Przygoda w sklepie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Przygoda w sklepie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Przygoda w sklepie.

Witajcie.Napisze Wam co mnie spotalo w sklepie z damska bielizna.Jak pisalam w przywitaniu jestem transwestyta ale czuje sie,100% kobieta Bo na,codzien ubieram sie,jak kobieta.No ale do rzeczy.Postanowilam pewnego dnia wejsc do sklepu z damska bielizna I kupic cos sobie z damskiej bielizny a konkretnie stanik
Bylam ubrana jak prawdziwa kobieta Makijaz tipsy damska bluzeczka pod Nia czarny stanik z duzymi silikonowymi piersiami\miseczla F/ ponczochy szpilki spodniczka przed kolana ,czrna damska peruka i torebka pod pacha.Wygladam super jak prawdziwa kobieta.Bylo mi bardzo przyjemnie i byl bardzo podniecona.Weszlam do sklepu .Bylo w nim pelno stanikow fig stringow , ponczoch rajstop .Bylam w swoim zywiole szczesliwa i usmiechnieta.Jakze za chwile moj humor mial sie radykalnie zmienic
Podeszlam do Pani ekspedientki z prosba o pokazanie mi stanika w moim rozmiarze .Pani ekspendientka od razu sie zorientowala ze cos ze mna jest nie tak.Zapytalam sie o co chodzi.! Pani odpowiedziala ze to jest sklep dla "prawdziwych kobiet" a nie dla przebierancow i zboczencow.Nakazala mi natychmiast opuscic sklep ze mnie nie obsluzy Bo jej odstraszam klientki.Swiadkam tego zdarzenia byly dwie klentki sklepu ktore nie mialy Nic przeciwko temu abym kupila sobie stanik .Byly bardzo zaskoczone reakcja pani ekspedientki.Wybieglam z tego sklepu z placzem.Plakalam bardzo dlugo.Bylo mi bardzo smutno i przykro.Zadalam sobie pytanie.DLACZEGO?Nie znalazlam logicznej odpowiedzi.Moze Wy znajdziecie na to odpowiedz.POZDRAWIAM MARIOLA.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przygoda w sklepie.

Dlatego, że Polandia to wciąż kraj uprzedzeń i braku zrozumienia...

3

Odp: Przygoda w sklepie.

wspolczuje, ale to zacofany kraj, ciekawe czy pijana klientke tez by wyrzucila? ale to znane pewnie dla niej:)

4

Odp: Przygoda w sklepie.

Dla mnie to dziwne i nie wyobrażam sobie, żeby klientka, która płaci za zakupy miałaby odstraszać inne klientki. To pewnie odosobniony przypadek.

5

Odp: Przygoda w sklepie.

Nie rozumiem takiego zachowania i nie pochwalam

Odp: Przygoda w sklepie.

dziwne

7

Odp: Przygoda w sklepie.

Gorzej jak Mariolka biegala po przebieralni ;-)

8

Odp: Przygoda w sklepie.

I czemu się dziwisz, cudak jesteś, sprzedawczyni była normalna i tyle.

9

Odp: Przygoda w sklepie.

Dziwne zachowanie sprzedawczyni. Obawiam sie, ze jesli dalej bedzie wybierala sobie klientki, niewiele zarobi.
Wspolczuje Ci, ze musialas trafic akurat na te zacofana istote.

10

Odp: Przygoda w sklepie.

Mariola, ludzie czasami zwyczajnie boją się inności... i "głupio" reagują.
Na "pocieszenie" napiszę Tobie, że z brakiem taktu i kultury u sprzedawczyń stykają się również te biologicznie 100% kobiety smile Moja mama na pytanie, czy mogłaby zobaczyć tamten sweterek usłyszała z przekąsem od ekspedientki : ale on jest drogi proszę pani big_smile Moja rodzicielka akurat należy do osób bardzo dobrze sytuowanych, tyle tylko, że niekoniecznie paraduje w markowych ubraniach i być może na pierwszy rzut oka tego dobrego statusu materialnego nie widać wink  Innym razem mama na pytanie, czy mogłaby prosić o pokazanie bluzki, którą zobaczyła na sklepowej wystawie usłyszała, że na nią ten rozmiar będzie za mały big_smile ... tak jakby nie mogła kobieta mieć  "kaprysu" i kupić sobie bluzki trzy numery mniejszej wink A tak na poważnie bluzkę chciała kupić mojej siostrze...
Mariola głowa do góry, tym razem miałaś pecha smile

11

Odp: Przygoda w sklepie.

O czym wy piszecie, jako mąż trochę nieswojo bym się czuł jak by w jednej przebieralni w bieliźnianym była moja żona a tuż obok "takie coś".
Ja wiem, że żyjemy w czasach kiedy wszystko jest postawione na głowie, ale nie dajmy się zwariować.

12

Odp: Przygoda w sklepie.

A ja nie rozumiem faceta po 50-tce, który beczy jak dziecko, bo mu jakaś baba coś tam powiedziała. To trzeba było zawiadomić uokik, bo sprzedawca nie może odmówić obsłużenia klienta tudzież sprzedania mu towaru.
Taadaam: "zgodnie z brzmieniem przepisu art. 135 Kodeksu wykroczeń (k.w.) kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny, odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny". Mam wrażenie, że ten wątek służy nie poskarżeniu się na konkretną sytuację, a dowartościowaniu się faceta lubiącego przebieranki. Kobietą nie jesteś i nie będziesz i nie dziw się, że ludzie traktują cię jak dziwaka mówiąc dość eufemistycznie. Zwłaszcza jak widzą faceta w sile wieku ze sztucznym cycem w rozmiarze F i na szpilkach.

13

Odp: Przygoda w sklepie.
ćamawruk napisał/a:

O czym wy piszecie, jako mąż trochę nieswojo bym się czuł jak by w jednej przebieralni w bieliźnianym była moja żona a tuż obok "takie coś".
Ja wiem, że żyjemy w czasach kiedy wszystko jest postawione na głowie, ale nie dajmy się zwariować.

Po pierwsze proszę nie "takie coś".
Po drugie jeżeli w takiej sytuacji czujesz się niekomfortowo, zawsze możesz opuścić sklep i wrócić do niego później...

14

Odp: Przygoda w sklepie.
Volver napisał/a:

Po drugie jeżeli w takiej sytuacji czujesz się niekomfortowo, zawsze możesz opuścić sklep i wrócić do niego później...

A jeżeli do takiego sklepu wejdę ja, w bikornie na głowie i czerwonym kubraku na grzbiecie  po czym z dumą ogłoszę że jestem Napoleonem Bonaparte albo dam do zrozumienia, że za takiego się uważam, to sam zadzwonisz pod wszelkie trzycyfrowe numery zaczynające się od 9.

15

Odp: Przygoda w sklepie.

Nie wiem co mnie bardziej bawi, prowokacja Marioli czy poważne odpowiedzi.

16

Odp: Przygoda w sklepie.
ćamawruk napisał/a:

O czym wy piszecie, jako mąż trochę nieswojo bym się czuł jak by w jednej przebieralni w bieliźnianym była moja żona a tuż obok "takie coś".
Ja wiem, że żyjemy w czasach kiedy wszystko jest postawione na głowie, ale nie dajmy się zwariować.

Dokładnie tak.

17

Odp: Przygoda w sklepie.

Osoby takie ja ty bardzo często zdradzają wyglądem cechy obu płci i to daje się zauważyć. Ludzie traktują takie osoby jak dziwadła a nawet nienormalne. W naszym kraju jest szczególna niechęć do osób uważanych za mające zaburzenia psychiczne i stąd bierze się ta nietolerancja. Jeżeli faktycznie czujesz się takiej płci, to może da się zmienić wygląd żeby był bardziej podobny do tej płci?

18

Odp: Przygoda w sklepie.

Etam, nie w tym sklepie, to dać zarobić innemu.

19

Odp: Przygoda w sklepie.
AgusiaGda napisał/a:

Nie wiem co mnie bardziej bawi, prowokacja Marioli czy poważne odpowiedzi.

Tez mi się wydaje że prowo. Facet po 50 ma brzuch (wiadome; piwo, golona), bruzdy na czole jak okopy, żyły na dłoniach i choć by nie wiem co robił to nie będzie wyglądał jak atrakcyjna babka.
A garstka dobrych ciotek połknęła tą opowieść jak wilczur kiełbasę śląską i jeszcze w niezdrowy sposób zaczęła się solidaryzować.
No chyba, że to prawda to taka mała darmowa podpowiedź dla przebierańca- 53 lata i takie dziecko?
A może to błąd rodziców, w dzieciństwie kupowali lalki Barbie zamiast resoraków?

20

Odp: Przygoda w sklepie.

Przeczytajcie sobie może wszystkie posty tego typa, szczególnie te w netkafejce dla pań 50+, w których usiłował wysłać im swoje foty wink i co na tych fotach miało być. To zwykły zbok i tyle.

21

Odp: Przygoda w sklepie.
Emilia napisał/a:

A ja nie rozumiem faceta po 50-tce, który beczy jak dziecko, bo mu jakaś baba coś tam powiedziała. To trzeba było zawiadomić uokik, bo sprzedawca nie może odmówić obsłużenia klienta tudzież sprzedania mu towaru.
Taadaam: "zgodnie z brzmieniem przepisu art. 135 Kodeksu wykroczeń (k.w.) kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny, odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny". Mam wrażenie, że ten wątek służy nie poskarżeniu się na konkretną sytuację, a dowartościowaniu się faceta lubiącego przebieranki. Kobietą nie jesteś i nie będziesz i nie dziw się, że ludzie traktują cię jak dziwaka mówiąc dość eufemistycznie. Zwłaszcza jak widzą faceta w sile wieku ze sztucznym cycem w rozmiarze F i na szpilkach.

Dokładnie tak:)

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Przygoda w sklepie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024