Portale randkowe..??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Portale randkowe..???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Portale randkowe..???

Witam!

Tak jak w temacie, problem - portale randkowe.

Od samego początku wiem że mój facet posiada konta na portalach takich jak fotka czy sympatia, ma je od jakiś paru dobrych lat, długo przed moją kadencją. Wiem o tym od niego, doceniłam szczerość, zazdrośnicą nigdy nie byłam, twierdzi że nie nawiązuje tam już żadnych znajomości, luzik. Sama również posiadam konto na jednym z nich i czasami zdarzy mi się zerknąć, po tym jak otrzymam stosowną informacje drogą mailową o wprowadzonych zmianach, ale generalnie nie korzystam z tego.

Pierwsze czerwone światełko zapaliło się w momencie kiedy po jednym z bardzo udanych wspólnie spędzonych weekendów, wracam do domu całą w skowronkach, otwieram maila, jakaś informacja, zerkam z ciekawości, a tam co ? Moje Kochanie online i do tego ze statusem "wolny w wakacje". No bezczelny. Zwróciłam o to uwagę i stanowczo dałam do zrozumienia że nie będę tego tolerować. Tłumaczenie z jego strony - ciekawość, nie wiedział co to, bla bla bla, konto zawiesił.

Po jakimś czasie konto odwiesił - miała to być jakaś śmieszna form kary za moje zachowanie, ale nadal z tego nie korzysta - dziecinada. Temat zamknięty.

Drugie czerwone światełko zapaliło się całkiem niedawno. Facet nie zna się na komputerach, nie wie nawet co to historia przeglądarki, dlatego szukając "swoich stron" natrafiłam na informacje o tym że logował się parę godzin wcześniej. Ok, może z ciekawości więc szukam dalej, a tu znowu to "cholerstwo", okazało się że loguje się regularnie, jakieś odebrane wiadomości itp.

Zwróciłam uwagę ale nadal to jest przecież kara, nie usunie bo ja poczuje się zbyt pewnie, on nie korzysta itd itd. Oczywiście załączył mi się tryb "szpieg" ale nie jakoś z łamanie haseł czy coś, po prostu małą kontrola.

Do tego od paru dni loguje się codziennie na drugim portalu, nadal upiera się że nie nawiązuje znajomości.

Wiec jasna cholera - po co to ?! Szczerze mam mętlik w głowie. Pozostałe sfery naszego związku są bez zarzutów, więc tym bardziej nie potrafię zrozumieć po co ten cały cyrk z portalami ?

Na logikę - okazja czyni złodzieja- wiadomo że ma tam większą, a wręcz idealną, możliwość poznania kogoś. Nie wiem czy to forma wzbudzenia zazdrości, żebym faktycznie nie czuła się zbyt pewnie? I fakt, nie czuję się ale tym samym delikwent depcze brutalnie całe zaufanie. Ja dostaję na głowę, on jest uparty jak taki osioł, w tym temacie to już w ogóle, więc mamy błędne koło.

Jest to typ który lubi się droczyć i ewidentnie bawi go moment w którym wyprowadza mnie z równowagi. Kocham tego złośliwego gnojka, ale co robić? Potraktować to jako zaczepkę czy uciekac bo smierdzi ? A może blokada rodzicielska na tego typu strony ? ;-)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Portale randkowe..???

Ej dziewczyno, nie wiesz naprawde o co mu chodzi? Czy nie chcesz wiedziec? Przy tego typu tlumaczeniu jak "to zebys nie czula sie za pewnie" nalezaloby zakonczyc ten mily acz niewiele dobrego rokujacy, epizod z Panem Casanova. Chyba, ze lubisz taki dreszczyk emocji i niepewnosci: jeszce ja czy juz inna?
Kochajacy partner stara sie zapewnic ukochana osobe, ze jest JEDYNA, a nie szantazuje ja w ten sposob. Zalosny ten Twoj klamczuch.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

3

Odp: Portale randkowe..???
bubu88 napisał/a:

i ewidentnie bawi go moment w którym wyprowadza mnie z równowagi.

Sprawia mu przyjemność, gdy ukochana osoba się denerwuje, jakie to wstrętne sad

4

Odp: Portale randkowe..???

Drogie Panie, od 2 godzin staram się wytłumaczyć co czuję, jednak wygląda to tak: piłka kauczukowa - ściana - odbicie - bęc, w moją głowę.

Jego argumenty ? Ja mu nie ufam, on to w ten sposób sprawdza... Śmiech na sali, wiem. Ale znając jego złośliwy charakter ciężko stwierdzić czy faktycznie robi z siebie pajaca na tej sympatii czy po prostu chce mi zrobić na złość.

Casanova może nie, tak się składa że wiemy o sobie bardzo dużo, czasami nawet więcj niż byśmy chcieli. Uparty stary osioł - owszem. Często jest tak że nawet jak wie że nie ma racji to i tak do samego końca upiera się przy swoim, koniec końców robi dobrze, ale nerrwy przy tym szarpie.

Myślałam że może w ten sposób się dowartościowuje? Wiecie, komplement od obcej kobiety, słodkie ohh, ahh i w ogóle, gdzie stara w domu nadziera czasem papę i tym samym brutalnie sprowadza go na ziemię.

Swoim zachowaniem miesza mi w głowie, dosłownie. Na mój widok zawsze cieszy się jak dziecko, bywa kochany, wspiera, często okazuje uczucia. Nie potrafi jednak zrezygnować z tych absurdalnych portali wiedząc że sprawia mi to przykrość.

5

Odp: Portale randkowe..???

Hmm wysłuchiwałam to samo; "to nic takiego, tylko internet" " nie ufasz mi" ? i wiele podobnych gestów (przy czym w stosunku do mnie był idealny- nie, nie przesadzam, traktował jak Księżniczkę).... Powiem to, choć nie będzie to miłe dla Ciebie. Później była zdrada, później flirty,a na koniec odszedł. Teraz żałuję, ze godziłam się na te internetowe perypetie. Żałuję, że nie dałam mu kopa po pierwszym sygnale. Ty jesteś krok za mną, masz szansę, że nie wykończy Cię psychicznie. Wiesz jakie to uwłaczające błagać o uznanie i poczucie, ze mu się podobam, więdząc, jak idealnymi Paniami zapchana jest sieć...?
Wiem, że go kochasz i moją wiadomość odbierzesz jako atak, naprawdę nie życzę Ci źle, ale Twoje posty i opis Mężczyzny tak bardzo przypomniał mi poniekąd moją sytuację, że miałam wrażenie momentami, że to jeden człowiek (Twój facet i mój były).
Mojej przedmówczynie mają rację, niestety. Internet to grząski grunt..
Mądrych decyzji życzę,
pozdrawiam.

"W końcu to z tych smutnych, nie wiedzących czego chcą ludzi rodzi się coś pięknego, prawda....?"

6

Odp: Portale randkowe..???
bubu88 napisał/a:

Na logikę - okazja czyni złodzieja- wiadomo że ma tam większą, a wręcz idealną, możliwość poznania kogoś. Nie wiem czy to forma wzbudzenia zazdrości, żebym faktycznie nie czuła się zbyt pewnie? I fakt, nie czuję się ale tym samym delikwent depcze brutalnie całe zaufanie. Ja dostaję na głowę, on jest uparty jak taki osioł, w tym temacie to już w ogóle, więc mamy błędne koło.

A myślisz że jesteś tą jedną jedyną czy już raczej jedną z 10/100/1000000? Jedna na milion plus "Baśka" i facet jak tańczący z Wilkami - kapelą Roberta Gawlińskiego
To tyle w ramach teorii. Przejdźmy zatem do praktyki

bubu88 napisał/a:

Jest to typ który lubi się droczyć i ewidentnie bawi go moment w którym wyprowadza mnie z równowagi. Kocham tego złośliwego gnojka, ale co robić?

Partner typu "wpierdziel i przytul"? hmm

bubu88 napisał/a:

Potraktować to jako zaczepkę czy uciekac bo smierdzi ? A może blokada rodzicielska na tego typu strony ? ;-)

Nic nie czujesz? Nie blokada matczyna a prędzej kompa za okno i bacznie się przyglądać, czy facet nie poleci za nim jak pilot.
Facet ma kobietę, która za nim skoczy w ogień i pierwszego wyciągnie jako topielca zostawiając teściową a zerka na boki do panienek ze szklanego okienka i ucisza Cię jak "skacowany Jagiełło" w skeczu P. Bałtroczyka "ciszej qwa, ciszej proszę panowie, bo łeb mi pęka..."

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

7

Odp: Portale randkowe..???

Bags... jesteś wielki ;-)

Czasy Baśki facet ma już dawno za sobą, ostatnio je nawet wspominaliśmy.

Wpierdziel i przytul - winna, przyznaje. Ale tak już mamy, taka spolszczona wersja "love the way you lie" z klipem podchodzącym ledwo co pod klasę b, ale cholera - nas to kręci - wiem psychiczne.

Złośliwiec powoli mięknie. Może zbytnio wczuł się w rolę Pana Złego, jak widać czasami trzeba go kopnąć w cztery litery żeby wrócił do rzeczywistości.
Wiem że na randki pod hasłem "poznajmy się w Realu" nie chodzi, nie ma kiedy. Ale taki Erotoman Gawędziarz też potrafi zranić.


Ps. Co do teściowej - pewnie ze by została, ostrzegać że będzie ciężko potrafiła, mogła do tego instrukcje dorzucić :-)

8

Odp: Portale randkowe..???

Dla mnie tu się pewny czerwony neon jak halogen zapala...

bubu88 napisał/a:

Czasy Baśki facet ma już dawno za sobą, ostatnio je nawet wspominaliśmy.

przyjmując się do pracy, człek składa CV, Ty jemu dajesz je na tacy - CV o Tobie. 

bubu88 napisał/a:

Wpierdziel i przytul - winna, przyznaje. Ale tak już mamy, taka spolszczona wersja "love the way you lie" z klipem podchodzącym ledwo co pod klasę b, ale cholera - nas to kręci - wiem psychiczne.

Nie tyle psychicznie jesteś szantażowana, co emocjonalnie.
Ile podchodów dziennie robisz do niego, by zyskać choć ochłap zainteresowania? A potem z bananem na ustach pędzikiem kulę ziemską objechać?

bubu88 napisał/a:

Złośliwiec powoli mięknie. Może zbytnio wczuł się w rolę Pana Złego, jak widać czasami trzeba go kopnąć w cztery litery żeby wrócił do rzeczywistości.

Jakaś cząstka jego w tym wirtualnym konwejerze i tak zostanie, serio. Już mam w/w halogen przed nosem...

bubu88 napisał/a:

Wiem że na randki pod hasłem "poznajmy się w Realu" nie chodzi, nie ma kiedy. Ale taki Erotoman Gawędziarz też potrafi zranić.

Jesssu, jak Ty jego (i vice versa) musisz kręcić, że masz go przed oczami first class quality prima sort... jak on jest na drugim końcu Polski yikes

bubu88 napisał/a:

Ps. Co do teściowej - pewnie ze by została, ostrzegać że będzie ciężko potrafiła, mogła do tego instrukcje dorzucić :-)

Mówisz i masz*, ale... ile razy odpowiesz na tą listę "TAK"??? Aż normalnie jestem ciekaw smile

1. Wszelkimi sposobami starasz się uświadomić partnerowi niewłaściwość jego zachowań, z których wynika Twoje rozgoryczenie, smutek i frustracja. Tłumaczysz, namawiasz do terapii, perswadujesz, piszesz, odwołujesz się do uczuć wyższych, posuwasz się do szantażu emocjonalnego, żeby tylko zostać przez niego usłyszaną i zrozumianą.
2 .Mimo zapewnień, nie doczekujesz się żadnych zmian, jakie ustaliliście i jakich słusznie oczekiwałaś i wbrew logice to Ty podejmujesz starania, żeby ?naprawić? siebie.
3. Wyświadczasz mu rozmaite ?przysługi?, żeby zasłużyć na jego uważność i żeby zobligować go do adekwatnych działań na rzecz Ciebie i waszego związku.
4.Tłumaczysz go przed otoczeniem i chronisz go przed konsekwencjami jego destrukcyjnych działań albo zaniedbań, karkołomnych posunięć finansowych, skutków jego uzależnienia itp.
5. W obawie przed jego złością (krytyką, nieprzychylnością, kolejnym ciągiem alkoholowym lub kolejnymi zdradami) znosisz z trwogą jego poirytowanie, albo wbrew sobie udajesz zachwyt, gdy przedstawi Ci kolejny pomysł na wasze życie, który z daleka pachnie problemami albo zwyczajnie Ci się nie podoba.
6. Ostatecznie poddajesz się w swoich próbach nawiązania komunikacji, gdy po raz kolejny wspólne ustalenia łamane są w krótkim czasie od ich podjęcia i, mimo Twoich wysiłków, wszystkie problemy, które starasz się zażegnać nie znikają, a wręcz się nasilają.
7. Głupiejesz na skutek coraz bardziej irracjonalnej i coraz bardziej agresywnej argumentacji w dowolnym sporze.
8. Doznajesz frustracji, kiedy pomimo kilku trafnych samokrytycznych spostrzeżeń partnera na temat błędów, jakie popełniał, i deklaracji zmian, błędy owe popełnia nadal i z jeszcze poważniejszymi konsekwencjami, za które nie chce wziąć odpowiedzialności i winą obarcza Ciebie.
9. Z niedowierzaniem słuchasz wygłaszanych przez niego przy znajomych lub rodzinie historii o jego rzekomych sukcesach w pracy lub wizjach fenomenalnych transakcji, a każda Twoja realistyczna uwaga odnośnie nieprawdziwości bądź iluzoryczności owych osiągnięć traktowana jest jak napaść, upierdliwość i brak wiary w jego możliwości. W pewnym momencie przestajesz już oponować, bo nie dajesz już wiary własnemu osądowi sytuacji.
10. Jesteś zdezorientowana ciągłym wypieraniem jednych lub przekręcaniem innych faktów (od tych małej wagi po te kluczowe) oraz tym, że sieć jego większych i mniejszych kłamstw zatacza coraz szersze kręgi.
11. Czujesz się zmuszana do akceptowania jego irracjonalnych pomysłów.
12.Jesteś wyczerpana przemiennością jego euforii i stanów depresyjnych, miłości i zaraz potem pogardliwego chłodu, wizjonerstwa i kolejnych rażących potknięć.
13. Narasta w Tobie poczucie, że jesteś całkowicie lekceważona na każdym polu, a Twoje uwagi na ten temat traktowane są przez partnera pogardliwie i protekcjonalnie.
14. Swoje porażki partner usprawiedliwia ingerencją osób trzecich albo fatalnymi zbiegami okoliczności. Swoje naganne, obraźliwe, agresywne, lekceważące zachowania wobec Ciebie usprawiedliwia tym, co robisz Ty (?Zobacz, do czego mnie doprowadzasz.?)
15 .Zawsze znajduje ?logiczne? wytłumaczenie dla swojego braku zaangażowania w waszą relację i żerowania na Twoim zaangażowaniu, wymuszonym jego agresywną biernością (nadmiar pracy, choroba, zły nastrój, Twoje rzekomo niewłaściwe zachowanie).
16. Niektóre jego zachowania zaczynają Cię przerażać.
17. Odczuwasz, że nie masz kontroli nad swoim życiem, sferą finansową, emocjonalną, a Twój umysł nie odpoczywa, bo trwa w oczekiwaniu na kolejne ?atrakcje?.
18. Przeżywasz stres widząc, że partner stosuje podwójną moralność ? inne zasady głosi wobec otoczenia, inne stosuje w rzeczywistości oraz nakłania Cię do tego samego. Twój opór charakteryzuje jako brak elastyczności i wymierzoną przeciwko niemu zrzędliwość. Narasta rozdźwięk między tym, jak postrzegają go ludzie z zewnątrz, a tym, co widzisz Ty.
19. Czujesz się osamotniona i odizolowana od znajomych i rodziny na skutek jego ciągłego ich dyskredytowania i kpienia z Twoich relacji ze światem zewnętrznym.
20. Wyraźnie czujesz się wykorzystywana i zauważasz też interesowność cieplejszego stosunku partnera wobec Ciebie, gdy chce uzyskać od Ciebie pomoc i zaangażowanie w jakieś jego potrzeby.

* niepotrzebne nie skreślać

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

9

Odp: Portale randkowe..???

Jeżeli chodzi o portale randkowe to niedawno dowiedziałam się o starcie nowego portalu, który jest całkowicie bezpłatny i posiada nowatorskie rozwiązania w zakresie umieszczania fotografii użytkowników (zmiana zdjęcia na graficzny wizerunek) zapraszam na stronę dyskoteka.co

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Portale randkowe..???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018