chemia od lat - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: chemia od lat

nie daje juz rady:((( staram sie ale to mnie przerasta:((( jestem max silna kobieta nie ma dla mnie zamknietych drzwi czy rzeczy nie do zalatwienia ,problemow nie do rozwiazania....a tak naprawde umieram...umieram nie wiem z czego??milosc???zlosc???do....czlowieka,ktory mnie omamil.Od 20 lat nasze drogi to sie schodza to oddalaja.Niby juz go mialam ....juz na wyciagniecie dloni....i zniknal na lata....i tak sie bawimy to juz ponad moje sily.Wariuje swiruje nie daje sobie z tym rady .Chyba sie zatracilam sad((

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: chemia od lat

Moglabyc dac wiecej detali tej znajomosci? Dlaczego tak sie dzieje?

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

3

Odp: chemia od lat

co masz na myśli że wasze drogi to się schodzą to oddalają? Napisz więcej na ten temat.

jak mam cieszyć się Tobą kiedy znikaszzzzzzzzzzzzzz........

4

Odp: chemia od lat

Wygląda to, jakby wycięte z  kilku powieści Joanny Chmielewskiej...

facet po przejściach

5

Odp: chemia od lat

Hmm masz na myśli Diabła, czy tajemniczego blondyna?

6

Odp: chemia od lat
Pirx napisał/a:

Hmm masz na myśli Diabła, czy tajemniczego blondyna?

Również "Dwie głowy i jedna noga", "Krętka blada" i jeszcze kilka, ale musiałbym sobie przypomnieć tytuły.

facet po przejściach

7 Ostatnio edytowany przez czrownica (2014-11-17 15:15:25)

Odp: chemia od lat

Ha!!!bardzo lubie czutac pJoasie chociaz czasu teraz mam tyle co nic(niewazne
Nie uzywam zadnych z Jej cytatow wszystko co tutaj pisze pochodzi z mojej glowy z moich przezyc.Prosicie o wiece?tym samym poddana zostane publicznemu linczowi. jak sadze.Obiekt milosci?chemii odwiecznej?brunet!,Kolega z lawy szklnej.Teraz mamy po 45 lat rodziny dzieci i ....ta paskudna chemie...nie wiem co to jest ale na Jego widok czuje takie motyle i to juz od 25 lat Co to za choroba?Jak z tym walczyc?nie wiem..nie potrafie nie chce..

8

Odp: chemia od lat

To nie chcesz czy nie potrafisz...

Oraz: Czemu ma służyć ten temat?

9

Odp: chemia od lat

a on tez cos do ciebie czuje?
macie ze sobą kontakt, romans?

jak mam cieszyć się Tobą kiedy znikaszzzzzzzzzzzzzz........

10

Odp: chemia od lat

Fakt. Zbyt wiele chemii szkodzi na glowe.

11

Odp: chemia od lat

Wlasnie,czemu ma sluzyc?
Sorki to chyba jakas chwila slabosci mnie dopadla:)
Czy on cos czuje?na pewno jak sie widzimy o tak na pewno!wiecie co moje Panie?myslalam,ze jak to z siebie wyrzuce bedzie mi latwiej ale chyba sie mylilam.:)))nigdy nie zwierzam sie ot tak jakos sie zle z tym poczulam.Zdradzilam jakby sama siebie.Ja chyba mam sobie tak wzdychac w ukryciu od czasu do czasu smakujac zakazanych owocow.
Sciskam Was dziewczyny!!!

12 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-11-17 15:44:53)

Odp: chemia od lat
czrownica napisał/a:

Ha!!!bardzo lubie czutac pJoasie chociaz czasu teraz mam tyle co nic(niewazne
Nie uzywam zadnych z Jej cytatow wszystko co tutaj pisze pochodzi z mojej glowy z moich przezyc.Prosicie o wiece?tym samym poddana zostane publicznemu linczowi. jak sadze.Obiekt milosci?chemii odwiecznej?brunet!,Kolega z lawy szklnej.Teraz mamy po 45 lat rodziny dzieci i ....ta paskudna chemie...nie wiem co to jest ale na Jego widok czuje takie motyle i to juz od 25 lat Co to za choroba?Jak z tym walczyc?nie wiem..nie potrafie nie chce..

Z mojej strony to był sarkazm, jakby co. Wiadomo było w czym rzecz, po prostu i to był komentarz do tego, co napisałaś.
Okazuje się, że trafny!:)

facet po przejściach

13

Odp: chemia od lat

Sarkazm nie sarkazm musialam chociaz sprobowac sie uwolnic od tego.I zamiast poczuc sie lepiej czuje sie zdrajca samej siebime :)uciekam za nim bede juz calkiem zgubiona lub..wkrecona:) nie znam sie na zartach,poczucie humoru mam raczej kiepskie niestety smile

14

Odp: chemia od lat
czrownica napisał/a:

Sarkazm nie sarkazm musialam chociaz sprobowac sie uwolnic od tego.I zamiast poczuc sie lepiej czuje sie zdrajca samej siebime :)uciekam za nim bede juz calkiem zgubiona lub..wkrecona:) nie znam sie na zartach,poczucie humoru mam raczej kiepskie niestety smile

No, to pisz od początku, nikt Ci zębów przecież nie wybije, a że poczytasz sobie trochę takich, czy innych komentarzy, to może coś z tego wyniesiesz.:)

Pozdrawiam

facet po przejściach

15

Odp: chemia od lat

Coś długo "uciekasz". Chyba na gumce od weków -wytrzymała jest, tyle lat..  wink

16

Odp: chemia od lat

Klasyczny przyklad "pierwszej milosci" powiazanej ze wspomnieniami z przed lat i z dodatkiem tej chemii. Ale to Ty decydujesz co jest w Twojej glowie. I tyle na ten temat. Jesli te mysli przeszkadzaja Ci w obecnym zyciu to ich zrodlem jest zlo bo odciaga Cie od tego co jest dla Ciebie wartosciowe i wazne. Chyba ze to jest ta milosc ale to wtedy oznacza ze oszukalas swojego meza wychodzac za niego za maz. Moim zdaniem musisz wybrac. Albo obecne zycie i rodzina, albo poddanie sie pokusie nawet mysli i ciagle oddalanie sie emocjonalne od meza.

Veritas in omnem partem sui eadem est

17

Odp: chemia od lat

Zastanawiam się, co takiego On zrobił, że się zatraciłaś. Bo chyba coś musiało wywołać Twój obecny stan.

smile
Odp: chemia od lat

...a ja tej chemi zazdroszczę..
nie zdrad oczywiście...ale jakby się ludzie tak za młodu jednak związali i po tylu latach jeszcze z taaaaką chemią...ehhh...pomarzyć

19

Odp: chemia od lat

Jak wyobrażasz sobie szczęśliwe zakończenie?

"Nie czekaj na wzajemność, telefon i róże
   gdy ciebie nie chcą, nie piszcz nie szlochaj
      najważniejsze przecież że ty kogoś kochasz
        czy wiesz, że łzy się śmieją kiedy są za duże"    Jan Twardowski

20

Odp: chemia od lat
takasobiemamuśka napisał/a:

...a ja tej chemi zazdroszczę..
nie zdrad oczywiście...ale jakby się ludzie tak za młodu jednak związali i po tylu latach jeszcze z taaaaką chemią...ehhh...pomarzyć

Gdyby się z nim związała otwarcie, motylki zaraz by zdechły.
W tym rzecz, że to co nieosiągalne, pociąga najsilniej.

To tak, jak z teściową.
Jest cudowna, dopóki mieszka na drugim końcu kraju i nie ma środków na częste zaglądanie do garnków synowej, albo oglądania kołnierzyków koszul zięcia.
Gdy intensywnie "opiekuje się" córunią/synusiem na miejscu, życzenie współmałżonka, by ją w końcu "szlag trafił" jest nader częste.

facet po przejściach

21

Odp: chemia od lat
takasobiemamuśka napisał/a:

...a ja tej chemi zazdroszczę..
nie zdrad oczywiście...ale jakby się ludzie tak za młodu jednak związali i po tylu latach jeszcze z taaaaką chemią...ehhh...pomarzyć

Gdyby się z nim związała otwarcie, motylki zaraz by zdechły.
W tym rzecz, że to co nieosiągalne, pociąga najsilniej.

To tak, jak z teściową.
Jest cudowna, dopóki mieszka na drugim końcu kraju i nie ma środków na częste zaglądanie do garnków synowej, albo oglądania kołnierzyków koszul zięcia.
Gdy intensywnie "opiekuje się" córunią/synusiem na miejscu, życzenie współmałżonka, by ją w końcu "szlag trafił" jest nader częste.

facet po przejściach

22

Odp: chemia od lat
takasobiemamuśka napisał/a:

...a ja tej chemi zazdroszczę..
nie zdrad oczywiście...ale jakby się ludzie tak za młodu jednak związali i po tylu latach jeszcze z taaaaką chemią...ehhh...pomarzyć

facet po przejściach

23 Ostatnio edytowany przez koni (2014-11-19 13:37:14)

Odp: chemia od lat

Renesans świetne pytanie. Domyślam się, że Czarownica ma rodzinę. Ciekawe, czy ma jakiś plan lub pomysł co z tym dalej zrobić.

takasobiemamuśka ja tam tej chemii nie zazdroszczę. Powinna łaczyć z mężem wink.

Excop ma rację. To co nieosiągalne i zabronione pewnie jest dla Czarownicy bardziej atrakcyjne.. Chociaż z tym bywa różnie..
Proponuję powiedzieć brunetowi ze szkolnej ławy co jest grane. Może odważne, a może głupie.;) Może nie wie, że kusi,  a jak się dowie, to przestanie. Jeśli się dogadujecie, to nadal będzie ok, ale z większym dystansem. A Ty pozbędziesz się wreszcie niewłaściwych motylków. Zrobią miejsce dla tych odpowiednich, rodzinnych smile.
Zrobisz jak uważasz. Tylko pamiętaj, że takie "zatracenie" nie prowadzi do niczego dobrego. Takich tematów jest tu kilka.

smile

24

Odp: chemia od lat

Najpiekniejsza milosc to ta niespelniona.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

25

Odp: chemia od lat

witam Was chyba moj telefon nie chce sie wylogowac i tak sobie czytam dzisiaj....
macie racje nieosiagalne smakuje i pociaga najbardziej i w tym tkwi pewnie wiekszosc prawdy.Tyle ze ja zawsze czulam sie jak z innej epoki wink tak juz mam;)a brunet?brunet czuje wie i mysli tak samo jak ja!z wieksza doza meskiego rozsadku bo ja pew nie juz dawno popelnilabym jakas glupote  mieczak ze mnie:)
Ktos zapytal co mi takiego zrobil?a no nic mi nie zrobil poza tym ze zatopil mnie w oceanie swoich czarnych oczu.....i ja tez nic niezrobie i tak juz mam okropne poczucie winy i to od tylu lat! nigdy nikomu tego nie mowilam temat tabu wsrod przyjaciol niby cos jest na rzeczy ale kazdy milczy i niech tak pozostanie.Musimy sie zadowolic krotkimi chwilami spotkan raz na czas .
Czasami mysle ze jakbym tak zatracila soe z nim moze przekonalabym sie i on rowniez ze jednak te motylki to zwykle cmy?kto wie? ale czy warto ryzykowac?widzicie jak sie zamotalam?jaka stara tak niepowazna:) ale w sumoe cos w tym jest magicznego taka niebezpieczna milosc :)pozdrawiam Was moi mili pisze juz ogolnie poniewaz widze tu rowniez panow a nie tylko kobietki:)

26

Odp: chemia od lat
NinaLafairy napisał/a:

Najpiekniejsza milosc to ta niespelniona.

big_smile

Pomyliłaś zakochanie w wyobrażeniu o miłości z Miłością, która z wyżej opisywanym szałem macicy ma o wiele mniej wspólnego niż sugeruje to literatura.

27

Odp: chemia od lat
Elle88 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Najpiekniejsza milosc to ta niespelniona.

big_smile

Pomyliłaś zakochanie w wyobrażeniu o miłości z Miłością, która z wyżej opisywanym szałem macicy ma o wiele mniej wspólnego niż sugeruje to literatura.

Oj tam, oj tam tongue

28 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-11-19 16:46:54)

Odp: chemia od lat
Elle88 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Najpiekniejsza milosc to ta niespelniona.

big_smile

Pomyliłaś zakochanie w wyobrażeniu o miłości z Miłością, która z wyżej opisywanym szałem macicy ma o wiele mniej wspólnego niż sugeruje to literatura.

Nic nie pomylilam, napisalam tylko wytarte czesto uzywane zdanie, ktore pasuje do tego tematu.
Mysle, ze nie nam okreslac co dla kogo jest miloscia.  Dla kogos milosc moze nie istniec.
Ja np nigdy w zyciu nie czulam zadnych motylkow, ani nie patrzylam na kogos przez rozowe okulary, ale nie wmawiam komus , ze cos takiego nie dzieje sie mu, bo ja tak tego nie widze. Mnie na ten przyklad zdrada mojego bylego partnera nie wzruszyla- zamiast wyc to odbilam mu kochanke. Wiec jak mowie, kazdy inaczej widzi zwiazki i inaczej podchodzi do 'milosci'
Autorka, za to ma szal macicy na niespelniona milosc z tym facetem, czy tam wyobrazenie o milosci big_smile
Milosc nie ma jakies sztywnej definicji - moim zdaniem.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018