Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

Temat: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Witam wszystkich i pozdrawiam. Czy morze mi ktoś powiedzieć czy w mojej sytuacji można żyć? czy może lepiej odejść z tego świata? Mam 41 lat jestem samotny, z dolnego śląska kobiety mnie nie chcą, bo te po niżej 30 lat szukają kogoś w swoim wieku, a te po wyżej 30 już kogoś mają, a ja nie jestem piękny kobiety mnie nie widzą jak by mnie nie bylo a do tego jestem nieśmialy. Ale nie tylko to jest moim klopotem. Nie mam pracy nie mam wyksztalcenia (Podstawowe nie pelne) mieszkam na wsi w ruiniastym domu, nie mam przyjaciul, nie mam nikogo, mam tylko Rodziców i nikogo więcej. Jeszcze mam kredyt w banku, Rodzice go splacają bo ja nie mam z czego. Czy morze ktoś ze mną porozmawiać? bo nie wiem czy mam żyć czy umrzeć. Nie wiem co mam ze sobą zrobić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Zacznijmy od podstaw big_smile NAJWAŻNIEJSZA SPRAWA NIE UŻALAM SIĘ NAD SOBĄ!!!!!!! kobiety tego nie lubią u mężczyzn big_smile bardzo nie lubią... Najważniejsza rzecz to znaleźć pracę smile praca jest bardzo ważna dla rozwoju psychicznego wiadomo, że są różne rodzaje, ale musisz iść do pracy!!!! trudno czasem trzeba wziąć najgorszą jaka jest smile praca zabierze Ci trochę czasu, który poświęcasz na użalanie się tongue druga sprawa to czy robisz coś dla siebie??????????????? czytasz, piszesz, komponujesz??? ćwiczysz?? biegasz, skaczesz?? Musisz znaleźć rzecz, którą lubisz i w to wejść (że tak odważę się napisać ;P) nieważne co to będzie musi Ci sprawiać przyjemność big_smile bardzo ważne jest w życiu poznanie własnych potrzeb big_smile każdy z nas potrzebuje przyjemności.
Pierwsze zadanie dla Ciebie usiądź, weź kartkę i napisz rzeczy:
1. co masz i chcesz, żeby zostało w Twoim życiu
2. co masz i chcesz zmienić
3. czego nie masz, a chcesz mieć
4. czego nie masz i nie chcesz mieć
To ćwiczenie ukradłam z moich zajęć od mojej Pani psycholog mam nadzieję, że nie będzie zła tongue pomogło mi bardzo big_smile zobaczyłam czarno na białym moje CELE i ZASOBY i nad tym trzeba pracować, pracować i pracować a nie się użalać big_smile też sama często tak myślałam, że lepiej by było gdyby mnie nie było tongue byłam bliska depresji też mieszkam z rodzicami, wychowuję sama dziecko, mam trudne warunki mieszkaniowe big_smile wiecznie nie mogę spotkać swojej drugiej połówki i nie wstydzę się tego, że szukam big_smile Ty też musisz kobieta Ci pomoże musisz się rozglądać tak jak ja big_smile big_smile big_smile idę po mieście i sobie myślę może to ten a może to ten tongue żartuję tongue
I JA CI MÓWIĘ NIE UMIERAJ!!!!!!!!

3

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Facet pisze, że ma wykształcenie podstawowe, a ta go pyta czy komponuje.

Taaa... a za domem rakietę buduje ;P

4

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
Iceni napisał/a:

Facet pisze, że ma wykształcenie podstawowe, a ta go pyta czy komponuje.

Taaa... a za domem rakietę buduje ;P

Podobają Mi się Twoje odpowiedzi . Co zrobić , Ona chce dobrze mu doradzić , tylko nie przeczytała ze zrozumieniem co on napisał .

5 Ostatnio edytowany przez tadek72 (2014-06-20 14:10:01)

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Bardzo Ci dziękuje nula87 za tą wypowiedź. Czy mogę być z tobą w kontakcie?

6

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Tadek mężczyzna musi pracować . Masz dużo czasu , to szukaj , rodzice nie będą  wiecznie żyli . Musisz pamietać o tym .

7

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Tak pamiętam że rodzice nie będą żyć wiecznie. Ale to nie jest tak że ja nie chcę pracować, chcę i to bardzo, nie jestem leniwy, nie boje się żadnej pracy. Tylko że tej pracy nigdzie nie ma. Chodze od zakladu do zakladu i pytam i odpowiedź że potrzebują mlodszych albo z wyższym wyksztalceniem. na internecie jest podobnie, ale żyje jeszcze z nadzieją że ją w końcu znajde.

8

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Taaaaaaaa wow rakietę za stodołą buduje?? wow wow o ja głupia nie zrozumiałam tongue hahaha przepraszam zapomniałam żeby klasyfikować ludzi ze względu na wykształcenie big_smile big_smile big_smile tadek72 w kontakcie zawsze możemy być big_smile

9 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-06-20 14:35:58)

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

A dlaczego masz tak niskie wykształcenie? "Niepełne podstawowe" to znaczy co? Nie chciało ci się podstawówki skończyć?  No to masz cel w życiu - podnieść swoje wykształcenie przynajmniej do zawodowego.
A jak nie to zacznij dorabiać tym, co potrafisz - maluj płoty, sprzątaj ogrody, naprawiaj rowery czy co tam potrafisz.
Zastanawianie się nad śmiercią niczego nie zmieni..

Fakt, że mieszkasz w "ruiniastym" domu to też nie koniec świata - są ludzie, którzy mieszkają w domkach na działkach bez prądu i bierzącej wody - tacy to dopiero mają przes**ne.
Masz brzydki dom? Zrób ładny płot, posprzątaj i pomaluj kuchnię, wywal niepotrzebne graty - zacznij od najprostrzych rzeczy.
.

10

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Chocby dla papierka uczy sie i to poplaca, obojetnie jak tepi koledzy to nazywaja bo z picia i sprzedazy butelek nie zrobisz majatku big_smile Zawsze trzeba myslec o sobie bo ani rodzina ani dziewczyna nie urzadzi ci zycia jak sobie marzysz wszystko do czasu trwa co dobre. Co do kobiet nie pociesze, dzis same nie wiedza kogo chca i jesli golec to murzyn lub poludniowiec, jaki rym wyszedl wink Tak to jak nie masz talentu do ich oszukiwania, zwodzenia to zadna nie przygarnie by utrzymywac, dobry wyglad ratuje w tej sytuacji i jakis staly dochod. Mysle ze na pracy warto sie skupic bo dzis na milosci wychodzi sie jak Zablocki na mydle a zwiazek przypomina sponsoring..

Każda epoka ma swoje wady, które sumują się z wadami epok wcześniejszych - i to właśnie nazywamy dziedzictwem ludzkości.
Człowiek, który zaczął dostrzegać swe wady, wie już, jaką ma wybrać drogę.

11

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Tadek masz dopiero 41 lat , a Ja znam meźczyzn , którzy w wieku 60 lat wyjeżdżają na zbiory . Zostawiają w domu dzieci , źony i wnuków . I co da się , da . A Ty , na co czekasz . ? Samo nie przyjdzie .

12

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Jakbym "oglądała"polsatowskie "Chłopaki do wzięcia".
Tadek,czy Ty jesteś "prawdziwy"?!
Pozwolę sobie na ..."nie chciało się nosić teczki-trzeba jeżdzić na ...truskaweczki".
A tak na serio:wbij Sobie do głowy to ci Ci napisali moi poprzednicy!
I przestań jęczeć!
Powodzenia!

...jutro będzie lepiej...

13

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Dziękuje wam, to milo z waszej strony, myślalem że zostane wyśmiany przez was a tu prosze, pomocne ręce więc są jeszcze ludzie z wielkimi sercami. Dziękuje wam za slowa otuchy, to mi sporo pomoglo, zaczynam inaczej myśleć. Przepraszam ale nie mogę pisać bo mam lzy w oczach.

14

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

To minie jeśli znajdziesz jakieś źródło utrzymania - nie masz wykształcenia ale do wielu prac nie jest ono konieczne. Po podjęciu pracy zrób zaocznie średnią żeby mieć dostęp do większej ilości ofert. Z pieniędzmi życie będzie już trochę lepsze.

Jeśli chodzi o kobiety, to nie potrzebujesz ich żeby zacząć być szczęśliwym, poza tym myślę że pogrążonego w depresji faceta raczej kobiety nie chcą - a jest wiele wolnych po 40.

I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best.

15

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

witaj Tadek, nie przejmuj się, nie możesz mieć takich strasznych myśli. Każdy z nas boryka się tutaj z życiem. Jak chcesz kogoś indywidualnie poznać możesz napisać do tej osoby na maila. Wstaw sobie awatar (to taki obrazek pod nikiem) i każdy będzie Cię rozpoznawał.

Nie wegetujmy - żyjmy !

16

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
tadek72 napisał/a:

Dziękuje wam, to milo z waszej strony, myślalem że zostane wyśmiany przez was a tu prosze, pomocne ręce więc są jeszcze ludzie z wielkimi sercami. Dziękuje wam za slowa otuchy, to mi sporo pomoglo, zaczynam inaczej myśleć. Przepraszam ale nie mogę pisać bo mam lzy w oczach.

To Ja się bardzo cieszę , źe tak miło Ci się zrobiło i lepiej na sercu . Tylko weż Sobie do Siebie dobre rady i idź do przodu . Jak mogłeś nawet myśleć , ze tutaj by Cię ktoś chciał wyśmiać . Tutaj się wspiera takich ludzi , jak Ty . Po to jest , to forum .

17 Ostatnio edytowany przez tadek72 (2014-06-20 19:37:59)

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Będę pamiętal o waszych radach, i wiecie co? nie poddam się tak latwo. Oferty pracy przeglądalem i znalazlem jedną oferte w poniedzialek zadzwonie do tego zakladu i zapytam czy mnie przyjmą, potrzebują operatora na wózki widlowe a ja mam uprawnienia smile Ale duszyczki którą móglbym przytulić i dać buziaka nadal nie mam:( Ale pewnie i ona się znajdzie.                                                                                                                                                                                                                                             A może slodka czarodziejka jest samotna cio??????????????????????

18

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
tadek72 napisał/a:

Będę pamiętal o waszych radach, i wiecie co? nie poddam się tak latwo. Oferty pracy przeglądalem i znalazlem jedną oferte w poniedzialek zadzwonie do tego zakladu i zapytam czy mnie przyjmą, potrzebują operatora na wózki widlowe a ja mam uprawnienia smile Ale duszyczki którą móglbym przytulić i dać buziaka nadal nie mam:( Ale pewnie i ona się znajdzie.                                                                                                                                                                                                                                             A może slodka czarodziejka jest samotna cio??????????????????????

Która słodka czarodziejka ma być wolna , bo jeśli o Mnie chodzi , to przykro Mi , mogę Cię tylko pocieszyć na odległość i nic więcej . Pozdrawiam

19

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
Agatan43 napisał/a:
tadek72 napisał/a:

Będę pamiętal o waszych radach, i wiecie co? nie poddam się tak latwo. Oferty pracy przeglądalem i znalazlem jedną oferte w poniedzialek zadzwonie do tego zakladu i zapytam czy mnie przyjmą, potrzebują operatora na wózki widlowe a ja mam uprawnienia smile Ale duszyczki którą móglbym przytulić i dać buziaka nadal nie mam:( Ale pewnie i ona się znajdzie.                                                                                                                                                                                                                                             A może slodka czarodziejka jest samotna cio??????????????????????

Która słodka czarodziejka ma być wolna , bo jeśli o Mnie chodzi , to przykro Mi , mogę Cię tylko pocieszyć na odległość i nic więcej . Pozdrawiam

To trudno może znajdzie się jakaś wolna czarodziejka. A w was będę mial przyjaciul jeśli się zgadzacie?

20

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Tadek, a tak swoją drogą skoro jesteś taki biedny to skąd masz pieniądze na komputer i internet?

21 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-06-20 23:30:37)

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

a mnie interesuje na co ten kredyt, a na komputer i internet to rodzice pewnie daja, tylko ze oni zyc wiecznie nie będą
a ty tu szukasz rady czy kobiety, bo jak tak to nie ten adres:) nie znam się ale jest na pewno wiele portali gdzie można znaleźć kogos do spotkania: sympatia, badoo więcej nie wiem, bo nigdy nie korzystalam

22

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
maga164 napisał/a:

To minie jeśli znajdziesz jakieś źródło utrzymania - nie masz wykształcenia ale do wielu prac nie jest ono konieczne. Po podjęciu pracy zrób zaocznie średnią żeby mieć dostęp do większej ilości ofert. Z pieniędzmi życie będzie już trochę lepsze.

Jeśli chodzi o kobiety, to nie potrzebujesz ich żeby zacząć być szczęśliwym, poza tym myślę że pogrążonego w depresji faceta raczej kobiety nie chcą - a jest wiele wolnych po 40.

Ten ostatni tekst był niepotrzebny, to znaczy że co, nie ma prawa mieć kobiety bo jest mało atrakcyjny? Każdy uczciwy facet ma prawo do kobiety, nie masz prawa pisać że do szczęścia nie jest potrzebna kobieta skoro on uważać może inaczej.

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

23

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
Iceni napisał/a:

Facet pisze, że ma wykształcenie podstawowe, a ta go pyta czy komponuje.

Taaa... a za domem rakietę buduje ;P

Oplułem lapka http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech2.gif.
Tylko żeby tą rakietą na księżyc nie poleciał.

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

24 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-06-20 23:46:36)

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
tadek72 napisał/a:

Będę pamiętal o waszych radach, i wiecie co? nie poddam się tak latwo. Oferty pracy przeglądalem i znalazlem jedną oferte w poniedzialek zadzwonie do tego zakladu i zapytam czy mnie przyjmą, potrzebują operatora na wózki widlowe a ja mam uprawnienia smile Ale duszyczki którą móglbym przytulić i dać buziaka nadal nie mam:( Ale pewnie i ona się znajdzie.                                                                                                                                                                                                                                             A może slodka czarodziejka jest samotna cio??????????????????????

Tadek to nie jest matrymonialny portal http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif.
Żony, dziewczyny, tutaj szukasz http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif ?

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

25

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
Revenn napisał/a:

Ten ostatni tekst był niepotrzebny, to znaczy że co, nie ma prawa mieć kobiety bo jest mało atrakcyjny? Każdy uczciwy facet ma prawo do kobiety, nie masz prawa pisać że do szczęścia nie jest potrzebna kobieta skoro on uważać może inaczej.

Mam prawo pisać to co uważam za słuszne jeśli nie obrażam innych ludzi. A za słuszne uważam twierdzenie że żaden człowiek nie powinien uzależniać swojego szczęścia od innych ludzi.

Co oznacza "prawo do kobiety"? Ludzie wybierają się wzajemnie to nie jest tak że masz do kogoś prawo. Każdy może stworzyć związek tylko musi mieć z kim - i jak napisałam wcześniej, żadna normalna kobieta nie zechce pogrążonego w rozpaczy bezrobotnego na garnuszku rodziców. Człowiek musi się najpierw być szczęśliwy sam ze sobą i też utrzymywać sam siebie.

I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best.

26

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Nie wstyd ci, że rodzice cię utrzymują?
Masz 41 lat i to wlaśnie ty powinieneś pomagać im finansowo, zważywszy na fakt, iż zapewne są w podeszłym wieku.
Ale Tadziowi zamiast praca w głowie to necik i podrywy...:rolleyes:
Wstyd...i ta ortografia roll no comment!

27

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Co do kobiety - jeśli ktoś nie był w związku przed 21 rokiem życia, powinien sobie odpuścić i nawet już o tym nie myśleć.
Co do pracy - łatwo znaleźć, co widać na moim przykładzie.

28

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
kb napisał/a:

Co do kobiety - jeśli ktoś nie był w związku przed 21 rokiem życia, powinien sobie odpuścić i nawet już o tym nie myśleć.

Dzięki, zapamiętam że zostanę starą panną big_smile

I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best.

29

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
maga164 napisał/a:
kb napisał/a:

Co do kobiety - jeśli ktoś nie był w związku przed 21 rokiem życia, powinien sobie odpuścić i nawet już o tym nie myśleć.

Dzięki, zapamiętam że zostanę starą panną big_smile

I podzielisz los Tadka smile

30 Ostatnio edytowany przez kb (2014-06-21 01:51:10)

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

A ja wcale nie żartuję - mam wrażenie, że jeszcze w tym wieku miałem jakieś szanse na "normalny" start. Teraz, w wieku 26, zostają mi tylko osoby równie niedoświadczone, desperatki albo cierpliwe nauczycielki smile A każdych z nich jest niewiele, na tyle niewiele, że nie ma sensu szukać.
Piszę "ja", ale jestem pewny, że dotyczy to każdego w tej sytuacji, kobiet też.
Natomiast dziwi mnie u autora brak pracy i brak chęci ucieczki z tego środowiska.

31

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Kb, nie przesadzaj, jesteśmy w tym samym wieku, ja natomiast nie podzielam Twojego zdania.
Spoko, starzy spłacają pożyczkę Tadka, dają mu na neta, dają jeść, ma gdzie spać więc po co pracować? Załamują mnie tacy ludzie.

32

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Ja też bym tak mógł. Ale jednak wolę pracować, i dzięki temu mieć więcej możliwości, więcej swobody i wiele innych pozytywnych zjawisk smile

33

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
kb napisał/a:

Co do kobiety - jeśli ktoś nie był w związku przed 21 rokiem życia, powinien sobie odpuścić i nawet już o tym nie myśleć.
Co do pracy - łatwo znaleźć, co widać na moim przykładzie.

Eeeeee tam nie jest tak , aź żle . Człowiek nigdy nie przewidzi , co będzie jutro .

34 Ostatnio edytowany przez maga164 (2014-06-21 02:27:01)

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
Życzliwa napisał/a:
maga164 napisał/a:
kb napisał/a:

Co do kobiety - jeśli ktoś nie był w związku przed 21 rokiem życia, powinien sobie odpuścić i nawet już o tym nie myśleć.

Dzięki, zapamiętam że zostanę starą panną big_smile

I podzielisz los Tadka smile

Właściwie długi już mam (kredyt studencki) więc... Jednak nie, raczej nie. Po pierwsze oszalałbym jakbym do 40 była na utrzymaniu rodziców, po drugie jako samotna 40 letnia kobieta będę zapewne potrzebowała miejsca dla wielu kotów no i ostatecznie mogę przysiąc, że nigdy, przenigdy nie zakończę zdania na "cio".
Poważnie to nie robi dobrego wrażenia, to nawet nie jest słowo.
To tyle w podobieństwach smile

I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best.

35

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
maga164 napisał/a:
Życzliwa napisał/a:
maga164 napisał/a:

Dzięki, zapamiętam że zostanę starą panną big_smile

I podzielisz los Tadka smile

Właściwie długi już mam (kredyt studencki) więc... Jednak nie, raczej nie. Po pierwsze oszalałbym jakbym do 40 była na utrzymaniu rodziców, po drugie jako samotna 40 letnia kobieta będę zapewne potrzebowała miejsca dla wielu kotów no i ostatecznie mogę przysiąc, że nigdy, przenigdy nie zakończę zdania na "cio".
Poważnie to nie robi dobrego wrażenia, to nawet nie jest słowo.
To tyle w podobieństwach smile

Dużo tego nie było, "Chłopaki do wzięcia" z Polsat Play jak nic smile

36

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Mnie dziwi czemu autor tak pozno mysli o zyciu, nie wie co zrobi gdy rodzice odejda czy cos innego sie szykuje np zakusy rodzinki na (skromny ale zawsze jakis) majatek ktora boi sie ze roztrwoni ja kawaler?
Poza dochodem warto tez zadbac o jezyk, mowiony jak i pisany, popatrzec jak ludzie zachowuja sie w miescie, w tv zreszta tez (no poza jakimis reality show itp) sa jakies tam "wzorce".
Gosc w starym swetrze ktory mowi jak do dziecka wzbudzi raczej smiech niz inne pozytywne uczucia na jakie liczy, moze to brutalne ale taki dzis swiat i od dawna maniery, oryginalnosc, klasa byly w cenie niz buractwo i oklepane teksty jak z disco w remizie...

Każda epoka ma swoje wady, które sumują się z wadami epok wcześniejszych - i to właśnie nazywamy dziedzictwem ludzkości.
Człowiek, który zaczął dostrzegać swe wady, wie już, jaką ma wybrać drogę.

37 Ostatnio edytowany przez tadek72 (2014-06-21 09:19:14)

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Witam ponownie. widzę że zaczynacie mnie krytykować, to trochę wyjaśnię. To nie jest tak że ja do 40 lat nigdzie nie pracowalem, ja caly czas mialem prace, nigdy nie bylem na utrzymaniu rodziców. Pracowalem w polsce w różnych zakladach, bylem we Wloszech, we francji. A pracy nie mam od dopiero 2 miesięcy, to teraz przez te 2 miechy rodzice mnie utrzymują, i wlaśnie dladego mnie tak szlak trafia że nie mogę znów wystartować, mam jakieś przytlumienie, pustkę w glowie. Dużo w życiu przeżylem i dawalem rade a teraz klapa. Ja mam życiowy problem a ktoś potrafil przyczepić się do mojej ortografii, a czy to jest najważniejsze jak kto pisze? A pomyślaleś ile ty robisz blędów w życiu? i czy ktoś cię za to krytykuję? A kończąc zdanie na cio to jest zdrobnienie od slowa co jak by ktoś nie wiedzial. Pozdrawiam wszystkich i życzę wam udanego dzionka. (czy slowo dzionek znacie czy też nie?) Mam laptopa francuskiego więc nie mam polskich liter.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                              A co do kobiet to jestem za nieśmialy żeby podejść do dziewczyny i powiedzieć, Hej laleczko nieźle kręcisz dupeczką. Brak odwagi, i dla tego szukam na portalach ale jest kicha. A czy tu szukam hmm w sumie nie ale zawsze jest ta nadzieja że morze znajdzie się tu tak samo samotna jak ja.  Bo w końcu to forum Kobiet czyż nie?

38

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
tadek72 napisał/a:

Witam ponownie. widzę że zaczynacie mnie krytykować, to trochę wyjaśnię. To nie jest tak że ja do 40 lat nigdzie nie pracowalem, ja caly czas mialem prace, nigdy nie bylem na utrzymaniu rodziców. Pracowalem w polsce w różnych zakladach, bylem we Wloszech, we francji. A pracy nie mam od dopiero 2 miesięcy, to teraz przez te 2 miechy rodzice mnie utrzymują, i wlaśnie dladego mnie tak szlak trafia że nie mogę znów wystartować, mam jakieś przytlumienie, pustkę w glowie. Dużo w życiu przeżylem i dawalem rade a teraz klapa. Ja mam życiowy problem a ktoś potrafil przyczepić się do mojej ortografii, a czy to jest najważniejsze jak kto pisze? A pomyślaleś ile ty robisz blędów w życiu? i czy ktoś cię za to krytykuję? A kończąc zdanie na cio to jest zdrobnienie od slowa co jak by ktoś nie wiedzial. Pozdrawiam wszystkich i życzę wam udanego dzionka. (czy slowo dzionek znacie czy też nie?) Mam laptopa francuskiego więc nie mam polskich liter.

Tadku to nie jest z Toba tak zle,troche pojezdziles po swiecie.Moze sprobuj znowu znalezc cos za granica,jesli juz masz jakies doswiadczenie.Dwa miesiace bez pracy to jeszcze nie tragedia,ludzie latami siedza w domu bez zajecia.Trzymam kciuki

39

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

I wymyśliłeś sobie, że złapiesz jakąś kobietkę na litość?...

40

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Nie futrz się chłopaku, ludzie życzliwi Ci odpowiedzieli, a że troszku przy tym ironicznie...?
Ty tez nie brylant w każdym calu wink
Otóż 2 miesiące bezrobocia to nie powód by wchodzić na forum z groźbą zakończenia żywota! a tak to wyglądało... i jeszcze "żądania"  partnerskie.. FAKT - to nie forum matrymonialne, tudzież nie miejsce, by wolne panie epatować takim "dramatycznym" wezwaniem wink
Wierz mi, że i w kwestii pracy i w kwestii związków z "rynku" jeszcze nie zeszedłeś - może, DLA ODMIANY, warto by PODNIEŚĆ swoje notowania w obu dziedzinach. Rady odnośnie poniesienia kwalifikacji sa tu JAK najbardziej "na rzeczy". Mam wrazenie, że w OBU dziedzinach?
POWODZENIA big_smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

41

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Dziękuje zielona75 za te kciuki. Powiem ci szczerze że mam już dość zagranic nie chcę pracować po wlosku czy francusku, chcę pracować po polsku! i znaleźć dziewczynę zalożyć rodzinę i w końcu osiąść w jednym miejscu, wracać z pracy wiedząc że tam czeka na mnie ukochana. A teraz to jest pustka i nicość, zawsze sam.

42

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
tadek72 napisał/a:

Dziękuje zielona75 za te kciuki. Powiem ci szczerze że mam już dość zagranic nie chcę pracować po wlosku czy francusku, chcę pracować po polsku! i znaleźć dziewczynę zalożyć rodzinę i w końcu osiąść w jednym miejscu, wracać z pracy wiedząc że tam czeka na mnie ukochana. A teraz to jest pustka i nicość, zawsze sam.

No po polsku to Ty juz pracujesz - siedzisz na bezrobotnym na utrzymaniu rodziców z laptopem na kolanach.

43

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Eh, niegłupi z ciebie facet, tylko musisz sobie obrać jakieś cele, po kolei. Przede wszystkim znaleźć pracę, a zaocznie podreperować swoje wykształcenie. Powolutku, małymi krokami i w końcu staniesz na nogi, a wtedy i kobieta się znajdzie. W twoim wieku jest bardzo dużo samotnych kobiet, które również szukają mężczyzny z którym mogłyby, jak to powiedziałeś, osiąść w jednym miejscu.

Wiem jak brak pracy potrafi zdołować. Każdy to przeszedł, przechodzi lub dopiero przejdzie, bez względu na wykształcenie, bo o pracę jest po prostu ciężko. Niemniej jednak, mężczyźnie chyba łatwiej znaleźć pracę, zawsze to naprawi coś, pomaluje, przylutuje, nie wiem co tam potrafisz robić, ale coś na pewno by się znalazło smile Trzeba łapać życie za nogi, a nie myśleć o śmierci, młody jeszcze jesteś, a los potrafi odwrócić się w przeciągu miesiąca, ba! tygodnia!

44

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
tadek72 napisał/a:

Dziękuje zielona75 za te kciuki. Powiem ci szczerze że mam już dość zagranic nie chcę pracować po wlosku czy francusku, chcę pracować po polsku! i znaleźć dziewczynę zalożyć rodzinę i w końcu osiąść w jednym miejscu, wracać z pracy wiedząc że tam czeka na mnie ukochana. A teraz to jest pustka i nicość, zawsze sam.

A dlaczego w pierwszym poście tak nie pisałeś ?

45

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Ja też trzymam za Ciebie kciuki big_smile ja nie miałam pracy przez 3 miesiące i myślałam, że tego nie wytrzymam i pewnego dnia pojechałam do firmy i na komentarz mojej obecnej Pani Dyrektor big_smile że nie mam szans bo oni mają 300 CV na mailu usiadłam na krześle i powiedziałam " to ja Panią do siebie przekonam" big_smile i następnego dnia miałam rozmowę z prezesem i od razu mnie przyjął big_smile tylko trzeba walczyć i się nie poddawać big_smile wiem wiem jest czasem ciężko, ale jeżeli jesteś zdolny i chętny do pracy to Ci się uda big_smile powodzenia big_smile

46

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Moim największym problemem to jest to że przez to pieprzone życie, przez tyle lat przechodzę sam, nikt mnie nie wesprze, nikt mi nie pomoże, nie powie dobrego slowa, a nawet nie przytuli. A teraz brak pracy zpowodowal że dostalem takiego dola że mi się żyć odechcialo, bo czlowiek caly czas goni to życie i goni i nic z tego się nie ma, ciągle tylko klopoty i nie ma się z kim nimi podzielić.

47

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

,,  A co do kobiet to jestem za nieśmialy żeby podejść do dziewczyny i powiedzieć, Hej laleczko nieźle kręcisz dupeczką. Brak odwagi, i dla tego szukam na portalach ale jest kicha. A czy tu szukam hmm w sumie nie ale zawsze jest ta nadzieja że morze znajdzie się tu tak samo samotna jak ja.  Bo w końcu to forum Kobiet czyż nie?,,

a dlaczego masz podejść i tak powiedzieć kobiecie, przecież albo cie wysmieje albo dostaniesz z liscia ze tak powiem, a jak pusta to wezmie to za komplement ale skoro szukasz takiej laleczki to próbuj smile

48

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
mariola856 napisał/a:

,,  A co do kobiet to jestem za nieśmialy żeby podejść do dziewczyny i powiedzieć, Hej laleczko nieźle kręcisz dupeczką. Brak odwagi, i dla tego szukam na portalach ale jest kicha. A czy tu szukam hmm w sumie nie ale zawsze jest ta nadzieja że morze znajdzie się tu tak samo samotna jak ja.  Bo w końcu to forum Kobiet czyż nie?,,

a dlaczego masz podejść i tak powiedzieć kobiecie, przecież albo cie wysmieje albo dostaniesz z liscia ze tak powiem, a jak pusta to wezmie to za komplement ale skoro szukasz takiej laleczki to próbuj smile

Z tą laleczką to byl akurat żart.

49 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-06-21 23:13:40)

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
kb napisał/a:

Co do kobiety - jeśli ktoś nie był w związku przed 21 rokiem życia, powinien sobie odpuścić i nawet już o tym nie myśleć.
Co do pracy - łatwo znaleźć, co widać na moim przykładzie.

Tu akurat muszę się z tobą nie zgodzić bo można poznać kogoś w każdym wieku, tylko z wiekiem jest mniejsza szansa poznać dziewice smile Ale jak masz prace i dobrze zarabiasz to jest pełno desperatek z dziećmi które chętnie ciebie przygarną. Ale chyba ty KB masz trochę wyższe wymagania ?;)

A ty tadziu dopóki żyjesz to piłka jest w grze. I wcale tak z tobą źle nie jest jak wcześniej pisałeś. A mieszkanie z rodzicami nie jest jakąś hańbą, w ogóle zastanawiam się skąd taka nagonka na ludzi którzy z nimi mieszkają. Jeżeli ktoś pracuje i ich nie wykorzystuje tylko pomaga im to jaki to wstyd? Przecież tyle jest ludzi którzy mieszkają z rodzicami, coraz więcej bo o mieszkanie jest trudno. Odnoszę takie przekonanie że chłopak jak powie że mieszka z rodziną to jest na starcie skreślony.

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

50

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Revenn , to nie jest tak . Jak jest zgoda w rodzinie i wspierają , to mozna mieszkać do końca życia razem , tylko nie kosztem zostania starym kawalerem , albo starą panną . Pisze o tym , bo znam osobiście takie przypadki , że rodzice umierają , a synuś , albo córunia zostają Sami , bo rodzice poprzeganiali adoratorów .

51

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Z tymi rodzicami to tak szczerze jest tak że oni mieszkają ze mną, bo dom jest moją wlasnością, a przecież nie wygonie rodziców bo nie mieli by gdzie iść a i też za bardzo ich Kocham, więc mieszkamy sobie razem i tak jest dobrze i nie wstydzę się tego że mieszkamy razem. Jest mi tylko źle że w tym wieku nie mam żony ani dziecka. Moich rodziców marzeniem jest żebym sprawil im wnuka, ale jak ja mam im dać wnuka jak nie mam kobiety.

52

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?
Agatan43 napisał/a:

Revenn , to nie jest tak . Jak jest zgoda w rodzinie i wspierają , to mozna mieszkać do końca życia razem , tylko nie kosztem zostania starym kawalerem , albo starą panną . Pisze o tym , bo znam osobiście takie przypadki , że rodzice umierają , a synuś , albo córunia zostają Sami , bo rodzice poprzeganiali adoratorów .

Ale tutaj chodzi tobie o to że to rodzice przeganiali czy fakt że ktoś mieszkał z rodzicami odstraszał ludzi?

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

53

Odp: Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Mnie dokładnie chodziło o to , źe rodzice przeganiali , albo zniechęcali skutecznie . Oczywiście nie wszyscy . Ale to , co Ja napisałam , to chyba nic nowego , bo do tej pory w wielu domach jest podobnie .

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam żyć? a może lepiej umrzeć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018