Zdrada czy nie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Zdrada czy nie?

Witam,
Piszę do Was, bo mam tyle myśli w głowie, że już mi łeb pęka.
Moja historia krótko - małżeństwo, oboje po 40tce, ponad 10 po ślubie, 2ka dzieci. Generalnie ok, choć nie omijają nas problemy - głównie finansowe, oraz ciągoty alkoholowe mojego M. Problemem jest nawet nie to że tak dużo pije, tylko jego zachowanie po - zupełnie jakby mu coś w mózgu przeskakiwało i zamienia się w Mr. Hyde'a - gnębienie psychiczne mu się włącza i sprawia radochę po pachy. Nie mogę powiedzieć że Go nie kocham, bo tak nie jest, choć od kilku lat mam problem z seksem (nie chce mi się wcale, libido zdechło - co mam wypominane przy okazji i bez).
No i teraz clue programu. Mimo tych moich wad i niechęci do kontaktów fizycznych, zawsze byłam pewna mojego M., ale ostatnio - przyznaję, przejrzałam telefon jak zabalował i co znalazłam? Jakieś bezsensowne MMS'y do niego kierowane od jakiejś panienki bez twarzy. Wkurzyłam się, nie powiem, M. poszedł w zaparte że nie wie kto co i jak, że podejrzewa kto to mógł zrobić, ale że to głupi żart itd. Tak uwierzyłam i nie - pół na pół. Z jednej strony jestem zła i urażona, z drugiej... tak jakbym miała wszystko głęboko w d...
No i właśnie tu się kłania niejako druga część mojego podejścia. Kocham mojego M., nie wyobrażam sobie że miałabym odejść i zranić Jego i dzieci, nigdy go nie zdradziłam, ale dziś wynikła taka sytuacja. Mam znajomego, kumpla którego znam z pracy od 20 lat. Obecnie razem nie pracujemy, ale nasze firmy czasem współpracują. Widujemy się przypadkiem co parę lat, ale czasem (czyt. raz czy dwa w roku) pogadamy przez telefon. Zawsze bardzo go lubiłam, uważałam że jest bardzo fajny facet, przystojny i na poziomie i śmiałam się sama z siebie, że jakbym miała zdradzić to tylko z nim. On starszy ode mnie, jak się poznaliśmy był żonaty i dzieciaty, potem jak już wiedziałam że u niego jest tak sobie, to ja wyszłam za mąż, a jakiś rok temu dowiedziałam się że się rozwiódł. No i ostatnio rozmawialiśmy, potem coś tam skrytykował w mojej firmie mailowo do szefa (i do mnie), ja mu żartem odesłałam odpowiedź, że skoro tak, to się obrażam i więcej dzwonić do niego nie będę. No i odpisał mi dziś, że jego krytyka mnie nie dotyczy i bardzo chętnie by mnie zaprosił do siebie na kawę, bo jeszcze u niego w firmie nie byłam. Odpowiedziałam że chętnie, ale jego firma jest tak daleko od mojej, że dojazd w tę i z powrotem zajęłoby pół dnia. Ale... moja Mama, do której jeżdżę w soboty mieszka niedaleko, więc zażartowałam że jak kiedyś będzie w sobotę w pracy (o co u niego nietrudno), to wtedy wpadnę na tę kawę. Odpisał mi, że jak będę jechać do Mamy to mam zadzwonić, a przyjedzie po mnie samochodem i zabierze. Niby niewinna korespondencja dwojga kumpli, znajomych, ale.... po otrzymaniu tego jego maila coś mi piknęło, tak jakbym miała przeczucie, że jak się spotkamy to na kawie się to nie skończy. Naprawdę poczułam motyle w brzuchu i poczułam wzrost ciśnienia, aż się zaczerwieniłam. I poczułam że nie wiem czy w razie czego dałabym radę do tego nie dopuścić. Z jednej strony mnie ciągnie, bo naprawdę go lubię, z drugiej się boję. Bo mojego M. obwiniam o zdradę na podstawie głupich zdjęć, a sama nie jestem siebie pewna. Powiem szczerze że nie wiem co robić, bo przecież na 99% on nic do mnie nie ma i to rzeczywiście będzie kawa, a ja się sama na niego rzucać nie zamierzam, ani nawet flirtować. Ale jeśli się mylę???? Jeśli on ma podobne podejście jak ja? Powiem szczerze że nie wiem co robić.
Rozumiem że pomyślicie że jestem głupia, że skoro kocham M. to takie rzeczy nie powinny być mi w głowie i macie rację. Stara baba a głupia. Usprawiedliwiam się tylko tym, że już dawno nie poczułam się tak... dziwnie dobrze. No i moje małżeństwo nie jest odwieczną sielanką, zdarzają się momenty gdy nie jestem pewna M. i chciałabym to pizgnąć w cholerę i uciec.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada czy nie?

Wybacz, ze to napisze, ale fakt jesteś głupio, ale dlatego, że w ogóle jesteś z patafianem, który dręczy Cię psychicznie. Gdybym odkryła, ze taki facet mnie zdradza (chociaż ja  to bym go od razu zostawiła jakby się okazało, ze się nade mną znęca) to bym się ucieszyła, ze jakaś idiotka go chce i niech bierze w cholerę. A myśli o potencjalnej swojej zdradzie masz, bo po prostu nie czujesz się dobrze z mężem. Jak dla mnie to powinnaś go już dawno zostawić i wtedy boje moglibyście sobie flirtować do woli

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018