dziwne rozstanie, sprzeczności. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Strony Poprzednia 1 166 167 168 169 170 173 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,347 do 6,384 z 6,547 ]

6,347 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-05-15 22:25:33)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Postąpiłaś słusznie moim zdaniem dobrze zdać się czasem na samo życie.
Współczuje straty Dziadka .
Pozdrowienia

Zobacz podobne tematy :

6,348

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wymig Ja również współczuję straty sad

6,349

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wymig strasznie mi przykro..


U mnie właściwie całkiem normalnie. Mam dni, ze zapominam o istnieniu ex. Dziś sobie o nim przypomniałam, bo tu weszłam i tak mi się to miejsce kojarzy. Pisałam jakiś czas z jednym facetem, ale okazał się tak beznadziejny, ze opadły mi ręce. Nawet do spotkania nie doszło, bo wyszło szydło z worka. Żenada. Zaczynam się zastanawiać, czy są jeszcze normalni faceci? Może ja mam takie „szczęście”? Walić to.

Nie mogę się ostatnio wyspać, chodzę permanentnie zmęczona. Rozdrażniona przez to jestem tez trochę. W pracy mnie wszyscy wk*rwiaja. A... nic tylko się spakować i wyjechać w Bieszczady hmm

less is more

6,350 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-05-16 13:38:48)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Wymig strasznie mi przykro..


U mnie właściwie całkiem normalnie. Mam dni, ze zapominam o istnieniu ex. Dziś sobie o nim przypomniałam, bo tu weszłam i tak mi się to miejsce kojarzy. Pisałam jakiś czas z jednym facetem, ale okazał się tak beznadziejny, ze opadły mi ręce. Nawet do spotkania nie doszło, bo wyszło szydło z worka. Żenada. Zaczynam się zastanawiać, czy są jeszcze normalni faceci? Może ja mam takie „szczęście”? Walić to.

Nie mogę się ostatnio wyspać, chodzę permanentnie zmęczona. Rozdrażniona przez to jestem tez trochę. W pracy mnie wszyscy wk*rwiaja. A... nic tylko się spakować i wyjechać w Bieszczady hmm

W poniedziałek to ja miałem apogeum wk....li mnie wszyscy dosłownie teść .współpracownicy, podwładni, brat, żona, matka, wszyscy .Dobrze (chyba )że nie wiedza co o nich czułem widzieli mnie co poniektórzy w akcji,ale nieprzyzwyczajeni to nie jest częsty widok nic już nie poradę - no nie jestem aniołkiem na cały etat czasem trzeba postawić veto i nie dać sobie wejść na głowę wszystko ma też swoje granice,mogę też się mylić pogubić za dużo rzeczy na raz się działo i  jeszcze znudzona urzędniczka damessa to aż nad to było dla mnie.
świat się nie zawalił jednak życie toczy się i tak ludzie są jacy są .Mam rozregulowany sen przez pracę w nocy na ogół daję rade ale czasem nie coś jednak się zbiera we mnie.
Wziąłem wolne spałem 10 godzin w ciszy bezwzględnej "wygoniłem" nawet małżonkę (za jej zgodą oczywiście bo tupta )precz do siostry i już teraz nikt mnie nie drażni jak nawet coś czegoś chce ode mnie  smile a żona wróciła chyba nawet dobrowolnie .

#Jazz myślę że są tacy faceci tzn normalni a Ty nie masz żadnego pecha nie mów tego sobie.
Przyjdzie czas na Ciebie wiemy że świetna,fajna z Ciebie istota przyciągniesz do Siebie kogoś podobnego spokojnie "bez nerw". Ktoś to odkryje prędzej czy później naprawdę warto nie śpieszyć się za bardzo.
Nie siedzisz i nic nie robisz to nie idzie w las .

Oczywiście pozdrowienia i uściski.

6,351

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawku, czasami rzeczywiście tak jest, że wszystko na nas spada. Dosłownie. I wtedy trzeba dać upust emocjom. Ty też przecież jesteś tylko człowiekiem, a nie maszyną smile

Wyimaginowana współczuję bardzo straty Dziadka sad

Wiecie o czym sobie dziś pomyślałam?
Że byłoby fajnie gdybyśmy mieli możliwość się spotkać w jednym miejscu przy kawie/herbacie i tak po prostu pogadać.

6,352

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Hej wszystkim smile
To chyba jakiś dzień wkurw... ania
Spędzilam z 5h na SORze bo najmłodsza latorosl skoczył niefortunnie na nozke
Były był wczoraj poinformowany o sytuacji a jak dzisiaj nie napisałam bo dowiedziałam się że nie nocuje w domu jak chciałam aby jego mama go obudziła, stwierdziłam że jak wstanie sam napisze jak będzie zainteresowany
Usłyszałam że jestem pseudomama i przez takie kobiety ojcowie nie mają kontaktu z dzieckiem hmm
Dodam że to ja zapraszalam go na święta i urodziny dziecka i pilnowalam aby go bral
Malo tego chciałam jeszcze dać raz szansę związkowi
Coz teraz ja jestem zła matka, byłam zła partnerka

6,353 Ostatnio edytowany przez Martwa (2019-05-16 18:45:25)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ania, zauważ, że takie typy osobowości zawsze obwiniają innych. Tylko my jesteśmy tymi złymi i to z nami jest ciągle coś nie tak.
Mogłabyś stanąć na głowie, ale i tak by się przyczepił, że nie stoisz w pionie, tylko przechyla Cię na boki..

PS. Dużo zdrówka dla dziecka smile i więcej cierpliwości dla Ciebie

6,354

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Annkaa napisał/a:

Hej wszystkim smile
To chyba jakiś dzień wkurw... ania
Spędzilam z 5h na SORze bo najmłodsza latorosl skoczył niefortunnie na nozke
Były był wczoraj poinformowany o sytuacji a jak dzisiaj nie napisałam bo dowiedziałam się że nie nocuje w domu jak chciałam aby jego mama go obudziła, stwierdziłam że jak wstanie sam napisze jak będzie zainteresowany
Usłyszałam że jestem pseudomama i przez takie kobiety ojcowie nie mają kontaktu z dzieckiem hmm
Dodam że to ja zapraszalam go na święta i urodziny dziecka i pilnowalam aby go bral
Malo tego chciałam jeszcze dać raz szansę związkowi
Coz teraz ja jestem zła matka, byłam zła partnerka

Biedny malutki .Połamaniec czy zwichnięcie ?Zdarza się. 5h na SOR to błyskawica autentycznie .Ja byłem dwa razy połamany jako dziecko a raz jako dorosły a co z tego wynikło to już pisałem.
Moja córka uniknęła połamań bratanice nie ale za to kochają ciotkę swą smile.
Martwa ma rację co byś nie zrobiła to dla eksa będziesz tą złą chociaż już dobrze wie że tak nie jest to i tak się będzie czepiał typ tak ma "stary kawaler" wiecznie niezadowolony i obwiniający wszystko i wszystkich .

6,355

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Tak pewnie macie rację ale to przykre sądziłam że jak jestem matka jego dziecka będzie inaczej mnie traktowal z szacunkiem chociaż hmm
Ale cóż ja nie mam zamiaru go obrażać i wdawać się już w dyskusję i chyba dopiero teraz do mnie dociera że to koniec
A jak będzie na mnie zły to może lepiej będę miała spokój big_smile
Dziękuję wam smile
Tatko, masz rację 5h to i tak nieźle wink
Na szczęście tylko obrzek duzy ale 5-7 dni ma nie chodzić i oszczędzać się
Na razie się i tak boi stanąć..
Z dobrego to kupiłam rower i będę jeździć z dziećmi na wycieczki rowerowe smile

6,356 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-05-16 21:12:41)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Annkaa napisał/a:

Na szczęście tylko obrzek duzy ale 5-7 dni ma nie chodzić i oszczędzać się
Na razie się i tak boi stanąć..
Z dobrego to kupiłam rower i będę jeździć z dziećmi na wycieczki rowerowe smile

Na razie ale to się może szybko zmienić znając życie .Dobra maść na obrzęki to difortan.
Rower rządzi

6,357

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Tatku dziękuje <3 jak ja się cieszę, ze Ty tu jesteś smile


Anka olej dziada. Łatwiej mu opluwać Ciebie, niż samemu przyznać się do bycia ch*jem. Słabi ludzie tak maja, pokaz klasę i nie zniżaj się do jego poziomu. Rób swoje, go Girl:)

less is more

6,358 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-05-16 21:44:31)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ostatnio spotkało mnie w pracy coś dziwnego. Przyszła dziewczyna faceta, którego zostawiłam 2 lata temu (ten przed X). Najpierw udała, ze mnie nie widzi, po czym cofnęła się jej przyjaciółka, zmierzyła mnie od góry do dołu, stanęły w wyjściu i zaczęły się śmiać. Ja tego nie widziałam, bo byłam zajęta klientem, ale powiedzieli mi to ludzie z pracy. Nie wiem o co chodzi tym kobietom, ze w ten sposób na mnie reagują, ale ciagle mnie to szokuje. Aktualna X tez do mnie wypisywała, miała moje zdjęcia na telefonie, szok. Dzisiaj był w pracy kolega X. Ponoć nie spuszczał ze mnie oka, o czym z kolei doniosła mi koleżanka, bo ja obsługiwałam jedna panią i zauważyłam go dopiero jak wychodził. Ludzie są dziwni, serio, ja nie ogarniam takich zachowań. Szczególnie tych zazdrosnych, zawistnych kobiet.

less is more

6,359 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-05-16 22:14:20)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

To ja Tobie dziękuję Jazz drobiazg smile

Zachowania tych zazdrosnych, zawistnych ludzi mają źródło w lichym poczuciu wartości i marnej słabej zakrzyczanej pozornej samoocenie .
Stara jak świat zasada nie szanujesz siebie to nie szanujesz innych choćby ktoś udawał wypierał i zaprzeczał głośno to prędzej czy później wyjdzie na wierzch pogarda i złośliwość to też kwestia wyboru jak myśleć o innych ludziach i kwestia oczyszczania się z wpływu innych.Taka postawa to zależność od pierdół pozorów pustych powierzchownych spraw i rzeczy  .
Znam to zbadałem nic tam dla mnie nie ma dla Ciebie też i jak mniemam dla wszystkich Was jedyna rada to pomyśleć o innych i o sobie z życzliwością można z gniewem lub bez jak się umie i potrafi .Nieszczęśnicy naprawdę gonią za wiatrem jak się nie zderzą a życiem to nie oprzytomnieją tak jest.

6,360 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-05-16 23:01:37)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Paslawku idealna nie jestem, ale o ludziach staram się myśleć ciepło. Po wyjściu tej dziewczyny mój kolega uznał, ze jest brzydka, na co ja odpowiedziałam „dlaczego tak mówisz, ładna zadbana kobieta”. A ona wróciła i odstawiła dziwna szopkę z przyjaciółka. Nie zazdroszczę, nie ma we mnie jadu, o (wtedy byłej, gdy był ze mną) X tez nigdy nie powiedziałam złego słowa, bo po co? Nawet jak zostawił mnie dla niej - nie opluwalam jej. Nigdy nie zrozumiem takiego postępowania, cóż. Nie rozumiem tez kompletnie, co ja im takiego zrobiłam, ze zachowują się w ten sposób. No ale najpewniej nie zrozumiem nigdy, bo ja jestem zupełnie inna:)

less is more

6,361

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

No i tego nie zmieniaj w Sobie tzn zmieniaj rozwijaj wiesz już jak to robić i chyba nie jest to takie trudne dla Ciebie mimo problemów samotności ,zmęczenia.
Zapewniam Ciebie taka droga nigdy się nie kończy zawsze jest co robić w życiu,a Ty jesteś Smokiem smile
ślicznym,miłym i fajnym .

6,362

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Tatku dziękuje <3 jak ja się cieszę, ze Ty tu jesteś smile


Anka olej dziada. Łatwiej mu opluwać Ciebie, niż samemu przyznać się do bycia ch*jem. Słabi ludzie tak maja, pokaz klasę i nie zniżaj się do jego poziomu. Rób swoje, go Girl:)

Dziękuję Jazz taki mam zamiar pomimo trudności smile
A ty się nie przejmuj szopka tych dziewczyn,na zawiść innych nie ma rady.
Tak robią ludzie słabi, niepewni którzy mają własne demony a wola odgrywać się na innych.
Ważne że Ty jesteś dojrzała, kobieta z klasą i takie dziwne akcje są ponad Ciebie :-*

6,363

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Tatku staram się iść przed siebie, choć momentami naprawdę brakuje mi na wiele rzeczy siły. Ostatnio bliskim mi ludziom dzieje się bardzo zle, a ze ja jestem osoba która martwi się o bliskie osoby, momentami się tym wszystkim zagryzam. Szczególnie, ze jestem bezsilna, a to z kolei strasznie mnie wk*rwia i frustruje.

Aniu dziękuje :* masz racje i naprawdę staram się być ponad to, ale jestem tylko człowiekiem i takie sytuacje czasami wprawiają mnie w dziwny nastrój, zaczynam się wtedy zastanawiać, co jest nie tak z ludźmi w dzisiejszym świecie, dlaczego są tak paskudni dla innych. Nigdy nikomu nie wyrządziłam żadnej krzywdy, nie mówię zle o ludziach, skąd te dziwne ataki w moja stronę. Ble.

less is more

6,364

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Dobijcie mnie.
W pracy źle, w życiu prywatnym źle, pokłóciłam się z kuzynka, wyżywam się przez to na najbliższych osobach. Mam ochotę siąść w kącie i płakać ...

6,365

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Annkaa napisał/a:

Hej wszystkim smile
To chyba jakiś dzień wkurw... ania
Spędzilam z 5h na SORze bo najmłodsza latorosl skoczył niefortunnie na nozke
Były był wczoraj poinformowany o sytuacji a jak dzisiaj nie napisałam bo dowiedziałam się że nie nocuje w domu jak chciałam aby jego mama go obudziła, stwierdziłam że jak wstanie sam napisze jak będzie zainteresowany
Usłyszałam że jestem pseudomama i przez takie kobiety ojcowie nie mają kontaktu z dzieckiem

Przez takie właśnie osobniki to dzieci maja właśnie takich ojców... właściwie to dawców nasienia, bo jak to nazwać inaczej...

Jazz,  ie przejmuj się takimi „damesami”, tak robią ludzie o niskim poczuciu wartości, ciekawi, chcący się dowartościować. W skrócie - słabi. Ty to Ty, tylko tyle j aż tyle. Jesteś ponad to.

Paslawku, nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale zdałam się na to, co będzie. Mimo poczucia przyzwoitości chhba poczucie krzywdy, strach przed spotkaniem a zwłaszcza słowa babci co do ostatnich odczuc dziadka zwyciężyły.
Zreszta w ogóle ostatnio myślałam o tych ostyanich wydarzeniach i doszłam do wniosku, ze ta „odwaga” w nawiązaniu kontaktu z bratem była chyba tez po części motywowana tym, ze to nie tylko ja go widziałam z nowa lady, ale tez on zobaczył mnie w dobrej formie (zewnętrznej), w towarzystwie koleżanki i trzech facetów. Raptem zamilkła dni łapie odwagę i leci do mojego brata. Chuj go strzelił i dobrze. Ale to mnie umocniło w moim postanowieniu.

Dziękuje Wam wszystkim za słowa wsparcia w trudnym dla mnie czasie. Jesteście Kochani ;*

6,366

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Martwa napisał/a:

Dobijcie mnie.
W pracy źle, w życiu prywatnym źle, pokłóciłam się z kuzynka, wyżywam się przez to na najbliższych osobach. Mam ochotę siąść w kącie i płakać ...

Co się dzieje? Czasami wszystko zwala się na głowę za jednym razem. Nie jesteśmy robotami, emocje musza mieć ujścia, warto się zastanowić co to za emocje i skąd się wzięły, nazwać je. Jeśli masz ochotę płakać to płacz. Jeśli chcesz krzyczeć to krzycz. Pozwól sobie na wszystko. Inaczej drażliwość będzie narastać z powodu nie mającej ujścia złości.

6,367

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:

Przez takie właśnie osobniki to dzieci maja właśnie takich ojców... właściwie to dawców nasienia, bo jak to nazwać inaczej...

Wymig to nie do końca tak on stara się być dobrym Ojcem, zabiera go co drugi weekend, odbiera w tygodniu jak idę do pracy.
Bardziej chodzi o to co mówi o mnie jak się zachowuje w stosunku do mnie, potrafi byc bardzo złośliwy i podlym.
To świadczy o jego niedojrzalosci sad

6,368

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Annkaa napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:

Przez takie właśnie osobniki to dzieci maja właśnie takich ojców... właściwie to dawców nasienia, bo jak to nazwać inaczej...

Wymig to nie do końca tak on stara się być dobrym Ojcem, zabiera go co drugi weekend, odbiera w tygodniu jak idę do pracy.
Bardziej chodzi o to co mówi o mnie jak się zachowuje w stosunku do mnie, potrafi byc bardzo złośliwy i podlym.
To świadczy o jego niedojrzalosci sad

To na pewno. Ale dobry ojciec to tez taki, który bez względu na wszystko, z szacunkiem odnosi się do matki swoich dzieci. Zarówno w jej obecności, jak i w rozmach, które słyszą dzieci. Jeśli nie potrafi, to nie tylko jest niedojrzały, jest po po prosu mały.

6,369

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:
Annkaa napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:

Przez takie właśnie osobniki to dzieci maja właśnie takich ojców... właściwie to dawców nasienia, bo jak to nazwać inaczej...

Wymig to nie do końca tak on stara się być dobrym Ojcem, zabiera go co drugi weekend, odbiera w tygodniu jak idę do pracy.
Bardziej chodzi o to co mówi o mnie jak się zachowuje w stosunku do mnie, potrafi byc bardzo złośliwy i podlym.
To świadczy o jego niedojrzalosci sad

To na pewno. Ale dobry ojciec to tez taki, który bez względu na wszystko, z szacunkiem odnosi się do matki swoich dzieci. Zarówno w jej obecności, jak i w rozmach, które słyszą dzieci. Jeśli nie potrafi, to nie tylko jest niedojrzały, jest po po prosu mały.

Przy dzieciach raczej staramy się nie dyskutować oboje. Takie nie miłe rzeczy przekazuję mi raczej w wiadomościach lub telefonicznie albo jak rozmawiamy bez dzieci.
Ale masz rację szacunek to podstawa, łatwo jest mówić przykre rzeczy i robić dużo po złości, po rozstaniu ale nie o to chodzi.

6,370

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:
Annkaa napisał/a:
wyimaginowana napisał/a:

Przez takie właśnie osobniki to dzieci maja właśnie takich ojców... właściwie to dawców nasienia, bo jak to nazwać inaczej...

Wymig to nie do końca tak on stara się być dobrym Ojcem, zabiera go co drugi weekend, odbiera w tygodniu jak idę do pracy.
Bardziej chodzi o to co mówi o mnie jak się zachowuje w stosunku do mnie, potrafi byc bardzo złośliwy i podlym.
To świadczy o jego niedojrzalosci sad

To na pewno. Ale dobry ojciec to tez taki, który bez względu na wszystko, z szacunkiem odnosi się do matki swoich dzieci. Zarówno w jej obecności, jak i w rozmach, które słyszą dzieci. Jeśli nie potrafi, to nie tylko jest niedojrzały, jest po po prosu mały.

Staramy się raczej oboje nie dyskutować przy dzieciach, takie nie miłe rzeczy przekazuję mi w wiadomościach, telefonicznie lub na osobnosci, ale nie zmienia to faktu że nie liczy się z moimi uczuciami i mało mnie szanuje sad
Łatwo być złośliwym po rozstaniu i mówić przykre rzeczy ale to nie o to chodzi.
Coz ja mu nigdy nie będę utrudniać kontaktów z dzieckiem a sama się odsunelam i będę zachowywać przyzwoicie wink

6,371

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Witam wszystkich w piękne, słoneczne, niedzielne przedpołudnie wink
U mnie wyścig trwa. To jest po prostu jakiś tani film sensacyjny. Wczoraj godzina 3 w nocy a jegomość po 5 miesiącach milczenia osobiście do mnie napisał, ze wie ze nie było żadnego kontaktu, no ale widział ze jestem dostępna i tak chciał zapytać co u mnie. Jeśli nie odpisze to on zrozumie”. Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Co to w ogóle jest. Bo na pewno nie przypadek ...

6,372

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:

Witam wszystkich w piękne, słoneczne, niedzielne przedpołudnie wink
U mnie wyścig trwa. To jest po prostu jakiś tani film sensacyjny. Wczoraj godzina 3 w nocy a jegomość po 5 miesiącach milczenia osobiście do mnie napisał, ze wie ze nie było żadnego kontaktu, no ale widział ze jestem dostępna i tak chciał zapytać co u mnie. Jeśli nie odpisze to on zrozumie”. Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Co to w ogóle jest. Bo na pewno nie przypadek ...

Witajcie dziewczyny
Wymig jak o 3 nad ranem ktoś pisze to spać nie może albo jeszcze nie ma zamiaru  bo dopiero wrócił skądś tam.
Śmiej się z tego eks może mieć fazę wyrzutów i nie bardzo daje sobie z tym radę szuka ulgi od Ciebie lub chce poprawić swoją samoocenę
albo strasznie ciekawy się zrobił.
Mało kto jest takim 100% draniem bez uczuć można udawać twardziela tylko to teraz jego problem Ty nic nie musisz możesz ale nic nie musisz.
Pozdrowienia miłej niedzieli

6,373 Ostatnio edytowany przez wyimaginowana (2019-05-19 12:11:36)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

Witajcie dziewczyny
Wymig jak o 3 nad ranem ktoś pisze to spać nie może albo jeszcze nie ma zamiaru  bo dopiero wrócił skądś tam.
Śmiej się z tego eks może mieć fazę wyrzutów i nie bardzo daje sobie z tym radę szuka ulgi od Ciebie lub chce poprawić swoją samoocenę
albo strasznie ciekawy się zrobił.
Mało kto jest takim 100% draniem bez uczuć można udawać twardziela tylko to teraz jego problem Ty nic nie musisz możesz ale nic nie musisz.
Pozdrowienia miłej niedzieli

Dziwnym trafem wszystko zaczęło się wydarzać od czasu kiedy mnie zobaczył na tej imprezie w towarzystwie znajomych i płci przeciwnej. Nagle ma odwagę szukać kontaktu, najpierw pośrednio a teraz bezpośrednio. Pies ogrodnika. Przecież ja od wielu miesięcy nie śpię w nocy i jestem dostępna na fb, a on pisze akurat teraz, bo teraz mnie zauważył. No śmieszno-żałosne. I ten patetyczny ton na koniec, ze jak mu nie odpisze to on to zrozumie. Jaki troskliwy. Przerzucanie poczucia winy. Ciekawi go, gryzie go sumienie, myśle ze on jest emocjonalnie 100 lat za mną. Nie przywykł do tego abym milczała. Nie sadził, ze mam znajomych i życie poza nim. Teraz nie wie co zrobić, kręci się wokół własnej osi. Zaczęło mu się życie sypać i pomyślał o „bezpiecznej przystani”. Albo dopiero wyszedł z fazy wyparcia i po „wyszumieniu się” dotarło do niego, co się wydarzyło.
Dziwi mnie tylko to, ze po takich słowach, które usłyszał ostatnio od mojego brata, po takim „olaniu”, znowu zbiera się na odwagę, żeby pisać.
Oczywiście ruszyło mnie to. Nie będę ukrywać ze nie. Różne emocje odczułam, od radości, nadziei, po złość i politowanie. Ale milczę. Konsekwentnie od 165 dni.

6,374

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
wyimaginowana napisał/a:

Witam wszystkich w piękne, słoneczne, niedzielne przedpołudnie wink
U mnie wyścig trwa. To jest po prostu jakiś tani film sensacyjny. Wczoraj godzina 3 w nocy a jegomość po 5 miesiącach milczenia osobiście do mnie napisał, ze wie ze nie było żadnego kontaktu, no ale widział ze jestem dostępna i tak chciał zapytać co u mnie. Jeśli nie odpisze to on zrozumie”. Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Co to w ogóle jest. Bo na pewno nie przypadek ...

Kochana klasyk... do mnie też ex napisał po niecalym pół roku, niemalże identycznego smsa... to nic innego jak jego "zły dzień" i sobie o Tobie przypomniał, by poczuć się lepiej. Sprawdza też, czy w razie czego będzie mógł jeszcze coś od Ciebie uzyskać. Bądź silna i najlepiej nie wdawaj się z nim w dyskusję. Ja akurat po pół roku odzyskałam harmonię po rozstaniu, gdy się ex odezwał na początku byłam twarda, był mi obojętny, ale wystarczyło, że powiedział i zrobił to co zawsze chciałam usłyszeć i wszystko co wypracowałam w sobie po rozstaniu poszło w p.... dało mi to tylko dodatkowy niepotrzebny miesiąc smutku i przygnębienia.
Powodzenia i wytrwałości smile

6,375

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Faceci... Zaczęło do niego docierać, co zrobił? Przepraszam, nie chce uogólniać i wrzucać wszystkich mężczyzn do jednego wora, ale z moich obserwacji, z otoczenia widzę to co widzę i jeszcze ten przykład wyimaginowanej...
Bądź silna kochana smile

6,376

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jest pewien schemat podobny  w postępowaniu mężczyzn po rozstaniu wink
Nadal nie wdawaj się z nim w dyskusję bądź silna smile

6,377

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

A jak na mój gust to on wcale nie tęskni ani nic z tych rzeczy. Sprawdza grunt, chce się pozbyć wyrzutów sumienia albo po prostu ma gorszy dzień i tak o sobie o Tobie przypomniał. Nie spodziewałabym się po nim nawrotu uczuć do Ciebie Wymig bądź jakiegoś żalu, ze się rozstaliście. Swoją droga.. czemu Ty go nie zablokowałas, żeby oszczędzić sobie takich beznadziejnych momentów?

less is more

6,378

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

A jak na mój gust to on wcale nie tęskni ani nic z tych rzeczy. Sprawdza grunt, chce się pozbyć wyrzutów sumienia albo po prostu ma gorszy dzień i tak o sobie o Tobie przypomniał. Nie spodziewałabym się po nim nawrotu uczuć do Ciebie Wymig bądź jakiegoś żalu, ze się rozstaliście. Swoją droga.. czemu Ty go nie zablokowałas, żeby oszczędzić sobie takich beznadziejnych momentów?

Tak, ja to wiem. Wiem ze napisał tylko po to, żeby zaspokoić swoją ciekawość i dowartościować się. Tak sądzę. Już nie jestem na etapie doszukiwania się tutaj jakiś ukrytych motywów i celów. Telefon miałam zablokowany. Fb swego czasu tez. Potem odblokowałem, bo on i tak nigdy nic nie wstawiał, nie miałam obaw ze to się wydarzy. Nie śledziłam jego poczynań, nawet nie wyświetlał mi się w kontaktach, miałam inne wiec „spadł w hierarchii”. No ale się przeliczyłam jak widać, mój błąd. W każdym razie, zareagowałam teraz nadzwyczaj spokojnie w porównaniu do wcześniejszych „spotkań” i informacji. Jestem już dużo dalej pod tym względem niż jeszcze 2 miesiące temu.

6,379

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wymig dobrze czytać smile ja fb mam zablokowany po dziś dzień, ale po wymianie telefonu w marcu - usunęłam go z listy zablokowanych, żeby po prostu nie mieć żadnego jego nr.

less is more

6,380

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Wymig dobrze czytać smile ja fb mam zablokowany po dziś dzień, ale po wymianie telefonu w marcu - usunęłam go z listy zablokowanych, żeby po prostu nie mieć żadnego jego nr.

Zazdroszczę wam, tak jest o wiele łatwiej przez to przejść.
Ja muszę cały czas mies kontakt i widuje go. Ale już ograniczyłam tylko do służbowych rozmów i 2 razy  jak bierze dziecko na weekendy i w tygodniu czasem go widuje.
Przyjaźnie się też z jego mama.
Trudne to ale z czasem będzie pewnie łatwiej

6,381

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

A właśnie miałam Was pytać, czy kiedykolwiek zdecydujecie/zdecydowałybyście się odblokować ex... Czasami myślę, że ja osobiście chyba nigdy go nie odblokuje, bo nie będę w stanie.

6,382 Ostatnio edytowany przez wyimaginowana (2019-05-19 22:14:07)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Martwa napisał/a:

A właśnie miałam Was pytać, czy kiedykolwiek zdecydujecie/zdecydowałybyście się odblokować ex... Czasami myślę, że ja osobiście chyba nigdy go nie odblokuje, bo nie będę w stanie.

I nie rób tego. Ja długo go nie blokowałam, bo nie byłam w stanie. W końcu zrobiłam porządek, jego zablokowałam, jego znajomych powyrzucałam i żyłam. Później, nie wiem czemu, odblokowałem bo uznałam ze jesteśmy dorosłymi ludźmi i nie róbmy cyrku i tak w tym mieście będziemy się widzieć/słyszeć o sobie. Zreszta uważałam ze nie miał by wstydu gdyby się odezwał. Zawsze był tchórzem a wiec nie spodziewałam się tutaj sensacji, tym bardziej ze wstawia coś raz na 5 lat. A tu się można zaskoczyć... ale lepiej teraz niż 3 miesiące temu co wtedy nie miałabym tyle siły w sobie, żeby to olać. Resztkami sił olałam go za pierwszym razem, chyba napędzana radami forum i jakimś przeświadczeniem ze coś się zmieni. Nie, nic się nie zmieniło. I nie mam złudzeń. Jego zachowanie obecne jest tylko potwierdzeniem tego wszystkiego, co tutaj przeczytałam. Jednak nie różni się niczym od innych. Jest taki sam. Żaden wyjątkowy. Uczuć do niego nie umiem się pozbyć. Ale pozbyłam się złudzeń.

6,383

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wyimaginowana, a czy wróciłabyś do niego, gdyby Cię przeprosił i chciał drugiej szansy?
Wiem, że może to głupie pytanie... Ale ja czasami mam jeszcze takie myśli, typu "mógłby zadzwonić, powiedzieć, że tylko mnie kochał naprawdę" a za chwilę strzelam sobie w twarz w myślach i mówię "a co by to zmieniło?" ...

6,384 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-05-19 23:06:14)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Oczywiście, ze kiedyś będziesz w stanie go odblokować, ale po prostu będzie Ci to na tyle obojętne, ze temat olejesz lub w ogóle o tym nie pomyślisz wink ja odblokowałam nr po ponad 7mc, bo uznałam, ze nie chce jego numerów w swoim telefonie pod zadna „postacią”, ale fejsbuka odblokowywać nie planuje big_smile raz, ze nie czuje potrzeby; dwa - mógłby to zauważyć i uznać, ze jeszcze coś czuje, a tego pod żadnym pozorem bym nie chciała smile pisać i dzwonić nie będzie, wiec z tym jestem spokojna.

less is more

Posty [ 6,347 do 6,384 z 6,547 ]

Strony Poprzednia 1 166 167 168 169 170 173 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018