Temat: BIOTEBAL - co potem...

Dziewczyny stosowałam ten preparat przez trzy miesiące. Skończyłam niecałe dwa temu.
Gdzieś po miesiącu stosowania pazurki przestały się rozdwajać, szybciej rosły, były twardsze. Włosy też na plus.
Tyle tylko, że teraz po odstawieniu paznokcie są w tragicznym stanie. Rozdwajają się na maksa. Obetnę bardzo krótko a i tak to nic nie daje.
Nie chcę stosować takich preparatów cały czas. I w sumie jestem w kropce. Albo zacznę i pazurki znowu będą ładne. Albo będą wyglądać tak tragicznie jak teraz.
Czy macie jakieś doświadczenia z biotebalem?

Z początku byłam pełna lęku i byłam sparaliżowana myśląc, że nigdy nie mogłabym żyć bez ciebie obok. Ale spędziłam tak wiele nocy, myśląc jak źle mnie traktowałeś. I stałam się silna. I nauczyłam się jak sobie radzić...
JA PRZETRWAM! Tak długo jak wiem jak kochać, tak długo wiem, że przeżyję. Mam całe życie do przeżycia. Mogę dać całą swą miłość i przetrwam.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: BIOTEBAL - co potem...

Nie strasz... Ja właśnie kończę pierwsze opakowanie i już widzę że mam bardziej lśniące włosy i mniej mi wypadają, tez mam zamiar skończyć po trzecim opakowaniu.. to ciekawe co piszesz czyżby to jakieś uzależnienie organizmu od tego składnika? Hmm

3

Odp: BIOTEBAL - co potem...
poly28 napisał/a:

Nie strasz... Ja właśnie kończę pierwsze opakowanie i już widzę że mam bardziej lśniące włosy i mniej mi wypadają, tez mam zamiar skończyć po trzecim opakowaniu.. to ciekawe co piszesz czyżby to jakieś uzależnienie organizmu od tego składnika? Hmm

Na razie kupię kolejne opakowanie i zobaczę co będzie bo paznokcie są w fatalnym stanie. O dziwo włosy spoko. Tyle, że u mnie właśnie większa poprawa była widoczna na paznokciach.

Z początku byłam pełna lęku i byłam sparaliżowana myśląc, że nigdy nie mogłabym żyć bez ciebie obok. Ale spędziłam tak wiele nocy, myśląc jak źle mnie traktowałeś. I stałam się silna. I nauczyłam się jak sobie radzić...
JA PRZETRWAM! Tak długo jak wiem jak kochać, tak długo wiem, że przeżyję. Mam całe życie do przeżycia. Mogę dać całą swą miłość i przetrwam.

4

Odp: BIOTEBAL - co potem...

Również stosowałam biotebal. Pani doktor mi go zaleciła i od razu powiedziała że ze 3 opakowania trzeba wziąć żeby był efekt. Zrobiłam jak kazała po czym odstawiłam. Paznokcie znów się pogorszyły. Zatem kupiłam kolejne i wzięłam jedno opakowanie. I po tym ostatnim jak na razie kilka miesięcy mam spokój!
Owszem zdarza się że jakaś pojedyncza sztuka się rozdwaja ale dużo, dużo mniej niż kiedyś. Może to tez być moja wina bo jakoś nie potrafię przestać stosować metalowych pilników smile
Cały czas obserwuję pazury i jeśli im się pogorszy to znów wezmę biotebal ale również nie chcę cały czas jechać na tabletkach.

Jeżeli wam nie pomoże wzięcie kolejnego opakowania to może warto skonsultować to z lekarzem?
Może badania krwi jakieś zrobić i znaleźć co powoduje zły stan paznokci i włosów.

5

Odp: BIOTEBAL - co potem...
Irja napisał/a:

Również stosowałam biotebal. Pani doktor mi go zaleciła i od razu powiedziała że ze 3 opakowania trzeba wziąć żeby był efekt. Zrobiłam jak kazała po czym odstawiłam. Paznokcie znów się pogorszyły. Zatem kupiłam kolejne i wzięłam jedno opakowanie. I po tym ostatnim jak na razie kilka miesięcy mam spokój!
Owszem zdarza się że jakaś pojedyncza sztuka się rozdwaja ale dużo, dużo mniej niż kiedyś. Może to tez być moja wina bo jakoś nie potrafię przestać stosować metalowych pilników smile
Cały czas obserwuję pazury i jeśli im się pogorszy to znów wezmę biotebal ale również nie chcę cały czas jechać na tabletkach.

Jeżeli wam nie pomoże wzięcie kolejnego opakowania to może warto skonsultować to z lekarzem?
Może badania krwi jakieś zrobić i znaleźć co powoduje zły stan paznokci i włosów.

No ja też zaczęłam kolejne opakowanie. Zobaczę jakie będą efekty po skończeniu.

Hehe.... ja całe życie używam metalowych pilników, więc myślę że to nie to.

Ostatnie wyniki raczej w normie były, a stres od dłuższego czasu na tym samym poziomie.

Z początku byłam pełna lęku i byłam sparaliżowana myśląc, że nigdy nie mogłabym żyć bez ciebie obok. Ale spędziłam tak wiele nocy, myśląc jak źle mnie traktowałeś. I stałam się silna. I nauczyłam się jak sobie radzić...
JA PRZETRWAM! Tak długo jak wiem jak kochać, tak długo wiem, że przeżyję. Mam całe życie do przeżycia. Mogę dać całą swą miłość i przetrwam.