Bronić syna nawet jak się wie że jest winny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-01 22:23:20)

Temat: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Witam ten temat jest właściwie tematem mojej ukochanej żony smile Teraz będzie niestety poważnie sad  Ona zna rodzinę swojej przyjaciółki w której sadysta mąż był broniony przez teścia i teściową gdzie ostatnie zaprzeczył temu co zrobił. Oni znali prawdę ponieważ jej przyjaciółka podsłuchiwała(udając że śpi) rozmowę swojego męża z matką oraz ojcem. Teraz mam do was pytanie odnośnie tego zdarzenia.  Jakbyście same/sami postąpili gdybyście mieli podobną sytuację w której byliście by pewni na 100% że was dorosły syn jest winny np wielokrotnego ciężkiego pobicia swojej żony z powodu problemów  np w pracy bądź po prostu dla przyjemności ?

Nie leć na nieosiągalne bo się poparzysz.
Optymista nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i to.
Pilna pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!!
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Namowilabym synowa do tego zeby pojsc do sadu i wywalilabym synalka z rodziny, zastanawiajac sie czemu taki jest jaki jest.
Z drugiej strony watpie zeby normalni, fajni rodzice mieli syna takiego.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

3 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-02-01 23:11:08)

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

I Ty nie wiesz co zrobiłbys w tej sytuacji? Twoja zona nie podjęła kroków? Jej przyjaciółka zastanawia sie co zrobić? wiecie o - tak naprawdę - przestępstwie i zastanawiacie sie co zrobić?! Kicur?!

Nawet psychiczne znęcanie sie jest przestepstwem ściganym z urzędu. Kazdy kto ma wiedzę o takim zdarzeniu może zawiadomić o tym policję. Spraw by ta przyjaciółka zadziałała. zna przeciez sprawcę i ofiare przemocy.

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

4

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Bez chwili wahania poinformowalbym organy ścigania. To bandyta i recydywista.

5 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-02 22:07:04)

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Sprawa się toczy. Napisałem trochę chaotycznie bo targały i mnie i dalej targają mnie emocje.On pod wpływem ich namowy zrezygnował z przyznania się do winy bo dali mu do zrozumienia że kara będzie niewiele mniejsza a jest duża szansa iż wybroni się. Rodzina wynajęła zaprzyjaźnionego dobrego adwokata i pewnie będą mieszali.

Nie leć na nieosiągalne bo się poparzysz.
Optymista nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i to.
Pilna pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!!

6

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Czasami mimo odpowiedniego wychowania, ludziom odbija i staja się źli. chociaż ja osobiście uważam, ze w większości tacy źli ludzie byli po prostu źle wychowywani i tutaj mamy tego idealny przykład. Skoro ci "rodzice" (moim zdaniem na to miano należy sobie zasłużyć) teraz tak dbają o synka to widać, że całe życie go wybraniali z jego małych przewin np. z potłuczonej szyby, czy pyskowania nauczycielom.

Zatem w odpowiedzi na to pytanie nalezy rozdzielic rodziców na:
- rodziców prawdziwych, którzy pomimo starań wychowali późniejszego debila i w danej sytuacji potraktuja go jak każdego bandytę

- "rodziców", którzy kochają swoje dzieciątko i całe życie mu dupę miodem smarowali, a obecnie wykończą każdego kto będzie zagrażał ich synusiowi.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

7

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Swoich broni się zawsze i wszędzie.Dopiero w czterech ścianach załatwia się takie tematy między sobą.Ostro.

8

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
pitagoras napisał/a:

Swoich broni się zawsze i wszędzie.Dopiero w czterech ścianach załatwia się takie tematy między sobą.Ostro.

serio? Czy to jakaś ironia?
Bo osobiście nie uważam, zeby mądrym było chronienie mordercy, czy innego przestępcy tylko dlatego,że jest się z nim spokrewnionym.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

9

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Ja bym chronila.
No moze nie seryjnego zabojcy - ale gdyby moja corka kogos zabila to nie polecialabym z tym na policje a w razie czego odmawiala zeznan.

Moje dziecko to moje dziecko - nawet jesli jest potworem - to moja rodzina a lojalnosc wobec rodziny jest wazniejsza niz cokolwiek innego.  Moglabym ja za to znienawidziec i osobiscie jej nogi z d*** powyrywac, ale mimo wszystko bym bronila.
Jak mafia big_smile swoj to jest swoj i koniec.

10

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

To straszne co piszecie, to właśnie przez takie myślenie ten świat wygląda, jak wygląda. Zero sprawiedliwości i jedna wielka koteria, kolesiarstwo i chronienie dupy sobie nawzajem.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

11 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-03 21:01:22)

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Super temat własnie to mi się nie podoba w Polakach. Mi też Nirvanko sad. To powinno przejść do mojego tematu Polskie absurdy. Byłem we Francji i w wielu innych krajach. Znam Żyda, Fina, Szkota, Niemca i już nie wiem jeszcze kogo. Są to ludzie na poziomie którzy znają swoje wady i zalety narodowe i w żadnym z tych państw coś takiego by nie przeszło. Jest jedno państwo które Polacy(oczywiście nie wszyscy) kochają to państwo USA gdzie takich przypadków jest mniej więcej tyle co w Polsce. Najwięcej u katolików najmniej u protestantów oraz ateistów.

Nie leć na nieosiągalne bo się poparzysz.
Optymista nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i to.
Pilna pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!!

12

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Kicur piszesz bzdury. To zachowanie typowe dla społeczeństw tradycyjnych np. Polska, Hiszpania, Włochy, Grecja, Rosja, Irlandia. Co nie zmienia faktu, że jest to wypaczona forma lojalności.

13

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
Jacenty89 napisał/a:

Kicur piszesz bzdury. To zachowanie typowe dla społeczeństw tradycyjnych np. Polska, Hiszpania, Włochy, Grecja, Rosja, Irlandia. Co nie zmienia faktu, że jest to wypaczona forma lojalności.

Jacenty straciłeś u mnie w oczach jako facet. Jesteś konfidentem który doniósł by na własnego syna.

14

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Ale o jakiej "sprawiedliwosci" wy piszecie? Sprawiedliwym bedzie jak doniesiecie na policje i gosc dostanie dwa lata w zawiasach, a niesprawiedliwym jezeli  ukarany zostanie we wlasnym gronie rodzinnym i powiedzmy skoncza sie wszelkie przywileje, pomoc, a spotka taka osobe pewnego rodzaju ostracyzm i bedzie mial swiadomosc, ze cala rodzina wie jaka jest szuja?
Przeciez facet za pobicie zony nie dostanie wyroku wiezienia - niewielkie zawiasy to jedyne co go spotka.

A jezeli by zabil? Kazdy chyba sad w cywilizowanych krajach uznaje cos takiego jak odmowe zeznan oskarzajacych bliska osobe. Nawet sady biora pod uwage wyzszosc lojalnosci wobec bliskich nad sadem. I na calym normalnym swiecie tak jest.

15

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
Iceni napisał/a:

Ale o jakiej "sprawiedliwosci" wy piszecie? Sprawiedliwym bedzie jak doniesiecie na policje i gosc dostanie dwa lata w zawiasach, a niesprawiedliwym jezeli  ukarany zostanie we wlasnym gronie rodzinnym i powiedzmy skoncza sie wszelkie przywileje, pomoc, a spotka taka osobe pewnego rodzaju ostracyzm i bedzie mial swiadomosc, ze cala rodzina wie jaka jest szuja?
Przeciez facet za pobicie zony nie dostanie wyroku wiezienia - niewielkie zawiasy to jedyne co go spotka.

A jezeli by zabil? Kazdy chyba sad w cywilizowanych krajach uznaje cos takiego jak odmowe zeznan oskarzajacych bliska osobe. Nawet sady biora pod uwage wyzszosc lojalnosci wobec bliskich nad sadem. I na calym normalnym swiecie tak jest.

Takie rzeczy załatwia się we własnym gronie a nie przez policje.

Powinno się wpierniczyć temu synalkowi. Ojciec, brat , szwagier czy inni powinni mu manto sprawić.

Nie donosić na własnego syna na policje;/

16

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
prawdziwyfacet napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ale o jakiej "sprawiedliwosci" wy piszecie? Sprawiedliwym bedzie jak doniesiecie na policje i gosc dostanie dwa lata w zawiasach, a niesprawiedliwym jezeli  ukarany zostanie we wlasnym gronie rodzinnym i powiedzmy skoncza sie wszelkie przywileje, pomoc, a spotka taka osobe pewnego rodzaju ostracyzm i bedzie mial swiadomosc, ze cala rodzina wie jaka jest szuja?
Przeciez facet za pobicie zony nie dostanie wyroku wiezienia - niewielkie zawiasy to jedyne co go spotka.

A jezeli by zabil? Kazdy chyba sad w cywilizowanych krajach uznaje cos takiego jak odmowe zeznan oskarzajacych bliska osobe. Nawet sady biora pod uwage wyzszosc lojalnosci wobec bliskich nad sadem. I na calym normalnym swiecie tak jest.

Takie rzeczy załatwia się we własnym gronie a nie przez policje.

Powinno się wpierniczyć temu synalkowi. Ojciec, brat , szwagier czy inni powinni mu manto sprawić.

Nie donosić na własnego syna na policje;/

Tak? To teraz sobie wyobraź, że taki Trynkiewicz jest Twoim synem ;-)

Regulamin naszego forum
Instrukcja Forum
Mężczyzno! Przeczytaj, zanim się wypowiesz smile
Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

17

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Napisalam przeciez wyzej, ze gdyby sie okazalo ze jest seryjnym zabojca to co innego. Seryjnym czym tam chcesz sobie.

Ciekawa jestem czy ty polecisz na policje jak kiedys twoj syn pobije kumpla.

Dla mnie krzywda wyrzadzona innym ma pewna skale i inaczej bede traktowac kogos, kto spuscil komus lanie, a inaczej jezeli tego kogos skatowal.

Niemniej i tak zawsze bede stawiac dobro mojego dziecka na pierwzym miejscu i nigdy nie bede walczyc o to, by dostalo najwyzszy wyrok, ale o to, by ten ewentualny wyrok byl najnizszy z mozliwych.

Zwlaszcza jezeli pojawi sie mysl, ze zachowanie takie moglo byc spowodowane bledami w wychowaniu.

18 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-02-04 14:31:50)

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

...

19

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
Cynicznahipot napisał/a:

Tak? To teraz sobie wyobraź, że taki Trynkiewicz jest Twoim synem ;-)

Nie ma takiej możliwości. To by oznaczało moją porażkę wychowawczą. Nigdy do tego bym nie dopuścił.

Ja mam normalnego ojca dlatego jestem normalny. Mój syn też będzie normalny bo go wychowam na porządnego Polaka, mężczyznę.

20

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
prawdziwyfacet napisał/a:
Cynicznahipot napisał/a:

Tak? To teraz sobie wyobraź, że taki Trynkiewicz jest Twoim synem ;-)

Nie ma takiej możliwości. To by oznaczało moją porażkę wychowawczą. Nigdy do tego bym nie dopuścił.

Ja mam normalnego ojca dlatego jestem normalny. Mój syn też będzie normalny bo go wychowam na porządnego Polaka, mężczyznę.

To żaden argument. Na rozwój młodego człowieka ma wpływ wiele czynników.

Regulamin naszego forum
Instrukcja Forum
Mężczyzno! Przeczytaj, zanim się wypowiesz smile
Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

21

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
prawdziwyfacet napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Kicur piszesz bzdury. To zachowanie typowe dla społeczeństw tradycyjnych np. Polska, Hiszpania, Włochy, Grecja, Rosja, Irlandia. Co nie zmienia faktu, że jest to wypaczona forma lojalności.

Jacenty straciłeś u mnie w oczach jako facet. Jesteś konfidentem który doniósł by na własnego syna.

Kicur mi wisi czy jestem w Twoich oczach facetem czy nie. Nie jest mi to do szczęścia potrzebne. Donioslbym, bo inaczej nie mógłbym spojrzeć w oczy matce człowieka, którego by zabił czy doprowadził do stanu śpiączki ewentualnie dziecka, które molestowal. Tym się różni kraj rzadzony przez mafie od praworzadnego państwa. Oczywiście byłyby sytuację wyjątkowe w których tak bym nie zrobił, ale przedstawiam tu generalną tendencję.

22

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
prawdziwyfacet napisał/a:
Cynicznahipot napisał/a:

Tak? To teraz sobie wyobraź, że taki Trynkiewicz jest Twoim synem ;-)

Nie ma takiej możliwości. To by oznaczało moją porażkę wychowawczą. Nigdy do tego bym nie dopuścił.

Ja mam normalnego ojca dlatego jestem normalny. Mój syn też będzie normalny bo go wychowam na porządnego Polaka, mężczyznę.

Tak jakby to wszyscy bandyci mieli nienormalnych ojców...  Swoją drogą masz chyba jakąś obsesję, problemy z ego patrząc na nick i takie wypowiedzi.

23

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Zgadzam się z Jackiem.

To działa w obie strony. Nie każdy, kto miał ojca patola i recydywistę, idzie w jego ślady.
A myślenie, że jest odwrotnie wydaje mi się niezwykle prymitywne i infantylne.

Regulamin naszego forum
Instrukcja Forum
Mężczyzno! Przeczytaj, zanim się wypowiesz smile
Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

24

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Przemoc domowa, znecanie sie nad slabszymi - to policja.
Mordestwo z jakiegos waznego powodu nawet bym ukrywala i zaplacila za najlepszych prawnikow gdyby wyszlo na jaw.
Ale gdyby ktokolwiek z moich bliskich (ojciec, matka, maz czy nawet babcia) okazal sie sadystycznym morderca, zwierzat czy ludzi to bylby koniec zycia tej osoby.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

25 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-04 22:28:46)

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
Jacenty89 napisał/a:
prawdziwyfacet napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Kicur piszesz bzdury. To zachowanie typowe dla społeczeństw tradycyjnych np. Polska, Hiszpania, Włochy, Grecja, Rosja, Irlandia. Co nie zmienia faktu, że jest to wypaczona forma lojalności.

Jacenty straciłeś u mnie w oczach jako facet. Jesteś konfidentem który doniósł by na własnego syna.

Kicur mi wisi czy jestem w Twoich oczach facetem czy nie. Nie jest mi to do szczęścia potrzebne. Donioslbym, bo inaczej nie mógłbym spojrzeć w oczy matce człowieka, którego by zabił czy doprowadził do stanu śpiączki ewentualnie dziecka, które molestowal. Tym się różni kraj rzadzony przez mafie od praworzadnego państwa. Oczywiście byłyby sytuację wyjątkowe w których tak bym nie zrobił, ale przedstawiam tu generalną tendencję.

To nie ja pisałem a prawdziwy facet. Ja mam takie samo zdanie jak ty w tej sprawie. Zauważ to mój temat. To że wydałem twą tożsamość nie znaczy że musisz się na mnie rzucać.

Nie leć na nieosiągalne bo się poparzysz.
Optymista nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i to.
Pilna pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!!

26

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
Cynicznahipo napisał/a:

Zgadzam się z Jackiem.

To działa w obie strony. Nie każdy, kto miał ojca patola i recydywistę, idzie w jego ślady.
A myślenie, że jest odwrotnie wydaje mi się niezwykle prymitywne i infantylne.

To taki wentyl bezpieczeństwa-jak my-rodzice będziemy w porządku to i dziecko takie będzie.
Jak wiedzą ci co mają dzieci-to tak nie działa.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

27 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-05 02:22:48)

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Nie wszystko zależy od rodziców, część socjopatów już się taka rodzi. Inna sprawa że socjopatów jest podobno kilka procent a nie każdy z nich to przestępca.

Nie leć na nieosiągalne bo się poparzysz.
Optymista nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i to.
Pilna pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!!

28

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
kicur napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:
prawdziwyfacet napisał/a:

Jacenty straciłeś u mnie w oczach jako facet. Jesteś konfidentem który doniósł by na własnego syna.

Kicur mi wisi czy jestem w Twoich oczach facetem czy nie. Nie jest mi to do szczęścia potrzebne. Donioslbym, bo inaczej nie mógłbym spojrzeć w oczy matce człowieka, którego by zabił czy doprowadził do stanu śpiączki ewentualnie dziecka, które molestowal. Tym się różni kraj rzadzony przez mafie od praworzadnego państwa. Oczywiście byłyby sytuację wyjątkowe w których tak bym nie zrobił, ale przedstawiam tu generalną tendencję.

To nie ja pisałem a prawdziwy facet. Ja mam takie samo zdanie jak ty w tej sprawie. Zauważ to mój temat. To że wydałem twą tożsamość nie znaczy że musisz się na mnie rzucać.

Kicur przepraszam, zdenerwowałem się i odruchowo napisałem Twój nick, to nie było celowe, zorientowałem się już po wrzuceniu komentarza.

29

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

OK smile

Nie leć na nieosiągalne bo się poparzysz.
Optymista nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i to.
Pilna pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!!

30

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

No własnie tak bywa jak rodzice nie wychowują dzieci tylko szkoła i środowisko.

Nie przypadkowo powstało przysłowie:


Jakie drzewo,taki klin,jaki ojciec,taki syn.

Nie zwalajcie wszystkiego na inne czynniki. Jeżeli posiadacie dzieci to Waszym obowiązkiem jest je prawidłowo wychować!

31 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-02-05 20:14:38)

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
prawdziwyfacet napisał/a:

No własnie tak bywa jak rodzice nie wychowują dzieci tylko szkoła i środowisko.

Nie przypadkowo powstało przysłowie:


Jakie drzewo,taki klin,jaki ojciec,taki syn.

Nie zwalajcie wszystkiego na inne czynniki. Jeżeli posiadacie dzieci to Waszym obowiązkiem jest je prawidłowo wychować!

Najpierw miej dziecko. Ty o małżeństwie nie masz zielonego pojęcia, a co dopiero o dzieciach... hehe tongue. Proszę Cię.

A po tym przysłowiu bałabym się o Twojego syna.

32

Odp: Bronić syna nawet jak się wie że jest winny
prawdziwyfacet napisał/a:

No własnie tak bywa jak rodzice nie wychowują dzieci tylko szkoła i środowisko.

Nie przypadkowo powstało przysłowie:


Jakie drzewo,taki klin,jaki ojciec,taki syn.

Nie zwalajcie wszystkiego na inne czynniki. Jeżeli posiadacie dzieci to Waszym obowiązkiem jest je prawidłowo wychować!

Bzdura. Wychowywali mnie ci sami rodzice co mojego brata. I byłam zawsze idealnym dzieckiem, prymuską, och i ach, a mój brat był tzw. "trudnym dzieckiem", fakt, nikogo nie zabił, nie było ciężkich pobić itd., ale dalej nie chodziło tylko o to, że jest niegrzecznym chłopcem. A wbrew pozorom jemu od małego poświęcali więcej uwagi itd., od kiedy podejrzewali ADHD (mimo że nic z tego nie wyszło). Więc dwie różne osoby od tych samych rodziców, jeśli chodzi o sposób wychowywania dziecka to jego nawet był lepszy, bo mnie jako małą dziewczynkę niemiłosiernie rozpuścili dziadkowie, gdy matka studiowała.

Co do tematu, to się nie zgadzam. Tzn. nie chcę mieć dzieci i ciężko mi się do tego odnieść, na pewno nie broniłabym pedofila, bo to jest dla mnie coś obrzydliwego po prostu, a nie tylko "złego". Nie jestem pewna co zrobiłabym, gdyby to był gwałt na osobie dorosłej. Natomiast, jako że ani pedofilia, ani gwałty mnie nie dotyczą, to zastanowiłam się nad zabiciem kogoś. I tak, oczekiwałabym, że moja mama będzie mnie kryć. Wiem, że na pewno dziadkowie by to zrobili - niezależnie od tego, co by to było. Ojciec chyba też, mimo że mam z nim gorszy kontakt niż z mamą. Nie dam głowy, że mama by to zrobiła, bo jest hm... taka mocno chłodno-logiczna tongue, ale myślę, że tak. I oczekiwałabym tego od czwórki przyjaciół, gdzie mogę dać głowę w tym momencie, że troje z nich na pewno by to zrobiło. Trzeci - nie wiem, możliwe, że jest "za dobry". I to samo zrobiłabym dla nich.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Bronić syna nawet jak się wie że jest winny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018