Kolejna historia o friends with benefits - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kolejna historia o friends with benefits

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 57 z 57 ]

39

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
blackpearl44 napisał/a:
Husky napisał/a:

Tak sobie myślę, że może on się przestraszył, że Tobie chodzi o coś więcej i dlatego tak się wycofał... Ja cię rozumiem, bo dla mnie przytulanie i pocałunki jak najbardziej "wchodzą w pakiet" fiends with benefits. Znam też sporo kobiet i mężczyzn, którzy myślą podobnie, więc nie sądzę, żeby było to jakieś niestandardowe podejście do sprawy... Próbowałaś z nim porozmawiać i wytłumaczyć swój punkt widzenia?

Być może się wystraszył, choć raczej nie sprawiam wrażenia kobiety szalejącej za facetem, raczej jestem chłodna w okazywaniu uczuć. Nie rozmawiałam z nim, nie ma to sensu, jako że nic nas nie łączy i to była luźna znajomość.

Kurcze, no ale nawet z kolegami wypada dużo i szczerze rozmawiać. A tym bardziej z takimi, z którymi się sypia, nie sądzisz?

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
Husky napisał/a:
blackpearl44 napisał/a:
Husky napisał/a:

Tak sobie myślę, że może on się przestraszył, że Tobie chodzi o coś więcej i dlatego tak się wycofał... Ja cię rozumiem, bo dla mnie przytulanie i pocałunki jak najbardziej "wchodzą w pakiet" fiends with benefits. Znam też sporo kobiet i mężczyzn, którzy myślą podobnie, więc nie sądzę, żeby było to jakieś niestandardowe podejście do sprawy... Próbowałaś z nim porozmawiać i wytłumaczyć swój punkt widzenia?

Być może się wystraszył, choć raczej nie sprawiam wrażenia kobiety szalejącej za facetem, raczej jestem chłodna w okazywaniu uczuć. Nie rozmawiałam z nim, nie ma to sensu, jako że nic nas nie łączy i to była luźna znajomość.

Kurcze, no ale nawet z kolegami wypada dużo i szczerze rozmawiać. A tym bardziej z takimi, z którymi się sypia, nie sądzisz?

Może i masz rację, ale...wtedy, kiedy nie chciał mnie przytulić spytałam dlaczego i odpowiedział, że on już taki jest. Więc co tu dużo drążyć, ma jakąś barierę i kropka. Nie widziałam sensu,aby to roztrząsać, bo pewnie i tak bym nie usłyszała prawdy. Wolę spytać anonimowo panów, jako że zawsze to będzie szczere a ja się nauczę fuckfriendowego savoir vivre'u na przyszłość ;)

41

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
blackpearl44 napisał/a:
beckett napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Jak bym miał mieć sex bez pocałunków, przytulania, bliskości ......to już bym wolał własne robótki ręczne.
Przyjemność ta sama a jaka oszczędność czasu i zero problemów :)


dlatego FF to układ wątpliwej jakości.
pełny wymiar seksu jst właśnie wtedy, kiedy jest bliskość i emocje.
niestety nie da się ich włączyć na zawołanie, można zmuszać się do gestów, ale to nie to samo co seks z kimś bliskim.

Wiesz, mieliśmy pospełniać swoje fantazje i to zrobiliśmy, nie przypuszczałam że ochota na przytulanie będzie zamachem na wolność tego układu. A może, tak jak wspomniałam, facet miał do mnie jakieś uprzedzenie i moja prośba to było too much, bo w głębi duszy mną gardził. To była moja pierwsza taka przygoda, więc mam już jakąś nauczkę na przyszłość. :)

Wiesz co jeszcze mi przyszlo do glowy... na taką większą czulosc mają zwykle faceci(lub w ogole ludzie) ktorzy wczesniej byli w dłuższych zwiazkach bo tacy są do tego przyzwyczajeni

Ktoś, kto nie ma doswiadczenia w zwiazku, z byciem z kims blisko moze po prostu nie umieć byc blisko, bo taka umiejetnosc (tulenie, calowanie) nigdy sie u tej osoby nie wytworzyla.

42

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
Iceni napisał/a:
blackpearl44 napisał/a:
beckett napisał/a:

dlatego FF to układ wątpliwej jakości.
pełny wymiar seksu jst właśnie wtedy, kiedy jest bliskość i emocje.
niestety nie da się ich włączyć na zawołanie, można zmuszać się do gestów, ale to nie to samo co seks z kimś bliskim.

Wiesz, mieliśmy pospełniać swoje fantazje i to zrobiliśmy, nie przypuszczałam że ochota na przytulanie będzie zamachem na wolność tego układu. A może, tak jak wspomniałam, facet miał do mnie jakieś uprzedzenie i moja prośba to było too much, bo w głębi duszy mną gardził. To była moja pierwsza taka przygoda, więc mam już jakąś nauczkę na przyszłość. :)

Wiesz co jeszcze mi przyszlo do glowy... na taką większą czulosc mają zwykle faceci(lub w ogole ludzie) ktorzy wczesniej byli w dłuższych zwiazkach bo tacy są do tego przyzwyczajeni

Ktoś, kto nie ma doswiadczenia w zwiazku, z byciem z kims blisko moze po prostu nie umieć byc blisko, bo taka umiejetnosc (tulenie, calowanie) nigdy sie u tej osoby nie wytworzyla.

O, to jest bardzo słuszny trop. Ja byłam dłuuugo w związku, może stąd mam takie naturalne stanowisko w nierozdzielaniu czułości na emocjonalną i nieemocjonalną. Ale z tego, co pamiętam, on wspominał, coś o długim przeżywaniu nieudanego małżeństwa, całkiem mi to z głowy wyleciało. Pewnie się jeszcze nie wyleczył, potrzeby jak to zdrowy człowiek no i facet ma, ale emocjonalnie jest jeszcze z byłą żoną.

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
beckett napisał/a:
blackpearl44 napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Jak bym miał mieć sex bez pocałunków, przytulania, bliskości ......to już bym wolał własne robótki ręczne.
Przyjemność ta sama a jaka oszczędność czasu i zero problemów :)

Co nie? ;) ale on w trakcie jak najbardziej chciał się całować, tyle że już chwilę po stanowiło to dla niego problem. Może go obrzydzałam :)

całowanie w trakcie seksu - namiętność.
całowanie poza seksem - bliskość i czułość.

po seksie namiętność i pożądanie spada u nas do zera.
brzydko mówiąc....wyładowaliśmy się i pozamiatane.

Chyba nie do końca tak........no chyba, że dziewczę brzydkie i wredne :)

W końcu i bez seksu przytulenie się do miłej i atrakcyjnej dziewczyny to przyjemność sama w sobie....

44

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
zwyczajny gość napisał/a:
beckett napisał/a:
blackpearl44 napisał/a:

Co nie? ;) ale on w trakcie jak najbardziej chciał się całować, tyle że już chwilę po stanowiło to dla niego problem. Może go obrzydzałam :)

całowanie w trakcie seksu - namiętność.
całowanie poza seksem - bliskość i czułość.

po seksie namiętność i pożądanie spada u nas do zera.
brzydko mówiąc....wyładowaliśmy się i pozamiatane.

Chyba nie do końca tak........no chyba, że dziewczę brzydkie i wredne :)

W końcu i bez seksu przytulenie się do miłej i atrakcyjnej dziewczyny to przyjemność sama w sobie....

Chyba, że myślami jest się z inną...;)

45

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
beckett napisał/a:
blackpearl44 napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:

Jak bym miał mieć sex bez pocałunków, przytulania, bliskości ......to już bym wolał własne robótki ręczne.
Przyjemność ta sama a jaka oszczędność czasu i zero problemów :)

Co nie? ;) ale on w trakcie jak najbardziej chciał się całować, tyle że już chwilę po stanowiło to dla niego problem. Może go obrzydzałam :)

całowanie w trakcie seksu - namiętność.
całowanie poza seksem - bliskość i czułość.

po seksie namiętność i pożądanie spada u nas do zera.
brzydko mówiąc....wyładowaliśmy się i pozamiatane.

mówisz o sobie w liczbie mnogiej czy jak?
krolem słońce to Ty raczej nie jestes :)

46 Ostatnio edytowany przez beckett (2018-04-17 19:05:42)

Odp: Kolejna historia o friends with benefits

punkt dla Ciebie :)

to jest generalizacja, ale moim zdaniem niebezpodstawna

47

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
Iceni napisał/a:

Nie spotkałam się jeszcze z facetem, ktory po seksie mialby jakakolwiek ochotę na pocalunki -

You have not met me

Let's keep it this way

48

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
blackpearl44 napisał/a:
beckett napisał/a:

A czego się spodziewałaś po takim układzie?
Że po seksie przytuli i spojrzy głęboko w oczy?
A rano zrobi śniadanie do łóżka?

A czemu nie? Tylko ludzie w związku, którzy sobie przy świetle księżyca wyznają miłość, mają przyzwolenie na takie rzeczy? To jest po prostu miłe.


Sory, nie kumam. Chciałaś nie-związku a wymagasz zachowania, jak w związku. Grałaś Królową Lodu, a chcesz ciepła. Chciałaś sexu bez zobowiązań, a chcesz przytulania.. WTF???

49

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
Coombs napisał/a:
blackpearl44 napisał/a:
beckett napisał/a:

A czego się spodziewałaś po takim układzie?
Że po seksie przytuli i spojrzy głęboko w oczy?
A rano zrobi śniadanie do łóżka?

A czemu nie? Tylko ludzie w związku, którzy sobie przy świetle księżyca wyznają miłość, mają przyzwolenie na takie rzeczy? To jest po prostu miłe.


Sory, nie kumam. Chciałaś nie-związku a wymagasz zachowania, jak w związku. Grałaś Królową Lodu, a chcesz ciepła. Chciałaś sexu bez zobowiązań, a chcesz przytulania.. WTF???

No widzisz, ja też nie kumam, bo dla mnie przytulać i całować się nie trzeba tylko z mężem, ciepła nie szukałam (a w każdym razie dla mnie przytulanie nim nie jest) a królową lodu byłam w sensie nie spoufalania się, nie opowiadałam o swoim życiu, itp.i nie dopytywałam jego. Ale po odpowiedziach zrozumiałam, że każdy ma swoją granicę i ta granica dla każdego zaczyna się w innym miejscu.

50

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
blackpearl44 napisał/a:
Coombs napisał/a:
blackpearl44 napisał/a:

A czemu nie? Tylko ludzie w związku, którzy sobie przy świetle księżyca wyznają miłość, mają przyzwolenie na takie rzeczy? To jest po prostu miłe.


Sory, nie kumam. Chciałaś nie-związku a wymagasz zachowania, jak w związku. Grałaś Królową Lodu, a chcesz ciepła. Chciałaś sexu bez zobowiązań, a chcesz przytulania.. WTF???

No widzisz, ja też nie kumam, bo dla mnie przytulać i całować się nie trzeba tylko z mężem, ciepła nie szukałam (a w każdym razie dla mnie przytulanie nim nie jest) a królową lodu byłam w sensie nie spoufalania się, nie opowiadałam o swoim życiu, itp.i nie dopytywałam jego. Ale po odpowiedziach zrozumiałam, że każdy ma swoją granicę i ta granica dla każdego zaczyna się w innym miejscu.

No to się zakochaj. Tak normalnie. Gdzie sex i miłość to jedno, i przytulanie, i spoufalanie, i bliskość jest w cenie.

51

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
Coombs napisał/a:
blackpearl44 napisał/a:
Coombs napisał/a:

Sory, nie kumam. Chciałaś nie-związku a wymagasz zachowania, jak w związku. Grałaś Królową Lodu, a chcesz ciepła. Chciałaś sexu bez zobowiązań, a chcesz przytulania.. WTF???

No widzisz, ja też nie kumam, bo dla mnie przytulać i całować się nie trzeba tylko z mężem, ciepła nie szukałam (a w każdym razie dla mnie przytulanie nim nie jest) a królową lodu byłam w sensie nie spoufalania się, nie opowiadałam o swoim życiu, itp.i nie dopytywałam jego. Ale po odpowiedziach zrozumiałam, że każdy ma swoją granicę i ta granica dla każdego zaczyna się w innym miejscu.

No to się zakochaj. Tak normalnie. Gdzie sex i miłość to jedno, i przytulanie, i spoufalanie, i bliskość jest w cenie.

Ale ja nie chcę :) już byłam zakochana, nie znoszę rutyny, tego przejścia w codzienność. Natomiast nie potrafię zrezygnować z seksu, dlatego takie układy mi odpowiadają. Być może istnieje nawet szansa, że znajdzie się ktoś, dla kogo przytualnie i całowanie nie będzie stanowiło przekroczenia granicy i będzie fajnie.

52

Odp: Kolejna historia o friends with benefits

Mi też odpowiadały takie układy. Ale z  czasem kobiety zaczynają "oczekiwać" więcej...

53

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
Coombs napisał/a:

Mi też odpowiadały takie układy. Ale z  czasem kobiety zaczynają "oczekiwać" więcej...

a u mnie to zawsze mężczyzni chcieli wiecej ;)

54

Odp: Kolejna historia o friends with benefits

A u mnie one... Niby jasny układ był. Aż tu nagle... "To jesteśmy parą, tak? Rodzice chcą cię poznać..";-P

55

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
Coombs napisał/a:

A u mnie one... Niby jasny układ był. Aż tu nagle... "To jesteśmy parą, tak? Rodzice chcą cię poznać..";-P

hahahaa, dobre

no u mnie panowie nagle sie stawali dosc terytorialni ;)

56

Odp: Kolejna historia o friends with benefits
_v_ napisał/a:
Coombs napisał/a:

A u mnie one... Niby jasny układ był. Aż tu nagle... "To jesteśmy parą, tak? Rodzice chcą cię poznać..";-P

hahahaa, dobre

no u mnie panowie nagle sie stawali dosc terytorialni ;)

Ach, tak. Zaborczy, znaczyli teren moczem..;-)
U mnie... podobnie. Jakbym od razu był w związku z 20 letnim stażem;-)

57

Odp: Kolejna historia o friends with benefits

Napisze z własnego doświadczenia. Jestem w układzie ff od 3 lat (spotykamy się 3-4 razy w miesiącu). Mój partner nie wyobraża sobie, żeby po stosunku się nie przytulać i całować. Od samego początku mamy jasne zasady i chyba to powoduje, że tyle czasu jest nam ze sobą dobrze. Wydaje mi się, że tego właśnie Wam zabrakło - najzwyczajniej w świecie szczerej rozmowy. jeśli nam coś nie pasuje to o tym mówimy lub piszemy do siebie.

Posty [ 39 do 57 z 57 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kolejna historia o friends with benefits

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018