Zespół Aspergera - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 99 ]

1

Temat: Zespół Aspergera

Jestem mamą trzyletniego chłopca i taką usłyszałam diagnozę.
Czytałam sporo w internecie, ale ciężko mi to przyswoić.

Chętnie porozmawiam z rodzicami dzieci, które mają zespół Aspergera.
Jak radzicie sobie na codzień? Jakie objawy mają Wasze dzieci? Na jaką terapię uczęszczacie?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Zobacz podobne tematy :
Odp: Zespół Aspergera

Czytam forum od jakiegoś czasu, ale dopiero dziś dotarłam do tego działu, nie odczuwałam dotąd chęci wypowiedzenia się, więc może nie będę dla Ciebie osobą zbyt wiarygodną :)
Ale mam syna z ZA, co prawda, już dorosły - hmmm... 19 lat, ale niech mu będzie ;)  i studiuje poza domem - więc nie wiem, czy moje informacje nie będą przestarzałe, my w zasadzie dopiero "przecieraliśmy szlak" z tymi problemami w Polsce, ciężko było znaleźć jakiegokolwiek specjalistę od czegokolwiek, a i internet nie był tak rozwinięty jak teraz :)
Ale jeśli mogłabym w czymś pomóc - pytaj. Diagnoza w wieku 3 lat to już dużo za Wami, jeśli jest prawidłowa. Im wcześniej rozpoczniecie terapię, tym lepiej i znacznie mniej problemów w późniejszym życiu :)
My postawiliśmy przede wszystkim na integrację sensoryczną, która właściwie też dopiero w powijakach wtedy była.

A poradzić sobie na co dzień, niestety, bywało trudno... zwłaszcza, że mój były mąż nie do końca stał na wysokości zadania wtedy, ale to inna bajka... był okres, że syn musiał mieć nawet podawane leki, na szczęście krótko, ale to dopiero pod koniec szkoły podstawowej i - jak dzisiaj sądzę, gdybyśmy wcześniej znali diagnozę i działali w odpowiednim kierunku, być może obeszłoby się i bez tego. No, ale zanim wtedy udało się trafić do kogoś, kto słysząc wyrażenie "Zespół Aspergera" nie robił wielkich oczu, mijały wieki :D Na początku to było tylko tzw. trudne dziecko, które robi, co chce i nikogo nie słucha, nawet dla pań w poradni psychologiczno-pedagogicznej :D

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

3

Odp: Zespół Aspergera

Dzięki za odpowiedź!

Na razie zapisałam syna na wczesne wspomaganie rozwoju, dziś jedziemy pierwszy raz. Byliśmy też u psychologa i psychiatry. Równolegle zaczynamy terapię behawioralną.

Jak syn sobie radzi w dorosłym życiu? Jakim jest człowiekiem? Czy ma dobre relacje z innymi ludźmi, czy jest w związku? Wybacz te pytania, ale to mnie najbardziej niepokoi, czy mój syn w przyszłości będzie mógł wieść normalne szczęśliwe życie...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Odp: Zespół Aspergera

Wczesne wspomaganie rozwoju to podstawa, kiedyś o takich cudach nikt nie słyszał ;) Czy mówisz o opinii o wczesnym wspomaganiu rozwoju z poradni psychologiczno-pedagogicznej? Jeśli nie, polecam takową uzyskać. Następnym krokiem - prawdopodobnie najważniejszym - jest znalezienie dobrego w te klocki przedszkola, gdzie synek będzie miał zapewnioną pomoc psychologa i innych specjalistów wskazanych w takiej opinii, a być może i tzw. asystenta - chociaż, o ile wiem, ciężko trochę o takiego przy opinii na podstawie ZA, ale - również, z tego, co wiem, wszystko zależy od przedszkola i chęci współpracy :) Przedszkola, niestety, bywają różne. Na podstawie opinii z PPP przedszkole ma obowiązek zapewnić dodatkowe 8 godzin zajęć terapeutycznych dla Twojego Synka, to duże ułatwienie, bo odbywają się one w czasie, kiedy i tak w nim jest. Oczywiście, jeśli masz możliwość, nikt nie zabrania dodatkowej terapii :) Pamiętaj tylko, żeby w przedszkolu przedstawiono Ci indywidualny plan pracy z dzieckiem, spotykaj się co miesiąc z osobami prowadzącymi te zajęcia i omawiaj efekty, nawet powiem ŻĄDAJ sprawozdań, które te osoby mają obowiązek sporządzać - bo niestety, z różnymi sytuacjami się spotkałam, a i to niedawno, więc problem nadal istnieje...

O ile pamiętam z podczytywania forum - mieszkasz gdzieś w okolicach Śląska? W takim razie poleciłabym wpisanie w google "terapia poznawczo-behawioralna Czeladź" ;) Uzyskaliśmy tam naprawdę świetną, profesjonalną pomoc, i to w czasach, kiedy pojęcie Zespół Aspergera dopiero w Polsce raczkowało. Instytucja, o której mówię, nawet nie istniała wtedy, tylko istniała wspaniała Pani Doktor, do której ciężko było trafić, ale jak się już trafiło, to czuło się, że się może wszystko :)

Mój syn radzi sobie teraz całkiem nieźle. Jak wspomniałam, jest studentem, pierwszy rok przeszedł w miarę gładko, nie licząc młodzieńczych wyskoków typu studenckie imprezy, ale tego nie biorę pod uwagę jako zaburzenie typowe dla ZA ;) właśnie kończy się sesja i za chwilę, chwileczkę będzie studentem II roku, a kierunek nie byle jaki, bo politechnika, ale nie informatyka, którą większość lubi, tylko znacznie trudniej :)
Lubi strzelać fochy - to mu zostało, nie zawsze rozumie żart, zwłaszcza skierowany "przeciwko" niemu - to mu zostało z dzieciństwa i pewnie się nie zmieni, na tym niestety ZA m.in. polega. Ale to jest już do zniesienia. Ma wielu znajomych, kolegów, nie ma również problemu z nawiązywaniem nowych kontaktów. "Synową" również mam :D a w jakim kierunku to pójdzie dalej, tego nie wie nikt i nikt by nie wiedział nawet i bez dodatkowych obciążeń :D Ogólnie uważam, że nie jest źle, miałam znacznie więcej obaw kiedyś dawno temu, straszono, że może być ciężko w związku z zaburzeniami kontaktów społecznych... ale albo aż tak dobrze udało nam się go wyprowadzić na prostą, albo po prostu nie taki diabeł straszny :)

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

5

Odp: Zespół Aspergera

Dziękuję, bardzo podniosłaś mnie na duchu.

Jestesmy w trakcie wyrabiania opinii właśnie. Jeszcze czeka nas wizyta u fizjoterapeuty i logopedy i opinia będzie wydana.

Załatwiamy wszystko w Dąbrowie Górniczej w "In Corpore".

Co do przedszkola, to będzie problem,bo mieszkam na wsi i nie mam prawka...a u nas jest tylko jedno przedszkole, w którym już nie ma miejsc.

Póki co doradzono mi nie wysylać syna do przedszkola, ponieważ jest bardzo niesamodzielny.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

6

Odp: Zespół Aspergera
Cyngli napisał/a:

Dziękuję, bardzo podniosłaś mnie na duchu.

Jestesmy w trakcie wyrabiania opinii właśnie. Jeszcze czeka nas wizyta u fizjoterapeuty i logopedy i opinia będzie wydana.

Załatwiamy wszystko w Dąbrowie Górniczej w "In Corpore".

Co do przedszkola, to będzie problem,bo mieszkam na wsi i nie mam prawka...a u nas jest tylko jedno przedszkole, w którym już nie ma miejsc.

Póki co doradzono mi nie wysylać syna do przedszkola, ponieważ jest bardzo niesamodzielny.

Właśnie przedszkole pozwoli Ci usamodzielnić dziecko o ile jest z integracją lub mają jakiekolwiek warunki aby przyjmować dzieci z niepełnosprawnością. ZA to łagodniejsza odmiana autyzmu także na pewno dziecko będzie miało swoje nietypowe zachowania ale nie będą one aż tak bardzo naruszać jego rozwój. Jak ja diagnozowałam dziecko na autyzm 8 lat temu miał 2.5 roku to lekarze mówili ,że szybko zdiagnozowane teraz jak przychodzi z rodzicem w wieku 3 lat to jest rodzic opiepszony za to ,że tak późno przyszedł. Im szybciej tym lepiej.

7

Odp: Zespół Aspergera
anicorek87 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Dziękuję, bardzo podniosłaś mnie na duchu.

Jestesmy w trakcie wyrabiania opinii właśnie. Jeszcze czeka nas wizyta u fizjoterapeuty i logopedy i opinia będzie wydana.

Załatwiamy wszystko w Dąbrowie Górniczej w "In Corpore".

Co do przedszkola, to będzie problem,bo mieszkam na wsi i nie mam prawka...a u nas jest tylko jedno przedszkole, w którym już nie ma miejsc.

Póki co doradzono mi nie wysylać syna do przedszkola, ponieważ jest bardzo niesamodzielny.

Właśnie przedszkole pozwoli Ci usamodzielnić dziecko o ile jest z integracją lub mają jakiekolwiek warunki aby przyjmować dzieci z niepełnosprawnością. ZA to łagodniejsza odmiana autyzmu także na pewno dziecko będzie miało swoje nietypowe zachowania ale nie będą one aż tak bardzo naruszać jego rozwój. Jak ja diagnozowałam dziecko na autyzm 8 lat temu miał 2.5 roku to lekarze mówili ,że szybko zdiagnozowane teraz jak przychodzi z rodzicem w wieku 3 lat to jest rodzic opiepszony za to ,że tak późno przyszedł. Im szybciej tym lepiej.

Specjaliści na razie stwierdzili, że syn ma uczęszczać na zajęcia do ośrodka, a do przedszkola pójdzie jako czterolatek. Syn używa jeszcze pieluch (nie chce siadać ani na nocnik, ani na toalerę), raz je sam, a raz nie, pije tylko ze swojej jednej butelki z dzióbkiem, i nie potrafi zostać w jednym miejscu dłużej niż 45 minut. Nie chce zostawać pod opieką osób, których nie zna, a jak zostaje, to cały pobyt krzyczy/płacze.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

8

Odp: Zespół Aspergera

Powiem Ci tak ,że długa droga przed Tobą i będziesz musiała się nauczyć wybierać z pośród opinii terapeutów , te które są odpowiednie dla Twojego dziecka i adekwatne do jego możliwości, przebrnąć przez wiele terapii ,żeby trafić na odpowiednich ludzi i sposób pracy z dzieckiem . Osobiście mnie przedszkole bardzo pomogło zwłaszcza to pierwsze tylko było specjalne. Dziecko mi robiło kupę w pieluchę do 4 lat i nie jadło nic. Tam panie nauczyły go siadać na kibelku ( oczywiście płacze były) potem nauczyły go że ten kibelek to ten sam co w domu( bo autyści mają z tym problem), posługiwać się sztućcami też nauczyły bo nic nie trzymał w ręce, też miał smoczka w ustach i dziubek kapek kubek. Zastanów się bo rok to jest bardzo długo i jeżeli masz możliwość przedszkola z integracją to daj dziecko bo tam cały dzień będą z nim pracować zwłaszcza na początku a nie kilka godz terapii. Słuchaj też własnej intuicji i potrzeb własnego dziecka. Ja gdybym teraz otrzymała diagnozę i wiedziała po tych latach co wiem o chorobie dziecka to syn by tak nie błądził w tych terapiach strasznie i może inaczej by się rozwijał ale próbowałam dużo rzeczy a to był błąd.

9 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-08-25 11:35:33)

Odp: Zespół Aspergera
anicorek87 napisał/a:

Powiem Ci tak ,że długa droga przed Tobą i będziesz musiała się nauczyć wybierać z pośród opinii terapeutów , te które są odpowiednie dla Twojego dziecka i adekwatne do jego możliwości, przebrnąć przez wiele terapii ,żeby trafić na odpowiednich ludzi i sposób pracy z dzieckiem . Osobiście mnie przedszkole bardzo pomogło zwłaszcza to pierwsze tylko było specjalne. Dziecko mi robiło kupę w pieluchę do 4 lat i nie jadło nic. Tam panie nauczyły go siadać na kibelku ( oczywiście płacze były) potem nauczyły go że ten kibelek to ten sam co w domu( bo autyści mają z tym problem), posługiwać się sztućcami też nauczyły bo nic nie trzymał w ręce, też miał smoczka w ustach i dziubek kapek kubek. Zastanów się bo rok to jest bardzo długo i jeżeli masz możliwość przedszkola z integracją to daj dziecko bo tam cały dzień będą z nim pracować zwłaszcza na początku a nie kilka godz terapii. Słuchaj też własnej intuicji i potrzeb własnego dziecka. Ja gdybym teraz otrzymała diagnozę i wiedziała po tych latach co wiem o chorobie dziecka to syn by tak nie błądził w tych terapiach strasznie i może inaczej by się rozwijał ale próbowałam dużo rzeczy a to był błąd.

Synem nie zajmuje się jeden specjalista, tylko kilku, z poradnią pedagogiczno-psychologiczną, psychiatrą i całą grupą w ośrodku, do którego chodzimy.
Pisałam też już, że u nas w przedszkolu nie ma miejsc, a nie mam możliwości dać go gdzie indziej, ponieważ mieszkam w małej miejscowości i nie jestem mobilna.
Będę się dowiadywać w okolicach stycznia, jeżeli będą jakieś postępy, a nuż zwolni się miejsce. Na razie nie ma takiej opcji.

Mam też swój rozum i nigdy nie naraziłabym syna na jakąkolwiek krzywdę.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

10

Odp: Zespół Aspergera

Nie chodzi o krzywdę tylko o to ,że terapeuci mają to do tego że często narzucają jedną terapię dla kilkunastu dzieci  i myślą ,że wszystkie pójdą na nią tak samo a każde dziecko jest inne albo błądzą sami jak we mgle zmieniając ciągle swoje metody co dla dzieci ze spektrum autyzmu jest ogromną zmianą i nie za bardzo ma się na to wpływ. Poza tym  w ośrodkach OWI czy wczesnym wspomaganiu i poradniach pracują z dzieckiem przy stoliku nie uczą tam samoobsługi czy pracy z  różnymi dziwnymi zachowaniami dziecka czy agresją. Zrobisz jak uważasz ja chciałam tylko doradzić i pomóc powodzenia i pozdrawiam:)

11

Odp: Zespół Aspergera
anicorek87 napisał/a:

Nie chodzi o krzywdę tylko o to ,że terapeuci mają to do tego że często narzucają jedną terapię dla kilkunastu dzieci  i myślą ,że wszystkie pójdą na nią tak samo a każde dziecko jest inne albo błądzą sami jak we mgle zmieniając ciągle swoje metody co dla dzieci ze spektrum autyzmu jest ogromną zmianą i nie za bardzo ma się na to wpływ. Poza tym  w ośrodkach OWI czy wczesnym wspomaganiu i poradniach pracują z dzieckiem przy stoliku nie uczą tam samoobsługi czy pracy z  różnymi dziwnymi zachowaniami dziecka czy agresją. Zrobisz jak uważasz ja chciałam tylko doradzić i pomóc powodzenia i pozdrawiam:)

Ja doceniam, ale co powinnam zrobić na Twoim miejscu?
Chodzi do poradni na fundusz, chodzi prywatnie do psychiatry, na muzykoterapię, fizjoterapię i do psychologa.
Do przedszkola go nie mogę dać teraz. Co oprócz tego, co już robię, mogę jeszcze zrobić?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

12

Odp: Zespół Aspergera

Cyngli, ja uważam, że jesteś dobrą mamą i robisz wszystko, co potrzebne dla Twojego dziecka smile Jeśli specjaliści, którym ufasz, uważają, że mały nie jest gotowy do przedszkola, to zapewne tak jest.

Mój syn z ZA, poszedł do przedszkola w wieku 2,5 lat, w trakcie roku szkolnego, bo ja musiałam wracać do pracy. Za specjalną zgodą znajomej mi dyrekcji wink Od razu w pierwszy dzień zrobiła się afera, bo... zobaczył otwarte drzwi na plac zabaw (takie balkonowe) i wyszedł sobie przez nie po prostu, i poszedł na spacer big_smile tak samo jak u babci do ogrodu big_smile gryzł też inne dzieci. Bo mu przeszkadzały... A potem jeszcze wiele, wiele innych rzeczy robił big_smile
Ale nie miał wtedy jeszcze diagnozy, bo wtedy mało kto o ZA słyszał. Zdiagnozowaliśmy go dopiero w 3 klasie szkoły podstawowej.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

13

Odp: Zespół Aspergera
santapietruszka napisał/a:

Cyngli, ja uważam, że jesteś dobrą mamą i robisz wszystko, co potrzebne dla Twojego dziecka smile Jeśli specjaliści, którym ufasz, uważają, że mały nie jest gotowy do przedszkola, to zapewne tak jest.

Mój syn z ZA, poszedł do przedszkola w wieku 2,5 lat, w trakcie roku szkolnego, bo ja musiałam wracać do pracy. Za specjalną zgodą znajomej mi dyrekcji wink Od razu w pierwszy dzień zrobiła się afera, bo... zobaczył otwarte drzwi na plac zabaw (takie balkonowe) i wyszedł sobie przez nie po prostu, i poszedł na spacer big_smile tak samo jak u babci do ogrodu big_smile gryzł też inne dzieci. Bo mu przeszkadzały... A potem jeszcze wiele, wiele innych rzeczy robił big_smile
Ale nie miał wtedy jeszcze diagnozy, bo wtedy mało kto o ZA słyszał. Zdiagnozowaliśmy go dopiero w 3 klasie szkoły podstawowej.

Syn nawet jeszcze nie ma orzeczenia - więc i tak by go nie przyjęto na specjalnych zasadach...
Adaś na szczęście nie przejawia w ogóle agresji, przynajmniej na razie.
Największym problemem jest ciągły wrzask o wszystko, który potrafi trwać nawet godzinami.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

14

Odp: Zespół Aspergera

To już jest wymuszanie a nie robi sam sobie krzywdy?Jeżeli chodzi o terapeutów to np: raz widzą dziecko i z góry mu dają metodę , którą prowadzą albo stwierdzą że inna się wyklucza. Ciekawa jestem jak Ci zaproponowali behawioralną? od razu po pierwszym czy drugim spotkaniu?Ta metoda nie dla każdego dziecka jest dobra i wygląda jak tresura psa brzydko mówiąc:" zrób co Ci każę a dostaniesz kość"ale dzieciom wyżej funkcjonującym czy rozumiejącym polecenia pomaga

15

Odp: Zespół Aspergera
anicorek87 napisał/a:

To już jest wymuszanie a nie robi sam sobie krzywdy?Jeżeli chodzi o terapeutów to np: raz widzą dziecko i z góry mu dają metodę , którą prowadzą albo stwierdzą że inna się wyklucza. Ciekawa jestem jak Ci zaproponowali behawioralną? od razu po pierwszym czy drugim spotkaniu?Ta metoda nie dla każdego dziecka jest dobra i wygląda jak tresura psa brzydko mówiąc:" zrób co Ci każę a dostaniesz kość"ale dzieciom wyżej funkcjonującym czy rozumiejącym polecenia pomaga

Nie, nie robi.
Zaproponowali behawioralną, ale po głębszej dyskusji z niej zrezygnowaliśmy.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

16

Odp: Zespół Aspergera

Mój ma teraz:logopedę, psychologa, muzykoterapię , integrację sensoryczną , psychiatrę i w szkole też ma tak z wczesnym wspomaganiem , wcześniej były specjalistyczne usługi opiekuńcze w domu, poradnia autyzmu, ośrodek behawioralny i cuda na kiju. Zostałam z jednym stowarzyszeniem i szkołą. Tak jak wspomniałam na początku się szuka pomocy wszędzie żeby dziecku pomóc. Co do metod było:behawioral, sherborn, knill, castilo morales teraz makaton. Tak jak wspomniałam błądzenie we mgle ale może to było spowodowane tym ,że nie ma efektów a terapeuci są bezradni. Nie wiem czy wspomniałam też o proponowaniu diety bezglutenowej dla dziecka , które jej nie potrzebuje i jej nikt nie zleci ale też było to. Obyście trafili szybko na odpowiednich ludzi i na odpowiednią metodę bo wtedy szybciej wasze dziecko będzie robić postępy i zniweluje to w dużym stopniu chorobę tego wam jako rodzicom życzę!

17

Odp: Zespół Aspergera

Czytałam o diecie bezglutenowej, ale to akurat nie do wykonania w naszym przypadku, ponieważ syn, podobnie jak dzieci z ZA, ma swoje wybrane potrawy, które zjada, a reszty nawet spróbować nie chce. Ale akurat z tym mam mniejszy problem, ponieważ je ziemniaki, ryż, kaszę, makaron - więc tu mogę kombinować. Nie przełknie np. kisielu, dżemu, galaretki, nie lubi b. twardych rzeczy, nie zje zimnego ani b. ciepłego. Uwielbia bułki i pasztet. Słodycze średnio, właściwie tylko wafelki familijne i misie lubisie. Czasem herbatniki i chrupki kukurydziane, albo suche wafelki od lodów. Z mięs wciskam mu mielone, które lubi, kurczaka, schab, karczek. Lubi ryby (na szczęście). Zje czasem plasterek szynki, sera żadnego nie chce, ani jogurtu.

U nas największy problem jest w braku jakiejkolwiek chęci do zmiany jego przyzwyczajeń. Np. uczenie czystości. Jemu nie przeszkadza, że ma mokre majtki. Mógłby cały dzień w takich chodzić. Pije dużo - ale tylko z jednej, jedynej butelki. Sok wypije tylko żółty... Wody w ogóle nie chce. Zaczyna teraz więcej mówić, ale jak coś jest nie po jego myśli, to nam to okazuje wyciem albo krzykiem. Rzadko wpada w histerię, ale jak wpadnie, to koniec. Uspokaja się godzinami. Ma fiksację na punkcie wychodzenia na dwór. Mógłby cały dzień być poza domem, a jak jest na dworze, to w ogóle nie chce jeść ani pić. Uwielbia pociągi i samochody. Jak jedziemy samochodem, to np. nie chce z niego wysiąść. Nienawidzi się przebierać i wycierać. Obcinanie paznokci i strzyżenie włosów to masakra, choć przy obcinaniu mu puszczam bajkę i jakoś przeżywa, ale bywa naprawdę ciężko. No i często budzi się w nocy, co podobno jest typowe dla ZA. Od 3 i pół roku nie przespałam ciurkiem dłużej, niż 3 godziny.

Mimo to, syn jest inteligentny ponad przeciętną. Ma świetną pamięć, wystarczy, że kilka razy przeczytam mu wierszyk, zaśpiewam piosenkę i on już to pamięta. Lubi grać na pianinie - nie wali bezmyślnie w klawisze, tylko tworzy różne fajne kombinacje dźwięków. Miło się tego słucha, zamierzam w przyszłości posłać go na jakieś zajęcia, by mógł to rozwijać, jeśli będzie chciał. Uwielbia budować wieże z klocków. Lubi rzucać przedmiotami. Kocha piłki, ma ich sryliardy. Lubi szaleć na łóżku, skakać - na urodziny kupiliśmy mu trampolinę, prezent się sprawdził. Ma szczeniaczka uczniaczka, którym lubi się bawić. Średnio rysuje, ale lubi, jak mu w tym pomagam.

Ostatnio na muzykoterapii bardzo ładnie włączył się do grupy - brał udział w zabawach. Byłam strasznie z niego dumna. Martwi mnie jednak totalny brak koncentracji - i ciągłe zniecierpliwienie. Mam wrażenie, że nie dostarczam mu tylu bodźców, ile potrzebuje. Mam nadzieję, że za jakiś czas będą widoczne postępy.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

18

Odp: Zespół Aspergera

To naprawdę masz na czym bazować bo Twoje dziecko dużo rzeczy lubi robić i na pewno nauczyciele czy terapeuci będą przeplatać te rzeczy nielubiane między nagrody z tych lubianych przez niego. Jeżeli syn ma nadwrażliwości np na ubrania czy dotyk to musisz go na integrację sensoryczną zapisać.Duży plus ,że mówi i się komunikuje, gdybyś nie dopisała tej normy intelektualnej na końcu postu to bym po początkowym opisie stwierdziła ,że ma czysty autyzm.Co do treningu czystości to ciężka sprawa z tym bo mój też sikał i nic mu nie przeszkadzało , w tamtym roku zeszłam z nocnych pampersów bo zdarzały się wpadki i od kilku dni znowu mi sika w nocy. W tej chorobie najgorsze jest to ,że coś wypracujesz miesiącami a potem następuje regres i szlak wszystko trafia i następuje taka chwilowa bezsilność. Ja do przedszkola dużo ciuchów nosiłam i panie cierpliwie go przebierały, sadzały na kibelek z buntem i płaczem na chwile a potem na coraz dłużej aż w końcu coś zrobił. Potem musi dziecko zrozumieć ,że ten kibelek w przedszkolu to ten sam co w domu tylko troszkę inny, później jest etap sygnalizacji potrzeby, potem sikanie na stojąco też skomplikowane bo po co sikać na stojąco jak się siedzi z dwoma potrzebami naraz. Najśmieszniejsze było to jak na festynie dziecko nie zrobi za krzaczkiem tylko się biegło do obcej baby żeby kibla użyczyła bo inaczej się posika. Obecnie w domu sika i robi kupę na siedząco a na polu sika na stojąco smile

19 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2016-08-25 21:36:28)

Odp: Zespół Aspergera

Nie mam dziecka, ani tym bardziej dziecka z ZA, ale znalam przynajmniej kilka takich osob. Prawie kazdy z nich byl albo ponadprzecietnie inteligentny, albo mial jakis wyrozniajacy go na tle rowiesnikow talent. Inna sprawa byly ich (czesto niezbyt pozytywnie widziane przez ogol) zachowania np. szczerosc zakrawajaca o chamstwo. Charakterystyczne dla ludzi z ZA ktorych znalam byly m.in. ponadprzecietnie dojrzale poslugiwanie sie jezykiem, talenty muzyczne, zamilowanie do nauk scislych, oraz brak wyczucia/dyplomacji, natomiast z tego co czytalam charakterystyczne dla ogolu takich ludzi sa : niechec do zmian, powtarzalnosc zachowan, nadwrazliwosc na bodzce (glownie dotykowe, tacy ludzie ponoc przewaznie nie lubia gdy sie ich przytula, dotyka, boli ich to).

Polecam taki sympatyczny film 'W kosmosie nie ma uczuc' czy jakos tak, o chlopaku (ale nastolatku, nie dziecku) z Zespolem Aspergera wlasnie.

Mozesz tez poczytac forum dla takich ludzi, tylko musisz sie zarejestrowac zeby moc czytac tematy.

Mysle tez ze ksiazka 'Dziwny przypadek psa nocna pora' (narratorem jest chlopak z ZA wlasnie) pomoglaby Ci zrozumiec sposob myslenia/odczuwania takiego dziecka.

20

Odp: Zespół Aspergera

Dzięki za rady.
Nabyłam parę książek w temacie, ale poszukam też tych filmów, na pewno nie zaszkodzi obejrzeć.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

21

Odp: Zespół Aspergera

Ja oglądałam "Tomek i ja " (świetny film)pierwszy raz w trakcie diagnozy potem kolejny ,żeby partnerowi uświadomić na czym będzie polegać choroba i jakie to obciążenie.Powiem szczerze ,że byłam w szoku jak sobie pomyślałam ,że coś podobnego mnie czeka i jak tej rodzinie z filmu jest ciężko. W rzeczywistości jest gorzej niż na tym filmie bo ten chłopak pod wpływem psa się otworzył a na mojego nie ma sposobu. Kiedyś terapeutka z Warszawy powiedziała ,że dziecko jest tak głęboko osadzone w autyzmie i nie można w żaden sposób dotrzeć do niego.Można siebie pocieszać tym ,że inni mają dużo gorzej, dzieci nie chodzące, o kosztownym leczeniu czy ciągle po szpitalach. Teraz mogę po latach powiedzieć ,że dziękuję za to co mam bo mogło by być jeszcze gorzej a dzieci z niepełnosprawnością są bardziej zaopiekowane i kochane bo wymagają od nas rodziców ciągłej opieki i miłości.

22

Odp: Zespół Aspergera

Jedynie co bym chciała wiedzieć jak kiedyś zejdę z tego świata to to skąd to cholerstwo się bierze?bo nie wierze w żadnych 1000 teorii na ten temat co najwyżej szczepionki może geny , których nie odkryto. Wczoraj sąsiadka przez okno obgadywała dziecko na wiosce : "że mówiło, a nie mówi" i co się dzieje.Dzieci z spektrum autyzmu jest coraz więcej to nie są pojedyncze jednostki, może być tak ,że za niedługo będzie loterią urodzenie zdrowego dziecka.

23

Odp: Zespół Aspergera

Starała się któraś z Was o świadczenie 1300zł?
Zastanawiam się, czy mam szansę.
Psychiatra mówi, że powinnam spróbować.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

24

Odp: Zespół Aspergera

To zależy, co napiszą Wam w orzeczeniu o niepełnosprawności. Bo musi być wyraźnie napisane, że mały wymaga całodobowej opieki (któryś konkretny punkt musi być). A mam koleżankę, która ma córkę niepełnosprawną o wiele bardziej (nie chcę pisać, jak, bo to dość charakterystyczna choroba) i do pewnego wieku komisja nie chciała jej tego punktu zaznaczać - bo każde dziecko w tym wieku potrzebuje opieki.
To, że z postępującą chorobą genetyczną orzeczenie o niepełnosprawności wydawali jej na 2 lata, to już pominę big_smile
A mojemu synowi w ogóle orzeczenia nie przyznali smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

25

Odp: Zespół Aspergera
santapietruszka napisał/a:

To zależy, co napiszą Wam w orzeczeniu o niepełnosprawności. Bo musi być wyraźnie napisane, że mały wymaga całodobowej opieki (któryś konkretny punkt musi być).

Tylko, że to trzeba określić już przy składaniu wniosku...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

26 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-26 12:27:09)

Odp: Zespół Aspergera

Tak, Ty piszesz we wniosku, o jakie konkretnie punkty Ci chodzi, ale to nie oznacza, że oni się z Tobą zgodzą smile
Może jednak powiem mniej więcej - córka mojej koleżanki nie widzi, nie słyszy, nie chodzi, ma uszkodzone mięśnie i kupę innych rzeczy - na logikę wymaga całodobowej opieki, nie? Kiedy miała 2 lata, szanowna komisja orzekła, że każde dziecko w tym wieku wymaga opieki i nie, ten punkt jej nie dotyczy smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

27

Odp: Zespół Aspergera

Ja ma 1700 plus 500 plus na dziecko, musi być zaznaczony podpunkt w orzeczeniu, że :"dziecko wymaga stałej opieki" podobno dzieci z adhd nie dostają orzeczenia a jak dostają to nie ma właśnie tego podpunktu zaznaczonego. Ja na komisję stawałam 5 razy ciągle dostawałam orzeczenia na rok czy dwa teraz w końcu mam doi 16 roku życia. Musisz mieć dobrze napisane papiery od specjalistów w których zaznaczą ,że dziecko wymaga opieki a jakby Ci tego nie zaznaczyli w orzeczeniu to się odwołuj

28

Odp: Zespół Aspergera

Mam napisane w papierach, że wymaga całodobowej opieki, przez co nie mogę podjąć zatrudnienia.
Lekarka też mówiła, że jak nie przyznają od razu, to żeby się odwołać.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

29

Odp: Zespół Aspergera

Oczywiście, że trzeba się odwoływać w razie gdyby orzeczenie było niekorzystne smile Ja miałam tylko na myśli, że droga do tego świadczenia nie jest usłana różami big_smile

Sama będę teraz się starać o orzeczenie dla młodszego - zobaczę, czy się coś u nas zmieniło w tej kwestii wink

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

30

Odp: Zespół Aspergera

Wysoko funkcjonujące dziecko przeważnie na rok dostaje także ciągle trzeba stawać na nowo. Znajomych dziewczyna z autyzmem chodzi do szkoły podstawowej zwykłej co roku dostaje orzeczenie bo jest poprawa i są rokowania ale co z tego jak ten autyzm ciągle ma i ciągle jest w tyle a bez przerwy bieganie po lekarzach to jest strasznie uciążliwe. Do 7 lat z reguły dają krótko bo niby "dziecko z tego wyjdzie" a później zależy od komisji. Tak dla ciekawostki dodam ,że komisja za dziecko na orzecznistwie ma 300 zł więc co im szkodzi odesłać rodzica bo przyjdzie za rok a im dadzą kolejne 300 zł.

31

Odp: Zespół Aspergera

Masakra...

Powiem Wam szczerze, że to dopiero początek mojej drogi urzędowej w tej kwestii, a już zmęczona jestem.
Mamy trudniej, bo wszędzie musimy pociągami jeździć...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

32

Odp: Zespół Aspergera

Ja jak już wcześniej wspomniałam w swoich postach czy temacie to musiałam się z domu rodzinnego wyprowadzić bo wioska to była mała dziura gdzie w urzędzie nikt o takiej chorobie nie słyszał, wszędzie było daleko. Teraz zamiast mieszkać z rodzicami bo dom mają pusty to mamy chałupkę koło miasta na kredycie ,żeby była pomoc dla dziecka , nawet ten dom kupowaliśmy z myślą o tym ,że blisko do szkoły specjalnej. Nie wiem jak inni rodzice ale większość po jednej osoby z pary nie pracuje bo ktoś musi ogarnąć to bieganie po lekarzach, urzędach i terapiach dlatego przykładowo pójść do pracy w sklepie czy gdzieś za 1500 zł to lepiej zająć się dzieckiem i ewentualnie między czasie coś dorobić ,żeby nie zwariować. Moim sposobem było sprzątanie po ludziach w czasie gdy dziecko było w szkole potem na terapie po południu jazda i do domu.

33

Odp: Zespół Aspergera
anicorek87 napisał/a:

Nie wiem jak inni rodzice ale większość po jednej osoby z pary nie pracuje bo ktoś musi ogarnąć to bieganie po lekarzach, urzędach i terapiach dlatego przykładowo pójść do pracy w sklepie czy gdzieś za 1500 zł to lepiej zająć się dzieckiem i ewentualnie między czasie coś dorobić ,żeby nie zwariować.

Ja nie mam osoby do pary, dziecko z autyzmem i jakoś żyję smile Ale nie o tym ten temat smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

34

Odp: Zespół Aspergera
Cyngli napisał/a:

Jestem mamą trzyletniego chłopca i taką usłyszałam diagnozę.
Czytałam sporo w internecie, ale ciężko mi to przyswoić.

Chętnie porozmawiam z rodzicami dzieci, które mają zespół Aspergera.
Jak radzicie sobie na codzień? Jakie objawy mają Wasze dzieci? Na jaką terapię uczęszczacie?

Santapietruszka - o tym jest ten temat a ZA to spektrum autyzmu więc wszystko co piszemy jest w temacie

35

Odp: Zespół Aspergera
anicorek87 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Jestem mamą trzyletniego chłopca i taką usłyszałam diagnozę.
Czytałam sporo w internecie, ale ciężko mi to przyswoić.

Chętnie porozmawiam z rodzicami dzieci, które mają zespół Aspergera.
Jak radzicie sobie na codzień? Jakie objawy mają Wasze dzieci? Na jaką terapię uczęszczacie?

Santapietruszka - o tym jest ten temat a ZA to spektrum autyzmu więc wszystko co piszemy jest w temacie

Nie tłumacz mi, kochana, co to jest ZA i spektrum autyzmu, bo ja to doskonale wiem big_smile Chodziło mi, że to nie jest temat na moje narzekania big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

36

Odp: Zespół Aspergera

Nikt nie narzeka tylko przedstawia realny obraz sytuacji, chodzenia po urzędach czy też terapiach a autorce chodziło o to ,żeby poznać sytuacje i doświadczenia też innych osób i jak sobie radzą:)

37

Odp: Zespół Aspergera

Moja znajoma dostaje to swiadczenie na syna a ma tez aspargera .
Chłopak jest bardzo madry i tez chodzi do normalnej szkoły .
W tym roku zmienia szkołe bo musieli  zmienic mieszkanie wiec wyprowadzili sie do innej szkoły .
Ale nadal bedzie chodził do podstawowki , jest to szkoła integracyjna .
Wiec powinnas sie starac masz orzeczenie , a jak sprobujesz to niebedziesz wiedziec

38

Odp: Zespół Aspergera

Orzeczenie dostanę i wiem to na pewno, mam wątpliwości, czy przyznają mi świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 1300zł.
Będzie na pewno łatwiej, jak syn pójdzie do przedszkola, ale na razie muszę brać go wszędzie ze sobą.. nie jest łatwo.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Posty [ 1 do 38 z 99 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018