Okrutna teściowa!!pomocy!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Okrutna teściowa!!pomocy!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Chciałabym bardzo wysłuchać Waszych rad,ponieważ nie wiem co mam robić..jestem w cholernym labiryncie,każdy z mojej strony daje "złote"rady rodzina uważa inaczej,znajomi i przyjaciele też inaczej,a ja kompletnie zwariowałam,bo niewiem kogo słuchac a mi osobiście nie nachyla się jakaś decydujaca mysl!i właściwe rozwiązanie...Zaczne od tego,że wraz z moim chłopakiem mamy synka 10miesiecznego.Gdy zaszłam w ciąże,rodzice nie byli zbytnio zadowoleni,namawiali mnie do aborcji,nie chcieli zebym  w młodym wieku sie tak spieszyla do macierzyństwa a mialam jeszcze rok szkoly przed soba,(a zaszlam w ciaze w wieku 18lat),ale nie chciałam słuchac o zadnym usunięciu,mój chłopak także odmawiał mi tą decyzję zapewniał mnie,że wszystko będzie dobrze i,że razem wychowamy dziecko i ,że damy radę.,jego mama też zapewniała mnie,że nam pomoga finansowo i w opiece przy dziecku,wydawało mi się,że mają rację,przeciez nie takie matki dawały sobie radę!Podjełam decyzje,że urodze to dziecko i zapewniłam o tym swoich rodzicow,nie nalegali juz na aborcję, w ciazy chodziłam strasznie szczęsliwa,wszystko mi się wydawało takie lekkie,zwiewne,proste i piekne...Tuż po porodzie,oczywiście normalne zjawisko małej depresji,chodziłam nerwowo,karmiłam piersia na poczatku,także cięzko mi bylo chodzic do szkoly..ale udało się i opieka przy dziecku przyszła do mnie z zaskakującą wprawą;)Obecnie ucze sie zaocznie,prywatnie ostatni rok w Liceum Ogólnokszt.Wszystko zaczęło sie psuć na chrzcinach dziecka,a nawet troszke prędzej.Mam dosc liczna rodzinę ze strony taty.Mój tata chciał wyprawić chrzciny na swój koszt zaplacic za lokal i jedzienie,w wiekszości zamawiał i płacił on tak jak chciał,ale teście i moja mama tez pomagali.Ze strony mojego chłopaka wyszło bardzo mało osób,jego siostra z meżem i dzieckiem,jego rodzice,wujek.I to wszystko,kiedy dowiedzieli sie ze razem wyjdzie ok 38osób teściowa zaczela miec pretensje i krzywe uwagi,że az tyle osób ze za duzo,bo to małe wesele bedzie itd itp.ale olałam to bo organizował to w wiekszosci moj ojciec wiec jej gadanie malo pomoglo a tata chcial zaprosic prawie wszystkich wiec tez nie protestowalam.Na uroczystosci zaczely sie głupie teksty ze strony teściowej,gdzie przy mojej rodzinie leciały tekssty w stylu,że jak zamieszkam u niej,to niech sobie nie mysle,że nie bede nic robic tylko bede zapierdalac a jak bedzie trzeba to za wszystkich.Dowiedzialam sie o tym dosc pozno od mojej rodziny,tego samego wieczoru poklocilam sie z tata,bo nie zamowilam lokalu tylko wynajmowalismy u znajomego na Ranczu,mi sie osobiście podobało,ale tacie nie bardzo,ja poprostu chciałam,żeby tyle nie wydawał na lokal.Następnego dnia teściowa miała uwagi do mnie,że M. moj chłopak gdzies sobie poszedl i dlaczego go nie pilnuje wiec zwrocilam jej uwage ze ja go pilnowac nie mam zamiaru,ja zajmuje sie dzieckiem i mam zajecie wazniejsze a on jest dorosły i wie co robi,strsznie sie spieniła i wyjechała z pretensjami,ze najlepiej zebysmy sie rozeszli,zebym go podala o alimenty i takie tam,szczerze zatkało mnie ale powiedzialam jej co o niej mysle od tamtej pory weszlysmy sobie na wojenną ściezke,udajemy czasami przy gosciach czy rodzinie ze sie odzywamy do siebie ale tak naprawde nienawidze tego babska!Po chrzcinach za swoja namowa do mojego chłopaka,że mam mu oddac polowe pieniedzy z chrzcin bo niby ja je wydam na niepotrzebne rzeczy,oczywiscie sie nie zgodzilam,on chcial dołozyc do auta ale stwierdzilam ze zarobek na auto to jego sprawa to sa pieniadze dla dziecka na jego potrzeby w koncu dzieciak tez kosztuje.Od tamtej pory przyjezdzalam do tesciowej w gosci kiedy moj chlopak chcial do domu jechac,nie raz nocowalismy,ktoregos dnia to akurat byla niedziela poklocilam sie z moim chlopakiem juz nie pamietam dokladnie o co poszło,ale byłam pewna ze tesciowa podsłuchała cała kłotnie mimo ze mamy za korytarzem osobny pokoj,kiedy zanosilam pakunki do auta i chłopak zabrał dziecko do auta w foteliku,tesciowa wyleciała wsciekla wpadłam do pokoju i zaczela na mnie wrzeszczec co mi znowu odbija,że buntuje jej syna przeciwko niej,zaczekla mnie jakims smiesznym sadem straszyc,chciala zebym zostala ale powiedzialam ze musze jechac do szkoly napisac prace,zrobic pranie i posprzatac,jej sie chyba wydawalo ze ja tam przyjechalam na stale,kiedy wsiadłam do auta bo tak naprawdee nie chcialam i nie mialam nawet ochoty sie z nia klocic to i tak tesciowa zdazyla otworzyc drzwi tam gdzie siedzialam i klepać dalej swoją gadkę,że jakim prawem ja nie pozwalam jej sie z wnukiem pozeganac i wogole i co njagorsze jadka sie zaczęła,gdy zaczęła mi ublizać od najgorszych,jestem osobą wybuchowa i dość nie dającą nikomu w kasze dmuchac,zawsze taka bylam i nie uważałam sie za jakąś "szarą mysz"wiec wyszłam z auta i zaczęłam sie kłocic z nia,tak naprawde chyba musiala sie na kims wyżyć bo do takich błachostek sie przyczepić to głupota totalna!wygarnełam jej wszyystko,ze sie wtraca i wszytstko psuję,ona w tym momencie uderzyła mnie w twarz,a ja ją odepchnęłam chciałam sie zrewanżować,ponieważ momentalnie się zagotowałam,ale powstrzymałam rece,wtedy z auta wyskoczyl moj chlopak ,ktory tylko powiedzial przestancie.zamurowało mnie to jak sie zachował żadnej obrony!i tak jest do tej pory caly zas broni matki,taki mamisynek,kazdy mi to mowi,a ona wszedzie sie wtraca!od tamtej pory długo nie jezdzilam tam o tym zajściu wiedziala tylko moja mama chlopak ona i teść,ktory w tym czasie przebywał w szpitalu i nic nie widzial.Ale jakis czas temu byłam zmuszona zostac tam az ok.miesiaca buo u nas w domu panowal remont,zakladanie licznikow i centralnego.Byłam zdziwiona ze tesciowa jest jakas za miła,myslalam,ze sobie przemyslala swoj bląd i chce jakos to naprawic,ale sie pomylilam,wtracala sie w wychowanie mojego syna ze nie klade go popoludniu o np.16(co jest dla mnie absurdem,przeciez dziecko to nie zegarek,jak bedzie marudny i chcial spac godzine pozniej to wtedy go położe)powiedzialam jej ze dziecko to nie zegarek i sie zamknela,za jakis czas jej przeszkadzalo ze głosno sie bawie z dzieckiem i ze potem Marcelek jest taki wrzaskliwy i rozwydrzony!jasno dotarło do mnie,że wyraxnie przeszkadza jej juz moja obecności dzioecka,chcialam sie pakowac bo ialam serdecznie dosc,bylo mi ciezko samej zero oparcia z strony  mojego chlopaka,moja mama byla za granica totalna załamka! moj chlopak prosil mnie wtedy jak wrocil z pracy ze mam zostac i nie jechac,jakos mu uleglam.Potem moja mama wrocila zza granicy bo nie opłacało jej sie tam pracować,i chyba teściowa i moj chlopak byli źli ze pojechalam.Od tamtej pory kłotnie z moim chłopakiem sa na początku dziennym!Jego zachowanie jest dziecinne,załuje ze sie z nim zadałam,wszystkiego załuje,motywuje sie tylko oparciem od kuzynki i znajomych oraz moim wspaniałym synkiem.Teraz Moj tata pracuje za granica niedawno przyjechal na urlop,ona zadzwonila do niego ze chce porozmawiac,wiec tata pojechal do niej,wiedzialam co sie swięci,że na pewno cos na mnie,mojej mamy sie boi zawsze byla dla niej milutka i solidnie potrafila wchodzic jej w tyłek,nie mieszkam z tatą juz kilkanascie lat.Tego mogłam sie spodziewać totalnych bzdur na temat mój i mojego wychowania.Nazmyślała mojemu tacie,że oddaje pod opieke dziecko jakimś młodocianym(nic takiego nie miało miejsca nigdy w zyciu nie dalabym obcemu czlowiekoi mojego dziecka!!),że pyskuję do nich (o uderzeniu juz nie wspomniala),ze siedze ciagle u swojej matki,ze kiedys napisalam smsy do tesciow ze ich syn nie chce dawac mi pieniedzy,ma tylko na wódkę dla kolegow i ze jak tak dalej bedzie to podam go o alimenty i zeby z nim porozmawiali,nic zlego nie napisalam,tata nie powiedzial mi wszytskiego co mowiła,mam tez zal do ojca ze jej posłuchał,ze zamiast mnie bronic nic nie zrobil,powiedzial mi ze mam ustapic jej bo jej starsza,ze mam sie odnosic z szacunkiem,i że ta baba ma troche zacofane stereotypy.Z tym sie zgodze,od tamtej pory czyli od niedawna nie pojechalam juz tam.Moj chłopak jakis czas temu kiedy zwrocilam mu uwage (bo byl przy tym jak tesciowa skarzyła sie mojemu ojcu)jak mógł nic sie nie odezwać ,nie powiedziec jej ze to bzdury,a wie dobrze ze nikomu nie zostawiam obcemu dziecka.zadnej reakcji z jego strony!Obraził sie i wyszedł,jest tak cały czas kiedy chce z ni porozmawiac,mu nic nie da sie powiedziec powiedzial dobra skoncz,znowu zaczynasz?jade do domu,nie bede sluchal twojego gadania.To jest zachowanie ojca mojego dziecka!prace zmieniał co tydzien wszedzie na czarno zarabial średnio potem coraz mniej,kiedy wiedzialam ze ma pieniedaze caly czas sie zaslanial ze ma oplaty(za auto za pozyczke,ktora wzial bez mojej wiedzy)i wymowka za auto jest co miesiac.od pazdziernika tego roku nie dał mi wogole pieniedzy,2tyg sie prosilam zeby dal mi pieniadze bo musze zrobic zakup dla dziecka.Nie dał wysłał śmieszne 50zł poczta zeby miec w sadzie zasłonkę i potwierdzenie,że daje pieniadze na dziecko(wysylanie pieniedzy poczta wymyslila jego mamusia!) bo zagrozilam mu ze podaje go o alimenty,o pampersy i inne rzeczy dla dziecka musialam sie sama martwic,ale kupil moj tata malemu rzeczy,potem moja mama,a jemu to pasowało on kase wkładał w remonty swoich 3gratów na podwórku(aut)miał pieniadze mimo tego mi nie dał ,a 50zł  z łaski wysłane nie odebralam(ostatnio odebralam 100zł tylko),bo zwyczajnie sie osmieszył kiedy potrzebowało dziecko on  mi funduszy nie dał bo mowił ze nie ma(a miał),nie przyjezdzal do dziecka a jak przyjechal to na chwile gdzie nawet kurtki nie ściagnął pokazał sie dziecku wzial na rece na chwile i odłozył,gdzie dziecko czuje nieobecnośc ojca i zaczynało za każdym razem płakać,aż mi sie ryczać chciało.Zakazałam mu przyjezdzac i denerwowac dziecko,jak ma przyjezdzac na 5minut czy godzine(co sie tylko 1zdarzylo)to niech wogole go nie odwiedza,kiedy co 2tyg mam szkole na weekendy on nie pofatygował sie spytac czy mam z kim dziecko zostawiac,tylko stwierdzil ze ma robote w domu i nie ma czasu a jego matka nie zostanie bo jest w pracy.Wiec jak zwykle malego pilnowala moja mama.Caly czas bylismy skloceni,bylam wsciekla,ze siedzi u siebie w domu pomaga mamusi przy wszystkim za to co zrobila,to on mysli ze to moja wina ,wogole ,mnie nie rozumie.Zaniosłam pozew do sądu rozprawa bedzie w styczniu.Chyba sie przestraszyl i udaje ze zaczyna byc ojcem dla dziecka i chlopakiem dla mnie,ale i tak broni matki!To jest jakas porazka ten chłopak,wogóle nie pasujemy do siebie,niewiem co mam robic,ale pozwu nie wycofam i chcialabym tez ograniczyc mu prawa bo wiem ze te przyjazdy sa tylko pokazówką dla sądu!Jestem wsciekła na siebie,że dałam sie tak wkręcić do tej durnej rodzinki!!Ale juz nie mam sil na klotnie z nim,rozmawiamy normalnie,ale czy powinnam zyc z takim mężczyzną??Jak mam sobie poradzić z teściową?błagam pomóżcie mi bo psychicznie nie wytrzymuje;\

>>>**Moje Uczucia,Moja Sprawa-Moje Życie ... Moja Zabawa!!=)
Zobacz podobne tematy :
Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

strasznie długie to co napisałaś, doczytałam do połowy i wymiękłam wybacz wink  a ja ci streszcze wszystko jednym zdaniem. Ty twój chłopak dziecko tworzycie odrębną rodzinę i to wasza trójka jest najważniejsza, pielęgnujcie swoje gniazdko a teściową odstaw na bok. Przecież nie musisz jej odwiedzać, zrób jej zdjęcie i to ci wystarczy smile
Powodzonka

3

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Nie masz łatwego życia i przykro mi z tego powodu.Mimo młodego wieku jesteś dojrzałą kobietą i poważnie myślisz o życiu, dbasz o dziecko itp i to Ci się chwali. A Twój chłopak to rzeczywiście dzieciak i to nieodpowiedzialny. Skoro dla niego mamusia jest ważniejsza niz wlasne dziecko to myślę, ze bardzo dobrze zrobiłaś, że złożyłaś pozew do sądu. Na wychowanie dziecka potrzebne Ci są pieniądze i on jest zobowiązany Ci je dawać. A z drugiej strony pieniadze wysłane pocztą to dobry pomysł, bo sąd będzie widział, że dostajesz marną kasę. Zbieraj te odcinki z poczty, bo się przydadzą w sądzie. Nie chcesz być z tym chłopakiem to nikt Ci nie każe. Sąd zasądzi Ci alimenty, ustali jego spotkania z dzieckiem i będziesz miała względny spokój. A jego mama to naprawdę jakaś niewydarzona kobieta. Nie można tak traktować ludzi. Ona ma pełne prawo do widywania wnuka, ale jej zachowanie jest okropne. Moze uda Ci się pogadać z chłopakiem, zeby ona jakoś się zachowywała. Życzę Ci dużo siły i powodzenia.

4

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

bardzo dobrze że złożyłas pozew, Twój chłopak miał czas na zastanowienie sie kto jest ważniejszy ale jak widać wybrał swoją mamusie. Jak sąd nałozy na niego alimenty wtedy przekona się jakie są wydatki na dzieci i może w końcu zmądrzeje. Ciekawa jestem czy jego mamusia dalej będzie bronić tak w zaparte swojego syna...
Widac ze jesteś bardzo rozsądną kobietą i bardzo dojrzałą uważam że bardzo dobrze postępujesz! Będę trzymać kciuki za Ciebie! Powodzenia smile

5

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Bardzo wam dziekuję dziewczyny,że tak cieplusio mnie wspieracie:)a co najważnieje rozumiecie:)bo przeciez faceci nie rozumieja nas kobiet,jak my same siebie:)bede postępować według kobiecej ituicji i tak jak mnie poparłyście:)dzięki dziewuszki:)Spokojnych Świąt!:)buziaki!

>>>**Moje Uczucia,Moja Sprawa-Moje Życie ... Moja Zabawa!!=)

6 Ostatnio edytowany przez sanders (2009-12-17 22:38:29)

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Ja również jestem tego samego zdania co moje poprzedniczki. Mimo mlodego wieku jesteś bardzo dojrzałą i rozsządną kobietą.
Teraz najwazniejsze jest dziecko. Pozwu nie wycofuj. Jedyne co mnie zastanawia jak wysokie alimenty naliczy sąd skoro ojciec Twojego dziecka pracuje nielegalnie (na czarno). Teoretycznie nie przedstawia zadnych dochodów.
Były mąż mojej kuzynki pracuje za granicą, zarabia ogromne pieniądze, ale również na czarno. Kuzynka o tym wie, ale sąd nie. Dlatego też ma bardzo niskie alimenty na dziecko.
Nie wiem jak obecnie wygląda prawo, ale nawet gdybys miala dostawac 200zl to zawsze coś, a Twój były na pewno to odczuje na swojej kieszeni.
Myślę, że związek z takim niedojrzałym facetem to maksymalna pomyłka. Zauroczyłas sie nim, ale jaki on jest naprawdę wyszło dopiero kiedy pojawiło sie dziecko i doszlo do spięć między Tobą i jego mamusią. On poprostu nie wiedział jaka to odpowiedzialność miec dziecko, być ojcem. My kobiety wiemy to z chwilą ujrzenia tej małej osóbki. Odpusc sobie tą kobietę(mam na myśli "teściową"), nie zapszątaj sobie nią głowy. Jeżeli ona nie ma szacunku do Ciebie, Ty do niej też nie musisz miec.

7

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Ja też na prawie za bardzo sie nie znam ale jak ojca dziecka nie stać na alimenty to słyszałam ze sąd może nałożyc je na rodziców-tzn dziadków dziecka

8

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Tylko z jakiej racji dziadkowie mają płacić alimenty na dziecko swojego syna. Dla mnie to przesada. Sąd powinien zmusic ojca dziecka do podjęcia legalnej pracy. Powinien dostac listę, na której bedzie wpisywał wszystkie wizyty u pracodawców, zbierał ich pieczątki, że był i chciał od zaraz podjąć pracę. Jeżeli kazda wizyta byłaby odmowna Sąd powinien sprawdzic czy rzeczywiscie koles chciał znaleźć ta pracę czy robił wszystko zeby pracodawca wpisał ze tej pracy dla niego nie ma. Powinny być sposoby na takich leni. Muszą być odpowiedzialni za swoje czyny, a przede wszystkim za rodzinę. Dziecko jest najważniejsze, jak sie juz pojawi to nalezy o nie dbac, podjąć pracę legalną żeby dziecko miało np. ubezpieczenie, bo inaczej trzeba bedzie placić za kazdą wizyte u lekarza. Taki facet powinien odstawic na bok swoje młodzieńcze zachcianki i wziąć się do roboty, żeby dzieku zapewnic przyszłość. Porządny i bolesny kopniak mu sie należy za tak nieodpowiedzialne podejście do całej sytuacji.

9

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Sanders wiem ze to jakaś głupota, ja jestem przeciwna temu ale takie jest nasze polskie prawo....w sumie nie wiem czy ta ustawa weszła w życie ale nie zdziwiłabym się jeśli tak...

10

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Tak, wiem, ze takie mamy prawo. Kiedys był program o facecie, który nie płacil alimentów i zdaje sie komornik albo sąd, nie pamiętam już, wszedł na emeryturę czy też rente matki tego faceta czyli babci dziecka. Kobieta miala tak małe pieniądze, że dostala wyrok do odsiadki. Normalnie masakra jakaś.

11

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Jeśli chodzi o prawo to dotyczy tylko tych ojców, którzy są za granicą i zapadli się pod ziemię, czyli nikt nie potrafi podać adresu jego przebywania oraz tych, którzy są skrajnie niewypłacalni, bo np są zadłużeni na duże pieniądze w bankach, firmach ubezpieczeniowych itp.

A jeśli idzie o teściową to współczuję. Jednakże nie masz obowiązku, jak tu już dziewczyny pisały, być dla niej miła. Jak się gdzieś spotkacie to nie wybuchaj złością tylko spokojnie odwróć głowe w drugą strone maifestując swoja ignorancję. Jak widać mamusie potrafią uprzykrzyć życie synowym (wiem to z własnego przykładu) ale my nie możemy stac bezbronne, mimo tego, że to w koncu rodzina naszego ukochanego. Chociaz jaki on tam ukochany skoro nie broni swojej RODZINY, nie tej rodziny, w której się urodzil, ale tej, którą założył w chwili pojawienia się Maleństwa na świecie. Wtedy juz nie mozna sobie pozwolić na bycie maminsynkiem, a Ty, Kochana nie możesz sobie pozwolic na tolerowanie jego (przepraszam za brzydkie słowo) gowniarstwa! Bo tylko dzieciak niedorośniety się tak zachowuje. Ty jesteś bardzo mądrą młodą kobietka-mam tyle samo lat co Ty, ale Ty jestes bardzo dojrzała;)
Masz wsparcie Mamy, Taty, wychowujesz synka, uczysz się, zajmujesz się domem i miałabyś jeszcze niańczyć chłopaka? Niech go mamusia troskliwą opieką otoczy, Ty nie musisz się z nim męczyć. brak mu jakiejkolwiek odpowiedzialności. Wiesz, czasem lepiej, gdy dziecko wychowuje się bez ojca. Nie słucha kłótni rodziców, wspomniałas o wódce z kolegami-nie patrzy na pijanego tatusia, nie płacze gdy mama płacze po kolejnej kłótni, nie cierpi, gdy ojciec odchodzi.
Życzę CI bardzo dużo Miłości i wsparcia ze strony bliskich. Życzę Ci również dużo mądrości i wytrwałosci.
moja wypowiedz nie jest zbyt optymistyczna, bo sama mam trudną sytuację z  przyszłą teściową, ale wiedz, że rozumiemy Cię i wspieramy.

P.S.Nawet jeśli Twój chłopak nie pracuje legalnie to myślę że minimalnie 400 zł alimentów sąd zasądzi, moja siostra dostała własnie tyle, a jej były mąż również całe życie na czarno pracował.

Przyjaciel nie zawsze jest w stanie Cię podnieść, ale za to nie pozwoli Ci upaść...

12

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Ja na szczęście mam wspaniałą teściową i każdemu takiej życzę. Bardzo o mnie dba, dogadza. Ona wie, że do mnie wtrącać się nie można dlatego tylko ewentualnie doradza.

Też uważam, że czasami nawet lepiej wychować dziecko samemu, bez ojca. Jestes taka młodziutka, dajesz sobie świetnie radę w opiece nad dzieckiem, uczysz się i zajmujesz domowymi obowiązkami. Tak jak napisała barbie nie potrzebny Ci jest Twój smarkaty chłopak, który sam jest jeszcze dzieckiem. Niech mamusia powychowuje go jeszcze kilka lat.

13

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Hej apoteoza tu margola. Masz racje ze mozna sie starac jesli facet nie ma pracy , o alimenty od dziadkow i przy takiej tesciowej nie miała bym skrupułow zupełnie

delikatna rozważna niepoprawna romantyczka

14

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Jak czytam takie posty, to dopiero rozumię jakie mam szczęście. Przykro mi, że u Ciebie wszystko się tak niefortunnie ułożyło hmm A wszystko w sumie przez teściową, czy ta kobieta nie chce normalnego i szczęśliwego życia dla swojego syna i wnuka, przeciesz nie ma w tym żadnego interesu. Ja miałam 16 lat jak urodziłam moją córeczkę, teraz mam 18 rówież zajmuję się domem, dzieckiem i chodzę zaocznie do liceum, ale mój P. jest ode mnie 3 lata starszy więc miał 19lat jak został ojcem i jakoś chodzi do pracy mieszkamy razem z moją  teściową, ale nie że u niej tylko w sumie ona szuka mieszkania, ona zawsze jest po mojej stronie, ma duże doświadczenie i często się jej radzę nie wtrąca się jeśli tego nie chcemy, pomaga nam finansowo. Na prawdę nie rozumiem jaki cel ma twoja teściowa?? zniszczyć rodzinę syna, przecież  jeśli ktoś jest młody to nie znaczy, że od razu ma mu nic nie wyjść, tak samo masz prawo być szczęśliwa nie ważne czy masz 20 czy 40 lat. Trzymam kciuki, myślę, że znajdziesz kiedyś kogoś kto naprawdę pokocha ciebie i dziecko i stworzysz normalną rodzinę. Pozdrawiam

,,Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne"

15

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

twoja sytuacja bardzo przypomina mi moją pomimo tego, że dziecka nie mam i u niej nie zamieszkałam. zaczęło sie właściwie od początku mojej znajomości z moim facetem. również przy nim była taka kochana- niestety gdy tylko na chwile wychodził zaczynały sie różnego rodzaju pociski w moim kierunku. poprzednia jego dziewczyna ostrzegała mnie że jest totalnym maminsynkiem, a jego matka świetną aktorka- początkowo myślałam, że obi to żeby narobić w naszym związku. gdy facetowi wspominałam o zachowaniu teściowej odpowiadał "kochanie przesadzasz moja matka by tak nie powiedziała, to nie w niej stylu, ona taka nie jest". Coż coraz częsciej sie przez to kłóciliśmy. Aż jakieś 2 miesiące temu dała popis na maxa- od początku czułam ze to wariatka ale nie sądziłam, że aż tak. ogólnie starałam sie omijać jej dom, ale sie wybrałam. teściu próbował mnie przekonać żebym u nich zamieszkała itd ja wyraziłam swoją opinię ze jak dla mnie to taka opcja nie wchodzi w grę. teściowa wpadłą do pokoju i zaczęła wrzeszczeć ze jestem podstępną manipulantką i że przeze mnie jej synek chce sie z domu wyprowadzic(podkreślam ze ma 27lat) i że ja nim tylko steruje nastawiam przeciwko rodzinie i że nie jestem odpowiednia partią dla niego itd. mnie zamurowało, patrze na faceta a on wzrok w inna stronę i nic. no to jej powiedziałam zeby posłuchała co gada bo jest totalną wariatką. i z ryjem na andrzeja oddałam mu pierscionek nazywając maminsynkiem i ciotą i że nie spodziewałam sie że w tak ważnym momencie tak nawali. nawet słowem sie nie odezwał. ja zadzwoniłam po siostre i po mnie podjechała. mój facet twierdzi że zrobił w domu wojnę i po jakims czasie sie pogodzilismy. on twierdzi ze z nią nie gada, ale luzik nie bardzo mu wierze. zaczęła go szantażować że jak że mną nie zerwie to na ślub nie przyjdzie, że jakieś pieniądze które dostał jakieś kilka lat temu gdy jeszcze nie byliśmy razem będzie musiał oddać. obdzwania cała rodzine i opowiada o mnie niesamowite rzeczy. Ze jestem niewyksztacona (mam 23lata i jestem na 3 roku studiów, ale jakoś przyspieszyć sie tego nie da, poza tym jeden kierunek policealny mam za sobą i finał drugiego będzie w tym roku ), że nie pracuje (byłąm kilka miesięcy w niemczech i od kilku miesięcy szukam pracy) ze lece na kase i cała z andrzeja doje. poza tym od jej drugiego synka zaczęłam dostawać maile z groźbami i wyzwiskami w związku z tym że mam swojego faceta zostawić. ja mam już serdecznie dość tego związku ale faceta kocham. w tym tygodniu stwierdził że czas poszukać mieszkania no i sie rozgłada. mam nadzieje że na tym rozglądaniu sie nie bedzie koniec i że faktycznie jak mówi zerwie kontakty z mamunia- bo wcześniej wystarczało mi że ja miałam ograniczone kontakty, teraz nie chce żeby spędzał z nią chociaż minutę. wcześniej chciałam tylko żeby na telefon mamuni że są chłodne kaloryfery i ma przyjechać dorzucić do pieca nie zostawiał mnie i jechał tylko potrafił to rozgraniczyć. teraz zależy mi wyłacznie na tym żeby ona w naszym życiu przestała istnieć.

16

Odp: Okrutna teściowa!!pomocy!!

Witam nieszczesna synowa...Boniu wiem co przechodzisz...nie wiem kiedy to pisalas ale przeczytalam wszystko i jakbym widziala wlasne zycie.POwiem tak...Uciekaj od nich od chlopaka i tesciowej jego juz nie przerobisz na wlasna strone chyba zebys mieszkala 2000 km od niej to jest mozliwosc ale watpie.Serdecznie ci wspolczuje on sie nie zmieni a tesciowa.....zmija......jedna i wszystkie wziete razem(bez obrazy dla tych dobrych co rzadko sa)ale  jednak   ...twoj chlopak powinien zalowac co traci a raczej stracil.Szacunek w oczach waszego dziecka.Nie bedzie patrzyl jak sie rozwija jak uczy sie mowic jak chodzic jak wypowiada pieknie slowka...jak obce dziecko...i obcy ojciec...ake wierze w ciebie ze dasz rade pokonasz go jego wlasna bronia ...uciekniesz od patologiii ktora stworzyla twoja tesciowa...i bardzo dobrze...lepiej dla was a ty sobie ulozysz zycie z kims normalnym...pamietaj wazna jestes ty i twoje dziecko....ja juz czuje co czujesz do swojej tesciowej,....ja jak o swojej mysle to mam delirke i od razu chce isc do psychiatryka tak mi uprzykrzyla zycie ta piiiiiiiiii....az mi sie cicnie na usta....trzymam kciuki

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Okrutna teściowa!!pomocy!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018