Kiedy rodzice wtrącają się w relacje dzieci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Kiedy rodzice wtrącają się w relacje dzieci

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Kiedy rodzice wtrącają się w relacje dzieci

Mam zgryz i nie wiem jak to rozwiązać.
Córka była wczoraj na całonocnych andrzejkach organizowanych przez jej drużynę zuchową.Należą do niej prawie wszystkie dzieci z klasy.
Między innymi jej dobra koleżanka.Dziewczynka ma nadopiekuńczych rodziców,po raz pierwszy spała poza domem w zeszłym roku u nas.Mama była tym bardziej niż dziewuszka.Było dobrze,postarałam się nie chciała wracać do domu.Wiem jednak,że ma traumę gdy musi spać poza domem,np na wycieczkach szkolnych.Ostatnio także nie chce nocować u nas.
Impreza andrzejkowa była z nocowaniem,dużo nowych dzieciaków,nowi nauczyciele.
Rodzice przywieźli dzieci i pojechali do domów.Zostali tylko dłużej rodzice dziewuszki.
Każda drużyna miała wykonać taniec do jednej piosenki.Moja córka zwróciła uwagę dziewuszce by ustawiła się na swoim miejscu.Potem dwie inne dziewczynki też jej to powiedziały.
W pewnym momencie dziewuszka odeszła z grupy i podeszła do mamy.Gdy ta ją przytuliła,dziewczynka się rozpłakała.
Dziewczyny odtańczyły a potem podeszła do nich mama dziewczyny i powiedziała,że zachowały się bardzo nie w porządku i że jest jej bardzo przykro.
Dziewczynka pojechała z rodzicami do domu.
Moja córka bardzo się przejęla.Bawiła się fatalnie,ciągle gdzieś przysiadała i czekała końca imprezy by do mnie zadzwonić.Kiedy zadzwoniła powiedziała,że teraz pewnie znienawidzi ją cała rodzina jej koleżanki i że boi się iść w poniedziałek do szkoły bo nie wie co zrobi jak spotka mamę dziewczynki,nie wie jak się zachowywać do niej i boi się,że jeszcze ich nauczycielka wtrąci się do sprawy.
Nie lubię jak ktoś próbuje wychowywać moją córkę,Nie widzę także sensu wtrącania się rodziców w relacje ich dzieci z kolegami,koleżankami.Przynajmniej do momentu gdy nie biorą się za łby.

Córka powiedziała,że ona pewnie przeprosiłaby koleżankę,ale że ta była z mamą to bała się podejść.Powiedziałam,że jeśli uważa,że powinna przeprosić- niech to zrobi.Jeśli nie ma powodu-niech nie przeprasza i może niech spróbuje porozmawiać z koleżanką,zapytać o co chodziło.

Nie jestem pewna ale sądzę,że sytuacja mogła być spowodowana wizją nocowania.Dziewuszka,nie czuła się pewnie,bała się sytuacji i może była przewrażliwiona.

Naprawdę nie wiem jak pocieszyć córkę by czuła się pewniej bo widzę,że jest przerażona jutrzejszym dniem.
Nie chcę rozmawiać z mamą dziewczynki a tak naprawdę sytuację znam z relacji córki.Wtrącać się w sprawy dziewczyn i organizowania konfrontacji nie zamierzam.
Nie wiem też za bardzo co zrobię gdy dowiem się jutro,że mama dziewczynki mówiła coś mojej córce albo zgłosiła problem wychowaczyni.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kiedy rodzice wtrącają się w relacje dzieci

Poczekaj jak się temat rozwinie. Zobacz co zrobi tamta mama... Może zabrała dziecko i na tym temat się skończy...? Niektórzy rodzice  swoim zachowaniem takim jak opisałaś, sami wzmacniają fobię i strach u dziecka...Powinno być buzi i do widzenia...powinni wyjść...Za co Twoja córka ma przeprosić..? że powiedziała żeby dziewczynka stanęła na swoim miejscu...? To nie jest powód do przeprosin...Nie ubliżyła jej, nie powiedziała nic nieprzyjemnego a jedynie ponagliła...Jeśli to pójdzie dalej to ja mimo wszystko bym się wtrąciła...Rozumiem że tamto dziecko ma problem ale to nie znaczy że Twoja córka ma posiadać wiedzę psychologiczną i mówić tylko dobre rzeczy żeby broń Boże dziewczynka nie poleciała do mamy...To są tylko a może aż dzieci i nie rozumiem uczestniczenia rodzica w każdym aspekcie życia dziecka... Ja bym powiedziała córce że w razie gdyby tamta mama ją zaczepiła to żeby powiedziała że jeżeli jest jakiś problem to żeby zadzwoniła do mamy( w sensie do Ciebie) żeby wszystko wyjaśnić. Uważam że niefajne by było spotkanie dorosły kontra dziecko i to sam na sam...i gdyby doszło do takiej sytuacji na pewno bym tak tego nie zostawiła...

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

3

Odp: Kiedy rodzice wtrącają się w relacje dzieci
Magda8891 napisał/a:

Poczekaj jak się temat rozwinie. Zobacz co zrobi tamta mama... Może zabrała dziecko i na tym temat się skończy...? Niektórzy rodzice  swoim zachowaniem takim jak opisałaś, sami wzmacniają fobię i strach u dziecka...Powinno być buzi i do widzenia...powinni wyjść...Za co Twoja córka ma przeprosić..? że powiedziała żeby dziewczynka stanęła na swoim miejscu...? To nie jest powód do przeprosin...Nie ubliżyła jej, nie powiedziała nic nieprzyjemnego a jedynie ponagliła...Jeśli to pójdzie dalej to ja mimo wszystko bym się wtrąciła...Rozumiem że tamto dziecko ma problem ale to nie znaczy że Twoja córka ma posiadać wiedzę psychologiczną i mówić tylko dobre rzeczy żeby broń Boże dziewczynka nie poleciała do mamy...To są tylko a może aż dzieci i nie rozumiem uczestniczenia rodzica w każdym aspekcie życia dziecka... Ja bym powiedziała córce że w razie gdyby tamta mama ją zaczepiła to żeby powiedziała że jeżeli jest jakiś problem to żeby zadzwoniła do mamy( w sensie do Ciebie) żeby wszystko wyjaśnić. Uważam że niefajne by było spotkanie dorosły kontra dziecko i to sam na sam...i gdyby doszło do takiej sytuacji na pewno bym tak tego nie zostawiła...

No tak,zabrała dziecko i opierdzieliła moją córkę.
Ja nie zamierzam oczywiście nic z tym robić,wspieram tylko moją młodą.Dziś o mało nie doszło do tego,że zostałaby w domu.Specjalnie wyjechałyśmy później i poszłam z nią do szatni by nie zaczepiła jej przypadkiem mama tej dziewuszki.Może wcale by jej nie zaczepiła,może to wszystko wyobraźnia córki jej dyktuje.Mam nadzieję tylko,że dziś nie będzie jakichś kolejnych aferek bo moje dziecię bardzo źle to znosi.
Z drugiej strony powiedziałam jej by nie unikała mamy ani koleżanki bo ktoś odniesie wrażenie,że czuje się winna.
Dziś moja panna ma imieniny,myślę,że nikt nie planuje zrobić jej niemiły prezent...

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

4

Odp: Kiedy rodzice wtrącają się w relacje dzieci

Będzie dobrze. Myślę że na tym to wszystko się skończy i że dalej to nie zajdzie. W sumie nie stało się nic takiego strasznego. No ale możliwe że mama tej dziewczynki zabroni się kolegować z Twoją córką skoro tak "okropnie się zachowała"

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

5

Odp: Kiedy rodzice wtrącają się w relacje dzieci
gojka102 napisał/a:

Mam zgryz i nie wiem jak to rozwiązać.
Córka była wczoraj na całonocnych andrzejkach organizowanych przez jej drużynę zuchową.Należą do niej prawie wszystkie dzieci z klasy.
Między innymi jej dobra koleżanka.Dziewczynka ma nadopiekuńczych rodziców,po raz pierwszy spała poza domem w zeszłym roku u nas.Mama była tym bardziej niż dziewuszka.Było dobrze,postarałam się nie chciała wracać do domu.Wiem jednak,że ma traumę gdy musi spać poza domem,np na wycieczkach szkolnych.Ostatnio także nie chce nocować u nas.
Impreza andrzejkowa była z nocowaniem,dużo nowych dzieciaków,nowi nauczyciele.
Rodzice przywieźli dzieci i pojechali do domów.Zostali tylko dłużej rodzice dziewuszki.
Każda drużyna miała wykonać taniec do jednej piosenki.Moja córka zwróciła uwagę dziewuszce by ustawiła się na swoim miejscu.Potem dwie inne dziewczynki też jej to powiedziały.
W pewnym momencie dziewuszka odeszła z grupy i podeszła do mamy.Gdy ta ją przytuliła,dziewczynka się rozpłakała.
Dziewczyny odtańczyły a potem podeszła do nich mama dziewczyny i powiedziała,że zachowały się bardzo nie w porządku i że jest jej bardzo przykro.
Dziewczynka pojechała z rodzicami do domu.
Moja córka bardzo się przejęla.Bawiła się fatalnie,ciągle gdzieś przysiadała i czekała końca imprezy by do mnie zadzwonić.Kiedy zadzwoniła powiedziała,że teraz pewnie znienawidzi ją cała rodzina jej koleżanki i że boi się iść w poniedziałek do szkoły bo nie wie co zrobi jak spotka mamę dziewczynki,nie wie jak się zachowywać do niej i boi się,że jeszcze ich nauczycielka wtrąci się do sprawy.
Nie lubię jak ktoś próbuje wychowywać moją córkę,Nie widzę także sensu wtrącania się rodziców w relacje ich dzieci z kolegami,koleżankami.Przynajmniej do momentu gdy nie biorą się za łby.

Córka powiedziała,że ona pewnie przeprosiłaby koleżankę,ale że ta była z mamą to bała się podejść.Powiedziałam,że jeśli uważa,że powinna przeprosić- niech to zrobi.Jeśli nie ma powodu-niech nie przeprasza i może niech spróbuje porozmawiać z koleżanką,zapytać o co chodziło.

Nie jestem pewna ale sądzę,że sytuacja mogła być spowodowana wizją nocowania.Dziewuszka,nie czuła się pewnie,bała się sytuacji i może była przewrażliwiona.

Naprawdę nie wiem jak pocieszyć córkę by czuła się pewniej bo widzę,że jest przerażona jutrzejszym dniem.
Nie chcę rozmawiać z mamą dziewczynki a tak naprawdę sytuację znam z relacji córki.Wtrącać się w sprawy dziewczyn i organizowania konfrontacji nie zamierzam.
Nie wiem też za bardzo co zrobię gdy dowiem się jutro,że mama dziewczynki mówiła coś mojej córce albo zgłosiła problem wychowaczyni.

I tutaj jest najlepszy przykład uzależnienia : matka-córka, córka-matka, nie ma rady, dopóki matka nie zrozumie, że robi wielką krzywdę swojej córce - lepiej nigdy nie będzie,a Ty swojej córce musisz wytłumaczyć, że nie jest niczemu winna. Wszystkie dzieci zachowywały się normalnie,nikomu nic nie przeszkadzało,tylko dziewuszce - kazano jej się ustawić na swoim miejscu,a ona zaraz w bek i do mamusi. W sumie ta mamusia powinna wyjść razem z innymi rodzicami,bo skoro na andrzejkach miały być wyłącznie dzieci - matka była tam zbędna - nie wiem czego ona nie zrozumiała,że aż została. Nie przejmuj się,bo wiadomo, że ludzie bywają bardzo różni, a Twoja córka może chodzić z podniesioną głową,bo nic nie zawiniła i tak jej to musisz przetłumaczyć. Do dziewuszki w klasie wcale nie musi ani podchodzić, ani jej nic tłumaczyć, a już z całą pewnością nie musi jej przepraszać, bo nie ma za co.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

6 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-12-01 19:14:38)

Odp: Kiedy rodzice wtrącają się w relacje dzieci

I jak Młoda przetrwała???
Powiedz jej ,ze  ma się nie stresować   widmem  matki koleżanki , co najwyżej jak baba będzie dręczyć twoja ,to niech twoja odburknie babie, ze to nie jej wina ,ze  córkę wychowała na mazgaja i obrażalska sfochowaną Paniusie ....i tyle
Z koleżanka na przerwie może porozmawiać jak chce, jeśli nie chce to niech nie wraca do tego tematu. No cały świat nie będzie wiecznie  użalać się nad  dziewuszka, która rozkleja się, bo ktoś śmiał powiedzieć ze źle stoi .
Idealny przykład jak nadopiekuńczy rodzie  okaleczają   własne dzieci.

7

Odp: Kiedy rodzice wtrącają się w relacje dzieci

No super Mortisha!
Moja panna się niepotrzebnie przejmowała.Dziewuszka uśmiechnięta,zadowolona.
Sama przyznała,że jak jej mama powiedziała,że opierdzieliła dziewczyny,to była zła i też - jak moja- bała się poniedziałku.
Nie bardzo chciała rozmawiać dlaczego się rozpłakała,powiedziała tylko,że się kiepsko czuła i bolał ją brzuch.
Dobrze,że tak się skończyło,mam nadzieję,że mama dziewczynki nie będzie stroić fochów.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

8

Odp: Kiedy rodzice wtrącają się w relacje dzieci

Wychodzi na to, że nadopiekuńcza mama wtrącając się w sprawy, które dziewczynki powinny załatwić między sobą, nawet własnemu dziecku przysporzyła stresu.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Kiedy rodzice wtrącają się w relacje dzieci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018