Ja, ona, jej dziecko i biologiczny ojciec. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja, ona, jej dziecko i biologiczny ojciec.

Strony Poprzednia 1 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 191 do 198 z 198 ]

191

Odp: Ja, ona, jej dziecko i biologiczny ojciec.

Jak ty mnie zaimponowałeś w tym momencie radeusz...
Odnoszę jednak wrażenie graniczące z pewnością, że to jeszcze nie koniec i wkrótce przeczytamy dalszy ciąg tej historii :)

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.
Zobacz podobne tematy :

192

Odp: Ja, ona, jej dziecko i biologiczny ojciec.

Wysyła do mnie różne sygnały, jesteśmy w luznym kontakcie via sms, chciała się spotkać. Ja nie chcę, choć mi ciężko i tęsknię. Zachcę tylko jeśli wykaże się chęcia zmian. Tak, chciałbym żeby się określiła. Bardzo. W stary układ na pewno nie wejdę.

193

Odp: Ja, ona, jej dziecko i biologiczny ojciec.

Manipulacja kobieca straszna rzecz. Weź Ty się rozejrzyj wokół lepiej, a moze dostrzezesz kogoś, kto Ci daruje takie atrakcje. Dla tej jesteś przedmiotem, narzędziem, korzyścią.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

194

Odp: Ja, ona, jej dziecko i biologiczny ojciec.

Ja myślę, że ona nie traktuje cię poważnie i cały czas jest przekonana o tym, iż wystarczy jedno jej skinienie, a skoczysz nawet w ogień
i dopóki trwa w tym przekonaniu, raczej nic się w twojej sytuacji nie zmieni. No chyba że któreś z was kogoś nowego sobie pozna.
Tak jak pisało tu wiele osób wcześniej, gdyby w niej się tliła jakakolwiek chęć zmian, to już dawno coś by się wydarzyło, a tak to ...
Jest co jest.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

195

Odp: Ja, ona, jej dziecko i biologiczny ojciec.

Nie jestem na każde skinienie, bo odmawiam. Były propozycje spotkań, były sugestie, chęć rozmów o nas.
Był i jest nadal związek uczuciowy między nami, z jej strony też. Na pewno był bardzo silny, jaki jest teraz - nie wiem.
Jej problemem jest to, że chciałaby mieć ciastko i zjeść ciastko. Boi się rewolucji w życiu, boi się odsunięcia ojca biologicznego - a wie że związek ze mną do tego doprowadzi.

196

Odp: Ja, ona, jej dziecko i biologiczny ojciec.

Odsunięcie ojca biologicznego ? od kogo ? ..... błagam......  czy ktoś każe Twojej partnerce odsunąć ojca od dziecka? myślałam , że chodzi o  odsunięcie go od niej i od was.... o jakich rewolucjach w jej życiu mówisz ?.... to że były kochanek nie ma już na stałe przebywać w jej domu bo ma Ciebie to rewolucja? ...... nie widzę tu uczucia za grosz

197

Odp: Ja, ona, jej dziecko i biologiczny ojciec.
radeusz napisał/a:

Nie jestem na każde skinienie, bo odmawiam. Były propozycje spotkań, były sugestie, chęć rozmów o nas.

Nie mówię, że jesteś, tylko że w jej przekonaniu jesteś, a propozycje spotkań i rozmów "o nas" to jest tylko jeden ze sposobów
utrzymania ciebie jak najdłużej na emocjonalnej smyczy, żebyś sobie nie poszedł i nie znalazł jakiejś innej, która otworzy ci oczy.
O ile dobrze kojarzę daty, to minęły już wszystkie ostateczne terminy waszych ostatecznych rozmów "o nas" i nadal nic się nie zmieniło,
poza tym że nadal i uparcie popełniasz podstawowe błędy, pozwalając sobą manipulować w sposób już naprawdę bezczelny.
Przede wszystkim miałeś zerwać kontakt CAŁKOWICIE a tego nie zrobiłeś, czym znów pokazałeś, że twoje groźby są chu*a warte,
a to był punkt krytyczny, gdzie jeszcze mogłeś coś ugrać będąc konsekwentnym i zmusić ją do podjęcia korzystnych dla ciebie decyzji.
Tylko jak ona zobaczyła (a mówiłem ostrzegałem, że baby są sprytniejsze niż nam się wydaje) że cały czas ma nad tobą pełną kontrolę
i wystarczy że zadzwoni albo napisze, żeby wywołać u ciebie paraliż układu nerwowego, bo "jest nadal związek uczuciowy między nami"
to weź tak sobie usiądź i sam pomyśl - po co i w jakim na przykład celu miałaby podejmować jakiekolwiek decyzje w twojej sprawie?

I ona, i ja, i ty, i wszyscy na tym forum wiemy, że jeden telefon "możesz wrócić" wystarczy, żebyś wybiegł przez zamknięte drzwi,
więc wszystko zależy od jej kaprysu tak naprawdę, a nie od żadnych rozmów między wami "o nas", ustaleń czy spełnienia żądań,
bo i ona, i ja, i ty, i wszyscy na tym forum wiemy, że zgodzisz się na wszystko, nawet nie negocjując warunków twojego powrotu.
No ale jest jeden mały problemik że tak powiem, a mianowicie taki, że ona już ciebie tam nie chce i "możesz wrócić" wciąż nie pada,
na co zapewne liczyłeś za każdym razem, gdy na wyświetlaczu twojego telefonu pojawiał się jej numer, więc czekasz dalej... Na?
Na tą rozmowę co to miała się odbyć już nie pamiętam kiedy? Czy na co tym razem?

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

198

Odp: Ja, ona, jej dziecko i biologiczny ojciec.

hmm radeusz, "Był i jest nadal związek uczuciowy między nami, z jej strony też" mógłbyś napisać, albo pomyśleć sam przed sobą, jak objawiają się jej uczucia wobec Ciebie? oprócz tego popieram to co pisze anderstud i moim zdaniem nic dobrego nie spotka Cię w tym związku

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

Posty [ 191 do 198 z 198 ]

Strony Poprzednia 1 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja, ona, jej dziecko i biologiczny ojciec.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018