merikana napisał/a:Witam Wszystkich 
Chciałabym zaproponować rozmowę na temat uczuć.
Czy uczucie, którym darzymy drugą osobę, będąc w nowym związku, może być tak samo silne, jak to pierwsze?
Podobno pierwsza miłość nie rdzewieje.
To moje pytania. Może znajdzie się ktoś zainteresowany tematem i chętny do rozmowy.
Miałam byłego, byłam z nim 2 lata, rozpadło się. Potem po pół roku związałam się z obecnym facetem i jesteśmy razem ponad 6 lat. Oczywiście po rozstaniu z byłym cierpiałam, to była pierwsza miłość owszem, ale nie powiedziałabym, że nie rdzewieje. Mogę spokojnie powiedzieć, że obecnego faceta kocham bardziej, to z nim układa mi się lepiej, jesteśmy do siebie podobni w tym co trzeba, dłużej już razem, dużo lepiej mi się z nim układa niż byłym po prostu, niebo a ziemia
A jak jestem z kimś, to wiem czego chcę, więc nie wyobrażam sobie np być z facetem, a wzdychać do byłego. Dlatego dla mnie to nie jest powiedziane, że pierwszą osobę, pierwszą miłość kocha się najmocniej, u mnie tak nie jest. To zależy od ludzi, związku. Jak jestem z facetem to jest dla mnie najważniejszy, teraz też wiem co to znaczy dbać o związek, jak może być w dobrym związku, nie ma tutaj porównania do związku z byłym, krótkiego jakby nie patrzeć, bo 2 lata i jeszcze szczeniackiego.
Z obecnym facetem było i jest u nas też wszystko, i pożądanie, i właśnie to, że zależało nam i zależy na sobie, patrzenie w wspólnym kierunku, chęć bycia razem, to, że potrafimy rozmawiać o wszystkim i potrafimy się ze sobą komunikować. Zgadzam się, że wzajemne porozumienie i właśnie ta komunikacja są najważniejsze, dla nas też i gdyby tego nie było, to nie mogłabym wejść w związek już bez tego (z byłym może tego nie było, ale wiecie, pierwsza relacja, związek to często niewypały, jeszcze nie wiemy zwykle czego chcemy, po rozstaniu z nim już zaś wiedziałam czego chcę), niemniej pożądanie z obecnym facetem szybko szybko już też było, seks też był szybko, ale to po prostu taki miły dodatek, a nie przesłoniło mi to tego, że musi być porozumienie i ono też było od początku i to jest dla mnie ważne.