poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc

proszę o pomoc, o obiektywną odpowiedź.
Bylismy ze soba 1.5 roku, pierwsze 7 miesiecy bylo jak z bajki chociaz w miedzy czasie dowiedzialam sie ze pomimo ze go ex zdardzila byli w lozku (w czasie gdy juz sie spotykaismy), i dlugo utrzymywał z nia kontakt, przerwal, gdy sie o tym dowiedialam i zrobilam awanture.
po tych bajecznych miesiacach wszystko zaczelo upadac gdy spytal dlaczego sie nie klocimy. dziwne to bylo dla mnie, no ale zaczelismy sie klocic, o glupoty, i to ja sie klocilam, przyznaje sie. byly watpliwosci czy chce z nim dalej byc, on plakal, prosil, staral sie o mnie. w lipcu rozszlismy sie na tydzien bo nie wiedzial czy mnie kocha, raz mowil ze kocha a raz ze nie. pozniej wrocilismy do siebie, prosil mnie o to, to po 4 miesiacach odkryłam ze w dniu kiedy sie pogodzillismy, napisal do swojej jeszcze jedenj ex, ze chce sie z nia spotkac. oczywiscie powiedzialam mu ze to koniec, i zznzowu placze, nawiedzanie mnie w pracy, przeprosiny, ok... uleglam bo kocham.
po jakims czasie poczulam niskosamoocene. pytalam czy jest o mnie zazdrosny, mowil ze tak chociaz nigdy tego nie odczulam. kiedys po jakiejs sytacji gdy sie do niego caly wieczor nie odzywalam chcial zebym mu tellefon pokazała, pokazałam nic nie znalazł, po 1h znowu chcial zobaczyc, to juz mu nie pokazałam, wiec tak sie zdenerwowal ze rozbiłl taka szklana roze u mnie w pokoju. po jakims czasie dowiedzialam sie ze to byla scenka zazdrosci. chore. no ale zylismy dalej, pod koniec grudnia dowiedzialam sie ze jestem w ciazy, byl bardzo zdenerwowany, mial dola, pocieszalam go, mowil ze spierd... sobie zycie i takie tam, chcialam odejsc, mowilam ze wychowam sama, nie chcial, caly czas slyszalam ze on chcial ode mnie odejsc kiedys tam a ja mu nie pozwolilam, wiec mowilam mu ze on mi nie raz nie pozwolil odejsc. no wiec ktoegos dnia, powiedzial mi ze musimy chodzzic do lekara i jak najszybciej powiedziec rodzicom, i ze jak pojedziemy to juz zareczeni, i z planem na slub.zgoddzilam sie, cieszylam sie ze podchodzi do tego powaznie. oswiadczyl mi sie, widzzialam szczescie, czasem mianowal mnie jako narzeczona i ze tak sie cieszy ze spedimy juz razem cale zycie. mowil mi ze te zareczyny sa troche dla dziecka, ale wiecej z milosci bo proedzej czy pozniej by to zrobil. wprowadzilam sie do niego do mieszkania, przez pierwszy tydzien bylo ekstra, kazdy mi odradzal wspolnego mieszkania a ja sie czulam szczesliwie.
tydzien temu w niedziele zaczelam temat jego ex, mozze nie potrezbnie, ale rozmawialam z nim spokojnie bez emocji. i tak go podobno wyprowadzilam z rownowagi, ze kolejne dni to byl trans klotni, wulgaryzmow z jego strony, w miedzy czasie zaczelam krwawic*****oronienie, hormon ciazy spadal a ja wraz z nim, mialam raz dola, a raz mialam ogromne nerwy, az takie ze usilnie chciaam z nim rozmawiac a on wychodzil i nie chcial, i chcialam go zatrzymac****odarłam mu koszulke do spania to do soboty mowil ze go pobilam... a to ze kiedys mnie zlapal mocno za reke, i mialam stluczona, i jak na niego wylalam szzklanke wody gdy sie dowiedzial o ciazy i mowil takie glupoty to powiedzial mi wypier... i walnal mnie w glowe. tak wiec od 3 dni, raz mi mowil ze mnie kocha i chce ze mna byc, a raz mowil ze to koniec zze nie pasujemy do siebie. cos strasznego. on chcial odsapnac wrocic do normallnosci, bo twierdzil ze przezywa to poronienie i ze sie klocilismy a ja chcialam zapewnienia zeby pomoglo mi to sie odbic od dna. w sumie dal mi to, mowil ze utrzymujemy zareczyny, ze bedziemy miec dzieci, ze mnie kocha, i w sobote uslyszalam od niego ze to zapewnienie ktore mi dal to on nie wie czy to na serio mowil, wie tylko ze chcial usnać i sie wyspac, w sobote wracalismy do domu, bylo ok, po wspolnym sniadaniu, i odwiedzinach w aparcie zeby zmniejsyc pierscionek, po 3 h powiedzial mi ze nie wie co to bedzie, i ze chce odpoczac i uslyszlam odwal sie odczep sie ode mnie musze odpoczac, i tak odpoczywa do dzisiaj sie nie odzywa, a ja z krwawieniem siedze u kolezanki i musze sie od niego jak najsybciej wyprowadzic. jestem tak wykonczona psychicznie, przypomnialo mi sie jeszcze ze nazywal mnie katem przez ostatnie pare dni, bo jak mowil mi nie wazne co sie stanie bedziemy razem, a ja potrezbowałam zapewnienia, chcialam mimo poronienia uoficjallnic zareczyny a za 3 lata moze slub, to mi mowil ze nie jest gotowy, ze te oswiadcyny byly dla dziecka i nie jest w stanie mi powiediec cy chce zze mna byc do konca zycia. tyle uslyszałam od niego w dniu pierwszego krwawienia, a po 30 min uslyszłam przeprosiny, że jak on mogl byc taki glupi i mi takie rzeczy powiedziec...mowil mi pare dni temu, ze gdyby mogl cofnac czas to zalozylby gumkę. - to byl dzien kiedy lekarz potwierdzil poronienie.
jestem nawina to fakt, byłam, mam ochote go tak spowyzywać, jestem taka zla na niego, na siebie...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc

czy moglby ktos coś napisać?

3

Odp: poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc

Zakładając, że nie jesteś kolejnym trollem bo historia trudna do uwierzenia to czego oczekujesz od nas forumowiczów?

Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu to po prostu zmień coś w swoim życiu.

4

Odp: poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc

nie do uwierzenia? ...
chcę poznać wasze zdanie

5

Odp: poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc

Na jaki temat? Oczekujesz odpowiedzi ale nie zadałaś żadnego pytania z tego co widzę?

Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu to po prostu zmień coś w swoim życiu.

6

Odp: poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc

Dzien dobry,

Twoja wypowiedz jest chaotyczna, pelna impulsow i wlasciwie, trudno cos odpisac na taki potok jakby to ujac "ludzkiego szarpania sie".

Mysle, ze cierpisz, ale no wlasnie nic jasnego w tej twojej histori nie ma. Jestescie ze soba, pozniej znow nie, jest duzo "czepiania sie" ale o co? Kochacie sie ale tak jakbym to ujela nie ladnie. Duzo u was agresji, wiele nie przyjemnych slow i nage znow dobrze, znow na chwile.
Rzeczywiscie, nie zwrocilas sie do nas z zadnym pytaniem, tylko z opisem tego co nawzajem sobie robicie i tej hustawki dziwnej.
Wiec Zwykly Facet jest tez troche zdezorientowany i skoro jest logiczny w myslach nie zauwazyl zagadnienia, szczerze mowiac ja tez.

W czym moglibysmy ci pomoc, moze w ten sposob?

Z powazaniem

Zycie z rozami

7

Odp: poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc

Dokładnie jeden chaos. Co Ci można doradzić... rzuć tego chłopaka w cholere, w życiu bym nie była z kolesiem który nie ma pewności czy chce być ze mną i spotyka się z ex. Zresztą widać że jesteście obydwoje niedojrzali, nieodpowiedzialni i nigdy nie będzie między Wami dobrze. Skoro już teraz przed ślubem takie problemy to strach pomyśleć co będzie za kilka lat.
A swoją drogą ile macie lat?

8

Odp: poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc

jego "powroty" do ex,   przemoc,   wulgaryzmy,     niezgodnosc celow,  zaburzona komunikacja,
poronienie,   zerwane zareczyny .....to mi wyglada na koniec zwiazku.

9

Odp: poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc

Klaryna jeśli chodzi o ocenę Twojego związku to nie ma co oceniać bo to nie jest związek tylko żałosna zabawa w dom dwójki ,,skrzywionych" ludzi.

Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu to po prostu zmień coś w swoim życiu.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » poronienie, zerwane zareczyny, jego zachowanie - prosze o pomoc

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018