Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 47 z 47 ]

39 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-07-30 16:44:09)

Odp: Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem?

Ja już siedzę u siebie w domu, a mój partner w swoim domu rodzinnym, więc problem dla mnie jest rozwiązany przynajmniej do grudnia wink
i chociaż mój facet chciałby z Młodym coś zmienić, to już widzę, że sam też zaczął mieć do tego dużo luźniejsze podejście. Jak sam stwierdził: on może próbować wprowadzać bratu jakieś zasady, ale rodzice to sabotują.
Więc po prostu przestaliśmy się przejmować tym, czy dzieciak się codziennie myje i tym, w czyim łóżku śpi.

Podjęliśmy też decyzję, że to ostatni raz, kiedy dajemy się wkopać w zajmowanie się dzieckiem przez praktycznie całe wakacje, co wiąże się z tym, że sami z nich niezbyt korzystamy. Za rok stawiamy przede wszystkim na siebie, ewentualnie możemy Młodego zaprosić na 1-2 tygodnie do naszego mieszkania.
Koniec z byciem niańkami wink

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem?

Musicie sie bronic aby w przyszlosci rodzice nie kazali sie wam opiekowac mlodszym rozpuszczonym bratem, bo z niego kaleka zyciowa. Tak niestety moze byc jak tu inni wczesniej mowia.
Obzeranie sie slodyczami, chipsami przy braklu ruchu to prawie na pewno pozniejsze problemy z otyloscia, i pewna cukrzyca, do tego rozne inne powiazane z tym problemy zdrowotne. Wlasnie pisza w internecie, ze jakiejs nastolatce amerykanskiej wycieto woreczek zolciowy, z powodu problemow z obzeraniem sie chipsami. Smieciowe jedzenie wiadomo to klopoty zdrowotne.

Do tego gdzie do pracy pojdzie taki wychowany pod kloszem chlopak? tacy nie nadaja sie do nauki, pracy, jedynie graja w gry komputerowe i sa na wiecznym utrzymaniu rodzicow a bywa ze i rodzenstwa.

Moja znajoma wyszla przed laty za takiego jedynaka wychowanego pod kloszem przez rodzicow. Po roku sie rozwiedli. Nic nie umial. Matka mu kanapki robila i pod nos podstawiala bo sam nie umial zrobic. Po slubie szybko sie ukazalo ze jedyne co zrobic sam to umie herbate i kawe ale juz szklanek po sobie nie umial umyc. Ona z pracy przychodzi a ten gra w gry komputerowe, w zlewie kilka szklanek z  fusami, nie umytych, bo jak wypil jedna to nastepna robil w czystej szklance, nie umial umyc poprzedniej, w domu nic nie sprzatniete, jak zostawila mu pieniadze i rachunki do oplacenia na poczcie to nie poszedl i nie oplacil bo "nie wie jak", jedyne co to do sklepu chodzil kupic chipsy, piwo, cole, batoniki dalej granie w gry. Oczywiscie byl glodny to nakupil batonikow i chipsow, ale kanapki juz sobie nie zrobil, mimo ze w lodowce jedzenie bylo. Prace zalatwiali dla niego znajomi ale po paru dniach rezygnowal albo z niego rezygnowali z opinia "on sie do pracy nie nadaje". Raz zwrocila mu uwage po przyjsciu z pracy, ze ona pracuje, utrzymuje dom, robi zakupy, musi ugotowac obiad, a on w domu znow nie sprzatnal czegos od rana, kosz pelen smieci nie wyniesiony, on wlozyl kurtke na grzbiet i poszedl do rodzicow ze skarga na zone, ze "zona jest nie do wytrzymania, czepia sie byle czego", rozwiedli sie niedlugo pozniej. Po paru latach on z cukrzyca, bez pracy, perspektyw, na utrzymaniu rodzicow.

Takich przypadkow jest sporo z rozpuszczonymi bachorami wychowanymi pod kloszem.

Pytanie do rodzicow chlopaka -  jak widza przyszlosc mlodszego syna za iles lat?

41

Odp: Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem?
Lady Loka napisał/a:

Oboje nas trafia przez to, że musimy tutaj siedzieć i się młodym zajmować.

Pomijając kwestię Waszych ostatnich ustaleń i postanowień, to dlaczego tak naprawdę to Wy/Twój partner musicie się tym dzieckiem zajmować? Co z rodzicami? Dlaczego tak często sami nie mogą nad nim sprawować opieki?

Nawiasem mówiąc do podstawówki chodził z moim synem podobnie 'wychowywany' chłopak. Również był takim późnym dzieckiem, a przy okazji ofiarą nadopiekuńczości babci, rodziców i starszego rodzeństwa. Nawet na wywiadówkach wychowawczyni zwracała uwagę na problem. Mało tego, nie wyraziła zgody na uczestnictwo chłopca w zielonej szkole, bo nie opanował podstawowych umiejętności związanych z samoobsługą. Syn jest dziś studentem i opowiadał, że kiedy jakiś czas temu spotkał tego kolegę w okolicy swojej uczelni, to bardzo szybko zorientował się, że chłopak problemy z takimi banalnymi sprawami ma do dzisiaj, na przykład z załatwieniem podstawowych formalności związanych z nauką.
Jednym słowem szkoda dzieciaka.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

42

Odp: Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem?
Olinka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Oboje nas trafia przez to, że musimy tutaj siedzieć i się młodym zajmować.

Pomijając kwestię Waszych ostatnich ustaleń i postanowień, to dlaczego tak naprawdę to Wy/Twój partner musicie się tym dzieckiem zajmować? Co z rodzicami? Dlaczego tak często sami nie mogą nad nim sprawować opieki?

Rodzice pracują.
Te pół dnia, kiedy ich w domu nie ma w ciągu roku pokrywa się z zajęciami szkolnymi, a w wakacje szkoły nie ma, to trzeba było znaleźć kogoś, kto się Młodym zajmie przez te pół dnia.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

43 Ostatnio edytowany przez Martin10 (2018-07-30 15:07:03)

Odp: Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem?
Olinka napisał/a:

[ Syn jest dziś studentem i opowiadał, że kiedy spotkał tego kolegę jakiś czas temu w okolicy swojej uczelni, to bardzo szybko zorientował się, że chłopak problemy do dzisiaj, na przykład z załatwieniem podstawowych formalności związanych z nauką.
Jednym słowem szkoda dzieciaka.

Ja kiedys bylem poproszony o pomoc przy wyrabianiu paszportu dla takiego kogos wychowanego pod kloszem, na kanapie z pilotem tv w reku, ktoremu wszystko wolno a  wszystkie rozumy pozjadal, i ktoremu sie kanapki pod nos podstawia a zadnych obowiazkow nie, aby mu nie przeszkodzic w niczym,
w urzedzie paszportowym trzeba wypelnic formularz, i zalaczyc dowod wplaty a z wypelnieniem  "co to znaczy "kwota slownie"? pyta sie mnie dzieciatko dorosle nieskalane zadnym mysleniem i obowiazkami ...gdzie kwota za paszport wpisana wyzej cyframi i trzeba slownie to wpisac...normalnie zagotowac sie idzie. dorosla osoba a nie umie wypelnic prostego blankietu i ewentualnie zapytac urzedniczki w okienku... i tak ze wszystkimi reakcjami po urzedach i gdziekolwiek w zyciu u owego doroslego dzieciatka, ktore wszelkie rozumy zjadlo siedzac na kanapie z pilotem tv w reku i wszystko mialo pod nos podstawione przed rodzicow

owo "dzieciatko dorosle" ma dzisiaj mase problemow w zyciu osobistym

44 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-07-30 20:18:42)

Odp: Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem?

[off top - usunięte przez moderację]

45 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-07-30 20:18:55)

Odp: Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem?

[off top - usunięte przez moderację]

46

Odp: Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem?

Ines32, chciałabym zauważyć, że Twój nieregulaminowy, prowokacyjny post został usunięty z określonego powodu i na pewno nie po to, abyś za chwilę wrzuciła go ponownie, w dodatku dwukrotnie. Uprzedzam, że kolejnym razem otrzymasz ostrzeżenie. Równocześnie proszę o zapoznanie się z Regulaminem Forum i stosowanie do jego zapisów. Jeśli coś wymaga komentarza, to zapraszam do kontaktu mailowego - wątek niewątpliwie nie jest miejscem właściwym do wyjaśniania tego typu kwestii, a tym bardziej rozwiązywania ewentualnych sporów.
Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

47

Odp: Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem?

Ciężki orzech do zgryzienia. Bardzo dobrze, że nie starasz się go na siłę wychować. Od tego jest matka. Jest w tym taki minus, że będzie taką właśnie kaleką życiową i za np 15-20 lat zwali wam się do domu bez pracy, pieniędzy a brat będzie ostatnim ratunku, ale nie bierzmy takiego czarnego scenariusza pod uwagę. Fajnie, że partner próbuje z rodziną gadać, ale jak widać to nic nie daje, więc trzeba użyć twardszych sposobów (nie, nie mówię o biciu młodego). Ja bym się wkurzyła, gdyby w najlepszy okres roku- wakacje- ktoś mi dosłownie kradł partnera, z którym chciałabym spędzić czas. Niestety to nie może być tak, że facet na gwizdek mamusi leci do domku opiekować się jej drugim dzieckiem. Podejrzewam, że oboje jesteście dorośli, macie swoje życie, swoje plany życiowe, będziecie mieli jeszcze czas na dzieci. Polecam zaproponować partnerowi, że jak dostanie telefon w wakacje, to nie leci i siedzi tam 2 miesiące i niańczy nieswoje dziecko, niech powie matce, że zaopiekuje się bratem, ale np. 2 tygodnie a potem wraca do swojej kobiety. Bo to nie jest ludzkie, że dorosły gość wychowuje dziecko swojej mamy
Powodzenia życzę

Posty [ 39 do 47 z 47 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak zachować się w relacji z rozpuszczonym dzieckiem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018