zawód milosny, problem z partnerem i skomplikowana sytuacja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zawód milosny, problem z partnerem i skomplikowana sytuacja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: zawód milosny, problem z partnerem i skomplikowana sytuacja

jestem z moim partnerem od 4 lat mamy 2 latnie dziecko, od roku mieszkamy u rodziców i jest coraz gorzej.
maz corazczesciej pije nie zajmuje sie dzieckiem tylko na nie krzyczy i probuje byc tym surowszym non stop tylko mowi ze ja nic z siebie nie daje.. z pracy zrezygnowalam tymczasowo po to aby opiekowac sie malenstwem. sytuacja finansowa jest w sumie dobra i nie wiem po co mieszkamy u rodzicow którzy sie non stop wpierdzielaja z wychowywanie dziecka przez co maly do babci mowi mama a mi serce sie lamie. ja poswiecam kazda chwle na spacery zabawy itd z nim a jednak zdaje mi sie ze woli babcie. moj maz jest mily tylko wtedy kiedy czegos chce a pozniej i tak po pracy to do brata to do kolegi na piwo a w domu?? z musu i tak sie wtedy walnie na lozko i na internecie siedzi. nie wiem co mam robic juz mi sil na to brakuje i na niego najbardziej. coraz czesciej sie zastanawiam czy te malzensto ma sens.

Reklama
Zobacz podobne tematy :
Odp: zawód milosny, problem z partnerem i skomplikowana sytuacja

Nie masz możliwości by się od nich wyprowadzić z dzieckiem?

3

Odp: zawód milosny, problem z partnerem i skomplikowana sytuacja

Szkoda go,nie wytrzymuje relacji panujacych w Waszym domu.
Jak sie wyprowadzicie, to i pić przestanie.A dlaczego posta zatytulowalas "zawod milosny "?
Kto na kim się zawiodł ?
Chyba,że to prowokacja.Rodzice się wtracają w malzenstwo,on nie wytrzymuje i pije,a ona wielce zdziwiona.
I jeszcze dziecko mowi do babci mamo.

Reklama
Odp: zawód milosny, problem z partnerem i skomplikowana sytuacja
verdad napisał/a:

I jeszcze dziecko mowi do babci mamo.

To już w ogóle szczyt wszystkiego
nie wyobrażam sobie czegoś takiego, nie mogłabym żyć w takiej atmosferze, po prostu nie

5

Odp: zawód milosny, problem z partnerem i skomplikowana sytuacja

witam! e tam coś tu nie tak.....nie pracujesz i pozwalasz babci wychowywać dziecko? daj spokój.....ja kiedyś tam (bo moje dziecko jest już dorosłe) powiedziałam wolno,wyraźnie i stanowczo mojej teściowej, że to jest moje dziecko, ona już swoją szansę miała i koniec.....to jest nienormalne żeby dziecko mówiło do babci mamo. To ile ty czasu spędzasz z dzieckiem żeby tak się działo? A jak do ciebie w takim razie dziecko się zwraca? Ręce opadają...............

Mówią - Radosna z niej dziewczyna
Nie widzą, że w sercu smutek skrywa
Myślą, że uśmiech sam za siebie mówi
Nie podejrzewają, że w nocy po cichu łzy gubi
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-22 15:25:30)

Odp: zawód milosny, problem z partnerem i skomplikowana sytuacja
zuzia1967 napisał/a:

witam! e tam coś tu nie tak.....nie pracujesz i pozwalasz babci wychowywać dziecko? daj spokój.....ja kiedyś tam (bo moje dziecko jest już dorosłe) powiedziałam wolno,wyraźnie i stanowczo mojej teściowej, że to jest moje dziecko, ona już swoją szansę miała i koniec.....to jest nienormalne żeby dziecko mówiło do babci mamo. To ile ty czasu spędzasz z dzieckiem żeby tak się działo? A jak do ciebie w takim razie dziecko się zwraca? Ręce opadają...............

Autorko musisz to przerwać. Natychmiast. Póki jest jeszcze czas, rozumiesz mnie? Inaczej już całe życie tak będzie i nie usłyszysz z ust swojego dziecka ''mamo'' skierowanego do Ciebie, chcesz by całe życie mówiło ''mamo'' do innej kobiety? Na Twoich oczach?
W głowie mi się to nie mieści...a jeśli nigdy na to nie reagowałaś, to już w ogóle...

7

Odp: zawód milosny, problem z partnerem i skomplikowana sytuacja
mysterious_chocolate napisał/a:
zuzia1967 napisał/a:

witam! e tam coś tu nie tak.....nie pracujesz i pozwalasz babci wychowywać dziecko? daj spokój.....ja kiedyś tam (bo moje dziecko jest już dorosłe) powiedziałam wolno,wyraźnie i stanowczo mojej teściowej, że to jest moje dziecko, ona już swoją szansę miała i koniec.....to jest nienormalne żeby dziecko mówiło do babci mamo. To ile ty czasu spędzasz z dzieckiem żeby tak się działo? A jak do ciebie w takim razie dziecko się zwraca? Ręce opadają...............

Autorko musisz to przerwać. Natychmiast. Póki jest jeszcze czas, rozumiesz mnie? Inaczej już całe życie tak będzie i nie usłyszysz z ust swojego dziecka ''mamo'' skierowanego do Ciebie, chcesz by całe życie mówiło ''mamo'' do innej kobiety? Na Twoich oczach?
W głowie mi się to nie mieści...a jeśli nigdy na to nie reagowałaś, to już w ogóle...

witaj:) sorki czy ty do mnie kierujesz tego posta? bo ja nie jestem autorką posta tytułowego:(

Mówią - Radosna z niej dziewczyna
Nie widzą, że w sercu smutek skrywa
Myślą, że uśmiech sam za siebie mówi
Nie podejrzewają, że w nocy po cichu łzy gubi
Odp: zawód milosny, problem z partnerem i skomplikowana sytuacja
zuzia1967 napisał/a:
mysterious_chocolate napisał/a:
zuzia1967 napisał/a:

witam! e tam coś tu nie tak.....nie pracujesz i pozwalasz babci wychowywać dziecko? daj spokój.....ja kiedyś tam (bo moje dziecko jest już dorosłe) powiedziałam wolno,wyraźnie i stanowczo mojej teściowej, że to jest moje dziecko, ona już swoją szansę miała i koniec.....to jest nienormalne żeby dziecko mówiło do babci mamo. To ile ty czasu spędzasz z dzieckiem żeby tak się działo? A jak do ciebie w takim razie dziecko się zwraca? Ręce opadają...............

Autorko musisz to przerwać. Natychmiast. Póki jest jeszcze czas, rozumiesz mnie? Inaczej już całe życie tak będzie i nie usłyszysz z ust swojego dziecka ''mamo'' skierowanego do Ciebie, chcesz by całe życie mówiło ''mamo'' do innej kobiety? Na Twoich oczach?
W głowie mi się to nie mieści...a jeśli nigdy na to nie reagowałaś, to już w ogóle...

witaj:) sorki czy ty do mnie kierujesz tego posta? bo ja nie jestem autorką posta tytułowego:(

Nie, do autorki tematu smile
Zacytowałam bo zgadzam się z Twoim postem wink
Uważam, że powinna postawić sprawę jasno tak jak zrobiłaś to Ty

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zawód milosny, problem z partnerem i skomplikowana sytuacja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018