Szok kulturowy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 130 ]

1

Temat: Szok kulturowy

Wciąż pamiętam mój pierwszy dzień w UK.
Piętrowe autobusy, odwrotny ruch uliczny (tak, nieomal wlazlam pod taki piętrowy autobus smile ), fakt, że na przystankach, żeby złapać autobus wystawia się rękę jak przy lapaniu autostopa smile, kolejki na przystankach, mówienie kierowcy dziękuję przy wysiadaniu...
Zaszokowała mnie ilość samochodów, odmienność na wielu poziomach.

Zdziwienie budzilo, że w niektórych klubach w UK jest niepisany podział na sekcję męską i żeńską. (tak, zdarza sie takie coś smile   )
Zaszokowalo mnie, ile rzeczy w UK można zalatwić na telefon czy email big_smile

Takich szoków miałam wiele big_smile

A wy?
Jak odnaleźliście sie w obcej rzeczywistości? Czy się odnaleźliście?
Co was zaskoczyło? Co wspominacie jako swego rodzaju lekki szok?
Pytam emigrantów ze wszystkich krajów a nie tylko z UK.

Podzielcie się doświadczeniami smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Szok kulturowy

Przeżyłam taki szok kulturowy w Grecji oraz Egipcie.
W Egipcie zaskoczyła mnie prostota życia, bezpośredniość i kobiety poubierano na stóp do głów i całkowicie akceptujące ten stan rzeczy. No inny świat zupełnie.

W Grecji.... bezpośredniość facetów, którzy masowo zapraszali mnie na drinka, plażę, bez problemu można było zatrzymać samochód i poprosić o podwiezienie bez narażania się na gwałt -ewentualnie dobieranie się big_smile
No i luz; nie śpieszą się nigdzie, sjesta czas święty.
Trudno było mi to wszystko zaakceptować - o ile adorowanie przez facetów sprawiała mi na początku wielką przyjemność i podnosiła moją samoocenę, potem zaczęła mnie drażnić. A jeszcze potem nawet nie reagowałam-traktowałam Greków jak powietrze. Trudno było mi się też przyzwyczaić do tego, że policja w Grecji jest po to by POMAGAĆ. To był niemały szok!

3

Odp: Szok kulturowy

Szokiem w Egipcie bylo tez dla mnie ze nagabujacych nalezy po prostu ignorowac. Nie nalezy na nich patrzec, nie nalezy sie odzywac...Nawet slowo nie oni biora jako zachete. Nalezy ich po prostu nie zauwazac.
A to trudne dla czlowieka wychowanego w kulturze uprzejmosci smile
Mnie serio sprawialo to problem, traktowanie ludzi doslownie jak powietrze...
Dobre wychowanie ciezko mi bylo powstrzymac big_smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

4 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-01-11 21:15:11)

Odp: Szok kulturowy

Mnie też!! Ale z czasem odkryłam, że nie mam za bardzo innego wyboru, bo im bardziej jestem uprzejma, tym bardziej nie mogę przejść ulicą smile

Zdecydowanie podobał mi się sposób zarywania kobiet- bezpośredni, na ulicy, ale czasem dość wyszukany smile Z czasem było tych adoratorów po prostu za dużo smile

5

Odp: Szok kulturowy

UK:
1. Światło w łazience na sznurek.
2. Wykładzina dywanowa w łazience (teraz mam taką, horror - jak to w czystości utrzymać?)
3. Zamawiasz coś przez tel,np internet +/- kablówkę - podajesz wszystkie dane swojej karty - nr, cvv, imię i nazwisko właściciela,adres - słowem wszystkie dane żeby ktoś mógł jej sobie użyć
4. Uprzejmośc w sklepach - każdy powie przepraszam jak wejdziecie sobie w droge, nawet jak to twoja wina czy dziekuję jak położysz za swoimi zakupami przegródkę 'nastepny klient'

Jak ja nienawidzę życia!

6 Ostatnio edytowany przez ban (2013-01-11 21:20:23)

Odp: Szok kulturowy

Ale Ci Sadie fajnie, bo ja nigdy nie wyjadę nigdzie za granicę pracować, mieszkać... UK albo USA -- są jak marzenie. Te twoje spostrzeżenia przeczytałem z wypiekami na twarzy, bo nikt o tym nie pisze. Byłem dawno temu przez 2 tygodnie, a potem przez 3 tygodnie w UK. Pamiętam kolejki do autobusów, jak ludzie patrzyli na nas źle, bo wpychaliśmy się bokiem. Pamiętam sklepy, gdzie kupowało się z katalogu, a oni przynosili z magazynu. Albo jak kupiliśmy super jeansy -- po wielu latach dopiero zorientowałem się, że był to ciucholand, czyli były używane. Pamiętam mleka bananowe, czyste chodniki, dziwaków wchodzących boso z ulicy na uczelnię matematyczną, kluby z zarozumiałymi Anglikami, którzy nie uznawali naszych zasad bilarda. Wszechobecny Guiness, paskudne małe domki, wredne krany osobno na zimną i ciepłą wodę, ładne cegiełki na budynkach i możliwość spożycia lunchu na trawniku (nikt nie patrzył krzywo, że się trawę zadeptuje).

7

Odp: Szok kulturowy

Szwajcaria

Szacunek do ludzi, rzeczy i własności. Życie w dobrobycie, chyba wpływa na ich spokój wewnętrzny. Nie zdarzyło mi się (a bywam co 2-3 lata) słyszeć krzyczącego Szwajcara.
22 :00-to godzina kiedy Szwajcar śpi, nie dzwoni....nie spuszcza wody, by nie zagłuszać odpoczynku sąsiadowi smile

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

8

Odp: Szok kulturowy
brzydulla napisał/a:

UK:
1. Światło w łazience na sznurek.

Albo dwa osobne krany do zimnej i cieplej wody!! big_smile
Niektorzy juz maja jeden kran ale wiele osob ma je nadal osobno big_smile
Szok szokowy big_smile

ban dziekuje. smile
Fajnie moc sie czegos dowiedziec nie wyjezdzajac, prawda?

dayzi w UK jest np odwrotnie. To znaczy szacunek do starszych jest...Ale np w polskiej mentalnosci jesli odda sie rodzica do domu starcow to wiekszosc przezywa szok i oburzenie. Jak tak mozna? Co to za ludzie bez serca? Itd. W UK domy starcow wygladaja zupelnie inaczej niz te w Polsce. Sa ladne, nowe, czyste, nowoczesne, duze. Organizowane sa rozrywki dla seniorow i przez seniorow. Organizowane sa szkolenia. Czesto jest to np jakas czesc dzielnicy w ktorej apartamenty maja seniorzy. Tworza cale spolecznosci. I tu nastepuje szok.... Oni sa szczesliwi i nikt nikogo nie wini ze starsza osoba jest w takim miejscu. Owszem, nie kazdy senior wybiera takie miejsce zamieszkania ale ci co mieszkaja w domach opieki nie wydaja sie byc jakos bardzo z tego faktu niezadowoleni smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

9

Odp: Szok kulturowy
dayzi napisał/a:

22 :00-to godzina kiedy Szwajcar śpi, nie dzwoni....nie spuszcza wody, by nie zagłuszać odpoczynku sąsiadowi smile

To co robi jak mu się w nocy siku chce?

Jak ja nienawidzę życia!

10

Odp: Szok kulturowy

No bo w Polsce to najczęściej są Umieralnie, a nie Domy Seniorów smile
O, jeszcze jedno; zauważyłam w krajach zachodnich, że zupełnie inne podejście jest do starości; u nas pomałuuuu też staruszki zaczynają dbać o kondycję fizyczną, ale to chyba jeszcze długa droga.

A i jeszcze jedno: w Italii np. nie uraczysz w kościele na mszy ludzi młodych smile

11

Odp: Szok kulturowy
brzydulla napisał/a:
dayzi napisał/a:

22 :00-to godzina kiedy Szwajcar śpi, nie dzwoni....nie spuszcza wody, by nie zagłuszać odpoczynku sąsiadowi smile

To co robi jak mu się w nocy siku chce?

...ja ze stresu, to na siłę przed wink a potem nic nie piłam.
Nie słyszałam też, żeby ktoś z toalety korzystał. Nie wiem czy jeszcze ale kiedyś za to groził chyba mandat.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

12

Odp: Szok kulturowy

Bez przesady big_smile To ja bym się wysikała, ale spuściła wodę rano jeśli to AŻ TAK strasznie wadzi. Chociaż jak dla mnie to przesada.

13

Odp: Szok kulturowy
Catwoman napisał/a:

A i jeszcze jedno: w Italii np. nie uraczysz w kościele na mszy ludzi młodych smile

Posiadacze zdrowych instynktow samozachowawczych big_smile

U nas ja bylam w szoku jak zauwazylam ze dla seniorow jest wiekszy wybor zajec niz tylko msze w radiu tudziez na zywo. Seniorzy organizuja wieczorki, spacery, tance, bingo, karty.

Skoro mowa o temacie...Szokiem jest MALA liczba kosciolow!! I fakt ze np msza odprawiana jest tradycyjnie w niedziele a w tygodniu salke przykoscielna mozna wynajac na kurs salsy, zumby czy organizujac activity evening dla dzieci (zbieraja sie male dzieci z lokalnego przedszkola i maja zajecia z rytmiki, jakies rysunki czy inne zajecia. Normalnie sie za taki wynajem placi. O i to jest swietna droga dla kosciola. Wynajac salke, pomoc lokalnej spolecznosci i wlasnym interesom.
No i rozmiary...koscioly sa tutaj o wiele mniejsze niz te w Polsce!! big_smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

14

Odp: Szok kulturowy

A i jeszcze jedno tej policji w Grecji: gdy przyjechałam, by się "zgłosić" jako nowy nabytek, który będzie wspomagał grecką gospodarkę, na posterunku wiadomo: gadka szmatka, po czym jeden z policjantów zaprosił mnie na kolację u siebie we wiosce smile Ot tak, bez podrywu smile

15

Odp: Szok kulturowy

Kolejny szok...pojechalismy kiedys na krotko do Albanii...upal, skwar, +40 stopni a wiekszosc tuziemcow w kurtkach skorzanych w dlugich rekawach!! Do dzisiaj nie wiem o co w tym chodzilo big_smile

Mysmy sie prazyli i pocili a oni w skorach chodzili... smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

16

Odp: Szok kulturowy
dayzi napisał/a:
brzydulla napisał/a:
dayzi napisał/a:

22 :00-to godzina kiedy Szwajcar śpi, nie dzwoni....nie spuszcza wody, by nie zagłuszać odpoczynku sąsiadowi smile

To co robi jak mu się w nocy siku chce?

...ja ze stresu, to na siłę przed wink a potem nic nie piłam.
Nie słyszałam też, żeby ktoś z toalety korzystał. Nie wiem czy jeszcze ale kiedyś za to groził chyba mandat.

Pytalas sie kiedys skad im sie to wzielo? smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

17

Odp: Szok kulturowy
dayzi napisał/a:

...ja ze stresu, to na siłę przed wink a potem nic nie piłam.
Nie słyszałam też, żeby ktoś z toalety korzystał. Nie wiem czy jeszcze ale kiedyś za to groził chyba mandat.

Cóż oni mają za spłuczki, które robią tyle rabanu? Gdyby do mnie sąsiad przyszedł z pretensjami, że hałasuję spuszczając wodę w toalecie, to chyba popukałabym się w głowę. Moim zdaniem, to już nie jest okazywanie szacunku innym, ale zwyczajne utrudnianie sobie życia.
Ale daleko szukać - kilka miesięcy temu moja szwagierka, która na stałe mieszka w Niemczech, a była u nas w gościnie, też nie umiała wyjść z podziwu, że po 22.00 swobodnie może się wykąpać.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

18

Odp: Szok kulturowy
Olinka napisał/a:
dayzi napisał/a:

...ja ze stresu, to na siłę przed wink a potem nic nie piłam.
Nie słyszałam też, żeby ktoś z toalety korzystał. Nie wiem czy jeszcze ale kiedyś za to groził chyba mandat.

Cóż oni mają za spłuczki, które robią tyle rabanu? Gdyby do mnie sąsiad przyszedł z pretensjami, że hałasuję spuszczając wodę w toalecie, to chyba popukałabym się w głowę. Moim zdaniem, to już nie jest okazywanie szacunku innym, ale zwyczajne utrudnianie sobie życia.
Ale daleko szukać - kilka miesięcy temu moja szwagierka, która na stałe mieszka w Niemczech, a była u nas w gościnie, też nie umiała wyjść z podziwu, że po 22.00 swobodnie może się wykąpać.

Serio??
Jeju co oni maja z tymi halasami? Nadwrazliwosc jakas czy jak? smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

19

Odp: Szok kulturowy
Sadie napisał/a:

Pytalas sie kiedys skad im sie to wzielo? smile

Zakaz dotyczy starych kamienic, których tam jest mnóstwo. Stara, akustyczna kanalizacja, nie miłosiernie roznosiła dźwięki.
Rury wymienione...przepis został...i nawyk został.

Jeszcze jedna historia mi się przypomniała.
Amsterdam
Wieczorem Holender pije, w nocy na czterech wraca...a rano  pachnący w garniturku rowerem do roboty pomyka.
Albo jeśli dzień wolny...w piżamie i papusiach do sklepu. Bardzo sympatyczny widok.
Jak proszę moje dziecko, żeby do sklepu pobiegło mniej jak 100m...to najpierw głowę myje, itd.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

20 Ostatnio edytowany przez cupcake (2013-01-11 22:34:49)

Odp: Szok kulturowy

Irlandia.

Jeżeli chodzi o pierwszy dzień, to pamiętam zapach wyspy. ładny wilgotny
Zdziwienie "odmianą" angielskiego( trudny akcent)
Świeże mleko w karnisterkach. Kocham je są bardzo poręczne.
słone masło
Obcy ludzie mówiący hallo gdy tylko dłużej na niego popatrzysz.
Uprzejmość i wyrozumiałość urzędnika w socjalu ( załatwienie numeru PPS)
Wszystko na telefon, co jest nie lada gratką dla tych ze słabą znajomością języka. Jak dziś pamiętam aktywację konta internetowego do banku. kazała mi podać pierwszą a innym razem czwartą cyfrę z kodu aktywacyjnego i za grzyba, za 5 razem mi konsultant pomógł big_smile
Kominki w każdym domu
Można wszystko zwrócić lub wymienić, nie robią z tego powodu największego problemu, nawet w aptece.
irlandzka whiskey. Tu ja poznałam i uwielbiam smile

Te na NIE które irytują mnie wciąż i z dnia na dzień się potęgują

- okna otwierane na zewnątrz. Jak w PL myłam raz na miesiąc tutaj raz na rok, a niektórych wcale bo się zwyczajnie nie dało.
- jak zniosę w łazience te dwa oddzielne krany tak dla mnie nie do przyjęcia takowe rozwiązanie w kuchni.
- brak podwójnych karniszy (czyli na zasłonki i firanę)
- nie wyciszone ściany (czasami zastanawiam się dlaczego zwyczajnie zasłon nie powiesili, skoro i tak nawet szept słychać w drugim pokoju
- wszech obecne wykładziny.


edit aha chciałam dodać jeszcze, nie wiem jak jest gdzie indziej ale tu u nas starsze Irlandki jak myją naczynia w misce z płynem do naczyń to tych naczyń juz nie płuczą. Znajoma opiekowała się starszą Panią i nie raz zdażało jej sie jeść budyń z pianką, bo zapomniała dodatkowo opłukać garneczek
I jeszcze jak siadają na toaletę to nie na deskę tylko bezpośrednio na porcelankę. Mówią że deska jest dla dzieci...... big_smile Pytani o nakładki dla dzieci nie wiedzą po co to jest.

21

Odp: Szok kulturowy
Sadie napisał/a:

Serio??
Jeju co oni maja z tymi halasami? Nadwrazliwosc jakas czy jak? smile

Serio. Mało tego, ona już po 20.00 nie włączy odkurzacza yikes. Nie mam pojęcia o co w tym chodzi, bo nawet kiedy moja sąsiadka o 02.00 w nocy biega po mieszkaniu na obcasach, to mi nie przyszłoby do głowy, żeby zwracać jej uwagę. Zwyczajnie mi to nie przeszkadza. Przeszkadzało kiedy w poprzednim miejscu zamieszkania małolaty co czwartek urządzały nad moją głową ryczące imprezy, ale nie to, że ktoś żyje, a co się z tym wiąże oddycha i chodzi, podobnie jak załatwia potrzeby fizjologiczne tongue.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

22

Odp: Szok kulturowy

olinka Widzisz w UK sasiad nie przyjdzie do Ciebie z zadnymi pretensjami , oj nie. On / ona wysle do Ciebie Policje po prostu, albo zlozy skarge w odpowiednio innej komorce.

Kolejna rzecz w UK , nie ma tutaj ogrodzenia domu  od frontu, przynajmniej nie w polskim rozumieniu.
Kilka lat temu wynajmowalismy dom i naszym sasiadem byl MP ( czlonek parlamentu) a jego ogrodzenie bylo na wysokosc kolan co i tak bylo zle widziane w naszym miescie. ha ha

Sa dwie drogi, aby przezyc zycie. Jedna to zyc tak,jakby nic nie bylo cudem. Druga to zyc tak jakby cudem bylo wszystko.

                                                                                                                                         A. Einstein

23

Odp: Szok kulturowy
xena napisał/a:

olinka Widzisz w UK sasiad nie przyjdzie do Ciebie z zadnymi pretensjami , oj nie. On / ona wysle do Ciebie Policje po prostu, albo zlozy skarge w odpowiednio innej komorce.

Kolejna rzecz w UK , nie ma tutaj ogrodzenia domu  od frontu, przynajmniej nie w polskim rozumieniu.
Kilka lat temu wynajmowalismy dom i naszym sasiadem byl MP ( czlonek parlamentu) a jego ogrodzenie bylo na wysokosc kolan co i tak bylo zle widziane w naszym miescie. ha ha

Odnośnie ogrodzeń, no tak, tu W Irlandii znowu te mury. Przeraziło mnie to na początku, że takie wysokie, przytłaczające. Na wsiach też mury ale niższe smile

24

Odp: Szok kulturowy
dayzi napisał/a:

Zakaz dotyczy starych kamienic, których tam jest mnóstwo. Stara, akustyczna kanalizacja, nie miłosiernie roznosiła dźwięki.
Rury wymienione...przepis został...i nawyk został.

Tylko, widzisz, moja szwagierka mieszka w nowym, pięknym budynku, tam nic nie nosi, a jednak ludzie każdy hałas poczytują jak brak poszanowania dla sąsiadów. I tego zupełnie nie rozumiem.

Natomiast co do powstrzymywania swoich potrzeb i wzajemnego stresowania się, to tylko można nabawić się nerwicy wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

25

Odp: Szok kulturowy

Do Irlandii przyjechałam zaraz po liceum. Zdziwiłam się, gdy pierwszy raz poszłam do Pubu. Starsi ludzie bawili się z młodymi, babcie miały więcej charyzmy niż niektórzy młodzi ludzie. Gdy ktoś mnie porwał (dosłownie) do tańca przy Country, czułam się jak sierota, tak wywijali wink. Zdziwiła mnie serdeczność, bezinteresowność, poczucie humoru i radość z życia u ludzi. Gdy wróciłam do Polski nie mogłam się przyzwyczaić do chamstwa, którego wcześniej aż tak nie zauważałam.
Teraz jestem w Norwegii od jakiegoś czasu. Oprócz tego, ze zostałam okradziona na starcie, to nic mnie nie zaskoczyło wink.

Największą sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się diabłem

26

Odp: Szok kulturowy
dayzi napisał/a:

Albo jeśli dzień wolny...w piżamie i papusiach do sklepu Bardzo sympatyczny widok.
.

a tak :d u nas też. Najczęściej młode studentki po bułeczki w niedzielę koło 15 idą big_smile

27

Odp: Szok kulturowy
cupcake napisał/a:

Irlandia.

Jeżeli chodzi o pierwszy dzień, to pamiętam zapach wyspy. ładny wilgotny
Zdziwienie "odmianą" angielskiego( trudny akcent)
Świeże mleko w karnisterkach. Kocham je są bardzo poręczne.
słone masło
Obcy ludzie mówiący hallo gdy tylko dłużej na niego popatrzysz.
Uprzejmość i wyrozumiałość urzędnika w socjalu ( załatwienie numeru PPS)
Wszystko na telefon, co jest nie lada gratką dla tych ze słabą znajomością języka. Jak dziś pamiętam aktywację konta internetowego do banku. kazała mi podać pierwszą a innym razem czwartą cyfrę z kodu aktywacyjnego i za grzyba, za 5 razem mi konsultant pomógł big_smile
Kominki w każdym domu
Można wszystko zwrócić lub wymienić, nie robią z tego powodu największego problemu, nawet w aptece.
irlandzka whiskey. Tu ja poznałam i uwielbiam smile

Te na NIE które irytują mnie wciąż i z dnia na dzień się potęgują

- okna otwierane na zewnątrz. Jak w PL myłam raz na miesiąc tutaj raz na rok, a niektórych wcale bo się zwyczajnie nie dało.
- jak zniosę w łazience te dwa oddzielne krany tak dla mnie nie do przyjęcia takowe rozwiązanie w kuchni.
- brak podwójnych karniszy (czyli na zasłonki i firanę)
- nie wyciszone ściany (czasami zastanawiam się dlaczego zwyczajnie zasłon nie powiesili, skoro i tak nawet szept słychać w drugim pokoju
- wszech obecne wykładziny.


edit aha chciałam dodać jeszcze, nie wiem jak jest gdzie indziej ale tu u nas starsze Irlandki jak myją naczynia w misce z płynem do naczyń to tych naczyń juz nie płuczą. Znajoma opiekowała się starszą Panią i nie raz zdażało jej sie jeść budyń z pianką, bo zapomniała dodatkowo opłukać garneczek
I jeszcze jak siadają na toaletę to nie na deskę tylko bezpośrednio na porcelankę. Mówią że deska jest dla dzieci...... big_smile Pytani o nakładki dla dzieci nie wiedzą po co to jest.

cupcake tak!!

Slone maslo!!
Czy ktos kiedys niewinnie posmarowal kromke slonym maslem i dzemem?? big_smile
Niezapomniane doswiadczenie.

Tez widzialam ten brak plukania naczyn w UK!! Szok. Moja kolezanka, ma dwojke dzieci, umyla w misce talerz, nie oplukala, postawila na suszarke...Zbaranialam...:D

A co do powietrza to mam odwrotne doswiadczenia. Jak dla mnie w UK powietrze nie ma zapachow. Owszem jest czyste ale nie pachnie jakos specjalnie...
Ale irytuje mnie fakt ze w UK powietrze nie pachnie...To jakies takie..nienaturalne.

xena a u nas sa ogrodzenia od frontu. Ja akurat mam niskie ale juz nieco dalej maja normalne sciany pobudowane. Moze to zalezy od dzielnicy? Takie np jakies specjalne pod wzgledem stylu nie moga miec przednich ogrodzen ze wzgledu na charakter nieruchomosci? smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

28

Odp: Szok kulturowy
Olinka napisał/a:

Natomiast co do powstrzymywania swoich potrzeb i wzajemnego stresowania się, to tylko można nabawić się nerwicy wink.

"Tambylcy" nie maja z tym żadnego problemu.
Po 2-3 dniach nawet turystom "to" się reguluje wink

Czy to przez ten klimat ;D

Czego jeszcze, nie można robić po 22?
Szczekać.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

29

Odp: Szok kulturowy

A to z tym bym problemu nie miała bo z natury nie szczekam big_smile

30

Odp: Szok kulturowy

W UK zaskoczyli mnie mili ludzie. Uśmiechają się na ulicy, w sklepie, ekspedientki bardzo miłe i chętne do pomocy. No i wciąż za coś przepraszają smile nawet jak ktoś na nich wpadnie smile
Starsi ludzie w galeriach handlowych na zakupach.. u nas babci w takich sklepach jak na lekarstwo.
W niedzielę rano bardzo dużo  ludzi w knajpkach i kawiarniach na śniadanku smile
Tam inaczej podchodzi się do starości- u nas starość to kościół i tv, a tam kluby, kawiarnie, puby, sklepy itp.

Głupia stałość jest ulubieńcem ciasnych umysłów
*Ralph Waldo Emerson

31

Odp: Szok kulturowy
Catwoman napisał/a:

A to z tym bym problemu nie miała bo z natury nie szczekam big_smile

...tylko powiedz to psu wink
czasem trzeba zakładać kaganiec, taki z tkaniny...na noc

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

32 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-01-11 23:28:32)

Odp: Szok kulturowy

To już zniewolenie. Ale to własnie kraje zachodu; czyściutkie, estetyczne, wszystko pod linijkę, ALE...  wink

A dzieciom też trzeba kaganiec zakłądać? (noworodkom)

33 Ostatnio edytowany przez dayzi (2013-01-11 23:38:55)

Odp: Szok kulturowy
Catwoman napisał/a:

A dzieciom też trzeba kaganiec zakłądać? (noworodkom)

Tak, to też jest ciekawe zjawisko. Trudno spotkać dzieci...w internatach i campusach pozamykali, czy co?

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

34

Odp: Szok kulturowy

Oooo  to pozytyw big_smile Jak dla mnie big_smile To aż się prosi zapożyczenia big_smile

35

Odp: Szok kulturowy

Ja najczęściej odwiedzam USA i tam niektóre zjawiska i ludzkie zachowania były dla mnie niemałym szokiem. Kilka przykładów:

- ludzie tam są niesamowicie mili, pomocni, otwarci i uśmiechnięci. Każda kasjerka w supermarkecie zagada, uśmiechnie się, zapyta jak się miewasz, na koniec zawsze życzy miłego dnia (lub, w sezonie, wesołych świąt). Przypadkowy zaczepiony człowiek na 99,9% zareaguje pozytywnie, porozmawia, pomoże.

- Jeśli chodzi o jedzenie, jest strasznie sztuczne w smaku, a do tego wszystko można kupić gotowe. Szczyt zdziwienia osiągnęłam, kiedy zobaczyłam na półce w supermarkecie kartoniki z... rozbełtanymi jajkami, gotowymi, by wylać je na patelnię i zrobić jajecznicę. Dla Amerykanina rozbić kilka jajek i wymieszać to najwidoczniej spory problem wink Oprócz tego ich majonez, pomimo znajomej marki (Helmann's), ma zupełnie inny smak niż nasz polski. Gdybym nie wiedziała, co jem, to nawet by mi do głowy nie przyszło, że to majonez. Zupełnie inaczej smakuje także ich chleb - bardziej jak chemicznie spulchniona wata, niż chleb. Szynka nie ma żadnego smaku poza słonym, podobnie ser.

- W USA po raz pierwszy w życiu widziałam osobę tak otyłą, że poruszała się na elektrycznym wózku (sterowanym za pomocą "joysticka"). Tam zresztą często można spotkać osoby z ogromną nadwagą, w Polsce taki widok jest rzadki w porównaniu ze Stanami.

- Amerykanie faktycznie czasem porażają swoją niewiedzą i ignorancją. Kiedyś zostałam zapytana przez Amerykankę o to, czy w Polsce uczą mnie angielskiego w szkole (wtedy jeszcze byłam w liceum). Odpowiedziałam, że tak, ale angielskiego brytyjskiego. Na to ona spytała, czym się różni brytyjski angielski od amerykańskiego, oprócz akcentu. Kiedy zaczęłam jej tłumaczyć, że niekiedy pisownią, podałam jako przykład różnicę w pisowni słowa "color/colour", to zdziwiła się, że po co Brytyjczycy tak pozmieniali ten język... Amerykanie wydają się być przekonani, że cały świat kręci się wokół ich kraju.

- Panuje tam straszna panika związana z kupowaniem alkoholu przez nieletnich (przypominam, że można go u nich kupić od 21. roku życia - papierosy są dozwolone od 18., prawo jazdy można zrobić w wieku 16). Nieletniemu nie wolno nawet wejść do sklepu monopolowego, natomiast moja mama opowiadała, że była kiedyś świadkiem, jak niepełnoletnia kasjerka (często nastolatkowie dorabiają sobie w różny sposób) nie mogła sprzedać alkoholu i musiała zawołać starszą koleżankę, by ta nabiła klientowi wino na kasę.

- Toalety publiczne - tamtejsze przyprawiają mnie o stres, nie cierpię z nich korzystać. Wszystko dlatego, że kabiny są niemalże prześwitujące - mocno wycięte drzwi na górze i na dole (tak, że widać nogi prawie od kolan w dół), a między drzwiami a ścianką jest na ogół spora szpara i do tego nie ma gwarancji, że drzwi się dobrze zamkną. Jakby ktoś się uparł i specjalnie patrzył, to korzystającego z kabiny świetnie widać przez te szpary wink Do tego spłuczki są zaprojektowane tak, że naciska się je nogą, a nie dłonią - jest coś na kształt pedału.

- Amerykanie prawie nigdzie i nigdy nie chodzą piechotą. Wszędzie jeżdżą samochodem, ewentualnie autobusem. Oczywiście w dużych miastach, jak np. Nowy Jork, trzeba chodzić, bo inaczej stałoby się w ciągłym korku. Jednak na prowincji, w małych miasteczkach nie ma nawet chodników. Jeśli chodzisz lub biegasz, to dla sportu, nikt nie chodzi tam po to, by się gdzieś dostać. W związku z tym, że wszędzie poruszają się samochodami, nie stanowi dla nich problemu przyjechanie na zakupy w domowych kapciach i dresie, a nawet piżamie.

Pomimo tych wariactw - uwielbiam ten kraj i jego kulturę wink

36

Odp: Szok kulturowy

Szokuje mnie fakt ze angielskie kobiety nie nosza rajstop. smile
Oki niektore nosza ale wiekszosc zaklada np pencil skirt i gole nogi. Szlag... big_smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

37

Odp: Szok kulturowy
cupcake napisał/a:

Irlandia.


- okna otwierane na zewnątrz. Jak w PL myłam raz na miesiąc tutaj raz na rok, a niektórych wcale bo się zwyczajnie nie dało.

Fakt,zapomniałam o tym. W UK też tak jest. Zdziwiłam się a pierwszym razem.Umyłam tylko kawałek, ale nawet gorzej bo było widać ile umyłam. A potem mi wymienili na nowe więc miałam spokój. Oni tu po prostu zamawiają firmy do mycia okien. I Polki do sprzątania domów smile Mojej oszczędnej duszy nie przyszłoby do głowy płacić za coś co mogę zrobić sama smile

cupcake napisał/a:

- jak zniosę w łazience te dwa oddzielne krany tak dla mnie nie do przyjęcia takowe rozwiązanie w kuchni.

Prawda,ale o tym wiedziałam bo byłam na wycieczce w liceum. Poza tym już sami z tego rezygnują. Nie wszędzie - np na Victoria Station.

cupcake napisał/a:

- wszech obecne wykładziny.

Tak,to szczyt luksusu.
Często w mieszkaniach do wynajęcia są 'benefits - carpeted throughout'. No żeby ich szlag - zero pomyślunku. Jak tam ze 100 czy więcej osób przed tobą mieszkało to co w tych wykładzinach musi mieszkać??? Mikrobiologiczne zoo!
Ale skoro omieszkaniach mowa -kolejny hit to elektryczne ogrzewanie!


cupcake napisał/a:

edit aha chciałam dodać jeszcze, nie wiem jak jest gdzie indziej ale tu u nas starsze Irlandki jak myją naczynia w misce z płynem do naczyń to tych naczyń juz nie płuczą.

No moja poprzednia landlady tak robiła. Nienawidziłam tej miski bo jaksię coś tłustszego umyło to ta woda robiła się obleśna.

Jak ja nienawidzę życia!

38

Odp: Szok kulturowy
Sadie napisał/a:

Szokuje mnie fakt ze angielskie kobiety nie nosza rajstop. smile
Oki niektore nosza ale wiekszosc zaklada np pencil skirt i gole nogi. Szlag... big_smile

Zapomniałaś dodać że robią to przez okrągły rok, grudzień, styczeń i luty właczając. Plus te dzieci zasuwające do szkoły w sweterkach przy -7 C.
Śnieg wyzwala u nich poczucie zimna.A skoro o śniegu mowa big_smile big_smile big_smile
Słyszeliście o kraju który pogrąża się w kompletnym chaosie (praca jest zamknięta smile ) jak spadnie 5 cm śniegu?

Jak ja nienawidzę życia!

39

Odp: Szok kulturowy

Grecja!

40

Odp: Szok kulturowy
dayzi napisał/a:

Szwajcaria

Szacunek do ludzi, rzeczy i własności. Życie w dobrobycie, chyba wpływa na ich spokój wewnętrzny. Nie zdarzyło mi się (a bywam co 2-3 lata) słyszeć krzyczącego Szwajcara.
22 :00-to godzina kiedy Szwajcar śpi, nie dzwoni....nie spuszcza wody, by nie zagłuszać odpoczynku sąsiadowi smile

A to nieźle big_smile Miałabym przechlapane, bo nawet jak śpię, to zazwyczaj obudzę się w nocy na siku chociaż raz albo dwa tongue Czasem zdarzało się więcej. U nas na szczęście wc nie hałasuje smile

Pozdrawiam i chętnie poczytam co piszecie, dobrej nocy.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

41

Odp: Szok kulturowy

Szok kulturowy ? Ja przeżyłam "finansowy" w Niemczech. Prawie wszystkie ceny mają końcówkę o,99. Tam NIKT nie powie:
- Niech pani nie szuka.
Tam NIKT nie odejdzie od kasy bez tego jednego centa.
Obecnie, w niektórych sklepach pojawiła się akcja tzw. zaokrąglania ceny, tzn. ten jeden cent reszty jest przeznaczany na różnorodne akcje charytatywne ( najczęściel na szpitale dziecięce ).
U nas rezygnuje się nawet z dwóch złotych ( byłam świadkiem niejednokrotnie...).
Skąpstwo czy szacunek do zarobionego pieniądza ?

Nie musimy akceptować cudzych przekonań... ale musimy akceptować prawo innych do ich posiadania.

42

Odp: Szok kulturowy

Florka65, w wielu krajach ceny kończą się .99. Toma coś wspólnego z naliczaniem podatków chyba. Ale w UK też nikt nie mówi 'nich pani nie szuka. Nawet w sklepach 99p gdzie prawie każdy potrzebuje kilka 'p' reszty zawsze ją wydają. Plus nigdy nie proszą o 'końcówkę'.

Jak ja nienawidzę życia!

43

Odp: Szok kulturowy

witam wszystkich serdecznie ja mieszkam w angli a zdziwilo mnie tu bardzo jezyk i kultura dziwna  jesienia dzieci hartuja itp sklepy auta nie to co w  polsce smile tesknie bardzo za  rodzinnym miastem za domem sad

44

Odp: Szok kulturowy

jezeli macie  u uk dom z ogrodkiem to moge wam napisac cos o sobie co mnie spotkalo  bedziecie w sssszzzzokkku naprawde

45

Odp: Szok kulturowy

Nie słyszałam też, żeby ktoś z toalety korzystał. Nie wiem czy jeszcze ale kiedyś za to groził chyba mandat.

Istne państwo policyjne. W tych wszystkich "mega nowoczesnych i postępowych" krajach zachodu to się im chyba w głowach poprzewracało. To mi przypomina jakąś hodowlę bydła, za przeproszeniem. Postęp postępem, ale żeby państwo się wpychało nawet w tak osobiste sektory??? To jest dla mnie CHORE i nazywajcie mnie zaściankową i zacofaną osobą- ale już wolę pewne "zacofanie" niż niektóre absurdy Zachodu!!!!!

Szok kulturowy ? Ja przeżyłam "finansowy" w Niemczech. Prawie wszystkie ceny mają końcówkę o,99. Tam NIKT nie powie:
- Niech pani nie szuka.
Tam NIKT nie odejdzie od kasy bez tego jednego centa.
Obecnie, w niektórych sklepach pojawiła się akcja tzw. zaokrąglania ceny, tzn. ten jeden cent reszty jest przeznaczany na różnorodne akcje charytatywne ( najczęściel na szpitale dziecięce ).
U nas rezygnuje się nawet z dwóch złotych ( byłam świadkiem niejednokrotnie...).
Skąpstwo czy szacunek do zarobionego pieniądza ?

To akurat uważam za bardzo dobre. To po prostu gospodarność. A tak w ogóle to nieraz słyszałam od ekspedientki "mogę być winna grosik?" a jak jeden jedyny raz mi zabrakło DOSŁOWNIE TEGO JEDNEGO GROSZA, bo jakoś źle obliczyłam, to ta sama ekspedientka, u której "kasowałam się od lat" miała wielki problem, całe szczęście kobieta dobrej woli stojąca za mną dorzuciła jej na otwartą łapę tego jej grosza. I bez łaski, od tej pory domagam się bezwzględnie MOICH pieniędzy, choćby był to tylko jeden grosz. Jak to mówią- grosz do grosza... tongue

46

Odp: Szok kulturowy

W UK??
-Pakują mi zakupy w reklamowki, i zanim nie odejde od kasy ,nie bedą mi mieszac  sąsiada za mną produktow z moimi, tylko slooow, bez pospiechu i jeszcze czas przy wydawaniu reszty,na grzeczną uprzejmą wymiane zdan jak minąl dzien
-Policja czesto przepuszcza mnie w przejsciu tam gdzie nie ma pasow ani zółtych kulek,tylko normalka jak nic nie jedzie ,gdy widzieli nieraz ze sie czailam z przejsciem w "zakazanym miejscu" pomachali ręką abym szła
-nie zatrzymuja chodnikowego przechodnia,ktory idzie sobie spokojnie grzecznie z pracy z puszką piwa w ręku,i nie ma wyscigu maratonow w wypisywaniu o byle gucio mandatów
-sznurki w łazience jako wlącznik swiatla mnie sporo razy zadziwil, nawet w powazanych renomowanych biurowcach
-w zyciu nie spotkalam tam bezpanskich psów ,lub chodzących bez smyczy na luzie (pomijam parki do wybiegania sie czworonoga),one nawet mało kiedy szczekają,jakies "nieme" czy co?,a kocury są tam takie spasione (sterylizacja i kastracja- slusznie )Są bardzo wyczuleni co do tematu zlego taktowania zwierząt,nie ma ignorowania jakichkolwiek zgloszeń-cieszy mnie to bardzo
-Nie widzialam przydroznych prostytutek ani autospopowiczow,gdzie u nas w Pl to jest plaga
-W swietnym stanie koleje, najgorsza klasa pociągu, to u nas nawet Inter City nie siega takiej klasy i wygody,cicho, nie ma podskokow do sufitu,ani bagaze na glowe nie spadają
-Wiele spraw urzędowych moglam załatwic przez tel,bez osobistego wstawiennictwa sie
-To co mnie zrazilo,przerazilo, to dzieci w wieku 4-5 lat nadal jezdzą w spacerowce ,i o zgrozo czasami jeszcze pielucha i smoczek, nie,nie mowie tu o 2 latku,ale o 4-5 latku hmm Dla niektorych nich to nic szokujacego
-Zostawilam 9 latke przed wejsciem do Asdy,by czekala na mnie przy wozkach,jesli nie chciala za mną wchodzic bo marudzila,no to nie, zostala,a gdy wychodzilam juz z marketu zauwazylam Mezczyzne z punktu ochrony przy niej,rozmawiali co nie co,poinformowal mnie,że dzieci nie mogą bez opieki zostawac przed sklepem,no coz, jak wygladała na niespelna 7 letnie dziecko to moze  stąd ta jego reakcja,wsumie to bylo z troski i uprzejmosci,a nie zlosliwosci.Od tego czasu to wchodzi i juz w marketach przed kasami na ławeczce czeka,a nie jak wtedy na zwenątrz przed wejsciem

Nie mieszkam w Uk, ale sporo razy tam  przebywam delegacyjnie jak i prywatnie

47 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-01-13 06:03:39)

Odp: Szok kulturowy
dayzi napisał/a:

Jeszcze jedna historia mi się przypomniała.
Amsterdam
Wieczorem Holender pije, w nocy na czterech wraca...a rano  pachnący w garniturku rowerem do roboty pomyka.
Albo jeśli dzień wolny...w piżamie i papusiach do sklepu. Bardzo sympatyczny widok.
Jak proszę moje dziecko, żeby do sklepu pobiegło mniej jak 100m...to najpierw głowę myje, itd.

A to ciekawe...
Bardzo ciekawe...

Niczego takiego nie zauwazyłam. No...ale sry...ale Amsterdam....a jakieś głupie zapomniane miasteczko...Warszawa a jakas miescina...no w sumie...
smile

Jeśli chodzi o Holandię to szok...tam nie ma czegoś, jak ciocia,wujek...pani...wsio na Ty...
Siedzisz spokojnie, na lawce...podchodzi jakas pani i napiernicza ci pol h...widzi, ze nie rozumiesz jej, ale ona sie sie zaciesza, i pokazuje na migi...za chwilke przychodzi chlopak z fretka na smyczy,ona ci wlazi na kolana, i sie lasi (fretka,nie pani)...no w Polsce strzepnelabym to to...z siebie....to ten do mnie znow, swoje szkerszkeszekeszesz...
i po inomoigu,polsko,angielsko...czyms tam - dogadywanie sie...wychodzi na to...ze na tym osiedlu,gdzie teraz mam zaszyt siedzieć mieszka 45 polskich rodzin big_smile
Ucieszylam sie...
A Polakow ni slychu ni widu smile



Holendrzy sa ok,sympatyczni.wyrozumiali...maja swoje "rytualy' jak My...ale bez przesady.

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

48

Odp: Szok kulturowy

Co do Szwajcarii, mam pomysł! By w każdym mieszkaniu na wyposażeniu było  co najmniej kilka par stoperów do uszu- i problem rozwiązany big_smile

49

Odp: Szok kulturowy

Jeszcze jedna, wydaje mi się bardzo ważna sprawa - pasy dla pieszych.
W Polsce możesz zapomnieć, że takowe istnieją, bo kierowcy, w chamski sposób, ignorują pieszych. Ja trzymam moje wnuki kurczowo za rękę, aby się , broń Boże, nie wyrwali ( jak to dzieci ) i przeszli . Przejście na drugą stronę graniczy z ryzykiem utraty życia albo kalectwa.
W Niemczech, czegoś takiego nie ma - samochody zatrzymują się natychmiast i bez problemu. Czasami dochodzi do absurdalnych ( a może nie...) sytuacji, kiedy kacza mama prowadzi swoje stadko, a samochody stoją i czekają. U nas i kaczki i ludzie nie mają takich szans. Wstydzę się za polskich kierowców.
Wiem, że wszelkie uogólnienia są z reguły fałszywe i dlatego przepraszam tych kuluralnych, bo wierzę, że tacy istnieją ?

Nie musimy akceptować cudzych przekonań... ale musimy akceptować prawo innych do ich posiadania.

50

Odp: Szok kulturowy
mortisha napisał/a:

W UK??
-Pakują mi zakupy w reklamowki, i zanim nie odejde od kasy ,nie bedą mi mieszac  sąsiada za mną produktow z moimi, tylko slooow, bez pospiechu i jeszcze czas przy wydawaniu reszty,na grzeczną uprzejmą wymiane zdan jak minąl dzien

O właśnie big_smile take your time big_smile U nas akurat nie ma darmowych reklamówek, ale jak mam sporo zakupów to ekspedientka wstaje i pomaga pakować, ja akurat nie lubię, bo często mieszają chemię z pieczywem, lub kładą chleb a na to ciężki napój. Zero logicznego myślenia. Ale chęci się liczą, to najważniejsze smile


co do przysłowiowego grosza smile Szlag mnie trafia w Polsce. Przez te 6 tygodni jak to byłam w wakacje w Polsce przyłożyłam do tego szczególną uwagę i nie zdarzyło się ani razu żeby sie ekspedientka nie zapytała o "końcówkę". Tutaj mi sie to nie zdarzyło nigdy, oprócz polskich sklepów oczywiście. Sama musze proponować jak mam np za dużo bilonu smile

W Polsce nawet jak miałam byłam tak okrutna, że nie dawałam. Wiem to wredne, ale jak tak można? Dlaczego tam ekspedienci muszą się rozliczać aż tak do grosza? chore. I tak do każdego. "a 46 groszy? a może 2,46? a może 12,46? Ludzie !!!!!!!!!!!!! wrrrrrrrrrrrr

51

Odp: Szok kulturowy

Tak samo jest w Norwegii smile. Prowadzący ZAWSZE przepuszczają pieszych smile. Natomiast moja znajoma stad była kiedyś w Polsce w Krakowie. Mówiła, ze była przerażona, kiedy prawie ja samochód zabił, bo nie zatrzymał się jej na pasach!!!  Oni zawsze wychodzą z założenia, ze będą mieli pierwszeństwo i nawet nie rozglądają się czy coś jedzie smile Polska szybko sprowadziła ja na ziemie i teraz pewnie uważa i się rozgląda wink
Norwedzy są w szoku, ze u nas można kupić alkohol na stacji benzynowej. Uważają to za kompletny bezsens smile.

Największą sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się diabłem

52

Odp: Szok kulturowy

Jeśli chodzi o przejścia dla pieszych itede., to mistrzem świata jest Grecja- tam pasy nie zobligują do niczego, a nie ma co życia narażać, gdy widzi się auto hen hen w oddali bo ono w ciągu sekundy jest przy nas- i czy wyjdziemy z tego żywi czy martwi.;....  no a kierowcy jeżdżą pod wpływem alkoholu i nikt tego aż tak nie egzekwuje.
Poza tym... kierowcy NAPRAWDĘ nie są aż tak ostrożni jeśli chodzi o ludzi idących szosą (a chodników często tam brak) i wielu polskich turystów już zginęło pod kołami jakichś większych aut, bo kierowcy nie są tak czujni jeśli chodzi o pieszych.

53

Odp: Szok kulturowy

Mistrzem świata jest Meksyk. Tam nie istnieje żadne prawo jazdy. Kupujesz samochód, rejestrujesz go i "szerokiej drogi" - dosłownie i w przenośni. Tam żadnego kierowcy nie obchodzą ani pasy, ani światła na skrzyżowaniach. Naród pilnuje się sam i wypadków jest,  o dziwo, mniej niż w jakimkolwiek kraju. A kraj, cudny !!!!

Nie musimy akceptować cudzych przekonań... ale musimy akceptować prawo innych do ich posiadania.

54

Odp: Szok kulturowy

Ja bym się w Meksyku bała mieszkać- w końcu uciekają tam wszyscy, którzy nie chcą, by ich prawo doścignęło wink

55

Odp: Szok kulturowy
Florka65 napisał/a:

Mistrzem świata jest Meksyk. Tam nie istnieje żadne prawo jazdy. Kupujesz samochód, rejestrujesz go i "szerokiej drogi" - dosłownie i w przenośni. Tam żadnego kierowcy nie obchodzą ani pasy, ani światła na skrzyżowaniach. Naród pilnuje się sam i wypadków jest, o dziwo, mniej niż w jakimkolwiek kraju. A kraj, cudny !!!!

Podobnie we Wloszech. To znaczy prawo jazdy nalezy miec ale zeby jakos scisle przestrzegano tam zasad to nie moge powiedziec. Jak pieszy nie zdazy uskoczyc w bok to jego wina big_smile
A i po chodnikach to wszelakie cudo jezdzi smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

Posty [ 1 do 55 z 130 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018