Potrzeby seksualne człowieka. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Potrzeby seksualne człowieka.

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 269 ]

Temat: Potrzeby seksualne człowieka.

Nie wiem czy dobrze zatytułowałem temat. Ale powinno być ok.
Chodzi mi mniej więcej o to, że jednym się chce bardziej, innym mniej. Generalnie ja należę do osób, co nie mają jakiś większych potrzeb seksualnych. A mogę stwierdzić, że mimo 20 lat słabo odczuwam chęć współżycia, co mnie bardzo cieszy. Bo jeszcze tego nie robiłem, a i nie mam zamiaru tego  robić z pierwszą lepszą. Co nie zmienia faktu, że jak widzę jakąś dziewczynę, to pojawia mi się jakaś tam myśl, że fajnie by było to z nią... Ale uważam, że to normalne, w moim przypadku nie da się wygłuszyć naturalnych potrzeb. Ale wracając do potrzeb człowieka. Ogólnie to zauważyłem, że część osób w tym ja, którzy tego nie robili, nie mają jakiegoś parcia na szkło, aby współżyć. Ale każdy kij ma dwa końce. Druga część tych osób, pomimo nie współżycia, bardzo chce to zrobić z takich o to przyczyn:
- Presja społeczeństwa. Wydaje mi się, że jest najgorszy sposób, aby zacząć współżycie. Bo, osoba taka myśli, że jest gorsza od innych, ze względu braku seksu i wstydzenia się dziewictwa czy prawictwa. Człowiek taki, porostu boi się opinii innych. I pytań typu jak to? Ty tego nie robiłeś/łaś? A potem ów osoba idzie, robi to z pierwszym lepszym, i często żałuje.
- Pochwalenie się światu, że on/ona już mają to za sobą.
- Zwykłe pierwotne zwierzęce zaspokojenie swojego instynktu.
- Chęć poznania nowych doświadczeń.
- Frustracja seksualna. Bo jak ktoś nie robił tego od x lat. To przypadku poszczególnych osobników, (bez obrazy) nie zaspokojenie seksualne może być tak duże, że: może nie wiem... dojść do gwałtu? Czasem takie osoby są agresywne. Ale na szczęście są to nikłe przypadki.

A teraz osoby, które mają już to za sobą(pierwszy raz) i regularnie współżyją.
Pomijam pary, o ile obie strony tego chcą, robią to z wzajemnej miłości do siebie. Kochają się. I to według mnie jest piękne.  Choć dość często są przypadki, że jedna strona się poświęca, aby ta druga miała dobrze. Poświęcają się przeważnie kobiety.
Ale mi chodzi tutaj o coś innego.
Mam takiego kumpla, co prawda nie jest w związku. Ale ma te swoje potrzeby i to duże. Ja wiem że on i tacy ludzie jemu podobni, nie potrafią się pohamować. Dodam, że tak, to jest bardzo w porządku kolega. Bo jak potrzebna jest pomoc to pomoże. I doradzi coś. Czasem pożyczy trochę grosza. Ale często jak już tak rozmawiamy, potrafi opowiedzieć z kim i gdzie współżył. No po prostu się chwali. Jeżeli natomiast chodzi o miejsca, gdzie poznaje dziewczyny to są najczęściej kluby. (Dlatego uważam, że miłości nie znajdzie się w klubie, więc jak ktoś tam zamierza szukać to na start odradzam).
Ja rozumiem, że on jak i jemu podobni pod względem potrzeb seksualnych, mają je dość wysokie. Ale ludzie, żeby robić to w jakimś ojszczanym kiblu? Albo za śmietnikiem? A i jeszcze kiedyś chwalił mi się, że z jedną to nawet robił to w stodole gdzieś tam, na słomie. I to czasem z dziewczynami, gdzie ja bym ich kijem nie dotkną. Gdzie się podziała ludzka godność? A i strasznie mnie nie rozumie, dlaczego pod tym względem mi się nie chce, że nie mam takich potrzeb jak on. I trochę wkurza się, gdy mu mówię: Ej ale wiesz, że na mnie to nie działa, te Twoje chwalenie się. Ostatnio jak o tym rozmawiałem z kolegami, to pytali się kiedy mam najbliższe urodziny/imieniny. Wyobraźcie sobie, że tak mnie nie potrafili zrozumieć. Że chcieli mi prostytutkę wynająć. Hahaha. Jedn powiedział tak że:
-Jak już raz spróbujesz to już tak o tym nie zapomnisz, i też bardzo ci się będzie chciało. Też byłem taki jak ty. Też myślałem, że kobiece narządy płciowe, a dokłaniej ten śluz mnie wtedy obrzydzał już nie. (I do tej pory mnie trochę to brzydzi, ten cały śluz. A dodam, ze np robienie loda facetowi, przez kobietę, jest dla kobiet trochę upokarzające) Zapomniałem napisać, że ten co proponował prostytutkę, to ma już od dawna dziewczynę. A ten wcześniej co chwila kogoś poznaje na jedną noc. Zresztą on sam stwierdził. Że może nie mam takich potrzeb jak on, bo jeszcze tego nie robiłem? Myślicie że to może być to?

ps. Więc dziewczyny, nie wszyscy mężczyźni są tacy, że oni na kobity patrzą przez pryzmat seksu. Nie wszystkim mężczyzną się ciągle chce(pomijając mnie i do mnie podobnymi). A propo, tej naszej chcicy. My też jesteśmy ludźmi, też mam uczucia. Nie jesteśmy robotami. Też mam dni w których nam się nie chce. A kobietą tak samo się chce, jak mężczyzną, tylko to ukrywają. smile

"Złoto dotykane zbyt wiele razy przestaje błyszczeć"
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-08-09 11:07:24)

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Wobec powyższego poradzę Ci, że  jeśli chcesz mieć szczęśliwe pożycie,  poszukaj kobietki o umiarkowanym temperamencie. To ważne, by się dobrać na w miarę podobnym poziomie.
Nie uważam, że robienie loda jest dla kobiety upokarzajace. I jeśli dwoje ludzi łączy przynajmniej pożądanie, namiętność, bo miłość niekoniecznie, choć z nią jest mega :-) ,  nic nie ma obrzydliwego w wydzielinach typu śluz czy sperma. Powiem Ci szczerze, że dla mnie, zagorzałej miłośniczki seksu od wieku nastoletniego, w sumie  nawet sprzed inicjacji,  partner z takim podejściem jak Twoje  byłby męczarnia. Potrzeby mam niezmiennie  duże, zróżnicowane, nie gorszy mnie prawie nic, choć są rzeczy, w które się nie bawię, na przykład nie lubię się dzielić. Aczkolwiek po różnych doświadczeniach nie chcę tego robić byle gdzie, byle jak i z byle  kim. Z wiekiem wzrasta zapotrzebowanie na jakość :-) Przy dłuższym "poście " faktycznie występuje podenerwowanie. Zazdroszczę tym, którzy nie mają takiego problemu. Staram się nie "gwalcic" nikogo, ale słabo znoszę odmowę wink Nie toleruje jednak zmuszania, ani siebie, ani kogoś. To tylko szkodzi.
Nie generalizowalabym co do klubów. Zawsze z ciekawości może się tam zaplątac jakaś fajna dziewczyna. To chyba da się zauważyć po zachowaniu. Umiar w piciu i dystans do podrywaczy.
  Na szczęście wiele kobietek podchodzi do tych spraw z mniejszym entuzjazmem i takiej Ci życzę :-) Różnice w temperamentach potrafią zaszkodzić nawet najlepiej zgranym pod innymi względami parom.

"Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało."
Lew Tołstoj

3

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

To niezupełnie zależy od potrzeb. Liczą się też (a może - przede wszystkim) poglądy - wartości, przekonania, podejście do świata i ludzi. To poglądy decydują czy bzykamy się ze wszystkim co na drzewo nie ucieka, czy też czekamy na "tego jedynego" czy wyznajemy jakąś inną filozofię.
Człowiek umie panować nad popędem. Nie każdy o wysokim libido będzie zaliczał panienki w klubowych toaletach. Ba, u niektórych nawet to libido może zostać uśpione, jeśli nie mają akurat odpowiedniej osoby do realizacji potrzeb seksualnych.
Zachowanie Twoich znajomych nie jest uwarunkowane wysokimi potrzebami. Nimi kieruje środowisko i dążenie do zaspokojenia oczekiwań otoczenia. Facet z klasą nie będzie opowiadał kogo, kiedy i jak zaliczył, co nie oznacza, że nie ma bogatego życia seksualnego. Z kolei krowa, która dużo muczy mało mleka daje - obstawiam, że znaczna część barwnych opowieści Twoich kumpli jest mocno podkoloryzowana. W ich środowisku aktywność seksualna jest wyznacznikiem wartości faceta - no cóż, można jedynie pochylić się z politowaniem nad tak szerokimi horyzontami i...dalej spokojnie podążać ścieżką swoich wartości.

Edit:
nie, nie szukaj kobietki o umiarkowanym temperamencie smile Nie masz pojęcia jakie będzie Twoje zapotrzebowanie na seks dopóki nie zaczniesz regularnie współżyć. Można podejrzewać, że z Twoim systemem wartości seks będzie dla Ciebie atrakcyjny tylko w połączeniu z uczuciami. Więc jeśli trafisz na odpowiednią osobę to może się okazać, że ona będzie musiała przed Tobą uciekać big_smile

4

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Na tym polega kolego różnica pomiędzy ludźmi. Chociaż nie sposób nie wychwycić z Twojego postu takiej ukrytej pogardy dla ludzi z wysokim libido, a jednocześnie przechwalaniem się, że Ty nie potrzebujesz i uważasz się tym samym za lepszego. Ja np od dziecka czułem ogromny popęd seksualny, nawet gdy jeszcze do końca nie byłem "dojrzały" to już odczuwałem tą potrzebę. Taki się urodziłem, nie uważam bym musiał przepraszać cały świat dookoła, że mi się chce permanentnie bzykać. Mam wrażenie, że naprawdę czujesz ukrytą pogardę do ludzi, o których piszesz i siłą rzeczy mi podobnych. Choć ja akurat nie latam po spelunach i nie szukam jednorazowych przygód, bo pomimo cholernie wysokiego libido potrafię się kierować jakimiś zasadami. Ale daleki jestem od tego by karcić jakiegoś kumpla za to, że sobie bzyka panny w klubach. Skoro są takie kobiety, które w ten sposób podchodzą do swojej seksualności i dają za przeproszeniem dupy w takich, a nie innych sytuacjach to jest ich sprawa, a skoro facet ma okazję to dlaczego miałby z niej nie skorzystać - w końcu też jego wybór.

Bo wśród takich ludzi jak ja czy Twoi kumple są jeszcze dwa typy. Jeden typ to właśnie Twoi kumple, którzy korzystają z uciech, które daje im ten świat. Ja należę do osób z zasadami, które się wstrzymują od tego typu rozwiązań i przyznam szczerze, że z tego powodu cholernie cierpię i nie raz mam ochotę skorzystać z tego, że są na świecie kobiety, które za parę drinków w klubie dadzą się przelecieć.

A jest też prawdy nieco w tym, że skoro nigdy nie spróbowałeś to do końca nie powinieneś tak lekką ręką wyrokować, bo możesz sobie sprawy nie zdawać jak Ty zareagujesz na ten bodziec. Bo po "inicjacji" Twoje podejście istotnie, ma prawo się zmienić, niekoniecznie o 180 stopni, bo pewnie nie, ale z pewnością zmieni. Nie znasz tego uczucia to nie możesz wyrokować.

Strach to ciemna strony Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. - Mistrz Yoda

5 Ostatnio edytowany przez alexx3 (2015-08-09 10:51:33)

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

.

6 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-08-09 11:02:03)

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
vinnga napisał/a:

To niezupełnie zależy od potrzeb. Liczą się też (a może - przede wszystkim) poglądy - wartości, przekonania, podejście do świata i ludzi. To poglądy decydują czy bzykamy się ze wszystkim co na drzewo nie ucieka, czy też czekamy na "tego jedynego" czy wyznajemy jakąś inną filozofię.
Człowiek umie panować nad popędem. Nie każdy o wysokim libido będzie zaliczał panienki w klubowych toaletach. Ba, u niektórych nawet to libido może zostać uśpione, jeśli nie mają akurat odpowiedniej osoby do realizacji potrzeb seksualnych.
Zachowanie Twoich znajomych nie jest uwarunkowane wysokimi potrzebami. Nimi kieruje środowisko i dążenie do zaspokojenia oczekiwań otoczenia. Facet z klasą nie będzie opowiadał kogo, kiedy i jak zaliczył, co nie oznacza, że nie ma bogatego życia seksualnego. Z kolei krowa, która dużo muczy mało mleka daje - obstawiam, że znaczna część barwnych opowieści Twoich kumpli jest mocno podkoloryzowana. W ich środowisku aktywność seksualna jest wyznacznikiem wartości faceta - no cóż, można jedynie pochylić się z politowaniem nad tak szerokimi horyzontami i...dalej spokojnie podążać ścieżką swoich wartości.

Edit:
nie, nie szukaj kobietki o umiarkowanym temperamencie smile Nie masz pojęcia jakie będzie Twoje zapotrzebowanie na seks dopóki nie zaczniesz regularnie współżyć. Można podejrzewać, że z Twoim systemem wartości seks będzie dla Ciebie atrakcyjny tylko w połączeniu z uczuciami. Więc jeśli trafisz na odpowiednią osobę to może się okazać, że ona będzie musiała przed Tobą uciekać big_smile

Masz rację. smile Jeszcze nie wiem jak to będzie w moim przypadku, jak zacznę współżyć. O ile w ogóle do tego kiedyś dojdzie. big_smile A zresztą kto to wie, jak będzie.

Endar.
Nie nie czuję żadnej pogardy do ludzi z dużym libido. Nawet piszą ten post nie miałem i nie mam takiego zamiaru. W zasadzie, to ja dużo nie rozumiem w temacie seksu. I dlatego próbuję się dowiedzieć. Więc przepraszam Ciebie i innych jak kogoś obraziłem. 

jest też prawdy nieco w tym, że skoro nigdy nie spróbowałeś to do końca nie powinieneś tak lekką ręką wyrokować, bo możesz sobie sprawy nie zdawać jak Ty zareagujesz na ten bodziec. Bo po "inicjacji" Twoje podejście istotnie, ma prawo się zmienić, niekoniecznie o 180 stopni, bo pewnie nie, ale z pewnością zmieni. Nie znasz tego uczucia to nie możesz wyrokować.

No właśnie. Nie wiem jak będzie jak już to zainicjuje. Ale na pewno nie będę chodził i szukał jakiejś jednorazowej przygody. Raczej będzie to z ukochaną osobą. Wiesz, też mam takie zasady jak Ty. I to nie jest tak, że ja mam zerowe libido. Raz mi się chce mocniej, raz słabiej.

"Złoto dotykane zbyt wiele razy przestaje błyszczeć"

7

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Może ostatnie zdanie spowodowało, że odniosłem wrażenie, że stawiasz się nieco wyżej od tych, którzy ten popęd jednak mają większy.
Coś na zasadzie "patrzcie, ja nie potrzebuję, jestem lepszy"

No ale ok, jeśli tak nie jest to zwracam honor.

Nie do końca potrafię wydedukować czego oczekujesz po napisaniu tego wątku.
Ale podobnie jak przedmówcy powiem, że faktycznie najlepiej będzie jak sobie znajdziesz dziewczynę o umiarkowanych potrzebach. W sumie jeśli będziesz konsekwentny w tym co mówisz to 3/4 dziewczyn będzie dla Ciebie idealna. Naprawdę niewiele jest kobiet, które mają libido dorównujące przeciętnemu facetowi. Są takie, bo i tu na forum takich całkiem sporo, ale w obliczu całego społeczeństwa jest ich naprawdę garstka, więc jeśli założymy, że po inicjacji, tudzież z wiekiem nic się nie zmieni to można się cieszyć. Wysokie libido to tylko problem.

Strach to ciemna strony Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. - Mistrz Yoda
Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Autorze, w sumie mamy podobny punkt widzenia.W większości ^_^
również miałem zdanie, że robienie loda dla kobiet jest czymś obleśnym jak inne intymne sprawy, ale w końcu ludzie to robią, w niektórych wątkach nawet pojawia się komentarz że to lubią, więc może naprawdę nie jest takie straszne, wszystko wyjdzie w praniu.
Jak już gdzieś pisałem pomimo wysokiego lipido, nie potrzeba uganiać się za dziewczynami i robić to z pierwszą lepsża, jednak ma się szacunek do siebie i myślę że z czasem mozna żałować tej decyzji, że jednak nie poczekałeś na kogoś wyjątkowego.

Nie wiem gdzie kolega Endar wyczytał, że autor gardzi ludźmi z wysokim zapotrzebowaniem, już samo stwierdzenie takie jest głupie, to będzie jakiś nowy rodzaj rasizmu ze nie lubisz ludzi z wysokim lipido? Haha...

Juuhuu!

9 Ostatnio edytowany przez inaczej_inna (2015-08-09 12:13:39)

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Witaj EasyRider,
wydaje mi się, że poznasz swoje libido i swoje potrzeby, jak spotkasz odpowiednią osobę, która to w Tobie obudzi. Nie mówię o spotkaniu "tej jednej jedynej", ale jakiejś kobiety, która Cię na tyle zafascynuje, że coś w Tobie drgnie.
Miałam trochę podobnie jak Ty, bardzo długo sex w ogóle mnie nie obchodził, tak jakby mnie to nie dotyczyło, aż spotkałam "tego" faceta, to było tak jakby ktoś przełączył z OFF na ON. Wtedy odkryłam, jak wysokie mam libido i zostało to do dziś.
W jaki sposób będzie się realizowało swoje potrzeby, zależy od zasad a niekoniecznie od wysokości napięcie sexualnego. U mnie mimo dużych potrzeb realizują się one tylko w związku, z ukochaną osobą, choc czasem są pokusy, ale zawsze potrafiłam zatrzymac się w odpowiednim momencie, bo wiem, że potem miałabym do siebie pretensje.

Nie ma co się spieszyc z sexem, jeśli jeszcze tego nie czujesz. Jestem pewna, że będziesz miał większą satysfakcję niż Twoi koledzy, którzy zaliczają kolejne dziewczyny w toalecie, bo jednak sex + uczucia to największa dawka przyjemności smile Nie przesądzaj jeszcze, że masz mniejsze libido, bo nigdy nic nie wiadomo, co tam w Tobie siedzi wink.

10

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Fay D. Flourite napisał/a:

Nie wiem gdzie kolega Endar wyczytał, że autor gardzi ludźmi z wysokim zapotrzebowaniem, już samo stwierdzenie takie jest głupie, to będzie jakiś nowy rodzaj rasizmu ze nie lubisz ludzi z wysokim lipido? Haha...

Może w ostatnim zdaniu?

EasyRider88 napisał/a:

ps. Więc dziewczyny, nie wszyscy mężczyźni są tacy, że oni na kobity patrzą przez pryzmat seksu. Nie wszystkim mężczyzną się ciągle chce(pomijając mnie i do mnie podobnymi). A propo, tej naszej chcicy. My też jesteśmy ludźmi, też mam uczucia. Nie jesteśmy robotami. Też mam dni w których nam się nie chce. A kobietą tak samo się chce, jak mężczyzną, tylko to ukrywają. smile

Jakoś mi się to zdanie nie spodobało po prostu. Ale możliwe, że to tylko moje odczucie. Możliwe, że błędnie to odebrałem - przepraszam smile

Strach to ciemna strony Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. - Mistrz Yoda

11

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Z tego co piszą starsze użytkowniczki , można odczytać że nie ma czegoś takiego jak wyjątkowa osoba, przykre.

Juuhuu!

12

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Ludzie powinni się dobierać tak aby mieć możliwie zbliżone temperamenty. Same uczucia, poglądy czy inne takie nie utrzymają związku długo jeśli libido jednej ze stron będzie miało temperaturę lawy a drugie lodowca. Te wszystkie poza seksualne elementy są dobre do zbudowania koleżeństwa ale na długotrwały związek to za mało. Dobry seks to podstawa.

Vae Victis

13

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Chillgressive napisał/a:

Ludzie powinni się dobierać tak aby mieć możliwie zbliżone temperamenty. Same uczucia, poglądy czy inne takie nie utrzymają związku długo jeśli libido jednej ze stron będzie miało temperaturę lawy a drugie lodowca. Te wszystkie poza seksualne elementy są dobre do zbudowania koleżeństwa ale na długotrwały związek to za mało. Dobry seks to podstawa.

I wszystko byłoby takie proste gdyby nie fakt, że potrzeby seksualne nie są czymś stałym i zależą od wielu czynników. Więc chyba większy wpływ ma wrażliwość na ogólny stan związku niż sam temperament. Bo, jeśli oboje na stracie mają podobne temperamenty to np. kobiecie może on spaść niemal do zera jeśli w związku pojawią się konflikty, a u mężczyzny może pozostać na tym samym poziomie (lub nawet wzrosnąć). Podobnie działa reakcja na rutynę w związku, potrzeba nowych doznań, a nawet upodobania seksualne (jeśli on będzie lubił urozmaicenia a ona tylko przy zgaszonym świetle to po jakimś czasie jemu zapewne temperament zdechnie. Przynajmniej w odniesieniu do niej.)

14

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

I w tym miejscu można by rzec, taka dygresja mi się nasuwa. Że mimo to, że próbujemy sobie wmówić (np w wątku mówiącym, czy seks wzmacnia poczucie samotności), że seks nie jest czymś istotnym, że bez tego się da. W wielu innych wątkach dochodzimy może do trochę smutnego wniosku, że co byśmy nie mówili, jak bardzo byśmy się rękoma i nogami nie zapierali to seks, to popęd seksualny nami kieruje. Czy jak czytamy historie rozpadów i zdrad to czy nie jest ich wspólnym mianownikiem właśnie seks, a najczęściej jego brak? Niby czytamy "mąż/żona przestaje się mną interesować, nie dba o mnie", ale w sumie większość z tych historii łączy to, że zgrzyt nie następuje na płaszczyźnie emocjonalnej, ale właśnie seksualnej.

Dochodzimy do momentu, w którym trzeba otwarcie, choć może z niechęcią przyznać, że w tej kwestii jesteśmy po prostu instynktownymi zwierzętami. Skoro kwestia seksu warunkuje udanie związku, skoro determinuje całą resztę tak naprawdę to czy nie można właśnie powiedzieć, że pomimo niechęci by to przyznać kieruje nami najzwyczajniej w świecie jeden z najniższych instynktów, który mówi "mi ma być dobrze"? Czy naprawdę zależy nam na przyjemności drugiej osoby, czy to tylko taki pusty slogan, który ma uśpić sumienie? Którym mimowolnie próbujemy sobie jednak wmówić, że a nóż widelec jest inaczej.

Czytam to wszystko i wysuwa się taki obraz... że są wątki, w których się ludzie zapierają rękoma i nogami, że tak nie jest. A tu czytam zdania "dobry seks to podstawa", albo "trzeba się dobrać wg temperamentu" ... i właśnie ten ostatni zwrot daje do myślenia. Czy to nie jest tak, że choćbyśmy nie wiem jak zaprzeczali to właśnie jest to podstawowe kryterium doboru? Że cała ta słodka otoczka bliskości, bezpieczeństwa etc to tylko taka otoczka, a bez dobrego seksu przestaje ona mieć znaczenie. Że choćbyśmy otrzymali całą resztę w najpiękniejszym opakowaniu, a nie mieli dobrego seksu to cały związek o kant tyłka można rozbić? Nie jest tak?

Strach to ciemna strony Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. - Mistrz Yoda

15 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-08-10 12:36:23)

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Fay D. Flourite napisał/a:

Z tego co piszą starsze użytkowniczki , można odczytać że nie ma czegoś takiego jak wyjątkowa osoba, przykre.

Jasne, że jest. Tylko jednym wystarczy świadomość, że spędzi się z nią resztę życia, drugim że rozpocznie się z nią to życie smile.

Ogółem co do tematu to powiem szczerze, że nie potrafiłabym być z mężczyzną o takim podejściu do seksu. Do wielu rzeczy mogłabym faceta przekonywać, ale uświadamianie go, że minetka nie jest obrzydliwa itp to ostatnie rzeczy o jakich chciałabym rozmawiać z facetem. Mam znajomego, którego brzydzi nawet pocałunek francuski, bo ma się wtedy kontakt z cudzą śliną. Dla mnie to jakiś kosmos lol.  Teraz ciekawi mnie jaki % prawiczków ma podobny tok myślenia.

16

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Myślę, że ten tok myślenia jest obecny w większości przypadków u facetów, którzy z jakichś przyczyn nie mieli jeszcze okazji współżyć z kobietą. Muszą sobie to zatem w jakiś sposób zrekompensować, przetłumaczyć. Przecież nie przyznam, że jestem brzydki i nudny, więc dorabiam ideologię, która wyjaśni mi ten stan rzeczy. Dlatego prawiczkami zostają faceci nieatrakcyjni lub przesadnie nieśmiali. Oni sobie muszą w jakiś sposób to wytłumaczyć. Więc dorabiają ideologię, w której czekają na tą jedyną, a tak naprawdę nie tyle czekają co bardziej zgodne z prawdą byłoby "żadna jeszcze nie chciała". W konsekwencji też można zauważyć, że to właśnie tacy faceci najbardziej lubią teoretyzować na temat seksu nic o nim tak naprawdę nie wiedząc. Tak mi się wydaje, bo sam kiedyś taki byłem.

Strach to ciemna strony Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. - Mistrz Yoda

17

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Endar ale powiedz - doświadczyłeś kiedyś miłości francuskiej? Jakaś kobitka zrobiła Ci kiedyś loda?

Aleksander, 24.02.2016 :3

18

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Endar Spire napisał/a:

Czy jak czytamy historie rozpadów i zdrad to czy nie jest ich wspólnym mianownikiem właśnie seks, a najczęściej jego brak? Niby czytamy "mąż/żona przestaje się mną interesować, nie dba o mnie", ale w sumie większość z tych historii łączy to, że zgrzyt nie następuje na płaszczyźnie emocjonalnej, ale właśnie seksualnej.

Ale przecież w stałym związku/małżeństwie płaszczyzna emocjonalna i seksualna są ze sobą nierozerwalnie połączone. Zaczyna brakować seksu (lub jest on niesatysfakcjonujący) - z czasem pada także więź emocjonalna między partnerami. Więź pada najpierw = seks również przestaje w tym związku istnieć. Pomijając przypadki aseksualności i zaburzeń seksualnych, współżycie seksualne jest potrzebne każdemu, tak jak każdemu człowiekowi potrzebna jest emocjonalna więź z drugim człowiekiem.

19

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Akaya napisał/a:

Endar ale powiedz - doświadczyłeś kiedyś miłości francuskiej? Jakaś kobitka zrobiła Ci kiedyś loda?

No oczywiście big_smile
A i ja minetkę robić lubię smile

Anemonne napisał/a:

Ale przecież w stałym związku/małżeństwie płaszczyzna emocjonalna i seksualna są ze sobą nierozerwalnie połączone. Zaczyna brakować seksu (lub jest on niesatysfakcjonujący) - z czasem pada także więź emocjonalna między partnerami. Więź pada najpierw = seks również przestaje w tym związku istnieć. Pomijając przypadki aseksualności i zaburzeń seksualnych, współżycie seksualne jest potrzebne każdemu, tak jak każdemu człowiekowi potrzebna jest emocjonalna więź z drugim człowiekiem.

Otóż to, ale są osoby, które usilnie próbują nieraz wmówić, że tak nie jest. Przecież w niejednym wątku nie raz toczyły się boje o to. To paradoksalnie domena facetów. Dlatego tak z początku sceptycznie zareagowałem na post EasyRidera, szczególnie na ostatni akapit. Jest pewną domeną facetów, którym się jeszcze nie udało zwalać winę na ten "zły i niedobry seks" big_smile
Dlaczego zatem jest odwieczny bój o to, że facet podrywając kobietę chce ją zaciągnąć do łóżka? Skąd zatem ten bulwers, skoro on realizuje podstawową ludzką potrzebę zaraz po głodzie i pragnieniu?

Strach to ciemna strony Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. - Mistrz Yoda

20

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
vinnga napisał/a:
Chillgressive napisał/a:

Ludzie powinni się dobierać tak aby mieć możliwie zbliżone temperamenty. Same uczucia, poglądy czy inne takie nie utrzymają związku długo jeśli libido jednej ze stron będzie miało temperaturę lawy a drugie lodowca. Te wszystkie poza seksualne elementy są dobre do zbudowania koleżeństwa ale na długotrwały związek to za mało. Dobry seks to podstawa.

I wszystko byłoby takie proste gdyby nie fakt, że potrzeby seksualne nie są czymś stałym i zależą od wielu czynników. Więc chyba większy wpływ ma wrażliwość na ogólny stan związku niż sam temperament. Bo, jeśli oboje na stracie mają podobne temperamenty to np. kobiecie może on spaść niemal do zera jeśli w związku pojawią się konflikty, a u mężczyzny może pozostać na tym samym poziomie (lub nawet wzrosnąć). Podobnie działa reakcja na rutynę w związku, potrzeba nowych doznań, a nawet upodobania seksualne (jeśli on będzie lubił urozmaicenia a ona tylko przy zgaszonym świetle to po jakimś czasie jemu zapewne temperament zdechnie. Przynajmniej w odniesieniu do niej.)

W życiu to stała i pewna jest tylko śmierć. Cała reszta może ulec zmianie przy zaistnieniu określonych warunków. Posiadanie zbliżonych temperamentów ułatwia wychodzenie na prostą po konfliktach.

Vae Victis

21 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-08-10 16:16:16)

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
LunaPARK napisał/a:
Fay D. Flourite napisał/a:

Z tego co piszą starsze użytkowniczki , można odczytać że nie ma czegoś takiego jak wyjątkowa osoba, przykre.

Jasne, że jest. Tylko jednym wystarczy świadomość, że spędzi się z nią resztę życia, drugim że rozpocznie się z nią to życie smile.

Ogółem co do tematu to powiem szczerze, że nie potrafiłabym być z mężczyzną o takim podejściu do seksu. Do wielu rzeczy mogłabym faceta przekonywać, ale uświadamianie go, że minetka nie jest obrzydliwa itp to ostatnie rzeczy o jakich chciałabym rozmawiać z facetem. Mam znajomego, którego brzydzi nawet pocałunek francuski, bo ma się wtedy kontakt z cudzą śliną. Dla mnie to jakiś kosmos lol.  Teraz ciekawi mnie jaki % prawiczków ma podobny tok myślenia.

Luna przekonam się jak spróbuje. big_smile
Sam się ciekawie jak zareaguje, bo jak może znajdę se dziewczynę. To może się mi odmieni. big_smile

"Złoto dotykane zbyt wiele razy przestaje błyszczeć"

22

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Jeśli chodzi o mój popęd seksualny to doświadczam teraz przełomu w swoim życiu.
W okresie lat 17-20 miewałem taką ochotę na seks że mógłbym to robić po kilka razy dziennie, jednak czas mijał, nie udało mi się znaleźć dziewczyny i w ten o to sposób dziś już tego popędu ani trochę nie odczuwam.
Może raz na pół roku jak zobaczę modelkę to coś tam się u mnie odezwie a tak to nic big_smile
Więc o ile w mojej obecnej sytuacji bardzo się cieszę że tak mam, tak w przypadku ewentualnego poznania dziewczyny to już będzie stanowić problem.
Ciekawi mnie czy jak długo wstrzymujemy się z współżyciem to później może nam grozić aseksualność? tongue

23

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Tom94 napisał/a:

Jeśli chodzi o mój popęd seksualny to doświadczam teraz przełomu w swoim życiu.
W okresie lat 17-20 miewałem taką ochotę na seks że mógłbym to robić po kilka razy dziennie, jednak czas mijał, nie udało mi się znaleźć dziewczyny i w ten o to sposób dziś już tego popędu ani trochę nie odczuwam.
Może raz na pół roku jak zobaczę modelkę to coś tam się u mnie odezwie a tak to nic big_smile
Więc o ile w mojej obecnej sytuacji bardzo się cieszę że tak mam, tak w przypadku ewentualnego poznania dziewczyny to już będzie stanowić problem.
Ciekawi mnie czy jak długo wstrzymujemy się z współżyciem to później może nam grozić aseksualność? tongue

Nigdzie nie napisałeś, czy kiedykolwiek to już robiłeś. To robi pewną różnicę. Jeśli nie znamy jakiegoś uczucia to nam go naturalnie nie może brakować. Ale gdy już poczujesz zapach kobiety no to... trzymcie mnie bo nie wytrzymie big_smile
Ja ze swoją ex miałem naprawdę myślę udane i dosyć bujne, pełne eksperymentów życie seksualne i powiem wprost, brakuje mi tego jak cholera.
A ja mam libido jak jop Twoja mać i chwilami, żeby rozładować całe napięcie potrafię uciekać się do rękoczynów po kilka, kilkanaście razy dziennie.
Nawet zacząłem się zastanawiać czy to już nie choroba - bo zaczyna mi być z tym źle.

Strach to ciemna strony Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. - Mistrz Yoda

24

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Endar Spire napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jeśli chodzi o mój popęd seksualny to doświadczam teraz przełomu w swoim życiu.
W okresie lat 17-20 miewałem taką ochotę na seks że mógłbym to robić po kilka razy dziennie, jednak czas mijał, nie udało mi się znaleźć dziewczyny i w ten o to sposób dziś już tego popędu ani trochę nie odczuwam.
Może raz na pół roku jak zobaczę modelkę to coś tam się u mnie odezwie a tak to nic big_smile
Więc o ile w mojej obecnej sytuacji bardzo się cieszę że tak mam, tak w przypadku ewentualnego poznania dziewczyny to już będzie stanowić problem.
Ciekawi mnie czy jak długo wstrzymujemy się z współżyciem to później może nam grozić aseksualność? tongue

Nigdzie nie napisałeś, czy kiedykolwiek to już robiłeś. To robi pewną różnicę. Jeśli nie znamy jakiegoś uczucia to nam go naturalnie nie może brakować. Ale gdy już poczujesz zapach kobiety no to... trzymcie mnie bo nie wytrzymie big_smile
Ja ze swoją ex miałem naprawdę myślę udane i dosyć bujne, pełne eksperymentów życie seksualne i powiem wprost, brakuje mi tego jak cholera.
A ja mam libido jak jop Twoja mać i chwilami, żeby rozładować całe napięcie potrafię uciekać się do rękoczynów po kilka, kilkanaście razy dziennie.
Nawet zacząłem się zastanawiać czy to już nie choroba - bo zaczyna mi być z tym źle.

No właśnie nie robiłem i teraz już kompletnie nie mam na to ochoty tongue
A kiedyś to normalnie nie mogłem przestać o tym myśleć ale to było kiedyś, szkoda że to tak się wszystko potoczyło bo popęd może już nie wrócić a może będzie kiedyś potrzebny big_smile

25

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Ale tak właściwie to jaki jest ogólny temat, ogólne pytanie na które chcecie sobie odpowiedzieć w tym temacie?

Ja mam taką swoją teorię że w pewnych przypadkach im człowiek dłużej nie ma możliwości współżycia - niezależnie od tego z kim, kiedy, w jakim wieku, w jakiej relacji i tak dalej - tym łatwiej i tym szybciej poszerzają się jego granice perwersyjności, granice tego co jeszcze kiedyś nazywał czymś co jest 'bez sensu, głupie, puste, zboczone, mało intrygujące' albo zwyczajnie 'niemoralne'.

Innymi słowy - im dłużej jest w ten czy inny sposób ma blokowany dostęp do seksu tym coraz to bardziej przeróżniejsze czasami potrafi znaleźć sposoby by ten stan zmienić. Co niekoniecznie musi oznaczać robienie czegoś 'złego'.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

26

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Metyl napisał/a:

Ale tak właściwie to jaki jest ogólny temat, ogólne pytanie na które chcecie sobie odpowiedzieć w tym temacie?

Ja mam taką swoją teorię że w pewnych przypadkach im człowiek dłużej nie ma możliwości współżycia - niezależnie od tego z kim, kiedy, w jakim wieku, w jakiej relacji i tak dalej - tym łatwiej i tym szybciej poszerzają się jego granice perwersyjności, granice tego co jeszcze kiedyś nazywał czymś co jest 'bez sensu, głupie, puste, zboczone, mało intrygujące' albo zwyczajnie 'niemoralne'.

Innymi słowy - im dłużej jest w ten czy inny sposób ma blokowany dostęp do seksu tym coraz to bardziej przeróżniejsze czasami potrafi znaleźć sposoby by ten stan zmienić. Co niekoniecznie musi oznaczać robienie czegoś 'złego'.

No wynika to z tego raczej, że jest to jedna z podstawowym i najsilniejszych potrzeb człowieka.

Strach to ciemna strony Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. - Mistrz Yoda

27

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

No ok ale o czym tu dokładnie dyskutować? O tym jak bardzo to na nas wpływa? O tym kiedy się na to decydujemy? O tym czy należy z tym walczyć czy się temu poddać? Czy o czym?

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

28

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

W zasadzie autor wątku nie postawił jasnego pytania, nie wiem czego oczekuje tak naprawdę. Wydaje mi się, że jest to luźna dyskusja na temat potrzeb seksualnych big_smile
Czyli wątek jakich wiele, ale jak widać dobrze się sprzedaje, jak to seks tongue

Strach to ciemna strony Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. - Mistrz Yoda

29

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

"Myślę, że ten tok myślenia jest obecny w większości przypadków u facetów, którzy z jakichś przyczyn nie mieli jeszcze okazji współżyć z kobietą. Muszą sobie to zatem w jakiś sposób zrekompensować, przetłumaczyć. Przecież nie przyznam, że jestem brzydki i nudny, więc dorabiam ideologię, która wyjaśni mi ten stan rzeczy. Dlatego prawiczkami zostają faceci nieatrakcyjni lub przesadnie nieśmiali. Oni sobie muszą w jakiś sposób to wytłumaczyć. Więc dorabiają ideologię, w której czekają na tą jedyną, a tak naprawdę nie tyle czekają co bardziej zgodne z prawdą byłoby "żadna jeszcze nie chciała". W konsekwencji też można zauważyć, że to właśnie tacy faceci najbardziej lubią teoretyzować na temat seksu nic o nim tak naprawdę nie wiedząc. Tak mi się wydaje, bo sam kiedyś taki byłem."

Jeeju o podobny zabobon to ciężko...
W ogóle nie rozumiem skąd taka lewa hipoteza. jak Ci to ulży mogę powiedzieć że jestem nudny i brzydki, lepiej? Wymyślać ideologię, haha...
Nieraz spotkałem się z kimś, i nie miałem ochoty rozmawiać z dziewczyną bo po prostu nie była w moim typie, tak, wolę czekać na tą jedyną, niż robić to z byle kim, jestem pewien, że ciągnąć to na siłe w końcu odniósłbym sukces ale po co? By się pobawić chwilę z myślą że i tak nic z tego nie będzie? Niezła logika...
Jeśli ktoś naprawdę ma takie mocne zapotrzebowanie a nie ma kobiety to niech pójdzie do agencji chyba chodzić umie?

Juuhuu!

30

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Fay D. Flourite napisał/a:

Jeeju o podobny zabobon to ciężko...
W ogóle nie rozumiem skąd taka lewa hipoteza. jak Ci to ulży mogę powiedzieć że jestem nudny i brzydki, lepiej? Wymyślać ideologię, haha...
Nieraz spotkałem się z kimś, i nie miałem ochoty rozmawiać z dziewczyną bo po prostu nie była w moim typie, tak, wolę czekać na tą jedyną, niż robić to z byle kim, jestem pewien, że ciągnąć to na siłe w końcu odniósłbym sukces ale po co? By się pobawić chwilę z myślą że i tak nic z tego nie będzie? Niezła logika...
Jeśli ktoś naprawdę ma takie mocne zapotrzebowanie a nie ma kobiety to niech pójdzie do agencji chyba chodzić umie?

Ty kompletnie nie zrozumiałeś o co chodzi smile
A to akurat poparte jest życiowym doświadczeniem i obserwacjami. Brzydki i nudny to była bardziej przenośnia. Po prostu domeną prawiczków są tego typu teorie. Nie chcą oni przyznać, że po prostu nie mieli okazji się bzyknąć, więc dorabiają do tego ideologię. Kogo Ty chcesz oszukać, że jest inaczej. Co Ty myślisz, że ja się z choinki urwałem, że z ludźmi nie rozmawiam? Może Ty jesteś wyjątkiem. Ale rzesza tych świątobliwych prawiczków, którzy deklarują niestworzone ideologie bzyknęłoby się przy pierwszej okazji. Prawictwo większości facetów wynika z prostego faktu, że nie mieli jeszcze z kim. Nie każdy, ale zaryzykuję stwierdzenie, że większość.

Strach to ciemna strony Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. - Mistrz Yoda

31 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-08-10 22:56:59)

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Zgadzam się z vinngą, że tutaj wiele zależy od poglądów, bo można i mieć duże libido i nie robić nic złego, umieć bez seksu wytrzymać. Ja mam często ochotę na mojego faceta, a przy tym jak trzeba, to wytrzymam. Po prostu wiem, że inne wartości są ważne czasem i że nie zawsze seks jest i jest to dla mnie normalna sprawa. Oczywiście warto temperamenty mieć do siebie zbliżone, ale to nie zmienia faktu, że dojrzali ludzie rozumieją, że czasem np jest brak ochoty na seks czy problemy zdrowotne, gdy czasem nie można seksu uprawiać. No, ale skoro się kochają i wiele ich łączy, to wytrzymają. Dlatego te wartości mimo wszystko są bardzo ważne i niczego się nie oprze na samym seksie. A jak seks jest, to po prostu tak zbliża ludzi, a jak np go nie ma jakiś czas właśnie, to wtedy i tak warto pamiętać o zwykłej czułości, bo to, że okazujemy sobie czułość, że się sobie podobamy to różni to od koleżeństwa.

Tzn w koleżeństwie też może być pewna czułość, ale trochę inaczej pojmowana, to jest po prostu inna relacja. Co do potrzeb seksualnych to tak, mogą się zmieniać, wiadomo są zależne od wielu czynników i tutaj jak ludzie nie olewają problemu, a ze sobą rozmawiają, to moim zdaniem będą razem szczęśliwi. Często problemem jest brak komunikacji, udawanie, że jest ok, po prostu olewanie drugiej osoby. A bez tego żadna relacja nie przetrwa. Jak ludziom na sobie zależy i okazują to sobie to moim zdaniem mają duże szanse, by im się udało. Ja ze swoim facetem dużo rozmawiam, jak coś uważam, że jest nie tak, to mu mówię i on mi i uważam, że to jest ważne. Są różne problemy, ale razem łatwiej sobie z nimi dać radę.

Czasem można nie myśleć tak bardzo o seksie, a potem z odpowiednim partnerem czy partnerką go bardzo polubić. Nie ma chyba reguły. Ja też nie poczułabym pożądania do każdego, pociąga mnie mój facet i o innych nie myślę, a jestem z nim już ponad 7 lat.  A jak kiedyś bym pomyślała, to i tak wiem kogo kocham i kogo chcę. Nie uważam seksu oralnego jak Ty za obrzydliwy, chociaż jak nie spałam z nikim, to czasem może tak myślałam, bo nieznane wywołuje trochę takie myśli. No, ale z czasem się z tym oswoiłam, jak pewnie wiele osób, chociaż nie ma co też robić coś na siłę, jak się nie lubi jakiegoś rodzaju seksu.

Seks oczywiście jest też potrzebą, ale to nie oznacza, że tylko on liczy się w związku. Sam seks nigdy by związku nie utrzymał, tak uważam. No chyba, że tak utrzymał tak, ale dobrego związku, by nie było, skoro więcej ludzi, by nie łączyło. No, a jak jest gorszy seks, to też można próbować, czasem da się coś wspólnie zrobić, grunt, by ludzie byli na siebie otwarci, a nie że olewają się, bo wtedy po prostu to kiepski związek. No i seks nie jest też zawsze czystą potrzebą, często chodzi o sam dotyk ukochanej osoby, jej bliskość, no owszem, czasem i jest taka ogólnie potrzeba, może u facetów czasem jak nie mają partnerki silniejsza, no ale to nie tylko to to wszystko determinuje moim zdaniem. Z jedną dziewczyną może facet pójść do łóżka, ale np poczuje, że to nie to, to nie wystarczy. Musi ludzi coś więcej też łączyć. No, a jak ktoś długo nie uprawiał seksu, to jednej osobie z tym nie jest tak źle, innej jest ciężej. Niektórzy wtedy obniżają swoje wymagania, bo bardzo chcą seksu, tak myślę, ale no tak, to też jest potrzeba, więc no tak bywa. Niektórym być może wtedy niektóre kobiety normalnie nie byłyby dla nich atrakcyjne, a gdy bardzo chce im się seksu, to uznają, że jednak są ok.

No bo ogólnie brakuje im seksu i być może wtedy staje się to silną potrzebą. No, ale to nie znaczy, że jak ktoś ma duży popęd, to że zrobi coś złego, że zgwałci czy coś jak chyba myślisz autorze, bo to naprawdę zależy od człowieka, normalna osoba nie mogłaby raczej też odczuć zadowolenia z gwałtu, to jednak jest typowa osobowość, gdzie nawet nie chodzi w gwałcie o sam seks, że z kimś to robi siłą, ale o poczucie władzy, gdzie mógłby mieć ten facet ze zwykłymi kobietami seks, a i tak by gwałcił, bo on w chory sposób chce mieć poczucie władzy. Także tutaj myślę, że chodzi o coś innego. No i wielu facetom może brakować seksu jak go nie mają, kobietom też, ale to nie znaczy, że przez to będą gwałcić. Mało kto jednak tak robi, mamy samokontrolę, może być ciężko, ale człowiek potrafi się powstrzymać zwłaszcza przed tak okrutnym czynem.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

32 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-08-10 23:04:42)

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Nie mogę już edytować posta, to napiszę tutaj.

Tom94, myślę, że to normalne. Jestem kobietą, wiem, że faceci czasem mają inaczej, ale jednak będąc samemu/samej te potrzeby mogą się wyciszać. To nie byłoby dobre, gdyby cały czas były bardzo wysokie także będąc samemu. Organizm raczej sam się broni, żeby nie czuć tego cały czas, bo jakoś trzeba funkcjonować także jak nie ma się faceta/kobiety. Jak nie byłam z facetem, to myślałam o seksie, ale zdecydowanie rzadziej i mniej niż jak mam faceta, potrzeby były bardziej uśpione. Czasem się dotykałam, ale jakiejś frustracji nie było. Czasem jest inaczej jak ktoś długo kogoś nie ma, ale też nie jest to regułą. Jak będziesz miał kobietę, to moim zdaniem będziesz to jak najbardziej odczuwał.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

33

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
truskaweczka19 napisał/a:

Nie mogę już edytować posta, to napiszę tutaj.

Tom94, myślę, że to normalne. Jestem kobietą, wiem, że faceci czasem mają inaczej, ale jednak będąc samemu/samej te potrzeby mogą się wyciszać. To nie byłoby dobre, gdyby cały czas były bardzo wysokie także będąc samemu. Organizm raczej sam się broni, żeby nie czuć tego cały czas, bo jakoś trzeba funkcjonować także jak nie ma się faceta/kobiety. Jak nie byłam z facetem, to myślałam o seksie, ale zdecydowanie rzadziej i mniej niż jak mam faceta, potrzeby były bardziej uśpione. Czasem się dotykałam, ale jakiejś frustracji nie było. Czasem jest inaczej jak ktoś długo kogoś nie ma, ale też nie jest to regułą. Jak będziesz miał kobietę, to moim zdaniem będziesz to jak najbardziej odczuwał.

Na chwilę obecną bardzo się cieszę że ten popęd się wyciszył, we wcześniejszym okresie bardzo źle się czułem z tą "chęcią"
Ciekawi mnie czy przy drugiej osobie ta "uśpiona bestia" się obudzi, ale to już się kiedyś sprawdzi jak kogoś poznam, o ile w ogóle będzie te kiedyś big_smile

34

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Tom94 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Nie mogę już edytować posta, to napiszę tutaj.

Tom94, myślę, że to normalne. Jestem kobietą, wiem, że faceci czasem mają inaczej, ale jednak będąc samemu/samej te potrzeby mogą się wyciszać. To nie byłoby dobre, gdyby cały czas były bardzo wysokie także będąc samemu. Organizm raczej sam się broni, żeby nie czuć tego cały czas, bo jakoś trzeba funkcjonować także jak nie ma się faceta/kobiety. Jak nie byłam z facetem, to myślałam o seksie, ale zdecydowanie rzadziej i mniej niż jak mam faceta, potrzeby były bardziej uśpione. Czasem się dotykałam, ale jakiejś frustracji nie było. Czasem jest inaczej jak ktoś długo kogoś nie ma, ale też nie jest to regułą. Jak będziesz miał kobietę, to moim zdaniem będziesz to jak najbardziej odczuwał.

Na chwilę obecną bardzo się cieszę że ten popęd się wyciszył, we wcześniejszym okresie bardzo źle się czułem z tą "chęcią"
Ciekawi mnie czy przy drugiej osobie ta "uśpiona bestia" się obudzi, ale to już się kiedyś sprawdzi jak kogoś poznam, o ile w ogóle będzie te kiedyś big_smile

No tak, jest to po prostu mniej frustrujące, skoro człowiek jest sam no i nie chce cały czas o tym myśleć. No bo i tak tutaj skupia się na codziennych czynnościach i to by było utrudnione, jakby miał często o tym myśleć. Jak się jest w związku to na początku też seks zwykle jest bardzo często, duża namiętność, po iluś latach już trochę mniej, ale wiadomo jak ludzie się kochają, pożądają, to też jest fajnie, tylko po prostu już człowiek nie czuje aż tak potrzeby robienia tego ileś razy dziennie. No i to też lepiej, bo gdyby przez wiele lat tak miało być, to nigdy człowiek nie byłby chyba w stanie skupić się też na obowiązkach big_smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

35

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
EasyRider88 napisał/a:

którzy tego nie robili, nie mają jakiegoś parcia na szkło, aby współżyć. Ale każdy kij ma dwa końce. Druga część tych osób, pomimo nie współżycia, bardzo chce to zrobić z takich o to przyczyn:

No to dużo z życia tracą.



- Presja społeczeństwa. Wydaje mi się, że jest najgorszy sposób, aby zacząć współżycie. Bo, osoba taka myśli, że jest gorsza od innych, ze względu braku seksu i wstydzenia się dziewictwa czy prawictwa. Człowiek taki, porostu boi się opinii innych. I pytań typu jak to? Ty tego nie robiłeś/łaś? A potem ów osoba idzie, robi to z pierwszym lepszym, i często żałuje.

Żałuje? Często? Jesteś pewien?


- Pochwalenie się światu, że on/ona już mają to za sobą.

Dziecinne zachowanie.


- Zwykłe pierwotne zwierzęce zaspokojenie swojego instynktu.

Jeśli chodzenie do restauracji z ukochaną osobą, grilowanie z rodziną, kawa z przyjaciółką -- jeśli te rzeczy są zwierzęcym zaspokojeniem głodu, to możesz dalej tak pisać. Jeśli jednak jest to spędzanie czasu z kimś oprócz samego siebie, to jesteś w błędzie -- seks to nie tylko zaspokojanie potrzeb...



Choć dość często są przypadki, że jedna strona się poświęca, aby ta druga miała dobrze. Poświęcają się przeważnie kobiety.

Jesteś w błędzie. Raczej kobiety narzekają, że ich mężowie się z nimi nie kochają wystarczająco dużo. Wbrew obiegowej opinii kobietom też trzeba seksu.


... potrafi opowiedzieć z kim i gdzie współżył. No po prostu się chwali. ... najczęściej kluby. ....Ale ludzie, żeby robić to w jakimś ojszczanym kiblu? Albo za śmietnikiem? A i jeszcze kiedyś chwalił mi się, że z jedną to nawet robił to w stodole gdzieś tam, na słomie. I to czasem z dziewczynami, gdzie ja bym ich kijem nie dotkną. Gdzie się podziała ludzka godność?

Jak masz dużo seksu, z wieloma kobietami, to niekoniecznie polujesz na same modelki -- czasem jest modelka, ale niesympatyczna, a czasem seks z brzydszą jest ciekawszy. Powiedział to facet, co miał ponad sto kobiet (nie ja...).


a dokłaniej ten śluz mnie wtedy obrzydzał już nie. (I do tej pory mnie trochę to brzydzi, ten cały śluz. A dodam, ze np robienie loda facetowi, przez kobietę, jest dla kobiet trochę upokarzające)

Jak zdrowy śluz to nie ma się czego brzydzić. Jak zdrowy penis, to nie ma problemu dla kobiety.



Że może nie mam takich potrzeb jak on, bo jeszcze tego nie robiłem? Myślicie że to może być to?

Oj kombinujesz... chcesz mieć to za sobą, chcesz spróbować, lecisz na seks jak ćma do świecy... tylko nie masz z kim tego zrobić. Taka jest prawda. Chciałbyś, ale nie masz z kim. Bo dziewczyny w klubach są "be", a nie masz nikogo na stałe, a nawet jakbyś z jakąś mógł, to nie jest piękna wg twoich standardów. Możesz dalej żyć tak jak teraz, ale prawdą jest, że chcesz seksu, a go nie masz.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

36

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

No to dużo z życia tracą.

Zależy jak na to spojrzeć.

Żałuje? Często? Jesteś pewien?

Nie mówiłem tu o wszystkich, tylko o większości.

Dziecinne zachowanie.

Również się z tym zgodzę.

Jeśli chodzenie do restauracji z ukochaną osobą, grilowanie z rodziną, kawa z przyjaciółką -- jeśli te rzeczy są zwierzęcym zaspokojeniem głodu, to możesz dalej tak pisać. Jeśli jednak jest to spędzanie czasu z kimś oprócz samego siebie, to jesteś w błędzie -- seks to nie tylko zaspokojanie potrzeb...

A ja tam gdzieś napisałem coś o jedzeniu? W większości przypadków, seks służy tylko i wyłącznie do zaspokajania potrzeb. Część ludzi służy do zaspokaja się, a drugiej części, służy do wyrażania miłości poprzez akt seksualny.

Oj kombinujesz... chcesz mieć to za sobą, chcesz spróbować, lecisz na seks jak ćma do świecy... tylko nie masz z kim tego zrobić. Taka jest prawda. Chciałbyś, ale nie masz z kim. Bo dziewczyny w klubach są "be", a nie masz nikogo na stałe, a nawet jakbyś z jakąś mógł, to nie jest piękna wg twoich standardów. Możesz dalej żyć tak jak teraz, ale prawdą jest, że chcesz seksu, a go nie masz.

W sumie jest mi już to obojętne, czy będę miał to za sobą. Od tego, że się nie współżyje nie, się nie umiera. Nie, nie lecę do skeksu jak ćma, do świecy. Mogę Ci to zagwarantować. Jakby było tak jak mówisz, to już dawno bym skorzystał z usług prostytutki.

"Złoto dotykane zbyt wiele razy przestaje błyszczeć"

37

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Endar przepraszam, to miało być do EasyRider'a. Bo z Twoich opisów i tak wynika, że zboczuch jesteś jakich mało tongue

Easy naprawdę Cię nie rozumiem. Seks jest mega, jest super przyjemny. Owszem, służy do tego, aby rozładować napięcie - ale to jest przyjemne i to jest dla ludzi. Ja osobiście ubóstwiam dobry seks z moim lubym, gdziekolwiek jakkolwiek. Ty prawdopodobnie boisz się zbliżenia, boisz się odtrącenia albo tego, że nie podołasz. Każda - podkreślam - każda niechęć wobec zbliżeń intymnych nie bierze się znikąd i w 99% przypadkach jest to wynik nieświadomości, obaw, a także złego doboru partnera seksualnego.

I teraz do Ciebie Easy - robiła Ci kiedyś jakaś babeczka loda?

Aleksander, 24.02.2016 :3

38 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-08-11 15:59:38)

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Easy naprawdę Cię nie rozumiem. Seks jest mega, jest super przyjemny. Owszem, służy do tego, aby rozładować napięcie - ale to jest przyjemne i to jest dla ludzi. Ja osobiście ubóstwiam dobry seks z moim lubym, gdziekolwiek jakkolwiek. Ty prawdopodobnie boisz się zbliżenia, boisz się odtrącenia albo tego, że nie podołasz. Każda - podkreślam - każda niechęć wobec zbliżeń intymnych nie bierze się znikąd i w 99% przypadkach jest to wynik nieświadomości, obaw, a także złego doboru partnera seksualnego.

I teraz do Ciebie Easy - robiła Ci kiedyś jakaś babeczka loda?

No pewnie że robiła big_smile. O na przykład wczoraj, przy budce z lodami za 3 zł, wiesz w taki upał to to daje ochłodę. Nie no żart. smile Nie, nie miałem żadnego kontaktu seksualnego z kobitą. Wiesz co? Nigdy nie myślałem na tym odtrąceniem, że nie podołam. Zawsze się zastanowiłem jakie to uczucie podczas współżycia i czasem mam ochotę to sprawdzić smile. Niechęć do seksu, no może nie do końca niechęć. Wzięła się u mnie z powodu, całkowitego braku współżycia.

Ja to jestem właśnie taki Easy Rider, samotny/wolny jeździec na motocyklu. Nie mylić z ghost riderem. A mnie się wydaje, że jazda na motocyklu jest fajniejsza niż seks. big_smile

"Złoto dotykane zbyt wiele razy przestaje błyszczeć"

39

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Metyl napisał/a:

Ja mam taką swoją teorię że w pewnych przypadkach im człowiek dłużej nie ma możliwości współżycia - niezależnie od tego z kim, kiedy, w jakim wieku, w jakiej relacji i tak dalej - tym łatwiej i tym szybciej poszerzają się jego granice perwersyjności, granice tego co jeszcze kiedyś nazywał czymś co jest 'bez sensu, głupie, puste, zboczone, mało intrygujące' albo zwyczajnie 'niemoralne'.

Innymi słowy - im dłużej jest w ten czy inny sposób ma blokowany dostęp do seksu tym coraz to bardziej przeróżniejsze czasami potrafi znaleźć sposoby by ten stan zmienić. Co niekoniecznie musi oznaczać robienie czegoś 'złego'.

Ja u siebie czegos takiego nie zauwazylem, a dosyc dluzgo zylem w celibacie. A bardziej niz sexu, brakowalo mi takiej zwyklej czulosci i bliskosci ukochanej kobiety.

40

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
EasyRider88 napisał/a:

Easy naprawdę Cię nie rozumiem. Seks jest mega, jest super przyjemny. Owszem, służy do tego, aby rozładować napięcie - ale to jest przyjemne i to jest dla ludzi. Ja osobiście ubóstwiam dobry seks z moim lubym, gdziekolwiek jakkolwiek. Ty prawdopodobnie boisz się zbliżenia, boisz się odtrącenia albo tego, że nie podołasz. Każda - podkreślam - każda niechęć wobec zbliżeń intymnych nie bierze się znikąd i w 99% przypadkach jest to wynik nieświadomości, obaw, a także złego doboru partnera seksualnego.

I teraz do Ciebie Easy - robiła Ci kiedyś jakaś babeczka loda?

No pewnie że robiła big_smile. O na przykład wczoraj, przy budce z lodami za 3 zł, wiesz w taki upał to to daje ochłodę. Nie no żart. smile Nie, nie miałem żadnego kontaktu seksualnego z kobitą. Wiesz co? Nigdy nie myślałem na tym odtrąceniem, że nie podałem. Zawsze się zastanowiłem jakie to uczucie podczas współżycia i czasem mam ochotę to sprawdzić smile. Niechęć do seksu, no może nie do końca niechęć. Wzięła się u mnie z powodu, całkowitego braku współżycia.

Ja to jestem właśnie taki Easy Rider, samotny/wolny jeździec na motocyklu. Nie mylić z ghost riderem. A mnie się wydaje, że jazda na motocyklu jest fajniejsza niż seks. big_smile


Mysle, ze lody waniliowe sa lepsze niz te z masla orzechowego...Ej moment! Nie jadlam nigdy tych z masla orzechowego ^ ^

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

41

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Fahkir napisał/a:
Metyl napisał/a:

Ja mam taką swoją teorię że w pewnych przypadkach im człowiek dłużej nie ma możliwości współżycia - niezależnie od tego z kim, kiedy, w jakim wieku, w jakiej relacji i tak dalej - tym łatwiej i tym szybciej poszerzają się jego granice perwersyjności, granice tego co jeszcze kiedyś nazywał czymś co jest 'bez sensu, głupie, puste, zboczone, mało intrygujące' albo zwyczajnie 'niemoralne'.

Innymi słowy - im dłużej jest w ten czy inny sposób ma blokowany dostęp do seksu tym coraz to bardziej przeróżniejsze czasami potrafi znaleźć sposoby by ten stan zmienić. Co niekoniecznie musi oznaczać robienie czegoś 'złego'.

Ja u siebie czegos takiego nie zauwazylem, a dosyc dluzgo zylem w celibacie. A bardziej niz sexu, brakowalo mi takiej zwyklej czulosci i bliskosci ukochanej kobiety.

Nie rozumiem sad

42

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
rossanka napisał/a:
Fahkir napisał/a:
Metyl napisał/a:

Ja mam taką swoją teorię że w pewnych przypadkach im człowiek dłużej nie ma możliwości współżycia - niezależnie od tego z kim, kiedy, w jakim wieku, w jakiej relacji i tak dalej - tym łatwiej i tym szybciej poszerzają się jego granice perwersyjności, granice tego co jeszcze kiedyś nazywał czymś co jest 'bez sensu, głupie, puste, zboczone, mało intrygujące' albo zwyczajnie 'niemoralne'.

Innymi słowy - im dłużej jest w ten czy inny sposób ma blokowany dostęp do seksu tym coraz to bardziej przeróżniejsze czasami potrafi znaleźć sposoby by ten stan zmienić. Co niekoniecznie musi oznaczać robienie czegoś 'złego'.

Ja u siebie czegos takiego nie zauwazylem, a dosyc dluzgo zylem w celibacie. A bardziej niz sexu, brakowalo mi takiej zwyklej czulosci i bliskosci ukochanej kobiety.

Nie rozumiem sad

To znaczy czego konkretnie nie rozumiesz?

43

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Tego co wyżej Metyl napisał.
Że z biegiem czasu to co się robi jeśli nie ma partnera i seksu? Nie zatrybiłam jak to sie mówi sad

44

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Fahkir napisał/a:

Ja u siebie czegos takiego nie zauwazylem, a dosyc dluzgo zylem w celibacie. A bardziej niz sexu, brakowalo mi takiej zwyklej czulosci i bliskosci ukochanej kobiety.

Tzn jak długo?

No ale ja wyraźnie napisałem że to nie reguła a występuje w pewnych przypadkach. Chociaż tego o czym mówisz brakuje większości ludzi niezależnie od płci jeżeli są singlami. Ja u siebie za to zauważyłem właśnie to o czym piszę ale wpływ na to miało również wiele innych rzeczy.

Akaya - a czemu pytasz akurat o robienie 'loda'?

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

45

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

rossanko, to trzeba było zapytać wprost a nie odpowiedzieć na posta kolegi. tongue Ale już wyjaśniam - moim zdaniem - w pewnych przypadkach rzecz jasna jeżeli komuś z tego czy innego względu nie idzie 'podrywanie kobiet' mówiąc to najbardziej kolokwialnie to z czasem może on poszerzyć swoje możliwości 'zdobycia' seksu w inny sposób. Czy to przez sponsorowane panienki, agencje towarzyskie, imprezy gdzie wyrywają półpijane nastolatki ale też zawierają jakieś znajomości typu fuckfriends, uwodzą koleżanki z pracy, sąsiadki, wchodzą w środowiska swingersów czyli innymi słowy - robią to czego wcześniej się obawiali, nie dopuszczali do myśli lub uznawali że to nie dla nich.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

46

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Metyl napisał/a:

rossanko, to trzeba było zapytać wprost a nie odpowiedzieć na posta kolegi.

Małe nieporozumienie big_smile
. tongue

Metyl napisał/a:

Ale już wyjaśniam - moim zdaniem - w pewnych przypadkach rzecz jasna jeżeli komuś z tego czy innego względu nie idzie 'podrywanie kobiet' mówiąc to najbardziej kolokwialnie to z czasem może on poszerzyć swoje możliwości 'zdobycia' seksu w inny sposób. Czy to przez sponsorowane panienki, agencje towarzyskie, imprezy gdzie wyrywają półpijane nastolatki ale też zawierają jakieś znajomości typu fuckfriends, uwodzą koleżanki z pracy, sąsiadki, wchodzą w środowiska swingersów czyli innymi słowy - robią to czego wcześniej się obawiali, nie dopuszczali do myśli lub uznawali że to nie dla nich.

Osobiscie nie znam takiego przypadku.
Ale jeśli by taki był to smutny taki przypadek.Mam na myśłi zamiast prawdziwego uczucia agencje towarzyskie, imprezy z pijanymi panienkami, ff.... .Zastanawiam się czy warto.

47

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

A ilu znasz singli 25+? Facetów singli.

Poza tym ... dlaczego smutny? O ile nie jestem zwolennikiem chodzenia do agencji czy tam sponsorowania panienek typu studentki czy tam wyrywaniu pijanych małolat tak ff to dla mnie całkiem normalna rzecz. Jeżeli oboje są mentalnie dojrzali, jeżeli oboje wiedzą czego chcą i wiedzą z czym się to wiąże to czemu im tego bronić?

Poza tym dla mnie 'uczucie' - inne bo inne ( ale czy na pewno ) może mieć miejsce nie tylko w 'typowym, romantycznym związku' ale to już moja teoria. Tak samo jak ta że są ludzie którzy wolą inne seksualne aktywności - nie będące też chodzeniem po agencjach a może nawet wręcz bardziej się do takich nadają niż do posiadania jednej partnerki, romantycznego związku i dzieci. Ale zobaczymy co będę mówił za 20 lat.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

48

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Metyl napisał/a:

A ilu znasz singli 25+? Facetów singli.

Poza tym ... dlaczego smutny? O ile nie jestem zwolennikiem chodzenia do agencji czy tam sponsorowania panienek typu studentki czy tam wyrywaniu pijanych małolat tak ff to dla mnie całkiem normalna rzecz. Jeżeli oboje są mentalnie dojrzali, jeżeli oboje wiedzą czego chcą i wiedzą z czym się to wiąże to czemu im tego bronić?

Poza tym dla mnie 'uczucie' - inne bo inne ( ale czy na pewno ) może mieć miejsce nie tylko w 'typowym, romantycznym związku' ale to już moja teoria. Tak samo jak ta że są ludzie którzy wolą inne seksualne aktywności - nie będące też chodzeniem po agencjach a może nawet wręcz bardziej się do takich nadają niż do posiadania jednej partnerki, romantycznego związku i dzieci. Ale zobaczymy co będę mówił za 20 lat.


Ja znam bardzo wielu singli 25+, facetow.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

49

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

O, Nina. big_smile Coś rzadko na Ciebie trafiam na forum. smile

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

50

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Metyl napisał/a:

O, Nina. big_smile Coś rzadko na Ciebie trafiam na forum. smile

Hahah,
Mnie jakos dziwi to, ze zwykle ci faceci po prostu nie uprawiaja seksu i widac tego nie pozytywne efekty.
A tak poza tym, to wlasnie dlaczego ja znam tyle samotnych facetow? yikes

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

51

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.

Bo wszyscy oni chcą się z Tobą przespać. wink

Ale dlaczego to Cię dziwi?

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

52

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Metyl napisał/a:
Fahkir napisał/a:

Ja u siebie czegos takiego nie zauwazylem, a dosyc dluzgo zylem w celibacie. A bardziej niz sexu, brakowalo mi takiej zwyklej czulosci i bliskosci ukochanej kobiety.

Tzn jak długo?

No ale ja wyraźnie napisałem że to nie reguła a występuje w pewnych przypadkach. Chociaż tego o czym mówisz brakuje większości ludzi niezależnie od płci jeżeli są singlami. Ja u siebie za to zauważyłem właśnie to o czym piszę ale wpływ na to miało również wiele innych rzeczy.

Praktycznie 6 lat celibatu. Przez ten czas nie bylem singlem - bylem w zwiazku na odleglosc.

53

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Metyl napisał/a:

A ilu znasz singli 25+? Facetów singli.

Hm.Kilku by zię znalazło.Nie liczyłam dokładnie przecież.

Metyl napisał/a:

Poza tym ... dlaczego smutny? O ile nie jestem zwolennikiem chodzenia do agencji czy tam sponsorowania panienek typu studentki czy tam wyrywaniu pijanych małolat tak ff to dla mnie całkiem normalna rzecz. Jeżeli oboje są mentalnie dojrzali, jeżeli oboje wiedzą czego chcą i wiedzą z czym się to wiąże to czemu im tego bronić?.

Dobra, ale z Twojej poprzedniej wypowiedzi wynikało, ze stawiasz to na równi ze sobą.(te aktywności_)

FF- to nie dla mnie.Jeszcze bym się zakochała no i klops wink
Żartuję, nie ciągnie mnie do seksu bez uczucia.

54

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
Metyl napisał/a:

Bo wszyscy oni chcą się z Tobą przespać. wink

Ale dlaczego to Cię dziwi?

A to musi byc sam cale zycie, zeby chciec sie przespac?  big_smile

Dziwi mnie bo to jest duza liczba. Znam (w sensie rozmawiam/ pracuje razem) z jednym zajetym facetem. Wszyscy inni sa wolni. A jestem w otoczeniu prawie samych facetow. I prawie wszyscy maja ponad 30 lat.
Nie liczac rodziny, czyli np. mojego ojca, ktory ma zone.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

55

Odp: Potrzeby seksualne człowieka.
NinaLafairy napisał/a:
Metyl napisał/a:

Bo wszyscy oni chcą się z Tobą przespać. wink

Ale dlaczego to Cię dziwi?

A to musi byc sam cale zycie, zeby chciec sie przespac?  big_smile

Dziwi mnie bo to jest duza liczba. Znam (w sensie rozmawiam/ pracuje razem) z jednym zajetym facetem. Wszyscy inni sa wolni. A jestem w otoczeniu prawie samych facetow. I prawie wszyscy maja ponad 30 lat.
Nie liczac rodziny, czyli np. mojego ojca, ktory ma zone.

Ja mam takie szczescie, że  znam prawie samych żonatych. A nawet jak kogos nowego poznam to okazuje się, że  też ma żonę. paranoja:(

Posty [ 1 do 55 z 269 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Potrzeby seksualne człowieka.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018