Ciągle w cieniu innych - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Ciągle w cieniu innych

Mam 18 lat i jestem zwykłą, przeciętną dziewczyną, jednakże moje kontakty damsko ? męskie jak do tej pory są na poziomie zerowym, nigdy nie miałam chłopaka etc. Czytałam już na tym forum kilka takich wątków i wielu dziewczynom z podobnym problemem zarzucane jest ciągłe siedzenie w domu przez co nie mają one możliwości nikogo poznać. Ja mam znajomych z którymi chodzę na piwo, jakieś imprezy na których poznaje nowych ludzi. Jednakże z każdą następną imprezą coraz bardziej odechciewa mi się na nie chodzić. Od zawsze jestem w czyimś cieniu, w podstawówce tak było, w gimnazjum no i teraz w liceum. Nie jestem typem przebojowej osoby. Jestem raczej nieśmiała, skryta, wśród wielu nieznajomych nie czuje się komfortowo, żeby się otworzyć muszę lepiej poznać ludzi. Staram się z tym walczyć jednak mi to nie wychodzi. Na imprezie, kiedy jestem rozluźniona po alkoholu czasami sama zagaduje do znajomych moich znajomych, staram się nawiązać jakiś kontakt i zazwyczaj znajduję z nimi wspólny temat. Ale co z tego, skoro na następny dzień żadna z tych osób mnie nie pamięta ? ( Już nie raz zdarzyło się tak że szłam z koleżanką na imprezę gdzie obie znałyśmy garstkę osób po czym nawiązałyśmy nowe znajomości z podobną ilością osób. Na następny dzień owa koleżanka dostaje multum zaproszeń do znajomych na facebooku (tak, wiem, że ilość  znajomych nie zawsze się przekłada na ?jakość? i nie o to mi chodzi) a ja żadnego. Chłopak którego ona widziała przez 10 minut a z którym ja rozmawiałam dłuższy czas pisze do niej z pytaniem jak się bawiła, co słychać i czy przyjdzie na następną imprezę. I nie chodzi mi tutaj tylko o płeć przeciwną). Oczywiście nie winię tutaj w żadnym stopniu nikogo, tylko samą siebie. Czasami jest mi po prostu przykro słysząc o następnym chłopaku, który do niej ?zarywa? a mną się ciągle nikt nie interesuje.

Z tego co czytałam w innych wątkach piszecie, że coś takiego może wynikać z niskiej samooceny i moja właśnie taka jest. Nie łatwo jest pokochać samą siebie, swój wygląd. Czasami, przed wyjściem z domu spoglądam w lusterko i myślę sobie ?nie jest źle, dzisiaj całkiem ładnie wyglądam? ale potem czar pryska. Widzę na ulicy, w szkole wszystkie te ładne, świetnie ubrane dziewczyny i myśli, które miałam przed wyjściem z domu zostają stłumione. Na pewno padną jakieś komentarze, że musze o siebie dbać etc. Z góry napiszę, że dbam o siebie, maluję się (niestety mam cerę trądzikową i leczę się u dermatologa), staram się modnie ubierać ( i wydaje mi się że akurat to mi się udaje). W dodatku chyba jeszcze nigdy, przez te 18 lat mojego życia nie usłyszałam żadnego komplementu. Wręcz przeciwnie, na jakiejś z imprez usłyszałam od chłopaka, że jestem brzydka, co zdecydowanie nie było miłe. Jednakże zachowałam dobrą minę do złej gry, uśmiechnęłam się i rozmawiałam dalej ze znajomymi jak nigdy nic.

Podobno ważnym elementem w człowieku jest uśmiech (wszędzie można przeczytać, że z uśmiechem na twarzy każdy jest piękny). Uważam siebie za pozytywną osobę, uwielbiam się śmiać (pomimo niezbyt korzystnego uzębienia i średnio wyglądającego uśmiechu).
Nie wiem co jeszcze mogłabym dodać. Do tej pory się tym wszystkim nie przejmowałam, lecz za kilka miesięcy kończę liceum, pewien etap. Na studia chciałabym pójść pewna siebie i zadowolona z życia, odmieniona, lecz nie mam pojęcia jak to zrobić.

(Jeżeli ktoś wytrwał do końca, to dziękuje za poświęcony czas na czytanie moich żali, mam nadzieję, że nie wyszło chaotycznie i że zostałam w miarę zrozumiana smile)

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez zielonykwas (2013-01-05 01:27:30)

Odp: Ciągle w cieniu innych

Hej, ja wytrwałem do końca. Nie martw się, będzie dobrze. Podobnie jak ty ma większość osób. Myślę, że w społeczeństwie jest tak, że 90% ogółu ludzi interesuje się 10% najbardziej atrakcyjnych (subiektywnie), a pozostałe 10% interesuje się pozostałymi 90%.
Dlatego pewnie większość osób uważa twoją koleżankę za bardziej atrakcyjną, ona może być niewiele bardziej ale jednak jest (w oczach ogółu). Dlatego wszyscy zarywają na początku do najwyżej ocenianej.

Ja ci mogę poradzić z pozycji faceta, że jednak powinnaś się bardziej otworzyć na imprezach na nieznajomych. Oczywiście zachęcam tylko do rozmowy + lekkie znaki zainteresowania. Na imprezach faceci szybko odpuszczają, bo wiedzą, że czekają na nich inne możliwości np. alkohol, gadka z kumplami, inne kobiety. Spróbuj podtrzymywać nieustanne zainteresowanie ale zarazem nie bądź przez cały czas na tym samym poziomie emocjonalnym. Zmieniaj ton i wysokość głosu, raz się śmiej raz mów o czymś poważnym itp.
Zapytaj dobrych koleżanek co o tobie sądzą one i żeby przy następnej okazji jak będą gadały z facetami to żeby ich poprosiły o wypowiedź na twój temat. Może za bardzo się skupiasz na jednej rzeczy? Może na rozmowie? Może na własnych ruchach? Może na wyglądzie, albo jesteś zachowawcza żeby się nie ośmieszyć? Człowiek musi być różnorodny żeby być atrakcyjny dla większej ilosci osób.
Pozdrawiam. Trochę zagmatwałem, ale próbowałem pomóc.

edit: Próbuj mało zdecydowanych facetów subtelnie nakierowywać na to co byś chciała osiągnąć, czyli żeby cię zaprosili na kawe, albo potańczyli, nie wiem co cię zadowoli.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018