Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Może mój post będzie jednym z wielu w podobnie brzmiącym tonie, ale nie mam pomysłu, co robić, komu się wyżalić. A tutaj przynajmniej nikt mnie nie zna.
Może zacznę od początku. Nieco ponad rok temu zdiagnozowano u mnie ostrą białaczkę szpikową. Przez pierwszych kilka dni nie wiedziałam, co ze sobą zrobić choć lekarz oczywiście radził, żeby starać się żyć w miarę normalnie. I naprawdę się starałam. Dopóki kiedy nie zaczęłam brać chemii. Przed nią nikomu ze znajomych, których w zasadzie nigdy nie miałam za wiele, nic nie mówiłam. Dopiero gdy zaczęły wypadać mi włosy najbliższa (przynajmniej wtedy tak mi się wydawało) koleżanka ze studiów delikatnie podpytała co i jak. Tylko wtedy nie miałam pojęcia, że drugi człowiek może być w stosunku do innego człowieka takim potworem. Z prędkością światła wręcz rozniosło się po roku, że jestem chora. Ci nieliczni znajomi, których miałam odsunęli się. Reszta ludzi z roku traktuje mnie jak jakieś dziwadło z chustą na głowie. Na zajęciach zwykle siedzę sama. Współlokatorzy co prawda nie dają tego po sobie poznać ale też starają się mnie unikać, staramy się nie wchodzić sobie w drogę. Nie mam pojęcia, dlaczego w dzisiejszych czasach ludziom się wydaje, że białaczką można się zarazić drogą kropelkową.
Przychodzę do domu, nie mam się do kogo odezwać. Siedzę w czterech ścianach zatopiona w książkach.
Wiem, że tego typu wylewanie żali jest zwyczajnie egoistyczne. Przepraszam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Ludzkie glupie podejscie do raka, niestety.
Czy ktokolwiek Cie wspiera? np Twoja rodzina?

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

3

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...
NinaLafairy napisał/a:

Ludzkie glupie podejscie do raka, niestety.
Czy ktokolwiek Cie wspiera? np Twoja rodzina?

Wiesz... z rodziną niespecjalnie utrzymuję kontakty. Rodzice zawsze faworyzowali brata, natomiast o mnie mówili, że do niczego nie dojdę. I może mieli rację. I tak niedługo będę wąchać kwiatki od spodu...

4

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Obawiasz sie smierci?

Nie myslalas moze zeby isc do jakiegos specjalisty, ktory moglby troche zapchac ta samotnosc i tez nie traktowalby Ci jak jakiejs dziwaczki? Wtedy moglabys z kims porozmawiac otwarcie.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

5

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Śmierci? Gdybym powiedziała, że tylko trochę to bym skłamała. Boję się. Ok, jeżdżę na chemie ale co z tego, skoro w każdej chwili mogę umrzeć? Czasami z bezsilności tylko ryczę w poduszkę wyobrażając sobie swoją własną śmierć, jak umieram. Nic nie poradzę na to, że się boję

6

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

To jest normalne, naturalne, ze sie obawiasz czegos co jest nieznane.
A co mowi lekarz?  Czy sa duze szanse na wyleczenie, czy takie pol na pol?

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

7

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Witam!
To przykre, że doświadczasz samotności w tak trudnej sytuacji. Współczuję Ci.
Ja mam chore dziecko i też doświadczam tak jakby "odsunięcia" się otoczenia. Przed tymi, którzy się nie boją staram się mówić otwarcie. Czasami to pomaga. Ktoś się "ostał".
Ale może oni, znajomi, sami nie wiedzą jak mają się zachować w stosunku do Ciebie. Ludzie boją się choroby. Może gdybyś otwarcie powiedział co bliższym osobom o swojej chorobie. O tym czego się boisz i jak się czujesz, może wtedy by się oswoili.
Spróbuj z kimś z otoczenia o tym porozmawiać. Będzie Ci łatwiej. Trzeba rozmawiać, bo wtedy rzeczywistość staje się łatwiejsza.

Powodzenia

8

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...
NinaLafairy napisał/a:

To jest normalne, naturalne, ze sie obawiasz czegos co jest nieznane.
A co mowi lekarz?  Czy sa duze szanse na wyleczenie, czy takie pol na pol?

Pół na pół, skoro to jest ostra białaczka. Zresztą zostały mi jeszcze 4 chemie a potem zobaczymy, jak to wszystko się unormuje. A jeśli nie.. pozostanie tylko przeszczep. Tyle że z tego, co mówił lekarz na odpowiedniego dawcę można czekać miesiącami.

9 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-27 18:22:07)

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Pol na pol nie jest tak zle, to jest calkiem dobrze wink
I to jest calkiem niezle, ze opcje sie nie koncza, ze jest przeszczep gdyby cos nie wyszlo.
Mysle, ze chemia daje w kosc i to zdecydowanie poza faktem chroby Twojej nie poprawia Ci humoru.
Co jest w tym dla Ciebie osobiscie najtrudniejsze? w tej chorobie?
To, ze ludzie traktuja Cie inaczej? To jak chemia dziala na Twoje cialo? To, ze wisi nad Toba mozliwosc smierci?

Mysle, ze ludzie bardzo obawiaja sie raka, smierci, tego, ze choroba nie jest ladna i lekka.
Dlatego tak Cie unikaja. Oni unikaja choroby, a nie Ciebie. Wola udawac, ze to ich nie dotyczy, ze tego nie ma. A Ty za to masz prawo byc wsciekla i slaba, albo zalamana. Nie musisz przepraszac, za to , ze chcesz sie pozalic

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

10

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Bardzo Cię podziwiam, zwłaszcza, że z tego co piszesz, jesteś zdana tylko na siebie. Nie poddawaj się, walcz o swoje zdrowie. A co do znajomych to pewnie nigdzie nie brakuje osób wrednych, które robią sensację z cudzego nieszczęścia. Na pewno jednak niektóre osoby w Twoim otoczeniu nie są złe, tylko nie wiedzą jak się zachować, czują się niezręcznie. Trzeba trochę czasu, żeby oni przestali bać się Ciebie, a Ty ich. Z całego serca życzę Ci wyzdrowienia!!

11

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Witaj, jesteś silną osobą zdecydowanie tak, nie możesz się załamywać, ludzie po-prostu się boją, boją się reagować, nie wiedzą jak się zachować, nie wiedzą co powiedzieć. Rak to poniekąd nadal temat tabu. Twój post ściągnął mnie na to forum.  Masz ochotę pisz na e-mail o każdej porze dnia i nocy. Pozdrawiam Cię cieplutko:)

Być może pójdę do piekła, ale co z tego przecież ja ciepło lubię.

12 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-11-26 21:56:00)

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Wiem z własnego doświadczenia, że jest Ci ciężko, ale bardzo Cię proszę, nie wyobrażaj sobie własnej śmierci, nawet w myślach nie dopuszczaj tego do głowy. Ludzie tak się zachowują, bo sami też tego się boją, każdy się boi. Moja znajoma też miała ostrą białaczkę, brała chemię a dziś ma piękne długie włosy i fajnego kochającego faceta, troskliwego i czułego. Wielu ludzi których znam musiało mieć przeszczep i wszyscy z tego wyszli. Ja też zapuszczam znowu moje włosy, nawet 3 razy je podcięłam po zakończonym leczeniu, by były mocniejsze. Nie wiem, czy wiesz ale osoby chorujące mogą korzystać z pomocy fundacji do walki z rakiem. Organizowane są tam różnego rodzaju zajęcia  (bezpłatne) np. z ruchu z elementami tańca, ja osobiście bardzo sobie je chwaliłam, gdyż bardzo mi pomogły usprawnić moje mięśnie po leczeniu, chodziłam też na inne zajęcia ruchowe, ale wybierałam tylko te, które nie powodowały utraty wagi ciała - tu sprawdziła się między innymi joga i pilates, na które uczęszczam do dziś. Te ćwiczenia są dobre, gdyż nie zmieniają  kobiecej sylwetki na męską i pozostawiają ją delikatną i subtelną.  Pozdrawiam Cię serdecznie i mocno trzymam kciuki. Lekarze wyciągną Cię z tego !!! Będzie dobrze, jeszcze tylko potrzeba trochę czasu!
A kwiatki będziemy wąchać w pięknych bukietach od facetów smile

13

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Malinova, jesteś bardzo dzielną kobietą.

Jeżeli chciałabyś pogadać, napisz do mnie.
Nie miałam białaczki, ale od lat zmagam się z inną chorobą, raz prawie przez nią umarłam.

14

Odp: Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Hej Malinova, skąd jesteś? Napisz od mnie e-maila, popiszemy, inaczej będziesz się czuła smile

Jesteś bardzo silną kobietą, ja bym całkowicie wyłączyła się pewnie z życia.. Będzie dobrze, ja często zachęcam rodzinę i znajomych do oddania wymazu, pamiętaj, potencjalnych dawców przybywa, zarówno w PL jak i za granicą. Uwierz, że się uda, nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak Ci ciężko.. Dlatego pisz do mnie, może chociaż wysłuchanie i pisanie o pierdołach choć trochę podniesie Cię na duchu. Pozdrawiam i trzymaj się ciepło!

Mój Skarbek 22.03.15 <3

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność podczas choroby - wybaczcie, że się żalę...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018