozmawialiśmy w końcu ale stwierdził że sie wypalił, żeczujęe pustkę, że nie chce mnie ranić, że czune się pusty. Zaczęłam płakać przytulił mnie z dystansem. Chciałam go pocałować. Nie pozwolil. Czułam mega dystans. Mimo że że mówił nie widać było że walczy sam ze sobą.

58

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

SmutnaDuszo, przykra ta Wasza historia, ale... on już emocjonalnie odszedł. Twoje działania typu smsy, telefony to tylko stalking dla niego i utwierdzenie w przekonaniu, że była to słuszna decyzja. Facet lubi zdobywać, a jak jest zdobywany to nie ma w tym żadnej zabawy. To trudne, ale MUSISZ pogodzić się z faktem rozstania. Wiem, ze dla Ciebie to niepojęte jak on mógł pójść beze mnie na imprezę? Jakby w ogóle mu nie zależało. Ja bym nigdy nie sprawiła mu takiej przykrości, ale to facet on inaczej pojmuję świat niż kobieta. Ktoś tu kiedyś na forum napisał, ze życie faceta to witraż, gdy jeden element (w tym wypadku związek) się tłucze to jednak rama jest cała i można żyć. Dla kobiety jednak gdy kończy się związek tłuką się wszystkie składowe witrażu i nie ma elementów, które są całe. W Twoim przypadku tak było nic Ci nie zostało – czujesz, ze to koniec świata.
Nie twierdzę, ze byłaś święta, ale czytając Twój pierwszy post mam wrażenie, że ten facet trochę miał Cię w nosie. Weekendy spędzał z rodziną, znajomymi, jak był Wasz czas to wolał telefon, gry. Ciągle coś mu nie pasowało, kup to kup tamto, byłaś sprzątaczką, kucharką, ale nie byłaś dla niego partnerką.  On miał wymogi  dotyczące ślubu, dzieci, a Ty? A Twoje zdanie się nie liczyło? Ja bym na Twoim miejscu zastanowiła się czy to był rzeczywiście idealny facet ?

59

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

Umarłam...Jestem wrakiem...Powiedział, że przeprasza ale że nie może tak dalej żyć...Że zwiazek ze mną był dla niego pełny strachu bo często mówiłam o rozstaniu i niedopasowaniu, pełen złości bo mam nerwowe usposobienie a on jest spokojnym czlowiekiem, pełen niezrozumienia bo się nie dogadywaliśmy i pełen przemęczenia bo ciężko pracował...

60

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

Oj, dziewczyno... Jesteś wrakiem, bo Cię jakiś idiota rzucił...?

Zrób coś ze sobą, błagam.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

61 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2018-08-14 19:36:59)

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
Cyngli napisał/a:

bo Cię jakiś idiota rzucił...?

No, kretyn - spokojnego życia mu się zachciało... Co mu, dziwolągowi, w tych awanturach i truciu nie pasowało?

62

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
EeeTam napisał/a:
Cyngli napisał/a:

bo Cię jakiś idiota rzucił...?

No, kretyn - spokojnego życia mu się zachciało... Co mu, dziwolągowi, w tych awanturach i truciu nie pasowało?

No dla mnie idiota, bo zamiast się odciąć od niej na dobre, to dzwoni, przyjeżdża... Po co?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

63 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-08-15 01:05:52)

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
EeeTam napisał/a:
Cyngli napisał/a:

bo Cię jakiś idiota rzucił...?

No, kretyn - spokojnego życia mu się zachciało... Co mu, dziwolągowi, w tych awanturach i truciu nie pasowało?

[treść agresywna, poniżej poziomu forum - usunięte przez moderację]

64 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-08-15 01:07:45)

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
SmutnaDusza napisał/a:
EeeTam napisał/a:
Cyngli napisał/a:

bo Cię jakiś idiota rzucił...?

No, kretyn - spokojnego życia mu się zachciało... Co mu, dziwolągowi, w tych awanturach i truciu nie pasowało?

[treść agresywna, poniżej poziomu forum - usunięte przez moderację]

Przecież sama siebie tak przedstawiłaś? To może opowiedz też, co on złego robił, będziemy mieć bardziej obiektywne spojrzenie na sprawę? Czy może oczekujesz jedynie pogłaskania po główce, bo facet nie dał Ci kolejnej "ostatniej" szansy i Ty taka biedna, bo pewnie w ogóle Cię nie kochał? Może jednak warto tak zajrzeć głębiej w siebie i przyznać, że on Ci te szanse dawał, ile mógł?

Nigdy nie zgadzałam się z EeeTam, nie sądziłam, że kiedyś nastąpi ten pierwszy raz big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

65 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-08-15 01:08:18)

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
SmutnaDusza napisał/a:
EeeTam napisał/a:
Cyngli napisał/a:

bo Cię jakiś idiota rzucił...?

No, kretyn - spokojnego życia mu się zachciało... Co mu, dziwolągowi, w tych awanturach i truciu nie pasowało?

[treść agresywna, poniżej poziomu forum - usunięte przez moderację]

Nawet tu na forum wychodzi twoja natura, jesteś nachalna (post pod postem), natarczywa, nie tolerujesz zdania kogoś innego.
Tak, ten facet też miał tego dość co mnie i innych nie dziwi. Przyjechał bo mu dalej zatruwasz życie - stalkujesz go.
Pewnie ma nadzieję że po którejś rozmowie sobie odpuścisz, on nie wie jeszcze że psychofagów trzeba ignorować.
Liczysz na powrót? On po twoim zachowaniu PO ZERWANIU na pewno jest pewny że rozstanie było najlepszą decyzją jego życia. Nie masz za grosz klasy dziewczyno.

66

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
Cyngli napisał/a:
EeeTam napisał/a:
Cyngli napisał/a:

bo Cię jakiś idiota rzucił...?

No, kretyn - spokojnego życia mu się zachciało... Co mu, dziwolągowi, w tych awanturach i truciu nie pasowało?

No dla mnie idiota, bo zamiast się odciąć od niej na dobre, to dzwoni, przyjeżdża... Po co?

Przyjechał dlatego, że jednak jakąś klasę zachował. Zrywanie ot tak bez żadnej rozmowy w cztery oczy nawet po długiej relacji powoli staje się normą, niestety. A on jednak przyjechał, bo poczuł, że ona będzie tego potrzebować. Mimo wszystko bardzo mi żal SmutnejDuszy, bo taki ból po rozstaniu jest koszmarny i niekiedy przykuwa człowieka do łóżka. A ona jest wrażliwa.

67

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

Nie, on najpierw z nią zerwał, a dopiero potem przyjechał, już po zerwaniu. Po co, żeby poczuła się jeszcze gorzej?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

68

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

Tak, ja sobie zdaję sprawę cały czas, że przyjechał po rozstaniu. Sam jestem zwolennikiem, żeby wszystko rozstrzygało się od razu zamiast odwlekać rozmowę wyjaśniającą (w cztery oczy) na później. Ale trochę jest też tak, że każdy z nas przeżywa jakieś emocje i sam fakt zerwania w danym dniu to dużo i pada po tym zazwyczaj dużo słów w nerwach - to jest jedna kwestia. Drugą sprawą jest to, że być może chciał ją w czymś uświadomić, a poniekąd uspokoić, żeby wszystko się wyklarowało. To znacznie lepsze niż zostawianie kogoś kompletnie bez wyjaśnień, bez serca (tak jak już było to niedawno na forum poruszane, wbija to człowieka emocjonalnie w sam dół i każe mu żyć z winą do końca życia). Nikomu tego nie życzę.

69

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

SmutnaDuszo, chciałabym zauważyć, że zakładając temat na publicznym forum, zawsze należy liczyć się z tym, że nie wszystkie odpowiedzi zgodne będą z oczekiwaniami, a jeśli któraś z wypowiedzi Ci się nie spodoba, to zdecydowanie nie daje Ci to prawa do obrażania. Zawsze możesz taki post po prostu zignorować, a jeśli będzie również naruszał regulamin, zgłosić moderacji. W tym miejscu proszę o zapoznanie się z naszymi zasadami i stosowanie do ich zapisów.
Pozdrawiam, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

70

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
Olinka napisał/a:

SmutnaDuszo, chciałabym zauważyć, że zakładając temat na publicznym forum, zawsze należy liczyć się z tym, że nie wszystkie odpowiedzi zgodne będą z oczekiwaniami, a jeśli któraś z wypowiedzi Ci się nie spodoba, to zdecydowanie nie daje Ci to prawa do obrażania. Zawsze możesz taki post po prostu zignorować, a jeśli będzie również naruszał regulamin, zgłosić moderacji. W tym miejscu proszę o zapoznanie się z naszymi zasadami i stosowanie do ich zapisów.
Pozdrawiam, Olinka

Widze ze jak ktos tutaj kogoś nazwie "idiotą" to jest to dopuszczalne ale jak ktoś odpowie normalnie to już jest to niezgodne z regulaminem. Podwójne standardy? Tak myślałam.

71

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

Ja powiem tak winy nie ma całkowicie po jednej stronie ale on wyczuł że może swoja winę przelać na ciebie i ty się winisz za  wszystkie rzeczy nawet jego błędy i wady. To jest koszmarne ale tak robią ludzie słabi drugim. Źle się czują z tym że szukali pretekstu do ucieczki.

72

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
SmutnaDusza napisał/a:

Widze ze jak ktos tutaj kogoś nazwie "idiotą" to jest to dopuszczalne ale jak ktoś odpowie normalnie to już jest to niezgodne z regulaminem. Podwójne standardy? Tak myślałam.

Po pierwsze nikt tu Ciebie idiotą nie nazwał, po drugie Twoja usunięta odpowiedź zdecydowanie NIE była normalna, w przeciwnym razie nie zostałaby usunięta, po trzecie wątek nie jest miejscem właściwym do prowadzenia tego typu dyskusji, tym bardziej, że off top również łamie zasady, dlatego jeśli coś jeszcze wymaga wyjaśnienia, proszę o kontakt mailowy: olina@netkobiety.pl

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

73 Ostatnio edytowany przez shqiptare (2018-08-15 13:46:38)

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

Wiesz co, Autorko, przeczytałam Twoją opowieść i moje pytanie jest następujące: no i co zrobisz teraz? Będziesz płakała całymi dniami i nocami? Spójrz, Autorko, że są inne kobiety, które to przeżywają. Przestań załamywać się i wyidealizować swojego byłego partnera, bo idealnym mężczyzną to nie był. Jakbyś wróciła do niego, to super, będziesz w końcu szczęśliwa? Będziesz szczęśliwa, mimo że nigdy nie będzie mówił "kocham Cię" i będzie wyjeżdżał zagranicą? Nie i będziesz znowu narzekała na netkobietach, znając życie. Przestań płakać, wstań, popraw koronę i zasuwaj do przodu. Znajdzie się mężczyzna, który będzie mówił to, co chciałabyś usłyszeć i będzie robił to, co byś chciała.
Jaka jest rada? Wyjdź na dwór, wybierz się na szybki spacer i pokonaj 6 km, będziesz mieć endorfinki. Uspokoisz się, będziesz skupiała się na siebie. A to, że on wróci do Ciebie, to bym raczej stawiała na nigdy nie mów nigdy, bo życie pisze różny scenariusz. Może wrócić za tydzień albo za x lat.
Zauważy, że jesteś jakaś inna, taka fajna kobieta, której nie przeszkadza nic, z klasą. Może poczuje w sobie zazdrość i będzie chciał walczyć o Ciebie. Nikt tego nie wie, ale w tej chwili to musisz otrząsnąć się z emocji i przeboleć najtrudniejsze tygodnie.

74

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
samotnax4 napisał/a:

Ty go moze i kochasz, ale on ciebie najwyrazniej nie. Daruj sobie

jak mówi koleżanka, odpuśc sobie, stać Cię na coś lepszego. Szkoda Twojego czasu

75

Odp: Nieszczęśliwa miłość.
SmutnaDusza napisał/a:

Nie czuję by mnie wykorzystywał. Po prostu on chciał bym dokupiła jakieś jemu koniecznie potrzebne sprzęty do mojego mieszkania. Generalnie miał rację co do nich - mogłam je kupić i nie byłoby problemu.
Tak bardzo żałuję.


TY miałaś kupić sprzęty, ktore były potrzebne do życia JEMU? a niby to dlaczego? sam nie może sobie kupić, skoro są mu potrzebne?...
Taaa, w ogóle Cię nie wykorzystywał big_smile

Dziewczyno, ciesz się że stało się jak się stało. Facet do Ciebie kompletnie nie pasuje, nie rokuje i jest beznadziejny. Nie kocha Cię ani nie pragnie.
Przeżyjesz rozstanie, poboli i minie. Nie wracaj do niego absolutnie!

76

Odp: Nieszczęśliwa miłość.

Powiedziałaś mu, żeby się spakował i wyszedł a jak to zrobił to masz pretensje.

Ja to bym był wniebowzięty jakby ludzie robili dokładnie to o co ich proszę.

Posty [ 39 do 76 z 109 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieszczęśliwa miłość.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018