Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 104 ]

Temat: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Kobietki niektóre wstydzą się tego, ponieważ nie wszyscy rozumieją zdrady. Oczywiście zdrada to rzecz okropna, ale taki jest świat. Osobiście męża zdradziłam raz ((taki drobny flirt) ale był..no i jest, ale nie żałuję ani jednego słowa ani gestu. Dzięki niemu jestem bardziej dowartościowana, czuję się piękną kobietą. Wiem że każdej z nas jest potrzebne miłe słowo, wsparcie bezpieczeństwo a niektórzy mężowie tego nie robią bo albo są pracoholikami, alkoholikami (jak mój) itd. dlatego dopuszczamy się flirtów bądź jak zwał zdrady. My kobiety oczekujemy wszystkiego co dla nas dobre czy to takie dziwne? Mnie przy życiu trzyma moja córcia(bardzo mądra dziewczynka 6 letnia)-mądrzejsza jak jej tatuś. Mąż też mnie zdradzał nie tak jak ja że żarciki, kawka tylko przyłapałam go w łóżku z inną małolatą, oczywiście się wyparł, że był pijany ale to we mnie zostało. Kochałam go w końcu z miłości mamy córkę ale to kiedyś mija jak bańka mydlana. U nas wszystko zniszczyła wódka, jego imprezy, brak zainteresowania mną i dzieckiem. Nie usprawiedliwiam zdrad ale kobiety w podobnej sytuacji do mojej wiedzą co czułam i czuję.

Kochamy to od czego się cierpi....
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez betina2 (2013-03-05 22:51:18)

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Wiesz co Sisi - wlasnie napisalas bardzo slusznie - "kobietki niektore...........itd
Wlasnie KOBIETKI, nie kobiety. Mozna jeszcze dodac - kobietki nie za bardzo rozgarniete............ No ale coz, taki jest swiat - no fakt,jest.
Jezeli jedyna forma potwierdzenia wlasnej wartosci jest flirt, zdrada, pare wyswiechtanych komplementow - to pogratulowac.

Zawsze podziwialam KOBIETKI , ktore majac bajzel we wlasnym domu, maja energie i zapal do wdawania sie w pseudoromanse.
Jezeli maz cie zdradzil,  jest alkoholikiem jak twierdzisz, to kiego groma z nim jestes -tylko prosze nie pisz, ze dla dobra dziecka.
(bo dobro dziecka w sytuacji tatusia alkoholika i flirtujacej mamusi, mocno problematyczne).

Nie sadze, ze znajdziesz wielbicieli takiego antidotum na zalatwianie problemow malzenskich jakie nam tu przedstawilas.
Sorry, ale swiadczy to o Twojej bezrefleksyjnosci w temacie wlasnego zycia i braku poszanowania samej siebie.

PS sygnaturke masz Kochamy to od czego sie cierpi - zatem powinnas mocno kochac meza................

3

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

A ja sisi rozumiem. Wiele kobiet tak ma. Każdy potrzebuje czułości, szczęścia.

4

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Zdradził mnie mąż alkoholik to sobie odbiję, a co smile
I nie będę miała wyrzutów sumienia, bo ON pierwszy zaczął, a ja chcę się czuć piękna i seksi.Nie ważne z kim i gdzie. Nic złego nie robię, bo robię mniej niż ON.
Jestem z nim bo mamy córcię.
Zamiast być dorosłą matką,odpowiedzialną,świadomą i inteligentną,odejść od zdradzającego alkoholika i ułożyć sobie życie - legalnie z facetem który będzie kochał mnie i moją córkę... to robię z siebie...moja córcia na pewno będzie ze mnie dumna ....no ale...my kobietki "oczekujemy wszystkiego co dla nas dobre".

Przepraszam,nie mogłam się powstrzymać zlinczujcie mnie sad

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

5

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Córka będzie DDA, odbije się to bardzo negatywnie na całym jej dorosłym życiu.

6

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
ban napisał/a:

A ja sisi rozumiem. Wiele kobiet tak ma. Każdy potrzebuje czułości, szczęścia.

Ban - czyzbys byl instruktorem jazdy?

7

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
betina2 napisał/a:

Wlasnie KOBIETKI, nie kobiety. Mozna jeszcze dodac - kobietki nie za bardzo rozgarniete......

To nie chodzi o to czy jest sie rozgarniętym czy nie! Każdy ma prawo na szczęście nieważne czy ma się 20 czy 50 lat. Jestem jak na swój wiek bardzo rozsądną, mądrą kobieta która chce a raczej próbuje ułożyć swoje życie. Życie nauczyło mnie wiele rzeczy ale czasami wszystko bywa silniejsze od samego człowieka.

Kochamy to od czego się cierpi....

8

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Sisi1988 napisał/a:
betina2 napisał/a:

Wlasnie KOBIETKI, nie kobiety. Mozna jeszcze dodac - kobietki nie za bardzo rozgarniete......

To nie chodzi o to czy jest sie rozgarniętym czy nie! Każdy ma prawo na szczęście nieważne czy ma się 20 czy 50 lat. Jestem jak na swój wiek bardzo rozsądną, mądrą kobieta która chce a raczej próbuje ułożyć swoje życie. Życie nauczyło mnie wiele rzeczy ale czasami wszystko bywa silniejsze od samego człowieka.

Sisi tak rozsądna kobieta nie postępuje. Uwierz.
Nie dorabiaj ideologii tam gdzie jej nie ma.
Bo tu to niestety nie przejdzie.
Powiedz czemu skoro mąż zdradza pije nie rozejdziesz się z nim w pierwszej kolejności a potem szukaj dowartościowania/miłości itp itd. Jak najbardziej.
Czemu dziecko narażasz na bycie z ojcem alkoholikiem - bo rozumiem, że się nie leczy - który jeszcze nie szanuje matki?

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

9 Ostatnio edytowany przez betina2 (2013-03-06 07:44:52)

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Nie watpie, ze jestes bardzo rozsadna, probujaca ulozyc sobie zycie KOBIETKA.
A najlepiej uklada sie sobie zycie romansujac z dzieciatym, zonatym instruktorem jazdy.!!!!!

Prawo do szczescia ma kazdy, to oczywiste - jest tylko pewna kolejnosc rzeczy w osiaganiu tego szczescia.
A przede wszystkim to prawo ma Twoje dziecko - zapewniajac mu rozwalony dom, tatusia alkoholika i Twoj romansik, szczescie nie bedzie mialo granic!

10

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Kocham swoją córkę i dla niej jestem w stanie zrobić wszystko. Posunąć się do najgorszego by miała tylko dogodne życie. Może to jest głupie co powiem ale to zrobię....po to cały ten flirt by się podbudować, mieć odwagę zostawić męża. Boję się tej samotności, córka dorośnie a ja zostanę sama jak palec:(

Kochamy to od czego się cierpi....

11

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Droga Sisi.
A może on czuł się samotny,niedowartościowany,może ta małolata powiedziała mu jaki jest zaje... ty,może mówiła mu to czego ty nie.TO DZIAŁA W OBIE STRONY !
Pytanie co ty zrobiłaś aby było lepiej.Zdrada to największe świństwo które robimy osobie która kocha!!!I nie ma usprawiedliwienia!!!

12

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Sisi1988 napisał/a:
betina2 napisał/a:

Wlasnie KOBIETKI, nie kobiety. Mozna jeszcze dodac - kobietki nie za bardzo rozgarniete......

To nie chodzi o to czy jest sie rozgarniętym czy nie! Każdy ma prawo na szczęście nieważne czy ma się 20 czy 50 lat. Jestem jak na swój wiek bardzo rozsądną, mądrą kobieta która chce a raczej próbuje ułożyć swoje życie. Życie nauczyło mnie wiele rzeczy ale czasami wszystko bywa silniejsze od samego człowieka.

Właśnie o to chodzi sissi. Czy ktoś jeg rozgarniety czy nie.
Każdy ma prawo do szczęścia. Fakt. Nikt ci nie zabrania być sCzesliwa. Ale nie udowadniaj ze fakt ze jakiś facet z przyjemnością bez zobowiązań bzyknal cie na boku podniosło twoja samoocene jako kobiety. Mogłas wziąć za to kasę to dodatkowo podniosloby to zasobnośc twojego portfela. I moze bardziej by to cenił?
Naprawdę uważasz ze na swój wiek jestes rozsądna? Jeśli masz 14 lat to uznam ze tak. Ale na czym polega rozsądek młodej "dowartosciowanej" kobiety która żyje z mężem alkoholikiem który ja zdradza i taki model życia pokazuje 6-letniej córce?
Gdzie jest twój rozsądek?
Cały twój post świadczy o słabości. Braku poczucia własnej wartości.
Jakoś ułożyć sobie życie prawo każdy ma. To tez twoje słowa.
Ale ty tego życia nie ukladasz. Bierzesz goooofno i owijasz w złoty papierek....

Flirt nazywany tez zdrada??????
Ręce opadają....

Taki jest Swiat?? Jest taki na jaki sie zgodzisZ. A propos. Jak ci Ukradna torebkę nie oburzaj sie. Taki jest Swiat w końcu.
Jak ktoś cie napadnie na ulicy nie płacz. Taki jest Swiat.
Jak cie zaswedzi. Zdradzaj idź na całość.
Naucz tez tego swoją córkę. W końcu każdego dnia pokazujesz jej na co zasługuje kobieta. Jakie życie jest tyle warte zeby w nim tkwić.
Twoja córka nie będzie miała lepszego życia niż ty.
Właśnie sie uczy ze twoje życie to taka norma.
Nigdy nie uwierzy ze jakiś facet będzie chciał ja Uszczesliwic. Nie zaufanie swojej intuicji i pewnie tez trafi na alkoholika. Jak jakikolwiek facet sie nią zainteresuje pójdzie jak w dym. Ufajac. Jak jej matka. Ze substytuty wystarcza do życia.

Bags. Pewnie ze każda kobieta marzy by być sZczesliwa adorowana najważniejsza.
Ale twój post określa ze przyzwolenie na zachowanie sissi oznacza ze takie poczucie kobieta moze mieć tylko w romansach. Poza codziennym związkiem. Poza codziennym życiem.
Takie skoki w bok w szczęśliwosc...
Bags. A twoja kobieta? Gdy przyjdzie do ciebie i powie. Zdradzilam. Ale wiesz. Kobiety takie są. Potrzebują czułości i zainteresowania. Powiesz. Spoko. Nic sie nie stało. Natura tobą kierowała. Tylko sie zbadaj żebyś mi jakiegoś trypra nie przyniosła...

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

13

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Sisi1988 napisał/a:

Kocham swoją córkę i dla niej jestem w stanie zrobić wszystko. Posunąć się do najgorszego by miała tylko dogodne życie. Może to jest głupie co powiem ale to zrobię....po to cały ten flirt by się podbudować, mieć odwagę zostawić męża. Boję się tej samotności, córka dorośnie a ja zostanę sama jak palec:(

Ja też mam córkę 10 lat,i bardzo ją kocham, ale to co tu ty piszesz świadczy tyko o twoin egoizmie,myślisz tyko o sobie i zranionej dumie kobiety !

14

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Sisi1988 napisał/a:

Kocham swoją córkę i dla niej jestem w stanie zrobić wszystko. Posunąć się do najgorszego by miała tylko dogodne życie. Może to jest głupie co powiem ale to zrobię....po to cały ten flirt by się podbudować, mieć odwagę zostawić męża. Boję się tej samotności, córka dorośnie a ja zostanę sama jak palec:(

Już zmienilas front. W pierwszym poście udowadnialas ze flirt zdrada są potrzebne i każdy to robi. Teraz już "potrzebujesz odwagi" zeby odejść od męża..
I ta odwagę czerpiesz z tego ze nie Zginiesz i dasz sobie rade bo ktoś tam jeszcze na świecie zechce cie przeleciec??

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

15

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Och , przeciez tak trudno usiasc i przyjzec sie swojemu zyciu.
Temu co sie wlasciwie dzieje w naszym domu, w naszym malzenstwie.
Poki sie JAKOS toczy, to sie toczy..... bardziej gorzej niz lepiej, ale jakos....
Po co cokolwiek zmieniac.?
Az pojawia sie ON - katalizator. Rzuci pare komplimentow, pare mglistych wizji szczescia i dopiero wtedy - hej do przodu...
No, ale, takie przeciez jest zycie....

16

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Pozwolicie Drogie Panie, ze wtrace swoje 2 grosze do dyskusji w tym temacie.
Wedlug mnie takie flirciki sa absolutnie niepotrzebne i wywoluja u partnera niepotrzebne fale zazdrosci, o ktore potem macie pretensje.
Powiem Wam jak bylo z moja zona: jest atrakcyjna kobieta, wiem ze podoba sie facetom i weilu na nia leci.
Ona uwielbia byc w centrum zainterresowania, lubi slyszec komplementy na swoj temat, to ja bardzo podbudowuje.
Wszystko ok, tylko w pewnych granicach rozsadku, niektore rzeczy sa zarezerwowane tylko dal meza - takie jest moje zdanie.
Ale niestety moja malzonka ma odmienne podejscie do niektorych spraw, dla przykladu podam Wam jej zachowania: zakaldanie profili na portalach randkowych (pod fikcyjnymi danymi, ale jednak), pisanie maili z kolega, ktorego poznala na jednym z takich portali, wysylanie kolegom swoich nagich zdjec z sesji, ktora sobie zrobila, nie mowie juz o telefonowaniu i smsowaniu przez caly dzien, dostawala takze kwiaty nawet bez okazji, jak koles ja macal po piersiach (na dyskotece) to ona oczywiscie zero reakcji - a widizalem to na wlasne oczy.
Oczywiscie mi nic o tym nie mowila dopoki jakims sposobem sie o tym dowiedzialem a potem wielce zdziwiona ze ja jestem zazdrosny.
Moja rada - jesli tak bardzo potrzebujecie sie dowartosciowac - probojcie to najpierw zrobic "za pomoca " meza bo potem moze byc za pozno, placz i zgrzytanie zebow.

17 Ostatnio edytowany przez bags (2013-03-06 11:40:03)

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
End_aluzja napisał/a:

Bags. Pewnie ze każda kobieta marzy by być sZczesliwa adorowana najważniejsza.
Ale twój post określa ze przyzwolenie na zachowanie sissi oznacza ze takie poczucie kobieta moze mieć tylko w romansach. Poza codziennym związkiem. Poza codziennym życiem.
Takie skoki w bok w szczęśliwosc...
Bags. A twoja kobieta? Gdy przyjdzie do ciebie i powie. Zdradzilam. Ale wiesz. Kobiety takie są. Potrzebują czułości i zainteresowania. Powiesz. Spoko. Nic sie nie stało. Natura tobą kierowała. Tylko sie zbadaj żebyś mi jakiegoś trypra nie przyniosła...

Jak widzisz End_aluzja wszystko ma swoje granice, granice zdrowego rozsadku. Dowartosciowana kobieta tez sie moze poczuc poza zwiazkiem i nie koniecznie od razu skokiem w bok "w odpowiedzi" na czule slowka, a komplementami. Trzeba umiec utrzymac wodze fantazji na wodzy.
A skoro juz "weszlas" smile na temat mojej lubej, okreslanej tu praktycznie co watek jako jz. "wyprzedze" Twoja wypowiedz... juz to zrobila za moimi plecami. Wydalo sie (wiedzialem od samego poczatku - zostalem o tym poinformowany przez psychologa znajacego problematyke mojej jz - swojej walki o zwiazek, ze do tego moze dojsc) wiem od zaufanego "informatora" i od calego nie tyle mojego co Naszego otoczenia, w ktorym az huczy od tego i jest ono zbulwersowane jej wyskokiem.

Bez urazy do Ciebie i Twojego meza, ale najwidoczniej kierowala sie takim samym tokiem myslenia jak swego czasu Twoj maz, ze ja jestem silny i to mnie nie ruszy. Tylko widocznie zapomniala o jednym, wielokrotnie poruszanym temacie miedzy Nami... ze ja zdrady nie akceptuje w zwiazku.
Zrobila to z premedytacja, z checia zemsty? Tego nie wiem i nie wnikam, choc tak to mozna odebrac poprzez jej niedojrzalosc jak na wiekowa do mnie rowiesniczke.
Nie musi juz mi nic mowic, wiem wszystko i nie ma powrotu, nie ma juz Nas... moze "wrocic", spakowac walizki i bujac sie do swojego gacha.
Bylem  przez nia zdradzony emocjonalnie - jest o tym tu moj watek - a to bylem w stanie wybaczyc i mimo wszystko walczyc o zwiazek. Ale niestety... drugiej zdrady fizycznej a pierwszej w wydaniu zony juz nie. Wiele swoich zasad moglem zmienic, zreformowac, lecz po swoich nieprzyjemnych doswiadczeniach tej jednej zasady za zadne skarby nie zmienie.

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

18

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Sisi1988 napisał/a:

Mnie przy życiu trzyma moja córcia(bardzo mądra dziewczynka 6 letnia)-mądrzejsza jak jej tatuś.

I niz jej mamusia - nie zapomnij dodac.

A w ogole super srodowisko dla dziecka - sodoma i gomora na codzien. Dotychczas miala tylko jednego rodzica zachwianego, teraz ma juz dwoje. Pogratulowac dojrzalosci i sposobow na podbudowanie swojego EGOizmu.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

19 Ostatnio edytowany przez Sisi1988 (2013-03-06 13:07:20)

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Mussuka napisał/a:

I niz jej mamusia - nie zapomnij dodac.

A w ogole super srodowisko dla dziecka - sodoma i gomora na codzien. Dotychczas miala tylko jednego rodzica zachwianego, teraz ma juz dwoje. Pogratulowac dojrzalosci i sposobow na podbudowanie swojego EGOizmu.

Nie tobie oceniać jakie jest środowisko bo nie żyjesz tak jak ja. Jak można oceniać coś co się wie tylko połowę. Ty pewnie jesteś ideałem haha:) Żyjąc tak jak ja nie wytrzymałabyś 24 godzin z takim mężem, ale pogadać z oddala ja wiem że fajnie. Wolę komuś doradzić jak was prosić o radę!!!

Kochamy to od czego się cierpi....

20

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Sisi1988 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

I niz jej mamusia - nie zapomnij dodac.

A w ogole super srodowisko dla dziecka - sodoma i gomora na codzien. Dotychczas miala tylko jednego rodzica zachwianego, teraz ma juz dwoje. Pogratulowac dojrzalosci i sposobow na podbudowanie swojego EGOizmu.

Nie tobie oceniać jakie jest środowisko bo nie żyjesz tak jak ja. Jak można oceniać coś co się wie tylko połowę. Ty pewnie jesteś ideałem haha:) Żyjąc tak jak ja nie wytrzymałabyś 24 godzin z takim mężem, ale pogadać z oddala ja wiem że fajnie. Wolę komuś doradzić jak was prosić o radę!!!

O rade? Techniczna, jak zdradzic meza? Stuknij sie moze w glowe na poczatek - to doskonala rada.

Jestes dla mnie pusta lala, ktora z "milosci" urodzila dziecko majac 19 lat (u nas to sie nazywalo wpadka a nie milosc), mieszka z pijakiem i lajza a sama co planuje? Odbic sobie i tez zdradzic.

Wiec jakiej to oceny oczekujesz pusta panienko? Romansujac sobie z innymi wcale nie jestes lepsza od swojego meza, stajesz na tym samym poziomie. Wlasnie sodomy i gomory. I tego doswiadczy Twoje dziecko, taki dasz jej wzorzec na dalsza droge zycia - patrz malenka, jak kobieta powinna dbac o swoje szczescie - tatus jest be bo pije i zdradza mamusie , no to mamusia tatusiowi tez rogi przyprawi.

Zle Ci z mezem? To sie rozwiedz - tak robia rozsadni ludzie. A potem szukaja szczescia w ramionach innych.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

21

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Skoro zadna kobieta nie wytrzymalaby z Twoim mezem 24 godz., to kiego grzyba z nim jestes?
Trudno doradzac Ci "z bliska" - to jest forum - odnosimy sie do tego co Ty sama napiszesz.
O co Ci wlasciwie chodzi?
Mamy wyglosic hymn pochwalny, ze sobie poradzilas w problemach malzenskich, z mezem alkoholikiem romansujac z instruktorem?
Jezeli uwazasz, ze to rozwiazuje Twoje problemy to OK - tylko nie oczekuj, ze wszyscy beda myslec podobnie.

Szczerze mowiac nie bardzo bym chciala Twojego doradztwa.

22

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Sisi1988 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

I niz jej mamusia - nie zapomnij dodac.

A w ogole super srodowisko dla dziecka - sodoma i gomora na codzien. Dotychczas miala tylko jednego rodzica zachwianego, teraz ma juz dwoje. Pogratulowac dojrzalosci i sposobow na podbudowanie swojego EGOizmu.

Nie tobie oceniać jakie jest środowisko bo nie żyjesz tak jak ja. Jak można oceniać coś co się wie tylko połowę. Ty pewnie jesteś ideałem haha:) Żyjąc tak jak ja nie wytrzymałabyś 24 godzin z takim mężem, ale pogadać z oddala ja wiem że fajnie. Wolę komuś doradzić jak was prosić o radę!!!

Sisi!

Jeżeli chciałaś naszej rady to dlaczego mówisz nam połowę prawdy. Przeciez kazdy z nas jest tu anonimowo. Żadna z nas, czy żaden z nas nie jest ideałem, ale musisz sobie odpowiedziec na parę pytań, a zwłaszcza po co to wszystko ?
Mnie się wydaje, że jesteś bardzo zagubiona w tym wszystkim i tak naprawdę nie wiesz czego chcesz.

Mój mąż to tez alkoholik, walczyłam z jego uzaleznieniem- terapie, odwyki. Ja chodziłam też na terapię dla współuzaleznionych aby mu pomóc.
Ty zachwujesz się jak osoba współuzalezniona, która miota sie i nie wie co ma zrobić.

Jeśli naprawdę chcesz naszej rady to napisz prawdę, bo półsłówkami nic nie w skurasz.

A- i co do tego flirtu myślę, że to nie jest dobra droga- zaplączesz się na amen.

23

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Sisi 1988 wybierz sie do poradni zycia rodzinnego,porozmawiaj tam z psychologiem.

24

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Mussuka napisał/a:
Sisi1988 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

I niz jej mamusia - nie zapomnij dodac.

A w ogole super srodowisko dla dziecka - sodoma i gomora na codzien. Dotychczas miala tylko jednego rodzica zachwianego, teraz ma juz dwoje. Pogratulowac dojrzalosci i sposobow na podbudowanie swojego EGOizmu.

Nie tobie oceniać jakie jest środowisko bo nie żyjesz tak jak ja. Jak można oceniać coś co się wie tylko połowę. Ty pewnie jesteś ideałem haha:) Żyjąc tak jak ja nie wytrzymałabyś 24 godzin z takim mężem, ale pogadać z oddala ja wiem że fajnie. Wolę komuś doradzić jak was prosić o radę!!!

O rade? Techniczna, jak zdradzic meza? Stuknij sie moze w glowe na poczatek - to doskonala rada.

Jestes dla mnie pusta lala, ktora z "milosci" urodzila dziecko majac 19 lat (u nas to sie nazywalo wpadka a nie milosc), mieszka z pijakiem i lajza a sama co planuje? Odbic sobie i tez zdradzic.

Wiec jakiej to oceny oczekujesz pusta panienko? Romansujac sobie z innymi wcale nie jestes lepsza od swojego meza, stajesz na tym samym poziomie. Wlasnie sodomy i gomory. I tego doswiadczy Twoje dziecko, taki dasz jej wzorzec na dalsza droge zycia - patrz malenka, jak kobieta powinna dbac o swoje szczescie - tatus jest be bo pije i zdradza mamusie , no to mamusia tatusiowi tez rogi przyprawi.

Zle Ci z mezem? To sie rozwiedz - tak robia rozsadni ludzie. A potem szukaja szczescia w ramionach innych.

Nic dodac, nic ujac.

Nie wiem, Autorko, po co zalozylas ten watek, ale z tego, co napisalas w pierwszym poscie, to chyba oczekujesz podziwu od innych ludzi, ze tak wspaniale zdradzasz meza, tak cudownie zajmujesz sie corka i jaka to z Ciebie dzielna kobieta, bo mimo, ze Twoj maz to pijus i dupek, Ty nadal z nim jestes.

Wiec przyjmij do wiadomosci - nie bedziesz na tym forum wzorem. Bedziesz kolejna glupia panienka, ktora marnuje zycie sobie i bliskim.

25

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Przeciez sisi nikogo z Was nie slucha.To ona ma racje w Swoim mniemaniu i brnie w tym.Potrzebuje Ona osoby postronnej w postaci psychologa,sama nie pojmie  bledu w rozumowaniu.

26

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Z tego co wiem tak jak pisałam wczesniej drobny flirt to nie zdrada a wy mówicie tak jakbym się puszczała na lewo i w prawo. Zwykła kawa z innym mężczyzną, żarty to grzech?!!!

Kochamy to od czego się cierpi....

27 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2013-03-06 14:57:36)

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
An1a napisał/a:

Córka będzie DDA, odbije się to bardzo negatywnie na całym jej dorosłym życiu.

Masz dużo racji a SISI1988 nie zdaje sobie teraz z tego sprawy ale dzieci najbardziej cierpią , szkoda mi kochana Twojej córki . Zacznij myśleć kobieto głową a nie .... Kawa to nie grzech jasne , że nie ale od kawki się zaczyna... ale nie mnie Ciebie oceniać.

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

28

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Sisi1988 napisał/a:

Z tego co wiem tak jak pisałam wczesniej drobny flirt to nie zdrada a wy mówicie tak jakbym się puszczała na lewo i w prawo. Zwykła kawa z innym mężczyzną, żarty to grzech?!!!

Jaka kawa?? Przeczytaj swoje posty. Jak sobie
Sie zwierzacie. Jak pięknie sie rozumiecie. Jak musnal twoja dłoń....
Kawa?? Cóż za skrót myslowy....

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

29 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2013-03-06 15:54:37)

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
End_aluzja napisał/a:

Bags. Pewnie ze każda kobieta marzy by być sZczesliwa adorowana najważniejsza.
Ale twój post określa ze przyzwolenie na zachowanie sissi oznacza ze takie poczucie kobieta moze mieć tylko w romansach. Poza codziennym związkiem. Poza codziennym życiem.
Takie skoki w bok w szczęśliwosc...
Bags. A twoja kobieta? Gdy przyjdzie do ciebie i powie. Zdradzilam. Ale wiesz. Kobiety takie są. Potrzebują czułości i zainteresowania. Powiesz. Spoko. Nic sie nie stało. Natura tobą kierowała. Tylko sie zbadaj żebyś mi jakiegoś trypra nie przyniosła...

End_aluzjo chyba się rozpędziłaś. Gdzie tu się w wątku wypowiedział Bags http://emotikona.pl/emotikony/pic/0swoon.gif. Spokojnie dziewczyno http://emotikona.pl/emotikony/pic/oczko.gif
Znam Twoje poglądy i zgadzam się z nimi.
Sisi1988 pogubiłaś się, niestety. TO, że Twój jm zdradził Ciebie i pije to znaczy, że możesz też go zdradzić.
Nie ta kolejność. Najpierw porządkuje się swoje życie a potem myśli o innym mężczyźnie.
Ja będąc na Twoim miejscu nie mógłbym spojrzeć nie tylko patnerowi/ce w oczy ale zwłaszcza sobie.

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

30

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
End_aluzja napisał/a:
Sisi1988 napisał/a:

Z tego co wiem tak jak pisałam wczesniej drobny flirt to nie zdrada a wy mówicie tak jakbym się puszczała na lewo i w prawo. Zwykła kawa z innym mężczyzną, żarty to grzech?!!!

Jaka kawa?? Przeczytaj swoje posty. Jak sobie
Sie zwierzacie. Jak pięknie sie rozumiecie. Jak musnal twoja dłoń....
Kawa?? Cóż za skrót myslowy....

Endi http://emotikona.pl/emotikony/pic/oklaski.gif

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

31

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Chodziło mi o bana. Bagsik. Pomyłka:)

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

32 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2013-03-06 15:55:02)

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
End_aluzja napisał/a:

Chodziło mi o bana. Bagsik. Pomyłka:)

Eh..., to ja dałem ciała Bags się wcześniej wypowiedział i nie wiem jak mi umknął jego post http://emotikona.pl/emotikony/pic/036.gif
Sorry

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

33

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Pewnie ze każda kobieta marzy by być sZczesliwa adorowana najważniejsza.
Ale twój post określa ze przyzwolenie na zachowanie sissi oznacza ze takie poczucie kobieta moze mieć tylko w romansach. Poza codziennym związkiem. Poza codziennym życiem.

Niektórzy tak niestety mają. Tylko niektórzy mają fajne związki.


Takie skoki w bok w szczęśliwosc...

Masz rację... tak sobie to wyobrażam -- skok w szczęśliwość.. na godzinę lub dwie.


A twoja kobieta? Gdy przyjdzie do ciebie i powie. Zdradzilam. Ale wiesz. Kobiety takie są. Potrzebują czułości i zainteresowania. Powiesz. Spoko. Nic sie nie stało.

Oczywiście wiele razy się nad tym zastanawiałem. Wolałbym aby nie mówiła, że zdradziła. Najważniejsze co jest między żoną a mną, a nie czy ona z kiś flirtuje czy nie flirtuje. Ale jak flirtuje to nie chcę tego widzieć, ani o tym wiedzieć.

34

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Lexpar napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

Bags. Pewnie ze każda kobieta marzy by być sZczesliwa adorowana najważniejsza.
Ale twój post określa ze przyzwolenie na zachowanie sissi oznacza ze takie poczucie kobieta moze mieć tylko w romansach. Poza codziennym związkiem. Poza codziennym życiem.
Takie skoki w bok w szczęśliwosc...
Bags. A twoja kobieta? Gdy przyjdzie do ciebie i powie. Zdradzilam. Ale wiesz. Kobiety takie są. Potrzebują czułości i zainteresowania. Powiesz. Spoko. Nic sie nie stało. Natura tobą kierowała. Tylko sie zbadaj żebyś mi jakiegoś trypra nie przyniosła...

End_aluzjo chyba się rozpędziłaś. Gdzie tu się w wątku wypowiedział Bags http://emotikona.pl/emotikony/pic/0swoon.gif. Spokojnie dziewczyno http://emotikona.pl/emotikony/pic/oczko.gif
Znam Twoje poglądy i zgadzam się z nimi.

Lexpar Sisi ma jeszcze 2 watek i tam sie wypowiedzialem, taki misz masz wyszedl, ale ja kumalem o co Szanownej Kolezance End_aluzji chodzilo big_smile

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

35

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
ban napisał/a:

Pewnie ze każda kobieta marzy by być sZczesliwa adorowana najważniejsza.
Ale twój post określa ze przyzwolenie na zachowanie sissi oznacza ze takie poczucie kobieta moze mieć tylko w romansach. Poza codziennym związkiem. Poza codziennym życiem.

Niektórzy tak niestety mają. Tylko niektórzy mają fajne związki.


Takie skoki w bok w szczęśliwosc...

Masz rację... tak sobie to wyobrażam -- skok w szczęśliwość.. na godzinę lub dwie.


A twoja kobieta? Gdy przyjdzie do ciebie i powie. Zdradzilam. Ale wiesz. Kobiety takie są. Potrzebują czułości i zainteresowania. Powiesz. Spoko. Nic sie nie stało.

Oczywiście wiele razy się nad tym zastanawiałem. Wolałbym aby nie mówiła, że zdradziła. Najważniejsze co jest między żoną a mną, a nie czy ona z kiś flirtuje czy nie flirtuje. Ale jak flirtuje to nie chcę tego widzieć, ani o tym wiedzieć.

Ban. Założenie jest o tyle trudne. Ze możesz się dowiedzieć. Chocbys nie chciał. Choćby ona nie chciała. Przypadkiem.
Wolałabym zeby moj mąż miał romans. Opamietal się. Skończył to. Ja nigdy bym się nie dowiedziała.
Pozostała mi wiedza i przekonanie ze skończył to bo ja się dowiedziałam. Ze sam na to nie wpadł....
I to dodatkowo powoduje niesmak. I niechęć.

Widzisz. Boli brak świadomości mojego meza co robił. Brak świadomości ze mnie skrzywdził. Pisałam o tym na początku. O niezrozumieniu intencji zdrady. Bo jakoś tak chciałam wiedzieć dlaczego. Chciałam zrozumieć jak bardzo to było ważniejsze ode mnie i dlaczego.
Dzis już zrozumiałam. Kwestie intencji. Nie było żadnych. Wreszcie zrozumiałam. Zdrada nie jest dla większości ludzi wyborem. Dla takich jak moj mąż i sisi jest po prostu okazja.
A okazje się zdarzają. I tyle.
Fakt ze nie ma w tym nic głębszego żadnych uczuć przemyśleń planów paradoksalnie sytuacje wyjaśnia...
Dziś już wiem czemu moj mąż mnie zdradził.
Bo okazał się bezmyślnym idiota...

Wiesz co to znaczy? Ze tak naprawdę. Szczerze. I otwarcie. Mam w dupie co mówi w kwestii ewentualnej zdrady w przyszłości. Mam gdzieś co deklaruje i czego jak twierdzi się nauczył.
Ponieważ brak powodu zdrady powoduje ze nie ma najmniejszego powodu abym ja miała powody mu ufać. Abym miała powody zawierzyc mu siebie i moja miłośc.
I nie dotyczy to tylko jego jako tego kto mnie rzeczywiście zdradził.
Dotyczy to wszystkich moich potencjalnych partnerów i związków.
Dlatego gdy ty piszesz ze zdrada nie ma celu jest skokiem w bok jet korzystaniem z chwili to ja paradoksalnie się z tym zgadzam.
Bo ona sama w sobie nie ma żadnego. Najmniejszego znaczenia.
Znaczenie ma tylko wiedza o niej i to co ta wiedza zmienia.

Dlatego rozumiem ze zdrada nie ma sensu ukrytego dna powodu.
Jest prosta bezmyslna reakcja na bodziec.

Dlatego moj mąż mnie zdradził i zdradzi jesCze wielokrotnie. Przez nielojqlnosc względem mnie. Przez ukrywanie przede mną pewnych rzeczy. Przez lekceważenie mnie i przez nieprzewidywanie konsekwencji swoich zachowań.
Pewnie nie fizycznie z jakaś napalona dupa. Ale tego tez aż tak nie mogę być pewna. Chociaż moze w tym przypadku zadziała odruch pawlova i uruchomi się bodziec strachu przed konsekwncjami...
Bo przewidywania konsekwencji to jedyne co moze nas powstrzymać przed zdrada.

Dlatego zdrada mojego meza otworzyła mi oczy. Pokazała banalne wartości i cynizm....
Nie dotyczące mojego meza.... Dotyczą konsekwencji jego zdrady dla mnie.
Ja mogę zdradzić albo nie. To moj wybór.
On moze zdradzić albo nie. To jego wybór.
Jeśli mnie zdradzi i się dowiem. Odejdę.
To proste.
Jeśli ja go zdradzę.... To albo się dowie albo nie. Prawda?
Ja ustalilam ze nie zdradzę. Dla samej siebie. Nie dla niego.
Bo po tym co przeżyłam co o nim pomyślałam jak na niego patrzylam- wiem, ze nigdy nie chce tak wyglądać w swoich własnych oczach.
Moj wybór i moja motywacja.
Jak słyszysz ban- jest egoistyczna i służy tylko mnie.
Nie ma w niej myślenia o konsekwencjach dla " ukochanej osoby" partnera... Pierdole jego uczucia. On wypierdolil moje.
To jest właśnie zdrada.
Bardziej dobitnie nie da się przedstawić jej konsekwencji.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

36

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
betina2 napisał/a:

Wiesz co Sisi - wlasnie napisalas bardzo slusznie - "kobietki niektore...Jezeli jedyna forma potwierdzenia wlasnej wartosci jest flirt, zdrada, pare wyswiechtanych komplementow - to pogratulowac....swiadczy to o Twojej bezrefleksyjnosci w temacie wlasnego zycia i braku poszanowania samej siebie...

Doskonale dobrane słowa.

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

37

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Skoro napisałaś, że dla swojego dziecka zrobiłabyś wszystko to dlaczego nie odejdziesz od męża alkoholika, żeby dziecko nie musiało dorastać w patologicznej rodzinie?

38

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Czym jest flirt, kiedy my kobiety dopuszczamy się zdrady?

Po co ubieramy kobiece ciuszki, dopasowane spódniczki, spod których widać nasze kolana? Dlaczego nasze spodnie nie są workowate, tylko ktoś wymyślił leginsy? A po co nosimy szpilki i odsłaniamy nasze kostki? A dla kogo są pończoch, może tylko dla mężatek na wyjścia z Własnym mężem, albo do gry wstępnej z Własnym mężem? Po co ubieramy się seksownie, gdy nasz mąż nas nie widzi?

Czy żadnej z Was nie zdarzyło się poprawić włosów, gdy mężczyzna, gdy mężczyzna inny niż Wasz mąż na Was spojrzał? Czy unikacie spojrzeń mężczyzny, którzy nie jest Waszym mężem?

A co z Waszymi snami? Czy zawsze w snach erotycznych występuje Wasz mąż? A może czasami jest to obcy mężczyzna, bez konkretnej twarzy i ciała?

Kiedy jest filtr, kiedy zdrada, a jeśli nie to to po co to wszystko?


Na koniec dodam, że jestem kobietą, która nie zdradza swojego męża, ale lubi kokietować.

39

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Kiedyś był taki program w TV, że pary się wymieniaja w swoich domach, nie wiem czy znacie...wtedy właśnie wychodzą różnice w wychowaniu i wartościach. Ja zawsze chciałam z kimś być z miłości, żeby nie popaść w rutynę i nie stracić tej osoby. To jest trudne, ale kto nie próbuje ten nie ma. Lepiej popełnic błąd i coś zmienić na lepsze niż tkwić w jakimś maraźmie..skoro jesteśmy związkami chemicznymi, może czegoś tam nam brakuje do szczęscia jeszcze..."Dziwny jest ten świat"....

Nie wegetujmy - żyjmy !

40

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Czy ja dobrze rozumiem ? Dla dobra dziecka dajesz sie podrywac , dotykac i idziesz na kawe "z duzo starszym" instruktorem ? Gdzie tu widzisz dobro ? Ty bedziesz sie *** z instruktorem a dziecko w domu z alkoholikiem ? Tu jest to dobro ?
Dla mnie jestes patologize, takie samo pato jak maz.

Świadomy swoich zalet nieświadomie zapominam o swoich wadach smile

41 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-03-06 21:39:53)

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Mussuka napisał/a:

Jestes dla mnie pusta lala, ktora z "milosci" urodzila dziecko majac 19 lat (u nas to sie nazywalo wpadka a nie milosc)

O hola,hola tu już się Pani bardzo zapędziła.

Mussuka napisał/a:

Wiec jakiej to oceny oczekujesz pusta panienko?.

Myslalam ze ja bylam ostra ale Ty ją już wyzywasz.

Sisi niestety najpierw kawa,smiech,musniecie dłoni,potem kończy się na czymś powazniejszym.
I wybacz...kawa z nieznajomym umocniła cie w przekonaniu że jestes atrakcyjna?
Powinnaś zgłosić sie do psychologa. Spojrzeć na siebie w lustro  i zobaczyć w nim silna,mloda,piekna matke,która nie potrzebuje żadnego upewnienia w tym,że jest się kimś i możnaw życiu coś osiągnąć.
A skoro siedzisz z fąfarą który z dnia na dzień obniża Twoją samoocene,sprowadza Cie do poziomu kafelek...to sama sobie jesteś winna...
A Twoja córka na razie patrzy...uwierz mi dzieci są bardzo inteligentne i wiedzą co sie kroi.
Pozniej za 2-3 lata już bedzie czuła bunt i niechęć...tylko do kogo i czego?
Do matki która siedzi z tatusiem,ktory pomiata wszystkim i wszystkimi,czy do mamy która to widziała i zamiast odejść i zapewnić stabilne spokojne zycie, flirtowała starając sobie uzupełnić braki w związku...

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

42

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Żabcia5 napisał/a:

Czym jest flirt, kiedy my kobiety dopuszczamy się zdrady?

Po co ubieramy kobiece ciuszki, dopasowane spódniczki, spod których widać nasze kolana? Dlaczego nasze spodnie nie są workowate, tylko ktoś wymyślił leginsy? A po co nosimy szpilki i odsłaniamy nasze kostki? A dla kogo są pończoch, może tylko dla mężatek na wyjścia z Własnym mężem, albo do gry wstępnej z Własnym mężem? Po co ubieramy się seksownie, gdy nasz mąż nas nie widzi?

Czy żadnej z Was nie zdarzyło się poprawić włosów, gdy mężczyzna, gdy mężczyzna inny niż Wasz mąż na Was spojrzał? Czy unikacie spojrzeń mężczyzny, którzy nie jest Waszym mężem?

A co z Waszymi snami? Czy zawsze w snach erotycznych występuje Wasz mąż? A może czasami jest to obcy mężczyzna, bez konkretnej twarzy i ciała?

Kiedy jest filtr, kiedy zdrada, a jeśli nie to to po co to wszystko?


Na koniec dodam, że jestem kobietą, która nie zdradza swojego męża, ale lubi kokietować.

Zabciu - czesciej sie ubieramy i malujemy dla oceny drugich kobiet.
A tak na powaznie - nie ma nic zlego jezeli wygladem, ubiorem znajdujemy potwierdzenie naszej kobiecosci w oczach innych mezczyzn, niekoniecznie meza. To, ze chcemy sie podobac "ogolowi" wcale nie znaczy, ze chcemy z tym ogolem sypiac.
Akceptacja, podobanie dodaje nam pewnosci siebie.
Normalny maz tez chyba raczej zadowolony, ze jego kobieta nie jest taka znowu ostatnia.
Co do snow erotycznych i mysli o innych - czasami mezowie byliby zaskoczeni. Obiegowa opinia raczej panom przypisuje te "przypadlosci".
Ale od snow do czynow droga daleka, zaleznie od checi realizowania!!!!

43

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
Mussuka napisał/a:
Sisi1988 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

I niz jej mamusia - nie zapomnij dodac.

A w ogole super srodowisko dla dziecka - sodoma i gomora na codzien. Dotychczas miala tylko jednego rodzica zachwianego, teraz ma juz dwoje. Pogratulowac dojrzalosci i sposobow na podbudowanie swojego EGOizmu.

Nie tobie oceniać jakie jest środowisko bo nie żyjesz tak jak ja. Jak można oceniać coś co się wie tylko połowę. Ty pewnie jesteś ideałem haha:) Żyjąc tak jak ja nie wytrzymałabyś 24 godzin z takim mężem, ale pogadać z oddala ja wiem że fajnie. Wolę komuś doradzić jak was prosić o radę!!!

O rade? Techniczna, jak zdradzic meza? Stuknij sie moze w glowe na poczatek - to doskonala rada.

Jestes dla mnie pusta lala, ktora z "milosci" urodzila dziecko majac 19 lat (u nas to sie nazywalo wpadka a nie milosc), mieszka z pijakiem i lajza a sama co planuje? Odbic sobie i tez zdradzic.

Wiec jakiej to oceny oczekujesz pusta panienko? Romansujac sobie z innymi wcale nie jestes lepsza od swojego meza, stajesz na tym samym poziomie. Wlasnie sodomy i gomory. I tego doswiadczy Twoje dziecko, taki dasz jej wzorzec na dalsza droge zycia - patrz malenka, jak kobieta powinna dbac o swoje szczescie - tatus jest be bo pije i zdradza mamusie , no to mamusia tatusiowi tez rogi przyprawi.

Zle Ci z mezem? To sie rozwiedz - tak robia rozsadni ludzie. A potem szukaja szczescia w ramionach innych.

Nie wiem czemu obrażasz te kobiete lepiej Ci dzięki temu ?
A może ona nie oczekuje oceny ? Pomyślałaś o tym że kiedyś wbrew całemu swojemu rozsądkowi życie może Cie tak skierować że znajdziesz się w podobnej sytuacji ? I nie mów nigdy bo już takie osoby widziałam w życiu wielokrotnie... Wtedy jak rozumiem staniesz i będziesz oczekiwała że inni zaczną rzucać kamieniami prawda ?

Łatwo kogoś oceniać z perspektywy swojego monitora...

A co do samej sprawy oczywiście że najprościej byłoby zakończyć jeden związek i wchodzić w kolejne relacje z innymi ale powiedzmy sobie szczerze do tego trzeba mieć jaja po prostu ...

44

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
anrte napisał/a:

Pomyślałaś o tym że kiedyś wbrew całemu swojemu rozsądkowi życie może Cie tak skierować że znajdziesz się w podobnej sytuacji ?

Arnte. Drugi koronny argument brzmi: kto jest bez winy niech rzuci kamień.

Dwa najczęściej używane argumenty które maja ułatwiać Glaskanie po glowce biedne rzucone na zakręt życiowy niewinne i nie potrafiace zrobić użytku z własnego mózgu i zasad sieroty.

Nie zgadzam sie Arnte. Nie zgadzam sie na zrozumienie i przyzwolenie na dylematy sissi bo a nóż widelec znajdę sie w takiej samej sytuacji. Czyli bezpieczniej mi przymykac oczy udawać ze nic sie nie dzieje potraktować takie sytuacje jako element tego ze czasami nie maj kontroli i sie zapominamy..
Bo powinnam przewidzieć ze kiedyś mnie tez zaswedzi i jak teraz nie krytykuje to łatwiej mi będzie wewnętrznie pogodzić sie z tym ze bez wahania rozloze nóżki??

I potem takich sierotek tu pełno. Biednych oszukanych przez ukochanego Zonatego faceta.. Który obiecał gwiazdkę z nieba i zapewniał o swojej miłości....
Albo rozpaczajacych bo zdradziły a kochają męża i co teraz biedne maja zrobić....

A wszystko przez to ze łatwo im przychodziło naginanie zasad do swoich aktualnych stanów swedzen....

Odpada.
Ocena mussu nie oznacza ze teraz sobie przyczepila magnesik ze zdjeciem sissi z ocena...
Ocena mussu uświadamiać ma sissi ze to co ona bierze za złoto jest zwykłym gooofienkiem.
Moze tak to do sissi i jej podobnych naiwnych dziewczyn trafi??

Bo jak inaczej?
Czemu mamy sobie odbierać prawo do oceny? Dlatego bo moze kiedyś okazemy sie słabi?

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

45

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Planowana zdrada mojej kobiety,czyli dzialanie z swiadoma premedytacja calkowicie by Ja wykreslilo z mojego zycia i po prostu wyleciala by z domu na zbity pysk.Jakas incydentalna pod wplywem nawet niewytlumaczalnych rzecz jasna czynnikow dala by Jej 1 proc szansy ze wybacze ale moze kiedys i nie jestem tego pewien.Ktos tu napisal ze nie wiemy co nam moze sie przytrafic i mozemy zdradzic,czyli nie jest sam siebie pewny i dopuszcza widmo zdrady przez siebie.Doskonale zalozenie na uczciwosc w zwiazku.

46

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
mayk222 napisał/a:

Planowana zdrada mojej kobiety,czyli dzialanie z swiadoma premedytacja calkowicie by Ja wykreslilo z mojego zycia i po prostu wyleciala by z domu na zbity pysk.

Mi też się wydaje, że gdyby mnie zaatakowały wilkołaki, to byłbym jak Bruce Lee -- pierwszego bym kopnął i rozbił na drzewie, drugiemu przepołowiłbym czaszkę, a trzeciego złamał na kolanie. Taki jestem twardziel.



Doskonale zalozenie na uczciwosc w zwiazku.

Życie pokaże... smile. Każdy ma swoją receptę. Twoje założenia nie są doskonałe wg moich kryteriów.

47

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Witaj ban.Odgryzles sie za "nie na pewno" z innego watku tak mysle przynajmniej.Twardy to jeszcze 2 lata temu bylem,dzis powoli wracam do formy.W kwesti zdrady mam zasady,nie zdradzam i nie wyszukam sobie nigdy wymowki do zdrady a bo Moja partnerka zrobila to czy tamto,mnie moze zrozumiec osoba ktora ma takie same zasady,ale kto je ma??????????

48

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Sisi to czy flirt jest zdradą zależy od intencji osoby flirtującej. Jeśli flirt zdarza się mimochodem i kompletnie nie przywiązujesz do tego uwagi i za chwilę o nim zapominasz to myślę nie jest to zdradą. ALE jeśli flirtujesz tylko i wyłącznie z jedną osobą, myślisz o niej, piszesz, wymieniasz muśnięciami dłoni- znaczy że się angażujesz. Wasza relacja wychodzi poza granice dopuszczalnego flirtu i nawet jeśli nie pójdziecie do łóżka to dla mnie jest zdrada. Bo emocjonalnie już zdradzasz męża.

To co u Ciebie zachodzi to dysonans poznawczy. Wiesz, że robisz źle, ale wmawiając sobie, że mąż świnia, próbujesz uzasadnić słuszność swojego postępowania. Tylko musisz sobie uświadomić, że to wcale Cię nie usprawiedliwia.

Sisi powinnaś zastanowić się nad swoim życiem raz a porządnie. Powinnaś podjąć decyzje dotyczące swojego małżeństwa. Musicie je albo spróbować uratować albo odejdź i znajdź człowieka, przy którym nawet na myśl Ci nie przyjdzie flirt z innym.

Jesteś jeszcze taka młoda. Czemu odbierasz sobie szansę na szczęście? W imię czego? W imię miłości do córki? Nie mów proszę takich absurdów. Na tym forum jest mnóstwo osób, które wychowały się z alkoholikiem. Zapewniam się, że nie znajdziesz ani jednej osoby, która by nie wolała, aby matka w przeszłości kierowała się swoim dobrem a nie pseudodobrem dzieci.

49 Ostatnio edytowany przez Żabcia5 (2013-03-07 13:15:48)

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Może to dziwne, ale ja nie ubieram się i nie maluję dla oceny drugich kobiet, jak wytłumaczyła to betina. Wręcz przeciwnie, jeśli mam znaleźć się w damskim towarzystwie staram się nie podkreślać swojej urody, aby nie wzbudzać zazdrości kobiet.

Piszesz betina, o nie sypianiu z ogółem mężczyzn, na których świadomie działamy podniecająco, ale przecież zdrada emocjonalna zaczyna się o wiele wcześniej.
Uwodzimy otaczający nas świat mężczyzn swoim wyglądem i robimy to dla podniesienia własnej wartości. Myślę, że Sisi tego właśnie potrzebowała. Czy posunęła się za daleko? Może i tak, ale jeśli jej było to potrzebne do tego, aby w końcu zrobić coś właściwego ze swoim życiem, poradzić sobie z mężem alkoholikiem, to ja jestem w stanie ją usprawiedliwić. Może dzięki temu będzie miała większą motywację, aby pomóc mężowi walczyć z alkoholizmem, a jeśli to się nie uda, to będzie miała odwagę odejść od niego.

Sama mam problemy w moim wieloletnim małżeństwie i wiem, że nie jest łatwo uporządkować to co się psuło przez wiele lat, a na odejście trzeba mieć nie lada odwagę. Jak to słusznie określiła anrte trzeba mieć jaja.

50

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
mayk222 napisał/a:

Witaj ban.Odgryzles sie za "nie na pewno" z innego watku tak mysle przynajmniej.Twardy to jeszcze 2 lata temu bylem,dzis powoli wracam do formy.W kwesti zdrady mam zasady,nie zdradzam i nie wyszukam sobie nigdy wymowki do zdrady a bo Moja partnerka zrobila to czy tamto,mnie moze zrozumiec osoba ktora ma takie same zasady,ale kto je ma??????????

Ja mam.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

51

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

End_aluzja i jak sie z nimi czujesz?Bo ja swietnie pomimo ze ludzie czasami"pukaja sie w czolo"

52

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(
mayk222 napisał/a:

Witaj ban.Odgryzles sie za "nie na pewno" z innego watku tak mysle przynajmniej.Twardy to jeszcze 2 lata temu bylem,dzis powoli wracam do formy.W kwesti zdrady mam zasady,nie zdradzam i nie wyszukam sobie nigdy wymowki do zdrady a bo Moja partnerka zrobila to czy tamto,mnie moze zrozumiec osoba ktora ma takie same zasady,ale kto je ma??????????

Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci -- moje serce jest czyste od wszelkich złych uczuć i nie mam potrzeby odgryzania się, nawet nie wiem o czym mówisz "nie na pewno".

Chciałem Ci tylko zwrócić uwagę, że często ludzie twierdzą jak zachowają się w danej sytuacji, a potem życie weryfikuje ich poglądy, działania. Ja na przykład mojej żonie wybaczyłbym zdradę, o ile nie zmieniłoby to naszego związku. Innymi słowy jeśli w styczniu zdradziła, od lutego do listopada żyjemy sobie najnormalniej, a w grudniu się dowiaduję o starych faktach, to myślę, że bym to po prostu przemilczał. Myślę, że bym tak się zachował. A jak byłoby naprawdę? Tego nie wiem.

Zatem jak słyszę teksty "mój mąż/żona na pewno nie zdradzi", albo "nigdy nie wybaczyłbym/wybaczyłabym zdrady", to niestety wrzucam te deklaracje do worka z "pobożnymi życzeniami".

Sorki za uszczypliwość.

53

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Próbowałam moim koleżankom wyjaśnić ostatnio t zasady. Ale one nie rozumieją. To co? Pytaly? Jak spotkasz fajnego faceta to pójdziesz do meza i powiesz odchodze bo chce spróbować z nim??
A nie lepiej najpierw spróbować a
Potem odejść jeśli to nowe się uda??

Ale ja rozumiem co mówię.
I czuje się z tym bardzo dobrze. Bo to są
Moje zasady i moja uczciwość.

Co nie wyklucza tego ze mogę spotkać kogoś kto wzbudzi we
Mnie gorące uczucia- takie jakie czułam kiedyś gdy jeszcze ufalam w miłośc lojalność uczciwość innych- oprócz mnie samej.
Więc jeśli cos takiego poczuje to pewnie odejdę od meza.
Moze i ryzykując ze to się nie uda.... Ale za to będąc uczciwa wobec samej siebie.
Nie będę tworzyć jakieś chorej motywacji i usprawiedliwien.

To ze Zdradził mnie mąż to jego sprawa i jego decyzja i jego konsekwencje.
To w żaden sposób nie uslrawiedliwialoby mojej zdrady...
Tak jak nic co zrobiłam albo czego nie zrobiłam. Nie usprawiedliwia i nie tłumaczy jego zdrady.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

54

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Łatwo jest powiedzieć ?nie zdradzam?, ale jeśli w związku jest nam źle, to szukając z niego wyjścia popełniamy błędy zwłaszcza wtedy, gdy brak nam pewności siebie. Czy jeśli powiemy sobie ?będę szczęśliwą i wierną żoną?, to wystarczy, żeby tak się stało? Są silne kobiety, które jeśli nie potrafią znaleźć szczęście w związku z mężem, to po prostu odchodzą. Ale co z tymi słabymi? Sisi powinna zwrócić się o pomoc do psychologa, jeśli sama nie może sobie poradzić z tym problemem, ale na to też trzeba odwagi i trochę szczęścia, żeby trafić na dobrego terapeutę. Na pewno nie jest dobrym rozwiązaniem wiązać się z innym mężczyzną, bo jeśli Sisi najpierw nie poradzi sobie ze sobą, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że w nowym związku też jej się nie powiedzie.

55

Odp: Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Zabka. Czyli mamy skale siły i słabości.
10 punktów.
I jak zdradzi silna kobieta to to jest koorestwo.
Ale jak zdradzi słaba kobieta to to jest co??? Determinacja dziejów??

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

Posty [ 1 do 55 z 104 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Flirtujemy albo chcemy to zrobić?? nie z mężem:(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018